Article View: pl.hum.x-muza
Article #17401Re: best of 2002, anyone?
From: Sławomir Kuczera
Date: Mon, 06 Jan 2003 03:04
Date: Mon, 06 Jan 2003 03:04
158 lines
9392 bytes
9392 bytes
Witam!
No to i ja zrobię sobie małą retrospekcję 2002 roku, krok po kroku wedle
miesięcy (premiery w/g ukazania się w Polsce :)
Jeszcze tylko pytanie do Kamili - masz tak szczęśliwe życie, że dobry film
dla Ciebie to taki który prowadzi do samoumartwiania się, czy też ogólnie
lubisz "kino moralnego niepokoju"?
Styczeń:
+ relaksujący "Jay and Silent Bob Strikes Back" :) - już od czasu "Mallrats"
każdy kolejny film z tej serii potrafi mnie rzeczywiście rozbawić i dzięki
temu wiem, że czasem dobrze być prostym człowiekiem, którego bawi jak dwóch
facetów będąc totalnymi idiotami może przejść przez życie z podniesioną
głową :) A do tego na wszelkie życiowe zmartwienia mają jedną, prostą
formułę - "roll another blant" :)
Już tydzień po nich, mogłem więc z silnym duchem pójść na "Mullholand
Drive" - i te to dwa filmy uważam za najlepsze tamtego miesiąca.
- po drugiej stronie barykady "Driven", "Henryk Porter" i "Behind Enemy
Lines"... O ile co do pierwszego to wiadomo było czego się spodziewać, na
dubbingowanym Poterku miałem odruchy wymiotne tylko z powodu tłumaczenia (to
samo zresztą miało miejsce kilka dni temu... dobrze że 3-ka dopiero w
połowie 2k4 i być może do tej pory siostrzenica zacznie już sama chodzić do
kina :->)
no i Behind... żołnierze NATO i US Army w szczególności - jesteście
naprawdę zaj..., każdy z was ma tak umęczoną duszyczkę różnymi niepokojami
moralnymi, że postanowiłem Was wesprzeć duchowo i zrobiłem już sobie obok
łóżka ołtarzyk z posterami marines i navy i jeszcze tylko kadzidełka mi brak
:->
Luty:
+ Yt wos a gut manth :)
wot wos dy best wiadomo... FotR któremu udało się z Polski wykosić 7.5 m$
[megadolarów ;)] Dobry film, a dzięki Warnerowi mogłem się doooobrze
przygotować na odpowiednie jego przyjęcie. Poza tym chciałem już dzisiaj
szczególnie podziękować ludziom tego dbającego o swego widza dystrybutora
(żeby nie musiał martwić się o to, czy film będzie dobry, tylko przeczytać
jakiś artykuł o nim - chociażby z Rosji :)
Później "Monsters Inc." i moje "kino moralnego spokoju" - ciężko było mi
wybrać pomiędzy "Serendipity", "Legally Blonde", "Shallow Hal" i "Saving
Silverman" :-DDD
...no dobra... "Training Day" też :-]
- jak już wspominałem był to raczej dobry miesiąc jak na moje klimaty,
jednakże "Yamakasi" nie przepuszczę minusika [tak właśnie skojarzyło mi się
z wczorajszym Turniejem Czterech Skoczni i tekstem "Lucky Loser" :)]
Marzec:
+ Tak właśnie się zastanawiam nad tym, jak mogło zaistnieć takie
nagromadzenie chał jednego miesiąca... :)
'in plus' to chyba jedynie "From Hell"(za klimat i za Rozzzzzpruwacza :)
"Vanilla Sky" (***SPOILER***za to jak można wywalić zaawansowany komputer
kriogeniczny:) oraz "Black Hawk Down" (za efekty i kamerę :)
- "Black Hawk Down" (za wszystko inne), "Chopin. Pragnienie miłości" oraz
niewątpliwie A Bjutiful Mind - WHY OR WHY jak się zrobi film o ludziach
sprawnych inaczej, to one tyle zarabiają? - Czym te filmy do diaska mają
być - oczyszczającym doświadczeniem dla ludzi nie pokrzywdzonych przez los?
Powspółczują takim osobom przez te sto kilkanaście minut i z tego powodu
mają się poczuć lepiej? Za ułomnych to uznaję ludzi, którzy na filmach
takich jak ten rzekomo szczerze współczują owym poszkodowanym przez
los/naturę, by po wyjściu z kina przejść obojętnie koło osoby naprawdę
potrzebującej i pomyśleć sobie "shit happens". Pomijam już zlot Elvisów
(3000 Miles to Graceland) i skaczące cycki Britney (Crossroads) bo te dwa
filmy są u mnie już poniżej poziomu krytyki...
Kwiecień:
Top 3 hit - "Ocean's Eleven" - a jednak można jeszcze zrobić wysokobudżetowy
film sensacyjny, który jest TYLKO I WYŁĄCZNIE dobrym filmem sensacyjnym, a
nie retrospektywnym rozważaniem o koziej trąbce i dylematach ciotki Weroniki
nad chorym na Alzheimera Bronisławem ir sth...
Pozostałe dwa to "K-Pax" i "Spy Game". Jak komuś zależy to opiszę za co, ale
teraz mi się nie chce więc może w następnym poście ;)
Top 3 shit - "The Scorpion King" - Geez, jak ja nie mogę ścierpieć tych
zhamerykanizowanych starożytnych... "Dieu est grand, je suis toute petite" -
rozumiem dystrybutora, że chciał zarobić na wielkiej popularności Audrey
Tautou, ale dlaczego sprowadzając tak badziewny film??? I dlaczego na niego
poszedłem?!? Zawsze byłem wielkim miłośnikiem europejskiego kina a w
szczególności angielskiego i właśnie francuskiego, ale po tym filmie
doznałem rewizji poglądów, że nie wszystko co francuskie dobrze się
ogląda... No cóż - c'est la vie. A trzeci to "Avalon" - chociaż... no cóż,
przynajmniej zobaczyłem sobie Wrocław z innej perspektywy ;-)
Maj:
+ misa być young padawan, więc dzieło Georga jest dla mnie "tres magnifique
et numero uno" :)
"Monster's Ball" za ciało wiadomo kogo ;-P, "Gosford Park" - za to, że
myślałem...
- "Iris" - do dziś zastanawiam się, co mnie podkusiło żeby pójść na ten
film?!? :-/ "Hart's War" - za II wojnę...
Czerwiec:
+ "The Ice Age" - za wiewiórkę (czy co to było) z szyszką i całą resztę -
jak dla mnie najlepsza bajka roku; "Mothman Prophecies" - zastanawia mnie do
dziś, czy przed katastforą WTC też pojawiały się te istoty, tak jak rzekomo
przed awarią w Czarnobylu (a przynajmniej tym się podpierali w filmie); "40
Days and 40 Nights" - ja bym pewnie wytrzymał :-) i "Impostor" - też dobry
- "Dzień Świra" - kretyński film dla kretynów, komu się podobał ma od razu u
mnie minusa, bo oznacza to że coś nie tak z jego psychiką ;-> NAJWIĘKSZA
PORAŻKA ROKU.... "Szpajder-Man" - czy hamerykańcy na Hulk'u też będą sikać
w majty? "Bloody Sunday" bue bue bue.... jak to szło? IRA - "Mój dom, to te
szare ulice..." :)
Lipiec:
+ pfff... mało filmów było :-/ niewątpliwie "Lilo & Stitch" i lekki
dreszczowiec "Joy Ride" (nick 'Rusty Nail' rlz!)... "Time Machine" (za
morfing terenu w czasie przenoszenia się w czasie i spadający na Ziemię
Księżyc :-P)
- "Resident Evil" (za to, że Leeloo w 5tym elemencie była 100x lepszą
osobowością :)
Sierpień:
+ "e=mc^2" - JEDYNY polski film który mi się w zeszłym roku podobał, "Snow
Dogs" - za gryz w ucho, "Scooby-Doo" za Pamelę, oraz spódniczkę pokonującą
siłę ciążenia :)
- "MiB2" - za wtórną wtórność, "Sum of All Fears" - za to, że ruskie
samoloty były już rzekomo nad Polską a oni dopiero debatowali o kontrataku,
"Ziemia niczyja" - za to że dostała Oskara zamiast Amelii
Wrzesień:
+ "The Affair of the Necklace" - taką skórę powinna mieć kobieta :) [+
muzyka], "The Black Knight" za Florencję i Normandię ;) oraz całą resztę,
"Dragonfly" - za wprowadzony klimat (spartaczony wszakże banalnym jak dla
mnie zakończeniem)
- "Pianista" - za II wojne, żydów i nazistów (po prostu wychodzą mi już
uszami); "Gwiazdor" - ale potrafi gościu przeklinać, no k***a za***iście :)
oraz "Heaven" - za łysą Kate Blanchett - Z TEGO POWODU MIAŁEM KOSZMAR!( y
los karabinieros hue hue) Nie trawię tej aktorki "fest a fest" a tutaj to
już była tragedia :(
Październik:
jak dla mnie kolejny słaby miesiąc
+ "Van Wilder" - za krawcową z lizakiem; "xXx" - za to, że do dzisiaj nie
wiem, skąd owa rosyjska agentka przez te wszystkie lata czerpała kasę;
- "Edi" - za polską rzeczywistość; "Zemsta" - za polską rzeczywistość w
światku producentów filmowych; "Red Dragon" - chłopaki, ileż można :(
Listopad:
najlepszy filmowy miesiąc zeszłego roku!!!
+ "Life or Something Like It" - za boską Angelinę i za moje znakomite
tłumaczenie tego filmu ;) "Eight Legged Freaks" - ZA WSZYSTKO!!! Najlepszy
pastisz od naprawdę dawien dawna ("What the f.ck was that? - Spider, man!"
:) "The Ring" - jak ja lubię kiedy dziewczyna ze strachu mocno ściska mnie
za rękę ;) "Ali G Indahouse" - jak to szło? Shave'n'Heaven? ;)))
- "Signs" - za to, że nie jestem astmatykiem i czeka mnie śmierć ;)
Grudzień:
pusto było...
+ "Slackers" - bo takie filmy lubię ;) "The Tuxedo" - za opcję 'Demolition'
;)
- "Swimf@n" - nudne było...
Hit me!
Pozdrawiam
--
Sławomir Kuczera skuczera@go2.pl
---Odi prophanum vulgus, et arceo---
Technical Details
Message-ID:
<27809-1041822264@as4-240.swic.dialup.inetia.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!news.internetia.pl!not-for-mailReferences:
<rspe1vg9mf763fh8ajj38gqimieqqqg3hb@4ax.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!news.internetia.pl!not-for-mail From: Sławomir Kuczera <skuczera@go2.pl> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: Re: best of 2002, anyone? Date: Mon, 6 Jan 2003 04:04:13 +0100 Organization: Netia Telekom S.A. Lines: 160 Message-ID: <27809-1041822264@as4-240.swic.dialup.inetia.pl> References: <rspe1vg9mf763fh8ajj38gqimieqqqg3hb@4ax.com> NNTP-Posting-Host: as4-240.swic.dialup.inetia.pl X-Trace: nefryt.internetia.pl 1041822264 27809 195.114.178.240 (6 Jan 2003 03:04:24 GMT) X-Complaints-To: abuse@inetia.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 6 Jan 2003 03:04:24 +0000 (UTC) X-Server-Info: http://www.internetia.pl/news/ X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Tech-Contact: usenet@internetia.pl X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2720.3000 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit