Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #853Staruszkowie
From: Johnny Ha
Date: Sat, 14 Dec 2002 14:15
Date: Sat, 14 Dec 2002 14:15
81 lines
6307 bytes
6307 bytes
Mialem chwile czasu, wiec uznalem, ze przysle cos swojego (niedawno
przepisalem na komputerze, najczesciej pisze najpierw recznie).
STARUSZKOWIE
On zawsze budził się pierwszy. Wstawał cicho z łóżka, na korytarzu wykonywał
kilka głębokich skłonów stanowiących jego poranną gimnastykę, po czym
wchodził do łazienki. Zawsze najpierw sięgał po mydło, dopiero później
odkręcał kurek z zimną wodą, aby ochalapać sobie twarz. Rozbudzony mydlił
całą twarz i szukał maszynki do golenia, by wreszcie zdecydować się jednak
na leżącą na widoku brzytwę. Golił się zawsze dokładnie i ostrożnie,
następnie sprawdzał ostrość brzytwy i w razie potrzeby natychmiast ją
ostrzył, obiecując sobie przy tym, że następnego dnia użyje żyletki. Keidy
już brzytwa leżała na swoim miejscu, wycierał szeroką dłonią zaparowane
lustro, zrzucał koszulę od pidżamy i wycierał ręcznikiem twarz i tors, na
który spływała część wody i piany z mydła. Jeśli czuł potrzebę, opróżniał
jeszcze pęcherz, spuszczał wodę i wychodził z łazienki, nigdy nie
opuszczając deski klozetowej.
Ona już krzątała się w kuchni, przygotowując śnadanie dla obojga. Budziła
się, kiedy on wychodził do łazienki, ścieliła łóżko, szybko się ubierała i
szła do kuchni, aby rozpocząć swoją codzienną, rutynową pracę. Kończyła
akurat na czas, aby wnieść śniadanie wtedy, gdy onazasiadał ze stołem,
umyty, ubrany i ogolony. Jakimś sposobem ona też była już wtedy świeża, bez
śladu snu na twarzy. Dopiero, gdy wchodziła do pokoju wnosząc posiłem,
pozdrawiali się nawzajem krótkim "dzień dobry", dodając do tego ciepły
uśmiech. Nie potrzebowali więcej, znali się już bardzo długo. Śniadanie
spożywali rozmawiając o nieistotnych sprawach, może nawet o tych samych, co
poprzedniego dnia. W pewniej chwili ona wstawała od stołu, wezwana gwizdkiem
na czajniku, i po chwili wracała z gorącą herbatą.
Po skończonym posiłku oboje wstawali od stołu. On zakładał buty, a jeśli
było chłodno lub deszczowo, także kurtkę, w zimie jeszcze czapkę, i szukał
swojej podręcznej torby. W tym czasie ona niezmiennie obserwowała go z
delikatnym uśmiechem. Gdy był już gotowy, wciskała mu w dłoń pieniądze na
gazetę. W podziękowaniu, a zarazem żegnając się, skłaniał lekko głowę, na co
odpowiadała tym samym. Może kiedyś całowali się, gdy wychodził, ale dziś już
tego nie robili. Może po prostu nie lubili dotyku swych suchych,
spierzchniętych warg, przypominającego im, że nie są już tak młodzi.
Kiedy on szedł w stronę niedalekich ogródków działkowych, po drodze
kupując w kiosku gazetę, ona sprzątała stół po wspólnym śniadaniu, zmywała,
a gdy juz miała to za sobą, wychodziła na zakupy. Zawsze zastanawiała się,
na co on będzie miał ochotę gdy wróci, i tym rozważaniami kierowała się,
kupując artykuły na obiad. Może chciała go zadowolić, może chciała usłyszeć
pochwałę, może tylko nie chciała jego narzekań. Może po prostu chciała się
przekonać, czy po tylu latach małżeństaw potrafi go przewidzieć.
Wróciwszy do domu, najpierw segregowała nabytki. część trafiała do
lodówki, część zaś czekała na stole kilka chwil, aż zaczynała gotować obiad.
W krótkich chwilach przerwy siadała przy kuchennym stole i rozwiązywała
krzyżówki, trochę dla rozrywki, a trochę po to, aby się sprawdzić. Kiedy już
obiad był gotowy, zerkała na duży zegar wiszący w kuchni, po czym szykowała
nakrycia.
Zawsze, gdy wchodził do domu, ciepły obiad czekał na niego. Wspólnie z
żoną siadał do stołu, wciągał apetyczny zapach i bez słowa kiwał głową z
aprobatą i zadowoleniem, pochylając się nad talerzem. Zawsze miał apetyt, co
ją bardzo cieszyło. Traktowała to jako najlepszą pochwałę swojego talentu
kulinarnego. Podczas obiadu znów rozmawiali na różne swobodne tematy,
wspominali o znajomych spotkanych podczas przedpołudniowej eskapady, ona do
sklepu, on na swoją małą działkę. Później znów ona zbierała ze stołu
naczynia i zostawiała je w kuchni, aby później pozmywać. On nie zmywał
nigdy. Może nawet kiedyś chciał, ale go przed tym powstrzymywała. Nie robił
wiele w domu, ale utrzymywał działkę w porządku i często załatwiał wszystko
w mieście.
Po obiedzie i krótkim odpoczynku ona wreszcie zmywała, podczas gdy on
szedł na pocztę, do banku czy każdej innej instytucji, gdzie trzeba było coś
załatwić. Ona popołudnia miała zawsze wolne, aż do chwili, gdy wracał. Wtedy
podawała podwieczorek lub kolację, zależnie od godziny, chyba że była akurat
u znajomych - wtedy doskonale radził sobie sam, piorąc, odkurzając, prasując
swoje pogniecione koszule. Wtedy także to on podawał kolację, którą zawsze
spożywali w milczeniu. Pod koniec dnia zawsze oboje byli rozleniwieni, więc
nie rozpoczynali już żadnych prac, tylko oglądali film w telewizji, mając
nadzieję, że nie zasną. Po filmie on rozścielał łóżko, zaś ona brała kąpiel.
Kiedy on szedł do łazienki, ona krzątała się jeszcze po mieszkaniu bez
sprecyzowanego celu. Później kładli się do łóżka i zasypiali szybko, aby
nabrać sił na nowy dzień.
A wszystko to robili z przyzwyczajenia.
----
Komentarze mile widziane:)
--
Pozdrawiam
Johnny Ha
www.johnnyha.prv.pl
Technical Details
Message-ID:
<atfees$okc$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: "Johnny Ha" <johnnyha@poczta.onet.pl> Newsgroups: pl.hum.pisarstwo Subject: Staruszkowie Date: Sat, 14 Dec 2002 15:15:42 +0100 Organization: news.onet.pl Lines: 83 Sender: johnnyha@poczta.onet.pl@195.116.22.199 Message-ID: <atfees$okc$1@news.onet.pl> NNTP-Posting-Host: 195.116.22.199 X-Trace: news.onet.pl 1039875356 25228 195.116.22.199 (14 Dec 2002 14:15:56 GMT) X-Complaints-To: abuse@onet.pl NNTP-Posting-Date: 14 Dec 2002 14:15:56 GMT X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2720.3000 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit