🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.linux.programowanie
20 messages
20 total messages Started by januvis.SKASUJ Tue, 04 Jan 2011 09:21
Potrzebny prosty skrypt
#72054
Author: januvis.SKASUJ
Date: Tue, 04 Jan 2011 09:21
26 lines
1737 bytes
Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:

Co ma robić:
1.Skrypt ma działać w Cronie
2.O określonej godzinie ściąga z zadanego adresu ftp://*** plik
samorozpakowujący *.exe (lub jeśli łatwiej *.zip)
3.Po rozpakowaniu mamy max. kilkaset plików *.html
4.Zakłada katalog ...[dzisiejsza_data]
5.Rozpakowuje ściągnięty plik do tego katalogu
6.Przeszukuje zawartość rozpakowanych plików po zadanych słowach kluczowych,
które znajdują się w osobnym pliku (możliwość edycji słów kluczowych)
7.Po przeszukaniu usuwa z katalogu wszystkie pliki NIE spełniające kryteriów
wyszukiwania
8.Jeśli znalazł jakieś pliki z interesującą zawartością przesyła je mailem (na
3-4 różne adresy)
9.Jeśli nie znalazł wysyła informację mailem że nie znalazł. 
10.KONIEC

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie ...
Porszę o kontakt januvis(maupa)gmail.com
lub tel. 668831221
Pozdr
Janusz

-- 
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72055
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Tue, 04 Jan 2011 09:22
8 lines
1270 bytes
On 2011-01-04,   <januvis.SKASUJ@gazeta.pl> wrote:
> Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:

Ja potrafię. Ile płacisz?

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72056
Author: psychob
Date: Wed, 05 Jan 2011 14:52
10 lines
1456 bytes
W dniu 2011-01-04 10:22, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
> On 2011-01-04,<januvis.SKASUJ@gazeta.pl>  wrote:
>> Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:
>
> Ja potrafię. Ile płacisz?
>
Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)

-- 
[http://psychobsoftware.cba.pl/] <- strona domowa
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72057
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Wed, 05 Jan 2011 15:11
15 lines
1788 bytes
On 2011-01-05, psychob <psychob.pl_@gmail.cum> wrote:
> W dniu 2011-01-04 10:22, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
>> On 2011-01-04,<januvis.SKASUJ@gazeta.pl>  wrote:
>>> Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:
>>
>> Ja potrafię. Ile płacisz?
>>
> Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)

Czy twoim zdaniem czas poświęcony na pisanie prostego skryptu jest
bezwartościowy? Albo umiejętności potrzebne do napisania go?

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72058
Author: Evan
Date: Fri, 07 Jan 2011 06:31
14 lines
1504 bytes
W dniu 2011-01-05 16:11, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
> On 2011-01-05, psychob<psychob.pl_@gmail.cum>  wrote:
>> W dniu 2011-01-04 10:22, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
>>> On 2011-01-04,<januvis.SKASUJ@gazeta.pl>   wrote:
>>>> Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:
>>>
>>> Ja potrafię. Ile płacisz?
>>>
>> Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)
>
> Czy twoim zdaniem czas poświęcony na pisanie prostego skryptu jest
> bezwartościowy? Albo umiejętności potrzebne do napisania go?
>
Znowu nie doczytałeś :-)
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72059
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Fri, 07 Jan 2011 08:10
22 lines
2003 bytes
On 2011-01-07, Evan <evan@127.0.0.1> wrote:
> W dniu 2011-01-05 16:11, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
>> On 2011-01-05, psychob<psychob.pl_@gmail.cum>  wrote:
>>> W dniu 2011-01-04 10:22, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
>>>> On 2011-01-04,<januvis.SKASUJ@gazeta.pl>   wrote:
>>>>> Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:
>>>>
>>>> Ja potrafię. Ile płacisz?
>>>>
>>> Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)
>>
>> Czy twoim zdaniem czas poświęcony na pisanie prostego skryptu jest
>> bezwartościowy? Albo umiejętności potrzebne do napisania go?
>>
> Znowu nie doczytałeś :-)

No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72060
Author: ogmi
Date: Sat, 08 Jan 2011 00:02
17 lines
1529 bytes
On 2011-01-07, Stachu 'Dozzie' K. wrote:
>
> No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
> i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.

A zastanawiałeś się może nad tym, żeby być bardziej uprzejmym 
w stosunku do interlokutorów?
Jesteś postrzegany jako jeden z największych buraków usenetu...

A recepta jest prosta - nie traktować ludzi z góry, 
schować swoje mega wyrośnięte EGO i przestać wymądrzać się, 
tak jak Ty to robisz.
I nie chodzi o to czy (merytorycznie) masz rację czy nie, 
chodzi o STYL, którego obecnie Tobie brakuje...

Rafał Kowalczyk.
 
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72061
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Sat, 08 Jan 2011 00:44
32 lines
2602 bytes
On 2011-01-08, ogmi@internet.gov <ogmi@internet.gov> wrote:
> On 2011-01-07, Stachu 'Dozzie' K. wrote:
>>
>> No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
>> i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.
>
> A zastanawiałeś się może nad tym, żeby być bardziej uprzejmym 
> w stosunku do interlokutorĂłw?

Nie mam obowiązku. To jest grupa dyskusyjna, a nie angielska szkoła
etykiety.

A ty nie zastanawiałeś się nad tym, żeby poprawnie skonfigurować swój
czytnik do obsługi UTF? slrn naprawdę to potrafi.

> Jesteś postrzegany jako jeden z największych buraków usenetu...

Tak, wiem. Zwykle dlatego, że mówię rozmówcy co sądzę o jego problemach
i podejściu i nie przebieram specjalnie w słowach.

> A recepta jest prosta - nie traktować ludzi z góry, 
> schować swoje mega wyrośnięte EGO i przestać wymądrzać się, 
> tak jak Ty to robisz.
> I nie chodzi o to czy (merytorycznie) masz rację czy nie, 
> chodzi o STYL, ktĂłrego obecnie Tobie brakuje...

A tak bez używania przenośni i słabo zdefiniowanych idiomów, to co twoim
zdaniem trzeba zrobić?

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72070
Author: Bartosz Feński aka fEnIo
Date: Sat, 08 Jan 2011 07:40
25 lines
2098 bytes
W artykule ogmi@internet.gov napisał(a):

>> No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
>> i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.
>
> A zastanawiałeś się może nad tym, żeby być bardziej uprzejmym 
> w stosunku do interlokutorĂłw?
> Jesteś postrzegany jako jeden z największych buraków usenetu...
>
> A recepta jest prosta - nie traktować ludzi z góry, 
> schować swoje mega wyrośnięte EGO i przestać wymądrzać się, 
> tak jak Ty to robisz.
> I nie chodzi o to czy (merytorycznie) masz rację czy nie, 
> chodzi o STYL, ktĂłrego obecnie Tobie brakuje...

A Ty się zastanawiałeś kiedyś jak skonfigurować czytnik?

pozdr,
fEnIo

-- 
  ,''`.  Bartosz Fenski | mailto:fenio@debian.org | pgp:0x13fefc40 | irc:fEnIo
 : :' :       32-050 Skawina - Glowackiego 3/15 - malopolskie v. - Poland
 `. `'           phone:+48602383548 | proud Debian maintainer and user
   `-            http://fenski.pl | xmpp:fenio@jabber.org | rlu:172001
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72062
Author: Bartosz Feński aka fEnIo
Date: Sat, 08 Jan 2011 13:15
17 lines
1884 bytes
W artykule Stachu 'Dozzie' K. napisał(a):

>> Jesteś postrzegany jako jeden z największych buraków usenetu...
>
> Tak, wiem. Zwykle dlatego, że mówię rozmówcy co sądzę o jego problemach
> i podejściu i nie przebieram specjalnie w słowach.

Ja używam więcej przekleństw, więc Cię zdetronizuję ;P

pozdr,
fEnIo

-- 
  ,''`.  Bartosz Fenski | mailto:fenio@debian.org | pgp:0x13fefc40 | irc:fEnIo
 : :' :       32-050 Skawina - Glowackiego 3/15 - malopolskie v. - Poland
 `. `'           phone:+48602383548 | proud Debian maintainer and user
   `-            http://fenski.pl | xmpp:fenio@jabber.org | rlu:172001
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72071
Author: psychob
Date: Sat, 08 Jan 2011 13:37
28 lines
2358 bytes
W dniu 2011-01-07 09:10, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
> On 2011-01-07, Evan<evan@127.0.0.1>  wrote:
>> W dniu 2011-01-05 16:11, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
>>> On 2011-01-05, psychob<psychob.pl_@gmail.cum>   wrote:
>>>> W dniu 2011-01-04 10:22, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
>>>>> On 2011-01-04,<januvis.SKASUJ@gazeta.pl>    wrote:
>>>>>> Poszukuję osoby, która potrafi napisać dla mnie taki skrypcik:
>>>>>
>>>>> Ja potrafię. Ile płacisz?
>>>>>
>>>> Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)
>>>
>>> Czy twoim zdaniem czas poświęcony na pisanie prostego skryptu jest
>>> bezwartościowy? Albo umiejętności potrzebne do napisania go?
>>>
>> Znowu nie doczytałeś :-)
>
> No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
> i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.
>

Jeśli nie zrozumiałeś, /w co szczerze wątpię/, to chodziło mi o pewną 
zależność, jeśli ktoś chce od programisty jakiś kod to zawsze jest on 
*prosty*, *łatwy do napisania* i *darmowy*.

-- 
[ http://psychobsoftware.cba.pl/ ] <- strona domowa
[ VyB0ZWogY2h3aWxpIG1vxbxlc3ogY3p1xIcgc2nEmSB6YWplYmlzdHku ]
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72063
Author: ogmin
Date: Sat, 08 Jan 2011 14:04
50 lines
3404 bytes
On 2011-01-08, Stachu 'Dozzie' K. wrote:
>
> Nie mam obowiązku. To jest grupa dyskusyjna, a nie angielska szkoła
> etykiety.

Przecież tu nie chodzi o obowiązek, lecz o zachowanie pewnego poziomu dyskusji, 
który Ty zaniżasz. Oczywiście można powiedzieć, że nikt nie ma obowiązku czytać
Twoich postów i odpisywać na nie itp.
Niestety tak się składa że Twoje nieuprzejme uwagi dotyczą często ludzi, 
którzy nie mieli okazji poznać Twojego "stylu".
Albo bywa też tak, że odpisujesz w dosyć ciekawych tematach, 
które ludzie śledzą żeby czegoś nowego się dowiedzieć, albo komuś pomóc.
Niestety wtedy przyłazisz Ty, wtrącasz swoje 3 grosze w dosyć chamski 
i nieelegancki sposób, przez co efekt jest taki,
jakby ktoś podczas bankietu pierdnął między ludźmi :)
Nic miłego, ludzie odwracają wzrok i zapada niezręczna cisza...
Tylko pierdzący udaje że nic się nie stało i że on generalnie
wcale nie rozumie o co chodzi ;)

Widzisz - mi chodzi tylko o to żebyś popracował nad tym "stylem".
To nic nie kosztuje, nie boli, a jedyne co możesz osiągnąć to mniej gniewu, 
lepszy humor i co najważniejsze - będziesz mógł lepiej pomagać ludziom.

> Tak, wiem. Zwykle dlatego, że mówię rozmówcy co sądzę o jego problemach
> i podejściu i nie przebieram specjalnie w słowach.

Rozumiem.
Ja też właśnie piszę co myślę o Twoich problemach. 
Bo to, jaki jesteś, to jest problem. Twój problem.
Tylko że staram się zachować styl.
Rozumiesz różnicę ?

> A tak bez używania przenośni i słabo zdefiniowanych idiomów, to co twoim
> zdaniem trzeba zrobić ?

Pomyśl o tym, że po drugiej stronie siedzi człowiek, który szuka pomocy.
A szuka jej, bo czegoś nie wie. Jeżeli możesz mu pomóc, 
to zrób to (bez obrażania go). Jeżeli nie możesz mu pomóc, 
lub uważasz że jego problem jest głupi, to po prostu nic nie rób.

Z drugiej strony, jeżeli miałbyś problem z empatią i pomaganiem 
drugiemu człowiekowi, pomyśl o sobie. Jeżeli będziesz odpisywać z takim 
brakiem stylu, jak do tej pory, to zrozum, że jedyne co osiągasz,
to pogarszanie swojego wizerunku. Bo to co robisz, jest żałosne. 
Obnaża Twoją słabość...
Silni, dojrzali ludzie, nie muszą nikogo obrażać żeby wyłożyć swoje racje...
Tak robią ludzie słabi, którzy nie potrafią zapanować nad sobą 
i swoimi emocjami.

Pozdrawiam,
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72073
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Sat, 08 Jan 2011 16:48
44 lines
3202 bytes
On 2011-01-08, psychob <psychob.pl_@gmail.cum> wrote:
>>>>>> Ja potrafię. Ile płacisz?
>>>>>>
>>>>> Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)
>>>>
>>>> Czy twoim zdaniem czas poświęcony na pisanie prostego skryptu jest
>>>> bezwartościowy? Albo umiejętności potrzebne do napisania go?
>>>>
>>> Znowu nie doczytałeś :-)
>>
>> No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
>> i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.
>>
>
> Jeśli nie zrozumiałeś, /w co szczerze wątpię/, to chodziło mi o pewną 
> zależność, jeśli ktoś chce od programisty jakiś kod to zawsze jest on 
> *prosty*, *łatwy do napisania* i *darmowy*.

Nie, nie zawsze jest prosty. Co implikuje że nie zawsze jest łatwy do
napisania. A darmowość nie ma tu absolutnie nic do rzeczy, jest, że tak
powiem, ortogonalna do ilości pracy potrzebnej do napisania. Możliwe że
skrypt będzie prosty, ale będzie wymagał wiedzy i doświadczenia, żeby
był tak prosty.

Zasada działania współpracy przy zleceniach nie jest trudna:
  OP potrzebuje kodu        -> nie może (nie umie?) sam go napisać
  OP nie może napisać kodu  -> chce żeby ktoś mu napisał
  ktoś mu pisze             -> ktoś poświęca prywatny czas dla OP-a
  poświęca czas             -> ma prawo do rekompensaty za zużyty czas

Tak działa rynek. Niektórzy rezygnują z następnika ostatniej implikacji.
Mają prawo, ich czas. Ale nie muszą.

Alternatywnie, jeśli OP-owi brakuje tylko wiedzy, może się doszkolić,
ewentualnie poszukać gotowego rozwiązania, ale tej możliwości tu nie
rozważamy.

Nie rozumiem dlaczego sugerujesz, że osobom, które potencjalnie by mogły
napisać skrypt dla OP-a, nie przysługuje prawo do zapłaty za poświęcony
czas.

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72064
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Sat, 08 Jan 2011 17:01
76 lines
4651 bytes
On 2011-01-08, ogmin@internet.gov <ogmin@internet.gov> wrote:
>> Nie mam obowiązku. To jest grupa dyskusyjna, a nie angielska szkoła
>> etykiety.

> Przecież tu nie chodzi o obowiązek, lecz o zachowanie pewnego poziomu dyskusji, 
> który Ty zaniżasz.

Zaniżam czym? Bezpośrednim wyrażaniem opinii, niezależnie od tego czy
się spodobają odbiorcy?

> Oczywiście można powiedzieć, że nikt nie ma obowiązku czytać
> Twoich postów i odpisywać na nie itp.
> Niestety tak się składa że Twoje nieuprzejme uwagi dotyczą często ludzi, 
> którzy nie mieli okazji poznać Twojego "stylu".

Wskaż jakiś względnie współczesny post, w którym byłem nieuprzejmy.

(Względnie współczesny, bo zdarzały mi się dłuższe dyskusje z mojej
strony przypominające rozmowę z baterią, a gdy jestem zirytowany,
potrafię wsadzić grubsze słowo. O tym wiem.)

> Albo bywa też tak, że odpisujesz w dosyć ciekawych tematach, 
> które ludzie śledzą żeby czegoś nowego się dowiedzieć, albo komuś pomóc.
> Niestety wtedy przyłazisz Ty, wtrącasz swoje 3 grosze w dosyć chamski 
> i nieelegancki sposób, przez co efekt jest taki,

W którym momencie jestem chamski? Albo może zdefiniuj czym według ciebie
jest chamstwo, będzie łatwiej.

>> Tak, wiem. Zwykle dlatego, że mówię rozmówcy co sądzę o jego problemach
>> i podejściu i nie przebieram specjalnie w słowach.

> Rozumiem.
> Ja też właśnie piszę co myślę o Twoich problemach. 
> Bo to, jaki jesteś, to jest problem. Twój problem.

A niby czemu mój? Że moje opinie się nie podobają innym? Trudno, nie
mają obowiązku (już raz użyłem tego argumentu). To nie angielski salon.
No chyba że coś przeoczyłem.

>> A tak bez używania przenośni i słabo zdefiniowanych idiomów, to co twoim
>> zdaniem trzeba zrobić ?

> Pomyśl o tym, że po drugiej stronie siedzi człowiek, który szuka pomocy.
> A szuka jej, bo czegoś nie wie.

Dodaj do tego: bardzo często szuka, bo nie chce mu się pomyśleć samemu.
Sądzisz że to fajna rzecz pomagać analfabecie, który nie ma nawet
najmniejszej ambicji zmienić stan rzeczy? Za którym razem jest fajna? Za
czterdziestym?

> Z drugiej strony, jeżeli miałbyś problem z empatią i pomaganiem 
> drugiemu człowiekowi, pomyśl o sobie. Jeżeli będziesz odpisywać z takim 
> brakiem stylu, jak do tej pory, to zrozum, że jedyne co osiągasz,
> to pogarszanie swojego wizerunku. Bo to co robisz, jest żałosne. 

Żałosne, ponieważ...?

> Obnaża Twoją słabość...
> Silni, dojrzali ludzie, nie muszą nikogo obrażać żeby wyłożyć swoje racje...
> Tak robią ludzie słabi, którzy nie potrafią zapanować nad sobą 
> i swoimi emocjami.

Obrażać kogoś? Z reguły to ktoś się obraża na mnie za opinię, jaką mu
wystawiłem. Mamy wolność słowa i myśli, mogę każdego uważać za
cokolwiek. Poza tym ja najczęściej tylko wskazuję, że coś jest do
zrobienia przy niewielkim wysiłku włożonym na przykład w przejrzenie
dokumentacji.

Słaby człowiek to raczej boi się powiedzieć bucowi: "jesteś bucem",
a osobie, której zupełnie brak kwalifikacji: "jesteś laikiem, zostaw to
fachowcowi".

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72075
Author: Michoo
Date: Sat, 08 Jan 2011 18:17
36 lines
2403 bytes
W dniu 08.01.2011 17:48, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
> On 2011-01-08, psychob<psychob.pl_@gmail.cum>  wrote:
>>>>>>> Ja potrafię. Ile płacisz?
>>>>>>>
>>>>>> Nie doczytałeś że ma być to *prosty* skrypt :)
>>>>>
>>>>> Czy twoim zdaniem czas poświęcony na pisanie prostego skryptu jest
>>>>> bezwartościowy? Albo umiejętności potrzebne do napisania go?
>>>>>
>>>> Znowu nie doczytałeś :-)
>>>
>>> No to przestańcie mówić jakimiś niejasnymi aluzjami i półsłówkami
>>> i zwyczajnie objaśnijcie, o co wam chodzi.
>>>
>>
>> Jeśli nie zrozumiałeś, /w co szczerze wątpię/, to chodziło mi o pewną
>> zależność, jeśli ktoś chce od programisty jakiś kod to zawsze jest on
>> *prosty*, *łatwy do napisania* i *darmowy*.
>
[...]
> Nie rozumiem dlaczego sugerujesz, że osobom, które potencjalnie by mogły
> napisać skrypt dla OP-a, nie przysługuje prawo do zapłaty za poświęcony
> czas.
>
Dozzie, piłeś czy masz jakieś zaćmienie?

psychob ironizował, że jak jest zlecenie to prawie zawsze jest opisane 
jako "proste, łatwe i szybkie" bo za rzeczy proste nie płaci się 
przecież dużo. "Mam proste zlecenie" stało się synonimem "mało płacę".

Poza tym skąd zleceniodawca wie, że jest "proste" skoro dla niego 
okazało się za trudne/zbyt czasochłonne?

-- 
Pozdrawiam
Michoo
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72065
Author: Michoo
Date: Sat, 08 Jan 2011 18:28
29 lines
2197 bytes
W dniu 08.01.2011 18:01, Stachu 'Dozzie' K. pisze:
> Mamy wolność słowa i myśli, mogę każdego uważać za
> cokolwiek.
Wolność słowa implikuje wolność do nieodzywania się. Pierwszej czasami 
nadużywasz, z drugiej za rzadko korzystasz.


> Poza tym ja najczęściej tylko wskazuję,
Ironizując przy tym, sugerując słabe wykształcenie, opóźnienie umysłowe, 
brak kwalifikacji i ogólnie pisząc w sposób, który u większości ludzi 
wywołuje obrażenie się i agresję.

Ja nie jestem święty - też obśmiewam ludzi zadających kretyńskie 
pytania, ale mam wrażenie, że Ty już inaczej nie umiesz.


> Słaby człowiek to raczej boi się powiedzieć bucowi: "jesteś bucem",
Jesteś bucem. Między innymi w tym leży problem.

> a osobie, której zupełnie brak kwalifikacji: "jesteś laikiem, zostaw to
> fachowcowi".
Widzisz różnicę między "jesteś laikiem, zostaw to fachowcowi, bo temat 
jest trudniejszy niż Ci się wydaje (przykład)" a "jesteś kretynem, niech 
ktoś to zrobi za ciebie bo wszystko spierdolisz"?


-- 
Pozdrawiam
Michoo
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72077
Author: mvoicem
Date: Sat, 08 Jan 2011 19:47
10 lines
1535 bytes
(08.01.2011 17:48), Stachu 'Dozzie' K. wrote:
> Nie rozumiem dlaczego sugerujesz, że osobom, które potencjalnie by mogły
> napisać skrypt dla OP-a, nie przysługuje prawo do zapłaty za poświęcony
> czas.
> 

Ktoś pokroju Ciebie odpisałby że jakby cię ironia w dupę ugryzła to byś
jej dalej nie poznał.

p. m.
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72066
Author: ogmin
Date: Sun, 09 Jan 2011 15:51
123 lines
6596 bytes
On 01/08/2011 06:01 PM, Stachu 'Dozzie' K. wrote:

> Zaniżam czym? Bezpośrednim wyrażaniem opinii, niezależnie od tego czy
> się spodobają odbiorcy?

Jest różnica pomiędzy bezpośrednim wyrażaniem opinii, 
a obrażaniem ludzi.
Po raz kolejny tłumaczę, że tu nie chodzi tylko o to O CZYM piszesz,
ale także (a właściwie głównie) o to, w jakie słowa to ubierasz.
 
> Wskaż jakiś względnie współczesny post, w którym byłem nieuprzejmy.
> 
> (Względnie współczesny, bo zdarzały mi się dłuższe dyskusje z mojej
> strony przypominające rozmowę z baterią, a gdy jestem zirytowany,
> potrafię wsadzić grubsze słowo. O tym wiem.)

Z całym szacunkiem, ale... nie chce mi się czytać w tej chwili 
Twoich postów i wybierać który był by najlepszym przykładem Twojego 
"stylu" pisania. Już sam fakt, że ktoś Tobie próbuje zwrócić uwagę 
na taki problem, powinien dać Tobie do myślenia. 
I jak widać po innych postach, nie tylko ja to zauważyłem.

Poza tym tu nie chodzi o którąś konkretną wypowiedź, tylko 
generalnie o Twoje podejście do ludzi w usenecie.

> W którym momencie jestem chamski? Albo może zdefiniuj czym według ciebie
> jest chamstwo, będzie łatwiej.

Nie napisałem że JESTEŚ CHAMSKI tylko że odpisujesz chamski sposób.
To zasadnicza różnica. 

Gdybyś nadal nie rozumiał, pozwól że podkręcę jasność:
- gdybym napisał, że JESTEŚ chamski, oznaczałoby że atakuję Ciebie personalnie,
Twoją osobowość itp.
- ponieważ napisałem, że piszesz w chamski sposób, 
oznacza to, że wytykam Tobie konkretny sposób wypowiadania się.

Nie oceniam Ciebie jako człowieka, natomiast oceniam Twój sposób zachowania 
(który oczywiście pozwala ocenić, że ktoś jest taki i owaki).

Wracając jednak do Twojego pytania o moją interpretację chamstwa, 
zapewniam Cię, że niczym nie różni się ona od ogólnie przyjętej 
w społeczeństwie definicji tego terminu.

>> Rozumiem.
>> Ja też właśnie piszę co myślę o Twoich problemach. 
>> Bo to, jaki jesteś, to jest problem. Twój problem.
> 
> A niby czemu mój? Że moje opinie się nie podobają innym? Trudno, nie
> mają obowiązku (już raz użyłem tego argumentu). To nie angielski salon.
> No chyba że coś przeoczyłem.

Stachu, po raz kolejny proszę, żebyś w końcu zrozumiał, 
że tu nie chodzi o Twoje opinie, tylko o to, że używasz języka,
który obraża ludzi. I po raz kolejny tłumaczę, że tu nie chodzi o zasady,
o mega-turbo-etykietę angielską, czy w ogóle o coś NADZWYCZAJNEGO.
Tu chodzi po prostu o to żebyś przestał zachowywać się jak prostak,
tylko stanął na wysokości zadania i zanim coś puścisz do sieci,
przesiał to przez sito i ubrał w słowa tak, żeby nie obrażać ludzi.

Nawet jeżeli uważasz że ten człowiek po drugiej stronie to idiota 
(odnoszę wrażenie że dominująca większość ludzi tak jest przez Ciebie
postrzegana), można pisać w taki sposób, żeby nie zniżać poziomu dyskusji
i uniknąć obrażania innych ludzi.

Jakby to zgrabnie ująć - równaj w górę, a nie w dół? 

>> Pomyśl o tym, że po drugiej stronie siedzi człowiek, który szuka pomocy.
>> A szuka jej, bo czegoś nie wie.
> 
> Dodaj do tego: bardzo często szuka, bo nie chce mu się pomyśleć samemu.
> Sądzisz że to fajna rzecz pomagać analfabecie, który nie ma nawet
> najmniejszej ambicji zmienić stan rzeczy? Za którym razem jest fajna? Za
> czterdziestym?

Pozwól że sparafrazuję Ciebie samego: "przecież nie ma obowiązku opisywania".
Tak, Stachu, lepiej czasem milczeć, niż puszczać bąki ustami.

>> Z drugiej strony, jeżeli miałbyś problem z empatią i pomaganiem 
>> drugiemu człowiekowi, pomyśl o sobie. Jeżeli będziesz odpisywać z takim 
>> brakiem stylu, jak do tej pory, to zrozum, że jedyne co osiągasz,
>> to pogarszanie swojego wizerunku. Bo to co robisz, jest żałosne. 
> 
> Żałosne, ponieważ...?

Ponieważ obnaża Twoją słabość.
Słabość przed powstrzymaniem się od pokazywania innym, 
jaki to Stachu jest zajebisty i mądry, a oni malutcy, głupi i nieporadni.
No bo przecież nie potrafią sami sobie wyszukać w googlach albo
w dokumentacji, tego, czego szukają.

To naprawdę wygląda, jakbyś próbował się dowartościować w usenecie.

>> Obnaża Twoją słabość...
>> Silni, dojrzali ludzie, nie muszą nikogo obrażać żeby wyłożyć swoje racje...
>> Tak robią ludzie słabi, którzy nie potrafią zapanować nad sobą 
>> i swoimi emocjami.
> 
> Obrażać kogoś? Z reguły to ktoś się obraża na mnie za opinię, jaką mu
> wystawiłem. 

O tym właśnie mówię - krzywdzisz w ten sposób ludzi.
Atakujesz ich słowami, to co się dziwisz? Jest przyczyna, jest skutek.

> Mamy wolność słowa i myśli, mogę każdego uważać za
> cokolwiek. Poza tym ja najczęściej tylko wskazuję, że coś jest do
> zrobienia przy niewielkim wysiłku włożonym na przykład w przejrzenie
> dokumentacji.

Po raz n-ty tłumaczę, że chodzi o sposób w jaki to robisz.
Bo idea, przyznam szczerze, jest dobra, natomiast z jej realizacją 
jest kiepsko.

> Słaby człowiek to raczej boi się powiedzieć bucowi: "jesteś bucem",
> a osobie, której zupełnie brak kwalifikacji: "jesteś laikiem, zostaw to
> fachowcowi".

Nie, ataki personalne to domena ludzi słabych.
Silni nie muszą uciekać się do tego typu metod.

Jest takie powiedzenie - "duży pies nie musi szczekać".

R.
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72067
Author: Stachu 'Dozzie' K.
Date: Sun, 09 Jan 2011 17:04
117 lines
6766 bytes
On 2011-01-09, ogmin@internet.gov <ogmin@internet.gov> wrote:
>> Zaniżam czym? Bezpośrednim wyrażaniem opinii, niezależnie od tego czy
>> się spodobają odbiorcy?

> Jest różnica pomiędzy bezpośrednim wyrażaniem opinii, 
> a obrażaniem ludzi.
> Po raz kolejny tłumaczę, że tu nie chodzi tylko o to O CZYM piszesz,
> ale także (a właściwie głównie) o to, w jakie słowa to ubierasz.

Po raz kolejny (kolejny!) proszę o podanie konkretnych przykładów
ilustrujących twoje postulaty. Dowolnie wybrany post i komentarz, jak
powinienem był twoim zdaniem odpisać.

>> Wskaż jakiś względnie współczesny post, w którym byłem nieuprzejmy.
>> 
>> (Względnie współczesny, bo zdarzały mi się dłuższe dyskusje z mojej
>> strony przypominające rozmowę z baterią, a gdy jestem zirytowany,
>> potrafię wsadzić grubsze słowo. O tym wiem.)

> Z całym szacunkiem, ale... nie chce mi się czytać w tej chwili 
> Twoich postów i wybierać który był by najlepszym przykładem Twojego 
> "stylu" pisania.

A nikt ci nie każe wybierać najlepszego. No chyba że moich postów
niepasujących do twoich postulatów jest dużo więcej niż tych
odpowiednich i to dlatego jest tak trudno (wtedy czy na pewno są
uzasadnione?). Spróbuj to ocenić na chłodno, nie mając w pamięci że
właśnie o tym dyskutujemy.

> Poza tym tu nie chodzi o którąś konkretną wypowiedź, tylko 
> generalnie o Twoje podejście do ludzi w usenecie.

Które twoim zdaniem polega na? Bo o takim ogólniku trochę ciężko
dyskutować.

>> W którym momencie jestem chamski? Albo może zdefiniuj czym według ciebie
>> jest chamstwo, będzie łatwiej.

> Nie napisałem że JESTEŚ CHAMSKI tylko że odpisujesz chamski sposób.
> To zasadnicza różnica. 
[...]
> Wracając jednak do Twojego pytania o moją interpretację chamstwa, 
> zapewniam Cię, że niczym nie różni się ona od ogólnie przyjętej 
> w społeczeństwie definicji tego terminu.

Proszę w takim razie o podanie przykładu. Niekoniecznie najlepszego czy
najdokładniejszego. Jakiegokolwiek.

>>> Rozumiem.
>>> Ja też właśnie piszę co myślę o Twoich problemach. 
>>> Bo to, jaki jesteś, to jest problem. Twój problem.

>> A niby czemu mój? Że moje opinie się nie podobają innym? Trudno, nie
>> mają obowiązku (już raz użyłem tego argumentu). To nie angielski salon.
>> No chyba że coś przeoczyłem.

> Stachu, po raz kolejny proszę, żebyś w końcu zrozumiał, 
> że tu nie chodzi o Twoje opinie, tylko o to, że używasz języka,
> który obraża ludzi.

No wiesz. Nikt nie lubi dowiedzieć się od kogoś innego że brakuje mu
wiedzy w dowolnej dziedzinie, to i trudno się dziwić że się ludzie
obrażają. Bo inwektyw raczej unikam. Chyba że w inny sposób obrażam?

Przy czym tak postawione pytanie aż prosi o powrót motywu "traktowania
ludzi z góry" i "pokazywania jaki to ja jestem zajebisty, a inni głupi".
Uprzedzając, proszę o przykład, kiedy potraktowałem tak kogoś (i nie
zasłużył sobie na to *zupełnym* zignorowaniem dokumentacji).

> I po raz kolejny tłumaczę, że tu nie chodzi o zasady,
> o mega-turbo-etykietę angielską, czy w ogóle o coś NADZWYCZAJNEGO.
> Tu chodzi po prostu o to żebyś przestał zachowywać się jak prostak,
> tylko stanął na wysokości zadania i zanim coś puścisz do sieci,
> przesiał to przez sito i ubrał w słowa tak, żeby nie obrażać ludzi.

1) Jak twoim zdaniem zachowuje się prostak?
2) Przykład, kiedy kogoś obraziłem. I komentarz, jak można było uniknąć
   tego obrażenia.

>>> Z drugiej strony, jeżeli miałbyś problem z empatią i pomaganiem 
>>> drugiemu człowiekowi, pomyśl o sobie. Jeżeli będziesz odpisywać z takim 
>>> brakiem stylu, jak do tej pory, to zrozum, że jedyne co osiągasz,
>>> to pogarszanie swojego wizerunku. Bo to co robisz, jest żałosne. 

>> Żałosne, ponieważ...?

> Ponieważ obnaża Twoją słabość.
> Słabość przed powstrzymaniem się od pokazywania innym, 
> jaki to Stachu jest zajebisty i mądry, a oni malutcy, głupi i nieporadni.
> No bo przecież nie potrafią sami sobie wyszukać w googlach albo
> w dokumentacji, tego, czego szukają.

Gdy odpisuję RTFM/STFW, to z reguły naprawdę łatwo znaleźć
w dokumentacji to o co autor pyta. Co najprawdopodobniej oznacza że olał
dokumentację i poleciał na grupę posta "zrubcie za mnie".

Zdarzało mi się również odpowiadać ze wskazaniem, w którym miejscu
dokumentacji i czego szukać. Zdaję sobie sprawę że nie zawsze manuale
opisują wszystko przejrzyście. Ale bez przesady: osobnik, który pyta
czemu `ls -l katalog' wyświetla mu zawartość katalogu, podczas gdy on by
chciał atrybuty katalogu, powinien zostać odesłany do mana bez prawa do
apelacji.

>> Słaby człowiek to raczej boi się powiedzieć bucowi: "jesteś bucem",
>> a osobie, której zupełnie brak kwalifikacji: "jesteś laikiem, zostaw to
>> fachowcowi".

> Nie, ataki personalne to domena ludzi słabych.

Ataki personalne to domena ludzi, którzy nie mają specjalnie wiele do
powiedzenia w dyskusji.

Gdzie kogoś zaatakowałem personalnie?

-- 
Secunia non olet.
Stanislaw Klekot
Re: Potrzebny prosty skrypt
#72069
Author: MaRc
Date: Mon, 24 Jan 2011 12:05
19 lines
2164 bytes
może i ja wtrące swoje pięć groszy choć wiem, że ponownie zostane 
określony jako "nieuk", "analfabeta" czy jakoś podobnie. Zdążyłem zauważyć 
iż odpowiedzi "Stachu" nie należą do przyjemnej lektury, ale nieraz uda mu 
się pomóć, może nie świadomie ale pomaga :)

oto Stachu daleko nie musiałem szukac:
"> print @row;
 > >
 > > drukuje mi cos w stylu: ARRAYXXXXX
A, bo widzisz. Bo ty czytać tekstu nie umiesz. Wróć jak się nauczysz.
"

@Stachu, nie każdy musi wszystko wiedzieć, być "na Twoim" poziomie wiedzy. 
aczkolwiek, wiedzą można się podzielić, jeśli nie chcesz nie musisz. inni 
jakoś potrafią normalnie odpisać, nie muszą używać tekstów jakich Ty 
używasz obrażając innych. ja osobiście akurat się tym nie przejmuje, bo i 
po co mam bez powodu się denerwować.
suma sumarum, taka odpowiedz jak zacytowana powyżej nie wniosła nic do 
dyskusji, jedynie "nabiła" licznik Twoich postów :)
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads