Thread View: pl.hum.pisarstwo
4 messages
4 total messages
Started by LeP
Wed, 23 Dec 2009 22:59
Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
Author: LeP
Date: Wed, 23 Dec 2009 22:59
Date: Wed, 23 Dec 2009 22:59
86 lines
4886 bytes
4886 bytes
Nieprzyzwoicie krótkie ale niewiarygodnie prawdziwe, szczere do bólu, momentami ekshibicjonistyczne, mocne (choć bezalkoholowe), suto zakrapiane i pełne toastów, zaangażowane i (pro)klimatyczne, pełne życia (również tego po życiu) Mikołajowe wierszydło pozornie bez ładu i składu (jednak z nowym ładem i broni składem), pozbawione co prawda morału, acz z piękną puentą (a nawet dwoma, za to ta druga, aż atomowa). Tego roku big rewolucja w niebie Mikołaj do Lepa nie zszedł, wezwał go do siebie Przed obliczem swoim zaraz go postawił I miast morałów, przyjemności prawił Potem przy suto zakrapianym stole zasiedli Ambrozji beczkę wypili, delicji pojedli Na koniec Lep świętego grzecznie poprosił By ten z kielichem w dłoni toast wygłosił I w dwóch, trzech słowach zechciał wyjawić Dlaczego musiał się tu Lepon tak młodo stawić Mick rzekł: Wiele niegodziwości doznałeś na tym świecie Lecz pamięć o nich przeminie, niczym g... w klozecie Co powiem, uczciwym nie urąga - słowa mają siłę Acz zwykłe gówno gówno przyciąga, a kiła inną kiłę Pamiętaj, że ci, co w cudzym kale robaków szukają Zawsze się tą substancją strasznie upaprają A jeśli chwalą wymiarami aut swoich (w obwodzie) Znak nieomylny, że ich własny interes nie jest już na chodzie Śmiej się więc, kiedy pieniacze toczą pianę i tarzają w błocie Gdy wypisują brzydkie wyrazy na grupie, jak na jakim płocie Śmiej, gdy osoba chora na głowę, taka co ma ffioła Ekshibicjonizm obleśny uprawia, objawia się goła Śmiej, gdy domysły o męskiej anatomii snują ptasie móżdżki Widać dawno nie miały (nawet w ręku) te wróżki żadnej różdżki Śmiej, acz z umiarem, tak, by ci nie brakło dechu Wszak mnóstwo na tym świecie powodów jest do śmiechu Lecz teraz wypijmy - witaj w naszym pięknym niebie Niejedna pełna literatka czeka tu na ciebie To mówiąc, skinął głową okazałej Anielce A zaprawdę pełna (w kształtach) była ta Anielka wielce Dygnęła i szepnęła: jestem Angelina, Poezja i Puenta Trojga imion - za lubieżność z piekła zostałam wyklęta... Mimo miłych słów, Lep nie mógł spokojnie usiedzieć: Zaraz, azali umarłem, by się tego dowiedzieć? Zabrałeś mnie do nieba z najlepszego ze światów Z powodu jakiś ffuriatki i kilku wariatów ? A mogłem coś naprawić, wielu rzeczy dokonać Ale ty mi kazałeś tak przedwcześnie skonać Szczerze? Miast obrastać tu w sadło z Puentą, ja wolę Zmagać się z życiem na tamtym łez padole! M. popatrzył nań znad pełnego kufla piwa: Dziwna to jest prośba, acz nie niemożliwa Oto pstryknę palcami i już za chwil parę Wrócisz cały i zdrowy na swe śmieci stare Abyś mógł bronić tam ładu i sprawiedliwości Dam ci klucz do składu broni i rozległe włości Podaruję też białego konia i świetlistą zbroję Byś mógł nadal toczyć z chamstwem dzielne boje Uzbroję cię też w Puentę, ona w sprawnej ręce Od kilku atomówek znaczy znacznie więcej Weź też to pióro świetlne, radzę ci szczerze Podobnymi onegdaj fechtowali Jedi rycerze Gdy go użyjesz, podłe słowa stracą moc całą (zakute łby łatwiej rozbić piórem, niźli twardą pałą) A teraz idź proszę, byś nie ujrzał łzy w mym oku Wszak obaczymy się dopiero w przyszłym roku Idź, a broni, którą tu dostałeś, używaj z głową Niech moc (bezalkoholowego piwa) zawsze będzie z tobą Świt padał białymi płatkami na puste ulice Kiedy wzięły go w ramiona piękne Anielice I poniosły, trzepocąc delikatnie białymi skrzydłami W ten oto sposób jestem znowu tu, z wami LeP PS Wszystkim, bez wyjątku, życzę szczęśliwych Świąt i wesołego Sylwestra. Przyjaciół pozdrawiam, a do tych, którym się wydaje, że bez odpowiedniego nakładu pracy mogliby zasłużyć na miano moich wrogów apeluję - porzućmy raz na zawsze stare urazy*. Alleluja! *z Nowym Rokiem znajdziemy wszak powody do zadania nowych;)
Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
Author: LeP
Date: Wed, 23 Dec 2009 23:06
Date: Wed, 23 Dec 2009 23:06
2 lines
960 bytes
960 bytes
Winno być: podsumowanie A.D. 2009, ale spieszyłem się, żeby wysłać przed północą.
Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
Author: ffiona
Date: Thu, 24 Dec 2009 12:34
Date: Thu, 24 Dec 2009 12:34
10 lines
1169 bytes
1169 bytes
Użytkownik "LeP" <ciach> Lata Ci się pomyliły. W tym roku raptem parę wiadomości wymieniliśmy, chyba podobnie jak w poprzednim. A tu taka trauma dwa lata Cię trzyma, hehe. Tyle jadu w ripoście na niewinny, jowialny dowcip o płci. Wesołych świąt, Robaczku. Pozdr. A.
Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie A.D 2009)
Author: LeP
Date: Thu, 24 Dec 2009 13:09
Date: Thu, 24 Dec 2009 13:09
23 lines
1385 bytes
1385 bytes
Użytkownik "ffiona" > > Użytkownik "LeP" > <ciach> > > Lata Ci się pomyliły. W tym roku raptem parę wiadomości wymieniliśmy, > chyba podobnie jak w poprzednim. A tu taka trauma dwa lata Cię trzyma, > hehe. Mało rozmawialiśmy, ale treściwie. > Tyle jadu w ripoście na niewinny, jowialny dowcip o płci. Jadu? Jakiego jadu? Gdybym strzyknął jadem, kamień na kamieniu by sie nie ostał! > Wesołych świąt, Robaczku. Wesołych i zdrowych. -- LeP
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads