Thread View: pl.hum.poezja
3 messages
3 total messages
Started by Fragador
Wed, 07 Jan 1998 23:19
To ja sobie pozwalam:
Author: Fragador
Date: Wed, 07 Jan 1998 23:19
Date: Wed, 07 Jan 1998 23:19
39 lines
1489 bytes
1489 bytes
Na śmierć poety W amfiteatrze pod gwiazdami Palicie setki zapalniczek Złote iskierki pożegnania Wabiące ćmy nagrobne znicze Wyraz uznania Dla Tego, kogo z wielkiej sceny Żegnają pieśnią, choć fałszywie Lecz nie słyszycie fałszowania Głusi i ślepi, ale chciwi Złączenia w akcie przeżywania Był wielki-wiecie to z gazety Więc płaczcie, półanalfabeci Zapłaciliście za bilety To wasze święto pojednania Gala na śmierć poety Już każdy z was czuje się lepszy Poezja wzrusza jak schabowy Chociaż nie rozumiecie wierszy Schylacie w niemym hołdzie głowy W żalu najszczerszym I cisza, koniec przedstawienia Idźcie do domów, duchem syci Wam niepotrzebne są wspomnienia Po wielkich, zmarłych, nie odkrytych Postaciach z cienia W amfiteatrze pod gwiazdami Dozorca wolno zmiata śmieci Księżyc nad horyzontem świeci Umarł kolejny Modigliani Fragador Warszawa 26-VII-1997
Re: To ja sobie pozwalam:
Author: Krys Dol
Date: Tue, 13 Jan 1998 00:03
Date: Tue, 13 Jan 1998 00:03
48 lines
1951 bytes
1951 bytes
To co przeczytałem wymaga ode mnie odpowiedzi Więc też sobie pozwolę: Nic nie potrafi zabić skuteczniej niż Ty Księżniczko serca bez ciernia Nic nie potrafi zapalić skuteczniej niż Ty Rozpalić moje zmysły moje ramiona. Fragador napisał(a) w wiadomości: <6912hk$d4a$1@helios.man.lublin.pl>... >Na śmierć poety > >W amfiteatrze pod gwiazdami >Palicie setki zapalniczek >Złote iskierki pożegnania >Wabiące ćmy nagrobne znicze >Wyraz uznania > >Dla Tego, kogo z wielkiej sceny >Żegnają pieśnią, choć fałszywie >Lecz nie słyszycie fałszowania >Głusi i ślepi, ale chciwi >Złączenia w akcie przeżywania > >Był wielki-wiecie to z gazety >Więc płaczcie, półanalfabeci >Zapłaciliście za bilety >To wasze święto pojednania >Gala na śmierć poety > >Już każdy z was czuje się lepszy >Poezja wzrusza jak schabowy >Chociaż nie rozumiecie wierszy >Schylacie w niemym hołdzie głowy >W żalu najszczerszym > >I cisza, koniec przedstawienia >Idźcie do domów, duchem syci >Wam niepotrzebne są wspomnienia >Po wielkich, zmarłych, nie odkrytych >Postaciach z cienia > >W amfiteatrze pod gwiazdami >Dozorca wolno zmiata śmieci >Księżyc nad horyzontem świeci >Umarł kolejny Modigliani > >Fragador >Warszawa 26-VII-1997 > >
Re: To ja sobie pozwalam:
Author: KonradDarnok
Date: Sat, 24 Jan 1998 19:59
Date: Sat, 24 Jan 1998 19:59
8 lines
779 bytes
779 bytes
Fragador napisał(a) w wiadomości: <6912hk$d4a$1@helios.man.lublin.pl>... >Na śmierć poety > Ciekawa i oryginalna refleksja. Konrad
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads