Thread View: pl.comp.programming
15 messages
15 total messages
Started by Piotrek
Mon, 02 Sep 2019 17:36
Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Piotrek
Date: Mon, 02 Sep 2019 17:36
Date: Mon, 02 Sep 2019 17:36
24 lines
2659 bytes
2659 bytes
Kilka razy natknąłem się na strony konkursów organizowanych przez Google, IBM i kilku innych gigantów, w których celem jest znalezienie luk w sofcie (przykłady poniżej): https://www.slashgear.com/google-offering-20000-prize-to-hack-chrome-03130746/ https://techcrunch.com/2016/01/24/living-off-hackathons-the-possible-rise-of-the-pro-hacker/?guccounter=1&guce_referrer_us=aHR0cHM6Ly93d3cuZ29vZ2xlLmNvbS8&guce_referrer_cs=bwwPOMw0ZsXxkdQLn5aXDA Kiedy jednak popatrzyłem na wysokości oferowanych tam nagród, zacząłem się zastanawiać kto właściwie ma być adresatem tych konkursów i jaki cel przyświeca ich organizatorom. Na pewno nie chodzi tu o wyłonienie światowej elity hakerów - żaden "debeściak" przy zdrowych zmysłach nie połasi się na nagrodę w wysokości kilku, kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu tysięcy dolarów, skoro jego umiejętności pozwalają mu na zarabianie kwot (bądź czynienie szkód) idących w grube miliony. Z tego samego powodu odpada możliwość, że organizatorzy rekrutują tym sposobem kandydatów do pracy - topowy haker nie będzie sobie zawracał głowy robotą za jakieś 100 tysięcy dolców rocznie, skoro jego działalność (legalna bądź nie) jest mu w stanie zapewnić dochody wielokrotnie przekraczające takie kwoty. Zostaje więc ostatnia ewentualność - Google i jemu podobni szukają jeleni, którzy za miskę ryżu będą łatać im luki w ich sofcie. Czy rzeczywiście właśnie o to chodzi w tego rodzaju konkursach?
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: AK
Date: Mon, 02 Sep 2019 19:35
Date: Mon, 02 Sep 2019 19:35
9 lines
1271 bytes
1271 bytes
On 2019-09-02 19:36, Piotrek wrote: >Zostaje więc >ostatnia ewentualność - Google i jemu podobni szukają jeleni, >którzy za miskę ryżu będą łatać im luki w ich sofcie. Czy >rzeczywiście właśnie o to chodzi w tego rodzaju konkursach? Tak. Po prosty typowy (tani) SDB (StudentsBaseDevepolment). AK
Re: [OT] Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: heby
Date: Mon, 02 Sep 2019 19:48
Date: Mon, 02 Sep 2019 19:48
20 lines
2180 bytes
2180 bytes
On 02/09/2019 19:36, Piotrek wrote: > "debeściak" przy zdrowych zmysłach nie połasi się na nagrodę > w wysokości kilku, kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu tysięcy > dolarów, skoro jego umiejętności pozwalają mu na zarabianie > kwot (bądź czynienie szkód) idących w grube miliony. Jeśli te zarabianie grubych milionów ma się wiązać z ryzykiem zapuszkowania to wielu z nich połasi się na grube tysiące na legalu. Przykłady zapuszkowania cwaniaczków, nawet wyższej klasy i ostrożnych, dostępne w internecie. Po jakimś czasie niektórzy zostaną zatrudnieni. I zarobią nie grube dziesiątki milionów nielegalnie tylko grube miliony legalnie. Nie rezygnując z introwertyzmu, bez noszenia gnata i spania codziennie gdzie indziej. Nie ma w tym nic dziwnego. Optymalizacja ryzyka i szacunek potrzeb. Posiadanie dwóch jachtów nie rózni się niczym od posiadania czterech jachtów. Informatyk to pojmuje, prawnik czy bankier nie.
Re: [OT] Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Tomasz Kaczanowski
Date: Tue, 03 Sep 2019 06:03
Date: Tue, 03 Sep 2019 06:03
28 lines
2325 bytes
2325 bytes
W dniu 2019-09-02 o 21:48, heby pisze: > On 02/09/2019 19:36, Piotrek wrote: >> "debeściak" przy zdrowych zmysłach nie połasi się na nagrodę >> w wysokości kilku, kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu tysięcy >> dolarów, skoro jego umiejętności pozwalają mu na zarabianie >> kwot (bądź czynienie szkód) idących w grube miliony. > > Jeśli te zarabianie grubych milionów ma się wiązać z ryzykiem > zapuszkowania to wielu z nich połasi się na grube tysiące na legalu. > > Przykłady zapuszkowania cwaniaczków, nawet wyższej klasy i ostrożnych, > dostępne w internecie. > > Po jakimś czasie niektórzy zostaną zatrudnieni. I zarobią nie grube > dziesiątki milionów nielegalnie tylko grube miliony legalnie. Nie > rezygnując z introwertyzmu, bez noszenia gnata i spania codziennie gdzie > indziej. > > Nie ma w tym nic dziwnego. Optymalizacja ryzyka i szacunek potrzeb. > Posiadanie dwóch jachtów nie rózni się niczym od posiadania czterech > jachtów. Informatyk to pojmuje, prawnik czy bankier nie. dodam jeszcze jedno. Kiedyś na demoscenie kusiły nagrody. Teraz na wielu party nagrodą jest tylko statuetka, bo większość tam wystawiających robi to dla zabawy. Tak i z hackingiem.... -- http://kaczus.ppa.pl
Re: [OT] Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: M.M.
Date: Tue, 03 Sep 2019 07:24
Date: Tue, 03 Sep 2019 07:24
37 lines
3208 bytes
3208 bytes
On Tuesday, September 3, 2019 at 8:03:52 AM UTC+2, Tomasz Kaczanowski wrote: > W dniu 2019-09-02 o 21:48, heby pisze: > > On 02/09/2019 19:36, Piotrek wrote: > >> "debeściak" przy zdrowych zmysłach nie połasi się na nagrodę > >> w wysokości kilku, kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu tysięcy > >> dolarów, skoro jego umiejętności pozwalają mu na zarabianie > >> kwot (bądź czynienie szkód) idących w grube miliony. > > > > Jeśli te zarabianie grubych milionów ma się wiązać z ryzykiem > > zapuszkowania to wielu z nich połasi się na grube tysiące na legalu. > > > > Przykłady zapuszkowania cwaniaczków, nawet wyższej klasy i ostrożnych, > > dostępne w internecie. > > > > Po jakimś czasie niektórzy zostaną zatrudnieni. I zarobią nie grube > > dziesiątki milionów nielegalnie tylko grube miliony legalnie. Nie > > rezygnując z introwertyzmu, bez noszenia gnata i spania codziennie gdzie > > indziej. > > > > Nie ma w tym nic dziwnego. Optymalizacja ryzyka i szacunek potrzeb. > > Posiadanie dwóch jachtów nie rózni się niczym od posiadania czterech > > jachtów. Informatyk to pojmuje, prawnik czy bankier nie. > > dodam jeszcze jedno. Kiedyś na demoscenie kusiły nagrody. Teraz na wielu > party nagrodą jest tylko statuetka, bo większość tam wystawiających robi > to dla zabawy. Tak i z hackingiem.... > > -- > http://kaczus.ppa.pl Nagroda za wygranie komputerowych mistrzostw świata była kiedyś (może nadal jest) w wysokości 50tys USD. Zatrudnij teraz do zespołu dobrego programistę, dobrego szachistę, sam weź się do roboty na dwa lata, kup z chociaż z 30 komputerów do testów - za tę kwotę... no i pod warunkiem że wygrasz. Pozdrawiam
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Maciej Sobczak
Date: Tue, 03 Sep 2019 08:32
Date: Tue, 03 Sep 2019 08:32
15 lines
2814 bytes
2814 bytes
> Kilka razy natknąłem się na strony konkursów organizowanych > przez Google, IBM i kilku innych gigantów, Myślę, że dokładnie *to* jest celem tych konkursów. Tzn. to, żebyś się "natknął". Wartość marketingowa takiej imprezy, a zwłaszcza publiczne pokazywanie, że się dba o jakość (pomijając wykrzywienie tej koncepcji, bo kiedyś o jakość dbało się w firmie a nie na konkursach, kto nam popsuje nasz produkt), jest większa, niż jej koszt. Więc czemu nie? Zwłaszcza, że formuła konkursu jest zawsze win-win: - jak ktoś znajdzie dziurę, to będziemy wiedzieć, co załatać i się pochwalimy, że załataliśmy, - a jak nie znajdzie, to się pochwalimy, że nawet najlepsi hackerzy nic nie znaleźli. Tak czy inaczej sukces. W dzisiejszym świecie chodzi o igrzyska. Ale w twoim rozumowaniu są też luki. To trochę tak jakbyś argumentował, że nie ma sensu robić zawodów sportowych w strzelaniu do tarczy, bo przecież *wiadomo*, że ci co najlepiej strzelają robią za najemników na wojnach albo zarabiają lepszą kasę jako płatni mordercy. Otóż nie. Zupełnie szczerze wierzę, że na takich zawodach zdarzają się zupełnie normalni sportowcy. Tacy, których kręci kolekcjonowanie medali. Im też chodzi o igrzyska. -- Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Piotrek
Date: Tue, 03 Sep 2019 18:02
Date: Tue, 03 Sep 2019 18:02
47 lines
4963 bytes
4963 bytes
> Myślę, że dokładnie *to* jest celem tych konkursów. Tzn. to, żebyś się "natknął". Wartość marketingowa takiej imprezy, a zwłaszcza publiczne pokazywanie, że się dba o jakość (pomijając wykrzywienie tej koncepcji, bo kiedyś o jakość dbało się w firmie a nie na konkursach, kto nam popsuje nasz produkt), jest większa, niż jej koszt. Więc czemu nie? > Zwłaszcza, że formuła konkursu jest zawsze win-win: > - jak ktoś znajdzie dziurę, to będziemy wiedzieć, co załatać i się pochwalimy, że załataliśmy, > - a jak nie znajdzie, to się pochwalimy, że nawet najlepsi hackerzy nic nie znaleźli. > Tak czy inaczej sukces. W dzisiejszym świecie chodzi o igrzyska. > > Ale w twoim rozumowaniu są też luki. To trochę tak jakbyś argumentował, że nie ma sensu robić zawodów sportowych w strzelaniu do tarczy, bo przecież *wiadomo*, że ci co najlepiej strzelają robią za najemników na wojnach albo zarabiają lepszą kasę jako płatni mordercy. > Otóż nie. Zupełnie szczerze wierzę, że na takich zawodach zdarzają się zupełnie normalni sportowcy. Tacy, których kręci kolekcjonowanie medali. > Im też chodzi o igrzyska. > > -- > Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com Już dawno temu przyszedł mi do głowy następujący, hipotetyczny scenariusz: przypuśćmy, że Google, IBM, Microsoft, Amazon czy jakikolwiek inny "gruby gracz na rynku" (albo kilku z nich) postanawia organizować tego typu konkursy na dotychczasowych zasadach (raz lub kilka razy w roku), przy czym wprowadza jedną istotną innowację: pula do podziału wynosi każdorazowo nie 2 czy 20 tysięcy, tylko np. 20 milionów dolarów. Dla każdego z wymienionych wyżej gigantów wyłożenie takiej kwoty kilka razy w roku to tyle, co splunąć, natomiast dla potencjalnych uczestników takich konkursów byłaby to już suma na tyle poważna, że z dużym prawdopodobieństwem przyciągnęłaby autentyczną elitę i w znaczący sposób ostudziłaby jej przestępcze zapędy. Ilu topowych hakerów ryzykowałoby wierność "ciemnej stronie mocy" (co w dalszej perspektywie może skończyć się wieloletnią odsiadką i innymi nieprzyjemnymi konsekwencjami) gdyby mieli alternatywę w postaci regularnego uczestnictwa w konkursach, które pozwolą im w pełni legalnie wzbogacić się o kilka lub kilkanaście milionów? Dodatkowo zadziałałaby tu selekcja naturalna: takie konkursy przyciągałyby stałe grono tych najlepszych, a więc i potencjalnie najgroźniejszych hakerów, praktycznie ich "unieszkodliwiając" - każdy z nich mając stałe źródło regularnych, milionowych dochodów, miałby już gdzieś jakąkolwiek przestępczą działalność na czyjąkolwiek szkodę, po prostu nie byłoby czym ich przelicytować. Z kolei ci spoza ścisłej czołówki to płotki bez większego znaczenia - zbyt słabe, żeby liczyć się w takich konkursach, więc automatycznie zbyt słabe, żeby stanowić realne zagrożenie. Bredzę czy może moja koncepcja, gdyby ktoś zechciał wprowadzić ją w życie, mogłaby poważnie zachwiać "informatycznym ekosystemem"? A może światu wcale nie zależy na eliminacji zjawiska "negatywnego hackingu" i właśnie dlatego mój pomysł nie doczekał się jak dotąd praktycznej realizacji - jest zbyt "niebezpieczny"?
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: AK
Date: Tue, 03 Sep 2019 18:22
Date: Tue, 03 Sep 2019 18:22
16 lines
1556 bytes
1556 bytes
On 2019-09-03 20:02, Piotrek wrote: > Bredzę czy może > moja koncepcja, gdyby ktoś zechciał wprowadzić ją w życie, mogłaby > poważnie zachwiać "informatycznym ekosystemem"? Nie wiem czy powaznie zachwiac, ale na pewno jest sensowna - wrecz naturalna. A może światu > wcale nie zależy na eliminacji zjawiska "negatywnego hackingu" > i właśnie dlatego mój pomysł nie doczekał się jak dotąd > praktycznej realizacji - jest zbyt "niebezpieczny"? Ano właśnie... :( AK
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Maciej Sobczak
Date: Tue, 03 Sep 2019 18:29
Date: Tue, 03 Sep 2019 18:29
19 lines
3285 bytes
3285 bytes
> Bredzę czy może > moja koncepcja, gdyby ktoś zechciał wprowadzić ją w życie, mogłaby > poważnie zachwiać "informatycznym ekosystemem"? Chyba jednak masz jakąś obsesję. Zwróć uwagę, że formuła konkursu jest ograniczona - np. zepsuć coś w godzinę. I np. nie wolno mu używać czegoś tam (np. całej chmury zhackowanych wcześniej czajników). Hacker w warunkach leśnych nie ma takich ograniczeń i może spędzić na swojej niegodnej działalności więcej czasu, użyć dowolnych narzędzi, itp. To oznacza, że legalny konkurs i czarny rynek mają inne reguły, więc nie ma sensu tych umiejętności porównywać. Jest zupełnie możliwe, że legalny hacker włamujący się gdzieś w godzinę bez dodatkowych narzędzi jest obiektywnie lepszy (bardziej kompetentny), niż ten na czarnym rynku. A to oznacza, że Twoja obsesja na punkcie istnienia jakichś tajemniczych nad-mistrzów co to letką ręką zgarniają miliony na nielegalu, może być błędna. Analogicznie - równie dobrze mógłbyś stwierdzić, że najlepszą metodą wyeliminowania rynku płatnych morderców jest podwyższenie wartości nagród na legalnych zawodach strzeleckich. Otóż nie. > A może światu > wcale nie zależy Tym firmom zależy na reklamie. Pula nagród jest po stronie kosztów a jaranie się tymi konkursami po stronie zysków. Nagrody są takie, bo wystarczą. Nie szukaj tam głębszych zjawisk. -- Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com
Re:Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: slawek
Date: Thu, 05 Sep 2019 05:10
Date: Thu, 05 Sep 2019 05:10
13 lines
1297 bytes
1297 bytes
1. Bo to zabawne? 2. Bo sportowa rywalizacja jest naturą człowieka? 3. Bo 50k$ za dwa dni pracy to całkiem niezły wynik (18M$ rocznie)? 4. Mitem jest że firmy (poważne) zatrudniają hakerów z kryminalną przeszłością. 5. Mitem jest że skuteczny haker to dobry informatyk/programista. 6. Mitem jest że dobry informatyk to zaniedbany młody samiec potrafiący włamywać się do cudzych komputerów. ----Android NewsGroup Reader---- http://usenet.sinaapp.com/
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Piotrek
Date: Thu, 05 Sep 2019 17:59
Date: Thu, 05 Sep 2019 17:59
5 lines
1587 bytes
1587 bytes
> 3. Bo 50k$ za dwa dni pracy to całkiem niezły wynik (18M$ rocznie)? Tylko że te 50k$ jest pewnie do podziału między kilkanaście osób, w dodatku taka fucha trwa właśnie tylko te dwa dni w roku, a nie okrągły rok.
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: AK
Date: Fri, 06 Sep 2019 05:37
Date: Fri, 06 Sep 2019 05:37
15 lines
1493 bytes
1493 bytes
On 2019-09-05 07:10, slawek wrote: > 1. Bo to zabawne? > 2. Bo sportowa rywalizacja jest naturą człowieka? > 3. Bo 50k$ za dwa dni pracy to całkiem niezły wynik (18M$ rocznie)? > > 4. Mitem jest że firmy (poważne) zatrudniają hakerów z kryminalną > przeszłością. > 5. Mitem jest że skuteczny haker to dobry informatyk/programista. > 6. Mitem jest że dobry informatyk to zaniedbany młody samiec > potrafiący włamywać się do cudzych komputerów. Heh. Kurde chyba pierwszy raz w 100% sie z Tobą zgodze :( Niedobrze... AK
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: Piotrek
Date: Tue, 10 Sep 2019 17:44
Date: Tue, 10 Sep 2019 17:44
16 lines
2258 bytes
2258 bytes
W dniu czwartek, 5 września 2019 07:11:00 UTC+2 użytkownik slawek napisał: > 1. Bo to zabawne? > 2. Bo sportowa rywalizacja jest naturą człowieka? > 3. Bo 50k$ za dwa dni pracy to całkiem niezły wynik (18M$ rocznie)? > > 4. Mitem jest że firmy (poważne) zatrudniają hakerów z kryminalną > przeszłością. > 5. Mitem jest że skuteczny haker to dobry informatyk/programista. > 6. Mitem jest że dobry informatyk to zaniedbany młody samiec > potrafiący włamywać się do cudzych komputerów. Ok, ale pomijając to wszystko - co sądzicie o moim pierwotnym pomyśle? Załóżmy, że któryś z wielkich graczy na rynku postanawia wykładać rok w rok kilkadziesiąt milionów baksów na walkę z cyberprzestępczością na zasadzie "nie możemy ich zwalczyć, to przekupmy ich taką kwotą, żeby nie opłacało im się czynić zła". Pomysł by chwycił czy nie?
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: fir
Date: Tue, 10 Sep 2019 19:21
Date: Tue, 10 Sep 2019 19:21
23 lines
3159 bytes
3159 bytes
W dniu wtorek, 10 września 2019 19:44:03 UTC+2 użytkownik Piotrek napisał: > W dniu czwartek, 5 września 2019 07:11:00 UTC+2 użytkownik slawek napisał: > > 1. Bo to zabawne? > > 2. Bo sportowa rywalizacja jest naturą człowieka? > > 3. Bo 50k$ za dwa dni pracy to całkiem niezły wynik (18M$ rocznie)? > > > > 4. Mitem jest że firmy (poważne) zatrudniają hakerów z kryminalną > > przeszłością. > > 5. Mitem jest że skuteczny haker to dobry informatyk/programista. > > 6. Mitem jest że dobry informatyk to zaniedbany młody samiec > > potrafiący włamywać się do cudzych komputerów. > > Ok, ale pomijając to wszystko - co sądzicie o moim pierwotnym pomyśle? > Załóżmy, że któryś z wielkich graczy na rynku postanawia wykładać > rok w rok kilkadziesiąt milionów baksów na walkę z cyberprzestępczością > na zasadzie "nie możemy ich zwalczyć, to przekupmy ich taką kwotą, > żeby nie opłacało im się czynić zła". Pomysł by chwycił czy nie? pytanie wydaje mi sie glupie i naiwne co z tego ze ktos zaplaci za wyszukanie jakichs bugow w kodzie sporo kasy jak team ktory to pisze za pol roku naprodukuje nastepnych? do tego jest chyab w takim stawianiu sprawy jakas glupia gloryfikacja pieniadza..jakby to ze ktos za cos placi mialo znaczyc ze cos jest wazne (gdy tymaczasem pytanie jest takie czy tymaczasem to cos nie jest niesamowicie nudne (bez wiekszego zwiazku czy ktos za to placi czy nie)... no al enie wiem ja nie znam sie na takich sprawach
Re: Sens organizowania tzw. "konkursów dla hakerów"
Author: AK
Date: Tue, 10 Sep 2019 21:10
Date: Tue, 10 Sep 2019 21:10
22 lines
2094 bytes
2094 bytes
On 2019-09-10 19:44, Piotrek wrote: > W dniu czwartek, 5 września 2019 07:11:00 UTC+2 użytkownik slawek napisał: >> 1. Bo to zabawne? >> 2. Bo sportowa rywalizacja jest naturą człowieka? >> 3. Bo 50k$ za dwa dni pracy to całkiem niezły wynik (18M$ rocznie)? >> >> 4. Mitem jest że firmy (poważne) zatrudniają hakerów z kryminalną >> przeszłością. >> 5. Mitem jest że skuteczny haker to dobry informatyk/programista. >> 6. Mitem jest że dobry informatyk to zaniedbany młody samiec >> potrafiący włamywać się do cudzych komputerów. > > Ok, ale pomijając to wszystko - co sądzicie o moim pierwotnym pomyśle? > Załóżmy, że któryś z wielkich graczy na rynku postanawia wykładać > rok w rok kilkadziesiąt milionów baksów na walkę z cyberprzestępczością > na zasadzie "nie możemy ich zwalczyć, to przekupmy ich taką kwotą, > żeby nie opłacało im się czynić zła". Pomysł by chwycił czy nie? Pomysl jest dobry z etycznego/normalnego punktu widzenia. Niestety wlasnie dlatego nie chwyci (racje ma 'slawek'). :( AK
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads