Thread View: pl.gry.rpg
11 messages
11 total messages
Started by Marcin Tomana
Fri, 18 Apr 1997 00:00
f1gp
Author: Marcin Tomana
Date: Fri, 18 Apr 1997 00:00
Date: Fri, 18 Apr 1997 00:00
8 lines
399 bytes
399 bytes
hejka czy ktos jezdzi w f1gp2???? jaesli tak, to na brazil mam czas 1 min 14,354 bea...@geocities.com
Re: f1gp
Author: Grom Dragon
Date: Fri, 18 Apr 1997 00:00
Date: Fri, 18 Apr 1997 00:00
39 lines
2335 bytes
2335 bytes
Pochmurny lecz cieply dzie�.Marcin Tomana idzie ulica sciskajac w r�kach
nowy GP3.W myslach juz zasiadaja za swym sprz�tem.
W pewnym momencie slyszy jakis szmer. Nie zw�cilby na to uwagi gdyby nie to
ze na szerokiej ulicy znajduje si� samiutki.Zaciska r�ce na pudelku(nie,
nie oddam im mojego skarbu).Nerwowe spojrzenie w tyl ."Nie ma nikogo"
odetchnal z ulga. Przyspieszyl kroku,"jeszcze 5 minut i b�d� w domu,i
odjazd".
Znowu jaki� szelest, ale nie ma nikogo."Moja chora wyobraznia i godziny
przy komputerze daja si� we znaki".
Marcin Tomana czuje powiew wiatru na swej rozpromienionej twarzy."Czemu ten
wiatr nie przegoni tych cholernych chmur zaslaniajacych slo�ce?"m�wiac to
podnosi glow�.Nie widzi jednak nieba i chmur, jedyne co jest w stanie
zauwazyc to monstrualnych rozmiar�w istota latajaca.
"Ttyy tttttyyyy jestes chhhyba ssmookieemmm!!???". "ZGADZA SI� " odpowiada
glos z przestworzy.
"Niieee zammierzasz mnie chyyba zjesscc,nie jestem dziewica" "NIE JADAM
DZIEWIC(ZNAM CIEKAWSZE ZABAWY Z NIMI)"
"Wi�c mnie zjesz????????!!!" "NIE JADAM lamer�w"
"Uff" nie mogac uwierzyc w swe szcz�scie spojrzal w oczy smokowi. Zauwazyl
tylko ruch otwieranej paszczy i poczul jak sciekaja mu po twarzy
rozpuszczone galki oczne.
Zaraz tez stanal w ogniu tak ognistym ze na chodnik upadl sam osmalony
szkielet.Tuz obok wyladowal w calej swej okazalosci predator.
GROM DRAGON b�dac zaj�ty rozwazaniem jak duzy problem sprawil sluzbom
oczyszczania miasta zauwazyl jakis ruch w jednej z bocznych uliczek.
"NO SP�ZNIALSCY CH�OPCY. KTO MA OCHOT� NA GRZANKE?" zagrzmial swym glosem
do grupy nadbiegajacych killamer�w, rozpostarl swe skrzydla i odlecial w
kierunku wychodzacego zza chmur slo�ca.
--
_/ Grom Dragon \_
-- My life. It's eternity --
-- Thunder. It's my weapon --
-- People. They're my toys. --
Re: f1gp
Author: re...
Date: Fri, 18 Apr 1997 00:00
Date: Fri, 18 Apr 1997 00:00
38 lines
2060 bytes
2060 bytes
Marcin Tomana powiedzial wychodzac ze swej Formuly_1:
> hejka
> czy ktos jezdzi w f1gp2????
> jaesli tak, to na brazil mam czas 1 min 14,354
Nagle... niebo sie blyskawicznie zachmurzylo i grzmotnal piorun.
Marcin spogladal na piorun kulisty, ktory lecial w jego strone.
I o dziwo ... zatrzymal sie przed nim.
Dziwne wyladowania elektrostatyczne przyjely ksztalt portalu.
Wylonil sie z niego czarno ubrany czlowiek z szyderczym usmiechem.
Na piersi wirowal mu pentagram.
- Czy jest to powod do chwaly? - spytal zlowiszczym tonem.
- No, tego.. ja.. no wiesz... - wydukal z siebie rajdowiec.
- Jesli tak, to masz od tego grupe pl.rec.gry.komputerowe - hipnotycznym glosem
stwierdzil Ganak.
- No... ja wiem, allle ja myslalem ... - tlumaczyl sie przestraszonym glosem
kierowca.
To do konca zdenerwowalo Piesniarza. Szybki obrot i wyjecie katany
zalatwilo sprawe. Marcin stal zielony i z rozdziawiona geba przygladal
sie przybyszowi. Niepozorny ruch katany i prawa raczka rajdowca wyladowala
na ziemi.
- Teraz nie bedziesz mogl juz zmieniac biegow. I jak jeszcze raz
sprobujesz zasmiecac ta grupe swymi glupimi myslami,
to obetne ci druga reke - spokojnym, melodyjnym glosem rzekl Ganak.
- A teraz zegnaj... i czekaj na nastepnych Mscicieli... - tym konczac
rozmowe, majac juz lepsze samopoczucie Ganak zniknal w swym tajemniczym
Portalu.
Deszcz nie znikal....
Ganak, Singer of Infinity
--------------------------------------------------------
Pawel Rogozinski | "God is Dead" - Nietsche
re...@irc.pl | "Nietsche is Dead" - God
| "Nietsche is God" - The Dead
--------------------------------------------------------
Re: f1gp
Author: omi... Yacoob T.
Date: Sat, 19 Apr 1997 00:00
Date: Sat, 19 Apr 1997 00:00
62 lines
2576 bytes
2576 bytes
Marcin Tomana <mto...@ids.bielsko.pl> napisal : >hejka >czy ktos jezdzi w f1gp2???? >jaesli tak, to na brazil mam czas 1 min 14,354 Maxx uniosl glowe. W jego oczach zapalil sie blysk nadziei. Nareszcie bedzie sie mogl zrehabilitowac w oczach innych Lowcow Szybki telefon do C-Zero upewnil go ze "wehikul czasu" jak razem z qmplem nazywali pewna maszynke skradziona nie tak dawno Arasace jeszcze dziala. Skorzysta z niej, i zalatwi lamera przed innymi.... Marcin siedzial wlasnie przed komputerem z trudem probojac wymyslic cos ciekawego do wyslania do newsow.... grupa byla nieistotna, nie zadawal sobie trudu czytaniem nazw grup. Wczoraj naprzyklad wyslal swoje ogloszenie matrymonialne do grupy pl.comp.os.win95.... dziwne nikt nie odpowiadal.... dzyn,dzyn,dzyn "Cos upadlo" pomyslal Marcin. Zanim obejrzal sie jednak eksplozja granatu niewinnie lezacego za jego plecami zdazyla juz przearanzowac wystroj pokoju i wyglad zewnetrzny Marcina. Za chwile juz w postaci krwawych befsztykow opadl na podloge.... "Nerka, watroba i konczyny.... za to najlepiej placa". Maxx'owi wystarczylo zebrac adekwatne czesci ciala..... W Piekle Marcin siedzial przed komputerem. Za wysylanie postingow na niewlasciwa grupe Belzebub skazal go na wieczna jazde po trasie brazil w.... Pole Position na Atari..... a w przyszlym wcieleniu... no coz, Marcin mial zostac szefem jednej z firm software'owych regularnie zatruwajacych zycie ludziom wypuszczajac kolejne wersje beznadziejnego systemu operacyjnego..... Oczywiscie nie mial szans na przedterminowe zwolnienie. Sredni wyrok wynosil 10E+12 lat. Maxx z zadowoleniem odebral pieniadze za organy Marcina. >bea...@geocities.com Sorry ze tak pozno.... stracilem Net acces.... Q -p-o-s-t-e-d---b-y---Y-a-c-o-o-b-(R)----------------------------------- Puzzled? Soon the truth will come out on WEB.... -----BEGIN GEEK CODE BLOCK----- Version: 3.1 GCS/S/CC d-@ s++:+ a?18 c+++(++++)$ UL+>++++ P>++ L+>+++++ E-- W+>++>$ N* o? K-> w(--) O- M-- V-- PS+++ PE-->$ Y+ PGP->+ t+++(*) 5? X++++ R++(*)>+++>$ tv b++++ DI? D++ G++ e+>+++++>$ h!>* r+ y? ------END GEEK CODE BLOCK------
Re: f1gp
Author: ga... Piotr Gas
Date: Sat, 19 Apr 1997 00:00
Date: Sat, 19 Apr 1997 00:00
62 lines
2448 bytes
2448 bytes
Marcin Tomana <mto...@ids.bielsko.pl> wrote:
: hejka
: czy ktos jezdzi w f1gp2????
: jaesli tak, to na brazil mam czas 1 min 14,354
Marcin Tomana siedzial sobie przy komputerze i
z namietnoscia oddawal sie swojemu ulubionemu
zajeciu (tj. graniu w f1gp2). Jezdzil po swoim ulubionym
torze Brazil. Nagle w trakcie 3 okrazenia toru
ekran pociemnial.
- "Cholera, karta video poszla?" zaczal sie zastanawiac
Pogrzebal troche przy kablach z tylu komputera.
Kiedy popatrzyl sie z powrotem na ekran - tam
pojawilo sie wlasnie cos dziwnego, jakies dziwne
obrazki dookola napisu na srodku ktory wygladal:
DEATH KNIGHTS OF KRYNN
AD&D 2nd Edition
- "A coz to za jakies smieci?" - jego reka powedrowala
w kierunku przycisku z napisem RESET
Nagle...
Poczul na plecach dotkniecie czegos ostrego i uslyszal zdanie
wypowiedziane pogardliwym glosem:
- Zostaw to w spokoju smiertelniku
Powoli obrocil sie i ...
zobaczyl poteznie zbudowanego rycerza siedzacego na grzbiecie
ogromnego smoka. Rycerz dzierzyl w rece dluga lance ktorej
grot mierzyl w strone Marcina.
Marcinowi swiat zawirowal przed oczami, poczul straszliwy bol
w okolicach serca, chcial cos jeszcze powiedziec ale nie mogl.
Przewrocil sie na podloge i wyzional ducha.
- "Jednak Iluzja czasami sie do czegos przydaje" - pomyslal
Jack (bo to on byl owym rycerzem) - i znikl.
W pokoju pozostalo jedynie rozlozone cialo oraz wlaczony komputer
na ekranie ktorego o dziwo bylo widac winietke startowa
gry f1gp2 na ktorej blyskal napis:
Gry komputerowe tylko na pl.rec.gry.komputerowe !!!
PRESS ENTER TO BEGIN GAME
gason
--
******************************************************
* In real life: Piotr Gas *
* WWW Homepage: http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~gason *
******************************************************
Re: f1gp
Author: Piotr Machej
Date: Mon, 21 Apr 1997 00:00
Date: Mon, 21 Apr 1997 00:00
22 lines
1168 bytes
1168 bytes
On 18 Apr 1997, Grom Dragon wrote: > Wprawdzie si=EA sp=F3=9Fni=B3em to i tak mam lepszy czas pierwotny post .= HEHEHEHE >=20 >=20 Nephrite podrzucajac na dloni StarCrystal z zadowoleniem obserwowal=20 pokazowa akcje smoka. Kiedy Dragon odwrocil sie od nadbiegajacych=20 Mscicieli, napotkal wbity w siebie chlodny wzrok. - No co? Cos nie tak? - zapytal rozgladajac sie niepewnie. Nephrite usmiechnal sie krzywo. - Wszystko fajnie, tylko badz laskaw nie uzywac polskich znakow. Smok szeroko otwartymi slepiami patrzyl, jak stojacego przed nim=20 mezczyzne otoczyl blask. Po chwili w tym miejscu nie bylo juz nikogo. =09=09=09=09=09Gerard (Nephrite)
Re: f1gp
Author: dei... Bartlomiej Rozbicki
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
22 lines
1182 bytes
1182 bytes
In pl.gry.rpg Marcin Tomana <mto...@ids.bielsko.pl> wrote:
: hejka
: czy ktos jezdzi w f1gp2????
: jaesli tak, to na brazil mam czas 1 min 14,354
Jednym znudzonym ruchem reki Nathaniel zerwal glowe Marcina z karku i
poczal spijac ciepla krew..
-Yghhhh- zakrztusil sie - krew lamerow smakuje obrzydliwie
-pomyslal..
Juz nigdy wiecej jej nie sprobuje. Powoli wyprostowal sie ,rozlozyl poly,
szarego plaszcza, po czym ... zniknal
--
Bartek Rozbicki
"Deimos de Dux"
dei...@ibm.uci.agh.edu.pl
http://ibm.uci.agh.edu.pl/~deimos
Re: f1gp
Author: Bartosz Bobrek
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
22 lines
1165 bytes
1165 bytes
Bartlomiej Rozbicki wrote: [ciach] > szarego plaszcza, po czym ... zniknal > spada wam forma panowie :( zrobiliscie sobie dziki konkurs tluczenia po lbach. pierwsze posty byly oryginalne i ciekawe, a takze zawieraly jakies pouczenia dla biednego lamera. teraz przescigacie w opisach smierci biednych ludkow, niestety staje sie to juz zalosne, bo przestajecie trzymac fason. pisanie kilku postow do jednego klienta ma sens jezeli potraficie polaczyc je w calosc, a nie tak jak ostanio, kazdy wtrynia wlasne trzy grosze myslac ze strasznie zablysnal elokwencja opisujac falczki na scianach, czy coraz bardziej niesamowite bronie. panowie...poprawcie sie albo dajcie sobie spokoj. bartek -- nothing you can do will hurt me. i am indestructible.
Re: f1gp
Author: st... Stanislaw Witold Czarnecki
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
31 lines
1951 bytes
1951 bytes
In article <335CCF...@ikp.atm.com.pl>,
Bartosz Bobrek <bra...@ikp.atm.com.pl> wrote:
>Bartlomiej Rozbicki wrote:
>[ciach]
>> szarego plaszcza, po czym ... zniknal
>>
>spada wam forma panowie :(
>zrobiliscie sobie dziki konkurs tluczenia po lbach.
>pierwsze posty byly oryginalne i ciekawe, a takze zawieraly jakies
>pouczenia dla biednego lamera. teraz przescigacie w opisach smierci
>biednych ludkow, niestety staje sie to juz zalosne, bo przestajecie
>trzymac fason. pisanie kilku postow do jednego klienta ma sens jezeli
>potraficie polaczyc je w calosc, a nie tak jak ostanio, kazdy wtrynia
>wlasne trzy grosze myslac ze strasznie zablysnal elokwencja opisujac
>falczki na scianach, czy coraz bardziej niesamowite bronie.
>panowie...poprawcie sie albo dajcie sobie spokoj.
>
>bartek
Najfajniejsze jestto, ze to tylko twoje zdanie a my mozemy miec innne.
Zreszta cala idea odstraszania lamerow opiera sie na zalaniu ich takimi
tekstami (o ile dobrze sobie przypominam posting pomyslodawcy Gasona), wiec
nie marudz kolego. nie czytaj i tyle.
Stan
--
!***Blogoslawieni, ktorzy czestuja kawa o poranku.***!
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
******Stanislaw "Stan" Witold Czarnecki, student of laser physics, UMK******
++++++++++++++++++++++++++st...@eris.phys.uni.torun.pl++++++++++++++++++++++++++
Re: f1gp
Author: ga... Piotr Gas
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
Date: Tue, 22 Apr 1997 00:00
32 lines
1735 bytes
1735 bytes
Stanislaw Witold Czarnecki <st...@eris.phys.uni.torun.pl> wrote:
: Najfajniejsze jestto, ze to tylko twoje zdanie a my mozemy miec innne.
: Zreszta cala idea odstraszania lamerow opiera sie na zalaniu ich takimi
: tekstami (o ile dobrze sobie przypominam posting pomyslodawcy Gasona), wiec
: nie marudz kolego. nie czytaj i tyle.
: Stan
DOKLADNIE TAK !!!
Kazdy list wysylam najpierw do takowego ludka - coby mial
"przyjemnosc" poczytania poczty a dopiero potem na news-y.
W koncu sa tez osoby ktorym sie to podoba - a inni moga nie
czytac. A poza tym to chcialbym zauwazyc ze Jack (alias
Pieter Adler) jeszcze nikogo nie "pocial" - wszystko bylo
ladnie, psychologicznie i bezkrwawo: 1 mailbomber + uduszenie
oraz 1 rycerz na smoku + udar serca :-)
gason
ps. zgadzam sie ze trudno jest utrzymac
jakas "ciaglosc" ale to nie jest Internet Cafe
wiec nie ma co marudzic. Jak kogos interesuje
ciagly w miare spojny tekst to niech sobie
czyta oraz pisze do "IC: Phoenix Cafe"
--
******************************************************
* In real life: Piotr Gas *
* WWW Homepage: http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~gason *
******************************************************
Re: f1gp
Author: dei... Bartlomiej Rozbicki
Date: Wed, 23 Apr 1997 00:00
Date: Wed, 23 Apr 1997 00:00
27 lines
1211 bytes
1211 bytes
> spada wam forma panowie :(
Ciekawe czy tobie by nie spadla jakbys mysial upominac dzisiatki
lamerow na sieci..
Posty sa takie zeby ten ktory je czyta nie zapomnial tak predko o
netykiecie..
Jak cie to razi to nie czytaj...i juz -Nathaniel skrzywil sie lekko i
.. odszedl <---- tak zeby bylo oryginalnie:)
: bartek
: --
: nothing you can do will hurt me.
: i am indestructible.
--
Bartek Rozbicki
"Deimos de Dux"
dei...@ibm.uci.agh.edu.pl
http://ibm.uci.agh.edu.pl/~deimos
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads