Article View: pl.hum.x-muza
Article #29834I am Legend (no spoilers)
From: Michal Olszewski
Date: Sat, 12 Jan 2008 15:41
Date: Sat, 12 Jan 2008 15:41
62 lines
3946 bytes
3946 bytes
Przed seansem leciał jakiś kuriozalny - ale w sumie widowiskowy - trailer. Zaczyna się od przedstawienia, że reżyserem jest twórca "Dnia Niepodległości". Pamiętacie pewnie ten filmik, w którym Goldblum z laptopem pokonał cywilizację obcych. Chyba zrobił to przez wi-fi - akurat techniczny aspekt jakoś mi umknął. A potem w tym trailerze piszą jeszcze, że ten sam twórca nakręcił "Day After Tomorrow". Pamiętacie pewnie ten filmik, w którym helikopterom silniki zamarzały w locie. No więc tym razem wydaje się, że Emmerich zmienia koncepcję. Jest to znaczący zwrot w karierze, polegający na tym, że nie będzie już w swoim filmie niszczył Nowego Jorku. Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby chciał się delikatnie podpiąć pod modę na "filmy historyczne" w stylu "Apocalypto" albo "300" - z tym, że jak to Emmerich mnoży wszystko x10. Jak film historyczny, to przecież nie może się dziać później jak "10.000 BC". Jestem ciekaw, jak wg Emmericha poluje się na mamuty (bo na obce cywilizacje to najlepiej przez wi-fi). Ale szczerze zainteresował mnie tym filmem, choć zdaję sobie sprawę, że poza efektownymi efektami niewiele się będzie za tym kryć. Ale do rzeczy. "I am Legend". Filmy o zombiakach zawsze interpretowałem jako wielką metaforę samotności w życiu każdego człowieka. Bo nieważne jak dużą masz rodzinę, ilu przyjaciół, jak grube ściany wokół siebie - wcześniej czy później dobierze się do Ciebie zombiak i Cię rozszarpie. I, kurna, metaforycznie rzecz ujmując, tak właśnie będzie. "I am Legend" podnosi uczucie samotności do potęgi. Obserwowanie Willa Smitha w pustym mieście jest dołujące tak bardzo, że potem na odtrutkę trzeba sobie obejrzeć coś w stylu Józka z Bagien na youtube.com. I dopiero wtedy wychodzi się na zero. Możecie sobie więc wyobrazić, jak głeboki dołek psychiczny serwuje "I am Legend". Może fajnie wygląda przejazd Mustangiem GT500 (almost) po zarośniętych ulicach - ale chwilę poźniej dopada człwoieka znowu uczucie przytłaczającej beznadziejnej samotności. Może już lepiej nawet przyłączyć się do tych zombiaków? Jasne, cera się zepsuje, ale przynajmniej będzie z kim pogadać. Reklamuje się ten film jako horror. I bardzo dobrze, bo "I am Legend" ma kilka mocnych horrorowych scen pierwszego sortu. Kojarzycie może to ujęcie ze "The Signs", jak w odbiciu telewizora widać stojącego nieruchomo aliena? Właśnie. W tle postapokaliptycznego NYC jest kilka smaczków w rodzaju plakatu filmu "Superman & Batman". Wygląda na to, że zabójczy wirus zatakował tuż po premierze. Zakończenie filmu jest, delikatnie ujmując, kontrowersyjne. Ale jak czytam teraz w wikipedii o alternatywnym zakończeniu, które byłoby naprawdę ostrym szorowaniem o dno, to w sumie obecnie może nie jest tak źle. Ciężko ten film polecić. Mnie on zwyczajnie zdołował. Za to wychodząc z kina, zauważyłem na ścianie plakat "The Happening" Shyamayalayana. Po kiego grzyba reklamować u nas teraz coś, co w Stanach pokażą dopiero w czerwcu? -- http://youtube.com/watch?v=i0s4OAMISN4
Technical Details
Message-ID:
<fman6d$d5l$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: I am Legend (no spoilers) Date: Sat, 12 Jan 2008 16:41:55 +0100 Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl" Lines: 62 Message-ID: <fman6d$d5l$1@inews.gazeta.pl> NNTP-Posting-Host: host-81-190-225-227.wroclaw.mm.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1200152589 13493 81.190.225.227 (12 Jan 2008 15:43:09 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 12 Jan 2008 15:43:09 +0000 (UTC) X-User: michal3033 User-Agent: Thunderbird 1.5.0.8 (Windows/20061025) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit