🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
9 messages
9 total messages Started by bogdan.p Wed, 28 May 2008 12:07
liczenie Dzona
#18574
Author: bogdan.p
Date: Wed, 28 May 2008 12:07
14 lines
1458 bytes
Dzon liczyl. Liczyl czas.Wlasciwie liczenie czasu nie jast 
skoplikowane. Potrzebny jest olowek, kartka papieru, i kilka  
wzorow ze szkoly podstawowej. Nalezy znac poczatek i nalezy 
znac koniec. Dzon zastanowil sie przez chwile nad wynikiem. 
Trzeba by jeszcze odliczyc kilka rzeczy, ktore wlaciwie nie 
naleza do sedna, a tylko deformuja wynik. To dluga lista. 
No nic, teraz odjac. Dzon popatrzyl na wynik  - odchrzaknal, 
potem przebiegl rachunek raz jeszcze, potem policzyl jeszcze 
raz dokladnie, a potem jeszcze raz, calkiem od poczatku 
na nowaj kartce papieru. Nastepnie policzyl wszystko 
jeszcze raz, i jeszcze nastepne piec razy. Za kazdym 
razem wynik byl ten sam. Zero.

bogdan.p
Re: liczenie Dzona ("Nic nie mija bez echa, nawet cisza")
#18577
Author: Les Pe
Date: Sun, 01 Jun 2008 06:33
11 lines
1102 bytes
Użytkownik "bogdan.p" napisał dnia 28.05.2008

>  Zero.


"Czasem powinny być oklaskiwane milczące widownie".


-- 
P.Le(c)p's
Re: liczenie Dzona
#18580
Author: jsen
Date: Tue, 03 Jun 2008 04:17
29 lines
1680 bytes

Bóg. Bóg liczył czas
własciwie
do liczenia czasu
musiał być początkiem
żeby zakończyć liczenie
musiał też być końcem

ale skoro nie mógł być
liczenie nie sprawiało trudności

był nieskończony



Bóg. Bóg liczył przestrzeń
struna po strunie, drgania
z przerwami na próżnię
która próżna nie była
uiścił nawet cząstki wirtualne

jakiekolwiek nieskończoności by mu nie wychodziły
wynik = 1

był nieobliczalny

pozdrawiam,
jacek
Re: liczenie Dzona (zero to nic, ale dwa zera to już coś)
#18581
Author: Les Pe
Date: Thu, 05 Jun 2008 15:53
22 lines
1641 bytes
Użytkownik <jsen@poczta.onet.pl>


> jakiekolwiek nieskończoności by mu nie wychodziły
> wynik = 1

> był nieobliczalny

Załóżmy optymistycznie, że nieobliczalny J.* zechciałby ustami b.** objawić 
kiedyś światu zasady swojej arytmetyki, i że zrobiłby to gdziekolwiek, 
jakkolwiek i na tysiąc (licząc po bożemu) sposobów - to czy jednym z nich 
nie mogłaby być humorystyczna, złudna nielogiczność, gdzie ocierające się o 
banał, całkiem niepozorne zero i byle jaka jedynka dają w sumie dwa***?

*JHWH
** boskimi
*** wypasione zera


-- 
P.Lep's
Re: liczenie Dzona ("Nic nie mija bez echa, nawet cisza")
#18578
Author: bogdan.p
Date: Wed, 11 Jun 2008 21:43
17 lines
1112 bytes

Les Pe schrieb:
> 
> Użytkownik "bogdan.p" napisał dnia 28.05.2008
> 
> >  Zero.
> 
> "Czasem powinny być oklaskiwane milczące widownie".
> 
> --
> P.Le(c)p's

:) 
a czasem powinny byc ignorowane zachwycone tlumy.

bogdan.p
Re: liczenie Dzona
#18582
Author: bogdan.p
Date: Wed, 11 Jun 2008 21:49
37 lines
1682 bytes

jsen@poczta.onet.pl schrieb:
> 
> Bóg. Bóg liczył czas
> własciwie
> do liczenia czasu
> musiał być początkiem
> żeby zakończyć liczenie
> musiał też być końcem
> 
> ale skoro nie mógł być
> liczenie nie sprawiało trudności
> 
> był nieskończony
> 
> Bóg. Bóg liczył przestrzeń
> struna po strunie, drgania
> z przerwami na próżnię
> która próżna nie była
> uiścił nawet cząstki wirtualne
> 
> jakiekolwiek nieskończoności by mu nie wychodziły
> wynik = 1
> 
> był nieobliczalny
> 
> pozdrawiam,
> jacek


Bog liczyl siebie. Liczyl siebie dosyc rgularnie juz od kilku eonow. 
Tym razem brakowalo troche materii - jednej galaktyki, kilkuset 
gwiazd i paru czasteczek Dzona. 
"Tak, to na pewno ta dieta kartoflana", pomyslal z usmiechem.

bogdan.p
Re: liczenie Dzona ("Nic nie mija bez echa, nawet cisza")
#18579
Author: Les Pe
Date: Thu, 12 Jun 2008 15:44
27 lines
1536 bytes
Użytkownik "bogdan.p"
>
>
> Les Pe schrieb:
>>
>> Użytkownik "bogdan.p" napisał dnia 28.05.2008
>>
>> >  Zero.
>>
>> "Czasem powinny być oklaskiwane milczące widownie".
>>
>> --
>> P.Le(c)p's
>
> :)
> a czasem powinny byc ignorowane zachwycone tlumy.
>
> bogdan.p

Ignorowane zwłaszcza wtedy, gdy ktoś zarzyna sztukę, a tłum przykłada ręce 
do owej zbrodni, oklaskując ją - co rzecz jasna, w tym przypadku, nie miało 
na szczęście miejsca.


-- 
P.Lep's
Re: liczenie Dzona
#18583
Author: KJ Siła Słów
Date: Mon, 23 Jun 2008 21:39
10 lines
1074 bytes
bogdan.p pisze:

>  Za kazdym 
> razem wynik byl ten sam. Zero.

Ale za każdym razem było to zero w innym momencie.

Aczkolwiek nie wiem czy dla algebry Dzona ma to jakieś znaczenie.

KJ
Re: liczenie Dzona
#18584
Author: ffiona
Date: Mon, 23 Jun 2008 22:55
18 lines
1485 bytes
Użytkownik "bogdan.p"
> Dzon liczyl.

Rozwiązywanie równań polega właśnie na tym, że znajduje się takie wartości 
x, dla których funkcja y=f(x) przybiera wartość równą zero! Zatem wynik 
ostateczny mnie nie emocjonuje. Gdyby Dżon rozwiązywał równanie różniczkowe 
cząstkowe w szeregu Fouriera i rozwiązanie podstawiał do całki oznaczonej 
lub tensorów, to wówczas zachwycałabym się wiedzą owego jegomościa. A tak, 
to nawet matury nie musi on mieć, jeno gimnazjum... ;-)



Pozdrawiam



ff
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads