Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #6032[tekst] Zła droga
From: Maciej Ślużyński
Date: Sun, 04 Jan 2004 20:16
Date: Sun, 04 Jan 2004 20:16
69 lines
5535 bytes
5535 bytes
ZŁA DROGA Alkohol jest szkodliwy jak jasna cholera, i co do tego nie ma w ogóle dwóch zdań. Nie można jednak wydać zakazu jego produkcji i nie sprzedawać go w sklepach i marketach, bo ludzie życzą sobie mieć możliwość jego kupowania, choćby nawet mieli z tej możliwości nie korzystać. Trzeba więc było wymyślić coś, co da możliwość sprawowania rzeczywistej kontroli nad kupującymi a więc - w domyśle - pijącymi alkohol. Zaczęło się to wszystko bardzo niewinnie i już jakiś czas temu - od wprowadzenia przez Państwo kartek na wódkę. Niestety, nie dało to pożądanych rezultatów, bo wszystkie kartki były realizowane co do jednej, co oznaczało ni mniej, ni więcej, że całe społeczeństwo pije. A to przecież nie mogła być prawda, bo każdy w narodzie nie może być moczymordą! Państwo wymyśliło więc CEKINA, czyli Centralną Ewidencję Kupujących I Nadużywających Alkoholu. Chodziło z grubsza o to, aby spisać wszystkich obywateli, którzy kupują alkohol, skatalogować ich, pozakładać kartoteki, później może nawet pobrać odciski palców dla pełnej dokumentacji. I aby taki obywatel, mający swoją kartotekę, nie mógł się wypierać, że nie kupił, skoro kupił. Na początku wdrażania systemu trzeba było wprowadzić sprzedaż alkoholu od godziny trzynastej, żeby urzędnicy państwowi zdążyli zebrać dane z dnia poprzedniego. Nie spotkało się to ze zrozumieniem, a tłumaczenie nie na wiele się zdało. Społeczeństwo ze zrozumiałych względów nie mogło wiedzieć o istnieniu CEKINA, a więc zaprzestano informowania o nim. Właściwie nie tyle zaprzestano, co tak naprawdę nigdy nie zaczęto. W momencie wprowadzenia przez Państwo obowiązkowych kas fiskalnych, co wydatnie przyspieszyło przetwarzanie danych, można było rozpocząć sprzedaż już od szóstej rano. No, może nie wszędzie i nie tak od razu, ale teoretycznie możliwość taka istniała, i z czasem sprzedający poczęli z niej coraz skwapliwiej korzystać. Kupującym na początku było wprawdzie trochę wstyd, żeby kupować tak od bladego świtu aż do ciemnej nocy, ale jakoś sobie z tym wstydem poradzili. Poradzili sobie nawet tak dobrze, że potrzebne były kolejne ograniczenia; po prostu ilość danych spływająca przez cały dzień była przeogromna. Tak więc wprowadzono nowy przepis, że alkohol można kupować tylko w jednej kasie w danym sklepie. W dużych marketach utworzono nawet wewnętrzne oddziały sprzedaży - z jedną kasą, na stałe podłączoną do CEKINA. Szybki rozwój telewizji przemysłowej i ogromne rządowe zamówienia pozwoliły na kolejny krok naprzód; dzięki milionom kamer zainstalowanych przy kasach każdy kupujący alkohol mógł zostać sfotografowany i skatalogowany. Kasjerki pod pozorem ankiety pytały kupujących o różne niewinne drobiazgi; numer kodu pocztowego, numer bloku, czasami o imię własne bądź imię ojca. A miliony bajtów biegły po światłowodach do Centrali. Aby finansować nowatorskie rozwiązania Państwo stale podnosiło akcyzę na alkohol; przecież nie do pomyślenia było, żeby CEKINA mieli finansować niepijący! Zresztą - najprawdopodobniej nie udźwignęliby tego ciężaru. Było ich bowiem niewielu. Choć z czasem zaczęło ich przybywać. Wszystkie te wynalazki doprowadziły bowiem w sposób naturalny do powstawania coraz to dłuższych kolejek po coraz to droższy alkohol. Niektórzy zniechęceni odchodzili więc od kasy, bo perspektywa długiego oczekiwania na realizację zakupu była dla nich mniej miła, niż perspektywa napicia się produktu państwowego monopolu spirytusowego. Inni bali się trochę tych zdjęć swoich nalanych mord, biegających po światłowodach - więc nie kupowali w trosce o swoje dobre imię, i aby nie narażać ewentualnych oglądających na wątpliwe wrażenia estetyczne, o ile słowo "wrażenia" padło tu w zrozumiałym kontekście. Bo kamery były wprawdzie zainstalowane przy kasach bardzo dyskretnie, ale ludzie jakoś się o ich rzeczywistej funkcji dowiedzieli, choć oczywiście nie wiedzieli wszystkiego. Działania Państwa i CEKINA doprowadziły do tego, że kupujących alkohol było z dnia na dzień coraz mniej. Aż ludzie wreszcie zupełnie przestali kupować. A wtedy Państwo zbankrutowało. To była jednak zła droga. Szkoda, że wcześniej nie sprawdzono jej na szczurach. -- Pozdrawiam serdecznie Maciej Ślużyński www.bookcrossing.pl Uwolnij swoje książki!
Technical Details
Message-ID:
<bt9s5u$qid$1@atlantis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news.task.gda.pl!newsfeed00.sul.t-online.de!newsfeed01.sul.t-online.de!t-online.de!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news.task.gda.pl!newsfeed00.sul.t-online.de!newsfeed01.sul.t-online.de!t-online.de!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Maciej Ślużyński <cw@poczta.icpnet.pl> Newsgroups: pl.hum.pisarstwo Subject: [tekst] Zła droga Date: Sun, 4 Jan 2004 21:16:20 +0100 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 70 Message-ID: <bt9s5u$qid$1@atlantis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: zp132.neoplus.adsl.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1073247231 27213 80.54.161.132 (4 Jan 2004 20:13:51 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 4 Jan 2004 20:13:51 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2720.3000 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit