Article View: pl.hum.pisarstwo
Article #1535debiucik na grupie :-)
From: szczurkot
Date: Wed, 15 Jan 2003 08:46
Date: Wed, 15 Jan 2003 08:46
60 lines
3793 bytes
3793 bytes
poczekałem z tym trochę, poczytałem sobie co piszecie, no i w końcu wysyłam. czekam na zjadliwą krytykę (żeby nie było, że się obrażę jeśli komuś się nie spodoba ;-) ) "Bez nerwów" Czwarta rano, zimno jak jasna cholera. Trzęsę się i zastanawiam, czy gdybym nie wstał nie byłoby mi cieplej. Takie decyzje powinno się podejmować szybko. Podejmuję decyzję: pomęczę się jeszcze pół godziny, może jeszcze zasnę, to tylko kac. Nie mam przecież nic do roboty, a trzeba coś z tym czasem zrobić. Zresztą... Wstaję. Tak musi być - robię przeciwnie niż zdecydowałem. Tak. Podchodzę do okna. Śpią. Ciemno, pusto i dobrze. Idę do kuchni, nie zapalam światła, nie chcę mieć wyrzutów sumienia, że jest burdel. To znaczy że dorosłem już do tego, że robi mi to różnicę. Nie ma sprawy, przecież kiedyś trzeba, bez nerwów. Biorę kubek, nalewam z kranu. Za to nie dorosłem do tego, by mi się chciało odkręcić butelkę z mineralną. Czyli? Co, jestem dorosły, czy nie? Liczę ile znam dorosłych osób. Lecę po znajomych, rodzinie i innych. Odstawiam kubek do zlewu, do innych brudnych kubków. Wyszło, że dwie osoby. Reszta taka jak ja; raczej pomiędzy. Wszystkie światła zgaszone. Jeśli ktoś na tym osiedlu też nie śpi i teraz patrzy przez okno, zaliczy mnie do śpiących. Włączam radio, siedzę, piję kolejną wodę. Mam szczerą nadzieję, że słońce nie wstanie. Nie chodzi mi o jakiś kataklizm, tylko po prostu dobrze mi tak, w tej chwili. Naprawdę, dziś wyjątkowo mogłoby zaświecić dwa razy na tamtej połowie planety. Ludzie by mieli dłuższy dzień, indeksy poszłyby w górę, a po powrocie do domów mieliby jeszcze czas dla rodziny. A ci po mojej stronie by wreszcie się wyspali. Do dupy, nie zrobi mi tej przyjemności, niestety. Patrzę, myślę: "boję się" i zaczynam się bać. Zabawne. Ze strachu zapaliłem wszystkie światła w domu. Teraz można mnie zaliczyć do tych, co wcześnie wstają do pracy. Chodzę nerwowo po domu próbując się uspokoić. Myślę, że zrobię kawę, ale okazuje się że nie ma mleka. Myślę, że się wykąpię, ale łazienka wydaje się nieznośnie mała i brzydka. Nie mogę też nic zjeść, nie mam cierpliwości by zrobić sobie kanapki, poza tym lodówka pusta. Jedyne wyjście to pójść spać i udawać, że nic się nie stało. Nie zrobię tego, nie w tym stanie. Leżę, światła pogaszone, cisza. Serce wali jak opętane. Cholera mnie bierze. Ale ja wiem, w samym moim bloku jest pewnie ze czterech takich jak ja. Cywilizacja nas wpieprza na śniadanie, a kto się nie da ten ląduje w wariatkowie. Reszta da sobie radę. Powodzenia, kretyni! Gdybym był sprytny dałbym sobie spokój. Tak naprawdę już rozumiem do czego sprowadza się problem. Ale nagle zasypiam i rano już nie pamiętam o co chodziło, w ogóle myślę o czymś innym. Rano, tak jak wszyscy inni, kupuję kajzerki. -- szczurkot
Technical Details
Message-ID:
<b037a0$fio$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: szczurkot <szczurkot@spam.poczta.onet.pl> Newsgroups: pl.hum.pisarstwo Subject: debiucik na grupie :-) Date: Wed, 15 Jan 2003 09:46:55 +0100 Organization: news.onet.pl Lines: 61 Sender: szczurkot@poczta.onet.pl@84-moc-4.acn.waw.pl Message-ID: <b037a0$fio$1@news.onet.pl> NNTP-Posting-Host: 84-moc-4.acn.waw.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.onet.pl 1042620544 15960 212.76.43.84 (15 Jan 2003 08:49:04 GMT) X-Complaints-To: abuse@onet.pl NNTP-Posting-Date: 15 Jan 2003 08:49:04 GMT User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; PL; rv:1.2.1) Gecko/20021130 X-Accept-Language: pl, en-us, en Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit