Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #956mgła
From: Krystyna
Date: Thu, 19 Dec 2002 05:51
Date: Thu, 19 Dec 2002 05:51
38 lines
3518 bytes
3518 bytes
Gęsta mgławica, mleczna złodziejka krajobrazu kładła się w każdym wdechu, wydechu, spojrzeniu. Zacierała widok butów, dłoni wyciągniętej przed siebie, znanych punktów orientacyjnych - igrała z pewnością miasta. Na peryferyjnych polach, błotnistych miedzach i drogach, w zakusach leśnych zboczy doprowadzała zbłądzoną istotę do strumiennych koryt, wyżłobionych w piaskowych skałach, do mulistych rozlewisk z kępami żółtobrodych łach, do bagnistych cyplów nad urwiskiem, gdzie jeden krok w przód znaczy klęskę. Igrała z ludźmi, rzedła filuternie, ukazując kamienne drogi, by potem zmylić, zasiać zwątpienie i na powrót zgęstnieć. Układała się w rozłożystości dębu, ocierała o mężne konary, potem dusiła sobą, myliła, mamiła ptaki, by mijały drzewo i popiskując leciały w białą otchłań. Ester przykucnęła na skraju lasu, a palcami przebiegała po żwirowych kamykach. Pogłos tej czynności huczał w ciszy pustkowia. Wabił czujność sarny, co wyszła na ugór wyskubać nieleśnych traw, a której bury kontur świtał w siwych kłębach poranka. Ester podrzucała żwir, zatapiała dygot myśli w zajęciu dla dłoni. Życie jak dzisiejsza mgławica, wątłe i oślepione - myślała. Nie da się dojrzeć kresu, ani właściwej drogi. Labirynty wyborów, niełatwe, mętne i nigdy trafne. Nie ma wyjść, nie ma dogodniejszych wejść. Pamięć przywraca zatajone słowa, zduszone na ustach kwestie. Ester nie potrafi rozmawiać, uśmiechać się, być z ludźmi, którym pozwala dawkować niezrozumienie, przychyla się do ich burych posądzeń, żalów i nawet nie usiłuje już prostować ich krzywego widzenia. Każde przywiązanie do drugiej istoty kończy się jej pożegnaniem w ciszy pustkowia. Pożegnaniem poprzez rezygnację z jakichkolwiek działań, bezsilne machnięcie dłonią, zawieszenie w irracjonalnym marazmie. Znowu jest osamotnienie. Coraz trudniej się nad sobą, czy nad kimś pochylić i zapłakać. Ester ułożyła już z kamyczków spory stos, więc wstała i podeszła do dębu, majaczącego nieopodal. Zerwała dwie gałęzie, odarła z mniejszych witek i liści, a potem skrzyżowała ze sobą i zawiązała trawy w miejscu przecięcia. Wróciła do skalnego kopca i zatknęła krzyż w należne miejsce. Była pogodzona z wiecznym snem swojego psa, który znalazł spoczynek pod kamykami. Dobiegł ją dźwięk spadających nieśpiesznie kropli. Echo niosło pogłos leniwego, rytmicznego kapania żwirowym traktem. To anioł przechadzał się, gubiąc puch ze skrzydeł, przykładając palec do bladych ust, cii... Płakał. Krystyna
Technical Details
Message-ID:
<atrmqm$29i$1@SunSITE.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail From: "Krystyna" <sad_devil@wp.pl> Newsgroups: pl.hum.pisarstwo Subject: mgła Date: Thu, 19 Dec 2002 06:51:03 +0100 Organization: http://news.icm.edu.pl/ Lines: 39 Message-ID: <atrmqm$29i$1@SunSITE.icm.edu.pl> NNTP-Posting-Host: dial-1615.jgora.dialog.net.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: SunSITE.icm.edu.pl 1040277150 2354 62.87.159.79 (19 Dec 2002 05:52:30 GMT) X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 19 Dec 2002 05:52:30 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 X-Priority: 3 X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000 User-Agent: Hamster/1.3.23.161 X-MSMail-Priority: Normal Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit