🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.sys.macintosh
24 messages
24 total messages Started by sundayman Sun, 27 Jul 2014 01:23
Apple store - jajcarze
#132449
Author: sundayman
Date: Sun, 27 Jul 2014 01:23
9 lines
1104 bytes
25-go, czyli w piątek, postanowiłem sobie zakupić Mountain Liona, żeby 
przeinstalować w nabytym imacu.

Płatność kartą, już oczywiście do nich dotarła.
Wczoraj dostałem mail, że "zamówienie jest przetwarzane" (chyba sobie 
jaja robią).
I nic.

Ciekawe, ile trzeba się napracować, żeby udostępnić link do pobrania...
Re: Apple store - jajcarze
#132450
Author: Grzegorz Pawlik
Date: Sun, 27 Jul 2014 12:06
19 lines
1462 bytes
On 2014-07-27 01:23:15 +0000, sundayman said:

> 25-go, czyli w piątek, postanowiłem sobie zakupić Mountain Liona, żeby 
> przeinstalować w nabytym imacu.
> 
> Płatność kartą, już oczywiście do nich dotarła.
> Wczoraj dostałem mail, że "zamówienie jest przetwarzane" (chyba sobie 
> jaja robią).
> I nic.
> 
> Ciekawe, ile trzeba się napracować, żeby udostępnić link do pobrania...

Zgodnie z informacją na stronie: od 1 do 3 dni roboczych. Pewnie jakaś 
pani Krysia musi zgrać zamówienie na dyskietkę i zanieść do Działu 
Udostępniania Linków Do Pobrania. Ciesz się, skoro przetwarzają to 
ludzie, to przyczyniasz się do spadku bezrobocia.

-- 
G.
Re: Apple store - jajcarze
#132451
Author: Pszemol
Date: Sun, 27 Jul 2014 17:18
7 lines
1506 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lr1kls$mp8$1@node1.news.atman.pl...
> 25-go, czyli w piątek, postanowiłem sobie zakupić Mountain Liona,
> żeby przeinstalować w nabytym imacu.

A ile to kosztuje?
I czemu nie ściągniesz sobie darmowego OS X Maverics? 
Re: Apple store - jajcarze
#132452
Author: sundayman
Date: Sun, 27 Jul 2014 23:31
18 lines
1572 bytes
> A ile to kosztuje?

panie kolego, internet panu odłączyli ??

http://store.apple.com/pl/product/D6377ZM/A/os-x-mountain-lion

> I czemu nie ściągniesz sobie darmowego OS X Maverics?

No bo on nie jest "darmowy", tylko to jest aktualizacja do Liona, 
nieprawdaż ?
Więc muszę mieć najpierw Liona zainstalowanego. Znaczy niby mógłbym 
aktualizować tego Liona, którego miałem z kupionym komputerem, ale - mam 
poważne wątpliwości, czy to legalna wersja była - to raz, a dwa - że po 
prostu chcę mieć czystą instalację.

A przy tej cenie, to nie ma co kombinować.
No tylko szlag mnie trafia, bo czas leci, a panowie "przetwarzają"...
Re: Apple store - jajcarze
#132453
Author: Pszemol
Date: Mon, 28 Jul 2014 04:12
34 lines
2577 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lr4254$5nq$1@node1.news.atman.pl...
>> A ile to kosztuje?
>
> panie kolego, internet panu odłączyli ??
>
> http://store.apple.com/pl/product/D6377ZM/A/os-x-mountain-lion
>
>> I czemu nie ściągniesz sobie darmowego OS X Maverics?
>
> No bo on nie jest "darmowy", tylko to jest aktualizacja do Liona, 
> nieprawdaż ?

A Ty masz system już w komputerze który kupiłeś. Więc o co chodzi?

> Więc muszę mieć najpierw Liona zainstalowanego. Znaczy niby mógłbym 
> aktualizować tego Liona, którego miałem z kupionym komputerem,
> ale - mam poważne wątpliwości, czy to legalna wersja była - to raz,

Chyba ciut przesadzasz :-)

> a dwa - że po prostu chcę mieć czystą instalację.

Czystą instalację możesz wciąż mieć - nie widzę problemu.
W czasie instalacji Mavericks po prostu podasz nazwę nowego dysku
np. podpiętego pod USB. Ja tak zrobiłem w swoim MacBooku.

> A przy tej cenie, to nie ma co kombinować.
> No tylko szlag mnie trafia, bo czas leci, a panowie "przetwarzają"...

Moim zdaniem nie ma to znaczenia jaka cena...
Niepotrzebnie wydajesz kasę na coś, co masz leganie za friko.
I na dodatek bez żadnego czekania, do ściągnięcia z AppStore.
A Ty wolisz płacić i czekać - Twoja sprawa :-))) 
Re: Apple store - jajcarze
#132454
Author: sundayman
Date: Mon, 28 Jul 2014 13:23
42 lines
2586 bytes
> A Ty masz system już w komputerze który kupiłeś. Więc o co chodzi?

No po pierwsze - to już nie mam, bo zbyt optymistycznie sformatowałem 
dysk :)

Po drugie - chcę mieć czystą instalację. Sam widzisz w wątku poniżej 
jaki jest cyrk z połączeniem Wifi.
Jak kupuję używany komputer, to chcę wszystko postawić od nowa - prosta 
sprawa.


>> aktualizować tego Liona, którego miałem z kupionym komputerem,
>> ale - mam poważne wątpliwości, czy to legalna wersja była - to raz,
>
> Chyba ciut przesadzasz :-)

No bo ja wiem, komputer firmowy, więc wolę mieć jednak papier.
A wersja oryginalna była 10.7 a na maku 10.8.5 , więc chyba musiałby 
papier być. A nie dostałem nic.

> Czystą instalację możesz wciąż mieć - nie widzę problemu.
> W czasie instalacji Mavericks po prostu podasz nazwę nowego dysku
> np. podpiętego pod USB. Ja tak zrobiłem w swoim MacBooku.

No teraz to już dupa blada. Dysk mam sformatowany - niby jest partycja 
odzyskiwania 10.8.5 , ale podczas "przygotowywania" wyskakuje mi 
"wystąpił błąd podczas przygotowania instalacji". I żeby uruchomić 
ponownie. I tyle.

Dostałem dziś pdf z serialem - ale okazuje się, że można pobrać TYLKO 
via mac app store (no ale do tej aplikacji trzeba mieć komputer z 
systemem), ALBO poprzez konsolę odzyskiwania - która mi nie działa.
Nie można sobie pobrać np. pecetem i nagrać na płytkę.

No żenada.


> Niepotrzebnie wydajesz kasę na coś, co masz leganie za friko.

No tłumaczę, że NIE legalnie, bo nie miałem legalnego 10.8.5
Czyli update byłby też nielegalny.
Re: Apple store - jajcarze
#132455
Author: Pszemol
Date: Mon, 28 Jul 2014 17:56
53 lines
3534 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lr5j83$mkj$1@node1.news.atman.pl...
>
>> A Ty masz system już w komputerze który kupiłeś. Więc o co chodzi?
>
> No po pierwsze - to już nie mam, bo zbyt optymistycznie sformatowałem dysk 
> :)

Lame.

> Po drugie - chcę mieć czystą instalację. Sam widzisz w wątku poniżej jaki 
> jest cyrk z połączeniem Wifi.
> Jak kupuję używany komputer, to chcę wszystko postawić od nowa
> - prosta sprawa.

To właśnie mogłeś osiągnąć bez kupowania niczego.

>> Chyba ciut przesadzasz :-)
>
> No bo ja wiem, komputer firmowy, więc wolę mieć jednak papier.
> A wersja oryginalna była 10.7 a na maku 10.8.5 , więc chyba musiałby 
> papier być. A nie dostałem nic.

Żyjesz w poprzedniej epoce. Jaki kuźwa papier????

>> Czystą instalację możesz wciąż mieć - nie widzę problemu.
>> W czasie instalacji Mavericks po prostu podasz nazwę nowego dysku
>> np. podpiętego pod USB. Ja tak zrobiłem w swoim MacBooku.
>
> No teraz to już dupa blada. Dysk mam sformatowany - niby jest partycja 
> odzyskiwania 10.8.5 , ale podczas "przygotowywania" wyskakuje mi "wystąpił 
> błąd podczas przygotowania instalacji". I żeby uruchomić ponownie. I tyle.
>
> Dostałem dziś pdf z serialem - ale okazuje się, że można pobrać TYLKO via 
> mac app store (no ale do tej aplikacji trzeba mieć komputer z systemem), 
> ALBO poprzez konsolę odzyskiwania - która mi nie działa.
> Nie można sobie pobrać np. pecetem i nagrać na płytkę.
>
> No żenada.

No żenada :-))) Masz rację. Zwłaszcza że jak piszesz - jesteś wieloletnim
użytkownikiem makówek i zrobiłeś coś makabrycznie lamerskiego.
Jak chcesz to mogę Ci wysłać USB pendrive z instalką Mavericka :-))

>> Niepotrzebnie wydajesz kasę na coś, co masz leganie za friko.
>
> No tłumaczę, że NIE legalnie, bo nie miałem legalnego 10.8.5
> Czyli update byłby też nielegalny.

Wytłumacz mi, mistrzu, w jaki to sposób komputer Apple
mógłby być kiedykolwiek kupiony nowy bez legalnego systemu?
Ktoś sprzedaje nowe komputery Apple bez systemu a system
trzeba dokupywać osobno? Twoja logika ma dużą dziurę... 
Re: Apple store - jajcarze
#132456
Author: sundayman
Date: Mon, 28 Jul 2014 18:23
27 lines
2209 bytes

> No żenada :-))) Masz rację. Zwłaszcza że jak piszesz - jesteś wieloletnim
> użytkownikiem makówek i zrobiłeś coś makabrycznie lamerskiego.
> Jak chcesz to mogę Ci wysłać USB pendrive z instalką Mavericka :-))

Zrobiłem odzyskiwanie systemu via internet - w tym przypadku oryginalnie
to jest 10.7, i powinno być ok.
Powinno być - bo jeszcze nie przebrnąłem przez całą procedurę, musiałem 
to zostawić na razie.

> Wytłumacz mi, mistrzu, w jaki to sposób komputer Apple
> mógłby być kiedykolwiek kupiony nowy bez legalnego systemu?

kupiony BEZ nie może by oczywiście.
Ale chyba kolejna wersja - która jest sprzedawana - może być instalowana 
bez kupienia tejże ? Znaczy "via chomik" przykładowo.
I co wtedy ?

Z tym, że masz o tyle rację, że okazało się, że przywracając via 
internet ten 10.7 też nie ma problemu - i z niego spokojnie można do 
Mavericsa.
Czyli - faktycznie, można się było obejść bez kupowania tego Liona na to 
wygląda. Ale niech tam. Wrzucę w koszty...

Przy okazji poznałem aktualną metodologię działania Apple. No masakra.
Żeby nie można było dostać linka do jakiegoś dmg z systemem...
Re: Apple store - jajcarze
#132457
Author: Titus_Atomicus
Date: Mon, 28 Jul 2014 21:57
49 lines
2615 bytes
In article <lr5j83$mkj$1@node1.news.atman.pl>,
 sundayman <sundayman@poczta.onet.pl> wrote:

> > A Ty masz system już w komputerze który kupiłeś. Więc o co chodzi?
> 
> No po pierwsze - to już nie mam, bo zbyt optymistycznie sformatowałem 
> dysk :)
> 
> Po drugie - chcę mieć czystą instalację. Sam widzisz w wątku poniżej 
> jaki jest cyrk z połączeniem Wifi.
> Jak kupuję używany komputer, to chcę wszystko postawić od nowa - prosta 
> sprawa.
> 
> 
> >> aktualizować tego Liona, którego miałem z kupionym komputerem,
> >> ale - mam poważne wątpliwości, czy to legalna wersja była - to raz,
> >
> > Chyba ciut przesadzasz :-)
> 
> No bo ja wiem, komputer firmowy, więc wolę mieć jednak papier.
> A wersja oryginalna była 10.7 a na maku 10.8.5 , więc chyba musiałby 
> papier być. A nie dostałem nic.
E, cos pomyliles.
Mavericks jest upgradem do kazdego systemu od 10.6 w gore. Znaczy od 
Snow Leoparda.
Zarowno formalnie i technicznie.

> 
> Dostałem dziś pdf z serialem - ale okazuje się, że można pobrać TYLKO 
> via mac app store (no ale do tej aplikacji trzeba mieć komputer z 
> systemem), ALBO poprzez konsolę odzyskiwania - która mi nie działa.
> Nie można sobie pobrać np. pecetem i nagrać na płytkę.

Jakim znowu serialem?
Od kiedy to jest jakis serial do mac osx?
> 
> No żenada.
> 
> 
> > Niepotrzebnie wydajesz kasę na coś, co masz leganie za friko.
> 
> No tłumaczę, że NIE legalnie, bo nie miałem legalnego 10.8.5
> Czyli update byłby też nielegalny.

Niestety, obawiam sie ze Pszemol ma tu racje...

Moze sprobuje uniewaznic te transakcje i zacznij od nowa...
-- 
TA
Re: Apple store - jajcarze
#132472
Author: Titus_Atomicus
Date: Mon, 28 Jul 2014 22:02
14 lines
1192 bytes
In article <lr4254$5nq$1@node1.news.atman.pl>,
 sundayman <sundayman@poczta.onet.pl> wrote:


> > I czemu nie ściągniesz sobie darmowego OS X Maverics?
> 
> No bo on nie jest "darmowy", tylko to jest aktualizacja do Liona, 
> nieprawdaż ?

Nieprawdaz.
To jest aktualizacja do Snow Leoparda (10.6) i powyzej.

-- 
TA
Re: Apple store - jajcarze
#132458
Author: sundayman
Date: Tue, 29 Jul 2014 18:25
44 lines
2902 bytes
>> Dostałem dziś pdf z serialem - ale okazuje się, że można pobrać TYLKO
>> via mac app store (no ale do tej aplikacji trzeba mieć komputer z
>> systemem), ALBO poprzez konsolę odzyskiwania - która mi nie działa.
>> Nie można sobie pobrać np. pecetem i nagrać na płytkę.
>
> Jakim znowu serialem?
> Od kiedy to jest jakis serial do mac osx?

nie wiem od kiedy, mam z Apple store PDF ( Licencja de facto) z serialem 
do ściągnięcie Mountain Liona. Do ściągnięcia - nie do instalacji;

Single Unit Mac App - MNT LION SINGLE UNIT LICENSE-Z Serial 
Number/Redemption Code.

tak to się ładnie nazywa.

> Moze sprobuje uniewaznic te transakcje i zacznij od nowa...

Kit tam  z transakcją, te 59 zł to mi lata.
No ale zacząć od nowa muszę i tak. Okazuje się, że kiedy próbuję zrobić 
online restore systemu , tego oryginalnego od komputera (10.7), to na 
samym końcu, po zalogowaniu się do mac store wywala mi "this item is 
temporarily unavailable" czy jakoś tak.

Doczytałem tutaj (https://discussions.apple.com/thread/6455578), że 
niektóre modele Imaca wymagają upgrade EFI,żeby to zadziałało.
I - o zgrozo, moja wersja jest na liście ; 
http://support.apple.com/kb/ht4904

iMac (27-inch, Mid 2011)

Czyli, muszę zrobić aktualizację EFI, czego nie mogę zrobić nie mając 
systemu :)

No masakra jakaś, że mnie podkusiło se sformatować ten dysk, chyba z 
tego gorąca coś mi uderzyło do główki.
No ale ostatni raz przeinstalowywałem system na G5, coś tak koło 2007 
roku chyba, i do tej pory tego nie robiłem.
A tam oczywiście wszystko na płytce było, no i w życiu by mi nie 
przyszło do łba, że taki cyrk z tym będzie...

No cóż, właśnie organizuję sobie tego pendrive z Mavericksem, i z tego 
spróbuję polecieć...
Re: Apple store - jajcarze
#132471
Author: sundayman
Date: Tue, 29 Jul 2014 23:18
48 lines
3644 bytes
Ok, na razie jest tak; za pomocą pana chomika zrobiłem bootowalny USB z 
Mavericksem, zainstalowałem i jest ok.

Natomiast - problemy z łączeniem się po wifi pozostały. Coś mi tu 
śmierdzi problemem z routerem ? No chyba nie innego wytłumaczenia...

Teraz mam sieć po kablu. Internet działa normalnie, ale - działanie 
iTunes, IStore itp - jakaś tragedia. Podczas logowania aplikacje się 
"wieszają" - kółeczko oczekiwania w nieskończość np.

Po zalogowaniu się w iStore - niby mam "witaj >mójnick<", mogę sobie 
zobaczyć dane konta, itp.
Ale - w zakupach - nie ma kupionego Liona, nie ma też w quick links 
opcji "realizuj", która powinna być wg. opisu zawartego w licencji, 
którą mi przysłano. Ciekawe, co mi powiedzą jutro jak do nich zadzwonię.

No wszystko to jakiś cyrk. Gdybym nie pamiętał o tym, jakie super były 
maki z dawnych lat - to bym powiedział, że Apple to jakieś 
nieporozumienie. Aż przykro pisać. PRzy czym oczywiście dotyczy to nie 
samego komputera, czy OS-a, tylko całego "pomysłu" na obecne Apple.

I nie tłumaczy tego wszystkiego fakt, że sobie sam zrobiłem kuku, bo 
kupiłem OS w sklepie, i w międzyczasie usunąłem system z dysku, co 
spowodowało, że właściwie instalacja okazuje się prawie niemożliwa bez 
drugiego maka (no bo gdyby nie ten Mavericks na chomiku - to zostałbym z 
palcem w d...)

Nie wiem, czy te problemy z iStore to znowu jakiś kłopot z siecią 
(chociaż niby jaki - wszystko działa ok. Właśnie mi leci TVN24 online z 
obrazem, wszystko wygląda dobrze), czy też coś z logowaniem z mojego 
Apple ID.

Apple z założenia miało być PROSTE. I kiedyś tak było. Mam wrażenie, że 
tendencja do online-owania wszystkiego trochę poszła za daleko.

Jedyne co muszę powiedzieć dobrego, to to, że obsługa telefoniczna na 
Apple Store jest bardzo miła, tak jakbym się tego spodziewał.
Co nie zmienia faktu, że wczoraj przez 2 godziny wisząc na telefonie z 
nimi, nie udało się zainstalować tego oryginalnego systemu (10.7).

Jednym słowem - na razie porażka. Mam nadzieję, że problemy z iStore to 
wynik jakiegoś dziwacznego problemu z moją siecią (chociaż nie wiem co 
by to mogło być, no ale skoro jest kłopot z tym wifi, to cholera wie).
Chociaż, niech mi ktoś powie, jakim cudem internet jako taki działa, a 
połączenie z serwerami Apple - jakoś nie bardzo ?

No ciekawe. Sprawa się wyjaśni za jakiś czas, jak przetargam go do domu, 
albo jutro, jak do nich zadzwonię.
Re: Apple store - jajcarze
#132459
Author: Pszemol
Date: Tue, 29 Jul 2014 23:53
27 lines
2725 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lr8pbc$1ud$1@node1.news.atman.pl...
> No masakra jakaś, że mnie podkusiło se sformatować ten dysk,
> chyba z tego gorąca coś mi uderzyło do główki.

Dla mnie to skandal, że Mac OS X pozwolił sformatować
nieprzytomnemu użytkownikowi dysk z którego się uruchomił.

Tak to było w świecie Microsoft za czasów MS-DOS 20 lat temu...

Widać MS Windows górą, bo dysku systemowego nie sformatujesz
pod Windows, nawet jak jesteś niebezpiecznie nieprzytomny :-)

> No ale ostatni raz przeinstalowywałem system na G5, coś tak koło 2007 roku 
> chyba, i do tej pory tego nie robiłem.
> A tam oczywiście wszystko na płytce było, no i w życiu by mi nie przyszło 
> do łba, że taki cyrk z tym będzie...
>
> No cóż, właśnie organizuję sobie tego pendrive z Mavericksem, i z tego 
> spróbuję polecieć...

Obawiam się, że jak mocno sformatowałeś dysk to ten iMac w ogóle
nie wstanie - on tam część bootloadera może mieć na dysku i będzie
konieczne fizyczne włożenie działającego dysku twardego analogicznego
komputera z wersją systemu sprzed formatu... (kompatybilna z EFI).
Chodzi o tą 200-megową ukrytą partycję na początku dysku GUID...
https://en.wikipedia.org/wiki/EFI_System_partition 
Re: Apple store - jajcarze
#132460
Author: Titus_Atomicus
Date: Wed, 30 Jul 2014 02:42
23 lines
1968 bytes
In article <lr9c3e$u2s$1@dont-email.me>, "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> 
wrote:

> "sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
> news:lr8pbc$1ud$1@node1.news.atman.pl...
> > No masakra jakaś, że mnie podkusiło se sformatować ten dysk,
> > chyba z tego gorąca coś mi uderzyło do główki.
> 
> Dla mnie to skandal, że Mac OS X pozwolił sformatować
> nieprzytomnemu użytkownikowi dysk z którego się uruchomił.

To raczej niemozliwe.
[...]
> Obawiam się, że jak mocno sformatowałeś dysk to ten iMac w ogóle
> nie wstanie - on tam część bootloadera może mieć na dysku i będzie
> konieczne fizyczne włożenie działającego dysku twardego analogicznego
> komputera z wersją systemu sprzed formatu... (kompatybilna z EFI).
> Chodzi o tą 200-megową ukrytą partycję na początku dysku GUID...
> https://en.wikipedia.org/wiki/EFI_System_partition 

E, tam.
-- 
TA
Re: Apple store - jajcarze
#132461
Author: sundayman
Date: Wed, 30 Jul 2014 17:45
25 lines
2272 bytes
> Dla mnie to skandal, że Mac OS X pozwolił sformatować
> nieprzytomnemu użytkownikowi dysk z którego się uruchomił

Nie, no to jest żaden problem.
Problemem jest to, że żeby ściągnąć OS trzeba mieć najlepiej działający 
OS. Inaczej zaczynają się schody.


> Obawiam się, że jak mocno sformatowałeś dysk to ten iMac w ogóle
> nie wstanie - on tam część bootloadera może mieć na dysku i będzie
> konieczne fizyczne włożenie działającego dysku twardego analogicznego
> komputera z wersją systemu sprzed formatu... (kompatybilna z EFI).
> Chodzi o tą 200-megową ukrytą partycję na początku dysku GUID...
> https://en.wikipedia.org/wiki/EFI_System_partition

Nie no, Mavericks się zainstalował i jest ok.
Zresztą, nie sformatowałem "do zera" - zrobiłem po prostu czyszczenie 
partycji z systemem. Czyli ta mała partycja została.

Natomiast nadal cyrk się odbywa z aplikacją iStore.
Kiedy włączam, to mi się "zawiesza" w oczekiwaniu na logowanie, a potem 
"brak dostępu do iStore - potrzebne jest połączenie z internetem".

Co jest o tyle ciekawe, że obok na Safari i Chrome internet działa.
Re: Apple store - jajcarze
#132464
Author: sundayman
Date: Wed, 30 Jul 2014 17:59
33 lines
2580 bytes
> Co jest o tyle ciekawe, że obok na Safari i Chrome internet działa.

w ogóle, całe zachowanie tego komputera jest dziwne.
O ile "normalnie" internet działa - no nie wiem, powiedzmy - wchodzę 
sobie na TVN24, czy tam cokolwiek innego - jest OK.

Oczywiście - na połączeniu kablowym. Na Wifi nadal połączenie jest - 
internetu nie ma :)

Zauważyłem ciekawą rzecz; w routerze (TL-MR3420), mam włączone DHCP, 
przydzielające w zakresie 192.168.0.100 - 199.

Ale kiedy mak się łączy po wifi - dostaje zupełnie inny numer IP. Jakiś 
powiedzmy 169.x.x.x . Od czapy. Skąd mu się bierze ten numer - za 
cholerę nie wiadomo.

Z kolei, kiedy nadaję makowi IP "z ręki" - to oczywiście jest taki, jak 
trzeba. No i tam ma ustawione połączenie po kablu.

Samo wifi działa mi (poza makiem) normalnie - np. smarfon się łączy, czy 
tam PC - wszystko jak należy.

A ten szmaciarz jabłkowy za cholerę - po prostu mam wrażenie, jakby się 
Apple z TP-Linkiem bardzo mocno nie lubili, i robili se na złość.
No to są cuda jakieś.

Dlaczego iStore się nie łączy i żąda internetu, jak tenże jest - to już 
mi się we łbie nie mieści...
Jak będę miał chwilę, to podłączę go po kablu bezpośrednio , bez routera.

Czy to możliwe, żeby provider miał zablokowane jakieś porty, co serwer 
Apple z nich korzystają ? No już mi przychodzą najróżniejsze pomysły...
Re: Apple store - jajcarze
#132462
Author: Pszemol
Date: Wed, 30 Jul 2014 18:20
52 lines
3640 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lrbbbb$4sr$1@node2.news.atman.pl...
>> Dla mnie to skandal, że Mac OS X pozwolił sformatować
>> nieprzytomnemu użytkownikowi dysk z którego się uruchomił
>
> Nie, no to jest żaden problem.

Nie? ? Dla Ciebie jest żaden problem że komputer robi
na życzenie nieprzytomnego użytkownika samobójstwo?

Poza tym - Titus pisze, że to niemożliwe - jestes pewny że ten
dysk sformatowałeś ?

> Problemem jest to, że żeby ściągnąć OS trzeba mieć najlepiej działający 
> OS. Inaczej zaczynają się schody.

Akurat to mnie u Apple nie dziwi...
Tak samo wymuszają na programistach posiadanie Mac OS X
aby pisać programy dla iOS - niby dlaczego? :-)

>> Obawiam się, że jak mocno sformatowałeś dysk to ten iMac w ogóle
>> nie wstanie - on tam część bootloadera może mieć na dysku i będzie
>> konieczne fizyczne włożenie działającego dysku twardego analogicznego
>> komputera z wersją systemu sprzed formatu... (kompatybilna z EFI).
>> Chodzi o tą 200-megową ukrytą partycję na początku dysku GUID...
>> https://en.wikipedia.org/wiki/EFI_System_partition
>
> Nie no, Mavericks się zainstalował i jest ok.
> Zresztą, nie sformatowałem "do zera" - zrobiłem po prostu czyszczenie 
> partycji z systemem. Czyli ta mała partycja została.
>
> Natomiast nadal cyrk się odbywa z aplikacją iStore.
> Kiedy włączam, to mi się "zawiesza" w oczekiwaniu na logowanie, a potem 
> "brak dostępu do iStore - potrzebne jest połączenie z internetem".
>
> Co jest o tyle ciekawe, że obok na Safari i Chrome internet działa.

iStore? Znacze się AppStore?

A nie bawiłeś się Ty lub Twój admin w blokowanie portów TCP/IP?
Jakiś firewall tam masz w tej sieci co puszcza www/http a blokuje inne 
rzeczy?

http://support.apple.com/kb/HT6175?viewlocale=en_US

Ports used by Apple products

The table below outlines TCP and UDP ports used by Apple products. Your 
network administrator may need this information to make sure your computer 
or device can connect to services such as automatic software updates, or the 
App Store.
 
Re: Apple store - jajcarze
#132465
Author: Pszemol
Date: Wed, 30 Jul 2014 18:24
36 lines
3087 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lrbc6f$5n1$1@node2.news.atman.pl...
>> Co jest o tyle ciekawe, że obok na Safari i Chrome internet działa.
>
> w ogóle, całe zachowanie tego komputera jest dziwne.
> O ile "normalnie" internet działa - no nie wiem, powiedzmy - wchodzę sobie 
> na TVN24, czy tam cokolwiek innego - jest OK.
>
> Oczywiście - na połączeniu kablowym. Na Wifi nadal połączenie jest - 
> internetu nie ma :)
>
> Zauważyłem ciekawą rzecz; w routerze (TL-MR3420), mam włączone DHCP, 
> przydzielające w zakresie 192.168.0.100 - 199.
>
> Ale kiedy mak się łączy po wifi - dostaje zupełnie inny numer IP. Jakiś 
> powiedzmy 169.x.x.x . Od czapy. Skąd mu się bierze ten numer - za cholerę 
> nie wiadomo.

Ja rozumiem, że nie musisz być magikiem sieciowym, ale google Ci też
wyłączyli? http://en.wikipedia.org/wiki/Link-local_address
Ten Twój TVN24 działa jak jesteś połączony TYLKO po wifi?

> Z kolei, kiedy nadaję makowi IP "z ręki" - to oczywiście jest taki, jak 
> trzeba. No i tam ma ustawione połączenie po kablu.
>
> Samo wifi działa mi (poza makiem) normalnie - np. smarfon się łączy,
> czy tam PC - wszystko jak należy.
>
> A ten szmaciarz jabłkowy za cholerę - po prostu mam wrażenie, jakby się 
> Apple z TP-Linkiem bardzo mocno nie lubili, i robili se na złość.
> No to są cuda jakieś.

Obstawiam włączone MAC filtering na WIFI w routerze...
Po prostu uzupełnij tabelkę dozwolonych urządzeń w routerze
o MAC przepisany z wifi Twojej makówki.
 
Re: Apple store - jajcarze
#132466
Author: sundayman
Date: Wed, 30 Jul 2014 19:00
50 lines
2768 bytes

Jeszcze raz;

Połączenie po ethernecie ;

Działa wszystko - niezależnie, czy ze stałym IP, czy w DHCP. Jest sieć, 
jest internet. (* czytaj na końcu)

Połączenie po Wifi;
Stałe IP:

Sieć jest połączona ; "WiFi jest podłączone do sieci, i ma adres IP 
192.168.0.20" - czyli taki, jaki podałem.
Kontrolka przy połączeniu zielona - internetu brak. Pingowanie do 
routera bez efektu.

DHCP :

Sieć jest połączona ; "WiFi jest podłączone do sieci, i ma adres IP 
169.x.x.x" - z pamięci piszę - no chyba faktycznie ten "local"
Kontrolka przy połączeniu zielona - internetu brak.
Pingowanie bez efektu.

*) wszystko niby działa - w sensie internet. Ale wspomniany iStore 
twierdzi, że nie ma internetu :)

_______________________________


No dobra, na razie muszę wracać do pracy, bo robota mnie goni :)
Wrócę do tego ciut później, może jakiś pomysł podrzucicie jeszcze...


>
>> Z kolei, kiedy nadaję makowi IP "z ręki" - to oczywiście jest taki,
>> jak trzeba. No i tam ma ustawione połączenie po kablu.
>>
>> Samo wifi działa mi (poza makiem) normalnie - np. smarfon się łączy,
>> czy tam PC - wszystko jak należy.
>>
>> A ten szmaciarz jabłkowy za cholerę - po prostu mam wrażenie, jakby
>> się Apple z TP-Linkiem bardzo mocno nie lubili, i robili se na złość.
>> No to są cuda jakieś.
>
> Obstawiam włączone MAC filtering na WIFI w routerze...
> Po prostu uzupełnij tabelkę dozwolonych urządzeń w routerze
> o MAC przepisany z wifi Twojej makówki.
>
>
Re: Apple store - jajcarze
#132467
Author: Michal M. Lechanski
Date: Wed, 30 Jul 2014 20:34
21 lines
2215 bytes
On 30/07/2014 20:00 sundayman wrote:
> WiFi jest podłączone do sieci, i ma adres IP 
> 169.x.x.x"

Ten adres oznacza że komputer nie dostał oferty adresu z serwera DHCP
lub wręcz nie może się z serwerem DHCP połączyć. Sprawdź czy nie masz
filtrowania MAC adresów na access point.

Czy możesz przetestować z innym access pointem? Udostępnij połączenie z
internetem przez telefon i zobacz czy ten iMac będzie się mógł korzystać
z internetu - jeśli nie, to może być problem z uszkodzoną kartą wifi.
Jesli takie połączenie zadziała to problemu bym raczej szukał po stronie
access pointa.

Z drugiej strony - kiedyś miałem problem z podłączeniem Mac-booka do
wifi. Pomogło usunięcie danej "Location" i skonfigurowanie połączenia od
zera. żadne inne czary-mary (w tym ręczna zmiana istniejących ustawień)
nie pomagały.

-- 
M.
Re: Apple store - jajcarze
#132468
Author: sundayman
Date: Wed, 30 Jul 2014 22:26
30 lines
2656 bytes
> Ten adres oznacza że komputer nie dostał oferty adresu z serwera DHCP
> lub wręcz nie może się z serwerem DHCP połączyć. Sprawdź czy nie masz
> filtrowania MAC adresów na access point.

router już przejrzałem na wszystkie strony :)
Nie ma oczywiście żadnego filtrowania, ani nic. Wszystko powyłączane.

Jednak brak przydziału z DHCP nie wyjaśnia, dlaczego brak internetu przy 
stałym IP na Wifi. To jest ciekawostka przyrodnicza.


> Czy możesz przetestować z innym access pointem? Udostępnij połączenie z
> internetem przez telefon i zobacz czy ten iMac będzie się mógł korzystać
> z internetu - jeśli nie, to może być problem z uszkodzoną kartą wifi.
> Jesli takie połączenie zadziała to problemu bym raczej szukał po stronie
> access pointa.

właśnie mi to dziś przyszło do łba. Ale jeszcze nie sprawdziłem.
Ale po zachowaniu całego interesu coraz bardziej mam wrażenie, że to na 
linii mak-router jakiś brak chemii występuje...


> Z drugiej strony - kiedyś miałem problem z podłączeniem Mac-booka do
> wifi. Pomogło usunięcie danej "Location" i skonfigurowanie połączenia od
> zera. żadne inne czary-mary (w tym ręczna zmiana istniejących ustawień)
> nie pomagały.

No tak, ale po wyczyszczeniu dysku i reinstalacji systemu to już 
poprzednie ustawienia chyba nie powinny nic robić :)
Re: Apple store - jajcarze
#132469
Author: sundayman
Date: Wed, 30 Jul 2014 22:44
4 lines
1504 bytes
Przed chwilą, w ramach przerwy obiadowej zainstalowałem google earth.
Pierwsze trzy próby uruchomienia - brak łączności z serwerem.

Oczywiście w okienku obok w Chrome - internet jest.
Re: Apple store - jajcarze
#132470
Author: Pszemol
Date: Wed, 30 Jul 2014 23:05
12 lines
2135 bytes
"sundayman" <sundayman@poczta.onet.pl> wrote in message 
news:lrbsrl$9q9$1@node1.news.atman.pl...
> Przed chwilą, w ramach przerwy obiadowej zainstalowałem google earth.
> Pierwsze trzy próby uruchomienia - brak łączności z serwerem.
>
> Oczywiście w okienku obok w Chrome - internet jest.

Rozumiem, że mówimy tym razem o połączeniu przez kabel?

https://support.google.com/earth/answer/25096?hl=en

Proponuję, abyś zajrzał do logów routera... 
Re: Apple store - jajcarze
#132463
Author: sundayman
Date: Thu, 31 Jul 2014 03:35
49 lines
2999 bytes
> Nie? ? Dla Ciebie jest żaden problem że komputer robi
> na życzenie nieprzytomnego użytkownika samobójstwo?

no, jest demokracja.

> Poza tym - Titus pisze, że to niemożliwe - jestes pewny że ten
> dysk sformatowałeś ?

pisałem już parę razy - dysk nie został stricte sformatowany - partycja 
systemowa została "wymazana". Czyli druga partycja, bo jak rozumiem - na 
niej jest Base System, czy jak się to tam nazywa - nie była zasadniczo 
ruszana.

> Akurat to mnie u Apple nie dziwi...
> Tak samo wymuszają na programistach posiadanie Mac OS X
> aby pisać programy dla iOS - niby dlaczego? :-)

To inna sprawa. Ale - jak dotąd nie ma problemu z instalacją windows na 
pustym dysku. A Apple ma. Ciekawostka.

> iStore? Znacze się AppStore?

No nie pamiętam - może i AppStore :)

> A nie bawiłeś się Ty lub Twój admin w blokowanie portów TCP/IP?
> Jakiś firewall tam masz w tej sieci co puszcza www/http a blokuje inne
> rzeczy?

Firewall jest w routerze, ale niekonfigurowalny oidp - można go tylko 
ON/OFF. Żadnych blokad mac adresów, czy czegokolwiek innego nie ma 
(znaczy są - ale powyłączane).
Chyba już sprawdzałem, czy wyłączenie firewalla coś daje, ale sprawdzę 
jeszcze raz...

A co jest dalej w sieci - to już cholera wie. Znaczy ta firma wie, co mi 
dostarcza internet. Ale nie podejrzewam o sabotaż...

>
> http://support.apple.com/kb/HT6175?viewlocale=en_US
>
> Ports used by Apple products
>
> The table below outlines TCP and UDP ports used by Apple products. Your
> network administrator may need this information to make sure your
> computer or device can connect to services such as automatic software
> updates, or the App Store.

No spróbuję sprawdzić, czy nie ma jakiejś blokady, cholera wie.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads