🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #6022

Re: Nocny Jastrząb

#6022
From: bogdan.p
Date: Sun, 04 Jan 2004 21:25
154 lines
6782 bytes

klitajmestra@buziaczek.pl schrieb:
> 
>  W każdą sobotę Jo przesiadywał w barze, za każdym razem w innym.
> Najchętniej wybierał przeszklone bistra, które dzięki dużym oknom
> pozwalały podglądać rzednący, w miarę upływu wieczoru, tłum przechodniów.

ostatni nawias i to co w nim - dowidzenia

> Nie lubił rozmawiać z ludźmi, lubił natomiast ich obserwować, a bary
> nadawały się do tego świetnie.
>   Najczęściej zabierał ze sobą Di. Di należała do kobiet nie cierpiących snu.
> Ściśle rzecz ujmując, wcale nie dokuczała jej bezsenność, 

poniższe za długie.

> natomiast
> jej organizm pojął rzecz niezwykłą, iż zdolny jest do samoregeneracji podczas
> zaledwie 3-4 godzin, nie marnując reszty doby na leżenie z zamkniętymi
> powiekami. Di sen kojarzył się ze śmiercią.
> 
>   Zamawiali czarną kawę i milczeli (owo milczenie, nie było wynikiem
> braku wiary w możliwość p o r o z u m i e n i a, tylko zbieżnością
> temperamentów
> - żadne z nich nie należało do osób wylewnych).

same klamerki nie potrzebne. 
"nie było wynikiem" nie pasuje - lepiej: "nie wynikało z" 

poniżej albo szyk słów poprawić, albo "nie praktykowali ze sobą"

> Niewiele mieli za sobą żywiołowych dyskusji, którym towarzyszyły podniesione
> głosy, nerwowe gesty, czy nagła zmiana rysów twarzy. Dobrze im było obok.
> Woleli zbierać i otaczać się przedmiotami, niż słowami.
>   Di drażnili barmani, którzy ostentacyjnie próbowali zwrócić na siebie uwagę,
> zupełnie ignorując obecność jej partnera. Opowiadali sprośne dowcipy,
> proponowali drinki, nerwowo gestykulowali, jakby od obszerności ruchów
> ramion zależała ich siła perswazji. Di wiedziała, że głośni, namolni ludzie
> zajmują się głównie tym, czym i ona niegdyś - graniem w życie - 

poniżej niepotrzebne dopowiedzenie

> odkładając
> na później pytania. 

użyj imienia

Di Wierzyła, że "pierwszym sensem" jest pytanie o śmierć.
> 
>   Jo lubił pływać i od lat niespiesznie płynął wzdłuż życia; nie oczekiwał
> nowości w gazetach ani w prywatnych sprawach, dryfował nie przykładając
> wagi do jutra, do wczoraj. Wychodził z założenia, że bezpieczniejsze
> jest ratowanie czegoś, co zaczyna się rozpadać, niż tworzenie rzeczy
> nowych, 

"dlatego" - użyłbym jednak "byćmoże dlatego"

> dlatego zajmował się renowacją obrazów, dlatego nadal tkwił przy Di.
> Wręcz perfekcyjna znajomość Di, być może innym wydawała się nużąca,
> ale nie Jo. Lubił ich małe rytuały, choćby ten poranny: kiedy w pokoju
> zaczynało
> robić się całkiem jasno przymykał powieki i powoli błądził dłonią po twarzy
> kobiety,

po jej twarzy, a nie po twarzy kobiety

> po chwili otwierał je i sprawdzał, czy rzeczywiste czoło Di, jej oczy,
> policzki, usta
> są porównywalne z tym, co widział poprzez dotyk. Był zadowolony,
> przebudzenie przynosiło znane.

lepiej chyba: był zadowolony, że..

> 
>   Kilka lat temu spędzali wakacje we Włoszech. Siedząc w małej nadmorskiej
> kawiarence ona zrobiła mu zdjęcie, wtedy, 

trzymając fotografię w ręku

> pierwszy raz pomyślał o śmierci.
> Długo trzymał w ręku fotografię. Spoglądał na siebie okiem obiektywu, zimnym
> okiem aparatu, który zanotował ruch ręki podnoszącej papierosa do ust.

poniższe dowidzenia

> Zarejestrował gest, 

przecinek i dalej

> niepotrzebnie zatrzymany ruch w czasie. Wydawało się,
> że papieros 

, a 

> nie on, Jo, jest środkiem akcji zdjęcia. Wokół wąskiego, białego
> przedmiotu porządkowało się wszystko inne: kelnerzy, kobiety w letnich
> sukienkach, światło słońca. Nie spodobało mu się, owe zamrożenie chwili.

nie wiadomo dlaczego nie spodobało się, a to by było ciekawe

> Nigdy więcej nie pozwolił się sfotografować.
> 
>   Od tamtego zdarzenia intensywnie zaczął myśleć o śmierci. Pytał o nią
> samego siebie, gdyż owo wewnętrzne wypytywanie zawsze uważał za
> najwłaściwsze. 

powyższe mi się nie podoba. za długie i małomówne. właściwie - zamiast 
przecinka kropka i dalej.

>Umieranie pod kątem nieskończoności i wieczności -
> to było myślenie w kategoriach piękna, bez związku z obsesją czy strachem.
> Wierzył, że śmierć nie ma postaci, żyje wewnątrz każdego człowieka i nie
> działa na oślep, każdy ją dostanie jak kromkę chleba.
> 
>   A teraz śmierć siedziała na przeciwko Jo, ubrana w bliźniaczy tweedowy
> garnitur i seledynowo-szary kapelusz. Jeszcze nie spodziewał się jej,
> jeszcze nie teraz i nie w tak prozaicznym miejscu, jak bar z zaokrąglonymi
> szybami przy Greenwich Avenue, 

poniższe do widzenia

> przecież tak szczelnie oddzielający
> jego i Di od miasta, dający poczucie izolacji i spokoju.
> 
>   Powoli dopijał kawę obserwując ją kątem oka, traktując jak kolejnego
> przechodnia ze skłonnościami do bezsenności, pomyślał, że ludzkim natręctwem
> jest wciąż iść i docierać do umówionych, wyznaczonych wcześniej miejsc.

(i czekać) - nie musi być, ale pasuje do obrazu

> 
>   Di zorientowała się pierwsza. Nagle cynober sukienki zaczął ją uwierać.
> Poczuła wyjątkową niestosowność koloru i zdążyła pomyśleć, że w szafie
> ma zupełnie nową, czarną sukienkę w sam raz na dzisiejszy wieczór,

poniższe bardzo niefortunne. i to na sam koniec.

> kiedy Czas zwinął się w kłębek. 


> Jo popłynął do nikąd, do nigdzie.
> 
> http://www.artchive.com/artchive/H/hopper/nighthwk.jpg.html
> 
> --


Tak - tekst się bardzo podobał. 
w tekście widać lekki tyk do gadulstwa, ale to nie szkodzi. 
W niektórych ważnych miejscach w tekście, mam wrażenie, 
że nie wiesz co powiedzieć - z tym jest trochę gorzej.

bogdan.p
Technical Details
Message-ID: <3FF884E0.28D71F0A@nikocity.de>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.task.gda.pl!newsfeed00.sul.t-online.de!newsmm00.sul.t-online.com!t-online.de!news.t-online.com!not-for-mail
References: <23b9.000004c8.3ff87302@newsgate.onet.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.task.gda.pl!newsfeed00.sul.t-online.de!newsmm00.sul.t-online.com!t-online.de!news.t-online.com!not-for-mail
From: "bogdan.p" <spam.bogdan.p@nikocity.de>
Newsgroups: pl.hum.pisarstwo
Subject: Re: Nocny Jastrząb
Date: Sun, 04 Jan 2004 22:25:52 +0100
Organization: T-Online
Lines: 154
Message-ID: <3FF884E0.28D71F0A@nikocity.de>
References: <23b9.000004c8.3ff87302@newsgate.onet.pl>
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.t-online.com 1073251904 02 5929 wI7LGjhliC4KGHx 040104 21:31:44
X-Complaints-To: usenet-abuse@t-online.de
X-ID: JrUlcYZG8e08bBIFuKZyrY2B5Fx5i0zteygt0y+fNO3pvUVinjGx8J
X-Mailer: Mozilla 4.6 [de] (WinNT; I)
X-Accept-Language: de
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit