Thread View: pl.hum.pisarstwo
3 messages
3 total messages
Started by KJ Siła Słów
Fri, 15 Apr 2011 16:56
Sortownia
Author: KJ Siła Słów
Date: Fri, 15 Apr 2011 16:56
Date: Fri, 15 Apr 2011 16:56
76 lines
4561 bytes
4561 bytes
Kurwa mać! Skończyła się, w poniedziałek. I tak dobrze, bo limit miała w 2013 ale dwa zastrzyki i doczłapała jakoś do teraz - jesieni dziewiętnastego roku naszego tysiąclecia. Tak, podrasowałem chemią, mniejsza z tym że nielegalne! Do kogo z tym prawem, na wojnie większe gówno nam ładowali w żyły! Wtedy nikt nie pytał. W nocy jak to zazwyczaj, bez hałasu, to znaczy raczej bez, bo bym usłyszał. Rano szykuję się do wyjścia, wchodzę, patrzę - kaput, finito. Wystarczy raz spojrzeć i po kolorze widać. Zadzwoniłem po serwis i jak wróciłem to już nie było za to był problem, wszystko ręcznie musiałem. Ja to jeszcze mogę ale jakby ktoś przyszedł? W mojej klasie społecznej? Wstyd. Najgorsze że nie ma już takich. Owszem jakiś wybór jest ale takich nie. Od kiedy weszło embargo dla Wschodniej Strefy nie ma, wywiało wszystko. Nic w sklepach, nic na czarnym rynku. Z odzysku? Wszystko już po limicie, a na chemii to jak kot w worku. Kot za worek kasy. Słyszałem że przechodzą czasem przez Centralny Dystrybutor, sekundę dosłownie, tylko ważniacy i to najważniejsi mogą się załapać i też tylko niekiedy. Bo nielegalne. No, prawo prawem ale oni nie po to te prawa ustalają żeby im podlegać, nie? A że przez Centralny muszą przejść to wiadomo - proces przetwórczy, sterylka i cała reszta, 10 miesięcy obróbki - na boku w piwnicy nie zrobisz. Ale fazę straszną miałem po stracie, telepało mnie jak pod koniec wojny. Więc wymyśliłem, że dostanę się tam, sprawdzę, a jakby co było to do wora, dwa granaty, szybki wyjazd i się nie doliczą w tej miazdze. Sprawa jest trudna bo mocno tego pilnują, do strażnika nawet z wypchaną kieszenią nie podejdziesz, dobermany na dziedzińcu, kamery. Zwykłe na "kumpla który zna kumpla, który zna.." co wystarczy żeby w tym mieście kupić dowolnego gnata lub świadectwo ukończenia Kursu na Prezydenta nie zadziała. Nie, lewej przepustki w to miejsce też nie wyrobią, Pan stad idzie Panie Wyższy! Bo będę musiał zadzwonić a jak przyjadą to będzie Pan kampanie kalifornijską z czułością wspominał i epolety nic nie pomogą! Aż spotkałem kumpla. Stare dzieje, Afganistan, USA, bramka w czajantałn na Woli... no, wtedy co mnie na 3 lata zdegradowali... coś trzeba było robić. Stare czasy, zimna wódka, egzotyczne sriptizerki i puścił farbę że tam tyra, mniejsza o detale. Wiadra wódki, prywatny pokaz, wspomnienie piekła Restrepo II, Krwawe patrole w LA. Opierał się. Miał łzy w oczach, że nie, nie może, że lepiej dla nas obu żebym dał sobie spokój. Ja miałem już resztki w portfelu ale za to tą najmocniejszą historie - z Woli. Pękł. Nie pytajcie jak tam wszedłem, nie pytajcie co tam widziałem. Nie opowiada się takich rzeczy. Zszedłem to miejsce wszerz i wzdłuż, zajrzałem wszędzie gdzie tylko można, szukałem na pre, na wychowalni, na liftingu, na końcowym drylu i na kolekcji. Każda sala, każdy pokój, każda izolatka, te dla VIP-ów też. Tarłem do bólu mokrą, wyciągniętą z wiadra ścierą kiedykolwiek wydawało mi się, że to może tylko kamuflaż. Chodziłem wściekły, waliłem pięściami i kopałem. Nic, nic i jebane kurwa nic! Wyszedłem stamtąd zły jak dawno nie byłem. Teraz jest jasne, ponad wszelką wątpliwość że skoro nawet tam nie ma to te historie o VIP-ach tez były ściemą, urban legend, pierdoleniem podstarzałych marzycieli. Nie ma już żadnej nadziei. Swoja droga jakich czasów dożyliśmy! Żeby weteran 3 wojen, oficer-gwardzista, ostatnio awansowany do Wyższego nie mógł na stare lata nigdzie znaleźć niedużej Chinki do przedpokoju. VJan
Re: Sortownia
Author: Harry Styles
Date: Mon, 12 Nov 2012 13:05
Date: Mon, 12 Nov 2012 13:05
78 lines
5163 bytes
5163 bytes
Proszę, wyrażaj się. Użytkownik "KJ Siła Słów" <KJ@noway.com> napisał w wiadomości news:io9tc1$i35$1@inews.gazeta.pl... > Kurwa mać! > > Skończyła się, w poniedziałek. I tak dobrze, bo limit miała w 2013 ale dwa > zastrzyki i doczłapała jakoś do teraz - jesieni dziewiętnastego roku > naszego tysiąclecia. Tak, podrasowałem chemią, mniejsza z tym że > nielegalne! Do kogo z tym prawem, na wojnie większe gówno nam ładowali w > żyły! Wtedy nikt nie pytał. > > W nocy jak to zazwyczaj, bez hałasu, to znaczy raczej bez, bo bym > usłyszał. Rano szykuję się do wyjścia, wchodzę, patrzę - kaput, finito. > Wystarczy raz spojrzeć i po kolorze widać. Zadzwoniłem po serwis i jak > wróciłem to już nie było za to był problem, wszystko ręcznie musiałem. Ja > to jeszcze mogę ale jakby ktoś przyszedł? > W mojej klasie społecznej? Wstyd. > > Najgorsze że nie ma już takich. Owszem jakiś wybór jest ale takich nie. Od > kiedy weszło embargo dla Wschodniej Strefy nie ma, wywiało wszystko. Nic w > sklepach, nic na czarnym rynku. Z odzysku? Wszystko już po limicie, a na > chemii to jak kot w worku. Kot za worek kasy. Słyszałem że przechodzą > czasem przez Centralny Dystrybutor, sekundę dosłownie, tylko ważniacy i to > najważniejsi mogą się załapać i też tylko niekiedy. Bo nielegalne. No, > prawo prawem ale oni nie po to te prawa ustalają żeby im podlegać, nie? > A że przez Centralny muszą przejść to wiadomo - proces przetwórczy, > sterylka i cała reszta, 10 miesięcy obróbki - na boku w piwnicy nie > zrobisz. > > Ale fazę straszną miałem po stracie, telepało mnie jak pod koniec wojny. > Więc wymyśliłem, że dostanę się tam, sprawdzę, a jakby co było to do wora, > dwa granaty, szybki wyjazd i się nie doliczą w tej miazdze. > > Sprawa jest trudna bo mocno tego pilnują, do strażnika nawet z wypchaną > kieszenią nie podejdziesz, dobermany na dziedzińcu, kamery. Zwykłe na > "kumpla który zna kumpla, który zna.." co wystarczy żeby w tym mieście > kupić dowolnego gnata lub świadectwo ukończenia Kursu na Prezydenta nie > zadziała. Nie, lewej przepustki w to miejsce też nie wyrobią, Pan stad > idzie Panie Wyższy! Bo będę musiał zadzwonić a jak przyjadą to będzie Pan > kampanie kalifornijską z czułością wspominał i epolety nic nie pomogą! > > Aż spotkałem kumpla. Stare dzieje, Afganistan, USA, bramka w czajantałn na > Woli... no, wtedy co mnie na 3 lata zdegradowali... coś trzeba było robić. > > Stare czasy, zimna wódka, egzotyczne sriptizerki i puścił farbę że tam > tyra, mniejsza o detale. > > Wiadra wódki, prywatny pokaz, wspomnienie piekła Restrepo II, Krwawe > patrole w LA. Opierał się. Miał łzy w oczach, że nie, nie może, że lepiej > dla nas obu żebym dał sobie spokój. Ja miałem już resztki w portfelu ale > za to tą najmocniejszą historie - z Woli. > > Pękł. > > Nie pytajcie jak tam wszedłem, nie pytajcie co tam widziałem. Nie opowiada > się takich rzeczy. > > Zszedłem to miejsce wszerz i wzdłuż, zajrzałem wszędzie gdzie tylko > można, szukałem na pre, na wychowalni, na liftingu, na końcowym drylu i na > kolekcji. Każda sala, każdy pokój, każda izolatka, te dla VIP-ów też. > Tarłem do bólu mokrą, wyciągniętą z wiadra ścierą kiedykolwiek wydawało mi > się, że to może tylko kamuflaż. Chodziłem wściekły, waliłem pięściami i > kopałem. Nic, nic i jebane kurwa nic! > > Wyszedłem stamtąd zły jak dawno nie byłem. Teraz jest jasne, ponad wszelką > wątpliwość że skoro nawet tam nie ma to te historie o VIP-ach tez były > ściemą, urban legend, pierdoleniem podstarzałych marzycieli. > > Nie ma już żadnej nadziei. > > Swoja droga jakich czasów dożyliśmy! > > Żeby weteran 3 wojen, oficer-gwardzista, ostatnio awansowany do Wyższego > nie mógł na stare lata nigdzie znaleźć niedużej Chinki do przedpokoju. > > > VJan
Re: Sortownia
Author: Dariusz Laskowski
Date: Mon, 19 Nov 2012 19:27
Date: Mon, 19 Nov 2012 19:27
11 lines
1797 bytes
1797 bytes
On Mon, 12 Nov 2012 14:05:23 +0100, Harry Styles wrote:
> Proszę, wyrażaj się.
Tnij cytaty, odpowiadaj *pod* artykułem, zieeew...
--
Dariusz Laskowski
darlas at post.pl Pamiętaj, że odpisując na twój post zwiększam
twoją cytowalność o +1. I szanuj mnie za to.
Jacek D.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads