🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
4 messages
4 total messages Started by LeP Wed, 23 Dec 2009 22:59
Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
#18818
Author: LeP
Date: Wed, 23 Dec 2009 22:59
86 lines
4886 bytes
Nieprzyzwoicie krótkie ale niewiarygodnie prawdziwe, szczere do bólu, 
momentami ekshibicjonistyczne, mocne (choć bezalkoholowe), suto zakrapiane i 
pełne toastów, zaangażowane i (pro)klimatyczne, pełne życia (również tego po 
życiu) Mikołajowe wierszydło pozornie bez ładu i składu (jednak z nowym 
ładem i broni składem), pozbawione co prawda morału, acz z piękną puentą (a 
nawet dwoma, za to ta druga, aż atomowa).

Tego roku big rewolucja w niebie
Mikołaj do Lepa nie zszedł, wezwał go do siebie
Przed obliczem swoim zaraz go postawił
I miast morałów, przyjemności prawił
Potem przy suto zakrapianym stole zasiedli
Ambrozji beczkę wypili, delicji pojedli
Na koniec Lep świętego grzecznie poprosił
By ten z kielichem w dłoni toast wygłosił
I w dwóch, trzech słowach zechciał wyjawić
Dlaczego musiał się tu Lepon tak młodo stawić
Mick rzekł:
Wiele niegodziwości doznałeś na tym świecie
Lecz pamięć o nich przeminie, niczym g... w klozecie
Co powiem, uczciwym nie urąga - słowa mają siłę
Acz zwykłe gówno gówno przyciąga, a kiła inną kiłę
Pamiętaj, że ci, co w cudzym kale robaków szukają
Zawsze się tą substancją strasznie upaprają
A jeśli chwalą wymiarami aut swoich (w obwodzie)
Znak nieomylny, że ich własny interes nie jest już na chodzie
Śmiej się więc, kiedy  pieniacze toczą pianę i tarzają w błocie
Gdy wypisują brzydkie wyrazy na grupie, jak na jakim płocie
Śmiej, gdy osoba chora na głowę, taka co ma ffioła
Ekshibicjonizm obleśny uprawia, objawia się goła
Śmiej, gdy domysły o męskiej anatomii snują ptasie móżdżki
Widać dawno nie miały (nawet w ręku) te wróżki żadnej różdżki
Śmiej, acz z umiarem, tak, by ci nie brakło dechu
Wszak mnóstwo na tym świecie powodów jest do śmiechu
Lecz teraz wypijmy - witaj w naszym pięknym niebie
Niejedna pełna literatka czeka tu na ciebie
To mówiąc, skinął głową okazałej Anielce
A  zaprawdę  pełna (w kształtach) była ta Anielka wielce
Dygnęła i szepnęła: jestem Angelina, Poezja i Puenta
Trojga imion - za lubieżność z piekła zostałam wyklęta...

 Mimo miłych słów, Lep nie mógł spokojnie usiedzieć:
Zaraz, azali umarłem, by się tego dowiedzieć?
Zabrałeś mnie do nieba z najlepszego ze światów
Z powodu jakiś ffuriatki i kilku wariatów ?
A mogłem coś naprawić, wielu rzeczy dokonać
Ale ty mi kazałeś tak przedwcześnie skonać
Szczerze? Miast obrastać tu w sadło z Puentą, ja wolę
Zmagać się z życiem na tamtym łez padole!

M. popatrzył nań znad pełnego kufla piwa:
Dziwna to jest prośba, acz nie niemożliwa
Oto pstryknę palcami i już za chwil parę
Wrócisz cały i zdrowy na swe śmieci stare
Abyś mógł bronić tam ładu i sprawiedliwości
Dam ci klucz do składu broni i rozległe włości
Podaruję  też białego konia i świetlistą zbroję
Byś mógł nadal toczyć z chamstwem dzielne boje
Uzbroję cię też w Puentę, ona w sprawnej ręce
Od kilku atomówek znaczy znacznie więcej
Weź też to pióro świetlne, radzę ci szczerze
Podobnymi onegdaj fechtowali  Jedi rycerze
Gdy go użyjesz,  podłe słowa stracą moc całą
(zakute łby łatwiej rozbić piórem, niźli twardą pałą)

A teraz idź proszę, byś nie ujrzał łzy w mym oku
Wszak obaczymy się dopiero w przyszłym roku
Idź, a broni, którą tu dostałeś, używaj z głową
Niech moc (bezalkoholowego piwa) zawsze będzie z tobą

Świt padał białymi płatkami na puste ulice
Kiedy wzięły go w ramiona piękne Anielice
I poniosły, trzepocąc delikatnie białymi skrzydłami

W ten oto sposób jestem znowu tu, z wami

LeP

PS
Wszystkim, bez wyjątku, życzę szczęśliwych Świąt i wesołego Sylwestra. 
Przyjaciół pozdrawiam, a do tych, którym się wydaje, że bez odpowiedniego 
nakładu pracy mogliby zasłużyć na miano moich wrogów apeluję - porzućmy raz 
na zawsze stare urazy*.
Alleluja!
*z Nowym Rokiem znajdziemy wszak powody do zadania nowych;)
Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
#18819
Author: LeP
Date: Wed, 23 Dec 2009 23:06
2 lines
960 bytes
Winno być: podsumowanie A.D. 2009, ale spieszyłem się, żeby wysłać przed 
północą.
Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
#18820
Author: ffiona
Date: Thu, 24 Dec 2009 12:34
10 lines
1169 bytes
Użytkownik "LeP"
<ciach>

Lata Ci się pomyliły. W tym roku raptem parę wiadomości wymieniliśmy, chyba 
podobnie jak w poprzednim. A tu taka trauma dwa lata Cię trzyma, hehe.
Tyle jadu w ripoście na niewinny, jowialny dowcip o płci.
Wesołych świąt, Robaczku.
Pozdr.
A. 
Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie A.D 2009)
#18821
Author: LeP
Date: Thu, 24 Dec 2009 13:09
23 lines
1385 bytes
Użytkownik "ffiona"
>
> Użytkownik "LeP"
> <ciach>
>
> Lata Ci się pomyliły. W tym roku raptem parę wiadomości wymieniliśmy, 
> chyba podobnie jak w poprzednim. A tu taka trauma dwa lata Cię trzyma, 
> hehe.

Mało rozmawialiśmy, ale treściwie.

> Tyle jadu w ripoście na niewinny, jowialny dowcip o płci.

Jadu? Jakiego jadu? Gdybym strzyknął jadem, kamień na kamieniu by sie nie 
ostał!

> Wesołych świąt, Robaczku.

Wesołych i zdrowych.

-- 
LeP
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads