Thread View: pl.hum.teatr
8 messages
8 total messages
Started by Szymek Krusz
Wed, 25 Oct 2000 05:55
szarancza
Author: Szymek Krusz
Date: Wed, 25 Oct 2000 05:55
Date: Wed, 25 Oct 2000 05:55
15 lines
1657 bytes
1657 bytes
Witam. Moi drodzy w kilku postach poruszony został temat wycieczek szkolnych w teatrach. W kilku momentach nazwano uczniow chamami , co jest IMO niesprawiedliwe.Młodzierz byc moze troche rozkrzyczana i zachowująca sie luzacko , wcale nie prezentuje chamskich postaw.Nie kaze nikomu zdejmowac majtek ani nic podobnego.Calym ich chamstwem jest spontaniczne reagowanie smiechem , oklaskami , lub okrzykami zachwytu lub dezaprobaty.Aktor dobry warsztatowo powinien umiejetnie przeczekac takie wybuchy i po uspokojeniu kontynuowac kwestie.Niestety nie zawsze sie tak dzieje i wina na zagluszanie spada na szarancze. Poza tym proponowalbym troche wyluzowac i wiecej wyrozumialosci , nie zapominajmy ze sami bylismy mlodzi , a moze tu lezy pies pogrzebany , ze juz sie zestarzelismy ???? ;-)))))) SzK
Re: szarancza
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Wed, 25 Oct 2000 14:29
Date: Wed, 25 Oct 2000 14:29
22 lines
1892 bytes
1892 bytes
"Szymek Krusz" <jerzy99@vc.pl> wrote in message news:8t6ohb$g0u$1@news.tpi.pl... > Calym ich chamstwem jest spontaniczne reagowanie > smiechem , oklaskami , lub okrzykami zachwytu lub dezaprobaty... ...rzucanie papierkami, siorbanie kolą, bekanie, głośne komentowanie akcji, wysyłanie SMS-ów... Jakoś nigdy nie zauważyłem, aby takie rzeczy robili ci, co się już trochę zestarzeli (czyli np. w wieku studenckim lub starsi). Oczywiście nie wszyscy są tacy, nawet pewnie mniejszość, ale jak do teatru przyjdzie 30-to osobowa grupa to trudno, żeby wszyscy byli grzeczni, szczególnie, że część z nich wolałaby pójść do dyskoteki. "Szarańcza" więc to nie jest po prostu młodzież w wieku szkolnym. Są to przymusowe wycieczki do teatru organizowane np. przez panią od polskiego. Ci, którzy do teatru chodzą z własnej woli, wiedzą jak się tam zachowywać. TP PS. A zanim się zestarzałem ;-) to też mnie denerwowały zachowania paru idiotów z mojej klasy, więc myślę, że moja opinia nie zależy od wieku.
Re: szarancza
Author: margotka
Date: Wed, 25 Oct 2000 14:38
Date: Wed, 25 Oct 2000 14:38
4 lines
759 bytes
759 bytes
Swietny post, Szymku - naprawde mnie rozsmieszyl:) Jak dobry kawal:) Czekam na wiecej:) Pozdr. m.
Re: szarancza
Author: Monika K-P
Date: Wed, 25 Oct 2000 15:18
Date: Wed, 25 Oct 2000 15:18
43 lines
2686 bytes
2686 bytes
Użytkownik "Szymek Krusz" <jerzy99@vc.pl> napisał > Moi drodzy w kilku postach poruszony został temat wycieczek szkolnych w > teatrach. > W kilku momentach nazwano uczniow chamami , co jest IMO > niesprawiedliwe.Młodzierz byc moze troche rozkrzyczana i zachowująca sie > luzacko , wcale nie prezentuje chamskich postaw. <ciach> Masz racje twierdzac, ze nie powinno sie nazywac wszystkich uczniow chamami. Nie wszyscy bowiem nimi sa. Niestety jednak to co wyprawiaja na widowni grupy mlodziezy wola o pomste do nieba! Jestem przeciwniczka zabierania do teatru calych klas w czasie , ktory powinni spedzac w szkole. W mojej szkole byl zwyczaj, ze pani od polskiego informowala o ciekawych spektaklach i zalatwiala bilety dla tych, ktorzy CHCIELI isc do teatru. Oczywiscie na spektakle wieczorne. I uwierz mi, ze zachowywalismy sie tam bez zarzutu. Przedpoludniowe spektakle sa dla wiekszosci uczniow wylacznie okazja do unikniecia lekcji i nie obchodzi ich co sie dzieje na scenie.Czy szeleszczenie opakowaniami od chipsow i slodyczy, zgniatanie puszek po napojach, otwieranie ich z sykiem, zrzucanie smieci i butelek z balkonu, niewybredne, wulgarne komentarze, wrzaski i uzywanie telefonow komorkowych nazwiesz "luzackim zachowaniem" ??? > Poza tym proponowalbym troche wyluzowac i wiecej wyrozumialosci , nie > zapominajmy ze sami bylismy mlodzi , a moze tu lezy pies pogrzebany , ze juz > sie zestarzelismy ???? ;-)))))) Hmmm powiedz to aktorom, ktorzy zawsze skarza sie na przedpoludniowa widownie. Ktora przychodzi do teatru ubrana jak na biwak albo wycieczke, ktora spoznia sie na kolejny akt, poniewaz okupuje bufet, ktora po prostu jest wyprana z wrazliwosci i szacunku do ich-aktorow ciezkiej pracy. pozdrawiam Monka
Re: szarancza
Author: maciej hrynczyszyn
Date: Thu, 26 Oct 2000 00:14
Date: Thu, 26 Oct 2000 00:14
33 lines
2427 bytes
2427 bytes
On 25 pa 2000, Szymek Krusz [jerzy99@vc.pl] wrote: >Witam. >Moi drodzy w kilku postach poruszony został temat wycieczek szkolnych >w teatrach. >W kilku momentach nazwano uczniow chamami , co jest IMO >niesprawiedliwe.Młodzierz byc moze troche rozkrzyczana i zachowująca >sie luzacko , wcale nie prezentuje chamskich postaw.Nie kaze nikomu >zdejmowac majtek ani nic podobnego.Calym ich chamstwem jest >spontaniczne reagowanie smiechem , oklaskami , lub okrzykami zachwytu >lub dezaprobaty. Żeby tak było, byłoby miło. Ale, niestety, tak nie jest. Zwykle jest to jednak głupota, chamstwo i infantylność. Chociażby jak podczas tego Hamleta w Rozmaitościach, o którym już kiedyś pisałem, gdy Jacek Poniedziałek po prostu zszedł ze sceny i powiedział, że dla chamów grał nie bedzie. >Poza tym proponowalbym troche wyluzowac i wiecej wyrozumialosci , nie >zapominajmy ze sami bylismy mlodzi , a moze tu lezy pies pogrzebany , >ze juz sie zestarzelismy ???? ;-)))))) Nie, to chyba jednak nie tylko o to chodzi. Wina właściwie jest niczyja. Prawdą jest, ze młodzież jest często 'zmuszana' do pójścia do teatru, ale prawdą jest także, że najczęściej odbywa się to na prośbę teatru, dla którego jest to po prostu metoda na zwiększanie szans na przetrwanie. m. -- Maciej Hrynczyszyn banshee*uoo.univ.szczecin.pl _ __ __ _ __| | __ _ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ | '_ \ / _` |/ _` |/ _` | - Life's passing you by, Garfield. | | | | (_| | (_| | (_| | - Make sure it shuts the door on the way out. |_| |_|\__,_|\__,_|\__,_|
Re: szarancza
Author: dada
Date: Thu, 26 Oct 2000 06:53
Date: Thu, 26 Oct 2000 06:53
42 lines
3178 bytes
3178 bytes
Użytkownik "Tomasz Piotrowski" <tomaszek@maniac.org.pl> napisał w wiadomości news:8t6qn4$l33$1@news.tpi.pl... > "Szymek Krusz" <jerzy99@vc.pl> wrote in message > news:8t6ohb$g0u$1@news.tpi.pl... > > > Calym ich chamstwem jest spontaniczne reagowanie > > smiechem , oklaskami , lub okrzykami zachwytu lub dezaprobaty... > > ...rzucanie papierkami, siorbanie kolą, bekanie, głośne komentowanie akcji, > wysyłanie SMS-ów... ... A ja jeszcze dodam jakze popularny za moich czasow szkolno-licealnych (a nie bylo to az tak strasznie dawno) zwyczaj strzelania do aktorow z mini-proc, na pociski ze spinaczy. Naprawde Szymku (nie)zyczylbym Ci, zebys trafil na to przedstawienie (z wraznenia juz nie pamietam, co to w ogole bylo), gdzie aktorzy byli zywymi tarczami a kazde celne trafienie (ktore zawsze musialo spowodowac reakcje aktora typu zlapanie sie za posladek) kwitowane bylo salwami owacji. No i przedstawienie przerwano po tym, jak jedna z aktorek rozplakala sie i nie byla w stanie kontynuowac gry. Jasne, ze nie mozna generalizowac i sprowadzac wszystkie wycieczki do poziomu neandertalczykow, ale naprawde wystarczy, zeby w 30 osobowej grupie trafilo sie 5 cymbalow (nad ktorymi na dodatek osoba opiekujaca sie grupa nie jest w stanie zapanowac), zeby dzialo sie najgorsze. > Jakoś nigdy nie zauważyłem, aby takie rzeczy robili ci, co się już trochę > zestarzeli (czyli np. w wieku studenckim lub starsi). Jasne - aczkolwiek to wynika tylko ze wspomnianego przez Ciebie prostego faktu, ze nikt z nich nie chodzi juz do teatru z przymusu, jedynie dlatego, ze go tutaj przyslano. Ale i wsrod starszych (szczegolnie tych, ktorzy trafiaja do teatru na zasadzie przypadku) daloby sie znalezc sporo zastrzezen odnosnie zachowania w teatrze. Na szczescie nie chodza oni w zorganizowanej, ogromnej grupie :) Mam wrazenie, ze Szymek potraktowal temat "szaranczy" jako atak powiedzmy na mlodziez czy nastolatkow chodzacych do teatru i ich spontanicznosc. A to naprawde nie o to chodzi - atak wymierzony jest chyba jedynie w chamstwo w teatrach, niezaleznie od dlugosci zycia tego chamstwa. Dobrze, ze nie ma juz wlasciwie teatralnych wycieczek z zakladow pracy - tu tez daloby sie do wielu rzeczy przyczepic. Pozdrawiam darek
Re: szarancza
Author: Szymek Krusz
Date: Thu, 26 Oct 2000 09:07
Date: Thu, 26 Oct 2000 09:07
15 lines
1852 bytes
1852 bytes
........................
Witam.
Uwierzcie mi prosze , ze nie spotkalem sie z opisywanymi zachowaniami
mlodzierzy w teatrze , typu dzwonienie lub rzucanie z balkonu butelkami.Może
mialem takie szczescie i nie trafilem na taka grupe i dziekowac bogu za to.
Milo mi ze niektorych moj post tak rozsmieszyl :-))
Prawda jest jednak taka ze , jak pisal Maciej teatry potrzebuja spzredawac
bilety dla szkol i tez jest sporo winy nauczycieli w doborze repertuaru ,
ktory niekoniecznie budzi zachwyt i zrozumienie wsrod mlodzierzy.
Poza tytm bufety nie powinny prowadzic soprzedazy szeleszczacych chipsow i
napojow w puszkach. ;-)))
Zdziwil mnie jeszcze motyw narzekan aktorow na biwakowy stroj widzow ,
troche dziwne ;-)))
SzK
Re: szarancza
Author: Monika K-P
Date: Thu, 26 Oct 2000 17:10
Date: Thu, 26 Oct 2000 17:10
16 lines
1315 bytes
1315 bytes
Użytkownik "Szymek Krusz" <jerzy99@vc.pl> napisał <ciach> > Zdziwil mnie jeszcze motyw narzekan aktorow na biwakowy stroj widzow , > troche dziwne ;-))) Zagalopowalam sie piszac, przepraszam. Rzecz jasna, to mnie drazni taki stroj. Aktorom prawdopodobnie jest to obojetne jak sa ubrani widzowie. Natomiast jak sie zachowuja juz nie :-) pozdrawiam Monika
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads