Thread View: pl.comp.sys.atari
10 messages
10 total messages
Started by Darkac
Mon, 02 Feb 2009 07:50
Poważne programy
Author: Darkac
Date: Mon, 02 Feb 2009 07:50
Date: Mon, 02 Feb 2009 07:50
10 lines
1465 bytes
1465 bytes
Grupa coś drętwa, więc zapuszczę temat do wspomnień. Jakie "poważne" programy użytkowe zostały napisane na małe Atari? Ja osobiście używałem "Syncalc", który jest arkuszem kalkulacyjnym - taka namiastka MS Excela. Poza tym próbowałem używać edytora tekstowego, "Atari Writer+". Nawet go trochę przerobiłem, dodając polskie litery z ogonkami, bo on miał własny zestaw fontów. Ale nie mogłem zrobić drukowania polskich literek na drukarce Citizen ze złączem Centronics (poprzez interfejs własnej roboty przyłączony do gniazd joysticków) i po wydrukowaniu pisaczkiem robiłem ogonki ręcznie. Co jeszcze?
Re: Poważne programy
Author: Darkac
Date: Mon, 02 Feb 2009 08:31
Date: Mon, 02 Feb 2009 08:31
14 lines
1714 bytes
1714 bytes
Aha, jeszcze przypomniało mi się, że trochę bawiłem się bazą danych: "Synfile+". Sam napisałem taki słownik do nauki języka angielskiego. Losowo wybierał polskie słowo ze zbioru w osobnym pliku .txt i wymagał wpisania poprawnego tłumaczenia na angielski. Błąd był karany wyświetleniem dużego czerwonego napisu "Błąd!" i zgrzytliwym sygnałem dźwiękowym, a następnie wyświetleniem poprawnej odpowiedzi. Podanie poprawnej odpowiedzi nagradzane było krótką ładną melodyjką. Trzy kolejne poprawne odpowiedzi dla danego słowa powodowały, że słowo to nie powracało już w pytaniach w danym teście. Była też opcja łatwego dopisywania następnych słów do słownika. Zgromadziłem ich tam ze 200. Program bardzo mi pomógł w nauce słówek, które ciągle wypadały mi z pamięci przy czytaniu jakiś czytanek.
Re: Poważne programy
Author: bofh
Date: Mon, 02 Feb 2009 10:17
Date: Mon, 02 Feb 2009 10:17
17 lines
1572 bytes
1572 bytes
Darkac napisał(a): > Grupa coś drętwa, więc zapuszczę temat do wspomnień. > Jakie "poważne" programy użytkowe zostały napisane na małe Atari? > Ja osobiście używałem "Syncalc", który jest arkuszem kalkulacyjnym - > taka namiastka MS Excela. > Poza tym próbowałem używać edytora tekstowego, "Atari Writer+". Nawet go > trochę przerobiłem, dodając polskie litery z ogonkami, bo on miał własny > zestaw fontów. Ale nie mogłem zrobić drukowania polskich literek na > drukarce Citizen ze złączem Centronics (poprzez interfejs własnej roboty > przyłączony do gniazd joysticków) i po wydrukowaniu pisaczkiem robiłem > ogonki ręcznie. > Co jeszcze? Ja napisałem program do obliczeń geodezyjnych :) Przy sporej liczbie obliczeń sprawdzał się w domu dobrze. wer
Re: Poważne programy
Author: Piguła/Shpoon
Date: Mon, 02 Feb 2009 11:49
Date: Mon, 02 Feb 2009 11:49
21 lines
2363 bytes
2363 bytes
Ja przez kilka lat uzywalem soft Ham-Packa do lacznosci packet radio (poprzez bramki mozna bylo sie takze wbijac na kanaly ircowe) (modem baycoma lezy jeszcze gdzies w szufladzie i czeka na chwile wolnego czasu aby przystosowac go do nowego radia), dodatkowo caly czas namietnie uzywam softu z tego samego pakietu do obliczania odleglosci miedzy korespondentami podczas zawodow krotkofalarskich (wyliczane na podstawie tzw. lokatorow). Użytkownik "Darkac" <darkac2@wp.pl> napisał w wiadomości news:gm68ji$hsm$1@news.lublin.pl... > Grupa coś drętwa, więc zapuszczę temat do wspomnień. > Jakie "poważne" programy użytkowe zostały napisane na małe Atari? > Ja osobiście używałem "Syncalc", który jest arkuszem kalkulacyjnym - taka > namiastka MS Excela. > Poza tym próbowałem używać edytora tekstowego, "Atari Writer+". Nawet go > trochę przerobiłem, dodając polskie litery z ogonkami, bo on miał własny > zestaw fontów. Ale nie mogłem zrobić drukowania polskich literek na > drukarce Citizen ze złączem Centronics (poprzez interfejs własnej roboty > przyłączony do gniazd joysticków) i po wydrukowaniu pisaczkiem robiłem > ogonki ręcznie. > Co jeszcze?
Re: Poważne programy
Author: Artur Bross
Date: Tue, 03 Feb 2009 18:32
Date: Tue, 03 Feb 2009 18:32
25 lines
2312 bytes
2312 bytes
Z powaznych programow, byl, przynajmniej jeden, ktory uzywalem dosyc czesto; nie pamietam dokladnie jego nazwy, ale byl to, tak zwany <rytmizer>, cos, alá elektroniczna perkusja. Probowalem tez, pozdobnie jak Ty, uzywac malego Atari jako maszyny do pisania (w koncu male Atari mialo swietnej jakosci klawiature, lepsza niz pozniej ST, czy Falcon, ktory mial najgorsza) ale z uwagi na to, ze drukarka byla wtedy nieosiagalnym marzeniem skonczylo sie na "tworzeniu" rytmow... Kilka lat pozniej, za sprawa ST, monochromatycznego monitora, programu Calamus i 24-iglowej drukarki moglem pokazac wszystkim jak dobre jest ST (pamietam, ze nikt nie chcial wierzyc, ze robilem to sam, na komputerze domowym) i moje marzenie o DTP w koncu sie spelnilo... Z dziwnych rzeczy, na malym Atari, zrobilem sobie sam joystick, bo przy Boulder Dashu siadl prawdziwy, i wygladalo to tak, ze w rece trzymalem plytke, na niej kilka sciezek z cyny i kabelek ze smieszna koncowka, ktora dotykalem roznych miejsc na plytce by wydawac polecenia: lewo, prawo, fire, itd... To byl czad. Kilka dni temu przegladalem stare gazety. W jednej z nich, byl wywiad z Nortonem, ktory na poczatku 90-lat uwazal, ze pamiec RAM jest tak droga, ze nikt z powaznych uzytkownikow komputerow nie bedzie instalowal nic, z wyjatkiem MS DOS i ten system bedzie w przyszlosci JEDYNY i najwiekszy. Gdyby pan Norton zobaczyl wtedy OS X ;-) i wiedzial, ze 1GB RAM w przyszlosci to bedzie pestka... :-)))
Re: Poważne programy
Author: Artur Bross
Date: Tue, 03 Feb 2009 18:35
Date: Tue, 03 Feb 2009 18:35
8 lines
1358 bytes
1358 bytes
Z rzeczy typu "Adam Slodowy, zrob to sam" stworzylem wtedy program w BASIC-u, baze danych swoich gier, ktora wygladala na prawde efektownie i gdzie mailem zapisane kiedy wlaczyc/wylaczyc magnetofon i do jakiego miejsca przewinac. Moja duma, z udanego projektu unosila mnie prawie pod sufit; napisac cos, co komputer rozumial i wykonywal tak jak tego oczekiwalem... ...i te wszystkie LISTINGI programow w gazetach, ktore wklepywalo sie po kilka godzin, by poniej zobaczyc dwie kreski... :-)
Re: Powazne programy
Author: Darkac
Date: Wed, 04 Feb 2009 08:46
Date: Wed, 04 Feb 2009 08:46
36 lines
3218 bytes
3218 bytes
> Z dziwnych rzeczy, na malym Atari, zrobilem sobie sam joystick, bo przy > Boulder Dashu siadl prawdziwy, i wygladalo to tak, ze w rece trzymalem > plytke, na niej kilka sciezek z cyny i kabelek ze smieszna koncowka, ktora > dotykalem roznych miejsc na plytce by wydawac polecenia: lewo, prawo, > fire, > itd... To byl czad. Ja, poniewaz po kupnie komputera wypstrykalem sie z pieniedzy (5x moja pensja) i nie stac mnie bylo na joystick ani na magnetofon, to zrobilem sobie interfejs magnetofonu i nagrywalem programy na magnetofon szpulowy Aria. Tak meczylem sie z rok, zanim kupilem stacje dysków LDW2000. Zrobilem takze 2 joysticki. Prostokatne pudelko od puszki instalacji elektrycznej bylo obudowa. Na kawalek rurki od anteny telewizyjnej nasadzilem raczke od kijka narciarskiego, na szczycie której wywiercilem otwór i zamontowalem okragly przycisk, a pod nim wylacznik FIRE. Rurke przelozylem przez otwór w pudelku, dajac pomiedzy raczka i wieczkiem gruby pierscien gumowy. Drugi pierscien od spodu. Guma byla przegubem i prostowala raczke do pionu po jej puszczeniu. Na dolnym koncu rurki umocowalem klejem Distal prostopadle plytke "drukowana" w ksztalcie dysku, na której górnej powierzchni "druk" zrobilem przecinajac warstwe miedzi scyzorykiem, tak aby powstalo kilka pól. Nad szczelinami pomiedzy polami przykleilem butaprenem takie duze przyciski z gumowej klawiatury. Przechylenie raczki powodowalo docisniecie gumki do wieczka i zwarcie dwóch pól bedacych pod nim. Odpowiednio polutowane kabelki prowadzily do wtyczki, której obudowe (fabryczna obudowa byla za duza) zrobilem z wypalonej w piekarniku modeliny. Konstrukcja byla bardzo trwala i styki wytrzymaly wszelkie gry olimpijskie, przezywajac fabryczne joysticki moich kolegów, w których lamaly sie blaszki. Potem dopiero dorobilem sie joysticków z mikroprzelacznikami. Z rzeczy wlasnej roboty zrobilem jeszcze interfejs Turbo KSO do magnetofonu, przerobilem stacje dysków LDW aby dzialala z Turbo. Zrobilem takze przejsciówke z portów joysticków na Centronics oraz interfejs MIDI do podlaczenia keyboardu Casio. Napisalem nawet program odtwarzajacy pliki MIDI na keyboardzie, ale nie mogly byc dlugie, bo pamieci operacyjnej bylo malo i wiekszy plik sie nie miescil.
Re: Powazne programy
Author: Artur Bross
Date: Thu, 05 Feb 2009 16:17
Date: Thu, 05 Feb 2009 16:17
22 lines
1854 bytes
1854 bytes
A.D. 2009-02-04 09.46, w gmbkle$uu8$1@news.lublin.pl, "Darkac" <darkac2@wp.pl> napisal/a: > Ja, poniewaz po kupnie komputera wypstrykalem sie z pieniedzy (5x moja > pensja) i nie stac mnie bylo na joystick ani na magnetofon, to zrobilem > sobie interfejs magnetofonu i nagrywalem programy na magnetofon szpulowy > Aria. > Tak meczylem sie z rok, zanim kupilem stacje dysków LDW2000. > Zrobilem takze 2 joysticki. Prostokatne pudelko od puszki instalacji > elektrycznej bylo obudowa. Na kawalek rurki od anteny telewizyjnej > nasadzilem raczke od kijka narciarskiego, na szczycie której wywiercilem > otwór i zamontowalem okragly przycisk, a pod nim wylacznik FIRE. Rurke > przelozylem przez otwór w pudelku, dajac pomiedzy raczka i wieczkiem gruby > pierscien gumowy. Drugi pierscien od spodu. Guma byla przegubem i prostowala ... A dzis? ;-) Czlowiekowi nie chce sie rozkrecic obudowy, zeby dolozyc wiecej RAM-u i zamiast tego, kupuje sie nowy komputer... :-P
Re: Poważne programy
Author: Marek Pajak
Date: Sat, 07 Feb 2009 09:26
Date: Sat, 07 Feb 2009 09:26
16 lines
1505 bytes
1505 bytes
Darkac pisze: >(...)> > Sam napisałem taki słownik do nauki języka angielskiego.(...) Ha, ha. Jak bym czytał opis własnego programu! Tyle, że mój jeszcze dodatkowo douczał mnie z historii i innych pamięciówek. No i proszę, jakie potrafią być uniwersalne pomysły. A później są pretensje o prawa autorskie... ;-) Jak byłem w technikum, to (z tego co pamiętam) napisałem jeszcze programiki do liczenia przekładni, wałów, kratownic i innych pierdół w razie potrzeby. Niestety _prawdziwych_ narzędzi na małe Atari w tamtych czasach nie widziałem na oczy - wszędzie wokół były tylko gry... Dżoje własnej roboty też miałem. Takie czasy dziwne były... Pozdrawiam Marek
Re: Poważne programy
Author: Konrad Stepien
Date: Sat, 07 Feb 2009 19:26
Date: Sat, 07 Feb 2009 19:26
29 lines
2469 bytes
2469 bytes
Marek Pajak <marekp@wp.pl> napisał(a): > Darkac pisze: >>(...)> >> Sam napisałem taki słownik do nauki języka angielskiego.(...) > Ha, ha. Jak bym czytał opis własnego programu! Tyle, że mój jeszcze > dodatkowo douczał mnie z historii i innych pamięciówek. > No i proszę, jakie potrafią być uniwersalne pomysły. A później są > pretensje o prawa autorskie... ;-) > Jak byłem w technikum, to (z tego co pamiętam) napisałem jeszcze > programiki do liczenia przekładni, wałów, kratownic i innych pierdół w > razie potrzeby. > Niestety _prawdziwych_ narzędzi na małe Atari w tamtych czasach nie > widziałem na oczy - wszędzie wokół były tylko gry... Bo i na atari takich narzędzi za dużo nie powstało. Z 8-bit to do poważnej pracy był Apple II albo maszyny pod CP/M. Nie znaczy to że ich nie było w ogóle, ale było tego mało. W dodatku większość wymagała stacji dysków (co nie dziwi), zaś w polsce to był jednak luksus. Poza tym jak już o polskich realiach mówimy, to w czasach gdy Atari zaczęło być dostepne, to dostępne też były np. Amstrady z CPM-em i do "poważnych zastosowań" to się je własnie często kupowało. Większość powaznych programów na atari to była home-made. Ja na pracę dyplomową napisałem program do analizy czwórników RLC. Całość w basicu z małymi wstawkami w asm (kopiowanie do RAM-u pod ROM-em). -- WARNING: my e-mail is encrypted by ROT13 Xbaenq Fgrcvra <xbaenq@vagreqngn.arg.cy>
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads