Article View: pl.comp.pecet
Article #122Re: Propozycja: BOJKOT gieldy warszawskiej
From: Pawel Binkowski
Date: Fri, 19 Apr 1996 09:12
Date: Fri, 19 Apr 1996 09:12
59 lines
3194 bytes
3194 bytes
Prosze Panstwa. Bylem raz na Grzybowskiej i mam garsc spostrzezen. Na gieldzie powazne firmy wypychaja towar, ktory normalnie w sklepie by sie nie sprzedal, lub musialby byc sprzedany jako niepelnowartosciowy. Na gieldzie nie liczy sie towar,klient,dobre imie sprzedajacego itd... tylko czysty jednostkowy zysk. Np: Dla handlarza z gieldy jedyna roznica miedzy plyta Zappa,ASUS,Giga-byte, a ordynarnym SHUTTLEM,SOYO i innym badziewiem jest taka, ze SOYO jest tansza, wiec wiecej ich sprzeda, wiec bedzie mial wiekszy zysk. Proste i oczywiste. A to, ze za pol roku bedzie mial kilkudziesieciu rozgoryczonych klientow, go nic nie obchodzi, bo tak jak moj znajomy z gieldy Lodzkiej zalozy kolejna firme (uwalniajac sie w sprytny sposob od odpowiedzialnosci gwarancyjnej) i bedzie dalej nacinal frajerow. Bylem na gieldzie latem w sloneczna pogode. Sprzet lezal na gazetach na zwirowej nawierzchni, wsrod kurzu i brudu, rozgrzany do nieprzytomnosci. Jesli ktos sadzi, ze po ostudzeniu i po oczyszczeniu bedzie dzialal, to sie niestety myli. Nie potrafie sobie wyobrazic deszczu, czy temperatury -20. Taki statystyczny dysk twardy od razu szlak trafi. (Moze stad te lamenty o Caviary 1.6MB?) Wiadomo, im szybszy i wiekszy dysk, tym bardziej czuly na wstrzasy i aure. A tak na marginesie, zamodelujmy sytuacje. Lato,goraco,duzo ludzi,zdenerwowanie. Handlarz siega po pudelko z dyskami i nagle... trach... naderwana tektura puszcza i dyski slicznym strumieniem padaja na rozgrzana zwirowa nawierzchnie. Pytanie. Co robi handlarz? Wg. mnie odczekuje 10-20 minut i wten sposob naprawione dyski sprzedaje dalej. Reasumujac. Lepiej przed zakupem czegokolwiek na gieldzie, pokrecic sie tam z 2 miesiace i nawiazac znajomosc z handlarzem. Kumpla chyba nie oszuka!? (Z tad kolega handlarza ma o nim jak najlepsze zdanie. Sa po prostu klienci A. i Ch.) Trzeba sie znac na sprzecie do tego stopnia, zeby wiedziec, ktore serie danych produktow sa walniete i przywozone do Polski. Przyklad: Pojawily sie Toshiby 5402. EXTRA!!!, ale niestety Toshiba Corp. przyznala sie, ze w tym modelu od (tu padly numery serii) sa bledy w biosie. Widzialem taki CD w Lodzi na gieldzie i oczywiscie zalapal sie do trefnej partii. Na dzisiaj wystarczy. Jesli ktos poczul sie urazony, bardzo przepraszam, staralem nie kierowac moich slow do konkretnych osob. Lacze wyrazy szacunku. Pawel Binkowski misiek@lodz.pdi.net
Technical Details
Message-ID:
<199604190912.LAA07269@gryzmak.lodz.pdi.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Return-Path: <misiek@lodz.pdi.net> Received: from gryzmak.lodz.pdi.net by polonez.man.lodz.pl (8.6.10/8.6.10) id LAA22782; Fri, 19 Apr 1996 11:15:04 +0200 Received: (from misiek@localhost) by gryzmak.lodz.pdi.net (8.6.10/1.5/L) id LAA07269 for pecet@man.lodz.pl; Fri, 19 Apr 1996 11:12:30 +0200 Date: Fri, 19 Apr 1996 11:12:30 +0200 From: Pawel Binkowski <misiek@lodz.pdi.net> Message-ID: <199604190912.LAA07269@gryzmak.lodz.pdi.net> To: pecet@man.lodz.pl Subject: Re: Propozycja: BOJKOT gieldy warszawskiej Newsgroups: pl.comp.pecet Organization: Publiczny Dostep do Internetu X-Newsreader: TIN [UNIX 1.3 950520BETA PL0] MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit