Article View: pl.comp.sys.amiga
Article #512Recenzja Gravity w MA
From: Arkadiusz Lakomski
Date: Fri, 14 Feb 1997 21:15
Date: Fri, 14 Feb 1997 21:15
338 lines
16244 bytes
16244 bytes
* Crossposted in AMIGASCENE.POL
* Crossposted in AMIGA.POL
* Crossposted in PL.COMP.SYS.AMIGA
Hi All! Wroclaw 14.02.97
RAPORT Z GRAVITY PARTY'96
by V0yager
V> Hucznie zapowiadano owo party w Internecie. Caly sieciowy
V> swiatek huczal, bo zapowiadalo sie party, jakiego jeszcze nie bylo -
Andy: reklama by MadBart (IRC) & /me (WWW) :)
V> impreza, ktora miala by polaczeniem komercyjnego pokazu i
V> demoscenowego party.
V>
V> Organizatorzy (grupa Anadune) zapowiedzieli kilka niezwyklych,
V> jak na party, rzeczy. Przede wszystkim naprawde obszernych
V> rozmiarow big-screen, wyjatkowo atrakcyjne nagrody we wszystkich
Andy: Big screen, ktory mielismy, mial kilkanascie metrow
przekatnej, ale rzutnik wykorzystywal tylko przekatna 8,5 m.
V> kategoriach, dostep do Internetu i inne atrakcje. Ciekawostka na
V> pewno mial by dostepny pobliski hotel robotniczy, jak i mozliwos
V> rejestracji za posrednictwem poczty elektronicznej, dzieki czemu
V> cena wejsciowki spadala z 25 zl na 20 zl. Co zreszta bylo zgodne z
V> prawda. Monster zdazyl zarejestrowa sie na dzien przed wyjazdem i
V> zdobyl znizke.
Acryl: Prawdopobonie - a wszystko na to wskazuje, i w tym roku tez
tak bedzie.
V> Dotarlem na party, pedzac na trasie Warszawa - Opole jakies 220
V> km na godzine wraz z Mr. Rootem I Easy Riderem. Przyznaje, ze
Andy: 220 km/h? Samobojcy :) Na gierkowce sa co chwile dziury
i objazdy jednym pasem :)
V> bylem w Srednim nastroju, bo trzeba bylo wsta o piatej i na dodatek
V> dotrze gdzies, gdzie jeszcze nigdy nie bylem... W kazdym razie
V> dotarlismy do Opola (najpierw do podczestochowskiego Burger Kinga)
V> i, po przeczytaniu dos szczegolowych wskazowek, na samo party,
V> ktore bylo wcale nie tak daleko od dworca kolejowego. A tam - no
V> coz, sporych rozmiarow hala i juz krecacy sie wewnatrz i dookola
V> scenowicze. Wchodzac na teren party, tachajac przy okazji przenosny
V> zestaw Mr. Roota do zabawiania gawiedzi - zwany Manga Roomem -
V> przez chwile poczulem sie jak na jakichs komercyjnych targach - tu
V> ktos handluje giercami, tu maja wystawe podkladek pod mysz (w
V> wiekszosci z napisami malo-miekki), a tu ktos sprzedaje konsolki i,
V> zeby bylo ciekawiej, CD-32.
V>
V> Takich komercyjnych akcentow podczas party bylo sporo - przewijaly
V> sie na big-screenie reklamowki firm, same zas firmy, ktore
V> sponsorowaly party, z niecierpliwoscia oczekiwaly przyjazdu TV (nie
V> zdradze jakiej). No tak, TV byla, material zostal nakrecony i za
V> jakis czas powinien sie ukaza w jednym z najnowszych programow,
V> poswieconych komputerom. Zabawne jest pracowa dla ekipy
Andy: Ciekawe kiedy to sie ukaze w Polsacie :)
V> telewizyjnej i pozostajac w cieniu wysluchiwa rozmow: "a kiedy ta
V> telewizja przyjdzie?". No niewazne. Teren party stanowila spora
V> salka, na ktorej byly dwa big-screeny. Jeden naprawde pokaznych
Andy: Salka????? Hala na 2000 osob :) Jest pomyslane przyszlosciowo :)
Acryl: Stodola jest nawet mniejsza :)
V> rozmiarow, drugi nieco mniejszy, na ktorym prawie non stop lecialy
V> demka dla C-64. Eh, az milo popatrze, jaki poziom soba
Acryl: Na tym ekranie tez pcetowcy puszczai swoje rzeczy - byl to w
zasadzie ogolnodostepny BigScreen, na ktorym kazdy mogl sie
podlaczyx i puszczax co chcial. Wystarczylo sie spytax :)
V> reprezentowaxy. Jesli ktos nie ma w domu C-64, proponuje pobiec na
V> najblizsza gielde, kupi tego genialnego osmiobitowca i zapozna sie
V> z demoscena na C-64. Naprawde warto. To samo mozna powiedzie o
Acryl: Ma racje :)
Andy: No fakt :) Demka i efekty Komcia zabijaly :)
V> malym Atari.
V>
V> Ale zapedzilem sie, wromy do party. Nie mozna bylo narzeka na
V> naglosnienie. Rzeczywiscie slycha bylo to, co trzeba, a rumor byl
Acryl: Bylo to profesjonalne, koncertowe naglosnienie na sprzecie
wartym poltora miliarda. Bylo obslugiwane przez zawodowego akustyka.
V> taki, ze nawet po wyjsciu z budynku spokojnie mozna bylo wyslucha,
V> co dzieje sie w srodku. Na glownej sali byly takze dodatkowe dwie
Acryl: Balismy sie, ze trzeba bedzie zaplacix za szyby :)
Andy: Wystarczylo przejsx sie na zaplecze, na gore, tam byl oszklony
korytarz, wozny juz chcial naklejax paski papieru na krzyz na szybach
bo tak drzaly :))))
Acryl: Jedan szyba poszla - drzaly tak, ze czulem sie jak w jakims
kombinacie :)) Maszynownia albo sterownia podwodnej lodzi :)
V> atrakcje - wirtualny helmik, podpiety do jakiegos peceta, i
V> stanowisko (slownie - jedno, co moim zdaniem byxo dos idiotycznym
V>pomyslem) Internetowe, do ktorego jakims cudem udalo nam sie dopcha
Andy: Niestety, ale TPSA udostepnilo tylko trzy lacza, z czego jedno
bylo dla organizatorow (IRC na BigScreenie), a jedno bylo tak
zaszumione, ze modem nie mial szans na polaczenie :(
To lacze naprawiono juz w czasie party, ale Optimus wypial sie na
nas i stwierdzil, ze nie maja juz co na te linie podlaczyx.
Acryl: Mieli, tylko im sie nie chcialo.
V> i, zamiast wzorem innych grzecznych uzytkownikow zwiedza www.
V> playboy. com, tudziez sciaga gify i jpegi, poszale troche na
Acryl: ja bym tam chcial playboya poogladax, ale Root mnie
zniechecil pokazujac swoja gebe (Andy: w kapeluszu) na wlasnej
stronie www :)) Tez mi atrakcja... ;)
V> ircu, relacjonujac na zywo impreze. Przed glowna sala "wystawowa"
Andy: To Gryf: Wlasnie po to byl IRC :))
V> byl pokazny hall, w ktorym rozstawiono stoliki i oczywiscie
V> umieszczono stanowisko z piwem, ktore szlo, jak cieple buleczki...
Andy: Piwo rulz! :))) :*) Wlasnie z Acrylem obalamy kolejne EB :)
Ciekawe, czy sie naEBamy ;)))))
BTW. Browar Namyslow - ci od piwa - byli zachwyceni :))) Zrobili
narawde niezly interes i chcieli sie umowix na nastepny raz :))
Piwo szlo jak na jakims OctoberFest ;)))
Acryl: jak na wiejskim festynie :)))
V> Na pietrze znajdowal sie sporych rozmiarow barek ze stolikami i
V> wszystkim, czego dusza zapragnie (no, moze poza odpowiednim wyborem
V> generatorow raka), a co najwazniejsze, barek byl otwarty przez caly
V> czas i nie bylo problemu z zamowieniem czegos na cieplo; cho w
V> pewnym momencie nastapil drobny zgrzyt - pojawili sie jacys ludzie z
V> zewnatrz (wesele czy cos?). Mala salka w okolicach barku zajeta
V> byla na nieodlaczny juz dla parties Manga Room, jak zwykle oblezony
V> i przepelniony...
V>
V> Czy bylo gdzie spa? Niby tak. Do dyspozycji partowiczow byl
V> pobliski (budynek obok) hotelik, niemniej i tak odstraszyl cenami
V> niemal wszystkich. Za to mozna sie bylo spokojnie zdrzemna na
V> lawkach rozstawionych rzadkami po bokach glownej sali, jezeli ktos
V> mogl zasna.
Andy: oj mogli, mogli :))) Spalo sporo osob, jedna nawet zostala po
party spiac chyba do 14.00 - sprzataczki sprzataly, wynosilismy
stoliki, a gosciu slodko kimal :))))
V> Czas na date, bo bym zapomnial... Otoz party odbylo sie w dniach
V> 9-10 listopada 1996 roku i bylo to jedno z najkrotszych parties, na
Andy: W tym roku bedzie pod koniec sierpnia - w terminie bylego Intela.
Easy Rider z tego co mowil, zrezygnowal z robienia Intela.
V> jakich bylem. Prawda niemal wszystkie imprezy towarzyszace oraz
V> competitions przeprowadzono naprawde sprawnie, co bylo ewenementem w
V> historii parties, ale organizowanie party "blyskawicznego", ktore
V> zaczyna sie okolo 9 rano w sobote, a konczy w poludnie nastepnego
V> dnia, to moim zdaniem przesada... Spotkalem tam tylu znajomych, ze
Andy: Jak to przesada???? Przciez wszystkie party tak trwaja! W zasadzie
24 godziny.
Acryl: Ja nie moge sobie przypomniex aby jakies party w 1996 roku
trwalo dluzej niz Gravity. Intel trwal dokladnie tyle samo podobnie
jak i party w Poznaniu. Wydaje mi sie, ze tempo Gravity bylo tak
duze iz moglo sie wydawax, ze party jest krotkie. Ale wlasnie o to
chodzilo aby sie cos dzialo. Np. na Intela przyjechalem ok. 17.00 i
juz o 00.00 nudzilo mi sie okropnie. Poprostu nie bylo co robix.
Zreszta sami wiecie jak bylo.
V> nawet nie zdazylem sie dobrze przywita, a juz trzeba bylo wyjez-
V> dza...
V>
Andy: Ech... I tak na wszystkich party kolo poludnia prawie wszyscy
wybywali...
V> Wszelkie competitions odbyly sie poznym wieczorem w sobote.
V> Oczywiscie gale rozpoczely moduly multichannele. Poziom prac,
V> dostarczonych w tych dwoch kategoriach, byl bardzo zroznicowany.
V> Wsrod wyselekcjonowanych modulow i multichanneli moglismy poslucha
V> zarowno calkiem niezlych kawalkow, jak i totalnego badziewia (swoja
V> droga, czasami podziwiam tych, ktorzy selekcjonuja mody i puszczaja
V> taka kasze na publike). Wlasciwie do samego music compo mam jedno
V> zastrzezenie - znow ktos wpadl na genialny pomysl, zeby puszcza
V> wszystkie moduly z poziomu Scali, tak, by przewijajace sie tracki
V> utworu byly niewidoczne...
Acryl: Na skali byla pokazana tylko winieta z numerkiem do
glosowania, a mody byly puszczane przez Hipcia.
V>
V> Poziom prac na gfx i trace compo byl niezly (chwilowo pierwsze
V> miejsca gfx na parties twardo obsiaduje Lazur). Jedyne, co moze w
Acryl: Lazur nigdy wczesniej nie wygral zadnego party. Pierwszy raz
na Gravity. Dziwi mnie to, ze ktos moze napisax iz Lazur chwilowo
obsiaduje na pierwszmym miejscu. Powiedz mi kto jest w stanie z nim
konkurowax? W Polsce kazdy grafik jest od niego o przynajmniej klase
gorszy. W zasadzie to tylko kilku grafikow na swiecie jest w stanie
z nim konkurowax. Do tej pory Lazur byl w Polsce na party wiecznie
drugi. Dlaczego? Zapytajcie Yoge jak to sie robi to wam powie.
Ciekawe czy ktos z was zauwazyl, ze on rysuje tylko jeden i ten sam
rysunek (szkaradna geba) tyle, ze w innych wersjach (tak jak ja robie efekty).
Nie mowie wcale, ze zle rysuje ale nie jest wogole elastycznym
grafikiem. Inaczej wyglada sprawa z Lazurem. To jest facet, ktory
narysuje po prostu wszystko.
V> tym wypadku budzi zastrzezenie, to wykorzystywanie w trackach
V> gotowych obiektow, no ale to nie moje zmartwienie - raczej autorow i
V> oceniajacych prace...
V>
V> Intro compo? Hm... mogloby by lepiej, intra prezentowane na l03
V> byly na duzo wyzszym poziomie.
V>
V> Intro 4K compo? Poziom, ze tak powiem Sredniawy... Wedxug mnie i
V> MadBarta drugie miejsce powinno by na pierwszym...
V>
V> Coz jeszcze pozostalo? Oczywiscie demo compo - poziom prac
V> ogolnie niezly, cho gorszy niz dema na l03. Podobnie jak na
V> warszawskim l03 demo, ktore uznano za najlepsze, zdecydowanie sobie
V> na to zasluzylo (Zero Gravity/Venus Art & Appendix).
Acryl: Nie zgadzam sie z tym twierdzeniem. Dlaczego? Sparaw jest
prosta, zobaczcie prosze ile scian mialy obiekty w efektach Ziga a
ine w demie Venus Arts. Nie podwazam tutaj umiejetnosci koderow z
Venus Arts. Sa bardzo dobrzy jednak pomoglo im tylko i wylacznie to,
ze demko bylo puszczane na 040/40 jak by je puscix na 030/50 to Zig
by wygral bez najmniejszego wysilku. Po prostu jego procedury sa
lepsze.
V>
V> Videocompo? Niezly poziom, tym bardziej ze polecialo demo Rave
V> Exterme/Union, ktore jest co prawda znakomite, ale juz bylo
V> wystawiane na I03, stad tez ostatecznie zwyciezyla grupa Appendix.
V>
V> Poza tym standardowa dyscyplina dla tych, ktorym albo sie bardzo
V> nudzi, albo nie potrafia "kodowa" w czyms innym niz AMOS Pro, bylo
V> i Crazy Demo compo. No comments.
Acryl: No comments :))))
Przyjaciele Stafana B. i tak zondzom ;))
V>
V> Ma sie rozumie, podobne kategorie byly i dla peceta, ale nie
V> bede wnikal. Niech zajma sie tym pisma pecetowe...
V>
V> Pozna noc (albo wczesnym rankiem zorganizowano Rave Party -
V> znakomicie naglosnione i "oswietlone". Co prawda dzieki temu nie
V> dalo sie na lawkach rozlokowanych dookola glownej sali spa, no ale
Andy: E tam nie dalo sie spax :)) Ja spalem na lawce prawie pod sama
scena przy stolikach organizatorow i jakos mi to nie przeszkadzalo :)
He he :) W czasie gdy spalem, Gosia SSSSssssawicka pokazala mnie swojej
kolezance: Poznaj Andy'ego ;) I nie obudzily mnie nieststy :( :))
V> za to wyskaka sie bylo mozna.
V>
V> Rankiem nadszedl czas na wyniki i zgrywanie stuffu. No i w tym
V> momencie nastapilo najwieksze "niedopatrzenie". Jednym slowem, ten
V> sam bol, co na l03. Nagrody byly rozdawane, jak popadnie, a z
V> zapowiadanych setek zlotych (nowych, ma sie rozumie) zostaly
V> podobno tylko dwa kompakty. Tak, to byl naprawde powazny zgrzyt,
Acryl: To jest prawda. Oczywiscie wine za to ponosimy my bo takie
zapewnienie dalismy w zaproszeniu. Niestety sponsorzy nie okazali
sie zbyt "slowni". Wprawdzie dostalismy od nich dosx duzo nagrod
rzeczowych lecz ich wartosx byla zerowa. Dla przykladu jedna z firm
dala nam kompakty z grami z roku 1990. Szkoda gadax. Tym razem nie
obiecujemy nic. Oczywiscie nagrody beda ale poinformujemy jakie
dopiero wowczas gdy pieniadze od sponsorow bedziemy mieli wczesniej
a nie na godzine przed ich rozdaniem. W tym miejscu dalismy dupy i
wszyscy majacy o to pretensje maja slusznosx.
V> ktory mocno popsul wizerunek calego party. Organizatorzy tlumaczyli
V> sie mala liczba uczestnikow (coz, to samo slyszalem na I03), ktorych
Acryl: Wielkie dzieki tym, ktorzy dawali swoje identy kumplom,
zeby mogli wejsc za darmo na party :((( Ja wiem jak to jest z
nagrodami po party w Poznaniu. Obiecali A4000 a dali M-Teca. Zreszta
my bylismy nie lepsi. Lecz wydaje mi sie, ze ok. 100 osob bylo za
darmo. Policzcie sobie 100*25=2500 zl a to nie jest wcale malo.
V> tak na moje oko bylo okolo 300-400. Moim skromnym zdaniem
V> wypadaloby przed party naciagna "sponsorow" na jakies nagrody,
V> skoro z roku na rok parties robia sie coraz bardziej komercyjne...
V>
V> Ps.: Wielkie dzieki dla Mad Barta, ktory wspomogl ten raport
V> komentarzami w miejscach, ktore przegapilem, bo gadalem badz bylem
V> na piwie...
V>
V> Cookie 4 this month: What piece of s*** do You want to buy
V> today? We have wide range of every kind... MicroS***.
V>
V> Chaos tez jest forma porzadku, wiec zachowam w pozdrowieniach
V> totalny nielad... (wykorzystano procedure sortowania "designed
V> 4 MS Win").
V>
V> Verox, Inga, Aisha, XTD, MSS, Mr. Root, Easy Rider (vel. pan F),
V> Airql, LMouse (ktora zajrzala na party specjalnie dla ludzi z
V> #amigapl), Monica, MadBart, MadMan, MadMarta, Chyras, Zuo (ktory
V> obchodzil na party urodziny :), Max, Hightower, Robocast, Monster,
V> Bloob, Jonek, Huckster, Little Horror, Skizo, BrOwar.
---------
ps. Podziekowania dla Voyager'a za cieple slowa o Gravity :)
W wiekszosci zgadzamy sie z tym co napisal, a jezeli chodzi o
minusy, to moglibysmy ich wymienic o wiele wiecej,
np. ... ;-)) :-D
Wydawalo nam sie, ze pewne rzeczy wymagaja sprostowania, gdyz
Voyager mogl o tych sprawach po prostu nie wiedziex.
Jesli macie jakies propozycje odnosnie party, to postaramy sie
je uwzglednix przy organizacji Gravity'97 w miare naszych
mozliwosci.
\|/
@ @
.---ooO-(_)-Ooo---.
| |
| AndY & Mr.Acryl |
| of AnadunE |
| |
| .ooO Ooo. |
`--( )----( )---'
\_) (_/
http://www.geocities.com/SiliconValley/1895
Member of *Team* *Amiga*
Technical Details
Message-ID:
<2767516019@p25.f8.n484.z2.fidonet.ftn>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!uw.edu.pl!psych.uw.edu.pl!zwieracz!f33.n480!f8.n484!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!uw.edu.pl!psych.uw.edu.pl!zwieracz!f33.n480!f8.n484!not-for-mail Newsgroups: pl.comp.sys.amiga From: Arkadiusz Lakomski <Arkadiusz.Lakomski@p25.f8.n484.z2.fidonet.org> Date: Fri, 14 Feb 97 22:15:04 +0100 Subject: Recenzja Gravity w MA Message-ID: <2767516019@p25.f8.n484.z2.fidonet.ftn> Organization: andy13@hotmail.com X-FTN-CHRS: Latin-2 3 X-FTN-ORIGCHRS: FIDOMAZOVIA 2 Mime-Version: 1.0 X-Newsreader: MM v1.22x/p #1308 X-FTN-AREA: PL.COMP.SYS.AMIGA X-FTN-PID: MM v1.22x/p #1308 X-FTN-MSGID: 2:484/8.25@fidonet A4F4F173 X-FTN-Tearline: Mail Manager 1.22x/p #1308 X-FTN-Origin: andy13@hotmail.com (2:484/8.25) X-FTN-SEEN-BY: 480/0 33 50 54 70 80 481/33 484/2 8 13 7500 X-FTN-PATH: 484/8 480/33 X-FTN-PATH: 480/70 Lines: 339 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit