🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
15 messages
15 total messages Started by Andrzej Świech Mon, 02 Dec 2002 12:10
Do Sz.P. M. Krukowskiego
#368
Author: Andrzej Świech
Date: Mon, 02 Dec 2002 12:10
22 lines
2343 bytes
Witam,
nie będę Pana obrzucać inwektywami, nazywac potworkiem, czy w jakikolwiek
sposób próbować Panu ubliżyć. Ma Pan takie poglądy, nie inne - to Pańska
sprawa, nie moja. Podobno to wolny kraj i demokratyczny.
Tym niemniej - kiedyś na SF&F toczyła się dyskusja, w trakcie której ktoś
nowy zupełnie rzucił tekstem, że ludzie rozmawiają tu o pierdołach, a nie o
fantastyce. Odpisał mu ktoś - nie pomnę kto, a nie chcę w usta kogokolwiek
wkładać słów, których byc może nie powiedział - "taka specyfika grupy. Jak
ci się nie podoba - nie czytaj i nie pisz. Nikt cię nie zmuszał do zapisania
się tu."
Ta grupa powstała w pewnym celu. Założyli ją pewni ludzie. Chcemy sobie
urządzić twórcze zajęcia pisarskie. Na Zachodzie się to sprawdza. W Polsce
zajęcia takie na UJ prowadził m.in. Joe Alex . Nie twierdzę, że z każdego
grafomana da się zrobić pisarza. Twierdzę, że pisarza należy wychować,
nauczyć warsztatu, pokazać mu, co źle robi. TYM ma się zajmować ta grupa.
Jeśli Panu nie odpowiadają tacy ludzie, takie otoczenie, taki pomysł -
naprawdę NIKT pana nie zmusza do pojawiania się tu. Jeśli ma Pan
merytoryczne uwagi co do tekstów tu się pojawiających - jak najbardziej.
Jeśli nie - po co ma Pan denerwować siebie i innych? Tyle jest grup
dyskusyjnych - na pewno są jakieś dla Pana ciekawsze.
Pozdrawiam serdecznie
Andrzej "Andre" Świech
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#369
Author: Adela
Date: Mon, 02 Dec 2002 15:07
18 lines
1512 bytes
"Andrzej Świech" <andreashek@interia.pl> wrote in message
news:asfiit$dlf$1@news.tpi.pl...

> Chcemy sobie
> urządzić twórcze zajęcia pisarskie. Na Zachodzie się to sprawdza. W Polsce
> zajęcia takie na UJ prowadził m.in. Joe Alex . Nie twierdzę, że z każdego
> grafomana da się zrobić pisarza. Twierdzę, że pisarza należy wychować,
> nauczyć warsztatu, pokazać mu, co źle robi. TYM ma się zajmować ta grupa.

Rewelacja! Bardzo mi sie tez zamysl podoba.

*adela*
--
http://out-of-season.blog.pl
I'm not disorganised; I'm polychronic.
Your hair sends forth a sheen remniscent of a wounded man streaming bandage
gauze from the highest church steeple.
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#370
Author: Andrzej Świech
Date: Mon, 02 Dec 2002 15:16
11 lines
1490 bytes
Użytkownik Adela <phronesis@OD_SPAM_IACZpoczta.fm> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:asfsvh$8d5$1@flis.man.torun.pl...
>
> > Chcemy sobie
> > urządzić twórcze zajęcia pisarskie.

> Rewelacja! Bardzo mi sie tez zamysl podoba.
>
To nie mój pomysł - to nie ja wymyśliłem tę grupę;)
Andre
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#371
Author: simon
Date: Mon, 02 Dec 2002 20:58
28 lines
1953 bytes
Andrzej Świech znowu nadaje:

> nie będę Pana obrzucać inwektywami, nazywac potworkiem, czy w
> jakikolwiek sposób próbować Panu ubliżyć. Ma Pan takie poglądy, nie
> inne - to Pańska sprawa, nie moja. Podobno to wolny kraj i
> demokratyczny. Tym niemniej 
[...]

I tu właśnie parsknąłem śmiechem.

> Ta grupa powstała w pewnym celu. Założyli ją pewni ludzie.

Rany, myślisz że to ONI?

> Chcemy sobie urządzić twórcze zajęcia pisarskie. Na Zachodzie się to
> sprawdza.

No tak, tylko tam nie ma takich Krukowskich! Bo u nas, to panie, zaraz 
przyjdzie taki Krukowski i zepsuje. I atmosfere, panie, tez zepsuje. Tak to 
my, panie, nigdy do niczego nie dojdziemy! Nawet zaczynać nie ma co. 
Wszystko przez Krukowskich! I znowu bród, smród, stara chałupa, stara baba, 
a przed babą rozbite koryto.

-- 
    ( ||\/|/\|\|    ...http://republika.pl/simsimon.........
  sim)||  |\/| |  .........//szymon.jankowski.........
______________________________________________________________________
                                                    there is no spoon
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#372
Author: Krystyna
Date: Tue, 03 Dec 2002 01:11
16 lines
1466 bytes
 "simon"  napisał:
> No tak, tylko tam nie ma takich Krukowskich! Bo u nas, to panie, zaraz
> przyjdzie taki Krukowski i zepsuje. I atmosfere, panie, tez zepsuje. Tak
to
> my, panie, nigdy do niczego nie dojdziemy! Nawet zaczynać nie ma co.
> Wszystko przez Krukowskich! I znowu bród, smród, stara chałupa, stara
baba,
> a przed babą rozbite koryto.

hihi simon, muszę się zgodzić. Oponenci są cenni, ludzie, poddający w
wątpliwość, zadziory dyskusyjne, by się kręciło :)

pozdrawiam
i witam się, podczytuję
Krystyna
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#374
Author: Andrzej Świech
Date: Wed, 04 Dec 2002 10:15
41 lines
2178 bytes
>Andrzej Świech znowu nadaje:
>
>> nie będę Pana obrzucać inwektywami, nazywac potworkiem, czy w
>> jakikolwiek sposób próbować Panu ubliżyć. Ma Pan takie poglądy, nie
>> inne - to Pańska sprawa, nie moja. Podobno to wolny kraj i
>> demokratyczny. Tym niemniej 
>[...]
>
>I tu właśnie parsknąłem śmiechem.
>
Taaaaaa?
Czemu?

>> Ta grupa powstała w pewnym celu. Założyli ją pewni ludzie.
>
>Rany, myślisz że to ONI?

Koniecznie. Akurat CI się podpisali:)

>> Chcemy sobie urządzić twórcze zajęcia pisarskie. Na Zachodzie się to
>> sprawdza.
>
>No tak, tylko tam nie ma takich Krukowskich! Bo u nas, to panie, zaraz 
>przyjdzie taki Krukowski i zepsuje. I atmosfere, panie, tez zepsuje. Tak to 
>my, panie, nigdy do niczego nie dojdziemy! Nawet zaczynać nie ma co. 
>Wszystko przez Krukowskich! I znowu bród, smród, stara chałupa, stara baba, 
>a przed babą rozbite koryto.
>
I
to jest zdrowe, polskie podejście. Po co zaczynać, jak nie wyjdzie z założenia? 

Ja widać dobrym Polakiem nie jestem, bo uważam, że wyjdzie - nie wyjdzie,
spróbować trzeba. A potem będziemy oceniać. ;)
Z partyjnym pozdrowieniem
Andre
:)

-- 
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#373
Author: Andrzej Świech
Date: Wed, 04 Dec 2002 10:19
16 lines
1370 bytes
>
>
>hihi simon, muszę się zgodzić. Oponenci są cenni, ludzie, poddający w
>wątpliwość, zadziory dyskusyjne, by się kręciło :)

Pan Krukowski pewnie wkrótce siebie pod wątpliwość podda. :)
Zgadzam się, oponenci są cenni, ale gdy poddają argumenty, a nie koronę "bo
nie" oraz cudowne, polskie "bo po co".

Bez obrazy
Andre

-- 
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl
Re: Do Sz.P. A. S'wiecha
#375
Author: Marek Krukowski
Date: Thu, 05 Dec 2002 00:54
78 lines
4302 bytes
Pan Andrzej Świech wrote:

> Witam,
> nie będę Pana obrzucać inwektywami, nazywac potworkiem, czy 
> w jakikolwiek sposób próbować Panu ubliżyć.

Czuję się niezwykle wprost ujęty tym wyrazem pańskiej dobrej woli.

>  Ma Pan takie poglądy, nie inne - to Pańska
> sprawa, nie moja. 

Tylko dopóki, dopóty nie zacznie Pan z nimi dyskutować.

> Podobno to wolny kraj i demokratyczny.

Nie zauważyłem, ale być może.

> Tym niemniej - kiedyś na SF&F toczyła się dyskusja, w 
> trakcie której ktoś nowy zupełnie rzucił tekstem, że ludzie 
> rozmawiają tu o pierdołach, a nie o fantastyce. Odpisał mu 
> ktoś - nie pomnę kto, a nie chcę w usta kogokolwiek wkładać > słów, których byc może nie powiedział - "taka specyfika 
> grupy. Jak ci się nie podoba - nie czytaj i nie pisz. Nikt > cię nie zmuszał do zapisania się tu."

Nikt mnie nie zmuszał. Od razu jak tylko powstała zdecydowałem się przenieść
tu z sff.

> Ta grupa powstała w pewnym celu. Założyli ją pewni ludzie. 
> Chcemy sobie urządzić twórcze zajęcia pisarskie. Na 
> Zachodzie się to sprawdza. W Polsce zajęcia takie na UJ 
> prowadził m.in. Joe Alex . Nie twierdzę, że z każdego
> grafomana da się zrobić pisarza. Twierdzę, że pisarza 
> należy wychować, nauczyć warsztatu, pokazać mu, co źle 
> robi. TYM ma się zajmować ta grupa.

Niejaki Darwin bodajże twierdził że ludzie dzielą się na samouków i nieuków. W
zasadzie zgadzam się z tą opinią. Nie lioczył bym więc specjalnie na efekty
takiej nauki. Ale z drugiej strony nie jestem dogmatyczny. Bo pierwszą lekcją
jaką pisarz powinien sobie przyswoić w dzisiejszych czasach, jest to że, z
grubsza rzecz biorą, wszystko już zostało napisane, że nikt nie jest
zaintersowany tym wyważaniem otwartych drzwi, które zamierza zaprezentować i
że co gorsza z tej sytuacji literatura zdążyła już wysunąć najdalej idące wnioski.
    

> Jeśli Panu nie odpowiadają tacy ludzie, takie otoczenie, 
> taki pomysł - naprawdę NIKT pana nie zmusza do pojawiania 
> się tu. 

Mój zmysł moralny mnie zmusza. Niestety. Zniechęcanie do pisania uważam za
swój obowiązek.

> Jeśli ma Pan
> merytoryczne uwagi co do tekstów tu się pojawiających - jak 
> najbardziej.

Powinien Pan modlić się, żeby mi się nie chciało. Na szczęście większość
tekstów, była dyskwalifikowane już przez swoje pierwsze zdanie, więc nie
musiałem się w nie zagłębiać. Ale jeśli będę w szczególnie złym humorze, na
pewno odezwę się i na temat próbek.
 
> Jeśli nie - po co ma Pan denerwować siebie i innych? 

Sam się nie denerwują, denerwowanie zadowolonych z siebie nieoczytanych
pisarzy uważam za swój moralny obowiązek.

> Tyle jest grup
> dyskusyjnych - na pewno są jakieś dla Pana ciekawsze.

Ta wydaje mi się prawie idealna. I już zajrzało tu z dziesięć osób, które
bardzo lubię. Wolałbym może żeby została ona zaprogramowana w kształcie, który
umożliwiałby mniej sarakastyczne wypowiadanie się, ale przecież nie można mieć
w życiu wszystkiego, jak to usłyszał Drogo, gdy po całym życiu spędzonym na
oczekiwaniu nieprzyjaciela w pustynnej fortecy, musiał ją opuścić, właśnie
wtedy gdy ten się wreszcie pojawił.
 
Marek Krukowski

-- 
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Do Sz.P. A. S'wiecha
#376
Author: Andrzej Świech
Date: Thu, 05 Dec 2002 10:02
113 lines
5205 bytes
>Pan Andrzej Świech wrote:
>
>Czuję się niezwykle wprost ujęty tym wyrazem pańskiej dobrej woli.

A ja czuję się zaszczycony wprost Pańską odpowiedzią. 

>>  Ma Pan takie poglądy, nie inne - to Pańska
>> sprawa, nie moja. 
>
>Tylko dopóki, dopóty nie zacznie Pan z nimi dyskutować.
>
Tak. Chodziło mi jednak o to, że Pańskie prawo twierdzić, że jesteśmy bandą
durniów, a moje - nie słuchać tego. Jak pisałem - da się dyskutować z
argumentami, a nie obelgami. 

>> Podobno to wolny kraj i demokratyczny.
>
>Nie zauważyłem, ale być może.

Dlatego napisałem - podobno.

>Nikt mnie nie zmuszał. Od razu jak tylko powstała zdecydowałem się przenieść
>tu z sff.
>
Więc jeśli CHCIAŁ się Pan przenieść, to najlepszym pomysłem jest od razu
wszystkich zbluzgać? Jak rozumiem przeniósł się Pan tutaj, żeby zniszczyć tę
listę, bo SF&F się nie da?

>> Ta grupa powstała w pewnym celu. 
>
>Niejaki Darwin bodajże twierdził że ludzie dzielą się na samouków i nieuków.
>W
>zasadzie zgadzam się z tą opinią. Nie lioczył bym więc specjalnie na efekty
>takiej nauki. Ale z drugiej strony nie jestem dogmatyczny. 

Pożyjemy zobaczymy. I chyba o to chodzi?

>Bo pierwszą lekcją
>jaką pisarz powinien sobie przyswoić w dzisiejszych czasach, jest to że, z
>grubsza rzecz biorą, wszystko już zostało napisane, że nikt nie jest
>zaintersowany tym wyważaniem otwartych drzwi, które zamierza zaprezentować i
>że co gorsza z tej sytuacji literatura zdążyła już wysunąć najdalej idące
>wnioski.

Przypomina mi to pewną opinię pewnego doktora filologii polskiej UJ, który na
zajęciach z literatury staropolskiej stwierdził, że tak naprawdę to on nie
rozumie, po co nam zajęcia z literatury tzw. współczesnej, skoro wszystko
zostało już napisane w starożytności i średniowieczu. 
Proponuję jednak tę dyskusję przenieść na inny wątek. 
Co za chwilę uczynię.

>> Jeśli Panu nie odpowiadają tacy ludzie, takie otoczenie, 
>> taki pomysł - naprawdę NIKT pana nie zmusza do pojawiania 
>> się tu. 
>
>Mój zmysł moralny mnie zmusza. Niestety. Zniechęcanie do pisania uważam za
>swój obowiązek.

Hmmmmm. Zmysł moralny? To jest ten szósty zmysł!!!!:)

>> Jeśli ma Pan
>> merytoryczne uwagi co do tekstów tu się pojawiających - jak 
>> najbardziej.
>
>Powinien Pan modlić się, żeby mi się nie chciało. Na szczęście większość
>tekstów, była dyskwalifikowane już przez swoje pierwsze zdanie, więc nie
>musiałem się w nie zagłębiać. Ale jeśli będę w szczególnie złym humorze, na
>pewno odezwę się i na temat próbek.

Większość, czyli całe 2? Plus pierwsza część kolejnego?
Czekam więc z utęsknieniem;)

>> Jeśli nie - po co ma Pan denerwować siebie i innych? 
>
>Sam się nie denerwują, denerwowanie zadowolonych z siebie nieoczytanych
>pisarzy uważam za swój moralny obowiązek.
>
A skąd Pan wie, co kto tu czytał? Może jest pan miłośnikiem literatury a'la
Umberto Eco, gdzie jeśli akapit jest bez odnośnika intertekstualnego - to jest
stracony?
Zgadzam się, że niedouczony pisarz to zły pisarz. Uważam jednak, że nie ma
ludzi, którzy czytali WSZYSTKO. Każdy ma jakieś doświadczenia, dlatego warto
się nimi dzielić i pokazywać innym. 
Czy fakt, że czytałem (przykład) Pat Cadigan "Wzory" stawia mnie wyżej lub
niżej w jakiejkolwiek hierarchii wobec Pana, który czytał np. Williama Gibsona
"Wszystkie jutra"?

>> Tyle jest grup
>> dyskusyjnych - na pewno są jakieś dla Pana ciekawsze.
>
>Ta wydaje mi się prawie idealna. 

Więc czemu Pan tak na nią wsiada deprecjonując pojawiające się tu osoby JESZCZE
zanim się tu w ogóle wypowiedzą?

>I już zajrzało tu z dziesięć osób, które
>bardzo lubię. Wolałbym może żeby została ona zaprogramowana w kształcie,
>który
>umożliwiałby mniej sarakastyczne wypowiadanie się, ale przecież nie można
>mieć
>w życiu wszystkiego, 


ięc chodzi TYLKO o to, że ta grupa nie zgadza się z PAŃSKĄ wizją takiejż grupy?


Pozdrawiam, pozostając bez urazy i mając nadzieję na wzajemność

Andrzej "Andre" Świech
-- 
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl
Re: Do Sz.P. A. S'wiecha
#377
Author: Marek Krukowski
Date: Thu, 05 Dec 2002 11:47
117 lines
5672 bytes
Andrzej Świech wrote:

(Pozwoliłem sobie poskracać do rzeczy uważanych przeze mnie za istotne,
wy<cinając przepychanki)

> Tak. Chodziło mi jednak o to, że Pańskie prawo 
> twierdzić, że jesteśmy bandą durniów,

Problem w tym, że niczego takiego nie twierdzę. Nie podoba mi się nazwa grupy
i jej opisy, bo w moim przekonaniu zawierają elementy wspierające skłonności
do grafomanii (szumna nazwa pisarstwo, obietnica sukcesów wydawniczych w
opisie) ale to nie znaczy, że mam cokolwiek do kogokolwiek, lub że jestem
skłonny do uważania za durnia kogokolwiek kto swej durnowatości jeszcze nie
ujawnił, albo co gorsza do stosownia zbiorczych ocen z góry. 

> a moje - nie słuchać tego. Jak pisałem - da się 
> dyskutować z argumentami, a nie obelgami.

Zawsze gotów do argumentów.

(...)

> >Nikt mnie nie zmuszał. Od razu jak tylko powstała 
> >zdecydowałem się przenieść tu z sff.

> Więc jeśli CHCIAŁ się Pan przenieść, to najlepszym 
> pomysłem jest od razu wszystkich zbluzgać? 

Nie wydaje mi się bym bluzgał na kogokolwiek, choć rzezcywiście odniosłem się
dość krytcznie do dyskusji z pierwszego wieczoru.

> Jak rozumiem przeniósł się Pan tutaj, żeby zniszczyć tę
> listę, bo SF&F się nie da?

Ale dlaczego niszczyć, temperować troszeczkę. Sff jest najczęściej dobrze
temperowana. Przez przenieść oczywiście rozumiem otwieranie w pierwszej
kolejności, nie sądzę bym potrafił dłużej obyć się bez sff, mam jednak
nadzieję że i od tej grupy się uzależnię - ale przez obecność rozumiem
obecność swoich poglądów, a to  znaczy, że nie będę mógł być dla wszystkich
uprzedzająco miły. 

(...)
> >Sam się nie denerwują, denerwowanie zadowolonych z 
> >siebie nieoczytanych pisarzy uważam za swój moralny 
> >obowiązek.

> A skąd Pan wie, co kto tu czytał? 

To przecież można bardzo wyraźnie zobaczyć - im mniej kto czytał, tym bardziej
jego teksty coś przypominają.

> Może jest pan miłośnikiem literatury a'la
> Umberto Eco, gdzie jeśli akapit jest bez odnośnika 
> intertekstualnego - to jest stracony?

Wręcz przeciwnie. Uważam że naprawdę dobra literatura, to taka, którą da się
bez strat przełożyć na skoki, szczerzenie zębów i merdanie ogonem, tak by
stała się zrozumiała nawet dla psa.

> Zgadzam się, że niedouczony pisarz to zły pisarz. 
> Uważam jednak, że nie ma ludzi, którzy czytali 
> WSZYSTKO.

Co do tego nie mam żadnych wątpliwości i nawte zabierałem niedawno głos w tej
sprawie na pl.rec.książki.

>  Każdy ma jakieś doświadczenia, dlatego warto
> się nimi dzielić i pokazywać innym.

Dokładnie o to chodzi. I dlatego właśnie - choć sam jako pisarz jestem
impotentem - zdecydowałem się na uczestniczenie w działaniach tej grupy.

> Czy fakt, że czytałem (przykład) Pat Cadigan "Wzory" 
> stawia mnie wyżej lub niżej w jakiejkolwiek hierarchii 
> wobec Pana, który czytał np. Williama Gibsona 
> "Wszystkie jutra"?

Nie czytałem ani jednego ani drugiego. Ale oczywiście sam fakt przeczytania
czegoś niczego nie przesądza - człowiek oczytany może także (a może nawet
jeszcze prędzej być patentowanym durniem), właściwie nie wykluczam też
możliwości jakiejś erupcji samorodnego geniuszu (choć szczerze mówiąc uznaję
ją za wysoce nieprawdopodobną)

> >> Tyle jest grup dyskusyjnych -
> >>  na pewno są jakieś dla Pana ciekawsze.

> >Ta wydaje mi się prawie idealna.

> Więc czemu Pan tak na nią wsiada deprecjonując 
> pojawiające się tu osoby JESZCZE zanim się tu w ogóle 
> wypowiedzą?

Jak powtarzam, nie chodzi o deprecjonowanie nikogo z góry, chodzi o pewne
przekonania dotyczące pisarstwa, które są maksymalnie odległe od tych, które
ujawniają się w nazwie i opisie grupy.
 
> >I już zajrzało tu z dziesięć osób, które
> >bardzo lubię. Wolałbym może żeby została ona 
> >zaprogramowana w kształcie, który
> >umożliwiałby mniej sarakastyczne wypowiadanie się, ale 
> >przecież nie można mieć
> >w życiu wszystkiego,

> Więc chodzi TYLKO o to, że ta grupa nie zgadza się z 
> PAŃSKĄ  wizją takiejż grupy?

Na upartego można by i tak to nazwać, gdyby nie fakt, że ja żadnej wizji grupy
ani nie miałem ani nie mam. Natomiast mam pewne wyobrażenia dotyczące
literatury, a że różnią się one wysoce od tych zakodowanych w oficjalnych
dokumentach grupy, poczułem się zobowiązanmy do wystąpienia w formie dość
wyrazistej. I mam nadzieję, że Ojciec Założyciel nie będzie miał mi tego zbyt
długo za złe. 

Marek Krukowski

-- 
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Do Sz.P. A. S'wiecha
#378
Author: Andrzej Swiech
Date: Thu, 05 Dec 2002 12:33
105 lines
4871 bytes
Użytkownik Marek Krukowski <krukowski@use.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3DEF3CCB.81E0FD3@use.pl...

> > Tak. Chodziło mi jednak o to, że Pańskie prawo
> > twierdzić, że jesteśmy bandą durniów,
>
> Problem w tym, że niczego takiego nie twierdzę. Nie podoba mi się nazwa
grupy
> i jej opisy, bo w moim przekonaniu zawierają elementy wspierające
skłonności
> do grafomanii

No właśnie . Z tego co pamiętam chodziło o proporcję ilość-jakość?

> > a moje - nie słuchać tego. Jak pisałem - da się
> > dyskutować z argumentami, a nie obelgami.
>
> Zawsze gotów do argumentów.
>
Nawzajem:)

> > >Nikt mnie nie zmuszał. Od razu jak tylko powstała
> > >zdecydowałem się przenieść tu z sff.
>
> > Więc jeśli CHCIAŁ się Pan przenieść, to najlepszym
> > pomysłem jest od razu wszystkich zbluzgać?
>
> Nie wydaje mi się bym bluzgał na kogokolwiek, choć rzezcywiście odniosłem
się
> dość krytcznie do dyskusji z pierwszego wieczoru.

Jak zwał tak zwał. Jesteśmy tym razem umówieni na dyskusję argumentową -
więc... ten wątek chyba już możemy zamknąć? Tu będziemy się tylko
przekonywać do faktu, co który z nas za co juz uznaje, a co ten drugi
jeszcze za to nie uważa;)
Stąd - kasuję kilka kolejnych wypowiedzi.
<ciach>

> > A skąd Pan wie, co kto tu czytał?
>
> To przecież można bardzo wyraźnie zobaczyć - im mniej kto czytał, tym
bardziej
> jego teksty coś przypominają.
>
Hmmmmm. A Sapkowski na przykład? Czy Umberto Eco wspomniany?

> > Może jest pan miłośnikiem literatury a'la
> > Umberto Eco, gdzie jeśli akapit jest bez odnośnika
> > intertekstualnego - to jest stracony?
>
> Wręcz przeciwnie. Uważam że naprawdę dobra literatura, to taka, którą da
się
> bez strat przełożyć na skoki, szczerzenie zębów i merdanie ogonem, tak by
> stała się zrozumiała nawet dla psa.
>
To się zgadzamy. Choć może nie aż dla psa;)

> > Zgadzam się, że niedouczony pisarz to zły pisarz.
> > Uważam jednak, że nie ma ludzi, którzy czytali
> > WSZYSTKO.
>
> Co do tego nie mam żadnych wątpliwości i nawte zabierałem niedawno głos w
tej
> sprawie na pl.rec.książki.

Więc konsensus kolejny? Chyba się starzejemy;)

> >  Każdy ma jakieś doświadczenia, dlatego warto
> > się nimi dzielić i pokazywać innym.
>
> Dokładnie o to chodzi. I dlatego właśnie - choć sam jako pisarz jestem
> impotentem - zdecydowałem się na uczestniczenie w działaniach tej grupy.
>
Więc... Wciąż czekam na merytoryczne uwagi co do "Poduszki". I jestem coraz
bardziej ciekaw.

> właściwie nie wykluczam też
> możliwości jakiejś erupcji samorodnego geniuszu (choć szczerze mówiąc
uznaję
> ją za wysoce nieprawdopodobną)
>
Tym niemniej możliwą

<ciach>

> > Więc chodzi TYLKO o to, że ta grupa nie zgadza się z
> > PAŃSKĄ  wizją takiejż grupy?
>
> Na upartego można by i tak to nazwać, gdyby nie fakt, że ja żadnej wizji
grupy
> ani nie miałem ani nie mam. Natomiast mam pewne wyobrażenia dotyczące
> literatury, a że różnią się one wysoce od tych zakodowanych w oficjalnych
> dokumentach grupy, poczułem się zobowiązanmy do wystąpienia w formie dość
> wyrazistej. I mam nadzieję, że Ojciec Założyciel nie będzie miał mi tego
zbyt
> długo za złe.

Wobec tego - wydaje mi się, że naszą dyskusję możemy uznać za zamkniętą.
Oczywiście bez urazy i wzajemnych niepopartych niczym pretensji. Jak
powiedział wieszcz - "nie jak wrogi, lecz na słońcach swych przeciwnych
bogi"

Pozdrawiam serdecznie
Andrzej "Andre" Świech
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#381
Author: Damian Parma
Date: Fri, 06 Dec 2002 11:35
1 lines
940 bytes
Kiedy będzie cd??
Re: Do Sz.P. M. Krukowskiego
#382
Author: Andrzej Swiech
Date: Fri, 06 Dec 2002 11:53
8 lines
1342 bytes
Użytkownik Damian Parma <damian_ug@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:asq2pu$kum$1@news.tpi.pl...
> Kiedy będzie cd??
>
Czego cd?
Albo z czym ten cd?;)
Andre
Re: Do Sz.P. A. S'wiecha
#379
Author: Marek Krukowski
Date: Wed, 11 Dec 2002 13:42
29 lines
1774 bytes
Andrzej Swiech wrote:

> > Problem w tym, że niczego takiego nie twierdzę. Nie 
> > podoba mi się nazwagrupy
> > i jej opisy, bo w moim przekonaniu zawierają elementy 
> > wspierające skłonności do grafomanii

> No właśnie . Z tego co pamiętam chodziło o proporcję ilość-> jakość?

Raczej o zachęcanie do zmierzania w stronę publikacji.


> > > A skąd Pan wie, co kto tu czytał?

> > To przecież można bardzo wyraźnie zobaczyć - im mniej kto 
> > czytał, tym bardziej jego teksty coś przypominają.

> Hmmmmm. A Sapkowski na przykład? 

A on dużo czytał? To może nieuważnie?
 
> Czy Umberto Eco wspomniany?

A co przypominają jego teksty?
 
Marek Krukowski

-- 
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Do Sz.P. A. S'wiecha
#380
Author: Andrzej Swiech
Date: Wed, 11 Dec 2002 15:03
23 lines
1867 bytes
Użytkownik Marek Krukowski <krukowski@use.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3DF7409F.A69A6F2A@use.pl...
 > No właśnie . Z tego co pamiętam chodziło o proporcję ilość-> jakość?
>
> Raczej o zachęcanie do zmierzania w stronę publikacji.
>
A w tym co złego?

> > Hmmmmm. A Sapkowski na przykład?
>
> A on dużo czytał? To może nieuważnie?
>
Twierdzi że tak... Nazwiskami rzuca;)
I w "Wiedźminie" można róóóóżne nawiązania znaleźć.

> > Czy Umberto Eco wspomniany?
>
> A co przypominają jego teksty?
>
Czemu "przypominają"? Raczej o intertekstualizm mi chodzi;)
Pozdrawiam
Andre
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads