Thread View: pl.hum.pisarstwo
29 messages
29 total messages
Started by Ina The Blue Sorceress
Sat, 25 Jan 2003 19:14
Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Ina The Blue Sorceress
Date: Sat, 25 Jan 2003 19:14
Date: Sat, 25 Jan 2003 19:14
11 lines
1236 bytes
1236 bytes
Upichcila mi sie kolejna bajka, chyba jeszcze bardziej pokrecona niz poprzednia. Zapraszam. :-) http://www.astercity.net/~gondor/kapcie.rtf -- Ina The Blue Sorceress www.ntm.prv.pl www.inatheblue.prv.pl Wszystkie Kroliki Sa Niebieskie
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: lech
Date: Sun, 26 Jan 2003 00:42
Date: Sun, 26 Jan 2003 00:42
13 lines
1212 bytes
1212 bytes
> http://www.astercity.net/~gondor/kapcie.rtf
noooo,
mnie się podobie pomysł i prosty język.
nie podobie mnie się:
1. Zbyt wiele razy: "szur, szur, szur" - zaczyna irytować.
2. Pointa. Po prostu jej brak. :-(
A przecież aż się prosi o dwuznaczne zakończenie w stylu: "sam wybierz -
czy to prawda czy sen?"
Lech
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: lech
Date: Sun, 26 Jan 2003 00:45
Date: Sun, 26 Jan 2003 00:45
5 lines
1126 bytes
1126 bytes
Aha, jeszcze jedno. Opowieść wcale nie pokręcona... Gdybyś wiedziała co wyczyniają w nocy moje sprzęty kuchenne..! L.
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Tumor Mozgowicz
Date: Sun, 26 Jan 2003 08:16
Date: Sun, 26 Jan 2003 08:16
18 lines
1688 bytes
1688 bytes
Hi, Czyta się lekko, jak dla dzieci i o to pewnie chodzi. Co prawda to "szur, szur, szur" zaczyna w połowie lekko irytować, ale to, jeśli dojdziesz do podobnego wniosku, możesz przerobić w okamgnieniu. > Upichcila mi sie kolejna bajka, chyba jeszcze bardziej pokrecona niz > poprzednia. Zapraszam. :-) Poprzedniej nie znam. W tej jest bajkowy klimat, ale, jak dla mnie, nie mu tu pomysłu. Po prostu kapcie zaczynają chodzić, robią rundę po mieszkaniu, grają w karty i idą spać. Troszkę zawiewa nudą. Ale to oczywiście zdanie dorosłego. Nie wiem, czy czytałaś to dzieciom? Jeśli im się podoba, to znaczy, że jest OK. Pozdrawiam serdecznie, Tumor Mózgowicz. UWAGA: Aby odpisać mi bezpośrednio usuń pierwsze U z adresu e-mail.
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Lamia
Date: Sun, 26 Jan 2003 09:07
Date: Sun, 26 Jan 2003 09:07
25 lines
1472 bytes
1472 bytes
"lech" <perun13@wp.pl> writes: > noooo, > mnie się podobie pomysł i prosty język. > nie podobie mnie się: > 1. Zbyt wiele razy: "szur, szur, szur" - zaczyna irytować. A jesteś może dzieckiem? Powtórzenia mają swój urok i dzieci je bardzo lubią . > 2. Pointa. Po prostu jej brak. :-( Czyżby? > A przecież aż się prosi o dwuznaczne zakończenie w stylu: "sam wybierz - > czy to prawda czy sen?" Musi być typowo? To 'pokręcona' bajka ;) Pozdrawia Lamia -- // certum est, quia impassibile est //
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Sun, 26 Jan 2003 11:46
Date: Sun, 26 Jan 2003 11:46
16 lines
1369 bytes
1369 bytes
Użytkownik Ina The Blue Sorceress napisał: > Upichcila mi sie kolejna bajka, chyba jeszcze bardziej pokrecona niz > poprzednia. Zapraszam. :-) > > http://www.astercity.net/~gondor/kapcie.rtf bardzo to ładne, może oprócz: "Wyglądam spod kołdry, patrzę, a tu rzeczywiście coś się rusza. Więc patrzę." takie nie bardzo te 2 zdania. płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co gdyby mama przyłapała by bohaterkę w rozbałaganionej kuchni? -- szczurkot
Odp: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Ina The Blue Sorceress
Date: Sun, 26 Jan 2003 18:20
Date: Sun, 26 Jan 2003 18:20
23 lines
1858 bytes
1858 bytes
> bardzo to ładne, może oprócz: > "Wyglądam spod kołdry, patrzę, a tu rzeczywiście coś się rusza. Więc > patrzę." > takie nie bardzo te 2 zdania. > > płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co gdyby mama > przyłapała by bohaterkę w rozbałaganionej kuchni? OK, lekka korekta kosmetyczna i dodatek na koniec - uwazam, ze nie ma co bajki rozwlekac. Jest juz na ftpie. Szuranie moze sie dzieciom podobac, chichocza jesli opowiadac im takie rzeczy z wlasciwa ekspresja. :-) Przynajmniej tak mi mowi doswiadczenie :-) Moj brat juz za stary, zebym na nim nowe bajki testowala (Smok Jagodowy jest stary, spisany z opowiesci mojej mamy). Za to znajoma ma dwojke dzieci w wieku przedszkolnym. Wyprobuje :-) -- Ina The Blue Sorceress www.ntm.prv.pl www.inatheblue.prv.pl Wszystkie Kroliki Sa Niebieskie
Re: Odp: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Sun, 26 Jan 2003 18:41
Date: Sun, 26 Jan 2003 18:41
10 lines
1105 bytes
1105 bytes
Użytkownik Ina The Blue Sorceress napisał: > Za to znajoma ma dwojke dzieci w wieku przedszkolnym. Wyprobuje :-) > > koniecznie napisz jak poszło :-) -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Mon, 27 Jan 2003 09:46
Date: Mon, 27 Jan 2003 09:46
18 lines
1756 bytes
1756 bytes
Użytkownik lech <perun13@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:b0vata$hm6$1@szmaragd.futuro.pl... > 2. Pointa. Po prostu jej brak. :-( A co - ma być o życiu, wszechświecie i całej reszcie? Ina, koniecznie 42 napisz na końcu :) > A przecież aż się prosi o dwuznaczne zakończenie w stylu: "sam wybierz - > czy to prawda czy sen?" > Gdyby Ina tak napisała - zepsułaby wszystko. Takie zakończenie znaczy, że autor nie wie, jak sobie poradzić. Tym bardziej nie jest ono potrzebne tutaj, gdy... to jest bajka. A bajka nie musi być prawdziwa, prawda? Pozdrawiam GA
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Mon, 27 Jan 2003 09:47
Date: Mon, 27 Jan 2003 09:47
11 lines
1494 bytes
1494 bytes
Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3E33CA8F.40906@spam.poczta.onet.pl... > płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co gdyby mama > przyłapała by bohaterkę w rozbałaganionej kuchni? To wtedy pionta by była? Jaka? Pozdrawiam GA
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Mon, 27 Jan 2003 10:31
Date: Mon, 27 Jan 2003 10:31
16 lines
1396 bytes
1396 bytes
Użytkownik Garbaty Anioł napisał: > Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup > dyskusyjnych napisał:3E33CA8F.40906@spam.poczta.onet.pl... > > >>płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co gdyby mama >>przyłapała by bohaterkę w rozbałaganionej kuchni? > > > To wtedy pionta by była? Jaka? no właśnie, jaka? nie chcę nic pisać bo to nie moje opowiadanie. -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Mon, 27 Jan 2003 11:13
Date: Mon, 27 Jan 2003 11:13
17 lines
1897 bytes
1897 bytes
Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3E350A75.7090104@spam.poczta.onet.pl... > >>płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co gdyby mama > >>przyłapała by bohaterkę w rozbałaganionej kuchni? > > > > To wtedy pionta by była? Jaka? > > no właśnie, jaka? nie chcę nic pisać bo to nie moje opowiadanie. > Dla mnie żadną pointą nie jest przyłapanie bohaterki w kuchni. To po prostu inne zakończenie. Chyba się po prostu nie rozumiemy - czym jest pointa;) A poza tym - nie pytam o to jaka jest, tylko jaka wtedy by była. I Twój argument jakiś mi nie pasi:) Pozdrawiam Andre
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Mon, 27 Jan 2003 13:23
Date: Mon, 27 Jan 2003 13:23
41 lines
2762 bytes
2762 bytes
Użytkownik Garbaty Anioł napisał: > Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do > grup dyskusyjnych napisał:3E350A75.7090104@spam.poczta.onet.pl... > >>>> płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co >>>> gdyby mama przyłapała by bohaterkę w rozbałaganionej kuchni? >>> >>> To wtedy pionta by była? Jaka? >> >> no właśnie, jaka? nie chcę nic pisać bo to nie moje opowiadanie. >> > > Dla mnie żadną pointą nie jest przyłapanie bohaterki w kuchni. To po > prostu inne zakończenie. Chyba się po prostu nie rozumiemy - czym > jest pointa;) A poza tym - nie pytam o to jaka jest, tylko jaka wtedy > by była. I Twój argument jakiś mi nie pasi:) chodzi mi o to że dobrym wyjściem do pointy jest przyłapanie bohaterki w kuchni. <to-czego-nie-chciałem-pisać> 1) potem, przyjmijmy, mama nie wierzy jej w żadne kapcie i każe sprzątać. ona sprzata, kapciom robi się smutno i pomagają jej a) mama to zauważa, morał: wierz dziecku bo nie zawsze kantuje, a magia istnieje b) mama idzie dalej spać, morał: nawet kapcie mają sumienie, magia oczywiście istnieje. 2) potem, przyjmijmy, mama nie wierzy jej w żadne kapcie i każe sprzątać, ale kiedy idzie do pokoju jej kapcie idą zaraz za/przed nią. mama zauważa kapcie. wierzy już córce. morał jak w 1 a. 3) potem, przyjmijmy, mama wierzy córce i mówi grożąc im palcem do kapci żeby więcej tak się nie zachowywały. morał: nawet mamom zdażają się dziwne rzeczy. </to-czego-nie-chciałem-pisać> i skoro już to napisałem nie sądzę żeby Ina chciała coś z tego wykorzystać, bo to już nie jej, a zresztą, dla niej pewnie jej zakończenie i tak jest najlepsze. -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Mon, 27 Jan 2003 14:33
Date: Mon, 27 Jan 2003 14:33
52 lines
3106 bytes
3106 bytes
Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3E3532C0.3020603@spam.poczta.onet.pl... > >>>> płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co <ciach> > > Dla mnie żadną pointą nie jest przyłapanie bohaterki w kuchni. To po > > prostu inne zakończenie. Chyba się po prostu nie rozumiemy - czym > > jest pointa;) A poza tym - nie pytam o to jaka jest, tylko jaka wtedy > > by była. I Twój argument jakiś mi nie pasi:) > > chodzi mi o to że dobrym wyjściem do pointy jest przyłapanie bohaterki w > kuchni. Hmmmmmmm:) > <to-czego-nie-chciałem-pisać> > 1) potem, przyjmijmy, mama nie wierzy jej w żadne kapcie i każe > sprzątać. ona sprzata, kapciom robi się smutno i pomagają jej I to jest pionta? > a) mama to zauważa, morał: wierz dziecku bo nie zawsze kantuje, a magia > istnieje > b) mama idzie dalej spać, morał: nawet kapcie mają sumienie, magia > oczywiście istnieje. Ooooooooooo to jak najbardziej. > 2) potem, przyjmijmy, mama nie wierzy jej w żadne kapcie i każe > sprzątać, ale kiedy idzie do pokoju jej kapcie idą zaraz za/przed nią. > mama zauważa kapcie. wierzy już córce. morał jak w 1 a. Czyli, jw. > 3) potem, przyjmijmy, mama wierzy córce i mówi grożąc im palcem do kapci > żeby więcej tak się nie zachowywały. morał: nawet mamom zdażają się > dziwne rzeczy. No, tego akurat nie nazwałbym pointą. :)))) > i skoro już to napisałem nie sądzę żeby Ina chciała coś z tego > wykorzystać, bo to już nie jej, a zresztą, dla niej pewnie jej > zakończenie i tak jest najlepsze. Tylko teraz je sobie jeszcze raz przeczytaj i powiedz... czy czasem pointą Iny nie jest... Magia jednak istnieje - wierzcie lub nie? :))))) Pozdrawiam GA
Odp: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Ina The Blue Sorceress
Date: Mon, 27 Jan 2003 15:44
Date: Mon, 27 Jan 2003 15:44
19 lines
1726 bytes
1726 bytes
> i skoro już to napisałem nie sądzę żeby Ina chciała coś z tego > wykorzystać, bo to już nie jej, a zresztą, dla niej pewnie jej > zakończenie i tak jest najlepsze. ... W miedzyczasie dodalam wzmiankowane dwa zdania, ktore dla mnie sa uzupelnieniem. Ciekawa jestem, czy obaj czytaliscie obie wersje...? Mozna je rozumiec, jak sie chce. Nie sa moralem i nie bede tlumaczyc, co maja oznaczac, poniewaz porzadny autor nie tlumaczy sie ze swoich intencji :-) -- Ina The Blue Sorceress www.ntm.prv.pl www.inatheblue.prv.pl Wszystkie Kroliki Sa Niebieskie
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Mon, 27 Jan 2003 15:45
Date: Mon, 27 Jan 2003 15:45
19 lines
1718 bytes
1718 bytes
Użytkownik Garbaty Anioł napisał: > Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup > dyskusyjnych napisał:3E3532C0.3020603@spam.poczta.onet.pl... > >> >>>> płenty brak , niby specjalnie lecz moim zdaniem zbyt brak. co > Tylko teraz je sobie jeszcze raz przeczytaj i powiedz... czy czasem pointą > Iny nie jest... > Magia jednak istnieje - wierzcie lub nie? > :))))) ok ale wyszło to niezbyt przekonywująco, ponieważ jedynie bohaterka jest świadkiem zdarzenia. dlatego trochę mi czegoś brakowało, co nie oznacza że opowiadanie mi się nie podoba. ... chyba się dogadaliśmy, nie? ;-) -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Mon, 27 Jan 2003 15:57
Date: Mon, 27 Jan 2003 15:57
23 lines
2145 bytes
2145 bytes
Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3E355407.4080600@spam.poczta.onet.pl... > > Tylko teraz je sobie jeszcze raz przeczytaj i powiedz... czy czasem pointą > > Iny nie jest... > > Magia jednak istnieje - wierzcie lub nie? > > :))))) > > ok ale wyszło to niezbyt przekonywująco, ponieważ jedynie bohaterka jest > świadkiem zdarzenia. dlatego trochę mi czegoś brakowało, co nie oznacza > że opowiadanie mi się nie podoba. Wiem. Tylko pokazuję, że pointa jest ta sama. Poza tym - to jest bajka. A bajka... nie musi przekonywać. A tak a propos: coś może być przekonujące albo przekonywAjące. NIGDY przekonywujące. :) > ... chyba się dogadaliśmy, nie? ;-) Chyba;) Pozdrawiam GA
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Mon, 27 Jan 2003 17:12
Date: Mon, 27 Jan 2003 17:12
11 lines
1398 bytes
1398 bytes
Użytkownik Garbaty Anioł napisał: > A tak a propos: coś może być przekonujące albo przekonywAjące. NIGDY > przekonywujące. :) a jednak! mądra Mozilla powiedziała mi że źle napisałem a ja ją olałem... i teraz mam za swoje. :-) -- szczurkot
Re: Odp: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Mon, 27 Jan 2003 17:21
Date: Mon, 27 Jan 2003 17:21
17 lines
1638 bytes
1638 bytes
Użytkownik Ina The Blue Sorceress napisał: > W miedzyczasie dodalam wzmiankowane dwa zdania, ktore dla mnie sa > uzupelnieniem. Ciekawa jestem, czy obaj czytaliscie obie wersje...? hmm, właśnie przeczytałem i muszę przyznać że jest naprawdę świetne! zupełnie sie tego nie spodziewałem. to takie hmmm dziecięce. mniut po prostu. > Mozna je rozumiec, jak sie chce. Nie sa moralem i nie bede tlumaczyc, co > maja oznaczac, poniewaz porzadny autor nie tlumaczy sie ze swoich intencji i ponieważ porządny czytelnik o to nie pyta :-) -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Marek Krukowski
Date: Mon, 27 Jan 2003 18:47
Date: Mon, 27 Jan 2003 18:47
14 lines
1383 bytes
1383 bytes
Ina The Blue Sorceress wrote: > > Upichcila mi sie kolejna bajka, chyba jeszcze bardziej > pokrecona niz poprzednia. Zapraszam. :-) > > http://www.astercity.net/~gondor/kapcie.rtf Bene. Nawet bardziej niż poprzednio. Tylko nie wiem, którą wersję czytałem - a teraz jakoś nie mogę się dostać. Coś mi zgrzytało w "wiadomo" w przedostatnim zdaniu - ale nie wiem co z tym zrobić, bo "już wiem" zajęte.. Myślisz, że brydż jest dobrym pomysłem? Mam wrażenie, że takie małe kapcie to raczej chętniej w wojnę po nocach grywają. Marek Krukowski
Odp: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Ina The Blue Sorceress
Date: Mon, 27 Jan 2003 19:06
Date: Mon, 27 Jan 2003 19:06
23 lines
1730 bytes
1730 bytes
> Bene. Nawet bardziej niż poprzednio. Tylko nie wiem, którą wersję czytałem - a > teraz jakoś nie mogę się dostać. Coś mi zgrzytało w "wiadomo" w przedostatnim > zdaniu Pewnie moja interpunkcja. Na starosc juz jej chyba nie poprawie. Ale sprobuje to jeszcze wygladzic. - ale nie wiem co z tym zrobić, bo "już wiem" zajęte.. Myślisz, że > brydż jest dobrym pomysłem? Mam wrażenie, że takie małe kapcie to raczej > chętniej w wojnę po nocach grywają. Wiesz, ale duze kapcie zawsze graja w brydza z innymi duzymi kapciami, i male kapcie siedza, przygladaja sie i piszcza, zeby tez ich nauczyc. ;-) -- Ina The Blue Sorceress www.ntm.prv.pl www.inatheblue.prv.pl Wszystkie Kroliki Sa Niebieskie
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Marek Krukowski
Date: Mon, 27 Jan 2003 19:40
Date: Mon, 27 Jan 2003 19:40
26 lines
2095 bytes
2095 bytes
Ina The Blue Sorceress wrote: > > Bene. Nawet bardziej niż poprzednio. Tylko nie wiem, > > którą wersjęczytałem - a teraz jakoś nie mogę się > > dostać. Coś mi zgrzytało w "wiadomo" w przedostatnim > > zdaniu > > Pewnie moja interpunkcja. Na starosc juz jej chyba nie > poprawie. Ale sprobuje to jeszcze wygladzic. Nie, na interpunkcji to ja się nie znam. Chodziło mi o samą formę bezosobową, ale nie upieram się, może to nie była dobra intuicja. > - ale nie wiem co z tym zrobić, bo "już wiem" zajęte.. > > Myślisz, że brydż jest dobrym pomysłem? Mam wrażenie, że > > takie małe kapcie to raczej chętniej w wojnę po nocach > > grywają. > Wiesz, ale duze kapcie zawsze graja w brydza z innymi > duzymi kapciami, i male kapcie siedza, przygladaja sie i > piszcza, zeby tez ich nauczyc. ;-) Upsss, zapomniałem. Jakoś nie zapewniłem małym kapciom w swoim domu tej potrzeby - będę musiał coś pokombinować, żeby to nadrobić. Marek Krukowski
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Tue, 28 Jan 2003 08:14
Date: Tue, 28 Jan 2003 08:14
10 lines
1689 bytes
1689 bytes
Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3E356A8B.4000706@spam.poczta.onet.pl... > zupełnie sie tego nie spodziewałem. to takie hmmm dziecięce. mniut po > prostu. > Ja to chyba maniak jestem:) wiesz o co chodzi? UWAGA! = Wiem że to specjalnie;) GA
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Tue, 28 Jan 2003 09:31
Date: Tue, 28 Jan 2003 09:31
22 lines
1630 bytes
1630 bytes
Użytkownik Garbaty Anioł napisał: >> >> zupełnie sie tego nie spodziewałem. to takie hmmm dziecięce. mniut >> po prostu. >> > > Ja to chyba maniak jestem:) tak? > wiesz o co chodzi? czy to się odnosi do poprzedniego zdania, czy do mojego posta, czy do opowiadania? zgubiłem się.... > UWAGA! = Wiem że to specjalnie;) po dokładnej analizie twojego posta stwierdzam z całą odpowiedzialnością że nie wiem o zzo chozzi i czekam na wyjaźnienia.. :-S -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Garbaty Anioł
Date: Tue, 28 Jan 2003 10:48
Date: Tue, 28 Jan 2003 10:48
11 lines
1760 bytes
1760 bytes
Użytkownik szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3E364DD6.3050509@spam.poczta.onet.pl... <ciach> > po dokładnej analizie twojego posta stwierdzam z całą odpowiedzialnością > że nie wiem o zzo chozzi i czekam na wyjaźnienia.. :-S O mniut chodzi;) Pozdrawiam GA
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: szczurkot
Date: Tue, 28 Jan 2003 11:34
Date: Tue, 28 Jan 2003 11:34
12 lines
1470 bytes
1470 bytes
Użytkownik Garbaty Anioł napisał: >>po dokładnej analizie twojego posta stwierdzam z całą odpowiedzialnością >>że nie wiem o zzo chozzi i czekam na wyjaźnienia.. :-S > > > O mniut chodzi;) czyli dokładnie o to chodzi, o co chodzić powinno! :-) -- szczurkot
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Paweł bez Daru
Date: Tue, 28 Jan 2003 12:27
Date: Tue, 28 Jan 2003 12:27
16 lines
1594 bytes
1594 bytes
Użytkownik "Ina The Blue Sorceress" <ina@mercury.ci.uw.edu.bezspamu.pl> napisał w wiadomości news:b0unob$1lim$2@foka.acn.pl... > Upichcila mi sie kolejna bajka, chyba jeszcze bardziej pokrecona niz > poprzednia. Zapraszam. :-) > > http://www.astercity.net/~gondor/kapcie.rtf > Nie ma jej już. Więc ogólnikowo! Chciałem jeszcze raz do niej wrócić i popastwić się trochę nad szczegółami, a tu nie ma. Z tego, co pamiętam z pierwszego czytania, udana. Można byłoby zdynamizować nieco akcję, odrobinę ubarwić pewne fragmenty (opisy jednak są trochę za suche, za skąpe, jak na bajkę) ale i tak jest przyzwoicie. PbD
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: Tumor Mozgowicz
Date: Tue, 28 Jan 2003 13:12
Date: Tue, 28 Jan 2003 13:12
10 lines
1263 bytes
1263 bytes
Hi, Widzę, że wróciłeś. Cieszę, się. Myślałem, że nie żartujesz z tym zejściem po "torturów". Ale to był fajny tekst. Naprawdę śmiałem się kilka minut. Nawet teraz się śmieję. -- Pozdrawiam serdecznie, Tumor Mózgowicz. UWAGA: Aby odpisać mi bezpośrednio usuń pierwsze U z adresu e-mail.
Re: Z cyklu bajki na kazda okazje...
Author: PawelKaz
Date: Tue, 28 Jan 2003 19:33
Date: Tue, 28 Jan 2003 19:33
18 lines
1602 bytes
1602 bytes
Użytkownik "Tumor Mozgowicz" <Utumor@polbox.com> napisał w wiadomości news:b15vj6$bl3$1@news.tpi.pl... > Hi, > > Widzę, że wróciłeś. Cieszę, się. Myślałem, że nie żartujesz z tym zejściem > po "torturów". Ale to był fajny tekst. Naprawdę śmiałem się kilka minut. > Nawet teraz się śmieję. > Dano mi jeszcze jedną szansę, tam w górze, odkupienia swoich niecnych uczynków. Jako pokutę naznaczono mi regularne uczestnictwo w grupie dyskusyjnej pl.hum.pisarstwo. Nie powiem, żeby obeszli się ze mną przyzwoicie, choć z drugiej strony przewinienia moje też były niemałe. ;) Paweł bez Daru (PawelKaz)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads