🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #6091

[TEKST] smok i rycerz

#6091
From: Maciej Ślużyński
Date: Mon, 05 Jan 2004 23:55
79 lines
5353 bytes
SMOK I RYCERZ


 Tego dnia śniadanie króla było nader wykwintne: parówki, grzanki, masło,
sześć rodzajów sera, kawa i dżem. Król bardzo lubił sobie podjeść i bardzo
nie lubił, kiedy ktoś mu w tym przeszkadzał. Nie dziwmy się więc, że kiedy w
trakcie obierania czwartej parówki usłyszał nieśmiałe pukanie do drzwi,
ryknął;
 - Nie ma mnie!!!
 Ale to nic nie pomogło; drzwi uchyliły się i król ujrzał w szparze siwą
głowę swojego marszałka dworu.
 - Przepraszam, Wasza Wysokość - odezwał się teatralnym szeptem marszałek -
ale to bardzo ważne.
 Król mruknął coś niezbyt przyjaźnie, ale cóż było począć - najpierw
obowiązek, a potem przyjemność. Zresztą parówka już wystygła, a on nie
cierpiał zimnych parówek.
 - Co jest? - spytał wycierając swoje dostojne palce w obrus i poprawiając
koronę.
 - Nortimer ma poważny kłopot - powiedział cicho marszałek wsuwając się do
komnaty. - Przyszedł prosić cię o pomoc. Racz go wysłuchać, panie.
 Król bez słowa wstał i wyszedł na balkon. Na zamkowym dziedzińcu leżał
ogromny smok. Nie wyglądał najlepiej: lewą łapę miał okręconą jakąś brudną
szmatą, cały prawy bok pokłuty, a w dodatku - ogromne sińce pod oczami.
 - Co się stało, Norty? - spytał zatroskany król. Jeszcze nigdy nie widział
Nortimera w tak opłakanym stanie.
 - Wasza Wysokość... - jęknął głucho smok podnosząc swój ogromny łeb. - Ja
już dłużej nie mogę... Od czternastu dni jakiś furiat nie daje mi spokoju;
goni mnie konno po całym kraju, wywija mieczem i piką i przez cały czas
wrzeszczy, żebym uwolnił jakąś tam Eulaliję, bo inaczej posieka mnie na
plasterki. A ja przecież nic nie wiem o żadnej Eulaliji, słowo honoru, że
nic nie wiem - tu smoczysko grzmotnęło się prawą łapą w piersi, aż
zadudniło.
 Król nerwowo przygryzł wąsa. "Ani chybi to znowu ktoś z Baranii" -
pomyślał. "Będę chyba musiał wystosować ostrą notę do tamtejszego monarchy."
 - Hej, mości marszałku! - krzyknął w głąb komnaty. - Sprowadź mi tu zaraz
maga Doriana! A ty, mój drogi - zwrócił się do Nortimera - zechciej zaczekać
parę chwil. Myślę, że Dorian będzie wiedział, jak się pozbyć tego
delikwenta, który tak zalazł ci za skórę.
 - Wzywałeś mnie, panie? - usłyszał za plecami głos Doriana.
 Odwrócił się i na widok pogodnej twarzy maga głęboki spokój wypełnił mu
serce i cały jego majestat. Skinieniem głowy przywołał go do siebie na
balkon.
 - Znowu jakiś błędny rycerz? - zapytał mag, gdy tylko dojrzał Nortimera.
 - Tak - odparł posępnie smok - i to już piąty w tym roku. Ja to mam pecha!
 - Dorianie, załatw to szybko - wtrącił król. - Nortimer wygląda przecież
tak potwornie, że aż żałość bierze - tu ukradkiem otarł łzę.
 - Do usług, Wasza Wysokość - odpowiedział mag, po czym skłonił się nisko i
opuścił komnatę.

 Po całym dniu wędrówki udało mu się wreszcie dotrzeć do miejsca, gdzie
popasał ów błędny rycerz. Zbrojny mąż uniósł się nieco na jego widok i
powitał go uprzejmym skinieniem głowy. Dorian przykucnął przy ognisku i bez
żadnych osłonek powiedział:
 - W tym kraju smoki są pod ochroną.
 Rycerz spojrzał na niego zdumiony.
 - To niemożliwe! - wykrzyknął. - Przecież smoki to złe, przewrotne i
okrutne bestie, które porywają księżniczki!
 Dorian lekceważąco machnął ręką.
 - To bajki - powiedział.
 - To najprawdziwsza prawda - zaperzył się rycerz. - Chyba sam wiem o tym
najlepiej, bo zanim przywędrowałem w te strony zabiłem cały tuzin smoków!
 Mag gwizdnął cicho przez zęby. "To niebezpieczny facet" - pomyślał. "Z
takim trzeba gadać inaczej."
 - Uwaga! - krzyknął. - Smok za tobą!
 Rycerz błyskawicznie zerwał się na równe nogi i obejrzał za siebie. Mag
tylko na to czekał; ujął tęgo w obie dłonie swoją magiczną pałę i z całych
sił przylał nią rycerzowi w łeb. Rycerz nawet nie pisnął, tylko osunął się
łagodnie na ziemię. Dorian zarzucił sobie na ramię jego bezwładne ciało i
powlókł się do swojej siedziby, posapując cicho z wysiłku. A w drodze
zastanawiał się, jakie też imię nada król smokowi, w którego on, mag Dorian,
zamieni tego osiłka.



--
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
www.bookcrossing.pl
Uwolnij swoje książki!
Technical Details
Message-ID: <btctd0$rtf$1@atlantis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: Maciej Ślużyński <cw@poczta.icpnet.pl>
Newsgroups: pl.hum.pisarstwo
Subject: [TEKST] smok i rycerz
Date: Tue, 6 Jan 2004 00:55:34 +0100
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 80
Message-ID: <btctd0$rtf$1@atlantis.news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: pj128.neoplus.adsl.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1073346786 28591 80.50.41.128 (5 Jan 2004 23:53:06 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 5 Jan 2004 23:53:06 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2720.3000
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit