Thread View: pl.hum.pisarstwo
8 messages
8 total messages
Started by bogdan.p
Sun, 26 Jan 2003 18:29
diabel w stodole
Author: bogdan.p
Date: Sun, 26 Jan 2003 18:29
Date: Sun, 26 Jan 2003 18:29
28 lines
2059 bytes
2059 bytes
To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. Pamietam jak dzis. W starej stodole to bylo. Nagle ukazal sie diabel. Tak nagle, z niczego. Wygladal dokladnie jak na fresku w kosciele, na ktorym kusi uczciwych. Mial rogi, kopyta i czerwona skore. My bylismy wtedy we trzech, ja, Pawel i Piotr, nierozlaczna trojka. Wszyscy okolo siedemnastu lat. Nie bylo watpliwosci, kto to, tak wiec zlapalismy za co popadnie i... dawaj go. Diabel dostal ze trzy kosy i pare razy widlami. Ale skwitowal to tylko usmiechem. Machna reka i usadzil nas na kupie siana. Powiedzial, ze przyszedl sie pozegnac, ze nic tu po nim, ze sam juz nie ma pomyslow jakby to wszystko lepiej urzadzic. Piotr spytal sie czemu to on przyszedl do nas, na co diabel tylko mrugnal slepiem i... zniknal. Jeszcze przez trzy dni smierdzielismy siarka. Niedlugo potem wybuchla pierwsza wojna swiatowa, potem druga. Juz diesiec razy powinno mnie nie byc. Ale odlamki zawsze udezaly obok, kule omijaly, ani razu ranny, a wcale sie nie chowalem. Tak samo z Piotrem i Pawlem. Drogi Teleranku jeszcze tego nikomu nie mowilem. Gryze sie z tym juz bardzo bardzo dlugo. Czy moglbys mi pomoc. Wciaz nie wiem dlaczego on wtedy zniknal. Wasz wierny ogladacz :) bogdan.p
Re: diabel w stodole
Author: mlr
Date: Sun, 26 Jan 2003 20:43
Date: Sun, 26 Jan 2003 20:43
41 lines
2472 bytes
2472 bytes
Grüß dich! z tego co widz to ty jeste nowoczesnym 90 letnim staruszkiem a do tego teleranek... a dlaczego mefisto uciekl, a kto go wie... [MLR] bogdan.p <bezadresu@bez.pl> schrieb in im Newsbeitrag: 3E3428F1.81544E16@bez.pl... > To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. > Pamietam jak dzis. W starej stodole to bylo. Nagle ukazal > sie diabel. Tak nagle, z niczego. Wygladal dokladnie jak na > fresku w kosciele, na ktorym kusi uczciwych. Mial rogi, kopyta > i czerwona skore. My bylismy wtedy we trzech, ja, Pawel i > Piotr, nierozlaczna trojka. Wszyscy okolo siedemnastu lat. > Nie bylo watpliwosci, kto to, tak wiec zlapalismy za co > popadnie i... dawaj go. Diabel dostal ze trzy kosy i > pare razy widlami. Ale skwitowal to tylko usmiechem. > Machna reka i usadzil nas na kupie siana. Powiedzial, > ze przyszedl sie pozegnac, ze nic tu po nim, ze sam juz > nie ma pomyslow jakby to wszystko lepiej urzadzic. > Piotr spytal sie czemu to on przyszedl do nas, na co > diabel tylko mrugnal slepiem i... zniknal. > Jeszcze przez trzy dni smierdzielismy siarka. > > Niedlugo potem wybuchla pierwsza wojna swiatowa, potem > druga. Juz diesiec razy powinno mnie nie byc. Ale odlamki > zawsze udezaly obok, kule omijaly, ani razu ranny, > a wcale sie nie chowalem. Tak samo z Piotrem i Pawlem. > > Drogi Teleranku jeszcze tego nikomu nie mowilem. Gryze sie > z tym juz bardzo bardzo dlugo. Czy moglbys mi pomoc. Wciaz > nie wiem dlaczego on wtedy zniknal. > > Wasz wierny ogladacz :) > > bogdan.p -- Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: diabel w stodole
Author: szczurkot
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:18
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:18
11 lines
1040 bytes
1040 bytes
Użytkownik bogdan.p napisał: > To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. [ciach] > Wasz wierny ogladacz :) > > bogdan.p miło czytac bogdana znowu w formie :-) -- szczurkot
Re: diabel w stodole
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:20
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:20
8 lines
1119 bytes
1119 bytes
Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości news:3E3428F1.81544E16@bez.pl... > To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. Zabawne. Tylko popraw błędy. Czy mógłbyś pisać z polskimi literkami? m.
Re: diabel w stodole
Author: bogdan.p
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:32
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:32
17 lines
1219 bytes
1219 bytes
Michal Radomil Wisniewski wrote: > > Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości > news:3E3428F1.81544E16@bez.pl... > > To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. > > Zabawne. Tylko popraw błędy. Czy mógłbyś pisać z polskimi literkami? > > m. Sorry. Naprawialem moj system, jeszcze nie zainstalowalem - jutro :) Dzieki bogdan.p
Re: diabel w stodole
Author: bogdan.p
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:32
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:32
21 lines
1135 bytes
1135 bytes
szczurkot wrote: > > Użytkownik bogdan.p napisał: > > To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. > [ciach] > > Wasz wierny ogladacz :) > > > > bogdan.p > > miło czytac bogdana znowu w formie :-) > > -- > szczurkot milo, ze sie spodobalo Dzieki bogdan.p
Re: diabel w stodole
Author: bogdan.p
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:38
Date: Sun, 26 Jan 2003 22:38
17 lines
1096 bytes
1096 bytes
mlr wrote: > > Grüß dich! > z tego co widz to ty jeste nowoczesnym 90 letnim staruszkiem a do tego > teleranek... > a dlaczego mefisto uciekl, a kto go wie... > [MLR] > jestem 90-cio latkiem, ale tylko jeszcze kilka minut. Cale jutro bede zyrafa? A potem wierza Balel :) Grüsse bogdan.p
Re: diabel w stodole
Author: Krystyna
Date: Thu, 30 Jan 2003 13:24
Date: Thu, 30 Jan 2003 13:24
45 lines
3037 bytes
3037 bytes
Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości news:3E3428F1.81544E16@bez.pl... > To bylo wieczorem 17 wrzesnia 1913 roku we wsi Baja. > Pamietam jak dzis. W starej stodole to bylo. Nagle ukazal > sie diabel. Tak nagle, z niczego. Wygladal dokladnie jak na > fresku w kosciele, na ktorym kusi uczciwych. Mial rogi, kopyta > i czerwona skore. My bylismy wtedy we trzech, ja, Pawel i > Piotr, nierozlaczna trojka. Wszyscy okolo siedemnastu lat. > Nie bylo watpliwosci, kto to, tak wiec zlapalismy za co > popadnie i... dawaj go. Diabel dostal ze trzy kosy i > pare razy widlami. Ale skwitowal to tylko usmiechem. > Machna reka i usadzil nas na kupie siana. Powiedzial, > ze przyszedl sie pozegnac, ze nic tu po nim, ze sam juz > nie ma pomyslow jakby to wszystko lepiej urzadzic. > Piotr spytal sie czemu to on przyszedl do nas, na co > diabel tylko mrugnal slepiem i... zniknal. > Jeszcze przez trzy dni smierdzielismy siarka. > > Niedlugo potem wybuchla pierwsza wojna swiatowa, potem > druga. Juz diesiec razy powinno mnie nie byc. Ale odlamki > zawsze udezaly obok, kule omijaly, ani razu ranny, > a wcale sie nie chowalem. Tak samo z Piotrem i Pawlem. > > Drogi Teleranku jeszcze tego nikomu nie mowilem. Gryze sie > z tym juz bardzo bardzo dlugo. Czy moglbys mi pomoc. Wciaz > nie wiem dlaczego on wtedy zniknal. > > Wasz wierny ogladacz :) > > bogdan.p A to mi się nie podoba, przepraszam. Znowu nie akceptuję końcówki. Trywializuje, kładzie wszystko, co można było zbudować. W jakimś innym tekście, innym wydźwięku - wtedy miałaby sens, tu nie dziecko się zwraca do Teleranka, a człowiek po wojennych przejściach, więc może adresat "listu" zupełnie nietrafiony. Może zamiast "Drogi Teleranku" itd, po prostu dodać w ostatnim zdaniu owe: "Wciaz nie wiem dlaczego on wtedy zniknal."? Będzie nawiązanie, będzie dobra puenta i uzasadnienie całości, jak tez dobre pytanie do pogłowkowania dla czytelnika. Odpowiedzi tysiące, ale zdaje się, że kluczową sprawą są imiona chłopców, kronikarze biblijni, świadkowie, w tej inkarnacji pod pieczą diabła? Pozdrawiam Krystyna
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads