Thread View: pl.comp.os.advocacy
78 messages
78 total messages
Page 1 of 2
Started by BlackHack / 69
Mon, 22 Jun 1998 23:15
Page 1 of 2 • 78 total messages
Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Mon, 22 Jun 1998 23:15
Date: Mon, 22 Jun 1998 23:15
61 lines
4231 bytes
4231 bytes
Jakis czas temu - zachecony glownie wypowiedziami z kilku grup
dyskusyjnych - zainstalowalem sobie na probe Linuxa. Poczatki byly
latwe, komendy latwe do przyswojenia, mnostwo manow, nic tylko uzywac.
Nagle jednak zaczely sie klopoty. Chcialem sobie posluchac pod Linuxem
MP3 (w koncu to 32bitowy system, nie to co DOS, a windozy nie mam
ochoty instalowac). Rzecz jasna do odgrywania muzyki przydalaby sie
karta muzyczna. Trzeba wiec bylo zainstalowac GUSa. Znalazlem w koncu
odpowiedni man i zabralem sie do instalacji.. Okazalo sie, ze aby to
zrobic, musialem skompilowac jadro systemu. oki.. wiec zabieram sie za
kompilacje.. za x'tym razem jadro nawet dzialalo, ale ciagle
wyswietlalo jakies fajne napisy dotyczace modulow.. w koncu dzieki
pl.comp.os.linux (a raczej jednemu z piszacych..:) udalo mi sie to
naprawic, ale.. w gruncie rzeczy czuje pewien niesmak.. Bo nagle sie
okazalo, ze aby zainstalowac karte muzyczna, musze wiedziec co to jest
modul, znac wszystkie niezbedne ustawienia systemu (niezwiazane z
karta muzyczna) i w dodatku umiec skompilowac to wszystko. Dla mnie
nie jest problemem przeczytac kilka kilo tekstu, nauczyc sie kilku
polecen - ale naprawde nie wyobrazam sobie jak cos takiego mialaby
zrobic np. sekretarka. Czy mieliby ja tego uczyc na kursie sekretarki?
A moze od instalowania byliby osobni ludzie, ktorzy za ciezkie
pieniadze mieliby kompilowac kernel? Moze wlasnie o to chodzi? Ale
dokladnie w ten sam sposob postepuje przeciez Microsoft.. dzielac
uzytkownikow na 'zwyklych' (tych ktorzy umieja kliknac w ikonke) i
'guru' (tych ktorzy potrafia uruchomic program pod DOSem).
Nie chodzi oczywiscie o ta nieszczesna karte muzyczna i kompilacje
kernela, probuje powiedziec, ze mimo tego, co probujecie udowodnic
Linux w dzisiejszej postaci NIE BEDZIE systemem operacyjnym dla
zwyklego czlowieka. Prawdopodobnie za jakis czas bede umial zrobic w
nim wszystko co jest mi potrzebne.. ale ktos, kto nie zna sie na
komputerach, a jedynie chce ich uzywac, ktos, kogo one nie fascynuja -
nie bedzie nawet probowal.. po co?
W tej chwili obok dosa uzywam jedynie win 3.1. Praktycznie tylko do
internetu - mam Pegasusa i Agenta. Zupelnie mi te programy wystarczaja
- dlaczego mialbym przenosic sie teraz pod Linuxa? Co mi to da?
Zauwazylem juz, ze pod linuxem swietnie dziala multitasking.. ale
nawet pod windoza 3.1 rowniez jest on obecny i nawet da sie uzywac..
zawsze gdy sie lacze agent, pegasus i czasami nawet mirc dzialaja
jednoczesnie i o dziwo - nawet ze soba nie koliduja.. obawiam sie, ze
niczego wiecej mi nie potrzeba.
Pozostaje tez jeszcze jedno - zalozmy, ze bede potrzebowal cos napisac
w edytorze tekstu, a ten z Dos Navigatora mi nie pasuje. Moge uzyc
worda, ktory zajmuje jakies 9MB na moim dysku, albo moge zainstalowac
Linuxa. Gdzies czytalem, ze da sie to zrobic nawet w 12MB, ale nie
bardzo wiem jak bez odpowiedniej wiedzy (tajemnej?:) mialbym to
zrobic, jezeli aby miec gcc i xwindow potrzebuje teoretycznie 100MB.
Teoretycznie - bo plikow jest tam tyle, ze w praktyce zajmuje to dwa
razy tyle. Czyli nawet wiecej niz win95!
OK, rozpisalem sie troche. Pamietam jak czytalem tu rozne prognozy,
jak to Linux ma podbic swiat... wg mnie Linux jest i pozostanie OSem
tylko dla ludzi inteligentych. A tych jest zawsze najmniej...
Blacky
PS. jakby ktos nie zauwazyl - ja w zadnym wypadku nie chwale Windows,
ani nawet nie krytykuje Linuxa. Po prostu stwierdzam fakt.
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Tue, 23 Jun 1998 08:07
Date: Tue, 23 Jun 1998 08:07
58 lines
3528 bytes
3528 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: : kompilacje.. za x'tym razem jadro nawet dzialalo, ale ciagle : wyswietlalo jakies fajne napisy dotyczace modulow.. w koncu dzieki : pl.comp.os.linux (a raczej jednemu z piszacych..:) udalo mi sie to Ty na pewno przeczytałeś (a nie jedynie przejrzałeś) te HOWTO/FAQ? : okazalo, ze aby zainstalowac karte muzyczna, musze wiedziec co to jest : modul, znac wszystkie niezbedne ustawienia systemu (niezwiazane z : karta muzyczna) i w dodatku umiec skompilowac to wszystko. Dla mnie Przecież chcesz być adminem, prawda? To musisz się przyzwyczaić, że takie rzeczy trzeba wiedzieć... : nie jest problemem przeczytac kilka kilo tekstu, nauczyc sie kilku : polecen - ale naprawde nie wyobrazam sobie jak cos takiego mialaby : zrobic np. sekretarka. Czy mieliby ja tego uczyc na kursie sekretarki? Hmm... Zdawało mi się, że do instalowania kart w komputerach przeznaczony jest nieco innego rodzaju personel niż sekretarki :) : Linux w dzisiejszej postaci NIE BEDZIE systemem operacyjnym dla : zwyklego czlowieka. Masz rację. Czy ktoś ze zwolenników tego systemu twierdzi, że Linux jest (lub będzie) panaceum? Nie jest i nie będzie. Co nie zmienia faktu, że życie idzie naprzód, nie wszyscy są "zwykłymi ludźmi", a dla "zwykłych ludzi" są nie systemy operacyjne, a programy użytkowe. : W tej chwili obok dosa uzywam jedynie win 3.1. Praktycznie tylko do : internetu - mam Pegasusa i Agenta. Zupelnie mi te programy wystarczaja : - dlaczego mialbym przenosic sie teraz pod Linuxa? Co mi to da? O ile naprawdę nic Ci to nie da (czytaj: wiesz, co mógłbyś osiągnąć przenosząc się na Linuxa i nie jest to dla Ciebie nęcące, bo to, co masz pod Win3.1 spełnia Twoje potrzeby), to oczywiście nie masz się przenosić. Bardzo dobrze się stało, że to napisałeś; być może pomoże to wielu osobom uświadomić sobie, że do podjęcia pewnych decyzji potrzebne są pewne informacje/wiedza i powody. Instalowanie Linuxa tylko dla zainstalowania Linuxa ma taki sam sens, jak bezmyślna pogoń za najnowszymi wersjami oprogramowania. : zrobic, jezeli aby miec gcc i xwindow potrzebuje teoretycznie 100MB. : Teoretycznie - bo plikow jest tam tyle, ze w praktyce zajmuje to dwa : razy tyle. Czyli nawet wiecej niz win95! Ejże, czy jesteś pewien tych liczb? Bo ja bym, delikatnie mówiąc, raczył polemizować :) -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Piotr Kuszewski
Date: Tue, 23 Jun 1998 12:04
Date: Tue, 23 Jun 1998 12:04
14 lines
1119 bytes
1119 bytes
Cześć! [...] >Dla mnie >nie jest problemem przeczytac kilka kilo tekstu, nauczyc sie kilku >polecen - ale naprawde nie wyobrazam sobie jak cos takiego mialaby >zrobic np. sekretarka. Czy mieliby ja tego uczyc na kursie sekretarki? >A moze od instalowania byliby osobni ludzie, ktorzy za ciezkie >pieniadze mieliby kompilowac kernel? Moze wlasnie o to chodzi? Pokaż mi firmę, w kórej sekretarki są odpowiedzialne za serwis sprzętu lub rozwiązywanie problemów związanych z oprogramowaniem!!! Piotrek
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Marcin Wieczorek
Date: Tue, 23 Jun 1998 12:08
Date: Tue, 23 Jun 1998 12:08
17 lines
1537 bytes
1537 bytes
bh@kki.net.pl (BlackHack / 69) napisał(a): >OK, rozpisalem sie troche. Pamietam jak czytalem tu rozne prognozy, >jak to Linux ma podbic swiat... wg mnie Linux jest i pozostanie OSem >tylko dla ludzi inteligentych. A tych jest zawsze najmniej... Przede wszystkim dla znających język angielski. Do Twojego tekstu dorzuciłbym jeszcze problemy ze sterownikami, oraz brak gierek (poza Doom, Q1 i Q2 nic ciekawego, no chyba, że komuś podoba się xbill), programów DTP (nie pokazujcie na TeXa), programów do grafiki wektorowej (wiem jakieś są ale nie chodzi mi o JAKIEŚ ale o porządne). Znalazłoby się jeszcze trochę. Natomiast jeśli chodzi o programy narzędziowe to jest ich w Linuksie aż nadto. ___________________________________________ Marcin Wieczorek ( T-1000 ) wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Piotr Kuszewski
Date: Tue, 23 Jun 1998 15:56
Date: Tue, 23 Jun 1998 15:56
20 lines
1256 bytes
1256 bytes
Cześć! >Przede wszystkim dla znających język angielski. Do Twojego tekstu >dorzuciłbym jeszcze problemy ze sterownikami, oraz brak gierek (poza >Doom, Q1 i Q2 nic ciekawego, no chyba, że komuś podoba się xbill), >programów DTP (nie pokazujcie na TeXa), Ta sama firma która robi XAllWrite (albo coś koło tego, poszukaj na SAL) robi pakiet DTP na L, który pracuje na czystym PS. >programów do grafiki wektorowej (wiem jakieś są ale nie chodzi mi o JAKIEŚ >ale o porządne). Co to znaczy porządne -- sprecyzuj. >Znalazłoby się jeszcze trochę.[...] Czy mógłbyś rozwinąć? Piotrek
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Tue, 23 Jun 1998 16:08
Date: Tue, 23 Jun 1998 16:08
62 lines
2920 bytes
2920 bytes
my newsreader told me, that Lech Szychowski wrote:
>Ty na pewno przeczytałeś (a nie jedynie przejrzałeś) te HOWTO/FAQ?
masz racje, nie przeczytalem od deski do deski, ale sam powiedz - jak
mozna czytac KERNEL-HOWTO w calosci, jezeli postepuje krok po kroku a
i tak mam problemy? w koncu znalazlem tam dokladnie to, co bylo mi
potrzebne.. ale troche czasu to zajelo.
>Przecież chcesz być adminem, prawda? To musisz się przyzwyczaić,
>że takie rzeczy trzeba wiedzieć...
probuje powiedziec, ze karte dzwiekowa powinien potrafic zainstalowac
nie tylko admin
>Hmm... Zdawało mi się, że do instalowania kart w komputerach
>przeznaczony jest nieco innego rodzaju personel niż sekretarki :)
ok, ale wlasciel domowego komputera bedzie juz musial to umiec
>Masz rację. Czy ktoś ze zwolenników tego systemu twierdzi, że Linux
>jest (lub będzie) panaceum?
teraz ja cie zapytam - czy na pewno dokladnie czytasz ta liste? :)
>a dla "zwykłych ludzi" są nie systemy operacyjne, a programy użytkowe.
nie rozumiem.. programy dzialaja pod OSami, wiec?
>O ile naprawdę nic Ci to nie da (czytaj: wiesz, co mógłbyś osiągnąć
>przenosząc się na Linuxa i nie jest to dla Ciebie nęcące, bo to,
>co masz pod Win3.1 spełnia Twoje potrzeby),
to co mam pod win3.1 spelnia moje potrzeby ALE nie wiem co moglbym
osiagnac pod linuxem
moze mi powiesz?
>Instalowanie
>Linuxa tylko dla zainstalowania Linuxa ma taki sam sens,
ale wlasnie taki wniosek mozna wyciagnac z niektorych postow...
>Ejże, czy jesteś pewien tych liczb? Bo ja bym, delikatnie mówiąc,
>raczył polemizować :)
instalacja slackware zajmuje mi 100MB na dysku
nie wiem co powinienem zainstalowac a czego nie (no teraz juz troche
wiem), wiec instalowalem prawie wszystko (inaczej zawsze cos nie
dzialalo)
pelna instalacja (doslownie wszystko) zajela mi cala 600MB partycje
nie slyszalem o kompresji 6:1 wiec chyba nie jest to dobre
wykorzystanie hdd?
chociaz moze wina lezy po stronie UMSDOSa... moze to jest wlasnie jego
wada?
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Tue, 23 Jun 1998 17:49
Date: Tue, 23 Jun 1998 17:49
63 lines
3349 bytes
3349 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: : probuje powiedziec, ze karte dzwiekowa powinien potrafic zainstalowac : nie tylko admin Tak? A od kiedy _użytkownik_ ma prawo instalowania jakiegokolwiek sprzętu i "drajwerów" do jego obsługi. Adminem jest się równie dobrze (o ile się w ogóle nim jest, a nie po prostu gościem, który zna hasło root'a) na maszynie z NNN użytkownikami, jak i na swojej własnej domowej maszynce. : ok, ale wlasciel domowego komputera bedzie juz musial to umiec Zgoda. Ale czy ja twierdziłem, że każdy musi/ma mieć w domu Linuxa? Skoro nie umie umieć pod Linuxem, to niech próbuje umieć pod Windows (lub czymkolwiek innym). : teraz ja cie zapytam - czy na pewno dokladnie czytasz ta liste? :) Wystarczająco, żeby odróżniać zwolenników od fanatyków. :>a dla "zwykłych ludzi" są nie systemy operacyjne, a programy użytkowe. : nie rozumiem.. programy dzialaja pod OSami, wiec? Samochody jeżdża dzięki silnikom, więc? :) : to co mam pod win3.1 spelnia moje potrzeby ALE nie wiem co moglbym : osiagnac pod linuxem moze mi powiesz? A co chciałbyś zmienić/osiągnąć? Co Ci się marzy? : ale wlasnie taki wniosek mozna wyciagnac z niektorych postow... To nie moja wina, że niektórzy zatracają krytycyzm i zdrowy rozsądek (o innych rzeczach/cechach nie wspominając). : instalacja slackware zajmuje mi 100MB na dysku Prawie pełna istotnie, ma wszelkie prawo zająć tyle (albo i więcej). Przed chwilą zainstalowałem, nie oszczędzajac miejsca, Slack'a 3.5 na nowej maszynie. Bez X'ów i TeX'a, ale z C/C++, rozpakowanymi źródłami kernela itp. Bez żadnego wycinania, z .o w /usr/src/linux: /dev/hda6 132185 10326 115033 8% / /dev/hda7 132185 162 125197 0% /home /dev/hda8 132185 14 125345 0% /tmp /dev/hda9 132185 791 124568 1% /var /dev/hda10 513147 89196 397446 18% /usr : pelna instalacja (doslownie wszystko) zajela mi cala 600MB partycje Jeśli zainstalowałeś naprawdę _wszystko_, co tylko mogłeś, to się nie dziwię :) -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Maciek Dobrzanski
Date: Tue, 23 Jun 1998 21:18
Date: Tue, 23 Jun 1998 21:18
40 lines
2509 bytes
2509 bytes
Lech Szychowski napisał(a) w wiadomości: <6mopqg$9m8$1@news.pse.pl>... >BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: >Tak? A od kiedy _użytkownik_ ma prawo instalowania jakiegokolwiek >sprzętu i "drajwerów" do jego obsługi. >Adminem jest się równie dobrze (o ile się w ogóle nim jest, >a nie po prostu gościem, który zna hasło root'a) na maszynie >z NNN użytkownikami, jak i na swojej własnej domowej maszynce. Jemu chodzilo o to, ze ktos kto ma w domu linuxa a profesjonalnym adminem (takim, ktory linuxa zna od podszewki, a nie takim ktory zarabia na adminowaniu) nie jest tez powinien byc w stanie zainstalowac rozne rzeczy. > >Prawie pełna istotnie, ma wszelkie prawo zająć tyle (albo i więcej). >Przed chwilą zainstalowałem, nie oszczędzajac miejsca, Slack'a 3.5 >na nowej maszynie. Bez X'ów i TeX'a, ale z C/C++, rozpakowanymi >źródłami kernela itp. Bez żadnego wycinania, z .o w /usr/src/linux: A skad ma wiedziec czlowiek, ktory sie na tym zabardzo nie zna, co zainstalowac aby bylo dobrze? Instaluje wiec wszystko, aby napewno niczego waznego nie pominac. > >: pelna instalacja (doslownie wszystko) zajela mi cala 600MB partycje Fakt, ze jesli instalowales na umsdosie to klaster ma rozmiar od 8 - 32 KB, natomiast na partycji ext2 byloby to 1-4KB. A ze w linuxie jest duzo malych plikow to na umsdosie wszystko moze zajmowac i o 1/2 wiecej. -- C'ya, Macko --------------------------------------------------------------------------- "Then your quarrel is with me, I invoke Dencha." --Marcus _ Maciek Dobrzanski, macko@pds.net.pl http://macko.pds.net.pl, http://valen.pds.net.pl Macko in Babylon 5 room at http://chat.warnerbros.com
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Zbyszek
Date: Tue, 23 Jun 1998 22:03
Date: Tue, 23 Jun 1998 22:03
28 lines
1818 bytes
1818 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> napisał > my newsreader told me, that Lech Szychowski wrote: > > >Ty na pewno przeczytałeś (a nie jedynie przejrzałeś) te HOWTO/FAQ? > > masz racje, nie przeczytalem od deski do deski, ale sam powiedz - jak > mozna czytac KERNEL-HOWTO w calosci, jezeli postepuje krok po kroku a > i tak mam problemy? w koncu znalazlem tam dokladnie to, co bylo mi > potrzebne.. ale troche czasu to zajelo. No więc o co chodzi? Może cię to nie pocieszy, ale mój problem z Linuxem leży sobie nierozwiązany czekając na zlitowanie czytelników pcol albo więcej czasu, mimo że wszystkie HOWTO i FAQ-i dotyczące problemu przeczytałem. I trochę innych rzeczy też. Pecetologia to nauka doświadczalna ;) > >Hmm... Zdawało mi się, że do instalowania kart w komputerach > >przeznaczony jest nieco innego rodzaju personel niż sekretarki :) > > ok, ale wlasciel domowego komputera bedzie juz musial to umiec Przesadzasz - ci którzy samodzielnie montuja kartę to stosunkowo mały procent.; Reszta biegnie do serwisu, albo sprzedawcy karty/komputera, bo nawet sama sterownika nie potrafi zainstalować. Pozdrawiam - Zbyszek okon@fnet.pl
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Tue, 23 Jun 1998 22:58
Date: Tue, 23 Jun 1998 22:58
55 lines
2670 bytes
2670 bytes
my newsreader told me, that Lech Szychowski wrote:
>Zgoda. Ale czy ja twierdziłem, że każdy musi/ma mieć w domu Linuxa?
ale jest to powod, dla ktorego bedzie go w domach mialo naprawde malo
ludzi - i nie jest to wina monopolu microsoftu
>Samochody jeżdża dzięki silnikom, więc? :)
chcesz powiedziec, ze aby prowadzic nie musze decydowac jaki silnik
kupic?
ale majac wlasny komputer MUSZE wybrac jakis sytem...
>: to co mam pod win3.1 spelnia moje potrzeby ALE nie wiem co moglbym
>: osiagnac pod linuxem moze mi powiesz?
>
>A co chciałbyś zmienić/osiągnąć? Co Ci się marzy?
przeciez mowie, ze mam wszystko co jest mi potrzebne.. :)
chcialbym sie dowiedziec, co takiego jeszzce moze mi byc potrzebne,
odkad zainstaluje linuxa... ;)
>: instalacja slackware zajmuje mi 100MB na dysku
>
>Prawie pełna istotnie,
ops, zle sie wyrazilem
chodzilo mi o spakowany pakiet slackware
>Przed chwilą zainstalowałem, nie oszczędzajac miejsca, Slack'a 3.5
>na nowej maszynie. Bez X'ów i TeX'a,
word zajmuje 9MB, wiec texa musisz nagrac
natomiast co do X'ow.. nie wyobrazam sobie pracy z WWW bez grafiki
(probowalem juz pracowac z lynxem.. na niektorych stronach trzeba
zgadywac gdzie wejsc..:)
>: pelna instalacja (doslownie wszystko) zajela mi cala 600MB partycje
>
>Jeśli zainstalowałeś naprawdę _wszystko_, co tylko mogłeś, to się
>nie dziwię :)
w ktorym faqu mam szukac informacji co jest mi potrzebne, aby cos
dzialalo?
np. aby dzialalo make menu config musze zainstalowac caly pakiet.. ale
skad mialem wiedziec ktory? tak samo gdy nie instaluje wszystkiego, to
brakuje mi BIFFa.. gdzie go szukac? gdzie szukac nazwy tego pakietu?
(a zainstalowalem wszystko z podstawowego linuxa)
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Marcin Wieczorek
Date: Wed, 24 Jun 1998 07:21
Date: Wed, 24 Jun 1998 07:21
34 lines
2093 bytes
2093 bytes
Lech Szychowski <lech7@pse.pl> napisał(a): >Tak? A od kiedy _użytkownik_ ma prawo instalowania jakiegokolwiek >sprzętu i "drajwerów" do jego obsługi. Od zawsze. W domu nikt z serwisu się nie dotyka do mojego sprzętu (no chyba, że jest na gwarancji). >Adminem jest się równie dobrze (o ile się w ogóle nim jest, >a nie po prostu gościem, który zna hasło root'a) na maszynie >z NNN użytkownikami, jak i na swojej własnej domowej maszynce. Czyli wszyscy użytkownicy Linuksa muszą być adminami. >Zgoda. Ale czy ja twierdziłem, że każdy musi/ma mieć w domu Linuxa? >Skoro nie umie umieć pod Linuxem, to niech próbuje umieć pod Windows >(lub czymkolwiek innym). No, no jaka spolegliwość. To już Linux nie jest dobry na wszystko i dla wszystkich? >:>a dla "zwykłych ludzi" są nie systemy operacyjne, a programy użytkowe. >: nie rozumiem.. programy dzialaja pod OSami, wiec? >Samochody jeżdża dzięki silnikom, więc? :) Sugerujesz żebym z każdą pierdołą dotyczącą konfiguracji mojego systemu leciał do admina, który ją zrobi za ciężką kasę. Rozumiem, nie płaćmy Billowi ale lokalnemu adminowi. ___________________________________________ Marcin Wieczorek ( T-1000 ) wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 08:02
Date: Wed, 24 Jun 1998 08:02
30 lines
2301 bytes
2301 bytes
Maciek Dobrzanski <macko@pds.net.pl> wrote: : Jemu chodzilo o to, ze ktos kto ma w domu linuxa a profesjonalnym adminem : (takim, ktory linuxa zna od podszewki, a nie takim ktory zarabia na : adminowaniu) nie jest tez powinien byc w stanie zainstalowac rozne rzeczy. Wiem (znaczy się, wydaje mi się, że wiem), o co mu chodziło. I nadal podtrzymuję swoją opinię. Jakoś nikt się nie dziwi, że aby zamontować w samochodzie radio lub wymienić opony (prostactwo, nieprawdaż?) udajemy się do warsztatu/fachowca. A tu nagle głośnie łkania, że "nie każdy umie zainstalować nową kartę w komputerze". : A skad ma wiedziec czlowiek, ktory sie na tym zabardzo nie zna, co : zainstalowac aby bylo dobrze? Instaluje wiec wszystko, aby napewno : niczego waznego nie pominac. A ja robiłem inaczej: instalowałem tyle, ile wiedziałem, że mi potrzebne (teraz twórcy dystrybucji oznaczają pakiety jako "required", przecież nie z nudów :). Potem dopiero myślałem, co doinstalować, jak mi coś nie działało. -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 08:09
Date: Wed, 24 Jun 1998 08:09
43 lines
2507 bytes
2507 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: : ale jest to powod, dla ktorego bedzie go w domach mialo naprawde : malo ludzi - i nie jest to wina monopolu microsoftu Częściowo masz rację - nie do końca winą Microsoftu jest to, że ludziom nie chce się myśleć. : chcesz powiedziec, ze aby prowadzic nie musze decydowac jaki silnik : kupic? Często musisz - są dostępne wersje tego samego modelu z różnymi silnikami. Ale jak już zdecydujesz, to silnik Cię mało interesuje, bo się go nie dotykasz: ważne są te wajchy, gałki i pedały w okolicy fotela kierowcy. : przeciez mowie, ze mam wszystko co jest mi potrzebne.. :) Przecież mówię, że skoro tak jest, to nie należy niczego zmieniać :) : chodzilo mi o spakowany pakiet slackware ??? Co rozumiesz przez "spakowany pakiet slackware"? : word zajmuje 9MB, wiec texa musisz nagrac Przyznam się bez bicia, że tej implikacji nie rozumiem. : np. aby dzialalo make menu config musze zainstalowac caly pakiet.. ale : skad mialem wiedziec ktory? tak samo gdy nie instaluje wszystkiego, to : brakuje mi BIFFa.. gdzie go szukac? gdzie szukac nazwy tego pakietu? W katalogu ./slakware są pliki o wiele mówiących nazwach "FILE_LIST" oraz "MANIFEST.gz". -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 08:36
Date: Wed, 24 Jun 1998 08:36
36 lines
2236 bytes
2236 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote: :>Tak? A od kiedy _użytkownik_ ma prawo instalowania jakiegokolwiek :>sprzętu i "drajwerów" do jego obsługi. : Od zawsze. W domu nikt z serwisu się nie dotyka do mojego sprzętu : (no chyba, że jest na gwarancji). To znaczy, że jesteś w domu adminem. Może tylko dla siebie samego, ale jednak. : Czyli wszyscy użytkownicy Linuksa muszą być adminami. Napisałeś absolutną nieprawdę - widzisz to? :) : No, no jaka spolegliwość. To już Linux nie jest dobry na wszystko : i dla wszystkich? Czy ja tak kiedykolwiek twierdziłem? : Sugerujesz żebym z każdą pierdołą dotyczącą konfiguracji mojego : systemu leciał do admina, który ją zrobi za ciężką kasę. Rozumiem, : nie płaćmy Billowi ale lokalnemu adminowi. A może inaczej: - Skoro sami nie mamy czasu na przetrawienie dostępnej za darmo pełnej dokumentacji, to zapłaćmy komuś, żeby ten czas znalazł? -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 11:17
Date: Wed, 24 Jun 1998 11:17
51 lines
2948 bytes
2948 bytes
wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) writes:
> Lech Szychowski <lech7@pse.pl> napisał(a):
>
> >Tak? A od kiedy _użytkownik_ ma prawo instalowania jakiegokolwiek
> >sprzętu i "drajwerów" do jego obsługi.
>
> Od zawsze. W domu nikt z serwisu się nie dotyka do mojego sprzętu (no
> chyba, że jest na gwarancji).
Bo *sam* jestes serwisem! Czy tez moze sugerujesz, ze kazdy z Twoich
domownikow moze wejsc na Twoj komputer i robic taki burdel jakiego
tylko zapragnie?!
> >Adminem jest się równie dobrze (o ile się w ogóle nim jest,
> >a nie po prostu gościem, który zna hasło root'a) na maszynie
> >z NNN użytkownikami, jak i na swojej własnej domowej maszynce.
>
> Czyli wszyscy użytkownicy Linuksa muszą być adminami.
Bzdura i sam dobrze o tym wiesz.
> >Zgoda. Ale czy ja twierdziłem, że każdy musi/ma mieć w domu Linuxa?
> >Skoro nie umie umieć pod Linuxem, to niech próbuje umieć pod Windows
> >(lub czymkolwiek innym).
>
> No, no jaka spolegliwość. To już Linux nie jest dobry na wszystko i
> dla wszystkich?
Cos konkretnego masz na mysli czy tez jest to czysta zlosliwosc?
> >:>a dla "zwykłych ludzi" są nie systemy operacyjne, a programy użytkowe.
> >: nie rozumiem.. programy dzialaja pod OSami, wiec?
> >Samochody jeżdża dzięki silnikom, więc? :)
>
> Sugerujesz żebym z każdą pierdołą dotyczącą konfiguracji mojego
> systemu leciał do admina, który ją zrobi za ciężką kasę. Rozumiem, nie
> płaćmy Billowi ale lokalnemu adminowi.
Wiesz Marcin, czasami jak p* to farba z klawiszy schodzi... Przeciez
zawsze i wszedzie ktos musi pilnowac, zeby burdelu nie robil ktos. To
troche jak z panem Hilarym, nie zauwazyles, ze samemu pelnisz fukcje
porzadkowego.
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Wed, 24 Jun 1998 13:53
Date: Wed, 24 Jun 1998 13:53
44 lines
2414 bytes
2414 bytes
my newsreader told me, that Lech Szychowski wrote:
>Częściowo masz rację - nie do końca winą Microsoftu jest to,
>że ludziom nie chce się myśleć.
czyli ludzie wola placic MS za zwolnienie od myslenia.. :)
>Ale jak już zdecydujesz, to silnik Cię mało interesuje,
>bo się go nie dotykasz: ważne są te wajchy, gałki i pedały w okolicy
>fotela kierowcy.
no to slabe te porownanie, bo silnik (chyba) nie decyduje o tym, co
widze przed soba, jak to obsluguje ani nawet co mam zwobic, jak cos
sie popsuje.. :) (no chyba, ze silnik:)
>: przeciez mowie, ze mam wszystko co jest mi potrzebne.. :)
>
>Przecież mówię, że skoro tak jest, to nie należy niczego zmieniać :)
przeciez tak wlasnie mowilem na poczatku :)
tylko ze napisales, ze 'mam swiadomosc ze to co da mi Linux jest mi
niepotrzebne' - a takiej swiadomosci nie mam, moze akurat to co chce
mi dac Linux jest skrytym pragnieniem mojej podswiadomosci? ;)
>??? Co rozumiesz przez "spakowany pakiet slackware"?
hmmm... wersje instacyjna :)
nie wiem jak to nazwac.. pakiety *.tgz, z ktorych instaluje linuxa
>: word zajmuje 9MB, wiec texa musisz nagrac
>
>Przyznam się bez bicia, że tej implikacji nie rozumiem.
czy tex nie jest edytorem, ktory ma mi w Linuxie zastapic worda?
nie powiesz chyba, ze vi czy emacs to zrobia?
(w razie czego, tzn. jezeli tex to jest np. program graficzny ;)
prosze mnie nie bic - nie znam sie :)
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Wed, 24 Jun 1998 13:53
Date: Wed, 24 Jun 1998 13:53
18 lines
1487 bytes
1487 bytes
my newsreader told me, that Lech Szychowski wrote:
>A może inaczej:
>- Skoro sami nie mamy czasu na przetrawienie dostępnej za darmo
> pełnej dokumentacji, to zapłaćmy komuś, żeby ten czas znalazł?
to powiedzmy to sobie wprost - nie mowcie, ze zamiast placic MS mozemy
zystac to samo za darmo... bo placimy (?) mu wlasnie za to, zeby nie
trzeba bylo tej dokumentacji czytac..
jako bonus dostajemy wieszanie sie co kilka minut PLUS znaczne
spowolnienie wszystkiego - ale myslec nie trzeba :-D
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Paweł Paroń
Date: Wed, 24 Jun 1998 14:02
Date: Wed, 24 Jun 1998 14:02
9 lines
1086 bytes
1086 bytes
On Wed, 24 Jun 1998 13:53:21 GMT, BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: >(w razie czego, tzn. jezeli tex to jest np. program graficzny ;) >prosze mnie nie bic - nie znam sie :) Dobrze, że jesteś świadom tego, że się nie znasz. Nieczęsto się to spotyka wśród wyglądających przez wiadome okna. Paweł
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:09
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:09
32 lines
2515 bytes
2515 bytes
pawelp@rodan.pl (Paweł Paroń) writes:
> On Wed, 24 Jun 1998 13:53:21 GMT, BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote:
>
> >(w razie czego, tzn. jezeli tex to jest np. program graficzny ;)
> >prosze mnie nie bic - nie znam sie :)
>
> Dobrze, że jesteś świadom tego, że się nie znasz. Nieczęsto się to spotyka
> wśród wyglądających przez wiadome okna.
Ale wyjasnic by wypadalo...
TeX nie jest ani edytorem tekstu ani programem graficznym. TeX jest
systemem skladu. Oznacza to, ze piszac dokument (w jakimkolwiek
edytorze ASCII) wstawiasz tu i owdzie dyrektywy mowiace TeXowi *CO* ma
tam byc a problem *JAK* ma to byc zrobione juz jemu zostawiamy. TeX
taki dokument mieli i wypluwa cos co zawiera juz informacje w jakich
miejscach co ma pisac, jakimi czcionkami z jakimi odstepami, etc.
Nastepnie toto mozna puscic np. w filtr przerabiajacy to na PostScript
i wydrukowac. Najwieksza roznica miedzy TeXem a wordem nie jest to,
ze Word zachowuje sie jak kazdy inny edytor tekstu a TeX raczej jak
kompilator ale w filozofii: Wordowi wprost mowisz jak cos ma wygladac,
w TeXu piszesz co to jest (np, tytul, autor, stopka, itd) a on sam juz
sformatuje to tak jak nalezy (zgodnie ze stylem dokumentu).
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Ziemek Borowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:33
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:33
8 lines
1480 bytes
1480 bytes
24 Jun 1998 17:09:02 +0200, Grzegorz Nowakowski na pl.comp.os.advocacy napisał: >w TeXu piszesz co to jest (np, tytul, autor, stopka, itd) a on sam juz >sformatuje to tak jak nalezy (zgodnie ze stylem dokumentu). nie pomyliłeś TeXa z LaTeXem? -- Ziemek Borowski nic-hdl: ZB137-RIPE http://faq-bot.ZiemBor.Waw.pl/zmb/ http://faq-bot.UseNet.pl/
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Piotr Kuszewski
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:43
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:43
17 lines
1461 bytes
1461 bytes
Cześć! >czy tex nie jest edytorem, ktory ma mi w Linuxie zastapic worda? >nie powiesz chyba, ze vi czy emacs to zrobia? >(w razie czego, tzn. jezeli tex to jest np. program graficzny ;) >prosze mnie nie bic - nie znam sie :) No coż, TeX edytorem NIE jest (i nigdy nie będzie). TeX to tylko procesor tekstu! Jako ,,edytora'' możesz uzywać LyX'a, KLyX'a, ViM (mój ulubiony), emacs lub ed (to dla masochistów). W wyniku działania TeX'a (kompilacji pliku .tex) dostajesz plik dvi, który jest niezależny od drukarki (zapomnij o sytuacji, w której sypie Ci się dokument, bo zmieniłeś drukarkę). Plik dvi możesz przekształcić na ps i wydrukować. Piotrek
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:59
Date: Wed, 24 Jun 1998 15:59
40 lines
2365 bytes
2365 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: : czyli ludzie wola placic MS za zwolnienie od myslenia.. :) Oni sobie najczęściej nie zdają sprawy, że (a) właśnie to robią, (b) płacą za to, zeby później płacić jeszcze więcej. : no to slabe te porownanie, bo silnik (chyba) nie decyduje o tym, co : widze przed soba, Decyduje: jak nie działa, to w zasadzie widzisz wciąż to samo :) : niepotrzebne' - a takiej swiadomosci nie mam, moze akurat to co chce : mi dac Linux jest skrytym pragnieniem mojej podswiadomosci? ;) Dlatego pytałem się "o czym marzysz", a nie "czego byś chciał" :) :>??? Co rozumiesz przez "spakowany pakiet slackware"? : hmmm... wersje instacyjna :) : nie wiem jak to nazwac.. pakiety *.tgz, z ktorych instaluje linuxa A, chodzi Ci o całą kompletną zawartoś dystrybucji? : czy tex nie jest edytorem, ktory ma mi w Linuxie zastapic worda? Nie. TeX jest programem do składu, a nie edytorem. : (w razie czego, tzn. jezeli tex to jest np. program graficzny ;) Jest jak najbardziej całkowicie tekstowy. -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 16:00
Date: Wed, 24 Jun 1998 16:00
17 lines
1744 bytes
1744 bytes
Ziemek Borowski <ziembor@FAQ-bot.ZiemBor.Waw.PL> wrote: :>w TeXu piszesz co to jest (np, tytul, autor, stopka, itd) a on sam juz :>sformatuje to tak jak nalezy (zgodnie ze stylem dokumentu). : nie pomyliłeś TeXa z LaTeXem? Faktycznie, TeX bez plain'a takich rzeczy nie umie :) [Followup-To: poster] -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Wed, 24 Jun 1998 16:47
Date: Wed, 24 Jun 1998 16:47
19 lines
1842 bytes
1842 bytes
ziembor@FAQ-bot.ZiemBor.Waw.PL (Ziemek Borowski) writes:
> 24 Jun 1998 17:09:02 +0200, Grzegorz Nowakowski na pl.comp.os.advocacy napisał:
> >w TeXu piszesz co to jest (np, tytul, autor, stopka, itd) a on sam juz
> >sformatuje to tak jak nalezy (zgodnie ze stylem dokumentu).
> nie pomyliłeś TeXa z LaTeXem?
Ooops, chyba pomylilem. Przepraszam.
P.S. Ale chyba nie za bardzo sie pomylilem? AFAIK na nizszym
poziomie logicznym TeX ma podobna funkcjonalnosc.
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Michał Mierzwa
Date: Wed, 24 Jun 1998 20:34
Date: Wed, 24 Jun 1998 20:34
17 lines
1541 bytes
1541 bytes
Marcin Wieczorek pisze: >MW> Od zawsze. W domu nikt z serwisu się nie dotyka do mojego sprzętu (no >MW> chyba, że jest na gwarancji). I każdy w domu może se do niego wsadzić jakąś kartę?? >MW> Czyli wszyscy użytkownicy Linuksa muszą być adminami. Nie. Wystarczy po jednym na każdego Linuxa. A i to może być jeden i ten sam na kilku. Mumin -- *****************</body> Kilroy was here </html>***************** 1 Michał M Mierzwa http://www,cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Wed, 24 Jun 1998 22:48
Date: Wed, 24 Jun 1998 22:48
27 lines
1920 bytes
1920 bytes
my newsreader told me, that Paweł Paroń wrote:
>Dobrze, że jesteś świadom tego, że się nie znasz. Nieczęsto się to spotyka
>wśród wyglądających przez wiadome okna.
no tak.. powoli zaczynam juz rozumiec dlaczego _trzeba_ uzywac Linuxa,
po prostu jak go nie uzywasz to 'jestes glupi i sie nie znasz'
ciekawe czy Lech Szychowski zaliczy cie do fanatykow, czy jednak nie
:)
Blacky
PS. uzywam DOSa, nie Linuxa, nie Windowsa, lecz DOSa - po prostu do
zwyklej pracy nic wiecej nie jest mi potrzebne, windows uruchamiam
albo do obslugi internetu, albo ostatnio do grania w Stars :) jak
rozumiem i tak powinienem uzywac Linuxa, bo DOS jest ble, wiec mimo
to, ze mam wszystko co jest mi potrzebne powinienem instalowac Linuxa
- i to najnowsza wersje.
PS2. sorry za ten post - ale czuje niechec do fanatykow - i to
wszystkiego - UPRu, Satanizmu czy Linuxa :-D
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Lech Szychowski
Date: Thu, 25 Jun 1998 08:01
Date: Thu, 25 Jun 1998 08:01
17 lines
1730 bytes
1730 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: : jak rozumiem i tak powinienem uzywac Linuxa, bo DOS jest ble, wiec mimo : to, ze mam wszystko co jest mi potrzebne powinienem instalowac Linuxa : - i to najnowsza wersje. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że powyżej napisałeś coś wręcz przeciwnego do tego, co ja pisałem w paru swoich niedawnych listach? -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Thu, 25 Jun 1998 11:03
Date: Thu, 25 Jun 1998 11:03
39 lines
2840 bytes
2840 bytes
bh@kki.net.pl (BlackHack / 69) writes:
> my newsreader told me, that Paweł Paroń wrote:
>
> >Dobrze, że jesteś świadom tego, że się nie znasz. Nieczęsto się to spotyka
> >wśród wyglądających przez wiadome okna.
>
> no tak.. powoli zaczynam juz rozumiec dlaczego _trzeba_ uzywac Linuxa,
> po prostu jak go nie uzywasz to 'jestes glupi i sie nie znasz'
Nie, nie tak. Linuxa trzeba uxywac bo Windows jest be a Linux cacy. ;-)
A powaznie, Ty sam masz wiedziec czy powinienes/mozesz/chcesz uzywac
Linuxa. Jezeli spelnia on Twoje wymagania, swietnie. Jezeli nie,
jest (jeszcze) tyle innych, pieknych systemow operacyjnych. Inna
rzecz, ze aby cos oceniac powinno sie to znac. Jezeli chcesz
wyrokowac o przydatnosci Linuxa gdziekolwiek to elementarna
przyzwoitosc nakazuje abys go przynajmniej u kolegi dobrze obejrzal.
> PS. uzywam DOSa, nie Linuxa, nie Windowsa, lecz DOSa - po prostu do
> zwyklej pracy nic wiecej nie jest mi potrzebne, windows uruchamiam
> albo do obslugi internetu, albo ostatnio do grania w Stars :) jak
> rozumiem i tak powinienem uzywac Linuxa, bo DOS jest ble, wiec mimo
> to, ze mam wszystko co jest mi potrzebne powinienem instalowac Linuxa
> - i to najnowsza wersje.
Hmmm... Skoro uzywasz i lubisz MS-DOSa to pod Linuxem powinienes
znalezc wiekszosc rzeczy, ktore lubisz plus sporo nowych. Chyba, ze
interesuje Cie wylacznie 'pure asm coding', wtedy nie warto nawet
zaczynac.
P.S. Sam uzywalem jeszcze nie tak dawno DOSa i sie tego nie wstydze.
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 25 Jun 1998 12:52
Date: Thu, 25 Jun 1998 12:52
14 lines
1371 bytes
1371 bytes
my newsreader told me, that Lech Szychowski wrote:
>Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że powyżej napisałeś coś wręcz
>przeciwnego do tego, co ja pisałem w paru swoich niedawnych listach?
tak, ale przeciez nie odpowiadalem na twoj post
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Krzysztof Zietara
Date: Thu, 25 Jun 1998 14:01
Date: Thu, 25 Jun 1998 14:01
23 lines
2025 bytes
2025 bytes
On Wed, 24 Jun 1998, BlackHack / 69 wrote: > PS. uzywam DOSa, nie Linuxa, nie Windowsa, lecz DOSa - po prostu do > zwyklej pracy nic wiecej nie jest mi potrzebne, windows uruchamiam > albo do obslugi internetu, albo ostatnio do grania w Stars :) jak > rozumiem i tak powinienem uzywac Linuxa, bo DOS jest ble, wiec mimo > to, ze mam wszystko co jest mi potrzebne powinienem instalowac Linuxa > - i to najnowsza wersje. A po co używasz Windows do Internetu? Pod DOSa też są programy (no, z wyjątkiem porządnego newsreadera). A DOS nie jest zaraz taki znowu ble. Sam używam, chociaż z pocztą/newsami właśnie przesiadłem się na Linuxa. BTW: mimo że jestem kompletny lamer, to uruchomiłem bez większych problemów PPP, sendmaila, fetchmaila, INNa i sucka bez wołania o pomoc na p.c.o.l. > B-l-a-c-k-H-a-c-k---------------- Tarhimdugurth -- Homepage: http://www.kki.net.pl/tarhim/ "Economy is looking bad. Let's start another war." Visit http://www.naf.cz/arachne/ - Graphical WWW browser for DOS.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 25 Jun 1998 14:41
Date: Thu, 25 Jun 1998 14:41
41 lines
2381 bytes
2381 bytes
my newsreader told me, that Grzegorz Nowakowski wrote:
>Jezeli chcesz
>wyrokowac o przydatnosci Linuxa gdziekolwiek to elementarna
>przyzwoitosc nakazuje abys go przynajmniej u kolegi dobrze obejrzal.
ale ja napisalem tylko, ze nie jest on mi niezbedny do zycia :) i
chcialem sie tylko pobic z tymi, ktorzy uwazaja ze jest :)
>Hmmm... Skoro uzywasz i lubisz MS-DOSa to pod Linuxem powinienes
>znalezc wiekszosc rzeczy, ktore lubisz plus sporo nowych.
i znalazlem, nie uwazam jednak, ze kazdy znajdzie :)
>Chyba, ze
>interesuje Cie wylacznie 'pure asm coding', wtedy nie warto nawet
>zaczynac.
interesuje :) ale przeciez pod Linuxem jest kompilator assemblera? :)
>P.S. Sam uzywalem jeszcze nie tak dawno DOSa i sie tego nie wstydze.
ok, wrocmy do postu, na ktory odpowiadalem:
>>Dobrze, że jesteś świadom tego, że się nie znasz. Nieczęsto się to spotyka
>>wśród wyglądających przez wiadome okna.
z tych dwoch zdan wynika, ze jezeli ktos uzywa windows, to
najprawdopodobniej nie jest swiadom tego, ze sie nie zna..
mozna sie wiec domyslec, ze jezeli ktos NIE uzywa windows, to jest
wieksza szansa, ze jest swiadom tego, ze sie na czyms nie zna,
ewentualnie zna sie na wszystkim
dobrze, czy zle zrozumialem? ;)
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Marcin Wieczorek
Date: Thu, 25 Jun 1998 15:04
Date: Thu, 25 Jun 1998 15:04
9 lines
1157 bytes
1157 bytes
Michał Mierzwa <mmierzwa@blaszok.silesia.linux.org.pl> napisał(a): >I każdy w domu może se do niego wsadzić jakąś kartę?? Jak chce to może. Ale żona ma własny komputer. ___________________________________________ Marcin Wieczorek ( T-1000 ) wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Thu, 25 Jun 1998 15:25
Date: Thu, 25 Jun 1998 15:25
15 lines
1644 bytes
1644 bytes
Krzysztof Zietara <tarhim@alpha.net.pl> writes:
> A po co używasz Windows do Internetu? Pod DOSa też są programy (no, z
> wyjątkiem porządnego newsreadera).
Podobno Arachne jest w porzadku (podobno bo widzialem tylko
przelotnie, ale opinie slyszalem pozytywne).
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Krzysztof Gozdziewski
Date: Thu, 25 Jun 1998 16:22
Date: Thu, 25 Jun 1998 16:22
28 lines
1968 bytes
1968 bytes
Lech Szychowski <lech7@pse.pl> wrote: : : okazalo, ze aby zainstalowac karte muzyczna, musze wiedziec co to jest : : modul, znac wszystkie niezbedne ustawienia systemu (niezwiazane z : : karta muzyczna) i w dodatku umiec skompilowac to wszystko. Dla mnie A props karty muzycznej: pare dni temu instalowalem Windows 95. Wszystko pieknie to momentu wlasnie instalowania kary muzycznej. Dyskietka firmowa z driverami, karta Plug and Pray. Po kilku godzinach dalem spokoj (tak kolo 4 w nocy). Oswiecil mnie znajomy: sterownikow audio nie szuka sie w kategorii ,,Dzwiek, multimedia, etc'' tylko w kategorii ,,Inne'' !!! I tak bylo !!! Pytanie: po co mi takie ,,ulatwienia'' i taki ,,przyjazny'' system, ktory mnie zwyczajnie robi w konia? Uwazasz, ze inwestycja w uczenie sie ,,hintow'' zamiast czytania manow i jakies logiki jest lepszym zajeciem? Zaraz potem mialem inna przygode. Odpalilem plyte z Chip'a przez autostart. Cos tam sie pomielilo, po czym program--menu przestal reagowac na myszke. Po chwili namyslu zmienilem plyte, no zeby zobaczyc inne menu :-). Niestety. Wtedy padl caly system i to na amen (twardy reset). Po zmianie plyty w napedzie. To jest zwyczajnie bez sensu. Fajne te Windowsy, nie ma co. -- Krzysztof Gozdziewski Torun Centre for Astronomy, Poland
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Thu, 25 Jun 1998 17:58
Date: Thu, 25 Jun 1998 17:58
57 lines
3356 bytes
3356 bytes
bh@kki.net.pl (BlackHack / 69) writes:
> my newsreader told me, that Grzegorz Nowakowski wrote:
>
> >Jezeli chcesz
> >wyrokowac o przydatnosci Linuxa gdziekolwiek to elementarna
> >przyzwoitosc nakazuje abys go przynajmniej u kolegi dobrze obejrzal.
>
> ale ja napisalem tylko, ze nie jest on mi niezbedny do zycia :) i
> chcialem sie tylko pobic z tymi, ktorzy uwazaja ze jest :)
Wiec masz czego chciales. :-)
> >Hmmm... Skoro uzywasz i lubisz MS-DOSa to pod Linuxem powinienes
> >znalezc wiekszosc rzeczy, ktore lubisz plus sporo nowych.
>
> i znalazlem, nie uwazam jednak, ze kazdy znajdzie :)
Fakt. Ale mysle, ze wiekszosc ludzi swiadomie uzywajacych DOSa bedzie
sie czula jak ryba wypuszczona z kaluzy do jeziora (w kazdym razie ja
tak sie czulem).
> >Chyba, ze
> >interesuje Cie wylacznie 'pure asm coding', wtedy nie warto nawet
> >zaczynac.
>
> interesuje :) ale przeciez pod Linuxem jest kompilator assemblera? :)
Jest, ale piszac w assemblerze z definicji tworzysz nieprzenosny kod.
Zly to obyczaj.
> >>Dobrze, że jesteś świadom tego, że się nie znasz. Nieczęsto się to spotyka
> >>wśród wyglądających przez wiadome okna.
>
> z tych dwoch zdan wynika, ze jezeli ktos uzywa windows, to
> najprawdopodobniej nie jest swiadom tego, ze sie nie zna..
> mozna sie wiec domyslec, ze jezeli ktos NIE uzywa windows, to jest
> wieksza szansa, ze jest swiadom tego, ze sie na czyms nie zna,
> ewentualnie zna sie na wszystkim
>
> dobrze, czy zle zrozumialem? ;)
Nie wiem co Wieszcz mial na mysli ale moim zdaniem za plus Ci
poczytano, ze zastrzegles sie, ze sie na danej rzeczy nie znasz wiec
moze sie zdarzyc, ze piszesz nieprawde (co mialo miejsce ale teraz to
nie jest istotne). Uwaga nt. ogladaczy okien IMO tyczyla raczej
pewnej zbieznosci w uzywaniu tego systemu i ignorancji w kwestii
wlasnej ignorancji ale nie zauwazylem aby sugerowala jakikolwiek
zwiazek przyczynowo-skutkowy.
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 25 Jun 1998 22:08
Date: Thu, 25 Jun 1998 22:08
52 lines
2984 bytes
2984 bytes
my newsreader told me, that Krzysztof Gozdziewski wrote:
>A props karty muzycznej: pare dni temu instalowalem Windows 95.
chcialem przypomniec, ze uzywam win3.1
win95 ma ta sama wade co linux (bez umsdosa) - grzebie mi w
bootsektorze
>Wszystko
>pieknie to momentu wlasnie instalowania kary muzycznej. Dyskietka
>firmowa z driverami, karta Plug and Pray. Po kilku godzinach dalem
>spokoj (tak kolo 4 w nocy). Oswiecil mnie znajomy: sterownikow audio
>nie szuka sie w kategorii ,,Dzwiek, multimedia, etc'' tylko w kategorii
>,,Inne'' !!! I tak bylo !!!
moge sie dowiedziec, co robiles te kilka godzin? ;)
>Pytanie: po co mi takie ,,ulatwienia'' i taki ,,przyjazny'' system, ktory
>mnie zwyczajnie robi w konia? Uwazasz, ze inwestycja w uczenie sie
>,,hintow'' zamiast czytania manow i jakies logiki jest lepszym zajeciem?
podaj mi linijke i date postu w ktorym chwale za to windoze.. :) albo
za cokolwiek (poza tym, ze wystarcza mi do internetu...:)
>Zaraz potem mialem inna przygode. Odpalilem plyte z Chip'a przez
>autostart. Cos tam sie pomielilo, po czym program--menu przestal reagowac
>na myszke. Po chwili namyslu zmienilem plyte, no zeby zobaczyc inne menu :-).
>Niestety. Wtedy padl caly system i to na amen (twardy reset).
>Po zmianie plyty w napedzie. To jest zwyczajnie bez sensu.
a w tym momencie moge powiedziec ze mam tu spore doswiadczenie, z tym,
ze nie wiem czy to wina systemu czy czytnika, bo plyta wieszala mi
win95 wiele razy (win311 i dosa sie nie udalo:) natomiast jest to
takze jedyny raz, kiedy udalo mi sie zawiesic x-window, uruchomilem
player do cd i... po chwili byl koniec linuxa
(tylko twardy reset pomogl)
>Fajne te Windowsy, nie ma co.
a wiesz, dlaczego co jakis czas trzeba je przeinstalowywac? ja juz
zaczalem to czuc.. one zyja wlasnym zyciem, przy kazdej nowo
instalowanej aplikacji nabieraja swiadomosci - kazdy zwis systemu to
jakby atak tej swiadomosci, ktora probuje wydostac sie na wolnosc..
jezeli nie zrobi sie reinstalacji to prawdopodobnie kiedys po
wlaczeniu komputera mnie zagryzie....
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 25 Jun 1998 22:08
Date: Thu, 25 Jun 1998 22:08
12 lines
1181 bytes
1181 bytes
my newsreader told me, that Marcin Wieczorek wrote:
>Jak chce to może. Ale żona ma własny komputer.
z jakim OSem? czy zainstalowala go sama, czy ty jej to zrobiles?
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 25 Jun 1998 22:08
Date: Thu, 25 Jun 1998 22:08
39 lines
2630 bytes
2630 bytes
my newsreader told me, that Grzegorz Nowakowski wrote:
>Fakt. Ale mysle, ze wiekszosc ludzi swiadomie uzywajacych DOSa bedzie
>sie czula jak ryba wypuszczona z kaluzy do jeziora (w kazdym razie ja
>tak sie czulem).
ale co takiego robiles pod tym dosem?
jak sadze pisanie efektow w assemblerze i komponowanie muzyki cie nie
fascynowalo? ;)
>Jest, ale piszac w assemblerze z definicji tworzysz nieprzenosny kod.
>Zly to obyczaj.
wlasnie - mam pytanie co do przenosnosci kodu w Unixach:
jak rozumiem nie da sie przeniesc kodu pomiedzy dwoma roznymi typami
komputerow z tym samym systemem - ale czy da sie po prostu
przekompilowac na nich kod zrodlowy? a co z roznymi Unixami? czy kod z
Linuxa bedzie 'chodzil' bez rekompilacji na innym Unixie? a po? :)
>Nie wiem co Wieszcz mial na mysli ale moim zdaniem za plus Ci
>poczytano, ze zastrzegles sie, ze sie na danej rzeczy nie znasz wiec
>moze sie zdarzyc, ze piszesz nieprawde (co mialo miejsce ale teraz to
>nie jest istotne). Uwaga nt. ogladaczy okien IMO tyczyla raczej
>pewnej zbieznosci w uzywaniu tego systemu i ignorancji w kwestii
>wlasnej ignorancji ale nie zauwazylem aby sugerowala jakikolwiek
>zwiazek przyczynowo-skutkowy.
ja to zrozumialem w ten sposob, ze jezeli ktos uzywa okienkow ;) to
nie potrafi sie przyznac, ze czegos nie wie.. :)
wlasciwie moglbym tu podac przyklad o chinczykach - wiec jezeli masz
dalsze watpliwosci to pytaj
Blacky
B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Krzysztof Zietara
Date: Fri, 26 Jun 1998 01:19
Date: Fri, 26 Jun 1998 01:19
24 lines
2105 bytes
2105 bytes
On 25 Jun 1998, Grzegorz Nowakowski wrote: > > A po co używasz Windows do Internetu? Pod DOSa też są programy (no, z > > wyjątkiem porządnego newsreadera). > > Podobno Arachne jest w porzadku (podobno bo widzialem tylko > przelotnie, ale opinie slyszalem pozytywne). Jest jak najbardziej w porządku. W ogóle jest jedną z lepszych przeglądarek, które znam, a na pewno jedyną, która obsługiwała iso-8859-2 wcześniej od iso-8859-1... Ale to przeglądarka, a nie newsreader. Z tych drugich to jest Nettamer, który jest dziwny, Trumpet który działa tylko online i Yarn, do którego trzeba mieć konto unixowe lub anielską cierpliwość do konfigurowania. A, i PC-Pine. Też online. Więcej nie znam. > Grzegorz "Krecik" Nowakowski Tarhimdugurth -- Homepage: http://www.kki.net.pl/tarhim/ "Economy is looking bad. Let's start another war." Visit http://www.naf.cz/arachne/ - Graphical WWW browser for DOS.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Radosław Gancarz
Date: Fri, 26 Jun 1998 05:45
Date: Fri, 26 Jun 1998 05:45
25 lines
2280 bytes
2280 bytes
BlackHack / 69 (bh@kki.net.pl) napisał(a): [ciach] > wlasnie - mam pytanie co do przenosnosci kodu w Unixach: > jak rozumiem nie da sie przeniesc kodu pomiedzy dwoma roznymi typami > komputerow z tym samym systemem - ale czy da sie po prostu > przekompilowac na nich kod zrodlowy? a co z roznymi Unixami? czy kod z > Linuxa bedzie 'chodzil' bez rekompilacji na innym Unixie? a po? :) Wygląda to mniej więcej tak: jeśli zmieniasz system to zwykle trzeba rekompilować (jest coś takiego jak iBCS - Intel Binary Compatibility Standard co pozwala uruchamiać binarki z róznych systemów opartych na Intelu - tak da się uruchomić komercyjne serwery SQLa chyba z Solarisa - poszukaj w archiwum pcol) Jeśli przenosisz program między dwoma różnymi systemami (inny procesor) to musisz niestety rekompilować. W dodatku czasem systemy nieco różnią się szczegółami i trzeba parę linijek zmienić. I jeszcze jedna rzecz - zapomnij o svgalibie :) -- -[#1467]----------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]--- | Radosław Gancarz feanor@zeus.polsl.gliwice.pl | ----- No processes were killed during production of this e-mail -------
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Andrzej Bort
Date: Fri, 26 Jun 1998 07:06
Date: Fri, 26 Jun 1998 07:06
32 lines
2420 bytes
2420 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> wrote: >>Jest, ale piszac w assemblerze z definicji tworzysz nieprzenosny kod. >>Zly to obyczaj. > wlasnie - mam pytanie co do przenosnosci kodu w Unixach: > jak rozumiem nie da sie przeniesc kodu pomiedzy dwoma roznymi typami > komputerow z tym samym systemem - ale czy da sie po prostu > przekompilowac na nich kod zrodlowy? W taki sposób są dystrybuowane programy (elm, pine, mutt, apache, wuftpd, ssh, lynx i WIELE innych). Wszystko pisane w ANSI C, admin (lokalny) przy dorze zrobinym makefile (lub po uruchomieniu ./configure) dodaje (jeśli chce) swoje "dodatki". > a co z roznymi Unixami? Dotyczy wszystkich Unixów (HP, Sun, SGI, Linux...).. > czy kod z > Linuxa bedzie 'chodzil' bez rekompilacji na innym Unixie? a po? :) Przed -- nie. Po -- raczej tak... Jako ciekawostkę podam fakt, że kumpel kompilował kernela Linuxa na czteroprocesorowym HP (na zeusie). Ponoć były jakieś problemy z asemblerem, bo gdyby nie to, to tylko wziąć z konta gotowe vmlinuz :-) Acha: czas kompilacji: niecałe 2 minuty :-) -- -- Andrzej Bort Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland -- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl Office phone: (+48-32) 230-76-86 -- IRC: Juan For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/ -- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better. So I installed Linux **
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Marcin Wieczorek
Date: Fri, 26 Jun 1998 07:59
Date: Fri, 26 Jun 1998 07:59
12 lines
1398 bytes
1398 bytes
bh@kki.net.pl (BlackHack / 69) napisał(a): >z jakim OSem? czy zainstalowala go sama, czy ty jej to zrobiles? Z Win95. OS dostała z komputerem. Wczoraj instalowałem Win98. Sprowadzało się to do włożenia płytki do napędu (pod Win95) i kliknięcia dwa lub trzy razy na OK. Więcej się nie pytał i wszystko poszło jak z płatka. ___________________________________________ Marcin Wieczorek ( T-1000 ) wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Marcin Wieczorek
Date: Fri, 26 Jun 1998 07:59
Date: Fri, 26 Jun 1998 07:59
28 lines
2148 bytes
2148 bytes
Krzysztof Gozdziewski <chris@Vega.astri.uni.torun.pl> napisał(a): >A props karty muzycznej: pare dni temu instalowalem Windows 95. Wszystko >pieknie to momentu wlasnie instalowania kary muzycznej. Dyskietka >firmowa z driverami, karta Plug and Pray. Po kilku godzinach dalem >spokoj (tak kolo 4 w nocy). Oswiecil mnie znajomy: sterownikow audio >nie szuka sie w kategorii ,,Dzwiek, multimedia, etc'' tylko w kategorii >,,Inne'' !!! I tak bylo !!! A gdzie ty masz taką kategorię? Wybierasz "Dzwięk, multimedia" a potem z dysku i ładujesz drivery, które przyszły z kartą. >Zaraz potem mialem inna przygode. Odpalilem plyte z Chip'a przez >autostart. Cos tam sie pomielilo, po czym program--menu przestal reagowac >na myszke. Po chwili namyslu zmienilem plyte, no zeby zobaczyc inne menu :-). >Niestety. Wtedy padl caly system i to na amen (twardy reset). >Po zmianie plyty w napedzie. To jest zwyczajnie bez sensu. Chip oszczędza na aluminium napylanym na płytę. Z reguły mam problemy z płytami z Chipa. Najprawdopodobniej odczytany z niej exe był trochę pokopany i powiesił Windows. I nie ma to specjalnego związku z obsługą CD przez Windows a jest to raczej wina marnej ochrony systemu przed wadliwymi aplikacjami. ___________________________________________ Marcin Wieczorek ( T-1000 ) wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Fri, 26 Jun 1998 09:39
Date: Fri, 26 Jun 1998 09:39
19 lines
1953 bytes
1953 bytes
On Thu, 25 Jun 1998, BlackHack / 69 wrote: > wlasnie - mam pytanie co do przenosnosci kodu w Unixach: > jak rozumiem nie da sie przeniesc kodu pomiedzy dwoma roznymi typami > komputerow z tym samym systemem - ale czy da sie po prostu > przekompilowac na nich kod zrodlowy? Jezeli program jest 'dobrze' napisany i nie korzysta sie z "features" ktore dostepne sa tylko w Linuxie, to tak. Wiekszosc standardowych programow da sie tak skompilowac bez najmniejszego problemu. > Linuxa bedzie 'chodzil' bez rekompilacji na innym Unixie? Chyba nie nalezy wymagac, aby kod z Intela x86 chodzil np. na Alphie, albo Sparcu. Bo to jest calkowicie bez sensu. Kris -- Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków "Smith & Wesson - The original point and click interface..." http://www.knm.org.pl/ <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Dawid Kuroczko
Date: Fri, 26 Jun 1998 10:39
Date: Fri, 26 Jun 1998 10:39
19 lines
1732 bytes
1732 bytes
On Fri, 26 Jun 1998, Marcin Wieczorek wrote:
: bh@kki.net.pl (BlackHack / 69) napisał(a):
: >z jakim OSem? czy zainstalowala go sama, czy ty jej to zrobiles?
:
: Z Win95. OS dostała z komputerem.
: Wczoraj instalowałem Win98. Sprowadzało się to do włożenia płytki do
: napędu (pod Win95) i kliknięcia dwa lub trzy razy na OK. Więcej się
: nie pytał i wszystko poszło jak z płatka.
Kontrol quesczyn: Kupiłeś dwie czy jedną licencję?
Pozdrawiam,
Dawid Kuroczko
--
.------------------. .----------.
| *Dawid Kuroczko* `-.------------------=[Atlantis]=-=' _Kraków_ |
| d k @ssw.krakow.pl | http://__.___.______.__/ [Syg. w budowie] |
`--------------------"-------------------------------------------'
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Fri, 26 Jun 1998 10:56
Date: Fri, 26 Jun 1998 10:56
55 lines
3542 bytes
3542 bytes
bh@kki.net.pl (BlackHack / 69) writes:
> my newsreader told me, that Grzegorz Nowakowski wrote:
>
> >Fakt. Ale mysle, ze wiekszosc ludzi swiadomie uzywajacych DOSa bedzie
> >sie czula jak ryba wypuszczona z kaluzy do jeziora (w kazdym razie ja
> >tak sie czulem).
>
> ale co takiego robiles pod tym dosem?
> jak sadze pisanie efektow w assemblerze i komponowanie muzyki cie nie
> fascynowalo? ;)
Nie. Jedyna robotka w assemblerze ajka zrobilem i mi dzialala to bylo
przeniesienie Fortha z ZX Spectrum na peceta. Poza tym dlubalem w
czystym Pascalu a potem w C.
> >Jest, ale piszac w assemblerze z definicji tworzysz nieprzenosny kod.
> >Zly to obyczaj.
>
> wlasnie - mam pytanie co do przenosnosci kodu w Unixach:
> jak rozumiem nie da sie przeniesc kodu pomiedzy dwoma roznymi typami
> komputerow z tym samym systemem - ale czy da sie po prostu
> przekompilowac na nich kod zrodlowy?
Na tym wlasnie polega przenosnosc: napisac kod tak, aby skompilowal
sie na kazdej z docelowych platform. Jezeli docelowymi maszynami naja
byc rozne unixy to warunek ten w miare latwo spelnic (choc roznie
bywa). Jezeli chcesz pogodzic np. unixa i Windows to juz ciezsza
sprawa ale nie beznadziejna (widzialem programy kompilujace sie 'z
pudelka' pod Linuixem i Windows).
> a co z roznymi Unixami? czy kod z
> Linuxa bedzie 'chodzil' bez rekompilacji na innym Unixie? a po? :)
Jezeli chcesz uruchomic kod jednego systemu bez rekompilacji na innym
to nie mamy do czynienia z przenoszeniem ale z jakas emulacja. Z tego
co wiem, na intelowskich maszynach daje sie to zrobic (np. FreeBSD
prawie z biegu uruchamia wiekszosc linuxowych binarek).
> ja to zrozumialem w ten sposob, ze jezeli ktos uzywa okienkow ;) to
> nie potrafi sie przyznac, ze czegos nie wie.. :)
> wlasciwie moglbym tu podac przyklad o chinczykach - wiec jezeli masz
> dalsze watpliwosci to pytaj
A ja zamist roztrzasac zawilosci semantyczne wole zajac sie innymi
sprawami. Wybacz, ale wyjasnilem co ja sadze o tym i nie chce mi sie
juz kontynuowac tego podwatku.
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Dawid Kuroczko
Date: Fri, 26 Jun 1998 10:59
Date: Fri, 26 Jun 1998 10:59
42 lines
2565 bytes
2565 bytes
On Thu, 25 Jun 1998, BlackHack / 69 wrote:
: my newsreader told me, that Krzysztof Gozdziewski wrote:
:
: >A props karty muzycznej: pare dni temu instalowalem Windows 95.
:
: chcialem przypomniec, ze uzywam win3.1
: win95 ma ta sama wade co linux (bez umsdosa) - grzebie mi w
: bootsektorze
Hmm... mój Linux bez mojego wyraźnego rozkazu nie grzebał w
bootsektorze. Na początku trzymałem LILO na dyskietce, a
bootsektor został standardowy (Win95). "Dualny rozruch"
polegał na tym, iż albo wkładałem ową dyskietkę do stacji,
albo nie. :) LILO nie instalowałem na dysku, bo bałem się
sytuacji w której coś się popsuje i będzie koniec...
Oczywiście mogłem uruchamiać Linuxa przez LOADLIN (program
pod MS-DOS, uruchamiający Linuxa), ale LILO z dyskietki
działało szybciej.
Po pewnym czasie LILO znalazło się w bootsektorze. Najpierw
domyślnym systemem był W95, potem Linux. Teraz jest tam
tylko Linux. (Win95 nie umie startować z cylindra >1024,
a BIOS uruchamiać systemu z drugiego sterowanika IDE).
Myślę właśnie jakby zorganizować uruchamianie W95 z dyskietki. ;>
Pozdrawiam,
Dawid Kuroczko
PS: Ostatnio mam pewne problemy z tin(1)em (program do czytania news
pod UN*Xy). Tymczasowo zastępuje go pine(1) (program pocztowo-newsowy).
Przejście z jednego do drugiego odbyło się bez problemów.
Pine "odziedziczył" po tin(1)ie listę przeczytanych artykułów,
subskrybowanych list dyskusyjnych, etc. :)
--
.------------------. .----------.
| *Dawid Kuroczko* `-.------------------=[Atlantis]=-=' _Kraków_ |
| d k @ssw.krakow.pl | http://__.___.______.__/ [Syg. w budowie] |
`--------------------"-------------------------------------------'
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sat, 27 Jun 1998 16:08
Date: Sat, 27 Jun 1998 16:08
17 lines
1670 bytes
1670 bytes
Dawid Kuroczko <dark@atlantis.ssw.krakow.pl> napisał(a): >: Z Win95. OS dostała z komputerem. >: Wczoraj instalowałem Win98. Sprowadzało się to do włożenia płytki do >: napędu (pod Win95) i kliknięcia dwa lub trzy razy na OK. Więcej się >: nie pytał i wszystko poszło jak z płatka. > >Kontrol quesczyn: Kupiłeś dwie czy jedną licencję? Żona ma nadal Win 95. Ja dostałem Win98 z MSDN i trzymam go raczej do testów programów niż do pracy. Normalnie pracuję na NT Wrk (legalnym żeby nie było). ___________________________________________ Marcin Wieczorek ( T-1000 ) wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: GiZu
Date: Thu, 02 Jul 1998 12:19
Date: Thu, 02 Jul 1998 12:19
28 lines
1735 bytes
1735 bytes
Dawid Kuroczko <dark@atlantis.ssw.krakow.pl> wrote: : : win95 ma ta sama wade co linux (bez umsdosa) - grzebie mi w : : bootsektorze : Hmm... mój Linux bez mojego wyraźnego rozkazu nie grzebał w : bootsektorze. Na początku trzymałem LILO na dyskietce, a : bootsektor został standardowy (Win95). "Dualny rozruch" : polegał na tym, iż albo wkładałem ową dyskietkę do stacji, : albo nie. :) LILO nie instalowałem na dysku, bo bałem się : sytuacji w której coś się popsuje i będzie koniec... : Oczywiście mogłem uruchamiać Linuxa przez LOADLIN (program : pod MS-DOS, uruchamiający Linuxa), ale LILO z dyskietki : działało szybciej. chyba jednak loadlin jest szybszy :-) (config.sys): [linux] shell = c:\linux\loadlin.exe c:\linux\vmlinuz root=/dev/hda2 ro GiZu -- Paweł Kołodziejczyk mailto:giz@ds14.agh.edu.pl Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda?
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Dawid Kuroczko
Date: Fri, 03 Jul 1998 18:02
Date: Fri, 03 Jul 1998 18:02
27 lines
2062 bytes
2062 bytes
GiZu <giz@pako.ds14.agh.edu.pl> napisał(a):
: : Oczywiście mogłem uruchamiać Linuxa przez LOADLIN (program
: : pod MS-DOS, uruchamiający Linuxa), ale LILO z dyskietki
: : działało szybciej.
: chyba jednak loadlin jest szybszy :-)
: (config.sys):
: [linux]
: shell = c:\linux\loadlin.exe c:\linux\vmlinuz root=/dev/hda2 ro
Może, ale LILO z dyskietki jest właściwszy ideologicznie.
Poza tym z dyskieki ładuje się jedynie bootsektor (jeden sektor),
reszta leci z dysku, i zostaje możliwość uruchomienia DOSa przez
wyjęcie dyskietki...
Teraz muszę zrobić sobie boot-dyskietkę dla DOSa/Windows, bo mi
z dysku niestartują... hda=100%linux, hdb=wolny, hdc=dos?windows?,
nie wiem, nie używam ;>, hdd=CD-ROM. :)
Pozdrawiam,
Dawid Kuroczko
--
.------------------. .----------.
| *Dawid Kuroczko* `-.------------------=[Atlantis]=-=' _Kraków_ |
| d k @ssw.krakow.pl | http://__.___.______.__/ | Member of KNM |
`--------------------"---------------------------"---------------'
Re: Linux systemem dla kazdego?
Author: Jaroslaw Lis
Date: Sat, 04 Jul 1998 14:46
Date: Sat, 04 Jul 1998 14:46
18 lines
1398 bytes
1398 bytes
Dawid Kuroczko <dk@PLEASE--REMOVE--THIS.ssw.krakow.pl> wrote: : : chyba jednak loadlin jest szybszy :-) : : (config.sys): : : [linux] : : shell = c:\linux\loadlin.exe c:\linux\vmlinuz root=/dev/hda2 ro : Może, ale LILO z dyskietki jest właściwszy ideologicznie. Wlasciwsze ideologicznie jest zablokowanie boota z dyskietki :-) : Poza tym z dyskieki ładuje się jedynie bootsektor (jeden sektor), : reszta leci z dysku, i zostaje możliwość uruchomienia DOSa przez : wyjęcie dyskietki... A tu wybierasz z menu :-) J.
Page 1 of 2 • 78 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads