🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.sys.atari
20 messages
20 total messages Started by Artur Bross Sat, 12 Jul 2008 00:19
Takie sobie...
#36340
Author: Artur Bross
Date: Sat, 12 Jul 2008 00:19
35 lines
2650 bytes
Nie jestem inzynierem ;-) ale lubie (czasami) rozkrecac gadzety (czyt.
Komputery) by poogladac sobie jak to wszystko wyglada. Ogolnie mam <manie
ukladow scalonych>, a karty do ktorych sa przylutowane, zawsze kojarzyly mi
sie z miastami z lotu ptaka...

Ostatnio rozkrecilem swojego starego Maca Classic, pozniej Compaqa Presario
by poddac je gruntownemu czyszczeniu (czyt. Plyte glowna myje prysznicem,
goraca woda po czym susze suszarka do wlosow - wyglada jak nowa (!) i dziala
za kazdym razem (!!!)).

Na koniec srubokret poszedl w ruch do tego stopnia ;-) ze zabralem sie za
rozkrecanie Atari Falcona 030. Jakie bylo moje zdziwienie, ze bateria, ktora
mialem zamiar przy tej okazji wymienic, nie jest jak w innych komputerach
wymienialna, tylko na stale przylutowana do karty. W rzeczy samej, nie jest
nawet bateria - wyglada jak <scalak> i dopiero chwila szukania na necie
pozwolila mi namierzyc ow scalak na karcie.

Do tego, w porownaniu z innymi komputerami (akurat Clasica i Presario jakie
mam wyprodukowano dokladnie w tym samym roku co mojego Falcona) karta Atari
wyglada jak praca mlodego elektronika! :-) Widac, ze na szybko dokonywano
zmian w ostatniej chwili, na karcie jest kilka <drucikow>, ktore lacza ze
soba komponenty bo nie bylo juz czasu na zaprojektowanie ostatecznej karty z
odpowiednio wykonanymi sciezkami. Niektore uklady scalone maja pogiete
nozki, na niektorych sa przylutowane na szybko dodatkowe uklady - wszystko
to polaczone drucikami - wyglada to (w porownaniu z w/w) zalosnie.

Ale (!) zarazem widac pasje ludzi, ktorzy to robili. Nie mam tutaj na mysli
pracownikow fabryk w Chinach ;-) ale konstruktorow, ma sie rozumiec.

Oj... Skrecilem wszystko. Uprzednio oczywiscie spryskalem prysznicem.
Cyknalem kilka zdjec dokumentalnych :-) Falcon wyglada jak nowy, dziala jak
stary :-)

Szkoda, ze przygoda z Atari juz sie skonczyla, ale z drugiej strony, jest co
wspominac!!!
Re: Takie sobie...
#36341
Author: Michal W.
Date: Sat, 12 Jul 2008 13:14
12 lines
1129 bytes

Artur Bross wrote:
 
> Ostatnio rozkrecilem swojego starego Maca Classic, pozniej Compaqa Presario
> by poddac je gruntownemu czyszczeniu (czyt. Plyte glowna myje prysznicem,
> goraca woda po czym susze suszarka do wlosow - wyglada jak nowa (!) i dziala
> za kazdym razem (!!!)).

MAtko boska prysznicem ? Ciekawe jak dlugo podziala, MORDERCO :)

Michal W.
Re: Takie sobie...
#36355
Author: Faja
Date: Sat, 12 Jul 2008 17:09
46 lines
3177 bytes
Dnia Sat, 12 Jul 2008 02:19:47 +0200, Artur Bross napisał(a):

> Nie jestem inzynierem ;-) ale lubie (czasami) rozkrecac gadzety (czyt.
> Komputery) by poogladac sobie jak to wszystko wyglada. Ogolnie mam <manie
> ukladow scalonych>, a karty do ktorych sa przylutowane, zawsze kojarzyly mi
> sie z miastami z lotu ptaka...
> 
> Ostatnio rozkrecilem swojego starego Maca Classic, pozniej Compaqa Presario
> by poddac je gruntownemu czyszczeniu (czyt. Plyte glowna myje prysznicem,
> goraca woda po czym susze suszarka do wlosow - wyglada jak nowa (!) i dziala
> za kazdym razem (!!!)).
> 
> Na koniec srubokret poszedl w ruch do tego stopnia ;-) ze zabralem sie za
> rozkrecanie Atari Falcona 030. Jakie bylo moje zdziwienie, ze bateria, ktora
> mialem zamiar przy tej okazji wymienic, nie jest jak w innych komputerach
> wymienialna, tylko na stale przylutowana do karty. W rzeczy samej, nie jest
> nawet bateria - wyglada jak <scalak> i dopiero chwila szukania na necie
> pozwolila mi namierzyc ow scalak na karcie.
> 
> Do tego, w porownaniu z innymi komputerami (akurat Clasica i Presario jakie
> mam wyprodukowano dokladnie w tym samym roku co mojego Falcona) karta Atari
> wyglada jak praca mlodego elektronika! :-) Widac, ze na szybko dokonywano
> zmian w ostatniej chwili, na karcie jest kilka <drucikow>, ktore lacza ze
> soba komponenty bo nie bylo juz czasu na zaprojektowanie ostatecznej karty z
> odpowiednio wykonanymi sciezkami. Niektore uklady scalone maja pogiete
> nozki, na niektorych sa przylutowane na szybko dodatkowe uklady - wszystko
> to polaczone drucikami - wyglada to (w porownaniu z w/w) zalosnie.
> 
> Ale (!) zarazem widac pasje ludzi, ktorzy to robili. Nie mam tutaj na mysli
> pracownikow fabryk w Chinach ;-) ale konstruktorow, ma sie rozumiec.
> 
> Oj... Skrecilem wszystko. Uprzednio oczywiscie spryskalem prysznicem.
> Cyknalem kilka zdjec dokumentalnych :-) Falcon wyglada jak nowy, dziala jak
> stary :-)
> 
> Szkoda, ze przygoda z Atari juz sie skonczyla, ale z drugiej strony, jest co
> wspominac!!!

Falkon miał najlepszą płytę a płytę to nie robiły chińskie rączki a te
druciki to na pewno polskie rączki gmerały. ;-)
 
-- 

                         Pozdrówka  Wiesiek

	GG: 3645067
Re: Takie sobie...
#36342
Author: Jumal
Date: Mon, 14 Jul 2008 06:39
19 lines
1588 bytes
Michal W. pisze:

>> Ostatnio rozkrecilem swojego starego Maca Classic, pozniej Compaqa Presario
>> by poddac je gruntownemu czyszczeniu (czyt. Plyte glowna myje prysznicem,
>> goraca woda po czym susze suszarka do wlosow - wyglada jak nowa (!) i dziala
>> za kazdym razem (!!!)).
> 
> MAtko boska prysznicem ? Ciekawe jak dlugo podziala, MORDERCO :)
> 


Nie daj się zmylić mitom. A dlaczego ma nie podziałać? W układach 
elektronicznych z reguły nie ma niczego wrażliwego na wodę, pod 
warunkiem że nie jest on pod napięciem. O ile zostanie dokładnie 
wysuszony nie ma się czego obawiać. Inna rzecz, że jeśli chodzi o wodę 
to nie zwarcie jest tu problem, ale powolna reakcja galwaniczna 
zachodząca pomiędzy ścieżkami.

Jumal
Re: Takie sobie...
#36343
Author: wer
Date: Mon, 14 Jul 2008 14:05
25 lines
1773 bytes
Jumal pisze:
> Michal W. pisze:
> 
>>> Ostatnio rozkrecilem swojego starego Maca Classic, pozniej Compaqa
>>> Presario
>>> by poddac je gruntownemu czyszczeniu (czyt. Plyte glowna myje
>>> prysznicem,
>>> goraca woda po czym susze suszarka do wlosow - wyglada jak nowa (!) i
>>> dziala
>>> za kazdym razem (!!!)).
>>
>> MAtko boska prysznicem ? Ciekawe jak dlugo podziala, MORDERCO :)
>>
> 
> 
> Nie daj się zmylić mitom. A dlaczego ma nie podziałać? W układach
> elektronicznych z reguły nie ma niczego wrażliwego na wodę, pod
> warunkiem że nie jest on pod napięciem. O ile zostanie dokładnie
> wysuszony nie ma się czego obawiać. Inna rzecz, że jeśli chodzi o wodę
> to nie zwarcie jest tu problem, ale powolna reakcja galwaniczna
> zachodząca pomiędzy ścieżkami.

A kto Ci powiedział, że ta ciecz z prysznica ma coś wspólnego z wodą?

wer
Re: Takie sobie...
#36344
Author: Jumal
Date: Mon, 14 Jul 2008 18:36
24 lines
1783 bytes
Dnia Mon, 14 Jul 2008 16:05:47 +0200, wer napisał(a):

>>> MAtko boska prysznicem ? Ciekawe jak dlugo podziala, MORDERCO :)
>>>
>> 
>> 
>> Nie daj się zmylić mitom. A dlaczego ma nie podziałać? W układach
>> elektronicznych z reguły nie ma niczego wrażliwego na wodę, pod
>> warunkiem że nie jest on pod napięciem. O ile zostanie dokładnie
>> wysuszony nie ma się czego obawiać. Inna rzecz, że jeśli chodzi o wodę
>> to nie zwarcie jest tu problem, ale powolna reakcja galwaniczna
>> zachodząca pomiędzy ścieżkami.
> 
> A kto Ci powiedział, że ta ciecz z prysznica ma coś wspólnego z wodą?
> 

Autor wątku :P Proszę :)) 

>>>> by poddac je gruntownemu czyszczeniu (czyt. Plyte glowna myje
>>>> prysznicem,
>>>> goraca woda po czym susze suszarka do wlosow - wyglada jak nowa (!) i
>>>> dziala

Jumal
Re: Takie sobie...
#36345
Author: wer
Date: Mon, 14 Jul 2008 19:20
24 lines
2012 bytes
Jumal pisze:
> Dnia Mon, 14 Jul 2008 16:05:47 +0200, wer napisał(a):
> 
>>>> MAtko boska prysznicem ? Ciekawe jak dlugo podziala, MORDERCO :)
>>>>
>>>
>>> Nie daj się zmylić mitom. A dlaczego ma nie podziałać? W układach
>>> elektronicznych z reguły nie ma niczego wrażliwego na wodę, pod
>>> warunkiem że nie jest on pod napięciem. O ile zostanie dokładnie
>>> wysuszony nie ma się czego obawiać. Inna rzecz, że jeśli chodzi o wodę
>>> to nie zwarcie jest tu problem, ale powolna reakcja galwaniczna
>>> zachodząca pomiędzy ścieżkami.
>> A kto Ci powiedział, że ta ciecz z prysznica ma coś wspólnego z wodą?
>>
> 
> Autor wątku :P Proszę :)) 

I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?
Swoją drogą w cieczy dostarczanej do domów jest dużo soli, tlenków
żelaza. Trafiają się większe kawałki rdzy. Wystarczy, że coś takiego
osiądzie gdzieś i można mieć ładne spięcie. Jeśli przemywać wodą
elektronikę to tylko destylowaną.

wer
Re: Takie sobie...
#36346
Author: Artur Bross
Date: Mon, 14 Jul 2008 22:17
28 lines
2099 bytes
A.D. 08-07-14 21.20, wer napisał:

> Jumal pisze:
>> Dnia Mon, 14 Jul 2008 16:05:47 +0200, wer napisał(a):
>> 
>>>>> MAtko boska prysznicem ? Ciekawe jak dlugo podziala, MORDERCO :)
>>>>> 
>>>> 
>>>> Nie daj się zmylić mitom. A dlaczego ma nie podziałać? W układach
>>>> elektronicznych z reguły nie ma niczego wrażliwego na wodę, pod
>>>> warunkiem że nie jest on pod napięciem. O ile zostanie dokładnie
>>>> wysuszony nie ma się czego obawiać. Inna rzecz, że jeśli chodzi o wodę
>>>> to nie zwarcie jest tu problem, ale powolna reakcja galwaniczna
>>>> zachodząca pomiędzy ścieżkami.
>>> A kto Ci powiedział, że ta ciecz z prysznica ma coś wspólnego z wodą?
>>> 
>> 
>> Autor wątku :P Proszę :))
> 
> I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?
> Swoją drogą w cieczy dostarczanej do domów jest dużo soli, tlenków
> żelaza. Trafiają się większe kawałki rdzy. Wystarczy, że coś takiego
> osiądzie gdzieś i można mieć ładne spięcie. Jeśli przemywać wodą
> elektronikę to tylko destylowaną.
> 
> wer

:-) To szwedzka woda... Moze <nie osiadzie>... :-)
Re: Takie sobie...
#36347
Author: Jumal
Date: Tue, 15 Jul 2008 06:21
8 lines
1117 bytes
wer pisze:

> I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?

Wierzę, że gdzieś na świecie są takie krany.... :)


Jumal
Re: Takie sobie...
#36348
Author: Adam Kłobukowski
Date: Tue, 15 Jul 2008 06:25
14 lines
1396 bytes
Jumal pisze:
> wer pisze:
> 
>> I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?
> 
> Wierzę, że gdzieś na świecie są takie krany.... :)

(offtopic)

A byl taki wypadek w Szwecji czy tez Norwegii, ze przy instalacji 
instalacji dla nowego baru panowie hydraulicy zle rurku podlaczyli i 
osobom mieszkajacym nad barem z kranu zaczelo lecieic piwo :)

Adam Klobukowski
Re: Takie sobie...
#36349
Author: bofh
Date: Tue, 15 Jul 2008 07:29
20 lines
1592 bytes
Adam Kłobukowski napisał(a):
> Jumal pisze:
>> wer pisze:
>>
>>> I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?
>>
>> Wierzę, że gdzieś na świecie są takie krany.... :)
> 
> (offtopic)
> 
> A byl taki wypadek w Szwecji czy tez Norwegii, ze przy instalacji 
> instalacji dla nowego baru panowie hydraulicy zle rurku podlaczyli i 
> osobom mieszkajacym nad barem z kranu zaczelo lecieic piwo :)
> 

W jednym polskim filmie też leciał bimber z kranu:

To bardzo ważne badania Marysiu, ile cukru jest w cukrze.

wer
Re: Takie sobie...
#36350
Author: Ole Bule
Date: Tue, 15 Jul 2008 12:21
20 lines
1698 bytes

"Adam Kłobukowski" <adam@klobukowski.pl> skrev i meddelandet 
news:g5hfta$f4a$1@achot.icm.edu.pl...
> Jumal pisze:
>> wer pisze:
>>
>>> I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?
>>
>> Wierzę, że gdzieś na świecie są takie krany.... :)
>
> (offtopic)
>
> A byl taki wypadek w Szwecji czy tez Norwegii, ze przy instalacji 
> instalacji dla nowego baru panowie hydraulicy zle rurku podlaczyli i 
> osobom mieszkajacym nad barem z kranu zaczelo lecieic piwo :)
>
> Adam Klobukowski

Zgadza sie. Podobno ;-) to prawda... 
Re: Takie sobie...
#36351
Author: Daniel Koźmiński
Date: Tue, 15 Jul 2008 15:16
11 lines
1419 bytes
wer pisze:

> I Ty mu wierzysz? A jakby napisał, że z kranu mu leci czysty spirytus?

To bym się spytał czy by pokoju nie wynajął. Ostatecznie mogłaby być 
kuchnia z leżanką turystyczną :)

-- 
Moje Podwórko            http://daniel.kozminski.info
Legenda nie umiera           http://atariarea.krap.pl
Szukajcie, a znajdziecie        http://www.google.com
Re: Takie sobie...
#36352
Author: art_noise
Date: Tue, 15 Jul 2008 22:24
5 lines
1335 bytes
A mnie się marzy by jak odkręcę kurek czerwony leciało piwo, jak kurek 
niebieski to wódeczka a po wodę biegało się do monopolowego...

Zdravim
Art 
Re: Takie sobie...
#36353
Author: gebi
Date: Wed, 16 Jul 2008 07:15
6 lines
1590 bytes
Użytkownik "art_noise" <art_noise@wp.pl> napisał w wiadomości >A mnie się 
marzy by jak odkręcę kurek czerwony leciało piwo, jak kurek
> niebieski to wódeczka a po wodę biegało się do monopolowego...

Pomyśl tylko jakie byś płacił rachunki jakbyś chciał wziąć kąpiel w wannie 
;-) 
Re: Takie sobie...
#36354
Author: bofh
Date: Wed, 16 Jul 2008 07:26
12 lines
1548 bytes
gebi napisał(a):
> Użytkownik "art_noise" <art_noise@wp.pl> napisał w wiadomości >A mnie się 
> marzy by jak odkręcę kurek czerwony leciało piwo, jak kurek
>> niebieski to wódeczka a po wodę biegało się do monopolowego...
> 
> Pomyśl tylko jakie byś płacił rachunki jakbyś chciał wziąć kąpiel w wannie 
> ;-) 
> 
> 
Wanna to pryszcz, na alkasetzer by mu po tygodniu zabrakło.

wer
Re: Takie sobie...
#36356
Author: cyprian.konador
Date: Wed, 23 Jul 2008 12:34
37 lines
2996 bytes
On 12 Lip, 02:19, Artur Bross <go_...@hotmail.com> wrote:
> Na koniec srubokret poszedl w ruch do tego stopnia ;-) ze zabralem sie za
> rozkrecanie Atari Falcona 030. Jakie bylo moje zdziwienie, ze bateria, ktora
> mialem zamiar przy tej okazji wymienic, nie jest jak w innych komputerach
> wymienialna, tylko na stale przylutowana do karty. W rzeczy samej, nie jest
> nawet bateria - wyglada jak <scalak> i dopiero chwila szukania na necie
> pozwolila mi namierzyc ow scalak na karcie.

Jest to DS12887 Real Time Clock, zegar i bateria w jednej obudowie.
Jesli padla Ci bateria to ponizej znajdziesz stosowne info:
http://www.extinct-micro.homecall.co.uk/falconmods.html
http://www.atari-forum.com/viewtopic.php?f=27&t=8546


> Do tego, w porownaniu z innymi komputerami (akurat Clasica i Presario jakie
> mam wyprodukowano dokladnie w tym samym roku co mojego Falcona) karta Atari
> wyglada jak praca mlodego elektronika! :-) Widac, ze na szybko dokonywano
> zmian w ostatniej chwili, na karcie jest kilka <drucikow>, ktore lacza ze
> soba komponenty bo nie bylo juz czasu na zaprojektowanie ostatecznej karty z
> odpowiednio wykonanymi sciezkami. Niektore uklady scalone maja pogiete
> nozki, na niektorych sa przylutowane na szybko dodatkowe uklady - wszystko
> to polaczone drucikami - wyglada to (w porownaniu z w/w) zalosnie.

mozesz zrobic zdjecie tej plyty?
Widzialem pare Falconow no i nie przypominam sobie z zadnych kabelkow
i pogietych scalakow.
Nawet wiecej, estetycznie plyta bila na glowe 486 mojego brata.

Byc moze przerobki te byly zrobione przez poprzedniego uzytkownika.
np, dopalacze na CPU, FPU, DSP, Videl, zdjecie BassBoost z audio,
korekcja SCSI Clock itp
Sa one na tyle proste (i przez to popularne) ze sam dodalem pare
modyfikacji do mojego Falcona


pozdrawiam
Cyprian
Re: Takie sobie...
#36357
Author: Artur Bross
Date: Wed, 23 Jul 2008 13:30
29 lines
2077 bytes
A.D. 08-07-23 14.34, cyprian.konador@googlemail.com napisał:

> mozesz zrobic zdjecie tej plyty?
> Widzialem pare Falconow no i nie przypominam sobie z zadnych kabelkow
> i pogietych scalakow.
> Nawet wiecej, estetycznie plyta bila na glowe 486 mojego brata.
> 
> Byc moze przerobki te byly zrobione przez poprzedniego uzytkownika.
> np, dopalacze na CPU, FPU, DSP, Videl, zdjecie BassBoost z audio,
> korekcja SCSI Clock itp
> Sa one na tyle proste (i przez to popularne) ze sam dodalem pare
> modyfikacji do mojego Falcona
> 
> 
> pozdrawiam
> Cyprian

Zdjecie chetnie podesle na priva, tylko zaznaczam, ze nie mam zbyt dobrego
aparatu, i kiedy takowy sobie sprawie bede musial Falcona rozkrecac jeszcze
raz! ;-)

Ciekawe jest to, ze (rozkrecenia nie ma konca!!! ;-) karta PlayStation One
wyglada jeszcze gorzej: po "lewej" stronie plyty jest tasma klejaca, w ktora
zawiniety jest jakis uklad scalony! Wisi, wrecz <dynda> on w powietrzu,
polutowany czerwonym i czarnym kabelkiem... Jojoj! :-)

Czy tylko ja mam takie szczescie ;-) do dziwnych ukladow scalonych?! ?! ?!
Falcon nie byl przez nikogo "ulepszany". Kupilem nowke, w sklepie, w
kartonie... (Przynajmniej nic mi nie wiadomo na ten temat).
Re: Takie sobie...
#36358
Author: Darek
Date: Wed, 23 Jul 2008 17:09
8 lines
1235 bytes
Artur Bross wrote:
> Ciekawe jest to, ze (rozkrecenia nie ma konca!!! ;-) karta PlayStation One
> wyglada jeszcze gorzej: po "lewej" stronie plyty jest tasma klejaca, w ktora
> zawiniety jest jakis uklad scalony! Wisi, wrecz <dynda> on w powietrzu,
> polutowany czerwonym i czarnym kabelkiem... Jojoj! :-)

Pewnie dziwnym zbiegiem okoliczności czyta piraty...
...kradzieju.
Re: Takie sobie...
#36359
Author: Artur Bross
Date: Wed, 23 Jul 2008 17:33
16 lines
1482 bytes
A.D. 08-07-23 19.09, Darek napisał:

> Artur Bross wrote:
>> Ciekawe jest to, ze (rozkrecenia nie ma konca!!! ;-) karta PlayStation One
>> wyglada jeszcze gorzej: po "lewej" stronie plyty jest tasma klejaca, w ktora
>> zawiniety jest jakis uklad scalony! Wisi, wrecz <dynda> on w powietrzu,
>> polutowany czerwonym i czarnym kabelkiem... Jojoj! :-)
> 
> Pewnie dziwnym zbiegiem okoliczności czyta piraty...
> ...kradzieju.
> 

Nie moj drogi; ja tylko rozkrecam... ??? Serio??? Faktycznie! KURWA! :-D
Ktos wlutowal czipa!!! Wow!

Ale co mi po tym, jak nie mam piratow... :-/
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads