🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.polszczyzna
1 messages
1 total messages Started by Eneuel Leszek Ciszewski Mon, 02 Jun 2014 01:03
Kolejna prośba o nieżyczliwość
#124006
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Mon, 02 Jun 2014 01:03
161 lines
7951 bytes
Proszę o nieżyczliwą krytykę mojego pisma.

=====================================================================

Odwołanie od decyzji ZUS

Odwołuję się od decyzji ZUS wydanej w dniu 13 maja 2014 roku,
przedstawiając problemy, które uniemożliwiają mi zarobkowe pracowanie:



() Uszkodzenia kręgosłupa:

Uszkodzenia kręgosłupa nie zezwalają mi i na pochylanie głowy,
i na długotrwałe przebywanie w pozycji siedzącej a praca biurowa
wymaga i jednego, i drugiego.

Zwykle drętwieje mi prawa ręka, co także skutecznie
przeszkadza mi w ręcznym pisaniu.

Miewam zawroty głowy, które czasami uniemożliwiają nawet
chodzenie po mieszkaniu. Zwykle jest to poprzedzone
długotrwałym siedzeniem (którego od paru lat zdecydowanie unikam) oraz snem.

Bardzo dużo czasu muszę poświęcać ćwiczeniom gimnastycznym,
bez których mam silne bóle pleców i ogólne trudności
w poruszaniu się. Dużo czasu poświęcam też wygrzewaniu
(lampami z żarówkami, kocem i poduszką elektryczną bądź
gorącym powietrzem) całych pleców, bez czego z trudem się poruszam.



() Astma:


Brak możliwości biegania przed snem sprawia, że sen nie
przynosi stosownego odpoczynku. Niemal całe życie tuż przed
snem biegałem, aby dobrze spać. Obecnie nie wolno mi biegać
z powodu uszkodzeń kręgosłupa. Bez tego biegania nie wysypiam
się -- budzę się zmęczony, otumaniony, z bólami głowy, z zawrotami
głowy i z szumem w uszach.

Gdy jest słoneczna pogoda, mam problem z astmą i alergią,
a wtedy właśnie jest dobry czas na leczenie kręgosłupa
spacerami i ćwiczeniami na świeżym powietrzu.

Gdy jest mróz, czyli wtedy, gdy pylenie jest małe, mam
bardzo duże problemy z kręgosłupem (drętwieją mi obie
nogi i obie ręce, boli szyja, nierzadko mam bardzo silne
bóle przenikające niemal przez całą klatkę piersiową)
a dochodzenie do siebie trwa wiele dni -- bywa, że
i kilka tygodni.

Podobnie jest z dniami deszczowymi -- choć pylenie wówczas
przeszkadza mniej niż w dni słoneczne i wietrzne, mam wtedy
kłopoty ze stawami i kręgosłupem. Mam uszkodzone prawe
śródstopie, prawe biodro, oba kolana, prawy nadgarstek
był złamany co najmniej kilkanaście razy - obecnie stale
boli. Obok dyskopatii lędźwiowej i szyjnej mam też: skoliozę
i rotację kręgów, nieprawidłowe ułożenie kości krzyżowej,
sklerotyzację, osteofitozę oraz inne problemy kręgosłupowe
potwierdzone badaniami obiektywnymi.



() Problemy związane z widzeniem i ze słyszeniem:


Oczy szybko męczą się czytaniem. Kiedyś odpoczywały w czasie
biegania czy jeżdżenia samochodem bądź szybkiego jeżdżenia
rowerem, teraz nie mogę biegać, a jeżdżenie samochodem jest
co najmniej trudne z uwagi na potrząsanie i siedzącą pozycję;
nie mogę też szybko jeździć rowerem z uwagi na potrząsanie.
Brak motywacji do dobrego widzenia sprawia, iż często widzę
słabo. Spacery nie wymagają ostrego widzenia, dlatego niewiele
pomagają. Choć mam czterdzieści siedem lat, problemy te nie
wynikają ze złej akomodacji -- czasami widzę (w okularach
oczywiście) wyraźnie, czasami niemal wcale a lupy niewiele
wówczas pomagają. Piszę oczy, choć tak naprawdę lewe oko nie
uczestniczy w budowaniu obrazu z uwagi na wrodzone niedowidzenie
tego oka.

Podczas pobytu w sanatorium doznałem akustycznego urazu lewego
ucha, które obecnie sprawia mi trudności. Kłopoty z lewym uchem
słabną bądź nasilają się. Prawe ucho przez wiele lat nie słyszało
w ogóle, zaś obecnie słyszy, ale sprawia trudności. Przeziębienia
i wszelkie hałasy szkodzą uszom, zaś cisza i ciepło sprzyja ich zdrowieniu.



Wyjaśnienie niekorzystania ze zwolnień lekarskich:

Nie korzystałem zbyt często ze zwolnień lekarskich, gdyż nie
były one potrzebne do usprawiedliwiania mojej nieobecności
w pracy. Jestem od wielu lat zatrudniony u swojej rodzonej
matki, która gołym okiem widzi, iż mam duże problemy ze
zdrowiem od paru lat. Nie korzystałem ze zwolnień lekarskich
także wtedy, gdy moja czasowa niezdolność do pracy była oczywista:

miałem złamany piąty palec prawej ręki, przez co prawa
ręka była unieruchomiona gipsem przez kilka tygodni

miałem złamany drugi palec prawej ręki, przez co prawa
ręka była unieruchomiona gipsem przez kilka tygodni

miałem zerwane ścięgno trzeciego palca prawej ręki,
przez co palec ten był unieruchamiany różnymi ortezami
mniej więcej przez dwa miesiące

wieloletnie zaniedbania lekarzy z rodzinnej przychodni
(leczono mnie antybiotykami, choć przez wiele lat
zgłaszałem trudności z oddychaniem tak duże, iż czasami
nie mogłem nawet szybko chodzić, nie mówiąc o bieganiu)
doprowadziły mnie niemal do śmierci; od września 2009
roku niemal do końca stycznie 2010 roku z trudem w ogóle
chodziłem

miałem uszkodzone żebro po lewej stronie i z tego powodu
prawie nie mogłem spać przez parę tygodni; na brzuchu
i lewym boku nie mogłem spać z powodu uszkodzenia żebra,
na plecach nie mogłem spać z powodu uszkodzenia kręgosłupa;
mogłem spać tylko na prawym boku, ale nie przez osiem godzin;
sen był przerywany chodzeniem po mieszkaniu, przysiadami
i innymi ćwiczeniami, które mogłem wykonywać z bolącym żebrem.


Zgodnie z prawem ważny jest okres składkowy (okres zatrudnienia)
oraz stan zdrowia, nie zaś (jak wyjaśniał mi 26 marca br. orzecznik
ZUS) okres zwolnieniowy. Tego pierwszego mi nie brakuje, ten ostatni
nie jest wymagany ustawowo, zaś stan mego zdrowia nie zezwala mi na
pracę zarobkową, co także potwierdził ww. orzecznik w dniu 26 marca br.,
dlatego podważam decyzję ZUS.


Przed pobytem w sanatorium, uważałem, iż dyskopatie można wyleczyć
cierpliwością, stosownymi ćwiczeniami gimnastycznymi i zdrowym
odżywianiem się, dlatego nie zwracałem się do ZUS z prośbą
o uznanie mojej trwałej niezdolności do pracy. Praca zarobkowa
nie jest zabawą -- wymaga skupienia (o które trudno bez stosownego
wyspania się) i stawiania się w miejscu pracy bez względu na bóle
czy inne niedomagania.

Komisja lekarska ZUS nie zapoznała się (nawet pobieżnie) z wynikami
badań przeprowadzonych za pomocą spirometrów czy rezonansu magnetycznego,
zaś lekarz badający mnie stetoskopem nie zauważył, iż w trakcie badania
nie oddychałem. Powodem mej rezygnacji z oddychania był (co najmniej)
nieświeży oddech tegoż lekarza -- udaremniający mi oddychanie.

=====================================================================

Tutaj:

   http://leszekc.w.tkb.pl/Overmax/renta/ZUSodwolanieSAD.pdf

stawiam PeDeeF z tym pismem.

-- 
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
   `-:`-'.'.  '`\.'`.'    ~'~'~'~'~'~'~'~'~    o.`.,
  o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads