Thread View: pl.hum.teatr
4 messages
4 total messages
Started by margotka
Fri, 20 Oct 2000 12:37
Nazywam sie Isabelle
Author: margotka
Date: Fri, 20 Oct 2000 12:37
Date: Fri, 20 Oct 2000 12:37
19 lines
1859 bytes
1859 bytes
"Nazywam sie Isabelle" to spektakl w rez. Piotra Kruszczynskiego. Wlasnie uslyszalam w radio, ze w te niedziele ma byc wystawiany na deskach Teatru Malego. Ja widzialam te sztuke w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu, podczas Kaliskich Spotkan Teatralnych(w maju tego roku). Moje wrazenia z tegoz przedstawienia byly bardzo mieszane. Z jednej strony - ciekawe rozwiazania, bedace lacznikiem miedzy sztuka teatru a filmu (migawki video, oddzielenie aktorow od publicznosci specjalna, przezroczysta zaslona, co dalo wraznienie olbrzymiego ekranu, jednoczesnie podkreslajac intymnosc i "zamkniecie" wydarzen "w srodku"); z drugiej - chwilowe epatowanie nagoscia i natychmiastowe wycofywanie sie z niej - chyba dosyc charakterystyczne dla p. Piotra (to temat na inny post), ale przede wszystkim drastyczne ciecia - szczegolnie pod koniec sztuki, dokonane przez Kruszczynskiego w samym tekscie dramatu. Rezyser tlumaczyl to proba zminimalizowania brutalizmu. Efekt byl jednak taki, ze pewne zdarzenia po prostu przestaly byc klarowne (nie mylic z dwuznacznoscia). Oczywiscie to tylko luzny komentarz. Ciekawa jestem, co sadzicie o "Nazywam sie Isabelle"... Pozdr. m.
Re: Nazywam sie Isabelle
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Sun, 22 Oct 2000 20:02
Date: Sun, 22 Oct 2000 20:02
17 lines
2042 bytes
2042 bytes
Właśnie na tym byłem. Podobało się, ale bez szczególnych emocji. Dobrze, że napisałaś, że pod koniec były cięcia w tekście. Nie znam dramatu, ale faktycznie końcówka jest chyba zbyt szybka (ojciec nagle bez żadnego nacisku wyjawia mroczną prawdę, albo tylko połowę, nie wiem). Z początku akcja rozwija się powoli tak, że zaczynasz snuć domysły co naprawdę się stało, potem nagle hop siup i wszystko wiadomo (a może nie wszystko?). Sam pomysł dramatu uważam za bardzo dobry (przypomniał mi się film "Misery"). O ile się nie mylę to jutro (poniedziałek) w teatrze telewizji jest sztuka na podstawie tego samego dramatu. Będzie można porównać. Co do epatowania nagością w tym przedstawieniu, to raczej trudno jest to nazwać epatowaniem. Nagości w zasadzie tu nie było (i raczej nie byłaby uzasadniona), natomiast zmiana "córce" sukienki i pokazanie, że niewiele pod nią miała, uważam za raczej uzasadnione (przecież jakby miała zbyt dużo, cała scena straciłaby na autentyczności). Ale to, jak sama stwierdziłaś, temat na inny post. Tomasz
Re: Nazywam sie Isabelle
Author: dada
Date: Wed, 25 Oct 2000 17:33
Date: Wed, 25 Oct 2000 17:33
14 lines
1824 bytes
1824 bytes
Użytkownik Tomasz Piotrowski <tomaszek@maniac.org.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8svh6a$s65$1@h1.uw.edu.pl... > O ile się nie mylę to jutro (poniedziałek) w teatrze telewizji > jest sztuka na podstawie tego samego dramatu. Będzie można porównać. I jak wynik porowania? Sam niestety widzialem jedynie przedstawienie w teatrze tv (zatytulowane tu "Moja corka, moja milosc...") i wrazenia mam mieszane - z jednej strony pomysl naprawde ciekawy, ale samo rozwiniecie (a szczegolnie zakonczenie) jakos nieprzekonujace. I naprawde chetnie zapoznalbym sie z tekstem oryginalnym, czy chociaz z innymi inscenizacjami... Pozdrawiam Darek
Re: Nazywam sie Isabelle
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Thu, 26 Oct 2000 14:00
Date: Thu, 26 Oct 2000 14:00
16 lines
1755 bytes
1755 bytes
"dada" <dareka6@polbox.com> wrote in message news:8t75pt$i3u$1@news.tpi.pl... > > I jak wynik porowania? Niekorzystnie dla TV. Walczewski to się już chyba nie pozbędzie tej maniery, którą wyniósł z 13-go posterunku. A rola matki zagrana bardzo anemicznie w odróżnieniu od inscenizacji teatralnej. Kolejny przykład jak w telewizji (pomimo teoretycznie większych możliwości) można pójść na łatwiznę. Nie masz wrażenia, że teatr TV czasem zaczyna przypominać inne produkcje (czyli 95% czasu antenowego) nastawione wyłącznie na przeciętną publiczkę, która nie chce się zastanawiać nad tym co ogląda, ale jest jej dużo i można potem puścić reklamy? (Przypomniał mi się właśnie spektakl TV "Farrago" z Pazurą). T.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads