Thread View: pl.comp.sys.macintosh
17 messages
17 total messages
Started by coaster
Tue, 23 Oct 2012 10:50
Mrozu niet...
Author: coaster
Date: Tue, 23 Oct 2012 10:50
Date: Tue, 23 Oct 2012 10:50
9 lines
1088 bytes
1088 bytes
...a tu wymrozilo wszyskich ze hej. -- PoZdR ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ "As a rule," said Holmes, "the more bizarre a thing is the less mysterious it proves to be" Sir Artur Conan Doyle, The Red-Headed League ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Tue, 23 Oct 2012 11:05
Date: Tue, 23 Oct 2012 11:05
14 lines
1152 bytes
1152 bytes
On 2012-10-23 10:50:11 +0000, coaster <manypeny@mac.com> said: > ...a tu wymrozilo wszyskich ze hej. Nie, nie wymroziło. Ale sprawa jest ciekawa - komputer działa, system pracuje, programy robią to, czego od nich oczekuję - no nie ma się na co skarżyć, czy szukać u kogoś pomocy. :-) -- Bydlę
Re: Mrozu niet...
Author: coaster
Date: Tue, 23 Oct 2012 13:15
Date: Tue, 23 Oct 2012 13:15
22 lines
1672 bytes
1672 bytes
W dniu 2012-10-23 13:05, Bydlę pisze: > On 2012-10-23 10:50:11 +0000, coaster <manypeny@mac.com> said: > >> ...a tu wymrozilo wszyskich ze hej. > > Nie, nie wymroziło. > Ale sprawa jest ciekawa - komputer działa, system pracuje, programy > robią to, czego od nich oczekuję - no nie ma się na co skarżyć, czy > szukać u kogoś pomocy. > :-) Pomocy owszem, rowniez nie poszukuje. Ale dla 'poddierzki rozgowora' mozna wszak pisac na rozne inne tematy ;-) -- PoZdR ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ "As a rule," said Holmes, "the more bizarre a thing is the less mysterious it proves to be" Sir Artur Conan Doyle, The Red-Headed League ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Tue, 23 Oct 2012 17:57
Date: Tue, 23 Oct 2012 17:57
11 lines
1276 bytes
1276 bytes
W dniu 23.10.2012 13:05, Bydlę pisze: > Nie, nie wymroziło. > Ale sprawa jest ciekawa - komputer działa, system pracuje, programy > robią to, czego od nich oczekuję - no nie ma się na co skarżyć, czy > szukać u kogoś pomocy. > :-) może po prostu dostęp do apple stał się szerszy ludzie wypróbowali i stwierdzili że nie warto brnąć w inność? Co by nie mówić ergonomia i szybkość pracy na xp jest większa, na viscie i 7mce już nie :). Słowem magia Macintoshy znikła.
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Tue, 23 Oct 2012 19:05
Date: Tue, 23 Oct 2012 19:05
35 lines
1484 bytes
1484 bytes
On 2012-10-23 17:57:40 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > może po prostu dostęp do apple stał się szerszy ludzie wypróbowali i > stwierdzili że nie warto brnąć w inność? Ale to nie zmienia status quo. Nadal działa i się nie psuje. :-))) > Co by nie mówić ergonomia Z pewnością nie. ;>>> > i szybkość pracy na xp jest większa W którym programie i jakiej pracy? > , na viscie i 7mce już nie :). ditto > Słowem magia Macintoshy znikła. ??? Tylko dlatego, że system i komputer działają? -- Bydlę
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Wed, 24 Oct 2012 19:50
Date: Wed, 24 Oct 2012 19:50
18 lines
1970 bytes
1970 bytes
W dniu 23.10.2012 21:05, Bydlę pisze: > Ale to nie zmienia status quo. > Nadal działa i się nie psuje. > :-))) Daj ci Panie Boże, a jak jesteśmy ostatnimi mohikanami??? :) brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników, bo ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na początku jakieś tam problemy mają, brak problemów świadczy, że posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na 7mkach czy innych windozach. Sam byłem niechcący sprawcą podobnego przypadku, że pewni dwaj początkujący (i zamożni) macuserzy - młodzianie używali macosów do czasu aż im zainstalowałem stery do bootcampa, bo wcześniej byli zawiedzeni wolnym działaniem windozy na ich sprzętach <rotfl> Następnie, po próbach odpadły po kolei: testowane autocad 2011, (archicada nie lubią!!!), potem poszedł office 2011pl na rzecz 2010, bo jednak też wydajniej się pracuje - dokupili windozowe programy w/w i nawet nie myślą o używaniu macosx, nawet do bezpiecznej włóczęgi po internecie bez antywirusa!
Re: Mrozu niet...
Author: Dariusz Laskowski
Date: Wed, 24 Oct 2012 21:42
Date: Wed, 24 Oct 2012 21:42
15 lines
1902 bytes
1902 bytes
On Wed, 24 Oct 2012 21:50:59 +0200, QUATTRO wrote:
>> Ale to nie zmienia status quo.
>> Nadal działa i się nie psuje.
>> :-)))
> Daj ci Panie Boże, a jak jesteśmy ostatnimi mohikanami??? :)
Usenet, Usenet i po Usenecie... :-)
--
Dariusz Laskowski
darlas at post.pl
„Be liberal in what you accept,
and conservative in what you send.”
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Wed, 24 Oct 2012 22:25
Date: Wed, 24 Oct 2012 22:25
67 lines
3188 bytes
3188 bytes
On 2012-10-24 19:50:59 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > W dniu 23.10.2012 21:05, Bydlę pisze: > >> Ale to nie zmienia status quo. >> Nadal działa i się nie psuje. >> :-))) > Daj ci Panie Boże, a jak jesteśmy ostatnimi mohikanami??? :) Możliwe, gdyż: =================== Lubię to! Zmarł Ostatni Mohikanin | lubimy.pl www.lubimy.pl/artykuly,www.fakt.pl%7CZmarl-znany-aktor-Nie-zyj... Russell Means nie żyje m.onet.pl/rozrywka/film,mg427 =================== (zostawiłem te dwa adresy z powodu smaczków ;-)) > brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników Nie. Mówi za to o umieraniu usenetu. Teraz czas przyszedł na fora. Jest tam zajebiście, gdyż są tam obrazki (zwane awatarami), które skutecznie maskują i zastępują treść. ;) > , bo ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na > początku jakieś tam problemy mają Nie muszą. Do przeglądania różnych plotków, tańców z celebrytami, zbiórek pieniężnych pod nazwą jak oni szczekają czy wojsofpoolend (czy jak im tam) nie potrzeba niczego poza wpisaniem adresu. A komputery teraz takie mają zadanie - ogłupiać jeszcze bardziej... > świadczy, że posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na > 7mkach czy innych windozach Oczywista bzdura. Nie wykażesz w żaden sensowny sposób prawdziwości swej tezy. > Sam byłem niechcący sprawcą podobnego przypadku, że pewni dwaj > początkujący (i zamożni) macuserzy - młodzianie używali macosów do > czasu aż im zainstalowałem stery do bootcampa, bo wcześniej byli > zawiedzeni wolnym działaniem windozy na ich sprzętach <rotfl> > Następnie, po próbach odpadły po kolei: testowane autocad 2011, > (archicada nie lubią!!!), potem poszedł office 2011pl na rzecz 2010, bo > jednak też wydajniej się pracuje - dokupili windozowe programy w/w i > nawet nie myślą o używaniu macosx, nawet do bezpiecznej włóczęgi po > internecie bez antywirusa! Świetna anegdota o ludziach nieumiejących robić zakupów, ale jaki to ma związek z tym, że wszystko działa? ;) -- Bydlę
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Wed, 24 Oct 2012 22:32
Date: Wed, 24 Oct 2012 22:32
22 lines
2273 bytes
2273 bytes
W dniu 24.10.2012 23:42, Dariusz Laskowski pisze: > > Usenet, Usenet i po Usenecie... :-) > tu nie chodzi tylko o zauważalny proces obumierania usenetu na rzecz forów internetowych, miałem na myśli toczące się tutaj onegdaj tytaniczne walki fanboyów, maniaków, wszelkiej maści guru Apple, filozofów, mędrców, zwykłych i niezwykłych szajbusów i diabeł już dzisiaj spamięta kogo jeszcze - z resztą towarzystwa - antagonistami czy zwykłymi złośliwcami (pozostałość to chociażby sławetny ogryzek). Pierwsi występowali z pozycji wtajemniczonych szczęśliwców, posiadaczy magicznego sprzętu i aplikacji, drudzy zazwyczaj z zawistnych mas, żądnych fetyszu, których nie było stać, ba wiedza na temat japkowego sprzętu była bardzo wirtualna, wręcz opierała się na miejskich legendach, o żywotach trwałych, bo trudnych do praktycznego zweryfikowania. Obecnie sprzęt jest łatwiej dostępny, legendy są weryfikowalne, ba legendy upadły, bo dzięki bootkampowi wszystko jest widoczne jak na dłoni, padł mit procka PPC jego hiperwydajności nieporównywalnej z naturalnych, oczywistych względów. Obecnie każdy może to sobie wybrać co mu pasuje czy to ze względów wygody użytkowania, sterowników bądź walorów poszczególnych systemów.
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Wed, 24 Oct 2012 22:57
Date: Wed, 24 Oct 2012 22:57
21 lines
2043 bytes
2043 bytes
W dniu 25.10.2012 00:25, Bydlę pisze > Oczywista bzdura. Nie wykażesz w żaden sensowny sposób prawdziwości swej > tezy. jest tak, zresztą jak się pojawił bootcamp od razu to wróżono > > Świetna anegdota o ludziach nieumiejących robić zakupów, ale jaki to ma > związek z tym, że wszystko działa? > ;) potrafią robić zakupy-zapewniam cię, dobrze znają walory makówek, kuzyn jednego z nich jest znanym muzykiem chociażby i posiada małe studio, po prostu postąpili tak jak im podpowiedziało ich zawodowstwo i opanowanie warsztatu i wydajność pracy (mają pewne osiągnięcia w swej dziedzinie).) Co do działania faktycznie wielkim plusem maków jest stałość zachowań i brak puchnięcia rejestrów, ale a propos działania niezawodnego - mógłbyś mi np podpowiedzieć jak zmusić słowik polski w office 2008 aby się notorycznie nie wysypywał i normalnie pracował? Jakby nie było zapłaciłem za niego, córki używają w swoich lapach MSO 2008 i trudno się pisze bez niego. Wiem ze to produkt polskich programistów, ale może czegoś nie wiem?
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Thu, 25 Oct 2012 09:43
Date: Thu, 25 Oct 2012 09:43
25 lines
1919 bytes
1919 bytes
On 2012-10-24 22:32:15 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > W dniu 24.10.2012 23:42, Dariusz Laskowski pisze: > >> >> Usenet, Usenet i po Usenecie... :-) >> > tu nie chodzi tylko o zauważalny proces obumierania usenetu na rzecz > forów internetowych, miałem na myśli toczące się tutaj onegdaj > tytaniczne walki fanboyów, maniaków, wszelkiej maści guru Apple, > filozofów, mędrców, zwykłych i niezwykłych szajbusów i diabeł już > dzisiaj spamięta kogo jeszcze - z resztą towarzystwa - antagonistami > czy zwykłymi złośliwcami I toczą się dalej, ale nie zauważyłeś dość istotnej zmiany w profilu firmy. Apple to producent telefonów i tabletów. Więc rzeczone dyskusje toczą się na telefonach gsm. (by być rzetelnym dodam, że miejscem dyskusji (...) z (...) był też pl.comp.os.advocacy) > -- Bydlę
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Thu, 25 Oct 2012 09:49
Date: Thu, 25 Oct 2012 09:49
70 lines
3490 bytes
3490 bytes
On 2012-10-24 22:57:19 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > W dniu 25.10.2012 00:25, Bydlę pisze > >> Oczywista bzdura. Nie wykażesz w żaden sensowny sposób prawdziwości swej >> tezy. > jest tak, zresztą jak się pojawił bootcamp od razu to wróżono A teraz niepocięty cytat: On 2012-10-24 19:50:59 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników, bo > ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na > początku jakieś tam problemy mają, brak problemów świadczy, że > posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na 7mkach czy > innych windozach. Oczywista bzdura. Nie wykażesz w żaden sensowny sposób prawdziwości swej tezy. Bo rozumiesz swoją tezę? > >> >> Świetna anegdota o ludziach nieumiejących robić zakupów, ale jaki to ma >> związek z tym, że wszystko działa? >> ;) > potrafią robić zakupy-zapewniam cię Ale opisałeś jak kupili coś, co nie było im potrzebne, bo nie spełniało ich wymagań. Więc z zapewnieniami nie spiesz się, bo takie pochopne obniżają wiarygodność. ;-) > , dobrze znają walory makówek, kuzyn jednego z nich jest znanym > muzykiem chociażby i posiada małe studio, po prostu postąpili tak jak > im podpowiedziało ich zawodowstwo i opanowanie warsztatu i wydajność > pracy (mają pewne osiągnięcia w swej dziedzinie).) Przecież napisałem, że nie potrafią robić zakupów. Gdyby potrafili, to decyzję podjęliby po UPEWNIENIU się, czego im trzeba. Skoro kupili coś innego, to wniosek może być tylko jeden - pierwsza decyzja była nieprzemyślana, więc nie potrafią robić zakupów. > Co do działania faktycznie wielkim plusem maków jest stałość zachowań i > brak puchnięcia rejestrów, ale a propos działania niezawodnego - > mógłbyś mi np podpowiedzieć jak zmusić słowik polski w office 2008 aby > się notorycznie nie wysypywał i normalnie pracował? Nie używam ani słowników, ani Office. Pierwszego, bo - chwalić boga, tutorów i matkę - coś tam do łba mi wepchnęli, a drugiego nie potrzebuję. > Jakby nie było zapłaciłem za niego, córki używają w swoich lapach MSO > 2008 i trudno się pisze bez niego. Wiem ze to produkt polskich > programistów, ale może czegoś nie wiem? A potrzebują takiego potężnego narzędzia? Do czego? -- Bydlę
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Thu, 25 Oct 2012 17:22
Date: Thu, 25 Oct 2012 17:22
39 lines
3240 bytes
3240 bytes
W dniu 25.10.2012 11:49, Bydlę pisze: > Oczywista bzdura. Nie wykażesz w żaden sensowny sposób prawdziwości swej > tezy. > Bo rozumiesz swoją tezę? jasne ze rozumiem swoją tezę, czytanie ze zrozumieniem tekstu się kłania, brzmi ona: sprzęt Apple sprzedany w Polsce nie przekłada się na na szersze stosowanie MacOSX, ludzie masowo instalują w nim windozy i pracują na programach windozowych, najczęściej lepiej zoptymalizowanych niż appleowskie odpowiedniki a często bywa, że nie ma dosłownych odpowiedników, a programy appleowskie robiące pewne zagadnienia nie znajdują akceptacji szerokiej grupy zawodowców (nie są kompatybilne z ich opracowaniami). Jest tutaj dodatkowy i niepodważalny dowód, bo gdyby ludzie usiłowali pracować na appleowskich progach to fora i newsy zawalone byłyby kwestiami tyczącymi się kompatybilności progów i plików pomiędzy przedmiotowymi systemami. opisałeś jak kupili coś, co nie było im potrzebne, bo nie spełniało > ich wymagań. > Więc z zapewnieniami nie spiesz się, bo takie pochopne obniżają bzdura oczywista kupili makówki od razu z dwoma systemami, to był ich kaprys, ich pieniądze i co tobie do ich rozstrzygnięć nie czynionych w duchu ortodoksyjnych wyznawców przewagi uniksowych systemów, choćby nawet kupili to tylko wiedzeni architektoniczno designerskim smakiem i pragnieniem czy czysto snobistycznymi niskimi pobudkami. Zauważ przy tym że pierwszy i drugi motyw jest wkalkulowany w biznes Apple, ba jest wręcz jego esencją. > Nie używam ani słowników, ani Office. > Pierwszego, bo - chwalić boga, tutorów i matkę - coś tam do łba mi > wepchnęli, a drugiego nie potrzebuję. ale inni potrzebują a miało niby działać genialnie niezawodnie > A potrzebują takiego potężnego narzędzia? > Do czego? Jedna studiuje i pracownicy najważniejszej, najważniejszej i "najtradycyjniejszej" uczelni Polski powszechnie przesyłają jej w ramach umcosiu materiały w wordzie i exelu z rozszerzeniem nowszym, i na odwrót - żądają od nich opracowań w tym samym, młodsza w gimnazjum powszechnie używa ma zajęciach w szkole i w domu (prace domowe) właśnie msoffice
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Thu, 25 Oct 2012 17:36
Date: Thu, 25 Oct 2012 17:36
12 lines
1695 bytes
1695 bytes
W dniu 25.10.2012 11:43, Bydlę pisze: > I toczą się dalej, ale nie zauważyłeś dość istotnej zmiany w profilu firmy. > Apple to producent telefonów i tabletów. Więc rzeczone dyskusje toczą > się na telefonach gsm. > (by być rzetelnym dodam, że miejscem dyskusji (...) z (...) był też > pl.comp.os.advocacy) z tego co pamiętam to na usenecie większość odpowiedzi na zapytania to były popisy harcowników w napinaniu się i nie mające wiele wspólnego z meritum zagadnienia (co pośrednio świadczyłoby, że wielu macuserów nie potrafi znaleźć sensownego zastosowania dla swych drogich supermaszynek z supersystemami i superprogami) :))
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Thu, 25 Oct 2012 18:53
Date: Thu, 25 Oct 2012 18:53
136 lines
6005 bytes
6005 bytes
On 2012-10-25 17:22:05 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > W dniu 25.10.2012 11:49, Bydlę pisze: >> Oczywista bzdura. Nie wykażesz w żaden sensowny sposób prawdziwości swej >> tezy. >> Bo rozumiesz swoją tezę? > jasne ze rozumiem swoją tezę, czytanie ze zrozumieniem tekstu się kłania To jeszcze raz, bo ciągle usuwasz jej treść: On 2012-10-24 19:50:59 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników, bo > ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na > początku jakieś tam problemy mają, brak problemów świadczy, że > posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na 7mkach czy > innych windozach. Twierdzisz, że nowi użytkownicy ZAWSZE mają problemy, co jest oczywistą bzdurą. Twierdzisz, że jeśli są myślący (np. nie mają problemów), to znaczy, że są głupkami kupującymi niepotrzebnie sprzęt/system do szpanowania, a to, do czego naprawdę potrzebny im komputer, robią na czymś zupełnie innym. To kolejna bzdura. _być może_ jakiś _chory umysłowo_ tak zrobił, ale w żaden sposób nie stanowi on normy. ;> > , brzmi ona: sprzęt Apple sprzedany w Polsce nie przekłada się na na > szersze stosowanie MacOSX A jaki to ma związek z cytowaną wyżej tezą? Przecież teraz piszesz o czymś innym. ;>>> > programy appleowskie robiące pewne zagadnienia nie znajdują akceptacji > szerokiej grupy zawodowców I dlatego nikt nie kupuje narzędzia, które mu nie odpowiada. (OK, nikt normalny, ale to dalej woda na mój młyn) > (nie są kompatybilne z ich opracowaniami) Programy niekompatybilne z opracowaniem? ;> > . Jest tutaj dodatkowy i niepodważalny dowód, bo gdyby ludzie usiłowali > pracować na appleowskich progach to fora i newsy zawalone byłyby > kwestiami tyczącymi się kompatybilności progów i plików pomiędzy > przedmiotowymi systemami. ??? Pracuję używając programów generujących standardowych formatów. Znajomi pracują na innych, ale też generujących pliki w standardach stosowanych w ich branżach. To jakie mamy mueć problemy związane z kompatybilnością, skoro są to standardy? (to działa na każdym sprzęcie - jeśli narzędzie (program) jest dobry, to nie ma z nim problemów - w tym i z przenoszeniem prac) > opisałeś jak kupili coś, co nie było im potrzebne, bo nie spełniało >> ich wymagań. >> Więc z zapewnieniami nie spiesz się, bo takie pochopne obniżają > bzdura oczywista kupili makówki od razu z dwoma systemami, to był ich kaprys, Czyli nie norma, tylko kaprys. Więc znasz dwie osoby i nazywasz to normą? ;>>> > i co tobie do ich rozstrzygnięć Jak to, co? Przywołałeś ich przykład i o nich rozmawiamy. Trzeba było o nich nie pisać. > Zauważ przy tym że pierwszy i drugi motyw jest wkalkulowany w biznes > Apple, ba jest wręcz jego esencją. A co mnie obchodzą _powody_ kierujące właścicielami firm, skoro to _ja_ podejmuję decyzję o tym co kupię? I co, mam np. się obrażać na noże kute tylko dlatego, że aktualny zarządca fabryki jest żądny zysku? Póki te noże będą dobrze kroiły, póty będę je kupował. Nawet jeśli konkurencja będzie twierdziła, że oni swoje noże (nie spełniające moich wymagań) produkują z czystej miłości do bliźniego... >> Nie używam ani słowników, ani Office. >> Pierwszego, bo - chwalić boga, tutorów i matkę - coś tam do łba mi >> wepchnęli, a drugiego nie potrzebuję. > ale inni potrzebują a miało niby działać genialnie niezawodnie Ale jeśli nie działa, to producent słownika winien coś z tym zrobić. A przedtem potencjalni klienci winni sprawdzić, czy towar, który chcą kupić, robi to, co obiecuje producent. (tzn. normalni potencjalni klienci) > >> A potrzebują takiego potężnego narzędzia? >> Do czego? > Jedna studiuje i pracownicy najważniejszej, najważniejszej i > "najtradycyjniejszej" uczelni Polski powszechnie przesyłają jej w > ramach umcosiu materiały w wordzie i exelu Tia. Jakbym zwiedzał rządowe strony - za publikowanie *.doc wsadzałbym do pierdla na 30 lat. Masz rację - to korporacyjny standard. Taki sam jak odpisywanie nad zacytowaną w całości treścią czy wysyłanie rano wszystkim z książki adresowej dowcipów w *.ppt. Ale to cena pracy ze smyczą na szyi. > młodsza w gimnazjum powszechnie używa ma zajęciach w szkole i w domu > (prace domowe) właśnie msoffice Zbrodniarzem jesteś. ;-) Ja tylko raz poszedłem do szkoły, gdy pan uczący obsługi komputera i pakietu Office zażądał zadania domowego w *.doc. Po tej wizycie moje dzieci przysyłały *.rtf i *.pdf. (no, ale mój pseudonim nie wziął się znikąd... ;-)) -- Bydlę
Re: Mrozu niet...
Author: QUATTRO
Date: Thu, 25 Oct 2012 20:53
Date: Thu, 25 Oct 2012 20:53
75 lines
4404 bytes
4404 bytes
W dniu 25.10.2012 20:53, Bydlę pisze: > Twierdzisz, że nowi użytkownicy ZAWSZE mają problemy, co jest oczywistą > bzdurą. > Twierdzisz, że jeśli są myślący (np. nie mają problemów), to znaczy, że > są głupkami kupującymi niepotrzebnie sprzęt/system do szpanowania, a to, > do czego naprawdę potrzebny im komputer, robią na czymś zupełnie innym. > To kolejna bzdura. Pozwolisz ze teraz ja odpowiem, bo powszechnie lubisz stosować sofizmaty, prawdę mówiąc nie mam az tyle czasu na jałowe trollowanie. Otóż nowi użytkownicy ZAWSZE MAJA PROBLEMY, po to m in są fora i newsy aby zaawansowani użytkownicy służyli radą innym, mniej zaawansowanym (w tym nowym) w razie wystąpienia problemów. Co dowodzi że nowi użytkownicy musza posiadac problemy w poczatkowym etapie z uzywaniem sprzetu (kazdego). Amen , udowodnione. Nie rozumiem dlaczego się czepiasz ludzi z tego powodu na czym pracują, na czym powinni, aby nie zbrukać sprzętu, to jakaś ortodoksyjna obsesja, na dodatek taką możliwość udostępniła sama Apple aby zwiększyć sprzedaż-dlaczego jesteś strażnikiem moralności jedynie słusznych userów? > >> , brzmi ona: sprzęt Apple sprzedany w Polsce nie przekłada się na na >> szersze stosowanie MacOSX > > A jaki to ma związek z cytowaną wyżej tezą? Przecież teraz piszesz o > czymś innym. gdyby macosx był szerzej stosowany, wygenerowałby większy ruch na forach i newsach, o tym cały czas mowa > > I dlatego nikt nie kupuje narzędzia, które mu nie odpowiada. > (OK, nikt normalny, ale to dalej woda na mój młyn) no i nie kupują przecież na macosx tylko na windozę o tym jest cały czas mowa > To jakie mamy mueć problemy związane z kompatybilnością, skoro są to > standardy? że np standardy standardom nierówne? > _być może_ jakiś _chory umysłowo_ tak zrobił, ale w żaden sposób nie > stanowi on normy. > ;> >> opisałeś jak kupili coś, co nie było im potrzebne, bo nie spełniało >>> ich wymagań. >>> Więc z zapewnieniami nie spiesz się, bo takie pochopne obniżają >> bzdura oczywista kupili makówki od razu z dwoma systemami, to był ich >> kaprys, > > Czyli nie norma, tylko kaprys. > Więc znasz dwie osoby i nazywasz to normą? > ;>>> a gdybym powiedział że znam takich 8 osób, co prace wykonują na bootkampie na windozie? >> i co tobie do ich rozstrzygnięć > > Jak to, co? Przywołałeś ich przykład i o nich rozmawiamy. > Trzeba było o nich nie pisać. dać ci ich adres mailowy i napiszesz jakimi to są idiotami, którzy nie potrafią robić zakupów i plugawią święte makówki bezecnym systemem? wybacz ale zarzut dosyć dziwny, powiem delikatnie niezrozumiały i nie na temat, zanim się zaczniesz nakręcać może przeczytaj dobrze ze zrozumieniem post? hę? > (no, ale mój pseudonim nie wziął się znikąd... ;-)) twoje dzieci wstydzą się za tatusia giganta, który robi zadymy z powodu, że nauczyciel realizuje program na podstawie podręczników zatwierdzonych w ministerstwie :) na tym wątek kończę, nie posiadam tyle czasu na trollowanie jak szanowny interpiśca, niestety nie mam czasu na wywody, które by prostowały brudne chwyty retoryczne , ech ci orthodoxi :)
Re: Mrozu niet...
Author: Bydlę
Date: Sat, 27 Oct 2012 15:10
Date: Sat, 27 Oct 2012 15:10
201 lines
7936 bytes
7936 bytes
On 2012-10-25 20:53:58 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > W dniu 25.10.2012 20:53, Bydlę pisze: >> Twierdzisz, że nowi użytkownicy ZAWSZE mają problemy, co jest oczywistą >> bzdurą. >> Twierdzisz, że jeśli są myślący (np. nie mają problemów), to znaczy, że >> są głupkami kupującymi niepotrzebnie sprzęt/system do szpanowania, a to, >> do czego naprawdę potrzebny im komputer, robią na czymś zupełnie innym. >> To kolejna bzdura. > Pozwolisz ze teraz ja odpowiem, Ależ ciągle czekam na twą odpowiedź. Na razie ograniczałeś się do wycinania tego, co napisałeś, mimo że o to właśnie rzecz szła. Dlatego raz jeszcze twa teza: On 2012-10-24 19:50:59 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników, bo > ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na > początku jakieś tam problemy mają, brak problemów świadczy, że > posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na 7mkach czy > innych windozach. I twierdzę, że to wierutna bzdura. > bo powszechnie lubisz Nie można powszechnie lubić. Może być coś powszechnie wiadomo. Można też coś lubić. > stosować sofizmaty, prawdę mówiąc nie mam az tyle czasu Więc krótko odpowiedz na mój zarzut tyczący ww cytatu i sprawę będziemy mieli zamkniętą. > na jałowe trollowanie. Otóż nowi użytkownicy ZAWSZE MAJA PROBLEMY Oczywista nieprawda. Mogą mieć, ale nie muszą. ;>>> > , po to m in są fora i newsy aby zaawansowani użytkownicy służyli radą > innym, mniej zaawansowanym (w tym nowym) w razie wystąpienia problemów. > Co dowodzi Nie, nie dowodzi, gdyż masz błąd w założeniu - działasz obecnie w układzie G-G. Dopóki nie zrewidujesz swojej tezy - nie dojdziesz do ładu ze swoimi fałszywymi wnioskami. > że nowi użytkownicy musza posiadac Posiada się majątek albo żonę - resztę rzeczy się ma. ;>>> > problemy w poczatkowym etapie z uzywaniem sprzetu (kazdego). Amen , > udowodnione. Nawet nie próbowałeś dowodu - to, że ty czegoś nie umiesz nie oznacza, że inni też tak MUSZĄ mieć. To, że czegoś nie wiesz, nie oznacza, że inni nie wiedzą co robią. Nie da się dowieść, że ktoś myślący i wiedzący co robi nie wie co robi. Po prostu się nie da. Tak samo jak z braku chętnych do używania umierającego usenetu nie da się wywieść, że firma Apple odnotowała rzekomy spadek sprzedaży komputerów połączony z masowym wykupywaniem sprzętu konkurencji. Bo to się w ogóle nie wiąże... > Nie rozumiem dlaczego się czepiasz ludzi z tego powodu na czym pracują ??? Dlaczego ci się wydaje, że mi przeszkadza to, że ludzie pracują na takim sprzęcie, jaki sobie wybrali? BO na razie to ty pomawiasz swoich znajomych o bezdenną głupotę - kupowanie komputera do leczenia ego... ;>>> > ludzi z tego powodu na czym pracują, na czym powinni, aby nie zbrukać > sprzętu, to jakaś ortodoksyjna obsesja Bredziesz i kłamiesz. Widocznie nie potrafisz inaczej, albo cierpisz na dysleksję. > , na dodatek taką możliwość udostępniła sama Apple aby zwiększyć > sprzedaż-dlaczego jesteś strażnikiem moralności jedynie słusznych > userów? ??? Jakim strażnikiem? Bo wytykam błędy w twoim rozumowaniu? >>> , brzmi ona: sprzęt Apple sprzedany w Polsce nie przekłada się na na >>> szersze stosowanie MacOSX >> >> A jaki to ma związek z cytowaną wyżej tezą? Przecież teraz piszesz o >> czymś innym. > > gdyby macosx był szerzej stosowany, wygenerowałby większy ruch na > forach i newsach, o tym cały czas mowa Teza, która stała się przyczyną tej wymiany zdań brzmi tak: On 2012-10-24 19:50:59 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników, bo > ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na > początku jakieś tam problemy mają, brak problemów świadczy, że > posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na 7mkach czy > innych windozach. I nadal twierdzę, że to brednie. > > że np standardy standardom nierówne? Niemożliwe. Standard to standard. Jeśli są różne, to nie ma standardu. Przecież to logiczne... ;>>> >> Czyli nie norma, tylko kaprys. >> Więc znasz dwie osoby i nazywasz to normą? >> ;>>> > a gdybym powiedział że znam takich 8 osób, co prace wykonują na > bootkampie na windozie? Nic. Świadczy to tylko o tym, że obracasz się w dziwnym towarzystwie. >>> i co tobie do ich rozstrzygnięć >> >> Jak to, co? Przywołałeś ich przykład i o nich rozmawiamy. >> Trzeba było o nich nie pisać. > > dać ci ich adres mailowy i napiszesz jakimi to są idiotami, którzy nie > potrafią robić zakupów i plugawią święte makówki bezecnym systemem? A po co? To ty masz problem z tym, że oni tak kupują. Nie ja. Nie pamiętasz? Przyszedłeś tu ich obmawiać, że tak robią - kupują dla szpanu. ;> > wybacz ale zarzut dosyć dziwny, powiem delikatnie niezrozumiały i nie > na temat, zanim się zaczniesz nakręcać może przeczytaj dobrze ze > zrozumieniem post? hę? Przecież ci cytuję cały czas to, co mnie interesuje: On 2012-10-24 19:50:59 +0000, QUATTRO <quattro4quattro@o2.pl> said: > brak ruchu na newsach świadczy o braku nowych użytkowników, bo > ewidentną sprawą jest, że nowi użytkownicy tak czy owak, zawsze na > początku jakieś tam problemy mają, brak problemów świadczy, że > posiadają mac osy dla szpanu, zaś gros rzeczy wykonują na 7mkach czy > innych windozach. A ty ciągle kombinujesz, jakby to udać, że to jednak deszcz. ;>>> > > >> (no, ale mój pseudonim nie wziął się znikąd... ;-)) > twoje dzieci wstydzą się za tatusia giganta, który robi zadymy z > powodu, że nauczyciel realizuje program na podstawie podręczników > zatwierdzonych w ministerstwie :) Jeśli ci się tak wydaje, to nadal jest to twój problem. Tak jak z twoimi znajomymi, których nie szanujesz i obmawiasz. (zaczynam się upewniać, że dysleksja nie była strzałem w próżnię) > > na tym wątek kończę, nie posiadam tyle czasu na trollowanie jak > szanowny interpiśca, niestety nie mam czasu na wywody, które by > prostowały brudne chwyty retoryczne , ech ci orthodoxi :) No, i wpadł oszołom, postawił fałszywą tezę, a potem, gdy brakło argumentów nazwał wszystkich wokół "orthodoxami". Ciekawe, czy mu się potem polepszyło...? -- Bydlę
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads