Article View: pl.comp.sys.amiga
Article #66699Jak Commodore zżarło swój własny ogon
From: Szyk
Date: Fri, 09 Mar 2012 06:41
Date: Fri, 09 Mar 2012 06:41
85 lines
5475 bytes
5475 bytes
Witam
Commodore dla mnie jest klasycznym patologicznym przykładem
kapitalistycznej firmy. Oraz tym co może spotkać cały kapitalizm.
Commodore zżarło swój ogon przez ciągłe redukowanie kosztów i obniżanie
cen co doprowadziło do braku środków na inwestycje a nawet na zwykłą
działalność. To samo dzieje się z kapitalizmem który przenosi swoje
linie produkcyjne do komunistycznych (sic!) Chin odbierając płace swoim
obywatelom, co musi zaowocować ich zubożeniem. Bo to jest proste, skoro
eliminuje się płace, to za co ludzie mają kupować towary?
Prześledźmy co zrobiło Commodore:
1. Miało popularny produkt Commodore C64 i wdało się w wojnę cenową
przez którą nie zarobiło tyle ile można by oczekiwać. Bo w kółko
redukowało koszty i zniżało cenę. Wtedy zdecydowało się zainwestować w
Amigę. Ale wyrzuciło Jacka Tramiela i w ten sposób pozbyło się swojego
założyciela i wizjonera.
Czyli mamy tu:
- Żądza władzy (A): jest to moralny odpowiednik dla przyspieszenia
odśrodkowego "a" z mechaniki klasycznej.
- Agresywność (J): reprezentuje ono moralny odpowiednik dla momentu
rotującego "J" z mechaniki klasycznej.
2. Wkrótce po tym Commodore zatrudniło nowego prezesa, który wymyślił
sensowny model biznesowy dla Amigi (model low end A500 i high end A2000
i A3000). Jednak tego prezesa też zwolnili. Po tym widać wyraźnie że
kurs był obrany na zamknięcie firmy.
Więc mamy tu:
- Przekora ("): reprezentuje ona moralny odpowiednik dla przemieszczenia
kątowego """ z mechaniki klasycznej.
- Zawiść (T): reprezentuje ona moralny odpowiednik dla szybkości kątowej
"T" z mechaniki klasycznej.
- Duma (2): reprezentuje ona moralny odpowiednik dla przyspieszenia
kątowego "2" z mechaniki klasycznej.
3. Między 1985 a 1992 praktycznie nic nowego nie wprowadzono do kości
Amigi (różnica między OCS i ECS jest praktycznie tylko na papierze). W
1992 znowu Commodore uderzyło w cięcie kosztów i zaproponowało A600 i
A1200. Parametry A600 były już absurdalne w tamtych czasach a
opracowanie jej było tylko wywaleniem kasy i to bardzo potrzebnej kasy
jakiej zabrakło na dopracowanie A1200. Dodatkowo Commodore nie za bardzo
wierzyło w same Amigi i produkowało klony PCetów co było dodatkowym
marnotrawstwem środków.
Czyli tu mamy:
- Lenistwo (M): reprezentuje ono moralny odpowiednik dla momentu
bezwładności "M" z mechaniki klasycznej.
I dodatkowo chaos wynikający z poruszania się w spirali cięcia kosztów
gdzie się da. Ten chaos spowodował wytracenie resztek kapitału, czasu i sił.
4. Jak widać słabą i drogą A1200 nie dość wielu kupowało by Commodore
mogło przetrwać. Więc zamiast ulepszyć A1200 posunęło się do kolejnego
"wirowego" posunięcia by wyciągnąć z amigowego rynku ostatniego centa
przed zamknięciem firmy. W 1994 wypuszczono Amigę CD32. Ta Amiga
oczywiście też się nie sprzedawała zbyt dobrze, bo niby co za nią
przemawiało? Baza starych gier amigowych? To jakie plusy były z tego
CD-ROMa?
Te kpienie z technologi i klientów ostatecznie wywaliło tą firmę.
Faktycznie to Commodore miało kilka zanikających szans. Jej największą
szansą był sukces C64 - na nim mogło zbić kapitał konieczny do budowy
maszyn 32bit i walki na tym rynku (Amigi to maszyny 32bit a nie 16 jak
twierdzą nie którzy, bo wszystkie mają procki z rejestrami 32bit). Tu
sprawę pokpił już założyciel Commodore Tramiel, bo on raczej
uczestniczył w tej wyniszczającej wojnie cenowej. Drugą szansą była
Amiga, ale szybko została zaprzepaszczona po przepędzeniu prezesa jaki
miał dość rozsądku by opracować dla niej realistyczny model biznesowy.
Zwłoka z wprowadzeniem kości AGA była poważnym krokiem przeciw logice. I
faktycznie gdyby nie karty VGA to Commodore pewnie do dziś sprzedawało
by Amigi z 32 kolorową grafiką. Przy okazji wprowadzenia AGA znowu
skupiono się na cięciu kosztów i nawet nie przedstawiono modeli jakie
można by uznać za zdolne do nawiązania konkurencji z PCtami.
I nie wierzę, że Commodore nie mogło przetrwać konkurencji z PCtami, bo
Apple jakie nie wypuszczało "półproduktów" jakoś przetrwało i odniosło
sukces (choć nie dzięki komputerom domowym).
pozdro
Szyk
ps. Więcej na temat "parametrów wirowych" filozofi pasożytnictwa można
przeczytać tu: http://www.totalizm.pl/1_5_pdf/15p_08.pdf
w rozdziale: "JG4. Opisy następstw ubocznych filozofii pasożytnictwa,
jako niemoralnych odpowiedników dla ruchu wirowego"
Technical Details
Message-ID:
<jjc8on$v8q$1@mx1.internetia.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!opal.futuro.pl!news.internetia.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!opal.futuro.pl!news.internetia.pl!not-for-mail From: Szyk <szyk100@o2.pl> Newsgroups: pl.comp.sys.amiga Subject: Jak Commodore zżarło swój własny ogon Date: Fri, 09 Mar 2012 07:41:49 +0100 Organization: Netia S.A. Lines: 85 Message-ID: <jjc8on$v8q$1@mx1.internetia.pl> NNTP-Posting-Host: 213.241.54.141 Mime-Version: 1.0 X-Trace: mx1.internetia.pl 1331275351 32026 213.241.54.141 (9 Mar 2012 06:42:31 GMT) X-Complaints-To: abuse@inetia.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 9 Mar 2012 06:42:31 +0000 (UTC) X-Tech-Contact: usenet@internetia.pl User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:10.0.2) Gecko/20120216 Thunderbird/10.0.2 X-Server-Info: http://www.internetia.pl/ Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit