Thread View: pl.comp.sys.atari
7 messages
7 total messages
Started by Konrad Stepien
Mon, 09 Apr 2012 21:54
Jack Tramiel nie żyje
Author: Konrad Stepien
Date: Mon, 09 Apr 2012 21:54
Date: Mon, 09 Apr 2012 21:54
4 lines
967 bytes
967 bytes
Co by o człowieku nie myśleć, to jednak kawał historii komputerów. -- Konrad Stępień
Re: Jack Tramiel nie żyje
Author: ArchieIl
Date: Mon, 09 Apr 2012 22:48
Date: Mon, 09 Apr 2012 22:48
11 lines
1555 bytes
1555 bytes
On 9 Kwi, 23:54, Konrad Stepien <kon...@sekator.interdata.net.pl> wrote: > Co by o człowieku nie myśleć, to jednak kawał historii komputerów. ;-) Co prawda biznes to wojna ale mnie interesuje rozwój, a nie biznes. Pozdrawiam. Artur Górniak
Re: Jack Tramiel nie żyje
Author: Biorelaxator
Date: Fri, 13 Apr 2012 16:06
Date: Fri, 13 Apr 2012 16:06
23 lines
2108 bytes
2108 bytes
>> Co by o człowieku nie myśleć, to jednak kawał historii komputerów. > >;-) > >Co prawda biznes to wojna ale mnie interesuje rozwój, a nie biznes. Wiem, pamiętam, współczuję ... ale: Faceta niewiele interesowały komputery. Jego światem był biznes i produkt, oraz wojna cenowa. W początkach internetu, ok.1994-6r. uczestniczyłem w multiczacie z nim. Jack spodziewał się, że uczestnikami będą młodzi biznesmeni, a pojawili się w zasadzie sami wielbiciele 8-bitowych Atar i Commodore. Facet nie tyle, że nie chciał gadać o tych komputerach, co nie miał o nich wiele do powiedzenia. Wyszło fatalnie i potem nawet chyba nie chciał udzelać wywiadów w tym temacie. Zresztą to właśnie on wykończył dwie poważne firmy, które były Apple'ami tamtych czasów. Robil też kolosalne błedy, np. odrzucił Amigę. Fakt, stworzył kawał historii i był , może nie ojcem, ale czynnikiem sprawczym tych wspaniałych komputerków. W naturze czasem samce walczą na śmierć po to by przekazać dalej dobre geny. Może właśnie tu stało sie coś takiego? RIP +++ Pozdrawiam J.
Re: Jack Tramiel nie żyje
Author: ArchieIl
Date: Fri, 13 Apr 2012 16:45
Date: Fri, 13 Apr 2012 16:45
43 lines
3811 bytes
3811 bytes
On 13 Kwi, 18:06, "Biorelaxator" <biorelax@{wytnij}powernet.pl> wrote:
> >Co prawda biznes to wojna ale mnie interesuje rozwój, a nie biznes.
> Wiem, pamiętam, współczuję ... ale:
> Faceta niewiele interesowały komputery. Jego światem był biznes i produkt,
> oraz wojna cenowa. W początkach internetu, ok.1994-6r. uczestniczyłem w
> multiczacie z nim. Jack spodziewał się, że uczestnikami będą młodzi
> biznesmeni, a pojawili się w zasadzie sami wielbiciele 8-bitowych Atar i
> Commodore. Facet nie tyle, że nie chciał gadać o tych komputerach, co nie
> miał o nich wiele do powiedzenia. Wyszło fatalnie i potem nawet chyba nie
> chciał udzelać wywiadów w tym temacie. Zresztą to właśnie on wykończył dwie
> poważne firmy, które były Apple'ami tamtych czasów. Robil też kolosalne
> błedy, np. odrzucił Amigę. Fakt, stworzył kawał historii i był , może nie
> ojcem, ale czynnikiem sprawczym tych wspaniałych komputerków. W naturze
> czasem samce walczą na śmierć po to by przekazać dalej dobre geny. Może
> właśnie tu stało sie coś takiego?
A zostawię całość ;-).
Polecam skupienie się na (podtłumaczenie moje):
a) Byłem na wykładzie gdzie ukrywałem głęboko moją japiszońską wiedzę
b) Podziwiam zdolność wykańczania firm i wykładów bez konsekwencji na
prywatnej wielkości. Nawet na jego śmierci nie dało się zarobić.
c) Tutaj zostawię zaszyfrowany wskaźnik na ostatnie zdania...
No to dla mnie zostaje już tylko pytanie jaką to firmę ktoś tutaj
planuje skasować ;-).
Ja personalnie polecam Disneya. Jest już na tyle zjaponizowany, że
pójdzie dosyć łatwo.
Swoją drogą wiedziałeś o tym, że podobno Disney za życia był
antysemitą?
Osobiście z osób z jednej strony najmniej przysłużonych dla świata
8-16 bit, a z drugiej strony najbardziej tajemniczych podałbym
Bushnella. W sumie gostek jak się wgłębić nie zrobił nic, a z drugiej
strony ma się wrażenie, że to dlatego, że był tajną bronią, która była
tak mocna, że nikt się jej nie odważył użyć inaczej niż jako maskotki.
Pozdrawiam.
Artur Górniak
P.S. Na poważnie polecam bardzo dobrze się wgłębić w temat. Mam
wrażenie, że to taki udawany nastolatek opakowany wielkim biznesem.
Re: Jack Tramiel nie żyje
Author: Biorelaxator
Date: Fri, 13 Apr 2012 17:31
Date: Fri, 13 Apr 2012 17:31
33 lines
2705 bytes
2705 bytes
>Swoją drogą wiedziałeś o tym, że podobno Disney za życia był >antysemitą? Tak wiedziałem, ale nie intresuje mnie to. Tak jak nie interesuje, że Trzmiel był POLSKIM Żydem. Mam to gdzieś. Nie identyfikuje się także z Polakami palącymi w stodole Żydów w Jedwabnem. Nie mam zamiaru wstydzić się za kretynów, ani za nich przepraszać. W dupie mam, że, mam z nimi wspólny jęzk matki. Może łączy nas jeszcze niebieski kolor koszul i pięć palców u nogi. Ale mamm gdzieś wspólnotę z nimi na każdym poziomie. Tak jak i z Jackiem. Nie interesuje mnie też, że dziadek mojego niemieckiego kolegi Rolanda, był SSmanem. NIe rozmawiam z nim o tym nawet przy piwie, choc on sam często stara sie wracać do tego tematu. >Osobiście z osób z jednej strony najmniej przysłużonych dla świata >8-16 bit, a z drugiej strony najbardziej tajemniczych podałbym >Bushnella. W sumie gostek jak się wgłębić nie zrobił nic, a z drugiej >strony ma się wrażenie, że to dlatego, że był tajną bronią, która była >tak mocna, że nikt się jej nie odważył użyć inaczej niż jako maskotki. Noel to zupełnie inna bajka (ale on chyba żyje :) ). To facet, który kochał przesuwanie pikseli. To jego klimaty i wizje. On tworzył firmy pod potrzeby, a nie potrzeby pod biznes. Tak to powinno wyglądać. Choćbyś pod koniec życia miał "tyko" wnuki i socjalną emeryturę. >Pozdrawiam. > >Artur Górniak > >P.S. Na poważnie polecam bardzo dobrze się wgłębić w temat. Mam >wrażenie, że to taki udawany nastolatek opakowany wielkim biznesem.''' Ja czy Jack ? :) J.
Re: Jack Tramiel nie żyje
Author: ArchieIl
Date: Fri, 13 Apr 2012 17:59
Date: Fri, 13 Apr 2012 17:59
14 lines
1762 bytes
1762 bytes
On 13 Kwi, 19:31, "Biorelaxator" <biorelax@{wytnij}powernet.pl> wrote:
> Noel to zupełnie inna bajka (ale on chyba żyje :) ). To facet, który kochał
> przesuwanie pikseli. To jego klimaty i wizje. On tworzył firmy pod potrzeby,
> a nie potrzeby pod biznes. Tak to powinno wyglądać. Choćbyś pod koniec życia
> miał "tyko" wnuki i socjalną emeryturę.
Noel?
To wśród znajomych?
No chyba, że wpływ Matrixa.
Pozdrawiam.
Artur Górniak
Re: Jack Tramiel nie żyje
Author: Konrad Stepien
Date: Fri, 13 Apr 2012 18:19
Date: Fri, 13 Apr 2012 18:19
28 lines
2442 bytes
2442 bytes
On 2012-04-13, Biorelaxator <biorelax@{wytnij}powernet.pl> wrote:
>>> Co by o człowieku nie myśleć, to jednak kawał historii komputerów.
>>
>>;-)
>>
>>Co prawda biznes to wojna ale mnie interesuje rozwój, a nie biznes.
>
> Wiem, pamiętam, współczuję ... ale:
> Faceta niewiele interesowały komputery. Jego światem był biznes i produkt,
> oraz wojna cenowa. W początkach internetu, ok.1994-6r. uczestniczyłem w
> multiczacie z nim. Jack spodziewał się, że uczestnikami będą młodzi
> biznesmeni, a pojawili się w zasadzie sami wielbiciele 8-bitowych Atar i
> Commodore. Facet nie tyle, że nie chciał gadać o tych komputerach, co nie
> miał o nich wiele do powiedzenia. Wyszło fatalnie i potem nawet chyba nie
> chciał udzelać wywiadów w tym temacie. Zresztą to właśnie on wykończył dwie
> poważne firmy, które były Apple'ami tamtych czasów. Robil też kolosalne
O przepaszam, ale Commodore wykończył się bez pomocy Tramiela.
Atari poniekąd też, bo z tego co pamiętam, to w latach 90-tych już
Samuel tym wszystkim kierował.
Co do Apple, to niestety, ale ani Commodore ani Atari nie osiągnęło
nigdy pozycji Apple w USA. Apple zdobyło sobie fajną niszę w postaci
DTP i grafiki i dzięki temu przetrwało chude lata 90-te.
A w sumie niewile brakowało, żeby jabłko podzieliło los Atai o Commodore.
--
Konrad Stępień
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads