🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
1 messages
1 total messages Started by KJ Siła Słów Tue, 12 Oct 2010 21:59
Chłopiec w okopach Nocy
#18891
Author: KJ Siła Słów
Date: Tue, 12 Oct 2010 21:59
61 lines
3669 bytes
Nigdy go nie widziałem i chyba mam duża szansę go nigdy nie zobaczyć.

Ale poznam go stojącego w tłumie, poznam go idącego samotnie.
W tym jednym jestem jak ślepy grajek z Portobelle który widział już 
wszystko i nie potrzebuje więcej aby wiedzieć kto go mija.

To nawet zabawne kiedy wiesz tak wiele o nieznajomym. Kiedy możesz go 
nazwać Chłopcem z taką spokojną pewnością. Nie myślałem wcześniej że to 
jest możliwe, takie kapilarne przenikanie zmysłu poznania na zewnątrz. 
Kiedy przebędziesz już przez dobrze znaną ludzką tkankę Nocy i poprzez 
nią tak łatwo możesz dotrzeć do kolejnej, obcego dotąd Chłopca. Wiesz 
jaki musi być aby znaleźć się wystarczająco blisko Nocy i abyś mógł go 
poznać.

Ale kiedy już się stanie, gdy po chwili minie zadziwienie tą pozornie 
niemożliwą intarsją i popatrzysz dalej, co było fascynujące straci swój 
urok. Cóż Ci to da że widzisz go dokładnie teraz skoro widzisz także 
jutro, pojutrze, popojutrze i dalej aż po nie tak odległy koniec ?

Nagle wszystko staje się jak dawno nie słyszana piosenką przypomnianą po 
latach w radio. Jedną z tych których nie potrafiłeś bezgranicznie 
polubić. Sentyment do pierwszej zwrotki nie zastąpi irytacji którą 
wywołuje refren. Startująca rakieta rockowej kakofonii niosąca 
szyderstwo slangowego "wanna" wyżej i wyżej aż po wybuch adrenaliny w 
stratosferze. Cudzej, to nie był nigdy Twój rodzaj emocji. Choć bywasz 
zwierzęciem jak oni to jednak innego gatunku. Nawet szczątki tej 
eksplozji nie mogą opaść spokojnie rozganiane na cztery strony nieba 
riffami gitar.

Whole Lotta Love.
Wanna whole lotta love ?

Noooooo !

Tak samo jest w tej historii, nie ma znaczenia, że nie wszystko Ci się w 
niej podoba. Ona potoczy się sama, może tylko nie wybuchnie aż tak 
widowiskowo na sam koniec. I dobrze, przecież zrobiłeś wiele żeby nie 
musieć go już więcej oglądać.

Zawsze i tak się o tym dowiadujesz. Kiedyś... kiedyś to znaczyło więcej, 
myślałeś że to ma naprawdę znaczenie - patrzeć w oczy Nocy zobaczyć w 
nich ten wzlot i upadek, starając się go złagodzić.
Teraz po prostu czekasz aż dotrze do Ciebie łagodnym tchnieniem dalekiej 
burzy. Jedyną puentę jaką dla niego masz to przełożenie srebrnego 
ramienia gramofonu o 4 ścieżki do przodu.

Po co w ogóle opowiadać tą nie wnoszącą nic do niczyjego życia historię ?

Bo kiedyś, dawno temu byłem Chłopcem w okopach innej nocy.
A potem poznałem Noc i tylko ja jeden wiem jak dobrze.

Jego mi żal, a z powodu Nocy jest mi tylko smutno.

To źle że nie potrafimy zmienić na lepsze ludzi których tak dobrze 
znamy, to źle kiedy wydaje nam się że powinniśmy, bo kto oprócz nas ?

To dobrze kiedy nauczymy się żeby więcej nie poznawać ludzi aż tak dobrze.

What is and What should never be.

KJ
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads