🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
5 messages
5 total messages Started by Pawel Jedrzejko Mon, 23 Dec 2002 23:11
Autorzy! Kilka rad od tłumacza...
#993
Author: Pawel Jedrzejko
Date: Mon, 23 Dec 2002 23:11
9 lines
1202 bytes
Witam serdecznie!
Chciałbym Państwa zaprosić do odwiedzenia stronki, która może się przydać
tym, którzy przygotowują teksty z myślą o ich przekładzie na angielski:
http://reubenranzo.republika.pl

Pozdrawiam świątecznie,

Paweł Jędrzejko
pawel.jedrzejko@wp.pl
Re: Autorzy! Kilka rad od tłumacza...
#994
Author: Paweł Pollak
Date: Sun, 12 Jan 2003 19:51
179 lines
8392 bytes
Użytkownik "Pawel Jedrzejko" napisał w wiadomości
> Witam serdecznie!
> Chciałbym Państwa zaprosić do odwiedzenia stronki, która może się przydać
> tym, którzy przygotowują teksty z myślą o ich przekładzie na angielski:

Boże, co za bełkot. Nie wiadomo, czemu bardziej się dziwić, żenującej
polszczyźnie czy temu, że tłumacz praktyk nie wie, na czym polega praca
tłumacza.


"Pracując w tłumackiej profesji"

W jakiej profesji?


"Okazuje się przy tym aż nazbyt często, że Autorzy tworzą teksty do
tłumaczenia tak, jakby je pisali dla czytelnika polskiego, a już prawie
nigdy nie decydują się na przeredagowanie prac już opublikowanych w języku
polskim pod kątem przekładu."

No i postępują słusznie. Tekst pisany w danym języku ma być pisany dla
użytkownika tego języka, a wymóg, żeby tekst przeredagować, bo tłumacz sobie
nie radzi, jest idiotyzmem.


"Co więcej, tłumacze, do których zwracają sie o
pomoc, są często przypadkowi.  Rezultatem takich działań są nierzadko
przekłady o kwestionowanej wartości merytorycznej i stylistycznej, które - w
odróżnieniu od oryginałów - nie funkcjonują jako teksty istotne w obiegu
kultury akademickiej języka docelowego."

Jeśli oryginał jest dobry, a przekład zły, to wina
nie leży po stronie autora, tylko tłumacz jest do dupy.


"Uniknąć tego można postępując
następująco:
ZANIM ZACZNIESZ PRACĘ, UPEWNIJ SIĘ, ŻE WYBRANY PRZEZ CIEBIE TŁUMACZ JEST
PROFESJONALISTĄ W TWOJEJ DZIEDZINIE"

Słusznie. I raczej nie zatrudniaj Jędrzejki.


"1) Zadbaj o to, żeby cienka nić finansowego porozumienia między Tobą a
tłumaczem stała się niezrywalną liną wspólnych wartości."

A to jeden z powodów, dlaczego. Jeżeli facet tak przekłada na angielski, jak
pisze po polsku, to nie dziw się, że twoje teksty, drogi autorze, "nie
funkcjonują jako teksty istotne w obiegu kultury akademickiej języka
docelowego."


"2) Solidnie przygotuj swój tekst jako tekst do tłumaczenia".

Nonsens. Pisz po polsku i miej w nosie, jakie problemy będzie miał tłumacz,
bo to jego zmartwienie, nie twoje.


"a) Upewnij się, że sam dobrze rozumiesz swój tekst. Pamiętaj, że przekład
to
sztuka najściślejszej interpretacji."

Świetnie, tylko autor nie musi tego tekstu rozumieć, ma go rozumieć tłumacz.


"b) Wyzbądź się autorskiej pychy: pamiętaj, że w tym drugim języku zabłyśnie
wyłącznie styl tłumacza, zaś cechy Twojego stylu autorskiego w sposób
nieunikniony przepadną."

Jak tłumacz do niczego, to przepadną. Dobrze, że np. taki Konwicki nie
korzystał z Twoich porad "tłumaca" praktyka.


"c) Miej świadomość, że wszystkie tłumackie wpadki rzutują na Twoją
reputację
jako Autora, a więc zredukuj potencjalne niebezpieczeństwo zwracając uwagę
tłumacza na fragmenty o szczególnym znaczeniu dla Twego wywodu."

Najlepiej sam od razu napisz tekst po angielsku, unikając "tłumackich"
wpadek.


"d) Pisząc - miej na względzie fakt, że jeżeli tłumacz czegokolwiek w Twojej
wypowiedzi nie pojmie, to docelowy czytelnik ze stuprocentową pewnością
trafi na interpretacyjne manowce. W najlepszym wypadku dojdzie do wniosku,
iż dzieło, które czyta, jest bełkotliwe; w najgorszym - że jest
niezrozumiałe, nielogiczne, płytkie."

Czyli co? Autorzy mają tworzyć pod tłumaczy idiotów?


"e) Ponieważ - jak każdy szanujący się Autor - najbardziej pragniesz uniknąć
redukcji własnego dzieła do bełkotu, przełknąwszy dumę i przełamawszy
przyzwyczajenia - pisz jak najklarowniej i najprościej - tak, żeby
"intelektualna esencja tekstu" była dla Tłumacza całkowicie czytelna."

Jak wyżej. Bzdury piszesz, kolego Jędrzejko. Autor może sobie pisać dowolnie
zawiłym stylem, a tłumacz ma obowiązek - jeśli chce tłumaczyć - ten tekst
zrozumieć.


"f) Jeżeli chcesz, żeby ów wywód brzmiał zgrabnie po angielsku, napisz tekst
polskojęzyczny w stronie czynnej i w pierwszej osobie. Wszechobecna w
polskich pracach humanistycznych strona bierna, która de facto stwarza
jedynie pozory obiektywności wywodu - stanowi odium w literaturze
humanistyki anglojęzycznej. Teksty anglojęzyczne pisane w stronie biernej
czyta się fatalnie; lektura staje się "ciężka" i męcząca, a argumentacja -
trudna do zapamiętania."

Tłumaczu praktyku, w takiej sytuacji, tłumacząc, zmienia się stronę bierną z
tekstu "polskojęzycznego" na stronę czynną w tekście "anglojęzycznym".


"g) Pisz zdaniami prostymi lub dwukrotnie złożonymi. Nie twórz zdań o
bardziej skomplikowanej strukturze. Różnica między tekstami anglojęzycznymi
a polskojęzycznymi zasadza się przede wszystkim na tym, że humanistyczne tek
sty angielskie zbudowane są tradycyjnie z krótkich zdań, a polskie - z
barokowych, piętrowych budowli. Biorąc ten fakt pod uwagę, pamiętaj o
przyzwyczajeniach docelowych czytelników - inaczej Twój tekst, już
przełożony, może okazać się na tyle inny, że nie zostanie w kulturze
docelowej dobrze przyjęty."

Jak wyżej. I jak rozumiem, nie pisałeś swojego tekstu z myślą o przełożeniu
go na angielski?


" Miej też na względzie dobro tłumacza, który -
życząc Ci jak najlepiej - sam będzie musiał "pociąć" Twoje zdania, a to
zajmie mu niepotrzebnie dużo czasu. Zresztą, jak się spodziewasz, efekty
takiej "chirurgii" mogą okazać się opłakane w skutkach."

No to jest już humorystyczne. Autor ma pisać tak, żeby tłumacz się nie
napracował, bo może wszystko spieprzyć. Dlaczego nie domagasz się, żeby
autor zachował szyk zdania właściwy angielskiemu, bo przecież jak tłumacz
będzie sam przestawiał, to efekty mogą być opłakane w skutkach?


"h) Jeżeli to możliwe, unikaj gier słownych i idiomów specyficznych dla
polskiej kultury. Pamiętaj o tym, że jeżeli zbudujesz koncepcję własnej
wypowiedzi na nieprzekładalnym idiomie - wykluczysz możliwość przekładu."

Ech, raj dla tłumaczy, pisarze nie używający idiomów i rezygnujący z gry
słów.


"Kiedy tłumacz zakończy już pierwszy etap swojej pracy - spotkaj się z nim i
konsekutywnie, akapit po akapicie, przeczytajcie równolegle polski i
angielski tekst ."

Świetny tekst na podryw: "spotkajmy się konsekutywnie".


"Przerywaj lekturę wszędzie tam, gdzie chcesz zapytać o
wydźwięk danej frazy, zdania, czy akapitu w docelowym języku. Jeżeli
cokolwiek Cię zaniepokoi - powiedz o tym tłumaczowi i wyjaśnij po raz
kolejny jaki efekt lektura danego fragmentu powinna wywołać u
anglojęzycznych czytelników."

Drogi autorze, jak znasz angielski, to po cholerę korzystasz z usług
tłumacza niedojdy?


"Na koniec zapytaj tłumacza, czy ma cokolwiek przeciwko temu, aby jego
nazwisko figurowało w wydrukowanym już tekście. Prawdopodobnie ucieszy go
Twoja propozycja, jednak zdarza się czasem, że tłumacz woli uniknąć takiego
rozwiązania."

Tobie, Jędrzejko, jak często to się zdarza?


"4. Pamiętaj, że najlepsze przekłady to te, których dokonują "spółki"
autorsko-tłumackie. "

Niekoniecznie. Jeżeli już, taka współpraca powinna zaczynać się po powstaniu
tekstu oryginalnego, a nie przed.

Paweł
--
www.szwedzka.pl
Re: Autorzy! Kilka rad od t³umacza...
#995
Author: Jacek
Date: Sun, 12 Jan 2003 20:12
19 lines
1352 bytes
Pawe³ Pollak wrote:

.....
......

> "4. Pamiêtaj, ¿e najlepsze przek³ady to te, których dokonuj± "spó³ki"
> autorsko-t³umackie. "
> 
> Niekoniecznie. Je¿eli ju¿, taka wspó³praca powinna zaczynaæ siê po powstaniu
> tekstu oryginalnego, a nie przed.

On chyba to pisal jednak na 1 kwietnia,
a szczegolnie te spolki autorsko-TLUMACKIE\

Jak juz tlumackie to i pisackie.

spolka pisacko-tlumacka, to chyba tak mialo brzmiec.

Jacek
Re: Autorzy! Kilka rad od tłumacza...
#996
Author: Idril&Delilah
Date: Mon, 13 Jan 2003 07:29
27 lines
2212 bytes
Hej!

On Sun, 12 Jan 2003 20:51:57 +0100, Paweł Pollak
<szwedzka@magma-net.pl> wrote:
>"g) Pisz zdaniami prostymi lub dwukrotnie złożonymi. Nie twórz zdań o
>bardziej skomplikowanej strukturze. Różnica między tekstami anglojęzycznymi
>a polskojęzycznymi zasadza się przede wszystkim na tym, że humanistyczne tek
>sty angielskie zbudowane są tradycyjnie z krótkich zdań, a polskie - z
>barokowych, piętrowych budowli. Biorąc ten fakt pod uwagę, pamiętaj o
>przyzwyczajeniach docelowych czytelników - inaczej Twój tekst, już
>przełożony, może okazać się na tyle inny, że nie zostanie w kulturze
>docelowej dobrze przyjęty."
>Jak wyżej. I jak rozumiem, nie pisałeś swojego tekstu z myślą o przełożeniu
>go na angielski?
Wlasnie moja zona ma na tapecie ksiazke napisana takim stylem, jak
zaleca autor ww. tekstu. Wyglada toto jak Penguin classics dla
srednioozaawansowanych, tylko jakosc znacznie gorsza, a same zdania sa
takie, ze wlasciwie nie wiadomo, jak to przelozyc, aby zachowywalo po
polsku jakikolwiek sensowny uklad.


-- 
Michal Studniarek
Przepraszam, a dlaczegóż to odmawiasz 
człowiekowi w wolnym kraju prawa do
posiadania dwóch pierdolców na raz? :-)
(c) Pawel Pluta
Re: Autorzy! Kilka rad od tłumacza...
#997
Author: igrazka
Date: Mon, 13 Jan 2003 15:19
24 lines
1954 bytes
Użytkownik "Paweł Pollak" <szwedzka@magma-net.pl> napisał w wiadomości
news:avshib$2pb$1@cs.magma-net.pl...
> Użytkownik "Pawel Jedrzejko" napisał w wiadomo?ci

[ciach!]

> "f) Jeżeli chcesz, żeby ów wywód brzmiał zgrabnie po angielsku, napisz
tekst
> polskojęzyczny w stronie czynnej i w pierwszej osobie. Wszechobecna w
> polskich pracach humanistycznych strona bierna, która de facto stwarza
> jedynie pozory obiektywno?ci wywodu - stanowi odium w literaturze
> humanistyki anglojęzycznej. Teksty anglojęzyczne pisane w stronie biernej
> czyta się fatalnie; lektura staje się "ciężka" i męcz?ca, a argumentacja -
> trudna do zapamiętania."
>
> Tłumaczu praktyku, w takiej sytuacji, tłumacz?c, zmienia się stronę biern?
z
> tekstu "polskojęzycznego" na stronę czynn? w tek?cie "anglojęzycznym".

A ciekawe co ma zrobic biedny autor, gdy jego tekst ma byc przelozony na
kilka jezykow??????? Opracowac kilka wersji?

Pozdrawiam
igrazka
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads