Thread View: pl.hum.pisarstwo
9 messages
9 total messages
Started by bogdan.p
Wed, 28 May 2008 12:07
liczenie Dzona
Author: bogdan.p
Date: Wed, 28 May 2008 12:07
Date: Wed, 28 May 2008 12:07
14 lines
1458 bytes
1458 bytes
Dzon liczyl. Liczyl czas.Wlasciwie liczenie czasu nie jast skoplikowane. Potrzebny jest olowek, kartka papieru, i kilka wzorow ze szkoly podstawowej. Nalezy znac poczatek i nalezy znac koniec. Dzon zastanowil sie przez chwile nad wynikiem. Trzeba by jeszcze odliczyc kilka rzeczy, ktore wlaciwie nie naleza do sedna, a tylko deformuja wynik. To dluga lista. No nic, teraz odjac. Dzon popatrzyl na wynik - odchrzaknal, potem przebiegl rachunek raz jeszcze, potem policzyl jeszcze raz dokladnie, a potem jeszcze raz, calkiem od poczatku na nowaj kartce papieru. Nastepnie policzyl wszystko jeszcze raz, i jeszcze nastepne piec razy. Za kazdym razem wynik byl ten sam. Zero. bogdan.p
Re: liczenie Dzona ("Nic nie mija bez echa, nawet cisza")
Author: Les Pe
Date: Sun, 01 Jun 2008 06:33
Date: Sun, 01 Jun 2008 06:33
11 lines
1102 bytes
1102 bytes
Użytkownik "bogdan.p" napisał dnia 28.05.2008 > Zero. "Czasem powinny być oklaskiwane milczące widownie". -- P.Le(c)p's
Re: liczenie Dzona
Author: jsen
Date: Tue, 03 Jun 2008 04:17
Date: Tue, 03 Jun 2008 04:17
29 lines
1680 bytes
1680 bytes
Bóg. Bóg liczył czas własciwie do liczenia czasu musiał być początkiem żeby zakończyć liczenie musiał też być końcem ale skoro nie mógł być liczenie nie sprawiało trudności był nieskończony Bóg. Bóg liczył przestrzeń struna po strunie, drgania z przerwami na próżnię która próżna nie była uiścił nawet cząstki wirtualne jakiekolwiek nieskończoności by mu nie wychodziły wynik = 1 był nieobliczalny pozdrawiam, jacek
Re: liczenie Dzona (zero to nic, ale dwa zera to już coś)
Author: Les Pe
Date: Thu, 05 Jun 2008 15:53
Date: Thu, 05 Jun 2008 15:53
22 lines
1641 bytes
1641 bytes
Użytkownik <jsen@poczta.onet.pl> > jakiekolwiek nieskończoności by mu nie wychodziły > wynik = 1 > był nieobliczalny Załóżmy optymistycznie, że nieobliczalny J.* zechciałby ustami b.** objawić kiedyś światu zasady swojej arytmetyki, i że zrobiłby to gdziekolwiek, jakkolwiek i na tysiąc (licząc po bożemu) sposobów - to czy jednym z nich nie mogłaby być humorystyczna, złudna nielogiczność, gdzie ocierające się o banał, całkiem niepozorne zero i byle jaka jedynka dają w sumie dwa***? *JHWH ** boskimi *** wypasione zera -- P.Lep's
Re: liczenie Dzona ("Nic nie mija bez echa, nawet cisza")
Author: bogdan.p
Date: Wed, 11 Jun 2008 21:43
Date: Wed, 11 Jun 2008 21:43
17 lines
1112 bytes
1112 bytes
Les Pe schrieb: > > Użytkownik "bogdan.p" napisał dnia 28.05.2008 > > > Zero. > > "Czasem powinny być oklaskiwane milczące widownie". > > -- > P.Le(c)p's :) a czasem powinny byc ignorowane zachwycone tlumy. bogdan.p
Re: liczenie Dzona
Author: bogdan.p
Date: Wed, 11 Jun 2008 21:49
Date: Wed, 11 Jun 2008 21:49
37 lines
1682 bytes
1682 bytes
jsen@poczta.onet.pl schrieb: > > Bóg. Bóg liczył czas > własciwie > do liczenia czasu > musiał być początkiem > żeby zakończyć liczenie > musiał też być końcem > > ale skoro nie mógł być > liczenie nie sprawiało trudności > > był nieskończony > > Bóg. Bóg liczył przestrzeń > struna po strunie, drgania > z przerwami na próżnię > która próżna nie była > uiścił nawet cząstki wirtualne > > jakiekolwiek nieskończoności by mu nie wychodziły > wynik = 1 > > był nieobliczalny > > pozdrawiam, > jacek Bog liczyl siebie. Liczyl siebie dosyc rgularnie juz od kilku eonow. Tym razem brakowalo troche materii - jednej galaktyki, kilkuset gwiazd i paru czasteczek Dzona. "Tak, to na pewno ta dieta kartoflana", pomyslal z usmiechem. bogdan.p
Re: liczenie Dzona ("Nic nie mija bez echa, nawet cisza")
Author: Les Pe
Date: Thu, 12 Jun 2008 15:44
Date: Thu, 12 Jun 2008 15:44
27 lines
1536 bytes
1536 bytes
Użytkownik "bogdan.p" > > > Les Pe schrieb: >> >> Użytkownik "bogdan.p" napisał dnia 28.05.2008 >> >> > Zero. >> >> "Czasem powinny być oklaskiwane milczące widownie". >> >> -- >> P.Le(c)p's > > :) > a czasem powinny byc ignorowane zachwycone tlumy. > > bogdan.p Ignorowane zwłaszcza wtedy, gdy ktoś zarzyna sztukę, a tłum przykłada ręce do owej zbrodni, oklaskując ją - co rzecz jasna, w tym przypadku, nie miało na szczęście miejsca. -- P.Lep's
Re: liczenie Dzona
Author: KJ Siła Słów
Date: Mon, 23 Jun 2008 21:39
Date: Mon, 23 Jun 2008 21:39
10 lines
1074 bytes
1074 bytes
bogdan.p pisze: > Za kazdym > razem wynik byl ten sam. Zero. Ale za każdym razem było to zero w innym momencie. Aczkolwiek nie wiem czy dla algebry Dzona ma to jakieś znaczenie. KJ
Re: liczenie Dzona
Author: ffiona
Date: Mon, 23 Jun 2008 22:55
Date: Mon, 23 Jun 2008 22:55
18 lines
1485 bytes
1485 bytes
Użytkownik "bogdan.p" > Dzon liczyl. Rozwiązywanie równań polega właśnie na tym, że znajduje się takie wartości x, dla których funkcja y=f(x) przybiera wartość równą zero! Zatem wynik ostateczny mnie nie emocjonuje. Gdyby Dżon rozwiązywał równanie różniczkowe cząstkowe w szeregu Fouriera i rozwiązanie podstawiał do całki oznaczonej lub tensorów, to wówczas zachwycałabym się wiedzą owego jegomościa. A tak, to nawet matury nie musi on mieć, jeno gimnazjum... ;-) Pozdrawiam ff
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads