🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.polszczyzna
17 messages
17 total messages Started by wort Sun, 06 Oct 2013 15:49
przywoływanie gęsi
#123559
Author: wort
Date: Sun, 06 Oct 2013 15:49
8 lines
1340 bytes
Cześć,
jak się w Polsce woła na gęsi?

na kaczki taś taś
na kury cip cip cip
ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
pozdrawiam
Marcin
Re: przywoływanie gęsi
#123560
Author: FEniks
Date: Sun, 06 Oct 2013 16:00
18 lines
1463 bytes
W dniu 2013-10-06 17:49, wort@wp.pl pisze:
> Cześć,
> jak się w Polsce woła na gęsi?
>
> na kaczki taś taś
> na kury cip cip cip
> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi

Gąski, gąski do domu! :)

Ewa
-- 

Gąski, gąski do domu!
Boimy się!
Czego?
Wilka złego!
Gąski, gąski do domu!
Re: przywoływanie gęsi
#123571
Author: wolim
Date: Sun, 06 Oct 2013 20:08
14 lines
1392 bytes
W dniu 2013-10-06 17:49, wort@wp.pl pisze:
> Cześć,
> jak się w Polsce woła na gęsi?
>
> na kaczki taś taś
> na kury cip cip cip
> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
> pozdrawiam
> Marcin

Polacy nie gęsi...

Pozdrawiam,
MW
Re: przywoływanie gęsi
#123561
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 06 Oct 2013 21:10
20 lines
1556 bytes
Pani Ewa napisała:

>> jak się w Polsce woła na gęsi?
>>
>> na kaczki taś taś
>> na kury cip cip cip
>> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
>
> Gąski, gąski do domu! :)

Pozwolę sobie zauważyć, że zawołaniu temu brakuje uniwersalności,
jaką ma "taś taś" albo "cip cip cip". Ponadto cytowane zawołanie
ma dla gęsi wydźwięk tym bardziej niekorzystny, im bliżej jesteśmy
dnia św. Marcina.

Jarek

-- 
W takiej ciszy tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy... Jedźmy, nikt nie woła!
Re: przywoływanie gęsi
#123562
Author: FEniks
Date: Mon, 07 Oct 2013 09:43
31 lines
2068 bytes
W dniu 2013-10-06 23:10, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>> jak się w Polsce woła na gęsi?
>>>
>>> na kaczki taś taś
>>> na kury cip cip cip
>>> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
>> Gąski, gąski do domu! :)
> Pozwolę sobie zauważyć, że zawołaniu temu brakuje uniwersalności,
> jaką ma "taś taś" albo "cip cip cip".

Może więcej uniwersalności będzie miało zatem "gę gę gę"?

> Ponadto cytowane zawołanie
> ma dla gęsi wydźwięk tym bardziej niekorzystny, im bliżej jesteśmy
> dnia św. Marcina.

To jeszcze nic! Takie "cip cip cip" będzie brzmiało niekorzystnie przed 
każdą niedzielą.

Ewa
-- 

Na głowie ma kraśny wianek,
W ręku zielony badylek,
A przed nią bieży baranek,
A nad nią leci motylek.
Na baranka bez ustanku
Woła: baś, baś, mój baranku,
Baranek zawsze z daleka...
Re: przywoływanie gęsi
#123563
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 07 Oct 2013 10:54
38 lines
2534 bytes
Pani Ewa napisała:

>>>> jak się w Polsce woła na gęsi?
>>>>
>>>> na kaczki taś taś
>>>> na kury cip cip cip
>>>> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
>>> Gąski, gąski do domu! :)
>> Pozwolę sobie zauważyć, że zawołaniu temu brakuje uniwersalności,
>> jaką ma "taś taś" albo "cip cip cip".
>
> Może więcej uniwersalności będzie miało zatem "gę gę gę"?

To ma być gęś gęgawa? Na ten temat wiele do powiedzenia miał
Konrad Lorenz. On im różne rzeczy *wdrukowywał*. I to może być
rozwiązanie -- zamiast wołać, porozumiewać się z ptastwem na
piśmie. Korzystając z urzędowych druków.

>> Ponadto cytowane zawołanie ma dla gęsi wydźwięk tym bardziej
>> niekorzystny, im bliżej jesteśmy dnia św.  Marcina.
>
> To jeszcze nic! Takie "cip cip cip" będzie brzmiało niekorzystnie
> przed każdą niedzielą.

"Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki? Bo co do tego gatunku
drobiu ("drobiu", he he he, dwanaście kilo żywej wagi, dobre sobie)
należy żywić największe obawy. Uwaga ta dotyczy w szczególności
populacji zajmującej obszar na południe od Krakowa, Myślenice
konkretnie.

Jarek (niechaj wszystkich cieszy poniedziałek)

-- 
Szedł indyk ulicą Wolską.
"Czy umie pan mówić po polsku?"
"Nie umiem." "A po jakiemu?"
"Po indyczemu,
A jeszcze po gęsiemu, po kaczemu i po kurzemu."
Re: przywoływanie gęsi
#123564
Author: FEniks
Date: Mon, 07 Oct 2013 13:35
15 lines
1550 bytes
W dniu 2013-10-07 12:54, Jarosław Sokołowski pisze:
> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?

Ja tam wolę rosół z kury.

> Jarek (niechaj wszystkich cieszy poniedziałek)

Nie wiem, czy koty też powinien cieszyć.

Ewa
-- 


Poniedziałek już od wtorku,
poszukuje kota w worku.
Re: przywoływanie gęsi
#123572
Author: Jan45
Date: Wed, 09 Oct 2013 07:41
16 lines
1281 bytes
W dniu 2013-10-06 17:49, wort@wp.pl pisze:>
 > jak się w Polsce woła na gęsi?
 > (...)

Ja pamiętam. To było gę gę gę po prostu.
Tak jak w rosyjskim wierszyku:

Gusi, gusi
- Ga ga ga!
Jest' chatitie?
- Da da da!

To cip ci cip w przypadku kur czy kurczaków
też jest dźwiękonaśladowcze.

Jan
Re: przywoływanie gęsi
#123565
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 09 Oct 2013 09:42
22 lines
1868 bytes
Pani Ewa napisała:

>> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?
>
> Ja tam wolę rosół z kury.

To by musi być rosół z kur wielu -- żeby wyszło go tyle, co z jednego
indyka.

>> Jarek (niechaj wszystkich cieszy poniedziałek)
>
> Nie wiem, czy koty też powinien cieszyć.

W złą godzinę wypowiedziane (napisane). Niestety nie doczekał wtorku.
Ale służył światu wiernie z górą piętnaście lat.

Jarek

-- 
-- To jest, posłusznie melduję, głowa kury gatunku czarnych włoszek.
Bardzo nośne kury, panie lejtnant. Znoszą w ciągu roku do 260 jajek.
Raczy pan spojrzeć, jaki miała duży jajnik.
Re: przywoływanie gęsi
#123566
Author: FEniks
Date: Wed, 09 Oct 2013 21:58
30 lines
2449 bytes
W dniu 2013-10-09 11:42, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?
>> Ja tam wolę rosół z kury.
> To by musi być rosół z kur wielu -- żeby wyszło go tyle, co z jednego
> indyka.

Tak na tę sprawę mógł spojrzeć tylko żarłok nienażarty wygłodniały nie 
na żarty.

>>> Jarek (niechaj wszystkich cieszy poniedziałek)
>> Nie wiem, czy koty też powinien cieszyć.
> W złą godzinę wypowiedziane (napisane).

Może nawet lepiej powiedzieć - wykrakane - i taką oto klamrą zakończyć 
kwestię ptactwa.

BTW Raz zdarzyło mi się zdalnie pomóc "usenetowemu" koledze, któremu 
uciekł kot. Podpowiedziałam miejsce, gdzie ma go szukać i kot ponoć tam 
był, a miejsce wcale nie takie tuzinkowe. Nie wiem, co ja mam z tymi 
kotami wspólnego, poza tym że mam na nie alergię i nigdy żadnego w domu 
nie miałam.

> Niestety nie doczekał wtorku.
> Ale służył światu wiernie z górą piętnaście lat.

Kota żal, ale za to teraz można bez stresu do serca przytulić psa.

Ewa
Re: przywoływanie gęsi
#123567
Author: empe
Date: Wed, 09 Oct 2013 23:20
41 lines
2578 bytes

Użytkownik "FEniks"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:5255d18d$0$2207$65785112@news.neostrada.pl...

W dniu 2013-10-09 11:42, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?
>> Ja tam wolę rosół z kury.
> To by musi być rosół z kur wielu -- żeby wyszło go tyle, co z jednego
> indyka.

Tak na tę sprawę mógł spojrzeć tylko żarłok nienażarty wygłodniały nie
na żarty.

>>> Jarek (niechaj wszystkich cieszy poniedziałek)
>> Nie wiem, czy koty też powinien cieszyć.
> W złą godzinę wypowiedziane (napisane).

Może nawet lepiej powiedzieć - wykrakane - i taką oto klamrą zakończyć
kwestię ptactwa.

BTW Raz zdarzyło mi się zdalnie pomóc "usenetowemu" koledze, któremu
uciekł kot. Podpowiedziałam miejsce, gdzie ma go szukać i kot ponoć tam
był, a miejsce wcale nie takie tuzinkowe. Nie wiem, co ja mam z tymi
kotami wspólnego, poza tym że mam na nie alergię i nigdy żadnego w domu
nie miałam.

> Niestety nie doczekał wtorku.
> Ale służył światu wiernie z górą piętnaście lat.

Kota żal, ale za to teraz można bez stresu do serca przytulić psa.


Taa...
http://www.youtube.com/watch?v=cBpHMZOxodI
;)

-- 
empe 
Re: przywoływanie gęsi
#123568
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 10 Oct 2013 22:51
40 lines
2670 bytes
Pani Ewa napisała:

>>>> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?
>>> Ja tam wolę rosół z kury.
>> To by musi być rosół z kur wielu -- żeby wyszło go tyle, co z jednego
>> indyka.
>
> Tak na tę sprawę mógł spojrzeć tylko żarłok nienażarty wygłodniały nie 
> na żarty.

A może więcej ich tam do tego rosołu było?

>>>> Jarek (niechaj wszystkich cieszy poniedziałek)
>>> Nie wiem, czy koty też powinien cieszyć.
>> W złą godzinę wypowiedziane (napisane).
>
> Może nawet lepiej powiedzieć - wykrakane - i taką oto klamrą zakończyć 
> kwestię ptactwa.

To jest myśl, by krakaniem nieść sobie pocieche -- i to jest w dechę.

> BTW Raz zdarzyło mi się zdalnie pomóc "usenetowemu" koledze, któremu 
> uciekł kot. Podpowiedziałam miejsce, gdzie ma go szukać i kot ponoć tam 
> był, a miejsce wcale nie takie tuzinkowe. Nie wiem, co ja mam z tymi 
> kotami wspólnego, poza tym że mam na nie alergię i nigdy żadnego w domu 
> nie miałam.

Szklane kule chyba nie powodują alergii.

>> Niestety nie doczekał wtorku.
>> Ale służył światu wiernie z górą piętnaście lat.
>
> Kota żal, ale za to teraz można bez stresu do serca przytulić psa.

Bluszcz. Posadziłem bluszcz. I jeszcze będę sadził.

Jarek

-- 
Mój szczypiorku, leżę tutaj już od wtorku.
Re: przywoływanie gęsi
#123569
Author: FEniks
Date: Fri, 11 Oct 2013 13:00
35 lines
2816 bytes
W dniu 2013-10-11 00:51, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>>>> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?
>>>> Ja tam wolę rosół z kury.
>>> To by musi być rosół z kur wielu -- żeby wyszło go tyle, co z jednego
>>> indyka.
>> Tak na tę sprawę mógł spojrzeć tylko żarłok nienażarty wygłodniały nie
>> na żarty.
> A może więcej ich tam do tego rosołu było?

Nie rozglądałam się zbytnio, ale wokoło raczej wszyscy poubierani.


>> BTW Raz zdarzyło mi się zdalnie pomóc "usenetowemu" koledze, któremu
>> uciekł kot. Podpowiedziałam miejsce, gdzie ma go szukać i kot ponoć tam
>> był, a miejsce wcale nie takie tuzinkowe. Nie wiem, co ja mam z tymi
>> kotami wspólnego, poza tym że mam na nie alergię i nigdy żadnego w domu
>> nie miałam.
> Szklane kule chyba nie powodują alergii.

Co tam szklana kula! Pan chyba nie wie, jak szalenie nowoczesną mamy 
teraz magię. Do stwierdzenia alergii nie potrzeba nawet kota, wystarczy 
tylko kropla tajemniczego wyciągu z jego sierści.

>>> Niestety nie doczekał wtorku.
>>> Ale służył światu wiernie z górą piętnaście lat.
>> Kota żal, ale za to teraz można bez stresu do serca przytulić psa.
> Bluszcz. Posadziłem bluszcz. I jeszcze będę sadził.

Proszę tylko nie przesadzić, bo jeszcze Pana zagłuszy, ten bluszcz.

Ewa
-- 
Kra krę mija.
Re: przywoływanie gęsi
#123570
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 11 Oct 2013 21:00
44 lines
3292 bytes
Pani Ewa napisała:

>>>>>> "Cip cip cip" chyba nie woła się na indyki?
>>>>> Ja tam wolę rosół z kury.
>>>> To by musi być rosół z kur wielu -- żeby wyszło go tyle, co z jednego
>>>> indyka.
>>> Tak na tę sprawę mógł spojrzeć tylko żarłok nienażarty wygłodniały nie
>>> na żarty.
>> A może więcej ich tam do tego rosołu było?
>
> Nie rozglądałam się zbytnio, ale wokoło raczej wszyscy poubierani.

Szkoda, żeby porcja wybornego rosołu z kury się zmarnowała (było tam lustro?).

>>> BTW Raz zdarzyło mi się zdalnie pomóc "usenetowemu" koledze, któremu
>>> uciekł kot. Podpowiedziałam miejsce, gdzie ma go szukać i kot ponoć tam
>>> był, a miejsce wcale nie takie tuzinkowe. Nie wiem, co ja mam z tymi
>>> kotami wspólnego, poza tym że mam na nie alergię i nigdy żadnego w domu
>>> nie miałam.
>> Szklane kule chyba nie powodują alergii.
>
> Co tam szklana kula! Pan chyba nie wie, jak szalenie nowoczesną mamy 
> teraz magię. Do stwierdzenia alergii nie potrzeba nawet kota, wystarczy 
> tylko kropla tajemniczego wyciągu z jego sierści.

Hmm... wyciąg z kota... Ja się nie dziwię, że jak ktoś ma takie pomysły,
to później trzeba zwierzaka poszukiwać w miejscach nietuzinkowych.

>>>> Niestety nie doczekał wtorku.
>>>> Ale służył światu wiernie z górą piętnaście lat.
>>> Kota żal, ale za to teraz można bez stresu do serca przytulić psa.
>> Bluszcz. Posadziłem bluszcz. I jeszcze będę sadził.
>
> Proszę tylko nie przesadzić, bo jeszcze Pana zagłuszy, ten bluszcz.

Próbowali. Wielu próbowało. Bez szans, tak się nie da.

Jarek

-- 
Bo w ogrodzie rośnie pnącze,
w dzikim winie świat się plącze,
bo w ogrodzie dzikie wino,
kto je tutaj siał, dziewczyno.
Re: przywoływanie gęsi
#123573
Author: notliked95
Date: Wed, 22 Nov 2017 19:42
11 lines
1932 bytes
W dniu niedziela, 6 października 2013 17:49:39 UTC+2 użytkownik wo...@wp.pl napisał:
> Cześć,
> jak się w Polsce woła na gęsi?
> 
> na kaczki taś taś
> na kury cip cip cip
> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
> pozdrawiam
> Marcin

na małe gęsi pilu pilu                                                          na duże gęsi ulwo ulwo                                                        a żeby gonić gęsi to ulacha ulacha                                          pozdrawiam Janek pasterz gęsi ze świętokrzyskiego
Re: przywoływanie gęsi
#123574
Author: dyskuteusz
Date: Wed, 21 Mar 2018 10:49
15 lines
2261 bytes
W dniu środa, 22 listopada 2017 20:42:26 UTC+1 użytkownik notli...@gmail.com napisał:
> W dniu niedziela, 6 października 2013 17:49:39 UTC+2 użytkownik wo...@wp.pl napisał:
> > Cześć,
> > jak się w Polsce woła na gęsi?
> > 
> > na kaczki taś taś
> > na kury cip cip cip
> > ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi
> > pozdrawiam
> > Marcin
> 
> na małe gęsi pilu pilu                                                          na duże gęsi ulwo ulwo                                                        a żeby gonić gęsi to ulacha ulacha                                          pozdrawiam Janek pasterz gęsi ze świętokrzyskiego

Świetne pytanie i dobra odpowiedź. Ja bym odganiał: ulalaCHA!
AC
Re: przywoływanie gęsi
#123575
Author: Vademecum Intersting Plants
Date: Sun, 16 Aug 2020 19:06
11 lines
2008 bytes
niedziela, 6 października 2013 o 17:49:39 UTC+2 wo...@wp.pl napisał(a):
> Cześć, 
> jak się w Polsce woła na gęsi? 
> 
> na kaczki taś taś 
> na kury cip cip cip 
> ale nie mogę sobie przypomnieć jak się wołało na gęsi 
> pozdrawiam 
> Marcin

Czas mojego dzieciństwa - Babcia trzyma mnie niczym szykowną torebkę pod pachą i przeganiamy 'we dwie' gąski na pobliską łączkę. Do dziś pamiętam, gdy mówi 'Kusi ma, kusi ma'. Zaś gdy, któryś z gąsiorów zachowywał się niegrzecznie 'Poszedł ty stąd dziadu ;)))) (Babcia lwowianka). Pozdrowienia!
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads