Thread View: pl.hum.poezja
3 messages
3 total messages
Started by j ( an )
Fri, 27 Nov 2020 00:26
już Córdoba
Author: j ( an )
Date: Fri, 27 Nov 2020 00:26
Date: Fri, 27 Nov 2020 00:26
177 lines
5453 bytes
5453 bytes
już przy Córdoba prawie pełnia Księżyca przy stole na tarasie w ogrodzie pełno kumpli (o: i ich kumpli :o) reszta przybędzie na sobotę i niedzielę * odpocząć * i poWspominać ? synergia j ( an ) 24 déc. 2019 https://groups.google.com/g/pl.hum.poezja/c/Az9qLflIjHU/m/uHoTjajnBwAJ 24 déc. 2019 ( skacowany ) do śniadania wpuszczam na moje kolana pakującego się dzieciaka proszącego żeby , zostać nie mogę bo obiecałem że polecę do Japonii " jak tam jest ? " fajnie , ale inaczej nie tak jak tutaj " gdzie to jest " z drugiej strony Ziemi , pod nami " jesteś pewny " stąd ? prościej nad Shanghai ? Lianyungang ? " więc , to najkrótsza droga ? " (o; wszyscy przytaknęli ;o) " wystarczy tu wykopać dziurę żeby zobaczyć jak w studni lecz prawdziwe niebo ? " Kolumb nie opłynął ale ty może ( kiedyś ) przekopiesz Ziemię zamilkł łyknął mojej mate i dyskretnie zsunął się z moich kolan żeby zniknąć w ( szopie ) ogrodzie rodzice go znaleźli pocącego się w dziurze z łopatką na słońcu ( ponad 32 °C ) przed obiadem coraz bardziej spragnionego swoimi rączkami otworzyć nie(za)znany błękit ( w mroku dziury ) wypatrywały , oczęta w pieczonej główce zapomniały o swoim rozkwieconym świecie (o: ! na obiad ! :o) zaklęciem przywołany nagle , oderwał oczy od , im głębiej tym czarniejszego dna i wyprostowany olśniony śpiewa nam że teraz * widzi * tu dookoła jakby był w Japonii że nie jest głodny i wypił litr soku że się umyje po drzemce ze mną a zaśnie gdy mu opowiem o Japonii po hiszpańsku ? nie jestem pewny kto kogo uśpił z * rozpędu * po polsku sobie tu chwilę zamuliłem się dokładnie ( nie wiem co nie naPisałem ) . . . prawie rok mija teraz dzieciak rozPoznał mnie pierwszy w tym * tłumie * wSkoczył na mnie zaCiągnął do jego urodzinowego prezentu konia , itd miał mi duuużo do oPowiedzenia (o; wszystko na raz ;o) ale jednocześnie mu przedstawiłem naszego * trudnego * nastolatka już się ( dogadują ) nie rozstają więc zaKochana (o; mnie bierze za świadka ;o) jej wyLądowania jak na drodze w * krzakach * ( niedaleko Bukietów Dłoni ) tam dzieciak wystartował ( też samodzielnie ) 22 déc. 2019 za nami Patagonia po bukietach dłoni z Tobą jestem za przed czekam Twoich uniesień ( w PA-32R-301T ) z naszej pielgrzymki do : Cuevas de las Manos https://youtu.be/GFfivt9SaFg https://youtu.be/T7yKu9-NwVY https://youtu.be/82NkW860QG0 9 déc. 2019 otwarte Teraz ( bez wina ) pijana , ciszą na wprost gór ogłosiłaś mi że (o: więcej niż :o) " tyle nam poZostało ( do przeŻycia ) Razem " w tym boskim trójkącie : realu intensywności wolności na szczycie już pod gwiazdami całujesz mnie ( w ) tej nocy ( całej ) i natępnej , jesteś wracając po mnie przede mną nucisz rozpromieniona tańcząc zwinnie się zatoczyłaś tu naszych dłoni spotkanie spodziewane wskoki na mnie runway z kilku desek tratwa wystarcza Ci odnaleźć ( się ) w moich ramionach zaMruczeć : ヒツジを描いて 私の背中に LE PETIT PRINCE - Dessine-moi un mouton [Extrait] https://youtu.be/cjr2aaZpABo?t=62 odwracasz się kładąc na mnie ( stykówką ) ten * rysunek * od Ciebie tak łatwo ( się przyjmuje ) być kochanym (o: itd :o) . . . to było w innej czcionce ( chyba jakaś Lucida ? ) teraz używam Arial bliżej do Roboto ( w google ) STOP : https://youtu.be/LkeiJl_Yvtk loreena mckennitt - never ending road . . . siempre dejas ver el sendero ese camino que de alguna manera todos seguimos aqui está mi corazón te lo regalo le está regalando la vida misma porque de alli es donde mana la vida . . . ( tak ) się zaczęło ( t'u - nas ) Przyjęcie więc , jak tu oPisać nasze Życie jednocześnie ( je ) Żyjąc ?
Re: już Córdoba
Author: j ( an )
Date: Fri, 27 Nov 2020 18:57
Date: Fri, 27 Nov 2020 18:57
86 lines
3574 bytes
3574 bytes
From: Jakub A. Krzewicki > > https://www.dafont.com/roboto.font > dzięk ( tobie ) może teraz Qalingu tu zobaczy jak przed wysłaniem to widzę a nie jak z krzywych luster Winnie ( nam ) * wróżyła * u nas jeszcze spokojnie mógłbym się rozpisać ale przeczytałem u2 ( ślad chamowania z jego gaci znów poślizg ) i znów mnie zemdliło ( dwa grzyby w barszcz ) odściepiło jak paw zmoczony przed kiblem * publicznym * tu ( polskim ? ) mi się skojarzyło z parchów sraniem po szufladach ( itp ) w polskich hotelach . From: u2 > > przy stole na tarasie w ogrodzie > pełno kumpli (o: i ich kumpli :o) > > > pedały ? > np : Kowalskich ( Kowalskiego Kowalskiej i ich dzieciaków ) życie , tu też matka doDaje chętnie do nazwiska ojca tzn niekoniecznie męża i nie jest służebnicą ! lecz ( damą serca ) poezją oryginalną * zaczepia * chłopak ( jego ) wierszami ( z ) nieznajomą (o; zawiera znajomość ;o) w Argentynie jeszcze nie spotkałem pedała w Chile też nie w Japonii , ani na Polinezji . to nie Polska ( ściepowa ) parada równości jak z pedalskiej dzielnicy po Montrealu itd dziewczyny muszą dawać dosłownie dupy może to obowiązkowe już dla wszyskich głodnemu chleb na , myśli wyHodowanej róży dziś kogoś zDziwi bezwonność ? pomidor też ze szklarni truskawka bez smaku ( nijaka ) muzyka ? itp * efektów specjalnych * virtualność coraz dalej odŻycia , nie zaBarwi spożywczy barwnik tęczowy * postęp * waszej szarości nie ma u nas nie potrzeba ( nikomu ) sPróbuj może nie musisz pić żeby się siebie nie brzydzić i innym jak parch siebie obżydzać poDziel się tu nie tylko szlagierami lecz ? jak chilijski górnik ( z pylicą ) zarażał fascynacją do doskonałości jajka ugotowanego mu przez żonę przed zjedzeniem go na przerwie w ( nowej ) pracy na lądowisku szczęśliwy ( z resztki Życia ) nie umierał z nudów jak ty itp .
Re: już Córdoba
Author: j ( an )
Date: Sat, 28 Nov 2020 04:29
Date: Sat, 28 Nov 2020 04:29
68 lines
3615 bytes
3615 bytes
from: u2 > > > > > w Argentynie jeszcze nie spotkałem pedała > > > > rozejrzyj się, > może gdzieś tam krąży po mrocznych zaułkach Buenos Aires > duch Gombrowicza:) > może ty się czaisz w mrocznych zaułkach na pana Basię - Piętaszka a może przestałeś się czaić że lubisz ( o ) takich poCzytać wiem , że nie mogę ci zabronić walić konia tu mnie podglądając ale mogę opisać jak cię * widzę * tzn : jak przy leśniczówce na Ślęży z kumplem ( malarzem ) dorabiałem pokrywając kurhany grubym żwirem zabezpieczając przed turystami itp po robocie na strychu trenowałem B Schaffera Wstęp do kompozycji a kumpel akwarelował ( szybciej od zamarzającej mu wody ) itd . na koniec Leśniczy nas ugościł samicą indyka jej łeb zostawił na podwórku wbity na patyku samcowi bardziej pasował bo już nie musiał dreptać za nią żeby ( przed nią ) się puszyć tobie tak wystarcza ekran ? * arystokracji * było trudniej też w Polsce się nie nudzić więc ? żeby móc naPisać np Wesele trzeba było złapać syfa żeby wzbogacić swoją osobowość urojeniami omamami godnymi artysty inni mniej * godnie * ćpali i symulowali samobójstwo dla 622 upadków Bunga ? olewam ( wydziwianie ) takich , wzorców ? żadnych ? (o; Gandhiego poLubiłem ;o) w Murowańcu nie przepijałem wypłaty wydawałem na papier nutowy ( aż ) zbrzydła mi nędza mojej wiedzy o Instrumentacji ( do faktur ) i tak ( wróciłem do Wrocławia ) znalazłem się , w filharmonii odkryłem sztuczność sztuki ograniczeń ( do ) dźwięków kolorów , słów , itp wyborów ( czyli rezygnacji z reszty ) kumpla ( pijanego ) rysunek mnie określił artystą , Życia nie zamkną partytury żadne ramki nie ma takiej idei , itd . to mi pasuje z wzajemnością nie tylko naszego klanu cdn (o: im dłużej tym lepiej :o) dla tej muzyki Razem * sKomponowanej * (o: bez reszty ! :o) Żyjemy , jeszcze nie trzeźwiejemy
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads