🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

3 total messages Started by rudziaFFka Sat, 04 Nov 2000 13:23
Dziady Leszka Kolankiewicza
#305
Author: rudziaFFka
Date: Sat, 04 Nov 2000 13:23
10 lines
1333 bytes
"Dziady teatr swieta zmarlych" Leszka Kolankiewicza - polecam Waszej uwadze,
moze to rozrusza liste?
Na haslo - polski teatr - czy skojarzenia nie biegna w innym, niz owym
sakralnym kierunku? Spotkania z umarlymi, ich poszukiwania - Kantor,
Grotowski, Swinarski. Czy faktycznie misterium teatru polskiego balansuje na
pograniczu zycia i smierci - jak dlugo jeszcze ta presja odprawiania Dziadow
bedzie ciazyla na naszym teatrze i czy jest to presja?
Sztuka umarlych? Czy umarla sztuka?

serdecznosci:)
Re: Dziady Leszka Kolankiewicza
#306
Author: Adasiek Zwierzaczek
Date: Sat, 04 Nov 2000 21:35
45 lines
2393 bytes
Użytkownik "rudziaFFka" <wredna@box43.gnet.pl>
napisał w wiadomości
news:8u12lb$5og$1@news.tpi.pl...
| "Dziady teatr swieta zmarlych" Leszka
Kolankiewicza - polecam Waszej uwadze,
| moze to rozrusza liste?

witam!

oto dzisiaj w teatrze polskim w poznaniu bylo
spotkanie z panem Kolankiewiczem; na temat ksiazki
sie nie wypowiadam, bo nie czytalem, natomiast
fakt, ze czlowiek ten ma swietne poczucie tego, po
czym sie porusza, jesli ksiazki pisze na takim
samym poziomie, na jakim prowadzi spotkania to
rzeczywiscie warto spojrzec;

a dzisiaj pokazal nam film Maji Deren traktujący o
obrzedach religijnych emigrantów z afryki /do
poczatku XIX wieku/ na Haiti; film jest derugim
obok "Boskich Jeźdźców" dziełem powstałym podczas
wyprawy na Haiti /fascynacji/ z lat czterdziestych
naszego wieku;

całe spotkanie traktowało oczywiście o transie
Wodu w wykonaniu potomków plemienia Fonów; ale
chyba nie o tym sens sie rozpisywać;

co do teatru Grotowskiego /o którego twóczości
wiem baaaaardzo mało, wręcz skandalicznie mało/ to
wedle pana Kolankiewicza w swoich wyprawach
mających na celu poznanie takich wlasnie
pierwotnych obrzędów religijnych zaprowadziły go
do kresów wschodnich Polski; i z tego co dzisiaj
nam powiedzano, grupie teatralnej grotowskiego nie
zezwolo na obserwowanie ichniejszych obyczajów
/zdaje się, że zielonoświątkowców/;

i dalej! poprawiajcie mnie, jeśli coś nie tak
napisałem;

--
pozdrawiam adas;
!naglowek zawiera zbedne slowo w mailu
Re: Dziady Leszka Kolankiewicza
#307
Author: rudziaFFka
Date: Sun, 05 Nov 2000 11:02
74 lines
3555 bytes
Adasiek Zwierzaczek serdecznie witany:
> witam!

:)

> oto dzisiaj w teatrze polskim w poznaniu bylo
> spotkanie z panem Kolankiewiczem; na temat ksiazki
> sie nie wypowiadam, bo nie czytalem,

warto - podobnie, jak pozostale ksiazki Leszka

 natomiast
> fakt, ze czlowiek ten ma swietne poczucie tego, po
> czym sie porusza, jesli ksiazki pisze na takim
> samym poziomie, na jakim prowadzi spotkania to
> rzeczywiscie warto spojrzec;

zaklinam sie, ze tak - to jedna z ciekawszych postaci kregu
kulturoznawczego, o olbrzymiej wiedzy, usystematyzowanej, a przy tym
nieszablono przekazywanej.

> a dzisiaj pokazal nam film Maji Deren traktujący o
> obrzedach religijnych emigrantów z afryki /do
> poczatku XIX wieku/ na Haiti; film jest derugim
> obok "Boskich Jeźdźców" dziełem powstałym podczas
> wyprawy na Haiti /fascynacji/ z lat czterdziestych
> naszego wieku;

i jak wrazenia?

> całe spotkanie traktowało oczywiście o transie
> Wodu w wykonaniu potomków plemienia Fonów; ale
> chyba nie o tym sens sie rozpisywać;

dlaczego? chodzi przeciez o rytual, ktory towarzyszy nie tylko ludom
pierwotnym, czy plemionom tak odleglym naszej cywilizacji. Rytual wejscia w
sakrum?

> co do teatru Grotowskiego /o którego twóczości
> wiem baaaaardzo mało, wręcz skandalicznie mało/

coz - polece kolejna pozycje - Zbyszka Osinskiego "Grotowski wytycza szlaki"
(moglam przekrecic tytul, ale to bliiiiisko;)
Kompendium wiedzy o tym wspanialym, niestety niezyjacym juz tworcy polskiego
teatru...

 to
> wedle pana Kolankiewicza w swoich wyprawach
> mających na celu poznanie takich wlasnie
> pierwotnych obrzędów religijnych zaprowadziły go
> do kresów wschodnich Polski;

:))) podobnie, jak Jego kontynuatorów

i z tego co dzisiaj
> nam powiedzano, grupie teatralnej grotowskiego nie
> zezwolo na obserwowanie ichniejszych obyczajów
> /zdaje się, że zielonoświątkowców/;

byly z tym problemy powaznej natury, zwiazane takze ze specyfika... hm...
ustrojowa tamtych czasow...
>
> i dalej! poprawiajcie mnie, jeśli coś nie tak
> napisałem;

zamiast poprawiac, mam nadzieje, ze znajdzie sie wiecej osob
zainteresowanych ta tematyka - przeciez nie tak dawno (w zeszlym roku?)
Gardzienice zawitaly do Warszawy... i moim zdaniem wiele magii stracilo
przedstawienie upchniete w sali Laboratorium.

> --
> pozdrawiam adas;

serdecznosci :)
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads