🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #720

Ulica

#720
From: Krystyna
Date: Tue, 10 Dec 2002 19:58
60 lines
4992 bytes
"Ulica"

 Stukot obcasów, zmęczone podeszwy szurały, rzeźbiły kostki chodników,
znaczyły ścieżki kolejnego dnia. Nieme twarze za samochodowymi szybami,
nieme szeregi przechodniów, zmierzających w swoją stronę. Kroki, kroki,
kroki. Tłum ma w sobie narkotyczny urok, gdy się przystanie pomiędzy,
przymknie oczy i wsłucha w szmer pośpiechu. Jednym zaklęciem można ściszyć
audio i przejść na czystą, spowolnioną wizję. Uchylić powieki i spod rzęs
zastygać na kadrach ulicy. Ile inspiracji w widokach, ile manierycznego
bestialstwa, gdy zapisuje się w pamięci największe tragedie. Trzeba umieć je
wychwycić, poznać po małych śladach, by wizualizować życiorysy po bliznach,
stopniu zabrudzenia spodni czy długości paznokci. W tym bestialstwie kryje
się tajemnica przetrwania, jakiś pociąg do odniesień, dający spokojniejszy
sen. Ilekroć Ester zobaczyła przycupnięte w mrozie chodnikowe dziecko,
doceniała zagrzybione pokoje w mieszkaniu. Ilekroć zajrzała w zmrużone oczy
nieprzytomnej narkomance, łatwiej rozgrzeszała żar  papierosa w swojej
dłoni.  Lepiej być silnym, nie uginać kolan przy byle depresji. Owinąć
odmrożone stopy bandażem i wsunąć je w jesienne pantofle, przecież śnieg
kiedyś się stopi.
Te niegdyś piękne włosy zakręcić w mysi warkocz, mniej będzie widać siwe
odpryski życia.
Mijali ją pogodni sąsiedzi, uśmiechając się ("dzień dobry") zza szyb
ciepłych aut. Kolejny kilometr szybkiego marszu i dłonie siniały - nawet gdy
zapchnięte w kieszenie. Wymuskane twarze bogaczek wyzierały zza futrzanych
kołnierzy. Przechodzień z aktówką trącił ją w biegu. Ester zmieniła
krzywiznę spojrzenia i teraz widziała tylko gorsze ludzkie losy, tak łatwiej
żyć, bez pretensji o własną nieporadność.
Ten w białym prochowcu jakiś dziwny. Stał na poboczu, jak żebrak, nigdzie
się nie śpieszył. Ester właściwie też się nie śpieszyła, zbaczała z trasy do
każdego sklepu, by zagrzać nieco dłonie.   Za każdym razem, gdy wychodziła,
widziała go po drugiej stronie ulicy, zawsze w tej samej pozycji, skulonego
w sobie, jakby sam siebie  tulił pod połami płaszcza. Gdyby nie postawna
sylwetka, mogłaby go posądzić o bycie kobietą, bo na ramionach wiły się
kosmyki, podskakując na wietrze, przechwytując małe, uparte śnieżynki. Zza
tej kotary migała delikatna twarz młodego mężczyzny. Ester zaczęła mieć
podejrzenia co do tej przypadkowości, jako niezmiennego elementu krajobrazu.
Gdy chciała to sprawdzić, mknąc w boczną uliczkę, nie zastawała już nikogo
po wyjściu ze sklepu. I tak było codziennie.
 Pewnego dnia zobaczyła go znowu naprzeciw wystawowych neonów, pod
girlandami świątecznych lampek za niebieskimi szybami.  Podeszła zauroczona,
przywarła twarzą do szkła, które pokryło się parą oddechu, przechodząc w
witrażowy szron. Te siwe włosy na jej głowie spowiły się, wczepiły
utęsknione w białe ściany śniegu za jej plecami. Teraz już miała pewność, że
cała trudna strona życia obraca się w nieważność, zbiega na drugi plan.
Przyszedł ten dzień, gdy go spotkała, mogła wyciągnąć dłoń i dotknąć jego
policzka, przytulić się do białego prochowca i wyspowiadać wszystkie
pretensje do losu. Czuła ciepło i spełnienie, jej droga prowadziła ją przez
uliczne rozmyślania, uliczne dreptania szans na przypadek, a może nawet
przeznaczenie, by zapętlić się tym wyczekanym spokojem ducha, znalezionym na
tej samej ulicy. Przywarła mocniej do szyby, przyłożyła drżącą dłoń i
pokiwała nieznacznie w jego stronę. Nadal tulił się do siebie pod połami
milczenia, a ze schylonej głowy opadały kaskady długich włosów. Dostrzegła
wyraz jego twarzy w  bombce, zdobiącej sosnową gałązkę na wystawie. Biały
policzek przecinała czarna szrama łzy i jej drożyny, oko niosło smutek
świata w swym kolorze, plastikowe usta darmo czekały smaku wypowiadanego
słowa. Arlekin, manekin, ideał.

Krystyna

#Ps. I co, mam rzucić to w cholerę, czy jednak pozwalacie pisać? :)
Technical Details
Message-ID: <at5o6m$big$1@SunSITE.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail
From: "Krystyna" <sad_devil@wp.pl>
Newsgroups: pl.hum.pisarstwo
Subject: Ulica
Date: Tue, 10 Dec 2002 20:58:32 +0100
Organization: http://news.icm.edu.pl/
Lines: 62
Message-ID: <at5o6m$big$1@SunSITE.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: dial-372.jgora.dialog.net.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: SunSITE.icm.edu.pl 1039557658 11856 62.87.156.116 (10 Dec 2002 22:00:58 GMT)
X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl
NNTP-Posting-Date: Tue, 10 Dec 2002 22:00:58 +0000 (UTC)
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
X-Priority: 3
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000
User-Agent: Hamster/1.3.23.161
X-MSMail-Priority: Normal
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit