Thread View: pl.hum.pisarstwo
5 messages
5 total messages
Started by copywriter
Fri, 17 Jan 2003 20:48
Zapraszam do mojej fabryki słowa
Author: copywriter
Date: Fri, 17 Jan 2003 20:48
Date: Fri, 17 Jan 2003 20:48
4 lines
988 bytes
988 bytes
Cierpię na pisanie tekstów. Szukam antidotum w postaci zleceń. Zapraszam Cię do mojej fabryki słowa. www.copywriter.e-con.pl
Re: Zapraszam do mojej fabryki słowa
Author: Jan Rudziński
Date: Fri, 17 Jan 2003 21:07
Date: Fri, 17 Jan 2003 21:07
31 lines
1896 bytes
1896 bytes
Cześć wszystkim copywriter wrote: > > Cierpię na pisanie tekstów. > Szukam antidotum w postaci zleceń. > Zapraszam Cię do mojej fabryki słowa. > www.copywriter.e-con.pl Oj, Moniko, któraś jest równie atrakcyjna(*), jak Twoja ceny. Trafiłas na listę dyskusyjną ludzi, którzy sami mają niepohamowaną ambicję pisania. I nie chcą najl;epszego nawet pióra do wynajęcia, które oferujesz. Nie znajdziesz tu prezesów, zrozpaczonych i rozczarowanych próbami osobistego tworzenia. Podziel się z nami tajnikami warsztatu, napisz jak wykręcasz słowa na wszystkie strony, wyciskasz z nich sok prawdy i fantazji, chętnie poczytam. Porecenzuj nasze dzieła, zaprezentuj - bo i dlaczego nie - swoje, z przyjemnością pogadamy. Ale taka reklama? Bueeee.... (*) Twoje zdjęcie fajne, ale przecież nie o to tu chodzi.. -- Pozdrowienia Janek http://www.astercity.net/~janekr Niech mnie diabli porwą! Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Re: Zapraszam do mojej fabryki słowa
Author: copywriter
Date: Fri, 17 Jan 2003 21:33
Date: Fri, 17 Jan 2003 21:33
35 lines
2701 bytes
2701 bytes
> Oj, Moniko, któraś jest równie atrakcyjna(*), jak Twoja ceny. > > Trafiłas na listę dyskusyjną ludzi, którzy sami mają niepohamowaną > ambicję pisania. I nie chcą najl;epszego nawet pióra do wynajęcia, które > oferujesz. > Nie znajdziesz tu prezesów, zrozpaczonych i rozczarowanych próbami > osobistego tworzenia. > > Podziel się z nami tajnikami warsztatu, napisz jak wykręcasz słowa na > wszystkie strony, wyciskasz z nich sok prawdy i fantazji, chętnie > poczytam. > Porecenzuj nasze dzieła, zaprezentuj - bo i dlaczego nie - swoje, z > przyjemnością pogadamy. > Ale taka reklama? Bueeee.... > > > (*) Twoje zdjęcie fajne, ale przecież nie o to tu chodzi.. > -- > Pozdrowienia > Janek http://www.astercity.net/~janekr > Niech mnie diabli porwą! > Niech diabli porwą? To się da zrobić... Bueee? Co to za słowo? Z włoskiego? Treść mojej strony to też prezentacja. Ale dziękuję za żywą reakcję. Nie szukam też zrozpaczonych prezesów ale zapracowanych ludzi. I nie zajmuję się recenzjami. Sztuka słowa ma swoje prawa i gusta, prawda? Ale widzę, że poruszyły Cię moje słowa (czy też reklama) co świadczy o ich mocy. Kiedyś prześlę Ci więcej do przeczytania i z przyjemnością pogadamy. Życzę płodnej twórczości, kosmicznej i sympatycznej (po odwiedzinach strony). Twoje zdjęcie jest też niczego sobie. Nasz punkt widzenia nie jest jednak zbyt kompatybilny. Może to kwestia wykształcenia i zamiłowań. Pozdrawiam.
Re: Zapraszam do mojej fabryki słowa
Author: Jan Rudziński
Date: Fri, 17 Jan 2003 21:41
Date: Fri, 17 Jan 2003 21:41
31 lines
1726 bytes
1726 bytes
Cześć wszystkim copywriter wrote: > [...] > Ale dziękuję za żywą reakcję. Nie szukam też zrozpaczonych prezesów ale > zapracowanych ludzi. Tu ich nie znajdziesz, podejrzewam... I to jest problem. > I nie zajmuję się recenzjami. A właśnie to by się tu przydało. > Sztuka słowa ma swoje prawa i gusta, prawda? Prawda! I na tej grupie chętnie bym o tych właśnie prawach i gustach podyskutował. > Kiedyś prześlę Ci więcej do przeczytania i > z przyjemnością pogadamy. Wrzuć na stronę. Naprawdę chętnie poczytam i - jeśli będę miał coś do powiedzenia, zrobię to. -- Pozdrowienia Janek http://www.astercity.net/~janekr Niech mnie diabli porwą! Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Re: Zapraszam do mojej fabryki słowa
Author: Tumor Mozgowicz
Date: Sat, 18 Jan 2003 16:25
Date: Sat, 18 Jan 2003 16:25
21 lines
1994 bytes
1994 bytes
Hi, Bardzo ładna stronka. Myślę, o www.copywriter.e-con.pl oczywiście. Jest czytelna, nie przeładowana i urządzona ze smakiem. Niewiele kolorów dobranych z elegancją tworzy atmosferę przystępności i przyjaźni. Udało ci się uniknąć karkołomnych miszmaszy, które na dzień dobry powalają odbiorcę iNetu feerią barw i sztucznych wodotrysków. Jednym zdaniem, czuć reklamowe rzemiosło w dobrym stylu: wszystko jest czytelne i podane jak na tacy. Chce się obejrzeć do końca. Jeśli chodzi o czytanie, to już nie tak do końca. Nie chodzi mi tu o rzemiosło, ale o treść. Wybacz, ale trudno czytać mi dla przyjemności teksty o zupie w proszku i innych dyrdymałach. Mimo to uważam, że pewna ilość koninkturalizmu jest potrzebna każdemu tekstowi, który chce się sprzedać. Mając nadzieję, że porzucisz zupki, prezerwatywy, proszki do prania, dezodoranty, i .... aż w końcu powrócisz na łono literatury... Pozdrawiam serdecznie, Tumor Mózgowicz UWAGA: Aby odpisać mi bezpośrednio usuń pierwsze U z adresu e-mail
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads