🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

10 total messages Started by Tomasz Piotrowski Sat, 11 Nov 2000 00:13
Metal Christ Super Star
#343
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Sat, 11 Nov 2000 00:13
17 lines
1743 bytes
Do stolycy zawitał Teatr Rozrywki z Chorzowa. Jako osoba zasłuchana w wersji
oryginalnej, zastanawiałem się jak sobie dadzą radę. Dali. Bardzo dobrze
nakreślone postacie (no może prócz Piłata, który był jakiś taki mało
wyrazisty), doskonale dobrane głosy (szczególne brawa za rolę Marii
Magdaleny), choć Balcar mógłby częściej używać tego bardziej "niegrzecznego"
brzmienia.
Scena pojmania Jezusa, przedstawiona jako medialne wydarzenie z
dziennikarzami i fotoreporterami, daje do myślenia i sprawia, że całość
bardziej wpasowuje się w dzisiejszą rzeczywistość. A co to się działo na
dworze u Heroda... ;-)
I co tu dużo pisać - ta muzyka po prostu daje niezłego kopa... i ja...
facet... na ziemi... mocno nogami... a oczy wilgotne... ale to pewnie przez
te dymy ;-)).
A jak wróciłem do domu to w telewizji leciał Hair :-)) No to pozwoliłem
wpuścić sobie kolejny promień słońca...

T.
Re: Metal Christ Super Star
#344
Author: Radagajs
Date: Sun, 12 Nov 2000 06:59
39 lines
2502 bytes
Użytkownik Tomasz Piotrowski <tomaszek@maniac.org.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8ui2sm$ood$1@news.tpi.pl...
> Do stolycy zawitał Teatr Rozrywki z Chorzowa. Jako osoba zasłuchana w
wersji
> oryginalnej, zastanawiałem się jak sobie dadzą radę. Dali. Bardzo dobrze
> nakreślone postacie (no może prócz Piłata, który był jakiś taki mało
> wyrazisty), doskonale dobrane głosy (szczególne brawa za rolę Marii

PILAT MALO WYRAZISTY?
O_O
Dla mnie slaby byl Jezus...
Na tle Judasza i innych wypadal glosowo dosc slabo...
I nie wiem dlaczego , nie podobala mi sie tez Maria Magdalena... Chociaz to
, ze ma swietny glos , trzeba jej przyznac.

> Magdaleny), choć Balcar mógłby częściej używać tego bardziej
"niegrzecznego"
> brzmienia.
> Scena pojmania Jezusa, przedstawiona jako medialne wydarzenie z
> dziennikarzami i fotoreporterami, daje do myślenia i sprawia, że całość
> bardziej wpasowuje się w dzisiejszą rzeczywistość.

Popieram :)

 A co to się działo na
> dworze u Heroda... ;-)

Tia... Zlote majteczki , rozowe gatki... maximum pervertum :)
A w ogole Herod byl swietnie dobrany... Chociaz jego fragment jest jedynym
"normalno-musicalowym" kawalkiem :)

> I co tu dużo pisać - ta muzyka po prostu daje niezłego kopa... i ja...
> facet... na ziemi... mocno nogami... a oczy wilgotne... ale to pewnie
przez
> te dymy ;-)).

Heh :)
/me popiera :)
Re: Metal Christ Super Star
#345
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Mon, 13 Nov 2000 23:02
22 lines
1712 bytes
Użytkownik "Radagajs" <radagajs@manga.xcom.pl> napisał w wiadomości
news:8uleso$goe$1@news.tpi.pl...

> PILAT MALO WYRAZISTY?
> O_O

Tak, mam na myśli wokal, w porównaniu z wersją oryginalną.

>Dla mnie slaby byl Jezus...

I w zasadzie to nie on jest tu głównym bohaterem.  Judasz naprawdę dobry
(może tylko mógłby popracować nad dykcją - czepiam się;-)

>A w ogole Herod byl swietnie dobrany... Chociaz jego fragment jest jedynym
>"normalno-musicalowym" kawalkiem :)

Tak, a wychodząc słyszałem głos jakiejś rozpaczającej panienki, że to jej
rozbiło cały odbiór. Trochę ją rozumiem, bo na początku ta scena też mnie
raziła, ale po kilkudziesięciu przesłuchaniach odbieram ją jako ważny
element całości.

Tomasz
Re: Metal Christ Super Star
#346
Author: Radagajs
Date: Tue, 14 Nov 2000 06:17
42 lines
2395 bytes
Użytkownik Tomasz Piotrowski <tomaszek@maniac.org.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8uprs8$s87$1@news.tpi.pl...
> Użytkownik "Radagajs" <radagajs@manga.xcom.pl> napisał w wiadomości
> news:8uleso$goe$1@news.tpi.pl...
>
> > PILAT MALO WYRAZISTY?
> > O_O
>
> Tak, mam na myśli wokal, w porównaniu z wersją oryginalną.

Coz , nie wiem , nie widzialem wersji oryginalnej.... Ale mi sie ten Pilat
podobal :)

> >Dla mnie slaby byl Jezus...
>
> I w zasadzie to nie on jest tu głównym bohaterem.  Judasz naprawdę dobry
> (może tylko mógłby popracować nad dykcją - czepiam się;-)

Tak. Czepiasz sie :)
Jezus nie jest glownym bohaterem , ale wszystko sie wokol niego kreci...
Moglby byc lepszy , takze glosowo.

> >A w ogole Herod byl swietnie dobrany... Chociaz jego fragment jest
jedynym
> >"normalno-musicalowym" kawalkiem :)
>
> Tak, a wychodząc słyszałem głos jakiejś rozpaczającej panienki, że to jej
> rozbiło cały odbiór.

Heh :)

Trochę ją rozumiem, bo na początku ta scena też mnie
> raziła, ale po kilkudziesięciu przesłuchaniach odbieram ją jako ważny
> element całości.

A mnie w ogole nie razila , nie wiem czemu :)
>
> Tomasz
>
>
>
Re: Metal Christ Super Star
#347
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Tue, 14 Nov 2000 09:17
9 lines
1243 bytes
Użytkownik "Radagajs" <radagajs@manga.xcom.pl> napisał w wiadomości
news:8uql6b$doi$1@news.tpi.pl...

> Coz , nie wiem , nie widzialem wersji oryginalnej....

Ja też nie (leżałem jeszcze wtedy w beciku, no i kraj nie ten), za to
słucham jej dość często z płyt :-)

T.
Re: Metal Christ Super Star
#348
Author: Monika K-P
Date: Tue, 14 Nov 2000 09:47
34 lines
2300 bytes
zgubiłam się w cytatach więc nie piszę kto.. bo nie wiem.

> > > PILAT MALO WYRAZISTY?
> > > O_O
> >
> > Tak, mam na myśli wokal, w porównaniu z wersją oryginalną.

Mówisz o teatralnej wersji oryginalnej czy o filmie?

> > I w zasadzie to nie on [Jezus] jest tu głównym bohaterem.
Judasz naprawdę dobry
> > (może tylko mógłby popracować nad dykcją - czepiam się;-)

Czy to, że nie gra się głównej roli usprawiedliwia braki w
warsztacie? A zarzut złej dykcji to ,według mnie, nie żadne
czepianie się tylko jak najbardziej słuszne wymaganie widza.
Jeśli aktor musicalowy ma problemy z dykcją to widz ma problemy z
odbiorem spektaklu a nawet czasem z jego zrozumieniem. W musicalu
wszystko trzeba wyśpiewać: myśli, słowa a nawet wydarzenia. Więc
to po prostu _musi_ być zrozumiałe!

Ja widziałam gdyńską wersje "Jesus Christ Superstar" i to na
dodatek w  dziwny jakiś sposób wystawioną.. na Skwerze Kościuszki
a nie w teatrze. I gdybym nie znała tego musicalu na pamięć to
nie wiedziałabym o co chodzi. Fatalne nagłośnienie i problemy
dykcyjne spowodowały, że spektakl zamienił sie w zwykłą
kakofonię!
 Nie dziwi mnie więc, że widzowie wymagają od aktorów świetnej
dykcji a za jej brak potępiają.

--
puzdro
________
Monika  (dzień trzynasty)
Re: Metal Christ Super Star
#349
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Tue, 14 Nov 2000 11:26
17 lines
1715 bytes
To chyba do mnie :)

>Mówisz o teatralnej wersji oryginalnej czy o filmie?

Mam nagranie studyjne z roku 1970 oparte na wersji teatralnej (autoryzowane
przez twórców musicalu). W roli JC Ian Gillan (Deep Purple). Wszystko
cyfrowo zremasterowane i wytłoczone na 24-karatowym złocie :-)
Aby uprzedzić kolejne pytania powiem, że tego złota jest tyle, że jest to
przezroczyste, więc nie pytajcie się gdzie mieszkam ;-)))

>Czy to, że nie gra się głównej roli usprawiedliwia braki w
>warsztacie? A zarzut złej dykcji to ,według mnie, nie żadne
>czepianie się tylko jak najbardziej słuszne wymaganie widza.

Oj, nie było aż tak źle! Muszę powiedzieć, że w operze bywa znacznie gorzej.

T.
Re: Metal Christ Super Star
#350
Author: Monika K-P
Date: Tue, 14 Nov 2000 11:51
38 lines
2345 bytes

Użytkownik "Tomasz Piotrowski" <tomaszek@maniac.org.pl> napisał

> To chyba do mnie :)
>
> >Mówisz o teatralnej wersji oryginalnej czy o filmie?
>
> Mam nagranie studyjne z roku 1970 oparte na wersji teatralnej
(autoryzowane
> przez twórców musicalu). W roli JC Ian Gillan (Deep Purple).
Wszystko
> cyfrowo zremasterowane i wytłoczone na 24-karatowym złocie :-)
> Aby uprzedzić kolejne pytania powiem, że tego złota jest tyle,
że jest to
> przezroczyste, więc nie pytajcie się gdzie mieszkam ;-)))

ach, zazdrość mnie ogarnęła.. i bynajmniej nie w temacie złota
:-))
 Ciekawe, że obsadzano tu i ówdzie znanych rockmanów w roli
Jezusa... w Gdyni był to Piekarczyk (Andrzej? nie pamiętam
imienia. Wstyd mi) z TSA. I powiem Wam, że po latach, gdy
przyjechał zagrać to jeszcze raz, wypadł świetnie!!

> >Czy to, że nie gra się głównej roli usprawiedliwia braki w
> >warsztacie? A zarzut złej dykcji to ,według mnie, nie żadne
> >czepianie się tylko jak najbardziej słuszne wymaganie widza.
>
> Oj, nie było aż tak źle! Muszę powiedzieć, że w operze bywa
znacznie gorzej.

Opery nie lubię a musical kocham nad życie. :-) Więc zależy mi na
jego nieskazitelności a opery już nie :-)

--
puzdro
________
Monika  (dzień trzynasty)
Re: Metal Christ Super Star
#351
Author: Gedeon
Date: Wed, 10 Jan 2001 10:16
5 lines
1122 bytes
Na grupie jestem nowy, wiec przegapilem ten watek. czy Jesus... bedzie
jeszcze wystawiany i gdzie? czym rozni sie od wersji oryginalnej?
---
pozdr'
Gedeon
Re: Metal Christ Super Star
#352
Author: Eponina
Date: Wed, 10 Jan 2001 11:45
27 lines
1811 bytes
Użytkownik "Gedeon" <osrodek@administrator.k.pl> napisał


> Na grupie jestem nowy, wiec przegapilem ten watek. czy Jesus...
bedzie
> jeszcze wystawiany i gdzie? czym rozni sie od wersji
oryginalnej?

"Jesus Christ Superstar" jest w bieżącym repertuarze Teatru
Muzycznego w Gdyni. O ile wiem nie będzie grany w styczniu, a
lutowego repertuaru jeszcze nie zamieścili. Sprawdzaj na
http://www.teatrmuzyczny.tmiasto.pl.
Na stronę Teatru Rozrywki w Chorzowie nie bardzo mogę się dostać,
więc nie znam repertuaru. Ale z tego co pamiętam, tam też grają
'Jesus Christ Superstar".
Jeśli chodzi o oryginał, to co masz na myśli? Film? Muzycznie od
filmu teatralna wersja różni się jedną piosenką... no i tym czym
różni się teatr od kina ;-)))

pozdrawiam
Monika
--
//\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\//
     There's no business
      like show business
\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\//\\
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads