Thread View: pl.hum.poezja
1 messages
1 total messages
Started by Fragador
Tue, 13 Jan 1998 21:29
Nowy tydzien-pozwalam sobie 2 raz
Author: Fragador
Date: Tue, 13 Jan 1998 21:29
Date: Tue, 13 Jan 1998 21:29
35 lines
1474 bytes
1474 bytes
* * * * * Będzie bal pod katedra odlana z olowiu Bedzie slub w irydo-platynowych scianach. Bede ja, Ty i Ona I trzy rozne salony, Drzwi otworzą na osciez, lecz nikt zywy nie wyjdzie Zanim ktos nie zostanie zbawiony. Jeden bal dla nas trojga. Jeden slub, wy-dwie-moje, Jak zapalke rozdziela na czworo. To co mnie laczy z Toba, To co Ja laczy ze mna, Splota w warkocz trzy pasma Lecz wywroza-na dwoje, Wszak i tak jedna zlaczy nas ciemnosc. Kazda w sobie, lecz dla mnie, Tak jak ja dla nas dwojga Znajdzie spokoj we wspolnej ciemnosci. Kazde w swoim salonie bedzie liczyc do siedmiu, Zanim wspolne oddechy w ołowianej katedrze Beda naszym milczeniem, beda nasza przysiega, Wybaczeniem stu lat samotnosci . Moz Nasze zbawienie bedzie Czyjas udreka, Ale jedna odmierza nam miara. Zapach gorzkich migdalow Powolanie do szczescia, Tobie szkarlat, Mnie czern, Dla Niej szarosc. Fragador
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads