Thread View: pl.comp.os.linux.programowanie
50 messages
50 total messages
Started by Jurek Wawro
Sat, 11 Sep 1999 17:22
Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Sat, 11 Sep 1999 17:22
Date: Sat, 11 Sep 1999 17:22
5 lines
1037 bytes
1037 bytes
Czy ktos z Was wie o jakichs profesjonalnych narzedziach (nie musza byc free) programistycznych dla Linuxa, opartych o jezyki z rodziny Pascala (Modula2, Oberon, Pascal, Ada - kolejnosc nie przypadkowa). Koniecznie zalezy mi by byly to narzedzia obiektowe.
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sat, 11 Sep 1999 19:39
Date: Sat, 11 Sep 1999 19:39
18 lines
1523 bytes
1523 bytes
Jurek Wawro <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote: > Czy ktos z Was wie o jakichs profesjonalnych narzedziach (nie musza byc > free) > programistycznych dla Linuxa, opartych o jezyki z rodziny Pascala > (Modula2, Oberon, Pascal, Ada - kolejnosc nie przypadkowa). > Koniecznie zalezy mi by byly to narzedzia obiektowe. Wiesz .. Pascal nie miał nikogo takiego w rodzinie .. :> Może zanim zaczniesz pisać swój pierwszy program zadaj sobie pytanie co ma on robić, a potem dobierz do tego język. Po drugie, to dlaczego nie C czy C++ ? kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Daniel Mróz
Date: Sat, 11 Sep 1999 22:01
Date: Sat, 11 Sep 1999 22:01
23 lines
2014 bytes
2014 bytes
On 11 Sep 1999 19:39:41 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: > > Czy ktos z Was wie o jakichs profesjonalnych narzedziach (nie musza byc > > free) > > programistycznych dla Linuxa, opartych o jezyki z rodziny Pascala > > (Modula2, Oberon, Pascal, Ada - kolejnosc nie przypadkowa). > > Koniecznie zalezy mi by byly to narzedzia obiektowe. > Wiesz .. Pascal nie miał nikogo takiego w rodzinie .. :> > Może zanim zaczniesz pisać swój pierwszy program zadaj sobie pytanie co ma > on robić, a potem dobierz do tego język. Po drugie, to dlaczego nie C czy > C++ ? Hmmmm...IMHO C czy C++ dla poczatkujacego sa troche za trudne. Poza tym Pascal uczy dyscypliny w programowaniu i pozwala wyrobic swoja indywidualna technike. C jest zdecydowanie zbyt malo glupotoodporny i bardzo czesto dochodzi do przypadkow gdy wszystko wyglada dobrze, ale nie chce dzialac. To zniecheca. Pozdrawiam Beorn -- ------------------------------------------------------------------------------- Daniel 'Beorn' Mróz beorn@alpha.pl ----------------------------------ooo^..^ooo-----------------------------------
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sat, 11 Sep 1999 22:58
Date: Sat, 11 Sep 1999 22:58
42 lines
3231 bytes
3231 bytes
Daniel Mróz <beorn@cyberdeck.digital.pl> wrote: > On 11 Sep 1999 19:39:41 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: >> > Czy ktos z Was wie o jakichs profesjonalnych narzedziach (nie musza byc >> > free) >> > programistycznych dla Linuxa, opartych o jezyki z rodziny Pascala >> > (Modula2, Oberon, Pascal, Ada - kolejnosc nie przypadkowa). >> > Koniecznie zalezy mi by byly to narzedzia obiektowe. >> Wiesz .. Pascal nie miał nikogo takiego w rodzinie .. :> >> Może zanim zaczniesz pisać swój pierwszy program zadaj sobie pytanie co ma >> on robić, a potem dobierz do tego język. Po drugie, to dlaczego nie C czy >> C++ ? > Hmmmm...IMHO C czy C++ dla poczatkujacego sa troche za trudne. Poza tym Pascal > uczy dyscypliny w programowaniu i pozwala wyrobic swoja indywidualna technike. No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie lepiej od razu ten jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? Przeczytaj moze zdanie na końcu tego listu ? Idąc Twoim torem myślenia powinieneś zacząć od VBasica bo jest jeszcze prostrzy. > C jest zdecydowanie zbyt malo glupotoodporny i bardzo czesto dochodzi do > przypadkow gdy wszystko wyglada dobrze, ale nie chce dzialac. To zniecheca. Głupota to jest coś co się popełnia. Żaden język nie zabroni Ci na pisanie w nim głupot, a ich wielkosć zależna jest tylko od inwencji piszącego. Gdybyś miał rację w powyższym to w Pascalu czy innym nie dałoby się napisać czegoś co wygląda poprawnie, a nie działa lub działa niepoprawnie. Po za tym jeżeli już o głupocie i odporności to te dwie zreczy idą ze sobą w przypadku nie używanai jakiegoś języka tylko tego co ma się na szyi, a Ty nie zastanawiając się nad tym co chcesz naprawdę robić i jakich narzędzi w zwiazku z tym użyć wskazujesz się dążyć w prostej linii do takiego stanu w którym głupota moze być większa od pwwnej wartości granicznej .. a na to już wybór języka nie ma większego wpływu. Ja Ci radzę rób jak chcesz .. kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Daniel Mróz
Date: Sat, 11 Sep 1999 23:32
Date: Sat, 11 Sep 1999 23:32
37 lines
2952 bytes
2952 bytes
On 11 Sep 1999 22:58:46 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: > >> Może zanim zaczniesz pisać swój pierwszy program zadaj sobie pytanie co ma > >> on robić, a potem dobierz do tego język. Po drugie, to dlaczego nie C czy > >> C++ ? > > Hmmmm...IMHO C czy C++ dla poczatkujacego sa troche za trudne. Poza tym Pascal > > uczy dyscypliny w programowaniu i pozwala wyrobic swoja indywidualna technike. > No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak > będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie lepiej od razu ten > jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? Niby tak, jesli chce sie zaoszczedzic czas, a nie uczyc sie po trochu. > Przeczytaj moze zdanie na > końcu tego listu ? Idąc Twoim torem myślenia powinieneś zacząć od VBasica bo > jest jeszcze prostrzy. Ja juz Pascala mam za soba :). Poza tym Visuale to nie jezyki programowania tylko kreatory ;) > > C jest zdecydowanie zbyt malo glupotoodporny i bardzo czesto dochodzi do > > przypadkow gdy wszystko wyglada dobrze, ale nie chce dzialac. To zniecheca. > Głupota to jest coś co się popełnia. Żaden język nie zabroni Ci na pisanie > w nim głupot, a ich wielkosć zależna jest tylko od inwencji piszącego. > Gdybyś miał rację w powyższym to w Pascalu czy innym nie dałoby się napisać > czegoś co wygląda poprawnie, a nie działa lub działa niepoprawnie. Nie zrozumiales mnie. Chodzilo mi o to, ze w Pascalu o wiele trudniej jest napisac program, ktory nie bedzie dzialal z powodu jakiegos trudnego do zlokalizowania bledu. Poza tym nie zapominaj, ze mowimy o poczatkujacych programistach, a Ci z definicji popelniaja rozne bledy. W Pascalu latwiej je znalezc i naprawic. Pozdrawiam Beorn -- ------------------------------------------------------------------------------- Daniel 'Beorn' Mróz beorn@alpha.pl ----------------------------------ooo^..^ooo-----------------------------------
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Pawel P. Baran
Date: Sat, 11 Sep 1999 23:51
Date: Sat, 11 Sep 1999 23:51
15 lines
1535 bytes
1535 bytes
Daniel Mróz <beorn@cyberdeck.digital.pl> napisał(a) w artykule > Ja juz Pascala mam za soba :). Poza tym Visuale to nie jezyki programowania > tylko kreatory ;) Ano właśnie - są jakieś narzędzia typu RAD do pisania programów pod U*Xy w ogóle, a najlepiej pod różne fajne okienka (Kde i żeby się kol. Kloczek nie czepiał - Gnome :) czy niestety zawsze i wszędzie trza dłubać w brudnym i trudnym C(++)? (Tudzież innym Perlu...) Wystarczyłoby coś w rodzaju Delphi i już życie byłoby prostsze. Może było paru podobnie jak ja myślących, którzy coś stworzyli? Paweł
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Sun, 12 Sep 1999 00:06
Date: Sun, 12 Sep 1999 00:06
14 lines
1557 bytes
1557 bytes
1. Ludzie! czy wy jestescie chorzy? Zadalem proste pytanie, a wy znow zaczynacie dyskusje o wyzszosci siwat Wielkiej Nocy nad swietami Bozego Narodzenia. G... mnie obchodzi wasza opinia o tym ktory jezyk jest lepszy. 2. Dla jasnosci - nie jestem poczatkujacym programista. I nie jestem tez hakerem, ktory ma zamiar grzebac w systemie. Mam zamiar pisac aplikacje pod Linuxa a C/C++ sie do tego nie za bardzo nadaje (nie mam zamiaru kontynuowac tej dyskusji - odsylam do artykulu prof. Blikle w ostatnim Wprost - jest tam tez o jezyku C). 3. To co zna ktos przyzwoite narzedzie poza C/C++ czy nie?
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sun, 12 Sep 1999 01:10
Date: Sun, 12 Sep 1999 01:10
81 lines
5376 bytes
5376 bytes
Daniel Mróz <beorn@cyberdeck.digital.pl> wrote: > On 11 Sep 1999 22:58:46 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: >> >> Może zanim zaczniesz pisać swój pierwszy program zadaj sobie pytanie co ma >> >> on robić, a potem dobierz do tego język. Po drugie, to dlaczego nie C czy >> >> C++ ? >> > Hmmmm...IMHO C czy C++ dla poczatkujacego sa troche za trudne. Poza tym Pascal >> > uczy dyscypliny w programowaniu i pozwala wyrobic swoja indywidualna technike. >> No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak >> będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie lepiej od razu ten >> jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? > Niby tak, jesli chce sie zaoszczedzic czas, a nie uczyc sie po trochu. Chcesz powiedzieć, żenie można osczędzać czas u i uczyś się po trochu jednocześnie ? :-) Ja bym powiedział, że jeżeli się pomyśli wczęsniej, a nie ma sie większego kawałka czasu to dokłądnie do połaczenia jednego z drugim dojdzie. >> Przeczytaj moze zdanie na >> końcu tego listu ? Idąc Twoim torem myślenia powinieneś zacząć od VBasica bo >> jest jeszcze prostrzy. > Ja juz Pascala mam za soba :). Poza tym Visuale to nie jezyki programowania > tylko kreatory ;) No to pod Linuxem będzie Ci znacznei ciężej. Nagle sie dowiesz, że posząc w Pascalu nie mozesz skotzystać z wielu bibliotek które są dosepne noralnie (ot Gtk+ czy Qt). Wczęsniej czy później zmusi Cie to do nauczenai się C,a wdedy sam dojdziesz do tego "o ja durny .. po co mi był ten Pascal ?". A Apascala zapewmne znasz nie dla tego, że jest on łatwiejszy tylk dlatego, że nie ma odpwoedniej ilości nauczycieli którzy znaliby C, a ci dalej kaleczą swoich uczniów mszcząc się za swoje kalectwo. >> > C jest zdecydowanie zbyt malo glupotoodporny i bardzo czesto dochodzi do >> > przypadkow gdy wszystko wyglada dobrze, ale nie chce dzialac. To zniecheca. >> Głupota to jest coś co się popełnia. Żaden język nie zabroni Ci na pisanie >> w nim głupot, a ich wielkosć zależna jest tylko od inwencji piszącego. >> Gdybyś miał rację w powyższym to w Pascalu czy innym nie dałoby się napisać >> czegoś co wygląda poprawnie, a nie działa lub działa niepoprawnie. > Nie zrozumiales mnie. Chodzilo mi o to, ze w Pascalu o wiele trudniej jest > napisac program, ktory nie bedzie dzialal z powodu jakiegos trudnego do > zlokalizowania bledu. Przepraszam .. znasz takie działania jak "nieskońconośc + nieskończoność" ? Ile to jest i czy jest to większe od nieskończoności ? Więc jeden bład + drugi bład czy to nadal nie jest błednie działający program ? Jak ocenić który bład jest mniej głupi, a który bardziej i czy nie wypadałoby stosować do ich oceny li tylko czegoś co z powyższym dodawaniem ma wspólnego ? Łatwo/trudno to pojęcia względne .. zależne od wyspania, czy np. dyscypliny myślenia czy też doświadczenia. > Poza tym nie zapominaj, ze mowimy o poczatkujacych > programistach, a Ci z definicji popelniaja rozne bledy. W Pascalu latwiej je > znalezc i naprawic. Chcesz powiedzieć, że C się nie nadaje dla początkujacego i że najpierw koniecznie Pacala trzeba się nauczyć po to żeby potem ucząc sie C oduczać sie pisania w Pascalu w C ? Co w przypadku dobrej znajomiości C po Pascalu doprowadzić musi do częsciowej lobotomii. C ma jedno ważne założenie .. programista ma zawsze rację, tak samo jak użytkownik Unixa .. dzięki temu jedno z drugim tak ściśle jest zwiazane. Jeżeli zamierzasz pisać oprogramowanie pod Unices to wybierajac Pascala popełniasz już pierwszy błąd wybierajac język jaki nie jest tu optymalny. Drugi błąd polega na tym, że ucząc sie przed C czegoś innego w trakcie uczenia się C będziesz musiał kawałek po kawałku zapominać o tym wszystkim czego się wczesneij nauczyłeś, a i tak nigdy do końca się nie oduczysz pewnych nawyków których byś nigdy nie miał gdybyś od razu od C zaczął. Powtórze .. ja Ci radze rób jak chcesz ale nie dorabiaj do tego ideologi, której z faktami nijak się nie da zwiazać :> kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sun, 12 Sep 1999 01:17
Date: Sun, 12 Sep 1999 01:17
33 lines
2530 bytes
2530 bytes
Pawel P. Baran <dirram@uoo.univ.szczecin.pl> wrote: > Daniel Mróz <beorn@cyberdeck.digital.pl> napisał(a) w artykule >> Ja juz Pascala mam za soba :). Poza tym Visuale to nie jezyki > programowania >> tylko kreatory ;) > Ano właśnie - są jakieś narzędzia typu RAD do pisania programów pod U*Xy w > ogóle, a najlepiej pod różne fajne okienka (Kde i żeby się kol. Kloczek nie > czepiał - Gnome :) czy niestety zawsze i wszędzie trza dłubać w brudnym i > trudnym C(++)? (Tudzież innym Perlu...) Wystarczyłoby coś w rodzaju Delphi > i już życie byłoby prostsze. Może było paru podobnie jak ja myślących, > którzy coś stworzyli? Widzę, że kolega z pokolenia które sądzi/jest uczone, że program to interfejs + trochę paskudnego kodu i gdyby nie to to wszystko możnaby wyklikać .. że solidna znajomość algorytmów zasad projektowania programów czylo zasad rzemiosła programisty i wszystkiego co w skąłd jego warsztatu wchodzi i to niezależnie od jezyka programowania, to się pięknie za tym całym miedzymordziem schwać da (?). Po za tym jeżli chodzi o Gnome .. odpowiedż brzmi glade. KDE .. kdevelop. tcl/tk .. vtk. Motif .. lbx. Potrzebe IDE .. rhide, [x]emacs, gIDE ... Tak wogóle .. patrzyłeś kiedyś na śedni rozmiar programu w Delphi ? kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sun, 12 Sep 1999 01:22
Date: Sun, 12 Sep 1999 01:22
26 lines
1998 bytes
1998 bytes
Jurek Wawro <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote:
[..]
> 2. Dla jasnosci - nie jestem poczatkujacym programista. I nie jestem tez
> hakerem,
> ktory ma zamiar grzebac w systemie. Mam zamiar pisac aplikacje
> pod Linuxa a C/C++ sie do tego nie za bardzo nadaje (nie mam zamiaru
> kontynuowac tej dyskusji - odsylam do artykulu prof. Blikle w ostatnim
> Wprost -
> jest tam tez o jezyku C).
Będę upierdliwy .. Wprost to jakieś czasopismo dla programistów ?
> 3. To co zna ktos przyzwoite narzedzie poza C/C++ czy nie?
^^^^^ [1]
Odnsze wrażenie, że nizależnie od tego co się tobie powie i jaki argumenty
wyłoży to i tak zrobisz po swojemu .. więc po co zadajesz wogóle pytania
skoro już wiesz co chcesz zrobić ?
[1] - to są języki programowania, a nie narzędzia.
kloczek
--
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Sun, 12 Sep 1999 08:59
Date: Sun, 12 Sep 1999 08:59
34 lines
2697 bytes
2697 bytes
11 Sep 1999 22:58:46 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> pisze:
> No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się,
> że i tak będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie
> lepiej od razu ten jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ?
Idąc Twoim torem myślenia z systemów operacyjnych należy poznawać
tylko Windowsy, bo są obecnie najczęściej używane :-)
> Idąc Twoim torem myślenia powinieneś zacząć od VBasica bo jest
> jeszcze prostrzy.
Nie wiem, czym VBasic różni się od innych Basiców, może jest znacząco
lepszy?, ale Basic w ogólności jest bardzo kiepskim językiem, wyrabia
jeszcze gorsze nawyki niż C.
> > C jest zdecydowanie zbyt malo glupotoodporny i bardzo czesto dochodzi do
> > przypadkow gdy wszystko wyglada dobrze, ale nie chce dzialac. To zniecheca.
>
> Głupota to jest coś co się popełnia. Żaden język nie zabroni Ci na pisanie
> w nim głupot, a ich wielkosć zależna jest tylko od inwencji piszącego.
Jedne języki wyłapią więcej głupot, inne mniej. C, C++ i Pascal to
wyjątkowe języki, w których program może się wysypać wychodząc spod
kontroli kompilatora. Innych takich nie znam (poza asemblerem). Pascal
nie jest idealny ale IMHO do nauki lepszy niż C. C jest tylko bardziej
praktyczny, zwłaszcza przez powszechność i przez mnogość bibliotek.
A Eric S. Raymond radzi zaczynać naukę programowania od Pythona.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://kki.net.pl/qrczak/
\__/ GCS/M d- s+:-- a22 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E-
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Daniel Mróz
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:42
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:42
30 lines
2411 bytes
2411 bytes
On Sun, 12 Sep 1999 00:06:24 GMT, Jurek Wawro <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote: > 1. Ludzie! czy wy jestescie chorzy? Zadalem proste pytanie, a wy znow > zaczynacie > dyskusje o wyzszosci siwat Wielkiej Nocy nad swietami Bozego Narodzenia. > G... mnie obchodzi wasza opinia o tym ktory jezyk jest lepszy. Jesli Cie to G... obchodzi to nie czytaj. To, ze rozpoczales watek nie znaczy, ze jestes jego wlascicielem. > 2. Dla jasnosci - nie jestem poczatkujacym programista. I nie jestem tez > hakerem, > ktory ma zamiar grzebac w systemie. Mam zamiar pisac aplikacje > pod Linuxa a C/C++ sie do tego nie za bardzo nadaje (nie mam zamiaru C sie nie nadaje do aplikacji pod Linuxa? Hmmmm....A zdawalo mi sie, ze Linux jest w 97% oparty na tym jezyku. Coz, uczymy sie przez cale zycie ;) > 3. To co zna ktos przyzwoite narzedzie poza C/C++ czy nie? Pascal - p2c, fpc, gpc. A jesli chodzi o narzedzia to - rhide, vim (czy jakikolwiek inny edytor) i chyba gdb obsluguje Pascala, ale moge sie mylic. Jest tez kompilator assemblera i wielu innych jezykow. proponuje przejrzec pakiety z dystrybucji gdyz wiekszosc z programow obslugujacych te jezyki jest dolaczona. Pozdrawiam Beorn -- ------------------------------------------------------------------------------- Daniel 'Beorn' Mróz beorn@alpha.pl ----------------------------------ooo^..^ooo-----------------------------------
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Daniel Mróz
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:43
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:43
105 lines
7083 bytes
7083 bytes
On 12 Sep 1999 01:10:26 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: >>> No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak >>> będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie lepiej od razu ten >>> jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? >> Niby tak, jesli chce sie zaoszczedzic czas, a nie uczyc sie po trochu. > Chcesz powiedzieć, żenie można osczędzać czas u i uczyś się po trochu > jednocześnie ? :-) Mozna, ale w Pascalu jest latwiej. Wrogiem kazdego poczatkujacego jest zniechecenie, a przy C bardzo latwo jest sie zniechecic. Pascal umozliwia bezstresowe eksperymentowanie. Przynajmniej w moim przypadku tak bylo. >>> Przeczytaj moze zdanie na >>> końcu tego listu ? Idąc Twoim torem myślenia powinieneś zacząć od VBasica bo >>> jest jeszcze prostrzy. >> Ja juz Pascala mam za soba :). Poza tym Visuale to nie jezyki programowania >> tylko kreatory ;) > No to pod Linuxem będzie Ci znacznei ciężej. Nagle sie dowiesz, że posząc w > Pascalu nie mozesz skotzystać z wielu bibliotek które są dosepne noralnie > (ot Gtk+ czy Qt). Pod Xy (jak i pod Windows) nigdy nie programowalem, nie programuje i programowac nie bede. Nie znosze klikalnych interfejsow, a przepadam za trybem polecen, takze raczej to o czym piszesz mi nie grozi :) > Wczęsniej czy później zmusi Cie to do nauczenai się C,a > wdedy sam dojdziesz do tego "o ja durny .. po co mi był ten Pascal ?". C juz sie ucze i nie uwazam zeby nauka Pascala byla czasem straconym. Wrecz przeciwnie - bardzo mi pomogla. > A Apascala zapewmne znasz nie dla tego, że jest on łatwiejszy tylk dlatego, > że nie ma odpwoedniej ilości nauczycieli którzy znaliby C, a ci dalej > kaleczą swoich uczniów mszcząc się za swoje kalectwo. :)) Pascala nauczylem sie sam bez niczyjej pomocy (no, nie liczac ksiazek). Jezyka C tez ucze sie sam. Dzieki temu jestem uniezalezniny od nauczycieli. Ale z Twoja opinia o nauczycielach C sie nie zgodze. Jest bardzo duzo nauczycieli jezykow programowania, ktorzy wlasnie nauczanie rozpoczynaja od Pascala. Niektorzy nawet zaczynaja od BASICa, zeby ucznow oswoic z faktem, ze komputer wykonuje to co oni napisza. >>>> C jest zdecydowanie zbyt malo glupotoodporny i bardzo czesto dochodzi do >>>> przypadkow gdy wszystko wyglada dobrze, ale nie chce dzialac. To zniecheca. >>> Głupota to jest coś co się popełnia. Żaden język nie zabroni Ci na pisanie >> Nie zrozumiales mnie. Chodzilo mi o to, ze w Pascalu o wiele trudniej jest >> napisac program, ktory nie bedzie dzialal z powodu jakiegos trudnego do >> zlokalizowania bledu. > Przepraszam .. znasz takie działania jak "nieskońconośc + nieskończoność" ? > Ile to jest i czy jest to większe od nieskończoności ? Więc jeden bład + > drugi bład czy to nadal nie jest błednie działający program ? > Jak ocenić który bład jest mniej głupi, a który bardziej i czy nie > wypadałoby stosować do ich oceny li tylko czegoś co z powyższym dodawaniem > ma wspólnego ? W C jest jedna pierdolka, ktora potrafi zniechecic do pisania - wskazniki. Blad przy pisaniu z ich wykorzystaniem jest czasami trudny do naprawienia przez poczatkujacego (np. nie wiem jak zmusic do dzialania strcat() przy pisaniu do zmiennej typu char*. Dostaje GPFa. Musze dac zmienna char[ilestam]). Pascal jest jezykiem wyzszego poziomu niz C i takich problemow tam poprostu nie ma. W Pascalu pisze juz od bardzo dawna i powazniejszy blad spotkalem tylko raz. W C takich trudnych bledow jest wiecej. > Łatwo/trudno to pojęcia względne .. zależne od wyspania, czy np. dyscypliny > myślenia czy też doświadczenia. Wlasnie, doswiadczenia. Czy my wciaz mowimy o poczatkujacych? ;) >> Poza tym nie zapominaj, ze mowimy o poczatkujacych >> programistach, a Ci z definicji popelniaja rozne bledy. W Pascalu latwiej je >> znalezc i naprawic. > Chcesz powiedzieć, że C się nie nadaje dla początkujacego i że najpierw > koniecznie Pacala trzeba się nauczyć po to żeby potem ucząc sie C oduczać > sie pisania w Pascalu w C ? Co w przypadku dobrej znajomiości C po Pascalu > doprowadzić musi do częsciowej lobotomii. Alez nie twierdze, ze C sie nie nadaje dla poczatkujacego :). Twierdze, ze zaczynajac z Pascalem jest latwiej wejsc w swiat programowania. Poza tym nie sadze, ze do nauczenia sie C wymagane jest oduczenie sie Pascala, bo uwazam Pascala nie za jezyk uczacy programowania, ale uczacy jego zasad, strukturalnosci i myslenia algorytmicznego. > C ma jedno ważne założenie .. programista ma zawsze rację, tak samo jak > użytkownik Unixa .. dzięki temu jedno z drugim tak ściśle jest zwiazane. Zgadzam sie, lecz taka samowola w przypadku poczatkujacego programisty nie jest dobra. Czy polecilbys Unixa komus kto nawet nie wie co to jest partycja? > Jeżeli zamierzasz pisać oprogramowanie pod Unices to wybierajac Pascala > popełniasz już pierwszy błąd wybierajac język jaki nie jest tu optymalny. Chyba nie sadzisz, ze do nauki programowania jest potrzebna wydajnosc. > Drugi > błąd polega na tym, że ucząc sie przed C czegoś innego w trakcie uczenia się > C będziesz musiał kawałek po kawałku zapominać o tym wszystkim czego się > wczesneij nauczyłeś, a i tak nigdy do końca się nie oduczysz pewnych nawyków > których byś nigdy nie miał gdybyś od razu od C zaczął. Nie mowilem zeby sie uczyc jednoczesnie Pascala i C tylko najpierw Pascal, a potem C, C++. A nawykow mozna sie oduczyc nie rezygnujac ze znajomosci innych jezykow. > Powtórze .. ja Ci radze rób jak chcesz ale nie dorabiaj do tego ideologi, > której z faktami nijak się nie da zwiazać :> Nie dorabiam do tego ideologii. Przeciez napisalem `IMHO' :). Pozdrawiam Beorn -- ------------------------------------------------------------------------------- Daniel 'Beorn' Mróz beorn@alpha.pl ----------------------------------ooo^..^ooo-----------------------------------
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Lukasz Anforowicz
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:44
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:44
23 lines
1858 bytes
1858 bytes
On 12 Sep 1999 01:10:26 GMT, Tomasz K³oczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: >No to pod Linuxem bêdzie Ci znacznei ciê¿ej. Nagle sie dowiesz, ¿e posz±c w >Pascalu nie mozesz skotzystaæ z wielu bibliotek które s± dosepne noralnie >(ot Gtk+ czy Qt). Wczêsniej czy pó¼niej zmusi Cie to do nauczenai siê C,a >wdedy sam dojdziesz do tego "o ja durny .. po co mi by³ ten Pascal ?". O przepraszam do gtk+ jest interfejs w FreePascalu (chocia¿ rzeczywi¶cie w momencie kiedy zaczyna³em u¿ywaæ gtk+ to by³ on nie do koñca napisany [ interfejs oczywi¶cie ] i w zwi±zku z tym piszê w C) Poza tym do wyboru jêzyka mo¿na podej¶æ tak : "Wszyscy u¿ywaj± tego X to ja te¿ bêdê" albo "Jêzyk X bardzo mi siê podoba i jest dla mnie wygodny i bêdê go u¿ywaæ". Oba podej¶cia maj± swoje wady. >*Ludzie nie maj± problemów, tylko sobie sami je stwarzaj±* W³a¶nie. Nie mo¿na mówiæ o wyborze jêzyka w oderwaniu od konkretnych zastosowañ. pozdrowienia -- Lukasz Anforowicz mailto:lanfor@atr.bydgoszcz.pl
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Lukasz Anforowicz
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:44
Date: Sun, 12 Sep 1999 09:44
31 lines
1837 bytes
1837 bytes
On Sun, 12 Sep 1999 00:06:24 GMT, Jurek Wawro <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote: >3. To co zna ktos przyzwoite narzedzie poza C/C++ czy nie? FreePascal (modu³y do du¿ej czê¶ci bibliotek systemowych, interfejsc do gtk+) http://tfdec1.fys.kuleuven.ac.be/~michael/fpc.fpc.html Jest tez GNU-Pascal, niestety nie mialem czasu, aby mu siê blizej przyjrzec Ada - kompilator (translator?) Gnat (tez jest pare pakietów [ tak to siê nazywa ? ] do systemu i interfejs do gtk+ [ten interfejs IMO to dno] ) http://www.adahome.com ftp://ftp.icm.edu.pl/vol/jwr1/linux-redhat-contrib-new/libc5/i386/ (powyzszy link jest dosyc stary - lepiej poszukac czegosc nowszego) ponizsze to sa stare linki i moga byc nieaktualne Eiffel http://www.loria.fr/projets/SmallEiffel// http://arachnid.cs.cf.ac.uk/CLE/ Oberon / Modula http://user.cs.tu-berlin.de/~sepp/jacob/00wurzel.html http://www.fit.qut.edu.au/CompSci/PLAS/GPM A tak w ogole to warto zajrzec na http://www.idiom.com/free-compilers/ pozdrowienia -- Lukasz Anforowicz mailto:lanfor@atr.bydgoszcz.pl
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Sun, 12 Sep 1999 12:19
Date: Sun, 12 Sep 1999 12:19
26 lines
2114 bytes
2114 bytes
Do Lukasza Anforowicza: Dziekuje za obszerny spis (a juz sie balem ze trafilem na grupe maniakow). Jesli nie sprawi Ci to problemu, a masz jakies doswiadczenia z niektorymi z tych narzedzi (dla upierdliwych: jezyk programowania to nic innego jak jego specyfikacja - a kompilator to juz narzedzie)., to czy moglbys sie nimi podzielic? Jest tego dosc duzo. Sam ogladalem kiedys FreePascalKompiler, ale byl jeszcze niedopracowany. Co do Oberonu - niezbyt odpowiada mi sposob w jaki w nim rozwiazano obiektowosc (jest to dosc dalekie od tego co oferuje Turbo Pascal, Modula 3, czy C++). Poza tym tworcy tego jezyka rozijaja go w kierunku samodzielnego systemu operacyjnego o dosc nietypowym interfejsie. Jednak z drugiej strony - wsrod tych pakietow ktore ogladalem, Oberon wydawal sie najbardziej dopracowany. Eiffla nie znam wogole (warto po to siegnac?). Slyszalem pogloski, ze Borland robi Delphi pod Linuxa (zob. wywiad na stronie BSC www.borland.com.pl). Ale jak sie dopiero za to wzieli, to nie ma co liczyc na efekty wczesniej niz za rok...
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Slawomir Bialek
Date: Sun, 12 Sep 1999 12:27
Date: Sun, 12 Sep 1999 12:27
32 lines
2352 bytes
2352 bytes
On 12 Sep 1999 01:17:49 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: >Widzę, że kolega z pokolenia które sądzi/jest uczone, że program to >interfejs + trochę paskudnego kodu i gdyby nie to to wszystko możnaby >wyklikać .. że solidna znajomość algorytmów zasad projektowania programów >czylo zasad rzemiosła programisty i wszystkiego co w skąłd jego warsztatu >wchodzi i to niezależnie od jezyka programowania, to się pięknie za tym >całym miedzymordziem schwać da (?). a kto powiedział, że trzeba schować? czy jeśli mamy narzędzie do wizualnego zaprojektowania interfejsu, to już od razu oznacza, że nie da się z tym interfejsem zastosować <wstawić to co wymieniłeś>? właśnie o to chodzi, żeby to co proste, powtarzalne, a pracochłonne (czyli interfejs użytkownika w 90% aplikacji) zautomatyzować, stworzyć narzędzia do jego generacji... zaoszczędzony czas możemy wykorzystać do w/w solidnej znajomości algorytmów, zasad projektowania, itp. poza tym - spójrzmy na sprawę ekonomicznie, w czasach kiedy informatykowi nie wypada proponować mniej niż 50pln/h, a w niektórych regionach kraju nawet dużo więcej, zlecać informatykowi tworzenie interfejsu poprzez dłubanie każdego jego elementu kodem w C/C++ to samobójstwo finansowe, skoro można to samo zrobić wiele razy szybciej i taniej... to się po prostu opłaca :) --c
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Pawel P. Baran
Date: Sun, 12 Sep 1999 14:14
Date: Sun, 12 Sep 1999 14:14
44 lines
3528 bytes
3528 bytes
Slawomir Bialek <civic@pysiek.bildex.net.pl> napisał(a) w artykule <slrn7tn6sq.anh.civic@pysiek.bildex.net.pl>... > On 12 Sep 1999 01:17:49 GMT, Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: > >Widzę, że kolega z pokolenia które sądzi/jest uczone, że program to > >interfejs + trochę paskudnego kodu /.../ > > a kto powiedział, że trzeba schować? > > właśnie o to chodzi, żeby to co proste, powtarzalne, > zautomatyzować, stworzyć narzędzia do jego generacji... > poza tym - spójrzmy na sprawę ekonomicznie/.../ > to się po prostu opłaca :) Nic dodać, nic ująć, tylko bić brawko. Też uważam, że wspomaganie się kreatorem takich pierdółek jak ładne okienka jest szybkie i tanie, a ujmy na honorze nie stanowi. A moim głównym zadaniem nie jest powoływanie obiektów (czasem wręcz stworzenie klas...) a potem obsługa linijka po linijce ich we/wy, tylko implementacja dobrych/szybkich/poprawnych itd. algorytmów. Zresztą często (no dobra - czasem) potrzeba _tylko_ owego międzymordzia, a sam program robi nic lub prawie nic - to co, mam pisać paręset linijek kodu zamiast położyć 3 widgety na panel i gotowe? Wracając do Delphi - to wiem, że najmniejszy exe ma ze 300kilo, ale to wina tej akurat machiny do pisania programów - dobry kompilator nie wrzucałby całych wielgachnych definicji klas z mnóstwem niewykorzystywanych metod jako szarej strefy programu (a jak sądzę tak właśnie jest - z wygodnictwa twórców tegoż pakietu), tylko umieścił tam minimum tego co potrzebne, np. odwołując się częściej do bibliotek zamiast wyważać otwarte drzwi i zapychać dysk a potem pamięć... A tak nawiasem - delphi pod Linuksa to nie jest to, czego bym sobie życzył, bo raczej wolałbym coś na licencji GNU... :-) Zresztą - dostępność środowiska dla szaraczków jest nieodzowna, jeśli myślimy o upowszechnieniu Linuksa; niestety ludzie nie staną się z dnia na dzień hakerami, tak samo jak zwiększenie wskaźnika scholaryzacji pociąga za sobą nieuchronny spadek jakości nauczania (bo ludzie nie staną się z dnia na dzień mądrzejsi, skoro więcej studentów to, niestety, słabszych...). I tak samo - chcemy czy nie - stać się musi z Linuksem: C++ dla wybrańców, VisualC (czy jak-go-tam-zwał) dla średniaków i delphi lub co gorszego dla przeciętniaków, ew. leniwych. Jezu, kończę, bo to przez tepsę, pozdrówka, ale se nabiłem... Paweł
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Sebastian Zagrodzki
Date: Sun, 12 Sep 1999 15:15
Date: Sun, 12 Sep 1999 15:15
29 lines
2442 bytes
2442 bytes
Sun, 12 Sep 1999 09:43:08 GMT, Daniel Mróz napisal(a): > >>> No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak > >>> będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie lepiej od razu ten > >>> jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? > >> Niby tak, jesli chce sie zaoszczedzic czas, a nie uczyc sie po trochu. > > Chcesz powiedzieć, żenie można osczędzać czas u i uczyś się po trochu > > jednocześnie ? :-) > Mozna, ale w Pascalu jest latwiej. Wrogiem kazdego poczatkujacego jest > zniechecenie, a przy C bardzo latwo jest sie zniechecic. Pascal umozliwia > bezstresowe eksperymentowanie. Przynajmniej w moim przypadku tak bylo. coś w tym jest. Nie bez powodu na pierwszym roku informatyki UW pisze się tylko i wyłącznie w Pascalu, a C zaczyna się od drugiego... Pascal ma bardziej czytelną składnię: wiele instrukcji w Pascalu ma swój odpowiednik w C w postaci jednego, dwóch znaczków... Na początku chyba należy złapać ogólnie zasady dobrego pisania programów, kombinowania, "otrzaskać się", a wtedy już żaden język nie straszny... jak byłem mały i głupi to np. męczyłem się dłuższy czas (czyt. ładnych kilka minut), zanim wyłapałem w pliku błąd: char *tekst[80]; zamiast char tekst[80]; w Pascalu trudniej o takie pomyłki. -- Sebastian Zagrodzki s.zagrodzki@sith.mimuw.edu.pl UIN 1770835 http://sith.mimuw.edu.pl/~zagrodzki A co mnie obchodzi co pomysla inni...
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Sebastian Zagrodzki
Date: Sun, 12 Sep 1999 15:18
Date: Sun, 12 Sep 1999 15:18
12 lines
1528 bytes
1528 bytes
> przeciętniaków, ew. leniwych. Jezu, kończę, bo to przez tepsę, pozdrówka, > ale se nabiłem... też kiedyś pisałem posty online, ale od pewnego czasu postawiłem sobie leafnode+ jako NNTPserver i chodzi... I impulsów jakoś mniej idzie... I można nastawić komputerek, coby się sam łączył, ściągał i rozłączał. Piękna rzecz :) Polecam. -- Sebastian Zagrodzki s.zagrodzki@sith.mimuw.edu.pl UIN 1770835 http://sith.mimuw.edu.pl/~zagrodzki A co mnie obchodzi co pomysla inni...
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Samotnik
Date: Sun, 12 Sep 1999 18:53
Date: Sun, 12 Sep 1999 18:53
22 lines
2316 bytes
2316 bytes
Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> napisał(a): >> Ano właśnie - są jakieś narzędzia typu RAD do pisania programów pod U*Xy w >> ogóle, a najlepiej pod różne fajne okienka (Kde i żeby się kol. Kloczek nie >> czepiał - Gnome :) czy niestety zawsze i wszędzie trza dłubać w brudnym i >> trudnym C(++)? (Tudzież innym Perlu...) Wystarczyłoby coś w rodzaju Delphi >> i już życie byłoby prostsze. Może było paru podobnie jak ja myślących, >> którzy coś stworzyli? > >Widzę, że kolega z pokolenia które sądzi/jest uczone, że program to >interfejs + trochę paskudnego kodu i gdyby nie to to wszystko możnaby >wyklikać .. że solidna znajomość algorytmów zasad projektowania programów >czylo zasad rzemiosła programisty i wszystkiego co w skąłd jego warsztatu >wchodzi i to niezależnie od jezyka programowania, to się pięknie za tym >całym miedzymordziem schwać da (?). Tylko że brak możliwości łatwego tworzenia owego międzymordzia owocuje brakiem programów. A Ty, wojując w taki sposób i bez uzasadnienia naskakując na innych, odstraszasz ich od tworzenia/używania narzędzi RAD. -- | Samotnik Michał Jęczalik Sr | 0603 64-62-97 | <michalj@wsi.edu.pl> | | http://www.infoglas.wizja.net/ oraz <--- michal/ |
Jesyki pascalopodobne
Author: Przemek Borys
Date: Sun, 12 Sep 1999 20:21
Date: Sun, 12 Sep 1999 20:21
34 lines
2580 bytes
2580 bytes
EHLO Jurek!
[11 Sep 99] Jurek Wawro->All
JW> Czy ktos z Was wie o jakichs profesjonalnych narzedziach (nie
JW> musza byc free) programistycznych dla Linuxa, opartych o jezyki z rodziny
JW> Pascala (Modula2, Oberon, Pascal, Ada - kolejnosc nie przypadkowa).
JW> Koniecznie zalezy mi by byly to narzedzia obiektowe.
[root@p-soft /root]# cdrom
mount: block device /dev/hdb is write-protected, mounting read-only
hdb: media changed
ISO9660 Extensions: RRIP_1991A
[root@p-soft /root]# cd /cdrom/devel/lang/
[root@p-soft lang]# ls
INDEX compiler_tools modula-2 rexx
INDEX.html eiffel modula-3 sather
INDEX.short.html forth oberon simula
TRANS.TBL fortran objc smalltalkx
ada lisp pascal tcl
apl logo perl
c misc prolog
c++ ml python
[root@p-soft lang]#
Dla uściślenia: cd którym się posłużyłem to mirror
ftp://sunsite.unc.edu/pub/Linux sprzed 4 lat ;)
Ale tak jak już tu pisano poprzednio: można w tym coś robić, ale użytkowników
raczej nie zachęcają programy, do skompilowania których muszą instalować nowy
kompilator.
____\___\___
(_(\|,|_|,|_ [ /o)\ | GCS/S/TW/P d? s+:- a19 UL++++/H L++(++++) PGP- ]
| | |. [ \(o/ | t+++ 5+ X- R- b+ E- W++ PE PS D- !r>r+++ ]
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sun, 12 Sep 1999 21:43
Date: Sun, 12 Sep 1999 21:43
34 lines
2769 bytes
2769 bytes
Samotnik <michalj@wsi.edu.pl> wrote: > Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> napisał(a): >>> Ano właśnie - są jakieś narzędzia typu RAD do pisania programów pod U*Xy w >>> ogóle, a najlepiej pod różne fajne okienka (Kde i żeby się kol. Kloczek nie >>> czepiał - Gnome :) czy niestety zawsze i wszędzie trza dłubać w brudnym i >>> trudnym C(++)? (Tudzież innym Perlu...) Wystarczyłoby coś w rodzaju Delphi >>> i już życie byłoby prostsze. Może było paru podobnie jak ja myślących, >>> którzy coś stworzyli? >> >>Widzę, że kolega z pokolenia które sądzi/jest uczone, że program to >>interfejs + trochę paskudnego kodu i gdyby nie to to wszystko możnaby >>wyklikać .. że solidna znajomość algorytmów zasad projektowania programów >>czylo zasad rzemiosła programisty i wszystkiego co w skąłd jego warsztatu >>wchodzi i to niezależnie od jezyka programowania, to się pięknie za tym >>całym miedzymordziem schwać da (?). > Tylko że brak możliwości łatwego tworzenia owego międzymordzia owocuje > brakiem programów. A o jakim systemie mówisz ? bo chyba nie o Linuxie ? > A Ty, wojując w taki sposób i bez uzasadnienia > naskakując na innych, odstraszasz ich od tworzenia/używania narzędzi RAD. Przepraszam Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Każda teza ma choćby najkrótsze uzasadnienie. Co najwyżej możesz nie rozumieć, że dyskusja wpolega na wymianie argumentacji a nie wrażeń i "tak mi się widzi". kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Sun, 12 Sep 1999 22:08
Date: Sun, 12 Sep 1999 22:08
78 lines
5955 bytes
5955 bytes
Sebastian Zagrodzki <s.zagrodzki@sith.mimuw.edu.pl> wrote: > Sun, 12 Sep 1999 09:43:08 GMT, Daniel Mróz napisal(a): >> >>> No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak >> >>> będziesz musiał uczyś sie prędzej czy później C/C++. Nie lepiej od razu ten >> >>> jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? >> >> Niby tak, jesli chce sie zaoszczedzic czas, a nie uczyc sie po trochu. >> > Chcesz powiedzieć, żenie można osczędzać czas u i uczyś się po trochu >> > jednocześnie ? :-) >> Mozna, ale w Pascalu jest latwiej. Wrogiem kazdego poczatkujacego jest >> zniechecenie, a przy C bardzo latwo jest sie zniechecic. Pascal umozliwia >> bezstresowe eksperymentowanie. Przynajmniej w moim przypadku tak bylo. > coś w tym jest. Nie bez powodu na pierwszym roku informatyki UW pisze > się tylko i wyłącznie w Pascalu, a C zaczyna się od drugiego... A na szanujacych uczelniach za Wielką Wodą juz dawno od tego się odchodzi. Pascal moze dobrze nadaje sie do celów szkoleniowych ale tylko do takich i warto nie zapominać, że do takich włąsnie celów został stworzony. O ile chce się wychować fachowców troche bliżej sidzących praktyki to spokojnie można pominąć etap "próbnego programowania" i to o dziwo okazuje się, że w zasadzie bez szkody dla poziomu jaki reprezentuje soba potem adept .. co tylko pokazuje post factum, że Pascal moze być spokojnie pomijany .. i tak się od dłuższego czasu dzieje. > Pascal ma bardziej czytelną składnię: wiele instrukcji w Pascalu ma > swój odpowiednik w C w postaci jednego, dwóch znaczków... Na początku > chyba należy złapać ogólnie zasady dobrego pisania programów, > kombinowania, "otrzaskać się", a wtedy już żaden język nie straszny... > jak byłem mały i głupi to np. męczyłem się dłuższy czas (czyt. ładnych > kilka minut), zanim wyłapałem w pliku błąd: > char *tekst[80]; > zamiast > char tekst[80]; > w Pascalu trudniej o takie pomyłki. Dobra podałeś jakieś własności czyli przykład .. teraz prównaj jeszcze to do np. C i wyciągnij z tego jakieś wnioski. Polska to swego rodzaju zadupie .. zadupie na które sami sie skazujemy nie chcac zauważać, że programowanie to nie tylko tworzenie aplikacji "końcowych" w których kluczową rolę odgrywa dostosowanie dostosowanie do potrzeb końcowego klienta. To takze programowanei systemowe i wiele innych dziedzin ogólnie pojętej informatyki. Nie chcemy mieć wpływu na to jak beda wyglądać systemy pzryszłości to bedziemy już tylko kształcić programistów piszących makra w Wordzie czy VB A wyjście p oza to getto jest niestety nie mozliwe bez niezauważanai szerszego spektrum zagadnienia i o zgrozo dla ludzi promujących Pacsala czy nastawiajacych sie przedewszystkim czy też wyąłcznei an narzędzia RAD okazuje się, że w tym szerzej pojętym "świecie" C pełni rolę "ligua latina". Co ciekawsze znając narzędzia zwiazane z okolicami C i innymi tego typu daje sie równie dobzre salować swoje zremisło w duł jak i w górę jesli chodzi o wymiar ogólności czy też wymiar stopnia dostosowanai do użytkownika końcowego. W polskiej informatyce mamy duże zaległości, które powstały w ciemnych czasach komuny kiedy to dobrzy fachowcy po okresie swojego wzlotu zajmować się musieli hodowlą świń (kto dzisiaj pamięta, że w czasach kiedy powstawały komutery mieliśmy ludzi w bezwzględnej czołówce którzy potem zostali upodleni do tego stonia, że się musiali zajmować dokładnie takimi zajęciami). Częsć tych ludzi wyjechała na zachód. Resta bedąc potem przez długie lata odcięta od tego co sie za kurtyna działo musiała na kolanie wypracowyqą metodykę nauczania opartą o takie wynalazkio jak PCet i książki Jana (spacja) Bieleckeigo z niedozownym "Turbo Paszczakiem" który stał się biblią młodego pokolenia informatyków w PL. Potem kiedy ten narybek wyszedł z ławek i zaczął uczyć kolejne pokolenie z prowizorycznego roziązania uczenia tego co sie ma pod ręka czyli Pacsala utworzył dogmat, że inaczej się nauczyć fachowca się nie da. Teraz właśnie zaczyna wychodzić z ławek na ulice to właśnie pokolenie które wedługa takich zasad było uczone i tak jak młody czyżyk z fraszki Kochanowskiego nie może zrozumieć, że można żyć bez klatki menytalnej Pacsala .. i co gorsza w wymiku naturalnego rozwoju (a nie przymusu czy też narzucenai komuś woli) okazuje się, że do szerokic zastosowań niemal jako język modelowy nadaje się dzisiaj poprostu C. kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jarek /Yossa/ Woloszyn
Date: Sun, 12 Sep 1999 23:58
Date: Sun, 12 Sep 1999 23:58
13 lines
1589 bytes
1589 bytes
On Sun, 12 Sep 1999 12:19:04 GMT, Jurek Wawro <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote: > Do Lukasza Anforowicza: > > Dziekuje za obszerny spis (a juz sie balem ze trafilem na grupe > maniakow). Jeszcze możesz pisać w Tcl/Tk, Pythonie, Perlu - tk ma swoje widgety, python nie wiem, perl ma miedzymordzie do gtk. -- ( Jarek Woloszyn ) ( yossa@pld.org.pl ) ( member of the GNU generation ) ( Certificated in C & Linux adm. - http://www.tekmetrics.com ID=85232 ) ( HomePage http://dione.ids.pl/~yossa - PGP and Monopoly <ppp counter> )
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Bohdan R. Rau
Date: Mon, 13 Sep 1999 07:53
Date: Mon, 13 Sep 1999 07:53
39 lines
2686 bytes
2686 bytes
Dnia 12 września 1999 o godzinie 22:08:18 GMT Tomaszowi Kłoczce wpadło
na myśl aby napisać tak:
>[...] metodykę nauczania opartą o takie wynalazkio jak PCet i książki
>Jana (spacja) Bieleckeigo
Ty mi o tym człowieku nie wspominaj!
Ja zawsze myślałem że znam FORTRAN dopóki nie przeczytałem książki
owego osobnika z której nic nie zrozumiałem (co mi nie przeszkodziło
dalej pisywać w FORTRANie :)))
Ktoś powiedział że "wskaźniki w C są be". W Pascalu ich nie ma?
Poza tym pamiętajcie, że Pascal był projektowany jako język do
opisywania algorytmów a nie do ich implementowania - no, chyba że ktoś
z Szanownych Interlokutorów czuje się mądrzejszy od Wirtha.
Przypominam, że niektórych rzeczy w Pascalu bez stosowania tricków
napisać się nie da - a jeśli program ma używać tricków to przepraszam,
coś tu jest nie tak.
Z tym że sam widzisz, jaka jest sytuacja: oto młodemu narybkowi nie
chce się mana przeczytać - po cholerę? Oto ktoś się obraża jeśli mu się
wskaże, że powiniej użyć czegoś innego...
>-----------------------------------------------------------
>*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
>-----------------------------------------------------------
.. które to zdanie idealnie pasuje do sytuacji :)
Pozdrawiam
ethanak
http://ethanak.i.sex.pl
--
Gdyby Word zrzucał core, to mógłbyś pomylić kontrolkę "HDD"
z kontrolką "Power"
Radosław Gancarz
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Bohdan R. Rau
Date: Mon, 13 Sep 1999 07:53
Date: Mon, 13 Sep 1999 07:53
16 lines
1564 bytes
1564 bytes
W niedzielę, 12 września 1999 o godzinie 18:53:26 GMT Samotnik
<michalj@wsi.edu.pl> w swej samotni wymyślił coś takiego:
>
>Tylko że brak możliwości łatwego tworzenia owego międzymordzia owocuje
>brakiem programów.
Projekt "zune" znają?
Pozdrawiam
ethanak
http://ethanak.i.sex.pl
--
Gdyby Word zrzucał core, to mógłbyś pomylić kontrolkę "HDD"
z kontrolką "Power"
Radosław Gancarz
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Mon, 13 Sep 1999 09:48
Date: Mon, 13 Sep 1999 09:48
33 lines
2491 bytes
2491 bytes
On Mon, 13 Sep 1999 07:53:40 GMT, ethanak@bigfoot.com (Bohdan R. Rau) wrote: >Poza tym pamiętajcie, że Pascal był projektowany jako język do >opisywania algorytmów a nie do ich implementowania - no, chyba że ktoś >z Szanownych Interlokutorów czuje się mądrzejszy od Wirtha. Nie. Pascal byl projektowany jako jezyk do prowadzenia cwiczen studenckich - a naczelnym jego zalozeniem bylo skonstruowanie jednoprzebiegowego kompilatora (takie wowczas maszyny byly ze wieloprzebiegowa kompilacja prac studenckich nie wchodzila w gre ze wzgledow ekonomicznych...). Oczywiste jest ze tak ostre wymagania oszczednosciowe ograniczyly znacznie mozliwosci jezyka - dlatego np. nie ma w Pascalu konstrukcji bloku doskonale znanej z Algolu. Konstrukcja bloku wrocila (pod nazwa modulu lokalnego) u Wirtha w Moduli 2 - to byl w sumie poreczny jezyk, tyle ze bez mechanizmow obiektowych (ktore to obiekty koszmarnie spowalniaja algorytmy obliczeniowe ale sa calkiem zgrabnym narzedziem do tworzenia interfejsow - wlasciwy mlotek do wlasciwego gwozdzia...) > >Przypominam, że niektórych rzeczy w Pascalu bez stosowania tricków >napisać się nie da - a jeśli program ma używać tricków to przepraszam, >coś tu jest nie tak. Szczegolnie jesli tricki trzeba stosowac w jezyku strukturalnym ktorego naczelnym zalozeniem jest niestosowanie trickow. Czyli - jezyki strukturalne moze tak, Pascal - zdecydowanie nie. jak ktos chce strukturalnie pisac to moze Ada albo jakas Modula? -- Darek
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Pawel P. Baran
Date: Mon, 13 Sep 1999 14:49
Date: Mon, 13 Sep 1999 14:49
4 lines
1142 bytes
1142 bytes
> python nie wiem, perl ma miedzymordzie do gtk. ...i do qt (czyli Kde), nazywa sie perlqt :-) Paweł
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Bohdan R. Rau
Date: Mon, 13 Sep 1999 16:54
Date: Mon, 13 Sep 1999 16:54
33 lines
2573 bytes
2573 bytes
W poniedziałek, 13 września 1999 o godzinie 09:48:49 GMT Dariusz K.
Ladziak napisał, że:
>
>Nie. Pascal byl projektowany jako jezyk do prowadzenia cwiczen
>studenckich - a naczelnym jego zalozeniem bylo skonstruowanie
>jednoprzebiegowego kompilatora (takie wowczas maszyny byly ze
>wieloprzebiegowa kompilacja prac studenckich nie wchodzila w gre ze
^^^^^^^^^^^^^^^^^
>wzgledow ekonomicznych...).
?????????
Jesteś tego pewien, że ze względów ekonomicznych? Z względów
ekonomicznych to Algol (GIER? nie pamiętam...) miał czterdzieści
przebiegów... A kompilatory jednoprzebiegowe innych języków istniały
już od dawna (WATFOR, XFAT) - tu chodzi raczej o to, że "studencki"
kompilator nie musi generować optymalnego, a nawet porządnego kodu (w
większości przypadków generował pekod), chodzi o jak najlepszą diagnozę
błędów, a to że program powinien się jeszcze po kompilacji wykonać to
już nieważny szczegół...
A tak w ogóle to ze starych czasów pamiętam, że programy które
przechodziły pod (studenckim) XFATem nie chciały się kompilować pod
(profesjonalnym) XFIVem :)
Pozdrawiam
ethanak
http://ethanak.i.sex.pl
--
Gdyby Word zrzucał core, to mógłbyś pomylić kontrolkę "HDD"
z kontrolką "Power"
Radosław Gancarz
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Samotnik
Date: Mon, 13 Sep 1999 18:18
Date: Mon, 13 Sep 1999 18:18
32 lines
2715 bytes
2715 bytes
Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> napisał(a): >Samotnik <michalj@wsi.edu.pl> wrote: >> Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> napisał(a): >>>Widzę, że kolega z pokolenia które sądzi/jest uczone, że program to >>>interfejs + trochę paskudnego kodu i gdyby nie to to wszystko możnaby >>>wyklikać .. że solidna znajomość algorytmów zasad projektowania programów >>>czylo zasad rzemiosła programisty i wszystkiego co w skąłd jego warsztatu >>>wchodzi i to niezależnie od jezyka programowania, to się pięknie za tym >>>całym miedzymordziem schwać da (?). > >> Tylko że brak możliwości łatwego tworzenia owego międzymordzia owocuje >> brakiem programów. > >A o jakim systemie mówisz ? bo chyba nie o Linuxie ? Nieprecyzyjnie się wyraziłem - brakuje programów użytkowych, z łatwym interfejsem użytkownika, które mogłyby przeważyć szalę popularności na stronę Linuxa. >> A Ty, wojując w taki sposób i bez uzasadnienia >> naskakując na innych, odstraszasz ich od tworzenia/używania narzędzi RAD. > >Przepraszam Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Każda teza ma choćby >najkrótsze uzasadnienie. Co najwyżej możesz nie rozumieć, że dyskusja >wpolega na wymianie argumentacji a nie wrażeń i "tak mi się widzi". Kolega wcześniej pisał, że brakuje mu narzędzi RAD. Ty na niego naskoczyłeś i zacząłeś mu wymyślać od programistów-dyletantów. -- | Samotnik Michał Jęczalik Sr | 0603 64-62-97 | <michalj@wsi.edu.pl> | | http://www.infoglas.wizja.net/ oraz <--- michal/ |
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Mon, 13 Sep 1999 18:45
Date: Mon, 13 Sep 1999 18:45
32 lines
2408 bytes
2408 bytes
Samotnik <michalj@wsi.edu.pl> wrote: [..] >>> Tylko że brak możliwości łatwego tworzenia owego międzymordzia owocuje >>> brakiem programów. >> >>A o jakim systemie mówisz ? bo chyba nie o Linuxie ? > Nieprecyzyjnie się wyraziłem - brakuje programów użytkowych, z łatwym > interfejsem użytkownika, które mogłyby przeważyć szalę popularności na > stronę Linuxa. A coś nie tak jest z popularnościa Linuxa ? Kurcze .. nie wiedziełem :> >>> A Ty, wojując w taki sposób i bez uzasadnienia >>> naskakując na innych, odstraszasz ich od tworzenia/używania narzędzi RAD. >> >>Przepraszam Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Każda teza ma choćby >>najkrótsze uzasadnienie. Co najwyżej możesz nie rozumieć, że dyskusja >>wpolega na wymianie argumentacji a nie wrażeń i "tak mi się widzi". > Kolega wcześniej pisał, że brakuje mu narzędzi RAD. Ty na niego naskoczyłeś > i zacząłeś mu wymyślać od programistów-dyletantów. Kolega napisał (nie wprost), że nie potrafi wybtrać z tego co ma do wyboru. kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Łukasz Kowalczyk
Date: Mon, 13 Sep 1999 20:23
Date: Mon, 13 Sep 1999 20:23
10 lines
1411 bytes
1411 bytes
[ Jarek /Yossa/ Woloszyn ] > Jeszcze możesz pisać w Tcl/Tk, Pythonie, Perlu - tk ma swoje widgety, > python nie wiem, perl ma miedzymordzie do gtk. Python ma interface'y do gtk, Qt, Tk, wxWindows, newta, slanga, curses ;) i jeszcze do innych, ale nie pamiętam jakich. -- Łukasz Kowalczyk lukow<at>tempac.fuw.edu.pl http://tempac.fuw.edu.pl/~lukow/
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jan Dubiec
Date: Mon, 13 Sep 1999 21:30
Date: Mon, 13 Sep 1999 21:30
15 lines
1838 bytes
1838 bytes
On Sun, 12 Sep 1999 00:06:24 GMT, "Jurek Wawro" <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote:
[.....]
> 3. To co zna ktos przyzwoite narzedzie poza C/C++ czy nie?
A może być SmallTalk? jeśli tak to proszę bardzo: VisualWorks - można
zassać z www.objectshare.com. Free for non commercial use. Są
connectory do Sybase'a i Oracle'a co, jak się domyślam, zapewne będzie Ci
potrzebne. :-)
Regards,
/J.D.
--
Jan Dubiec, Alcatel Polska S.A., CAE Tools Department, (+48 22) 5155428
X.400: G=JAN/S=DUBIEC/OU1=POLH8/OU2=WAW/O=ALCATEL/P=ALCANET/A=400NET/C=ES
email: Jan.Dubiec@alcatel.pl or jdx@kki.net.pl
### All opinions above are mine, not my employer's. ###
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Daniel Mróz
Date: Mon, 13 Sep 1999 21:54
Date: Mon, 13 Sep 1999 21:54
29 lines
2534 bytes
2534 bytes
On Mon, 13 Sep 1999 07:53:40 GMT, Bohdan R. Rau <ethanak@bigfoot.com> wrote: > Ktoś powiedział że "wskaźniki w C są be". W Pascalu ich nie ma? Sa, ale ich wykorzystanie jest praktycznie zerowe (tylko w aplikacjach pod Windows, ale to juz OOP). > Poza tym pamiętajcie, że Pascal był projektowany jako język do > opisywania algorytmów a nie do ich implementowania - no, chyba że ktoś > z Szanownych Interlokutorów czuje się mądrzejszy od Wirtha. Byl projektowany, ale po dodaniu bibliotek sluzy takze do wielu innych rzeczy. > Przypominam, że niektórych rzeczy w Pascalu bez stosowania tricków > napisać się nie da - a jeśli program ma używać tricków to przepraszam, > coś tu jest nie tak. Przeciez my tu mowimy o poczatkujacych programistach! Dlaczego uwazasz, ze powinni oni znac jakies tricki :). Na to przyjdzie czas... > Z tym że sam widzisz, jaka jest sytuacja: oto młodemu narybkowi nie > chce się mana przeczytać - po cholerę? Oto ktoś się obraża jeśli mu się > wskaże, że powiniej użyć czegoś innego... hmmmm....Ktos sie obrazil? Pozdrawiam Beorn -- ------------------------------------------------------------------------------- Daniel 'Beorn' Mróz beorn@alpha.pl ----------------------------------ooo^..^ooo-----------------------------------
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Tue, 14 Sep 1999 09:58
Date: Tue, 14 Sep 1999 09:58
25 lines
2257 bytes
2257 bytes
On Mon, 13 Sep 1999 16:54:41 GMT, ethanak@bigfoot.com (Bohdan R. Rau) wrote: >Jesteś tego pewien, że ze względów ekonomicznych? Z względów >ekonomicznych to Algol (GIER? nie pamiętam...) miał czterdzieści >przebiegów... A kompilatory jednoprzebiegowe innych języków istniały >już od dawna (WATFOR, XFAT) - tu chodzi raczej o to, że "studencki" >kompilator nie musi generować optymalnego, a nawet porządnego kodu (w >większości przypadków generował pekod), chodzi o jak najlepszą diagnozę >błędów, a to że program powinien się jeszcze po kompilacji wykonać to >już nieważny szczegół... Ekonomicznych - studencki kompilator nie musi generowac kodu optymalnego, studencki kompilator musi generowac kod SZYBKO! Nie zapominaj ze osiem tysiecu slow maszynowych to byla wowczas powazna pamiec (rdzeniowa) zas to co obecnie nazywamy swapem realizowane bylo zazwyczaj na "pamieci bebnowej" wielkosci przecietnej pralki automatycznej i majacej kilkaset kilobajtow pojemnosci... Wlasnie latwosc kompilacji byla jednym z glownych zalozen projektu pt. "Pascal". I nie nalezy sie dziwic ze Pascal wzorcoy ma tyle ograniczen. -- Darek
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Piotr Woszczynski
Date: Wed, 15 Sep 1999 06:14
Date: Wed, 15 Sep 1999 06:14
51 lines
3982 bytes
3982 bytes
Tomasz =?ISO-8859-2?Q?K=B3oczko?= napisał: > > Sebastian Zagrodzki <s.zagrodzki@sith.mimuw.edu.pl> wrote: > > Sun, 12 Sep 1999 09:43:08 GMT, Daniel Mróz napisal(a): > >> >>> No naucz się najpierw Pascala, a potem dla ułatwienia okaże się, że i tak > >> >>> będziesz musiał uczy sie prędzej czy póniej C/C++. Nie lepiej od razu ten > >> >>> jezyk który obecnie jest najczęsciej używany ? > >> >> Niby tak, jesli chce sie zaoszczedzic czas, a nie uczyc sie po trochu. > >> > Chcesz powiedzieć, żenie można osczędzać czas u i uczy się po trochu > >> > jednoczenie ? :-) > >> Mozna, ale w Pascalu jest latwiej. Wrogiem kazdego poczatkujacego jest > >> zniechecenie, a przy C bardzo latwo jest sie zniechecic. Pascal umozliwia > >> bezstresowe eksperymentowanie. Przynajmniej w moim przypadku tak bylo. > > > co w tym jest. Nie bez powodu na pierwszym roku informatyki UW pisze > > się tylko i wyłšcznie w Pascalu, a C zaczyna się od drugiego... > > A na szanujacych uczelniach za Wielkš Wodš juz dawno od tego się odchodzi. > Pascal moze dobrze nadaje sie do celów szkoleniowych ale tylko do takich i > warto nie zapominać, że do takich włšsnie celów został stworzony. O ile chce > się wychować fachowców troche bliżej sidzšcych praktyki to spokojnie można > pominšć etap "próbnego programowania" i to o dziwo okazuje się, że w > zasadzie bez szkody dla poziomu jaki reprezentuje soba potem adept .. co > tylko pokazuje post factum, że Pascal moze być spokojnie pomijany .. i tak > się od dłuższego czasu dzieje. Tak moze nieco OT. Nie jestem programistš więc co napiszę może się okazać głupotš, ale: swego czasu zetknšłem się z b. starym komputerem produkcji HP (z ok 1985 roku) nie PC z jakim prockiem nie wiem-nie pamiętam, będšcym własciwie urzšdzeniem dedykowanym do obsługi chromatografu i obróbki danych wyplutych z niego. Nie twierdzę że chodził super szybko (a własciwie dotšd chodzi), ale bardzo stabilnie. Chyba przez 2 lata pracy na nim udało mi się go powiesić chyba z 1 raz. W czasach w których został wyprodukowany nie znano jeszcze USB on zaposiadał namiastkę tego tzn. można było podpišć do komputera chromatograf, do chromatografu ploter, do plotera stację dysków (stacja dysków z twardzielem na pokładzie była osobnym urzšdzeniem zewnętrznym), gdzies po drodze monitor i klawiaturę, a nic nie stało na przeszkodzie by to wszystko pospinać inaczej (w innej kolejnosci). Otóż system operacyjny (nie przeczę że b.prymitywny) i oprogramowanie było pisane (a w każdym razie w dużym stopniu oparte o)pod Pascalem. Wbudowany był nawet w niego interpreter Pascala do pisania makr. Wersja którš dysponowałem nie miała multitascingu (nie można było jednoczesnie zbierać jednych danych i obrabiać innych), ale z tego co wiem HP wypuscił i takiš wersję która go już miała. Znaczy się dało się napisać nawet całkiem profesjonalne i użyteczne oprogramowanie... Pozdrawiam Piotr
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Wed, 15 Sep 1999 09:29
Date: Wed, 15 Sep 1999 09:29
49 lines
3290 bytes
3290 bytes
On Wed, 15 Sep 1999 08:14:41 +0200, Piotr Woszczynski <woszcz@icso.com.pl> wrote: >Tak moze nieco OT. Nie jestem programistą więc co napiszę może się >okazać głupotą, ale: >swego czasu zetknąłem się z b. starym komputerem produkcji HP (z ok 1985 >roku) nie PC z jakim prockiem nie wiem-nie pamiętam, będącym własciwie >urządzeniem dedykowanym do obsługi chromatografu i obróbki danych >wyplutych z niego. Nie twierdzę że chodził super szybko (a własciwie >dotąd chodzi), ale bardzo stabilnie. Chyba przez 2 lata pracy na nim >udało mi się go powiesić chyba z 1 raz. Niech zgadne - HP85 pieszczotliwie Hapciem zwany? >W czasach w których został wyprodukowany nie znano jeszcze USB on >zaposiadał namiastkę tego tzn. można było podpiąć do komputera >chromatograf, do chromatografu ploter, do plotera stację dysków (stacja >dysków z twardzielem na pokładzie była osobnym urządzeniem zewnętrznym), >gdzies po drodze monitor i klawiaturę, a nic nie stało na przeszkodzie >by to wszystko pospinać inaczej (w innej kolejnosci). Fajne okreslenie na standard przemyslowy jakim jest GPIB (HPIB, IEEE488, IEC625) - "namiastka USB". Wiesz - szyna GPIB w odroznieniu od USB dziala jakby w czasie rzeczywistym... A Hapcio jest wyrocznia sprzetowa jesli chodzi o interfejs GPIB - jak sa watpliwosci ktory z elementow (moze kontroler) w systemie rozrabia - przypina sie Hapcia. Jego kontroler GPIB MUSI dzialac poprawnie - to jest wzorzec nieledwie taki jak kilogramowy odwaznik w Sevres... > Otóż system >operacyjny (nie przeczę że b.prymitywny) i oprogramowanie było pisane (a >w każdym razie w dużym stopniu oparte o)pod Pascalem. Wbudowany był >nawet w niego interpreter Pascala do pisania makr. Nie "wbudowany" a wetkniety z tylu w postaci takiej szuflady. Wbudowany byl jedynie Basic. >Wersja którą >dysponowałem nie miała multitascingu (nie można było jednoczesnie >zbierać jednych danych i obrabiać innych), ale z tego co wiem HP >wypuscił i takią wersję która go już miała. Znaczy się dało się napisać >nawet całkiem profesjonalne i użyteczne oprogramowanie... Wiesz - uzyteczne i skuteczne oprogramowanie na Hapcia i tak pisane bylo w wiekszosci w asemblerze... -- Darek
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Piotr Woszczynski
Date: Wed, 15 Sep 1999 11:43
Date: Wed, 15 Sep 1999 11:43
44 lines
2781 bytes
2781 bytes
Dariusz K. Ladziak napisał: > > On Wed, 15 Sep 1999 08:14:41 +0200, Piotr Woszczynski > <woszcz@icso.com.pl> wrote: > > > Niech zgadne - HP85 pieszczotliwie Hapciem zwany? Glowy nie dam ale chyba tak. > Fajne okreslenie na standard przemyslowy jakim jest GPIB (HPIB, > IEEE488, IEC625) - "namiastka USB". Wiesz - szyna GPIB w odroznieniu Chyba sie zle wyrazilem, nie chodzilo mi by najmniej o "obrazanie" HPIB (bo wlasnie taki standard toto mialo - dobrze ze mi przypomniales), tylko aluzja do "odkrywczosci" co niektorych obecnych rozwiazan... W kazdym razie 0 stresow gdzie ten wtyk wepchnac, bo wpina sie gdzie jest wygodniej, kabel za krótki no problem, spina się kilka ze sobš i już... > od USB dziala jakby w czasie rzeczywistym... > A Hapcio jest wyrocznia sprzetowa jesli chodzi o interfejs GPIB - jak > sa watpliwosci ktory z elementow (moze kontroler) w systemie rozrabia > - przypina sie Hapcia. Jego kontroler GPIB MUSI dzialac poprawnie - to > jest wzorzec nieledwie taki jak kilogramowy odwaznik w Sevres... > > > Otóż system > >operacyjny (nie przeczę że b.prymitywny) i oprogramowanie było pisane (a > >w każdym razie w dużym stopniu oparte o)pod Pascalem. Wbudowany był > >nawet w niego interpreter Pascala do pisania makr. > > Nie "wbudowany" a wetkniety z tylu w postaci takiej szuflady. > Wbudowany byl jedynie Basic. Zadnej szuflady nie widzialem... Hmm... Control question: dlaczego ten caly system (o którym wspominałem) nazywalo sie jakos tak: Pascal Chemstation? A nie sšdzę żeby na czesć fizyka i filozofa o tym nazwisku, jako formalne odróżnienie od oprogramowania póniej pod dosa i winde 3.1? Ale jak wspominałem zawodowym programistš nie jestem, więc mogę nie wiedzieć co mówię ;-) Piotr
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Fri, 17 Sep 1999 15:12
Date: Fri, 17 Sep 1999 15:12
55 lines
3649 bytes
3649 bytes
Pawel P. Baran > Wracając do Delphi - to wiem, że najmniejszy exe ma ze 300kilo, Co wedlug Ciebie oznacza slowo "wiem"? Skoro Ty tak sadzisz to tak musi byc? Zrobilem przed chwila probe. program w Delphi 3.0, ktory wypisuje 'Hallo world' na ekranie liczacy ok 15kB. > A tak nawiasem - delphi pod Linuksa to nie > jest to, czego bym sobie życzył, bo raczej wolałbym coś na licencji GNU... > :-) W tym caly problem. Ja potrzebuje narzedzia przy pomocy ktorego mozna zarabiac pieniadze.I jestem gotow zaplacic jakies rozsadne pieniadze za komercyjne narzedzie. Nie mam nic przeciw 'dlubaczom' (nawet korzystam czasem z ich pracy), ale sam nie mam czasu sie w to bawic. Z tych samych powodow nie moge uczestniczyc w tej bezowocnej dyskusji (ktorejs z kolei na ten sam temat). Jak ktos ma w ramce mantre "C jest najlepsze", to jego sprawa. Ponoc sa uczelnie na ktorych zakazano nauczania tego jezyka - ale ta informacje powtarzam za prof. Blikle, ktory nie dosc ze jest zgreda to jeszcze pisuje we "Wprost" (zdaje sie ze 'dlubacze' nie maja czasu na czytanie niczego poza swoim kodem). > Zresztą - dostępność środowiska dla szaraczków jest nieodzowna, jeśli > myślimy o upowszechnieniu Linuksa; niestety ludzie nie staną się z dnia na > dzień hakerami, A jak ktos nie jest hakerem to jest szaraczkiem? Wlasnie pisze program pod Delphi i nic mnie nie obchodza komunikaty Windows i co tam jeszcze w Redmond powymyslali. To samo chcialbym miec pod Linuxem. tak samo jak zwiększenie wskaźnika scholaryzacji pociąga za > sobą nieuchronny spadek jakości nauczania (bo ludzie nie staną się z dnia > na dzień mądrzejsi, skoro więcej studentów to, niestety, słabszych...). I > tak samo - chcemy czy nie - stać się musi z Linuksem: C++ dla wybrańców, > VisualC (czy jak-go-tam-zwał) dla średniaków i delphi lub co gorszego dla > przeciętniaków, ew. leniwych. Ach jacy jestesmy wspaniali. Przeciez umiemy C++! Myslisz ze to wystarczy by byc inteligentnym? Pewnie jeszcze troche assemblera by nie zawadzilo. I bron boze jakichs generatorow, jezykow 4GL, baz danych itp swinstwa.... Ulatwianie sobie zycia z pewnoscia skutkuje stepieniem umyslu. Zaloze sie ze jezdzisz trabantem, bo wszystkie te ulatwienia w nowoczesnych samochodach tylko rozleniwiaja czlowieka... >Jezu, kończę, bo to przez tepsę, pozdrówka, ale se nabiłem... Taki inteligentny czlowiek a pisze on line? Moze masz zbyt duze mniemanie o sobie?
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Fri, 17 Sep 1999 15:26
Date: Fri, 17 Sep 1999 15:26
6 lines
1337 bytes
1337 bytes
Tomasz Kłoczko > Polska to swego rodzaju zadupie .. [...] Wiesz - powinienes zalozyc jakas sekte. Twoje kazania idealnie sie nadaja do nawracania niewiernych (do czytania na grupie troche przydlugie).
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Bartosz Jakubski
Date: Fri, 17 Sep 1999 21:46
Date: Fri, 17 Sep 1999 21:46
20 lines
1545 bytes
1545 bytes
Jurek Wawro napisał(a): > >Ach jacy jestesmy wspaniali. Przeciez umiemy C++! Myslisz ze to wystarczy >by byc inteligentnym? Pewnie jeszcze troche assemblera by nie zawadzilo. [...] >>Jezu, kończę, bo to przez tepsę, pozdrówka, ale se nabiłem... > >Taki inteligentny czlowiek a pisze on line? Moze masz zbyt duze mniemanie >o sobie? > *plonk* -- -- *Bartosz Jakubski* _Sosnowiec_ -- -- Free software is a matter of liberty, not price. -- -- http://www.fsf.org/philosophy --
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Sebastian Sawicki
Date: Sat, 18 Sep 1999 22:36
Date: Sat, 18 Sep 1999 22:36
15 lines
1772 bytes
1772 bytes
Fri, 17 Sep 1999 15:12:18 GMT Jurek jurekw@bxsoft.rzeszow.pl napisał(a) : :> Zrobilem przed chwila probe. program w Delphi 3.0, ktory wypisuje :> 'Hallo world' na ekranie liczacy ok 15kB. A pod C ma 2,5kB... 6 razy mniej... :> Taki inteligentny czlowiek a pisze on line? Moze masz zbyt duze mniemanie :> o sobie? ... Sebastian -- -=Sebastian-Sawicki=--=ssawicki@friko5.onet.pl=-----=GCS/GE d s++:++ a21 \ C++ UL+++ P+ L+++>++++ E- W N++ w-- PGP+ X+ R tv- b++(+++) G++ e>++++ h! -=:"Don't ask: can make smth in Linux, ask: how make it":=----------------
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Sun, 19 Sep 1999 11:18
Date: Sun, 19 Sep 1999 11:18
19 lines
2008 bytes
2008 bytes
Sebastian Sawicki > :> Zrobilem przed chwila probe. program w Delphi 3.0, ktory wypisuje > :> 'Hallo world' na ekranie liczacy ok 15kB. > > A pod C ma 2,5kB... 6 razy mniej... > To nie ma wiekszego znaczenia - podalem powyzsze by sprostowac jedynie nieprawdziwe informacje. Dla typowych programow biznesowych nie ma znaczenia roznica w wielkosci i czasie dzialania, jaka moze wystepowac miedzy programami w C++ i Delphi. Uzywanie tego typu argumentow to typowa 'akademicka dyskusja'. Najwazniejsze sa koszty tworzenia i konserwacji oprogramowania. Biorac to kryterium pod uwage Delphi jest naprawde trudne do pobicia. Z tego samego wzgledu 'darmowosc' Linuxa nie jest decydujaca. Ja uzywam go jako serwera bazy danych i nie wierze w to by w najblizszej przyszlosci byl konkurencyjny do Windowsa jako system na biurko.
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Sun, 19 Sep 1999 13:25
Date: Sun, 19 Sep 1999 13:25
24 lines
2506 bytes
2506 bytes
Dariusz K. Ladziak > Czyli - jezyki strukturalne moze tak, Pascal - zdecydowanie nie. jak > ktos chce strukturalnie pisac to moze Ada albo jakas Modula? Sorry - ale sie z tym nie zgodze. 1. Po pierwsze (i najwazniejsze) Object Pascal z Delphi ma tyle samo wspolnego z Pascalem Wirtha co C z C++ (albo jeszcze mniej). Uzwyajac waszej argumentacji moznaby stwierdzic ze C nie nadaje sie do programowania poza srodowiskiem UNIX'a, bo autorzy zalozyli wykonywanie operacji we/wy za posrednictwem bibliotek systemowych ktorych brak np. w DOS'ie. 2. Jestem szczesliwym (?) posiadaczem TopSpeed Moduli 2. Wspanialy kompilator doskonalego jezyka strukturalnego - na dodatek z wieloma rozszerzaniami (w tym obiektowosc). Od dawna go nie uzywam, ze wzgledu na brak porzadnych bibliotek i duze koszty. Teoretyzowac mozna na rozne sposoby. Ale jak przychodziimy do konkretnych implementacji to trzeba szukac nie _najlepszych_ rozwiazan, tylko _najrozsadniejszych_. W moim przypadku dla Windows takim rozwiazaniem jest Delphi. Dla Linuxa jeszcze sie nie zdecydowalem (pewnie sprobuje FreePascalCompiler, lub Module 3 - ze wzgledu na przenosnosc DOS<->Win32<->Linux). Rozpoczalem ta dyskusje, bo myslalem ze pomoze mi w podjeciu decyzji, ale widze ze jak zwykle staje sie ona akademicka.
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Dariusz K. Ladziak
Date: Mon, 20 Sep 1999 07:08
Date: Mon, 20 Sep 1999 07:08
76 lines
5270 bytes
5270 bytes
On Sun, 19 Sep 1999 13:25:21 GMT, "Jurek Wawro" <jurekw@bxsoft.rzeszow.pl> wrote: >Dariusz K. Ladziak > >> Czyli - jezyki strukturalne moze tak, Pascal - zdecydowanie nie. jak >> ktos chce strukturalnie pisac to moze Ada albo jakas Modula? > >Sorry - ale sie z tym nie zgodze. >1. Po pierwsze (i najwazniejsze) Object Pascal z Delphi ma tyle samo >wspolnego z Pascalem Wirtha co C z C++ (albo jeszcze mniej). Zgadzam sie. Tylko w moim prywatnym odczuciu rozszerzenia zaimplementowane w tych jezykach sa, dedlikatnie mowiac, sznurkiem wiazane... turbopascalowe unity robione byly na podobienstwo modulow z Moduli - tylko im ciut brakuje... Reszta takoz - nie jest to jezyk bedacy jakikolwiek standardem dajacym sie zastosowac na roznych platformach a dosyc marna implementacja rozszerzenia gdzie wewnetrzna arhitektura lpatformy sprzetowej tak silnie wrosla w implementacje ze trudno oddzielic czesc programu zalezna sprzetowo od niezaleznej... >Uzwyajac waszej argumentacji moznaby stwierdzic ze C nie nadaje >sie do programowania poza srodowiskiem UNIX'a, bo autorzy zalozyli >wykonywanie operacji we/wy za posrednictwem bibliotek systemowych >ktorych brak np. w DOS'ie. A widzisz - szczegoly sprzetowe sa w porzadnie zrobionym C totalnie wyrzucone do bibliotek. Pozwala to na przenoszenie oprogramowania miedzy platformami przez prosta wymiane bibliotek przy kompilacji. >2. Jestem szczesliwym (?) posiadaczem TopSpeed Moduli 2. Wspanialy >kompilator doskonalego jezyka strukturalnego - na dodatek z wieloma >rozszerzaniami (w tym obiektowosc). Od dawna go nie uzywam, >ze wzgledu na brak porzadnych bibliotek i duze koszty. Top Speed Modula 2 to jeden ze skladnikow systemu - bylo sobie kupic komplet z Top Speed C i co tam jeszcze jest. pozatym projekt chyba zdechl dzieki zamilowaniu programistow do tandetnych acz masowo rozpowszechnianych kompilatorow firm MS i Borland. >Teoretyzowac mozna na rozne sposoby. Ale jak przychodziimy do >konkretnych implementacji to trzeba szukac nie _najlepszych_ >rozwiazan, tylko _najrozsadniejszych_. W moim przypadku dla >Windows takim rozwiazaniem jest Delphi. Gwoli scislosci - Delphi to nie jezyk a srodowisko generowania aplikacji... Jezykiem jest w tym przypadkuPascal & czy ktory tam obecnie chodzi. Wszystko co mozesz wyklikac w Delphi mozesz rowniez, majac biblioteki, napisac na piechote w pascalu - tyle ze przy generowaniu interfejsu graficznego piksele liczyc bedziesz musial... > Dla Linuxa jeszcze >sie nie zdecydowalem (pewnie sprobuje FreePascalCompiler, >lub Module 3 - ze wzgledu na przenosnosc DOS<->Win32<->Linux). Szukaj takiego ktory jako jeden z etapow ma przejscie przez klasyczne C - latwo rozpowszechniac zrodla opsrednie (w C), latwo dopisac brakujace interfejsy do istniejacych bibliotek (ktore zwykle bywaja w C). SamegoC i tak musisz sie w elementarnym zakresie nauczyc - na tyle przynajmniej zeby umiec rozpoznac sposob wolania poszczegolnych funkcji bibliotecznych i dopisania sobie interffejsu do uzywanego jezyka. Ze wzgledu na wydajnosc tworzenia programu i wiarygodnosc kodu niewatpliwie pisanie w czyms bardziej restrykcyjnym niz C ma sens - zwroc jeszcze uwage na jezyk Ada (kompilator, a wlasciwie translator na C zwie sie gnat). Tez mocno strukturalny, bardzo restrykcyjny jezyk szczegolnie dobrze nadajacy sie do pisania kawalkow blisko zwiazanych ze sprzetem. >Rozpoczalem ta dyskusje, bo myslalem ze pomoze mi w podjeciu >decyzji, ale widze ze jak zwykle staje sie ona akademicka. Zawsze bedzie akademicka - w koncu w kazdym jezyku posiadajacym funkcje ustawienia zadanej komorki pamieci na azdana wartosc da sie napisac dowolny prorgam. Reszta jest kwestia estetyki i wydajnosci - piszac w C czy w asemblerze ryzykuje sie popelnianie wielu niewykrywalnych przez kompilator bledow, piszac w Adzie nie da sie dwoch identycznie zdefiniowanych typow omylkowo podstawic - trzeba dokonywac jawnej konwersji... Dwa bieguny. -- darek
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Mon, 20 Sep 1999 17:28
Date: Mon, 20 Sep 1999 17:28
184 lines
9713 bytes
9713 bytes
Dariusz K. Ladziak > >1. Po pierwsze (i najwazniejsze) Object Pascal z Delphi ma tyle samo > >wspolnego z Pascalem Wirtha co C z C++ (albo jeszcze mniej). > > Zgadzam sie. Tylko w moim prywatnym odczuciu rozszerzenia > zaimplementowane w tych jezykach sa, dedlikatnie mowiac, sznurkiem > wiazane... 1. Twierdzenie to bardziej odnosi sie do C++ niz do Object Pascala. Object pascal oddziedziczyl po pierwowzorze skladnie (ktora jako odzwierciedlenie podstawowych struktur algorytmicznych jest w duzym stopniu uniwersalna), abstrakcyjne typy danych i kilka mechanizmow ktorych nie musisz stosowac (np. zarzadzanie sterta przez new / dispose czy pliki o okreslonej strukturze rekordu). W C++ natomiast abstrakcyjne obiekty wspolistnieja z prymitywnymi typami danych z C (ktore nie sa utozsamiane z abstrakcyjna struktura tylko z adresem w pamieci). 2. Pod wplywem krytyki - takiej jak na tej grupie - Borland wyposaza Delphi we wszystko co sie da. Moim zdaniem troche przesadza. Ale dzieki rygorystycznemu trzymaniu sie zasad skladni jezyka typu LL1 (w tym tkwi tajemnica szybkosci kompilacji) calosc trzyma sie kupy. > turbopascalowe unity robione byly na podobienstwo modulow z > Moduli - tylko im ciut brakuje... Brak jest rozdzielenia czesci definicyjnej i implementacyjnej. Podzial taki mial dwa cele: zwiekszyc szybkosc kompilacji i umozliwic konserwacje poprzez wymiane pojedynczych modulow. Pomimo braku ww podzialu oba te zadania Delphi zapewnia. Istotniejsza wada jest brak mozliwosci importu pojedynczych identyfikatorow. Wszystko to jednak drobiazgi w porownaniu z zasadniczymi wadami symulowanych na poziomie preprocesora modulow C. Wiekszosc zastosowan specyficznych dla C++ rozwiazan (jak namespaces, dziedziczenie wielobazowe czy nawet przeladowywanie funkcji ) straciloby na znaczeniu gdyby w tym jezyku byly przyzwoite moduly i struktura blokowa (taka jak w Pascalu lub Moduli). Tak przy okazji - mam zagadke dla zwolennikow przeladowywania funkcji (Delphi 4.0 wyposazono w to cudo): Mamy dwie funkcje: void f(char*); void f(int); i wywolanie: f(0); Ktora funkcja jest wywolywana i dlaczego? > Reszta takoz - nie jest to jezyk > bedacy jakikolwiek standardem dajacym sie zastosowac na roznych > platformach Na temat standardu Turbo Pascala i C++ toczyla sie jakies 1.5 roku temu zazarta (i bezowocna) dyskusja na pl.com.programowanie. Ogranicze sie wiec tylko do stwierdzenia, ze kwestia nie jest taka oczywista. > a dosyc marna implementacja rozszerzenia Nie wiem ktore rozszerzenia masz na mysli. Innowacja w Delphi sa definiowane wlasnosci obiektow. Dla mnie zarowno pomysl jak i wykonanie jest wysmienite. Inne rozwiazania to adaptacje z C++, Ady i Moduli. > gdzie wewnetrzna > arhitektura lpatformy sprzetowej tak silnie wrosla w implementacje ze > trudno oddzielic czesc programu zalezna sprzetowo od niezaleznej... A tu juz mowisz nie o samym jezyku (Object Pascal), ale o bibliotekach. VCL jest rzeczywiscie scisle zintegrowane z Windows (sila kosztem przenosnosci - cos za cos). Rownie dobrze mozna krytykowac C++ poslugujac sie MFC Microsoftu (zreszta na mocy porozumienia Borland - Microsoft Delphi bedzie zawierac MFC). O niezaleznosci sprzetowej Object Pascala moze swiadczyc implementacja FreePascalCompiler (DOS/Win32/Linux). Ogolnie: jezyki konstruowane w oparciu o podstawy teoretyczne (takie jak Pascal) sa bardziej niezalezne od sprzetu, co jest pewna ich slaboscia (trudniej zbudowac optymalny kompilator). > >Uzwyajac waszej argumentacji moznaby stwierdzic ze C nie nadaje > >sie do programowania poza srodowiskiem UNIX'a, bo autorzy zalozyli > >wykonywanie operacji we/wy za posrednictwem bibliotek systemowych > >ktorych brak np. w DOS'ie. > > A widzisz - szczegoly sprzetowe sa w porzadnie zrobionym C totalnie > wyrzucone do bibliotek. Pozwala to na przenoszenie oprogramowania > miedzy platformami przez prosta wymiane bibliotek przy kompilacji. Znow kwestia bibliotek a nie jezyka. Szersza ddostepnosc C wynika stad, ze jest on jezykiem nizszego poziomu (latwiejsze tworzenie sparwnych kompilatorow) i na dodatek kod zrodlowy kompilatora byl publiczny wraz z calym Unixem. > >2. Jestem szczesliwym (?) posiadaczem TopSpeed Moduli 2. Wspanialy > >kompilator doskonalego jezyka strukturalnego - na dodatek z wieloma > >rozszerzaniami (w tym obiektowosc). Od dawna go nie uzywam, > >ze wzgledu na brak porzadnych bibliotek i duze koszty. > > Top Speed Modula 2 to jeden ze skladnikow systemu - bylo sobie kupic > komplet z Top Speed C i co tam jeszcze jest. Top Speed Assembler (mam) i TopSpeed Pascal. To niewiele by zmienilo. Zamiast kilkuset dolarow wydalbym kilka tysiecy. Pascal byl zgodny z TP (to tak a'propos standardow), a na grzebanie sie w C nie mialem czasu. pozatym projekt chyba > zdechl dzieki zamilowaniu programistow do tandetnych acz masowo > rozpowszechnianych kompilatorow firm MS i Borland. Programisci zachowali sie racjonalnie. Firma jakos zyje (z Clariona) i nadal oferuje Module 2 (dystrybutor w Polsce: Speed). > Gwoli scislosci - Delphi to nie jezyk a srodowisko generowania > aplikacji... Jezykiem jest w tym przypadkuPascal & czy ktory tam > obecnie chodzi. Wszystko co mozesz wyklikac w Delphi mozesz rowniez, > majac biblioteki, napisac na piechote w pascalu - tyle ze przy > generowaniu interfejsu graficznego piksele liczyc bedziesz musial... Gwoli scislosci to skladnikow Delphi moznaby wyliczyc o wiele wiecej. To co przychodzi mi do glowy: - jezyk Object Pascal (kompilator) - srodowisko programisty (edytor, zintegrowany debugger itd...) - biblioteka obiektow wizualnych przykrywajaca wszystkie mechanizmy Windows (VCL) - generator aplikacji RAD (graficzna budowa interfejsu, repozytorium, experty, edytory komponentow, otwarte na rozszerzenia srodowisko) - skalkowalne rozwiazania dostepu do baz danych roznych typow - narzedzia do tworzenia aplikacji trojwarstwowych - tysiace megabajtow rozszerzen, komponentow i bibliotek dostepnych w internecie > > Dla Linuxa jeszcze > >sie nie zdecydowalem (pewnie sprobuje FreePascalCompiler, > >lub Module 3 - ze wzgledu na przenosnosc DOS<->Win32<->Linux). > > Szukaj takiego ktory jako jeden z etapow ma przejscie przez klasyczne > C - latwo rozpowszechniac zrodla opsrednie (w C), latwo dopisac > brakujace interfejsy do istniejacych bibliotek (ktore zwykle bywaja w > C). SamegoC i tak musisz sie w elementarnym zakresie nauczyc - na tyle > przynajmniej zeby umiec rozpoznac sposob wolania poszczegolnych > funkcji bibliotecznych i dopisania sobie interffejsu do uzywanego > jezyka. Ja nie tylko znam C, ale programowalem w nim jakis czas. Nie neguje wartosci tego jezyka bo uwazam ze Pascal jest the best (tak jak niektorzy krytycy Pascala traktuja C). Po prostu C nie jest odpowiedni dla zastosowan jakimi sie zajmuje. Nawiasem mowiac popularyzacja C i Pascala w swiecie mikroinformatyki to cofniecie sie o 10 lat w dziedzinie rozwoju jezykow programowania (zarowno C jak i Pascal to poczatek lat 70-tych). Podobnie bylo w dziedzinie systemow operacyjnych (jesli DOS'a mozna nazwac systemem operacyjnym). Dzisiejsze 'odkrycia' Microsoftu implementowano juz w latach 70-tych. > Ze wzgledu na wydajnosc tworzenia programu i wiarygodnosc kodu > niewatpliwie pisanie w czyms bardziej restrykcyjnym niz C ma sens - > zwroc jeszcze uwage na jezyk Ada (kompilator, a wlasciwie translator > na C zwie sie gnat). Tez mocno strukturalny, bardzo restrykcyjny jezyk > szczegolnie dobrze nadajacy sie do pisania kawalkow blisko zwiazanych > ze sprzetem. Biore Ade pod uwage. Ubolewam nad tym ze ten jezyk nie stal sie standardem (w takim celu go stworzono). Jednak dla mnie lepszym rozwiazaniem byloby cos blizszego Delphi (pod Windows chyba go nie porzuce - w stosunku do Object Pascala Ada jest juz chyba do tylu!). > piszac w C czy w asemblerze ryzykuje sie popelnianie wielu > niewykrywalnych przez kompilator bledow, piszac w Adzie nie da sie > dwoch identycznie zdefiniowanych typow omylkowo podstawic - trzeba > dokonywac jawnej konwersji... Dwa bieguny. Stanowczo opowiadam sie za drugim. Jesli mialbym krytykowac Pascal to wlasnie za zbyt mala restrykcyjnosc, a nie za to ze czegos tam nie umozliwia (typowy argument ignorantow). Jurek.
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Marek Suliga
Date: Thu, 30 Sep 1999 09:14
Date: Thu, 30 Sep 1999 09:14
8 lines
1206 bytes
1206 bytes
a objektowe pisanie w pascalu to jest łatwiejsze niż w C++ technikę trzeba znać i koniec potem już tylko widzisz różnicę w zapisach poza tym C++ udostępnia kilka użytecznych ułatwień np. taki banał jak zapisy -- czy ++ C++ jest zdecydowanie bardziej elastyczny
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Marek Suliga
Date: Thu, 30 Sep 1999 09:30
Date: Thu, 30 Sep 1999 09:30
3 lines
1051 bytes
1051 bytes
znam jedno dobre narzędzie nazywa się obcęgi można użyć do wyrywania gwoździ ;-P
Re: Jesyki pascalopodobne
Author: Jurek Wawro
Date: Thu, 30 Sep 1999 18:06
Date: Thu, 30 Sep 1999 18:06
8 lines
1235 bytes
1235 bytes
Marek Suliga <msuliga@finskog.com.pl> napisał > znam jedno dobre narzędzie > nazywa się obcęgi > można użyć do wyrywania gwoździ ;-P > I kto mowil ze programowanie jest trudne? Nawet kowale sie za to biora.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads