Thread View: pl.hum.pisarstwo
2 messages
2 total messages
Started by Wojciech "Spook" Sura
Tue, 30 Sep 2008 19:55
Andrzej Bobkowski
Author: Wojciech "Spook" Sura
Date: Tue, 30 Sep 2008 19:55
Date: Tue, 30 Sep 2008 19:55
17 lines
1684 bytes
1684 bytes
Witam! Słucham sobie właśnie audycji w Trójce o Andrzeju Bobkowskim - prowadzący zacytowali krótki fragment, prawdopodobnie właśnie jego autorstwa, na temat Polski, w którym mówi o tym, że jest to dziwny kraj, kraj "Matki Boskiej i bigosu" w którym ludzie umierają nie wtedy, gdy trzeba, ale wtedy, gdy nie trzeba, byle "z fasonem". Czy ktoś wie może skąd ten cytat, albo czy mógłby go zacytować na łamach grupy? Pozdrawiam -- Spook. -- ! ._______. Warning: Lucida Console sig! //) ! ! || spk || www.spook.freshsite.pl / _ """*! ! ||_____|| spook at op.pl / ' | ""! ! | ___ | tlen: spoko_ws gg:1290136 /. __/"\ '! ! |_|[]_|_| May the SOURCE be with you! \/) \ !
Re: Andrzej Bobkowski
Author: irena
Date: Sat, 04 Oct 2008 17:35
Date: Sat, 04 Oct 2008 17:35
76 lines
5128 bytes
5128 bytes
Wojciech "Spook" Sura napisał: >..."dziwny kraj, kraj "Matki Boskiej i bigosu" w którym ludzie umierają nie >wtedy, gdy trzeba, ale wtedy, gdy nie trzeba, byle "z fasonem".Czy ktoś wie >może skąd ten cytat..." -- Cóż... nie znam twórczości A. Bobkowskiego, więc może nie powinnam zabierać głosu, ale treść przytoczonego cytatu jest powielana od bardzo dawna. Na widowni dziejów wystawiano nam marne opinie i czynili to Francuzi, Austriacy, Niemcy, Rosjanie, a również i inne narody. Widziano w nas obżarciuchów (bigos jest ulubionym posiłkiem Polaków, musi być tłusty i treściwy, przyrządzany z boczku, słoniny, kiełbasy i mięsa chudego, grzybów też nie może zabraknąć), nazywano nas pijakami (ciężkie potrawy zawsze wymagają dużych ilości mocnego trunku), przypisywano nam fanatyzm religijny, święte symbole powiewały na sztandarach bojowych, nie zapominano o nich w pieśniach wojennych, medaliki na złotych łańcuszkach ogrzewały serca itp. Oczywiście to tylko forma pokazówek, zachowania na codzień nie były wierne głoszonym wierzeniom. Ludzie, a więc jednostki, grupy społeczne, narodowościowe i wielkie mocarstwa - wszyscy walczą o byt, a w walce wygrywają zawsze najsprytniejsi. Ale czy Polacy jako naród potrafią dbać o interesy swojego państwa?! Chyba nie! Ostatnio wertuję czasy XVIII - wieczne i tam jest beznadzieja, kłótnie i rodowe waśnie, zdrady i manipulacje, a kiedy zaborcy już podrzynają gardła, naród dzieli się na tych co się wykrwawiają i tych co spokojnie obserwują jak zapaleńcy toną w morzu krwi. To jest właśnie nasza polska waleczność, nikt nam jej nie zabierze, czas "w którym ludzie umierają nie wtedy gdy trzeba, ale wtedy gdy nie trzeba, byle "z fasonem". Niżej, kilka ciekawych cytatów, które nastroiły mnie do dopisania się w tym prowokacyjnie napisanym newsowym wątku. Z książki "Częstochowa za Konfederacyi Barskiej" -autor Dr.fil. Stanisław Kwasieborski: 5 marca 1771r - list Fryderyka II Wielkiego, monarchy Prus doVoltera: "A oto historyjka, którą mógłby protektor (!) kapucynów zająć swoją świętą i śmierdzącą trzódkę. Rosyanie obiegli małą twierdzę Częstochowę, bronioną przez konfederatów, gdzie, jak panu wiadomo, przechowują obraz Świętej i Niepokalanej Królowej Niebios, Konfederaci zwrócili się do niej w swem nieszczęściu, prosząc o pomoc. Dziewica skinęła głową i rzekła, że można się na nią spuścić. Już gotują się Rosyanie do szturmu, przyszykowali już długie drabiny, by nocą dostać się do konfederackiego gniazda, ale widzi to Dziewica, wzywa tedy swego syna i rzecze: "Synu mój, pamiętaj o ważnej sprawie, która cię czeka, czas bowiem, byś z mocy swojej uczynił użytek i pomógł prawowiernym konfederatom". Bierze tedy Dzieciątko Jezus piłę i oddala się wraz z matką swoją, a podczas gdy Rosyanie ciągną do szturmu, odpiłowywuje im po parę szczebli u każdej drabiny, poczem śmiejąc się odpływa wraz z matką powietrznym szlakiem ku Częstochowie i staje tam w swej niszy (?!). Tymczasem przystawiają Rosyanje swe drabiny do bastyonów, ale wejść do nich nie mogą, drabiny bowiem okazały się za krótkie i schyzmatycy musieli się cofnąć, prawowierni zaś zaintonowali dziękczynne Te Deum a od tego czasu powiększa się stale i znacznie garderoba Przenajświętszej Matki i gabinet osobliwości (!) Dzięki skarbom, zewsząd znoszonym, również rośnie i gorliwość pobożnych duszyczek". Ze strony http://pl.wikiquote.org/wiki/Fryderyk_Wielki Fryderyk II Wielki (1712-1786), król Prus i jego słowa: 1."I oto król Polski jak głupi pozwolił sobie umrzeć; muszę Ci wyznać, że nie lubię ludzi, którzy robią wszystko w niewłaściwym momencie. Uwaga zawarta w liście do brata Henryka na temat śmierci Augusta III Sasa)." 2.Kiedy August pił, cała Polska była pijana. 3."Jeśliby miało dojść do oszustwa, lepiej, abyśmy to my oszukiwali. Słowa dotyczą króla polskiego Augusta III Sasa )" pozdrawiam Irena
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads