Article View: pl.hum.x-muza
Article #30044ENH2008
From: Michal Olszewski
Date: Sun, 27 Jul 2008 19:31
Date: Sun, 27 Jul 2008 19:31
48 lines
3268 bytes
3268 bytes
Mądre głowy twierdzą, że tegoroczny festiwal we Wrocławiu pobił wszelkie rekordy. Między innymi rekord temperatury. I podobno filmy były na wyższym poziomie niż dotychczas. Nie kłócę się. Widać po prostu miałem pecha przy wyborze repertuaru dla siebie. Jest też możliwość, że to ja odstaję poziomem. W tym roku miałem czas tylko na cztery seanse. "No. 2" to mój nowozelandzki pick. Strasznie mnie osłabili, gdy przed pokazem była krótka prelekcja na temat tego filmu w kontekście historii kina Nowej Zelandii. Nie lubię nigdy oglądać studia piłkarskiego przed meczem, bo wolę zamiast gadających głów zobaczyć akcję. Po co o tym gadać? Nie lepiej po prostu zobaczyć i samodzielnie wyciągnąć wnioski? Po projekcji stwierdzam, że króciutki wykład był chyba mądrzejszy od samego filmu. "No. 2" to przeciętny obyczaj, jakich jest na pęczki. "Jedzcie, to jest bowiem ciało moje" to typowy przykład festiwalowej miny przeciwpiechotnej. Jest dobrze ukryta, żaden internetowy opis nie sugeruje kataklizmu. A siłę rażenia ma potężną. Podczas seansu połowa ludzi opuściła salę. Artystyczny gniot. Chodzi o poszukiwanie nowych form przekazu. Ja chyba - i tu nie żartuję - na chwilę zasnąłem, bo zupełnie nie pamiętam, co było w środku filmu. "Milczenie Lorny" wygrało Złotą Palmę za scenariusz. Historia na poziomie dobrej telenoweli. Z drobnym wątkiem gangsterskim. Teraz już wiem, co oznacza Złota Palma za scenariusz. Cytując poetę: won't get fooled again. Moim czwartym seansem był godzinny przegląd animacji Pjotra Sapegina w ciasnym podziemiu kina Warszawa. Prawie wszystkie filmiki rozrzucone gdzieś między klasą średnią niższą, a średnią wyższą. Niektóre z nich można obejrzeć na youtubie za friko. Aria http://youtube.com/watch?v=39ajY_ITD8Y One day... http://youtube.com/watch?v=euJUs2Ubiak Był tam jeden wyjątkowy rodzynek. Nie ma go na jutubie, więc się nie podniecajcie (p2p nie sprawdzałem). Zwie się "Through my thick glasses". Trwa tylko kilka minut. Ale była to jedyna rzecz, która z tych czterech seansów naprawdę mnie wciągnęła. Dowiedziałem się między innymi, jak wyglądała hitlerowska machina wojenna. Filmik jest z 2005 roku, zebrał jakąś masę nagród i szczerze go polecam. Niestety nie trafiłem w tym roku na seans na poziomie zeszłorocznego "Bukaresztu", ani wyczesanego australijskiego "Magiciana". -- Submission? Hmm, that's a bit of a problem.
Technical Details
Message-ID:
<g6iifm$n6q$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: ENH2008 Date: Sun, 27 Jul 2008 21:31:58 +0200 Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl" Lines: 48 Message-ID: <g6iifm$n6q$1@inews.gazeta.pl> NNTP-Posting-Host: host-81-190-216-215.wroclaw.mm.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1217187126 23770 81.190.216.215 (27 Jul 2008 19:32:06 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 27 Jul 2008 19:32:06 +0000 (UTC) X-User: michal3033 User-Agent: Thunderbird 1.5.0.8 (Windows/20061025) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit