Thread View: pl.hum.pisarstwo
12 messages
12 total messages
Started by xuesheng
Fri, 05 Mar 2010 21:23
Oleńka
Author: xuesheng
Date: Fri, 05 Mar 2010 21:23
Date: Fri, 05 Mar 2010 21:23
30 lines
2322 bytes
2322 bytes
Witam, Chciałem się zareklamować. Amatorsko pisuję sobie wiersze, ale ostatnio zacząłem trochę jakby więcej prozy i takie krótkie dramaty- farsy. Dość zabawne. Co do prozy, to ostatnio była "Oleńka" i "Jacek Soplica - wypracowanie", przy czym "Oleńkę" zamierzam jeszcze pisać, to jest taki zbiór tekstów w podobnej konwencji. http://www.poezja.pawel.biernacki.net/pdf/olenka.pdf http://www.poezja.pawel.biernacki.net/pdf/jacek_soplica_wypracowanie.pdf Te krótkie dramaciki-farsy to "Wywiad z Biernackim" i "Kowalska". Są tutaj: http://www.poezja.pawel.biernacki.net/pdf/wywiad_z_biernackim.pdf http://www.poezja.pawel.biernacki.net/pdf/kowalska.pdf Muszę niestety uczciwie przyznać, że "wywiad z Biernackim" był pisany z myślą o moich stałych Czytelnikach (jestem pierwowzorem postaci, która tam występuje), więc może być trochę zbyt uwikłany w to co ja sobie regularnie piszę (na blogu, na przykład). Ale jest zabawny, mam nadzieję. Zapraszam! Pozdrawiam, Paweł Biernacki P.S. Tak przy okazji, strona główna to http://www.pawelbiernacki.net/index_pl.html, mam też parę rzeczy dla dzieci. Zapraszam.
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Fri, 05 Mar 2010 21:30
Date: Fri, 05 Mar 2010 21:30
12 lines
1725 bytes
1725 bytes
Najmocniej przepraszam, ja mam domenę ale niezależnie od mojego ISP, przerabiałem linki ręcznie i zepsułem. Tak powinno być: http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/olenka.pdf http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/jacek_soplica_wypracowanie.pdf http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/wywiad_z_biernackim.pdf http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/kowalska.pdf http://www.pawelbiernacki.net/index_pl.html Jeszcze raz przepraszam, Paweł Biernacki
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Fri, 05 Mar 2010 21:42
Date: Fri, 05 Mar 2010 21:42
30 lines
2621 bytes
2621 bytes
Witam, Chciałem się zareklamować. Amatorsko pisuję sobie wiersze, ale ostatnio zacząłem trochę jakby więcej prozy i takie krótkie dramaty- farsy. Dość zabawne. Co do prozy, to ostatnio była "Oleńka" i "Jacek Soplica - wypracowanie", przy czym "Oleńkę" zamierzam jeszcze pisać, to jest taki zbiór tekstów w podobnej konwencji. http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/olenka.pdf http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/jacek_soplica_wypracowanie.pdf Te krótkie dramaciki-farsy to "Wywiad z Biernackim" i "Kowalska". Są tutaj: http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/wywiad_z_biernackim.pdf http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/kowalska.pdf Muszę niestety uczciwie przyznać, że "wywiad z Biernackim" był pisany z myślą o moich stałych Czytelnikach (jestem pierwowzorem postaci, która tam występuje), więc może być trochę zbyt uwikłany w to co ja sobie regularnie piszę (na blogu, na przykład). Ale jest zabawny, mam nadzieję. Zapraszam! Pozdrawiam, Paweł Biernacki P.S. Tak przy okazji, strona główna to http://www.pawelbiernacki.net/index_pl.html, mam też parę rzeczy dla dzieci. Zapraszam.
Re: Oleńka
Author: LeP
Date: Sat, 06 Mar 2010 17:59
Date: Sat, 06 Mar 2010 17:59
38 lines
2613 bytes
2613 bytes
Użytkownik "xuesheng" > Witam, > Chciałem się zareklamować. Amatorsko pisuję sobie wiersze, ale > ostatnio zacząłem trochę jakby więcej prozy i takie krótkie dramaty- > farsy. Dość zabawne. To my, czytelnicy, osadzimy czy zabawne. > Co do prozy, to ostatnio była "Oleńka" i "Jacek Soplica - > wypracowanie", przy czym "Oleńkę" zamierzam jeszcze pisać, to jest > taki zbiór tekstów w podobnej konwencji. Jesteś niekwestionowanym mistrzem wstępów, nie lepiej było darować sobie resztę i zrobić z nich coś na podobieństwo 'Doskonałej próżni? > Muszę niestety uczciwie przyznać [...] Mam nadzieję, że uczciwość na tym niechcianym musie nie ucierpi aż nadto? Ok, nowyś i nie wiadomo czy na żartach się znasz (ale znasz), więc godzi się poważnie podejść do tematu. Sienkiewiczowskie warjacyje są ok, bo klimat ten i językiem operujesz akuratnio i konceptu ci nie brak. Uwaga tylko jedna, czemu dialogi zaczynasz czasem z małej litery? U mistrza wszak tego nie znajdziesz. Rozpisywać się jednak nie będę, bo z kolei mój mistrz mawiał (i niech to będzie nawiązanie do "Wywiadu"): "Pisanie powieści to forma utraty swobód twórczych. (...) Z kolei recenzowanie to katorga jeszcze mniej szlachetna. O pisarzu da się przynajmniej powiedzieć, ze sam siebie zniewolił - obranym tematem. Krytyk jest w gorszym położeniu: jak katorżnik do swoich taczek, tak do dzieła omawianego przykuty jest recenzent. Pisarz traci wolność we własnej, krytyk - w cudzej książce". Pozdrawiam -- LeP
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Sat, 06 Mar 2010 23:08
Date: Sat, 06 Mar 2010 23:08
26 lines
2434 bytes
2434 bytes
On 6 Mar, 19:59, "LeP" <l...@onet.pl> wrote: [...] > > Ok, nowyś i nie wiadomo czy na żartach się znasz (ale znasz), więc godzi się > poważnie podejść do tematu. Sienkiewiczowskie warjacyje są ok, bo klimat ten > i językiem operujesz akuratnio i konceptu ci nie brak. Uwaga tylko jedna, > czemu dialogi zaczynasz czasem z małej litery? U mistrza wszak tego nie > znajdziesz. Bardzo dziękuję za komentarz. Będę zwracał uwagę na te dialogi, to mnie samego trochę raziło. Tak jakoś szybko pisałem... [...] "Utrata swobód jest twórcza jak pisanie powieści..." Taak. Ja znam ten cytat, bardzo lubię, Żonie zresztą zawsze to powtarzam... Myślałem, czy napisać, czy nie napisać, że ja wiem, skąd to jest... A co mi zależy. Nie napiszę. Ale twierdzę, że wiem. Poza tym, przyjmij drogi LeP'ie szczere zapewnienia mojej sympatii. Nasi mistrzowie znali się, najwyraźniej, przewybornie ;)))) Przy okazji: http://www.poezja.pawelbiernacki/pdf/doktor_burns.pdf Pozdrawiam, Paweł Biernacki
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Sat, 06 Mar 2010 23:10
Date: Sat, 06 Mar 2010 23:10
26 lines
2494 bytes
2494 bytes
On 6 Mar, 19:59, "LeP" <l...@onet.pl> wrote: [...] > Ok, nowyś i nie wiadomo czy na żartach się znasz (ale znasz), więc godzi się > poważnie podejść do tematu. Sienkiewiczowskie warjacyje są ok, bo klimat ten > i językiem operujesz akuratnio i konceptu ci nie brak. Uwaga tylko jedna, > czemu dialogi zaczynasz czasem z małej litery? U mistrza wszak tego nie > znajdziesz. Bardzo dziękuję za komentarz. Będę zwracał uwagę na te dialogi, to mnie samego trochę raziło. Tak jakoś szybko pisałem... [...] "Utrata swobód jest twórcza jak pisanie powieści..." Taak. Ja znam ten cytat, bardzo lubię, Żonie zresztą zawsze to powtarzam... Myślałem, czy napisać, czy nie napisać, że ja wiem, skąd to jest... A co mi zależy. Nie napiszę. Ale twierdzę, że wiem. Poza tym, przyjmij drogi LeP'ie szczere zapewnienia mojej sympatii. Nasi mistrzowie znali się, najwyraźniej, przewybornie ;)))) Przy okazji: http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/doktor_burns.pdf Pozdrawiam, Paweł Biernacki
Re: Oleńka
Author: LeP
Date: Tue, 09 Mar 2010 16:33
Date: Tue, 09 Mar 2010 16:33
25 lines
2034 bytes
2034 bytes
Użytkownik "xuesheng" On 6 Mar, 19:59, "LeP" > Przy okazji: > http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/doktor_burns.pdf Burnsa czytałem z prawdziwą przyjemnością, chociaż zdajemy sobie obaj sprawę, że ktoś, kto nie ma takiej pamieci jak Ty (albo nie przeczytał wszystkich dzieł nistrza 150 razy, jak ja) może nie chwycić subtelności. Bo trylogię to jednak chyba wszyscy znają (Wow, słyszę głosy... Jednak nie wszyscy? Dlaczego? Bo była lekturą? A to szkoda!)? Uważam, że mógłbyś ją bazgrność na nowo (podstawy już masz). Zmyłbyś fałszywy obraz Rzeczpospolitej i pewnie załapał jakąś dotację unijną. W każdym razie dorzucił trochę bezwapirzego humoru, bo ci co zostali w ojczyźnie wciąż narzekają na rzeczywistość, a ta nie jest przecież taka szara. Jesteśmy, co prawda, nadal zniewoleni, lecz wreszcie przez samych siebie! Pozdrawiam -- LeP
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Tue, 09 Mar 2010 20:36
Date: Tue, 09 Mar 2010 20:36
49 lines
3783 bytes
3783 bytes
On 9 Mar, 18:33, "LeP" <l...@onet.pl> wrote:
> U ytkownik "xuesheng"
> On 6 Mar, 19:59, "LeP"
>
[...]
> wszystkich dzieł mistrza 150 razy, jak ja) może nie chwyci subtelności
Bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowa. Ja się zastanawiałem, czy
dopisać tam, że "nie przyszła na salę operacyjną z dżungli" to jest
właściwie z "Powrotu z gwiazd", ale ostatecznie nie dopisałem. Trudno
pisać dzieło i dodawać do niego dwakroć pojemniejszy materiał
interpretacyjny ;)))
Ponieważ to jest jednak grupa dyskusyjna, więc, żeby nie było, że ja
sobie dowcipkuję z LeP'em mówiąc szyfrem, który nie wszyscy znają, to
dodam, że ten "dwakroć pojemniejszy materiał interpretacyjny" jest z
"Gilgamesz"a ("Próżnia doskonała", Stanisław Lem). Inaczej byłby to
dowcip dla trzydziestu wtajemniczonych, fizyków i innych takich, może
nawet dowcip nieco przyciężki, obwieszony tak masywną argumentacją
naukową... (To też jest z "Próżni doskonałej").
>
> Zmyśliłbyś fałszywy obraz Rzeczpospolitej i pewnie załapał jakąś dotację
> unijną.
Rezerwuję sobie ten pomysł! Krytyczny jesteś, wszelako, drogi LePie,
okrutnie! Ja tam dla nich nie pracuję, ale nie jestem aż tak
krytyczny... Może by mi jednak byli w stanie coś odpalić i za
prawdę ;)))) Unia to bardzo porządni ludzie. Zresztą Sienkiewicz już
stworzył fałszywy obraz Rzeczpospolitej, w dodatku bardzo piękny, nie
mam z nim szans ;))))
> ... bo ci co
> zostali w ojczyźnie wciąż narzekają na rzeczywistość , a ta nie jest przecież
> taka szara.
[...]
Nie narzekajcie, ci, którzyście zostali! Pomyślcie, że gdybyście tak
wyjechali, to może musielibyście czasem oglądać Biernackiego w całej,
jak to się ironicznie mawia, krasie, a tak, to on najwyżej podeśle to
i owo z tego, co napisał na grupę, to się zawsze da wyfiltrować...
Życie w Ojczyźnie zmniejsza to ryzyko, gdyż Biernacki bywa w Niej raz
na rok może, nie częściej... A skoro bywa, może się zdarzyć mnóstwo
przypadków, możecie być w innym mieście, możecie jechać innym
pociągiem, możecie akurat na Biernackiego nie trafić, ... i tak aż do
mamutów, które dostały biegunki po wypiciu wody z Wełtawy ;)
Pozdrawiam,
Paweł Biernacki
Re: Oleńka
Author: LeP
Date: Wed, 10 Mar 2010 20:55
Date: Wed, 10 Mar 2010 20:55
121 lines
6214 bytes
6214 bytes
Użytkownik "xuesheng"
On 9 Mar, 18:33, "LeP"
> Bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowa. Ja się zastanawiałem, czy
> dopisać tam, że "nie przyszła na salę operacyjną z dżungli" to jest
> właściwie z "Powrotu z gwiazd", ale ostatecznie nie dopisałem. Trudno
> pisać dzieło i dodawać do niego dwakroć pojemniejszy materiał
> interpretacyjny ;)))
Komplikować rzeczy można nieskończenie. Gdyby zarówno generowanie
"różnorodności" (chodzi o tak zwany "materiał" bądź "surowiec" wyjściowy)
jak jej odsiew, a wreszcie i zabiegi sterownicze były całkowicie podległe
autorskiej kontroli, gdyby autor mógł dowolnie prognostykować skutki - dla
struktury dzieła całościowej - każdej z kolejnych decyzji i jeśliby ponadto
orientował się zarówno w tym co właściwie przedstawia jego "zamysł", jak w
tym, skąd mu się wziął - nie powstawałyby zapewne inne dzieła oprócz
znakomitych.
> Ponieważ to jest jednak grupa dyskusyjna, więc, żeby nie było, że ja
> sobie dowcipkuję z LeP'em mówiąc szyfrem, który nie wszyscy znają, to
> dodam, że ten "dwakroć pojemniejszy materiał interpretacyjny" jest z
> "Gilgamesz"a ("Próżnia doskonała", Stanisław Lem).
Problem, o którego samym istnieniu w ogóle niceśmy nie wiedzieli, którego
jakości nawet nie podejrzewaliśmy, powinien wszak zostać bytowo rozpoznany
pierwej, nim się w nim zagłębimy.
> Inaczej byłby to
> dowcip dla trzydziestu wtajemniczonych,
Jest więc groteską metafizyczną, której fantastyczność posiada niejakie
powiązania ze światem realnym
> fizyków i innych takich
Nauka nie zajmuje się takimi własnościami bytu, do których należy
śmieszność.
> może nawet dowcip nieco przyciężki,
Okazało się, że śmiech wcale nie musi być " naprawdę wesoły". Między innymi
pisał o tym w nowelach swoich Witold Gombrowicz.
> obwieszony tak masywną argumentacją
> naukową... (To też jest z "Próżni doskonałej").
Gdy odrzucimy humorystyczna blagę i elefantiazę autorskiej wyobraźni,
pozostanie problem manipulowania umysłami, i to takiego manipulowania, które
nie koliduje z pełnią subiektywnego poczucia spontaniczności i swobody.
> Krytyczny jesteś, wszelako, drogi LePie,
> okrutnie!
Nauczono mnie podejścia probabilistycznego. Obliczam szanse i na tej
podstawie działam.
> Ja tam dla nich nie pracuję, ale nie jestem aż tak
> krytyczny...
Więc co mi zostaje? Rywalizacja na emocje, jeśli nie na intelekt? Na tak
zwany humanizm? Człowieczeństwo?
> Może by mi jednak byli w stanie coś odpalić i za
> prawdę ;))))
"Nazywam się Gębon, mam trzydzieści arszynów w każda stronę i faktycznie
rabuję kosztowności, ale w sposób naukowy i nowoczesny, to jest: zabieram
drogocenne sekreta, skarby wiedzy, _autentyczne prawdy_ i w ogóle całą
wartościową informację. A teraz jazda, dawać ją tu, bo jak nie, to gwizdnę!
Liczę do pięciu - raz, dwa, trzy..."
> Unia to bardzo porządni ludzie.
" Doliczył, a że mu nic nie dali, rzeczywiście gwizdnął... "
> Zresztą Sienkiewicz już
> stworzył fałszywy obraz Rzeczpospolitej, w dodatku bardzo piękny, nie
> mam z nim szans ;))))
Gdyby ludzie robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj
siedzieliby w jaskiniach.
> Nie narzekajcie, ci, którzyście zostali!
Mniemanie, że trudności, w jakich grzęźniemy są z natury swojej przejściowe
i że rychło z tej strefy wyjdziemy na czystą wodę wydaje mi się naiwne.
Przychylam się raczej do zdania, że zawsze było kiepsko, tylko my, ze
względu na brak światowej sieci łączności, o tym nic nie wiedzieliśmy.
> Pomyślcie, że gdybyście tak
> wyjechali, to może musielibyście czasem oglądać Biernackiego w całej,
> jak to się ironicznie mawia, krasie, a tak, to on najwyżej podeśle to
> i owo z tego, co napisał na grupę, to się zawsze da wyfiltrować...
Nie wystarczy, byśmy byli szczęśliwi - trzeba jeszcze, by nieszczęśliwi byli
inni!
> Życie w Ojczyźnie zmniejsza to ryzyko, gdyż Biernacki bywa w Niej raz
> na rok może, nie częściej... A skoro bywa, może się zdarzyć mnóstwo
> przypadków, możecie być w innym mieście, możecie jechać innym
> pociągiem, możecie akurat na Biernackiego nie trafić,
> ... i tak aż do
> mamutów, które dostały biegunki po wypiciu wody z Wełtawy ;)
Słysząc to straciłem zupełnie humor
Nie mam ochoty dłużej mówić o świecie współczesnym...
Pozdrawiam
> Pozdrawiam,
> Paweł Biernacki
Z Pawłem Biernackim rozmawiał (za pośrednictwem LePa, medium (z) drugiej
klasy, największa jednostka jaką dysponowała baza w konstelacji Liry;)
Stanisław Lem
Wykorzystano:
Fantastyka i futurologia, Filozofia przypadku, Dialogi, Doskonała próżnia,
Pilot Pirx, Cyberiada. Bomba megabitowa, Kongres futurologiczny, Świat na
krawędzi, Rasa drapieżców (teksty ostatnie).
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Thu, 11 Mar 2010 20:30
Date: Thu, 11 Mar 2010 20:30
29 lines
2948 bytes
2948 bytes
On 10 Mar, 22:55, "LeP" <l...@onet.pl> wrote: [...] Fajnie. Poddaję się... Mam jeszcze, drogi LeP'ie coś, co może Ci się spodobać. To jest opowiadanie s.f., zapraszam: http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/beethoven.pdf To jest moje pierwsze (i nie jestem przekonany czy nie ostatnie) opowiadanie s.f., właściwie jest tylko pretekstem, żeby się uderzyć w piersi, że ja próbowałem zrobić coś, co jest nieetyczne, a nawet niemożliwe. Miałem taki w zamierzeniu niepoważny tekst, w którym wspominam tragedię Beethovena, ona komuś służy do sformułowania zawoalowanej złośliwości pod czyimś adresem, ale jej adresat miał jej nie rozumieć. A potem idę sobie dalej, to znaczy myślę, że idę dalej. Ale dorwał mnie kolaps grawitacyjny, wpadłem w promień Schwarzschilda i okazało się, że nie można jednak iść dalej. Że ta tragedia to jest czarna dziura, tylko po prostu wpadając tego nie zauważyłem, bo wszystko wokół mnie wpadało jednocześnie. Żeby zniszczyć ten swój pierwotny tekst, ale wyciągnąć z tej nauki lekcję, napisałem opowiadanie, które jest parafrazą mojego błędu. Ono wcale nie jest śmiertelnie poważne. Za ZSRR można by to opowiadanie spokojnie nazwać dziełem rewolucyjnym, bo, jak na opowiadanie s.f. ma, powiem z dumą, rewolucyjnie wiele wspólnego z fizyką ;)))) Zapraszam. Pozdrawiam, Paweł Biernacki
Re: Oleńka
Author: LeP
Date: Thu, 11 Mar 2010 23:02
Date: Thu, 11 Mar 2010 23:02
22 lines
2316 bytes
2316 bytes
Użytkownik "xuesheng" > http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/beethoven.pdf Fajne, bardzo w stylu mistrza. Bardzo przypadło mi do gustu zdanko : "90% czasu obliczeniowego maszyn cyfrowych na pokładzie rakiety to było przetwarzanie tekstur na jakichś trójwymiarowych potworach". Mam tylko uwagę jeśli chodzi o czas. Taki postęp w medycynie będzie możliwy najdalej za 300 a nie za z górą tysiąc lat. Dla pocieszenia przypomnę, że Lem, mimo bardzo trafnych prognoz, też nie do końca potrafił przewidzieć kierunek i tempo rozwoju myśli technicznej; jego bohater chodził w księżycowym hotelu oglądać programy do sali tv i nie nosił ze sobą komórki (którą mógłby przecież fotografować statki obcych i grać w węża - zamiast zabierać na patrole te śmieszne płaskie pudełeczka, w które stukając paznokciem trzeba było pochować prosiaczki przed wilkiem) Ale nie patrz na mnie, ja zawsze byłam nazbyt krytyczny;) Pozdrawiam, -- LeP
Re: Oleńka
Author: xuesheng
Date: Fri, 12 Mar 2010 06:03
Date: Fri, 12 Mar 2010 06:03
16 lines
2356 bytes
2356 bytes
On 12 Mar, 01:02, "LeP" <l...@onet.pl> wrote: > Użytkownik "xuesheng" > > >http://www.poezja.pawelbiernacki.net/pdf/beethoven.pdf > > Fajne, bardzo w stylu mistrza. Bardzo przypadło mi do gustu zdanko : "90% > czasu obliczeniowego maszyn cyfrowych na pokładzie rakiety to było > przetwarzanie tekstur na jakichś trójwymiarowych potworach". [...] Bardzo serdecznie dziękuję. Nie starałem się właściwie pisać jak Lem, ale z tymi grami nie mogłem się powstrzymać, chociaż pamiętałem o prosiaczku... Pozdrawiam, Paweł Biernacki
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads