🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
61 messages
61 total messages Page 1 of 2 Started by Lukasz Trabinski Tue, 21 Apr 1998 17:55
Page 1 of 2 • 61 total messages
Windowza 98
#5670
Author: Lukasz Trabinski
Date: Tue, 21 Apr 1998 17:55
10 lines
1047 bytes
Jak podałą przed chwilą telewizja TVN podczas oficjalnego pokazu systemu
Windows98, system pokazał niebieski ekran!! Mało nie spadłem z krzesła ze
śmiechu, gdy to zobaczyłem. Bill stwierdził, że chyba jeszcze dlatego
Microsoft nie sprzedaje tego systemu.
W każdym razie ROTFL

-- 
                            _Lukasz Trabinski_                
       lukasz@inx.pm.waw.pl   http://www.pm.waw.pl/~lukasz/  Irc:Aero
       Network Administrator of the BigVent Company in Warsaw, Poland
Re: Windowza 98
#5671
Author: Paweł Paroń
Date: Tue, 21 Apr 1998 18:35
8 lines
883 bytes
On 21 Apr 1998 17:55:06 GMT, Lukasz Trabinski <lukasz@inx.pm.waw.pl> wrote:
>Jak podałą przed chwilą telewizja TVN podczas oficjalnego pokazu systemu
>Windows98, system pokazał niebieski ekran!! 

A jak głupawo się uśmiechali William G. i ten jego pomagier, żałuję, że tego
sobie nie nagrałem ;-)

Paweł
Re: Windowza 98
#5677
Author: January Weiner
Date: Tue, 21 Apr 1998 19:38
22 lines
1868 bytes
[Lukasz]:
> Jak podałą przed chwilą telewizja TVN podczas oficjalnego pokazu systemu
> Windows98, system pokazał niebieski ekran!! Mało nie spadłem z krzesła ze
> śmiechu, gdy to zobaczyłem. Bill stwierdził, że chyba jeszcze dlatego
> Microsoft nie sprzedaje tego systemu.
> W każdym razie ROTFL
	Też mi sztuka. Windowsy im się zawiesiły, wielkie mi co.
	BTW, niemieckie serwisy sprawiają wrażenie, że to Wiadomość Dnia. A
ja tam bym się nie czepiał - nie zwiększyłoby mojego zaufania do
Microsoftu, gdyby prezentacja przebiegła bezproblemowo. Jak pisał Paweł
Wimmer, jak Windows pada, to się je podnosi i pracuje dalej - taka jest
natura tego sys... tej technologii (Gates powiedział coś o technologii, jak
mu Windowsy padły), i kto używa Windowsów, ten się na to godzi. Nic w tym
niezwyczajnego - po prostu trzeba się przyzwyczaić.
	
						Linuksuary


-- 
----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3-------
Never try to explain computers to a layman.  It's easier to explain sex
to a virgin. (RAH)
Re: Windowza 98
#5678
Author: Lukasz Trabinski
Date: Tue, 21 Apr 1998 20:17
21 lines
1825 bytes
January Weiner <nospam_jweiner1@aixterm2.urz.uni-heidelberg.de> wrote:
> 	Też mi sztuka. Windowsy im się zawiesiły, wielkie mi co.
> 	BTW, niemieckie serwisy sprawiają wrażenie, że to Wiadomość Dnia. A
> ja tam bym się nie czepiał - nie zwiększyłoby mojego zaufania do
> Microsoftu, gdyby prezentacja przebiegła bezproblemowo. Jak pisał Paweł
> Wimmer, jak Windows pada, to się je podnosi i pracuje dalej - taka jest
> natura tego sys... tej technologii (Gates powiedział coś o technologii, jak
> mu Windowsy padły), i kto używa Windowsów, ten się na to godzi. Nic w tym
> niezwyczajnego - po prostu trzeba się przyzwyczaić.

Hmm, dobra ja to traktuję jako *oficjalne* pokazanie (przyznanie) światu, że 
Windows98/95 to nie stabilny, zawodny "system". Nie wiem czy taki naprawdę
przeciętny użytkownik Windowsów godzi się na to, aby one mu się zwieszały,
może jest poprostu nie świadomy, że istnieją lepsze, stabilniejsze systemy.



-- 
                            _Lukasz Trabinski_                
       lukasz@inx.pm.waw.pl   http://www.pm.waw.pl/~lukasz/  Irc:Aero
       Network Administrator of the BigVent Company in Warsaw, Poland
Re: Windowza 98
#5673
Author: Ryszard Kurek
Date: Tue, 21 Apr 1998 23:33
14 lines
1410 bytes
Dnia 21 Apr 1998 18:35:03 GMT, Paweł Paroń napisał(a):
>On 21 Apr 1998 17:55:06 GMT, Lukasz Trabinski <lukasz@inx.pm.waw.pl> wrote:
>>Jak podałą przed chwilą telewizja TVN podczas oficjalnego pokazu systemu
>>Windows98, system pokazał niebieski ekran!! 
>
>A jak głupawo się uśmiechali William G. i ten jego pomagier, żałuję, że tego
>sobie nie nagrałem ;-)
a może ktoś to nagrał i zrobiłby z tego mpega :)

-- 
        \-------------------------------------------------------------/
        |   Ryszard Kurek,  Szczecin,  |  e-mail: rychu@fnet.com.pl   | 
        |   Phone: 091 220681          |  HP: www.fnet.com.pl/rychu   | 
        /-------------------------------------------------------------\
Re: Windowza 98
#5674
Author: Piotr Zalewa
Date: Wed, 22 Apr 1998 06:53
16 lines
1306 bytes
Ryszard Kurek (rychu@fnet.com.pl) wrote:
: >On 21 Apr 1998 17:55:06 GMT, Lukasz Trabinski <lukasz@inx.pm.waw.pl> wrote:
: >>Windows98, system pokazał niebieski ekran!! 
: a może ktoś to nagrał i zrobiłby z tego mpega :)

nie bardzo wiem, czy poprzedni post doszedl na liste wiec go powtorze ...
Ktos napisal, ze jest na http://www.cnn.com
sciagnalem i wsadzilem na http://grunt.mga.com.pl/download
moze dla kogos bedzie szybciej ...
plik Qucktime Movie

zalun
-- 
WWW:    | http://www.phys.uni.torun.pl/~zalun                     |
e-mail: | zalun@phys.uni.torun.pl                                 |
s-mail: | Piotr Zalewa | Bazynskich 44c/5 | 87-100 Torun | Poland |
Re: Windowza 98
#5679
Author: Marcin Wieczorek
Date: Wed, 22 Apr 1998 10:36
14 lines
1226 bytes
January Weiner <nospam_jweiner1@aixterm2.urz.uni-heidelberg.de>
napisał(a):
>	Też mi sztuka. Windowsy im się zawiesiły, wielkie mi co.

No właśnie. Widziałem ten film w telewizji ale nie zauważyłem co było
napisane na ekranie. Windows niebieski ekran pokazuje również przy
błędach na kompakcie czy dyskietce i nie zawsze świadczy to o
zawieszeniu się systemu. Czy szanowny przedpisca wie co to był za
komunikat.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Windowza 98
#5680
Author: January Weiner
Date: Wed, 22 Apr 1998 12:45
29 lines
1960 bytes
[Marcin]:
> No właśnie. Widziałem ten film w telewizji ale nie zauważyłem co było
> napisane na ekranie. Windows niebieski ekran pokazuje również przy
> błędach na kompakcie czy dyskietce i nie zawsze świadczy to o
> zawieszeniu się systemu. Czy szanowny przedpisca wie co to był za
> komunikat.

Na stronie CNN znalazłem co następuje:

*początek cytatu
Gates was demonstrating the newest version of Microsoft's Windows operating
system when it crashed during his presentation at the Comdex Spring 1998
Convention. The software is supposed make computers simpler to use. 

"I guess we still have some bugs to work out," he said, smiling. "That must
be why we're not shipping Windows 98 yet." 

The system collapsed when a Microsoft employee attempted to plug a scanner
into the computer. Gates moved to another computer to complete his
presentation, which was demonstrating how Windows 98 will be simpler to
use. 
*koniec cytatu

	Pozdrawiam,
	j.

-- 
----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3-------
Death is a genetic fault.
Re: Windowza 98
#5676
Author: Piotr Kuszewski
Date: Wed, 22 Apr 1998 14:20
8 lines
779 bytes
Cześć!

>A jak głupawo się uśmiechali William G. i ten jego pomagier, żałuję, że tego
>sobie nie nagrałem ;-)

Nie ma obawy, CNN powtórzy ;)))))))))

					Piotrek
Re: Windowza 98
#5675
Author: Ryszard Kurek
Date: Wed, 22 Apr 1998 17:29
18 lines
1628 bytes
Dnia 22 Apr 1998 06:53:08 GMT, Piotr Zalewa napisał(a):
>Ryszard Kurek (rychu@fnet.com.pl) wrote:
>: >On 21 Apr 1998 17:55:06 GMT, Lukasz Trabinski <lukasz@inx.pm.waw.pl> wrote:
>: >>Windows98, system pokazał niebieski ekran!! 
>: a może ktoś to nagrał i zrobiłby z tego mpega :)
>
>nie bardzo wiem, czy poprzedni post doszedl na liste wiec go powtorze ...
>Ktos napisal, ze jest na http://www.cnn.com
>sciagnalem i wsadzilem na http://grunt.mga.com.pl/download
>moze dla kogos bedzie szybciej ...
>plik Qucktime Movie
piękny film - może kamerzysta dostanie oskara!

-- 
        \-------------------------------------------------------------/
        |   Ryszard Kurek,  Szczecin,  |  e-mail: rychu@fnet.com.pl   | 
        |   Phone: 091 220681          |  HP: www.fnet.com.pl/rychu   | 
        /-------------------------------------------------------------\
Re: Windowza 98
#5681
Author: Marcin Wieczorek
Date: Thu, 23 Apr 1998 07:45
17 lines
1494 bytes
January Weiner <nospam_jweiner1@aixterm1.urz.uni-heidelberg.de>
napisał(a):
>Gates was demonstrating the newest version of Microsoft's Windows operating
>system when it crashed during his presentation at the Comdex Spring 1998

>The system collapsed when a Microsoft employee attempted to plug a scanner

Czyli mamy "crashed" i "collapsed" ale nie ma napisane co konkretnie
przedstawiał komunikat. Bo jeśli było to np. :"Program wykonał
nieprawidłową operację i nastąpi jego zamknięcie" to to chyba nie jest
błąd systemu ale raczej samego oprogramowania. Nadal moje pytanie
pozostaje bez odpowiedzi. Co dokładnie pokazały Windows?

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Windowza 98
#5682
Author: Robert Maron
Date: Thu, 23 Apr 1998 12:35
16 lines
1800 bytes
On Thu, 23 Apr 1998 07:45:27 GMT, Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote:
: Czyli mamy "crashed" i "collapsed" ale nie ma napisane co konkretnie
: przedstawiał komunikat. Bo jeśli było to np. :"Program wykonał
: nieprawidłową operację i nastąpi jego zamknięcie" to to chyba nie jest
: błąd systemu ale raczej samego oprogramowania. Nadal moje pytanie
: pozostaje bez odpowiedzi. Co dokładnie pokazały Windows?
obejrzyj sobie filmik... ja tam sie na windzie nie znam, na oczy tych nowych
niebieskich ekranow nie widzialem, ale jakis ctrl+alt+del tam jest

robert
-- 
robmar@mimuw.edu.pl                  http://zls.mimuw.edu.pl/~robmar/
I can't describe this place without describing me. Nor can I describe me
without telling you about the place. But which should I start with?  Perhaps
I ought to describe both of us together. But I doubt if I could manage that.
Perhaps I am incapable of describing anything.
Re: Windowza 98
#5683
Author: Dawid Kuroczko
Date: Thu, 23 Apr 1998 13:17
56 lines
3680 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> napisał(a):
: Czyli mamy "crashed" i "collapsed" ale nie ma napisane co konkretnie
: przedstawiał komunikat. Bo jeśli było to np. :"Program wykonał
: nieprawidłową operację i nastąpi jego zamknięcie" to to chyba nie jest
: błąd systemu ale raczej samego oprogramowania. Nadal moje pytanie
: pozostaje bez odpowiedzi. Co dokładnie pokazały Windows?

Ale przyznasz chyba, że niebieski ekran (tak, niebieski był w TV)
najczęściej oznacza poważniejszy problem. Gdyby to była zwykła
"nieprawidłowa operacja" W98 nie przechodziłyby do trybu tekstowego.

Zdażenia typu "Włóż płytę CD 453452456267..." MSZ w W98 już raczej
będą pojawiały się w trybie graficznym ("to make it look good" ;>),
więc taki błąd raczej taki zwyczajny nie był.

Poza tym jeśli to nie jest błąd systemu, lecz oprogramowania
(hmm - gdzie w Windows kończy się system a zaczyna oprogramowanie
- jest chyba wiele definicji - spróbujmy - MSZ gdy Linux zrzuca
korę (core dumped ;)) to jest to błąd oprogramowania, gdy
pojawia się Kernel Oops to znaczy, że jest błąd w systemie
(= w jądrze); odpowiednikiem tych sytuacji w Windows jest
okienko "[Zamknij]/[Zignoruj]" (błąd oprogramowania) oraz
słynny Blue Screen (błąd systemu) - być może się mylę;
hmm "Włóż płytę CD <CYFERKIiLITERKI>" jest OIP szare, więc
to nie Blue Screen :)) to i tak jest to oprogramowanie
Microsoft.

Cały przebieg wyglądał tak: Mieli zademonstrować podłączenie
skanera i jego autokonfigurację. Asystent podłącza, pojawia
się okienko, że sterowniki są ładowane. Blue Screen(TM).
Sala się śmieje, gwizdy, itd. Bill i asystent zaczynają
się głupio śmiać. :)))

Że to Blue Screen jestem pewien. :) Inna sprawa to to,
iż nie wiem czy dało się reanimować system. Z tego
co słyszałem to powiedzieli "if we could move to..."
i przeszli na inny sprzęt... - ale NIE JESTEM tego
pewien... Tak ZGADUJĘ.

<ŻART CLASS=Computer>
Ponoć w W98 można włączyć W95 compatibility mode
(tzn. że trzeba klikać dwa razy, a nie raz, na folder
by doń wejść, żeby system nie był zbyt przeglądarkopodobny, etc).

Ponoć ten komputer na pokazie miał włączonw to W95 compatibility...

...i zachował się tak jakby to W95 zrobiło! ;->
</ŻART>

   Z poważaniem,
        Dawid Kuroczko
-- 
    .------------------.                                    .--------.
    | *Dawid Kuroczko* `-.--------------------=[Atlantis]=-='_Kraków_|
    | d k @ssw.krakow.pl | http://__.___.______.__/ [Syg. w budowie] |
    `--------------------"-------------------------------------------'
Re: Windowza 98
#5720
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Thu, 23 Apr 1998 13:37
27 lines
1897 bytes
January Weiner <nospam_jweiner1@aixterm1.urz.uni-heidelberg.de> wrote:
: [Marcin]:
:> No właśnie. Widziałem ten film w telewizji ale nie zauważyłem co było
:> napisane na ekranie. Windows niebieski ekran pokazuje również przy
:> błędach na kompakcie czy dyskietce i nie zawsze świadczy to o
:> zawieszeniu się systemu. Czy szanowny przedpisca wie co to był za
:> komunikat.

: Na stronie CNN znalazłem co następuje:

: *początek cytatu
: Gates was demonstrating the newest version of Microsoft's Windows operating
: system when it crashed during his presentation at the Comdex Spring 1998
: Convention. The software is supposed make computers simpler to use. 

: "I guess we still have some bugs to work out," he said, smiling. "That must
: be why we're not shipping Windows 98 yet." 

Moment, moment .. czy to ma oznaczać, że Bill przygotowuje grunt pod win99 ?
:) 

kloczek
-- 
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Windowza 98
#5684
Author: Lukasz Trabinski
Date: Thu, 23 Apr 1998 17:51
16 lines
1506 bytes
Dawid Kuroczko <dk@PLEASE--REMOVE--THIS.ssw.krakow.pl> wrote:

> Cały przebieg wyglądał tak: Mieli zademonstrować podłączenie
> skanera i jego autokonfigurację. Asystent podłącza, pojawia
> się okienko, że sterowniki są ładowane. Blue Screen(TM).
> Sala się śmieje, gwizdy, itd. Bill i asystent zaczynają
> się głupio śmiać. :)))

Ekspertem od windowzy nie jestem, ale :))
windowza 98 miała podobno mieć zielony ekran zamiast
niebieskiego, bo podobno ten użytkownikom się znudził :-)))

-- 
                            _Lukasz Trabinski_                
       lukasz@inx.pm.waw.pl   http://www.pm.waw.pl/~lukasz/  Irc:Aero
       Network Administrator of the BigVent Company in Warsaw, Poland
Re: Windowza 98
#5719
Author: Lech Szychowski
Date: Thu, 23 Apr 1998 20:23
17 lines
1568 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> wrote:

: Bo jeśli było to np. :"Program wykonał nieprawidłową operację 
: i nastąpi jego zamknięcie" to to chyba nie jest błąd systemu 
: ale raczej samego oprogramowania.

Ja tam się na M$-Win nie znam, ale czy takie komunikaty nie
pokazują się raczej w okienku, a nie jako "blue screen"?

-- 

	Leszek.

+==========================================================================+
| lech7@pse.pl 2:480/33.7                - REAL programmers use INTEGERS - |
| Speaking just for myself...                                              |
+==========================================================================+
Re: Windowza 98
#5685
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Thu, 23 Apr 1998 23:28
28 lines
2077 bytes
Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:
<6hnf0r$67a$1@atlantis.ssw.krakow.pl>...
>Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> napisał(a):
>: Czyli mamy "crashed" i "collapsed" ale nie ma napisane co
konkretnie
>: przedstawiał komunikat. Bo jeśli było to np. :"Program wykonał
>: nieprawidłową operację i nastąpi jego zamknięcie" to to chyba nie
jest
>: błąd systemu ale raczej samego oprogramowania. Nadal moje pytanie
>: pozostaje bez odpowiedzi. Co dokładnie pokazały Windows?
>
>Ale przyznasz chyba, że niebieski ekran (tak, niebieski był w TV)
>najczęściej oznacza poważniejszy problem. Gdyby to była zwykła
>"nieprawidłowa operacja" W98 nie przechodziłyby do trybu tekstowego.
>
>Zdażenia typu "Włóż płytę CD 453452456267..." MSZ w W98 już raczej
>będą pojawiały się w trybie graficznym ("to make it look good" ;>),
>więc taki błąd raczej taki zwyczajny nie był.

Zresztą, jeżeli system(?) właśnie czyta z płyty ew. płyta ta jest mu
do czegoś niezbędna (a sądząc po komunikacie chyba jest), to
dlaczego nie można zablokować przycisku eject czytnika?
Przecież to takie proste - dlaczego nie dodać tego, zamiast
całej masy bezużytecznych wodotrysków.


    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5721
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Thu, 23 Apr 1998 23:30
10 lines
1046 bytes
Tomasz Kłoczko napisał(a) w wiadomości:
<6hng6h$1ft$2@sunrise.pg.gda.pl>...
[...] czyt. "ciap"
>Moment, moment .. czy to ma oznaczać, że Bill przygotowuje grunt
>pod win99 ?

Ja ciągle mam nadzieję, że wyjdzie Windows'00 :)))))

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5722
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Fri, 24 Apr 1998 15:23
20 lines
1597 bytes
Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> wrote:
: Tomasz Kłoczko napisał(a) w wiadomości:
: <6hng6h$1ft$2@sunrise.pg.gda.pl>...
: [...] czyt. "ciap"
:>Moment, moment .. czy to ma oznaczać, że Bill przygotowuje grunt
:>pod win99 ?

: Ja ciągle mam nadzieję, że wyjdzie Windows'00 :)))))
                                             ^^

Te dwa znaczki to często moznaznaleźć na drzwiach do pewnego rezerwuaru.
Chyba Bill bedzie musiał się pośpieszyć coby nie zaczeło się to zbyt
jednoznacznie kojarzyć :)

kloczek
-- 
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Windowza 98
#5686
Author: Dawid Kuroczko
Date: Sun, 26 Apr 1998 14:37
52 lines
3646 bytes
Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> napisał(a):
: Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:
:>Zdażenia typu "Włóż płytę CD 453452456267..." MSZ w W98 już raczej
:>będą pojawiały się w trybie graficznym ("to make it look good" ;>),
:>więc taki błąd raczej taki zwyczajny nie był.

: Zresztą, jeżeli system(?) właśnie czyta z płyty ew. płyta ta jest mu
: do czegoś niezbędna (a sądząc po komunikacie chyba jest), to
: dlaczego nie można zablokować przycisku eject czytnika?
: Przecież to takie proste - dlaczego nie dodać tego, zamiast
: całej masy bezużytecznych wodotrysków.

Wydaje mi się, że to wynika z filozofii(?) Windows.
Załóżmy, że jest uruchomiona Encarta, zaś użytkownik postanawia
włożyć płytkę z Quake'iem. System mógłby mu niepozwolić bez
informowania o co chodzi (zablokować przycisk), mógłby mu zaproponować
zakończenie Encarty, robić to co robić lub też udawać, że nic się
nie dzieje.

Zablokowanie odpada - wytłumacz użytkownikom, że skoro CD jest
używany przez Encartę to nie można go wyjąć. (Albo dyskietkę, hehe).

Zablokowanie + informacja, że o ile Encarta działa, to mogą sobie
co najwyżej dyskietki powymieniać też odpada - to by źle wyglądało.

Udawanie, że nic się nie dzieje byłoby dobre, aż do momentu gdy Encarta
chciałaby poczytać swój kompakt. Wtedy by płakała, że jej pliki gdzieś
zniknęły z dysku... Brzydko wyglądałoby.

Oraz ostatnia możliwość - poproszenie użytkownika o wsadzenie właściwego
kompaktu - chyba najlepsze rozwiązanie (jak na Windows). Tylko czemu
w trybie tekstowym??? W przypadku Windows tryb tekstowy wiąże się
z poważnymi błędami programów (Blue Screeny (tm)) lub tzw. trybem
MS-DOS. O ileż ładniej by wyglądało gustowne okienko...

ATSD - używał ktoś Windows z dwoma czytnikami CD-ROM
(Followup-To: pl.news.czytniki ;-D hehehe [1])? Jak działają
programy które częściowo działają z CD, częściowo z dysku?
(Tzn. czy nie skarżą się, że z innego dysku były instalowane,
a na innym mają dane?) Pytam z czystej ciekawości.

   Z poważaniem,
          Dawid Kuroczko

[1]: pl.news.czytniki poświęcona jest oczywiście tin'om, pine'om,
     MSIE'om i innym Agent'om, lecz ze względu na nazwę czasami
     przychodzą tam listy nie na temat.
-- 
    .------------------.                                    .--------.
    | *Dawid Kuroczko* `-.--------------------=[Atlantis]=-='_Kraków_|
    | d k @ssw.krakow.pl | http://__.___.______.__/ [Syg. w budowie] |
    `--------------------"-------------------------------------------'
Re: Windowza 98
#5687
Author: Ireneusz "Kerik" Wasiak
Date: Tue, 28 Apr 1998 15:49
17 lines
1543 bytes
Dawid Kuroczko wrote:
> ATSD - używał ktoœ Windows z dwoma czytnikami CD-ROM
> (Followup-To: pl.news.czytniki ;-D hehehe [1])? Jak działajš
> programy które częœciowo działajš z CD, częœciowo z dysku?
> (Tzn. czy nie skarżš się, że z innego dysku były instalowane,
> a na innym majš dane?) Pytam z czystej ciekawoœci.
- tak, jak używam...
Jeden CD'k (8X) popsul sie na tyle, ze czyta tylko Audio :-D
i niektore (z rzadka) cd'ki z programami...
Nie mam zadnych problemow, byc moze dobrze ustawilem
sobie wszystko odnosnie ktory CD'k jest ktory :-D
Ze nie wspomne, ze moge sluchac Audio z dwoch CD'kow na
raz :)

*greets*

Kerik
Re: Windowza 98
#5688
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Tue, 28 Apr 1998 17:17
91 lines
5070 bytes
Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:
<6hvgqc$9f$2@atlantis.ssw.krakow.pl>...
>Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> napisał(a):
>: Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:

>Wydaje mi się, że to wynika z filozofii(?) Windows.

Filozofii :)))))) Hehe... A czym się różni "filozofia"
windows od takiego macintosha?

>Załóżmy, że jest uruchomiona Encarta, zaś użytkownik postanawia
>włożyć płytkę z Quake'iem. System mógłby mu niepozwolić bez
>informowania o co chodzi (zablokować przycisk), mógłby mu
zaproponować
>zakończenie Encarty, robić to co robić lub też udawać, że nic się
>nie dzieje.
>
>Zablokowanie odpada - wytłumacz użytkownikom, że skoro CD jest
>używany przez Encartę to nie można go wyjąć. (Albo dyskietkę, hehe).
>
>Zablokowanie + informacja, że o ile Encarta działa, to mogą sobie
>co najwyżej dyskietki powymieniać też odpada - to by źle wyglądało.
>
>Udawanie, że nic się nie dzieje byłoby dobre, aż do momentu gdy
Encarta
>chciałaby poczytać swój kompakt. Wtedy by płakała, że jej pliki
gdzieś
>zniknęły z dysku... Brzydko wyglądałoby.

W epoce multimediów powinno wyglądać to raczej tak:
1. Wersja 1 (pro-wordowa): pojawia się spinacz/Einstein/superpies i
mówi:
   "ej, chcesz wysunąć płytę ale system z niej korzysta! Zakończyć
   wszystkie programy wykorzystujące czytnik cd-rom, czy anulować?"
   - bo windows to przede wszystkim system przyjazny dla użytkownika.
2. Wersja 2 (pro-quakowa): pojawia się główny bohater quaka i serią
   z karabinu na gwoździe rozwala płytę z encartą, dziurawiąc
   jednocześnie zainstalowany na pulpicie jako tapeta portret billa g.
   Oczywiście encarta ginie i kończy swoją pracę - bo windows to
   przede wszystkim system multimedialny, idealnie  nadający
   się do edukacji najmłodszych.
3. Wersja 3 (pro-m$): pojawia się wizerunek billa g. mówiący, że
   encarta to tak doskonały program, że nie można ot tak po prostu
   wyjąć płyty. Zaczyna się półgodzinna prezentacja, co można
   w niej znaleźć przerywana co jakiś czas reklamami innych
   programów m$ oraz szamponu przeciwłupieżowego (dla potencjalnych
   naśladowców billa g.) - bo m$ is the best and where do you want
   to go today itede.

Ewentualnie:
4. Wersja 4 (dla użytkowników u*xów): pojawia się okienko "Device
   .... is busy" - bo mądrej głowie dość po słowie. :)

>Oraz ostatnia możliwość - poproszenie użytkownika o wsadzenie
właściwego
>kompaktu - chyba najlepsze rozwiązanie (jak na Windows). Tylko czemu
>w trybie tekstowym??? W przypadku Windows tryb tekstowy wiąże się
>z poważnymi błędami programów (Blue Screeny (tm)) lub tzw. trybem
>MS-DOS. O ileż ładniej by wyglądało gustowne okienko...

W NT komunikat wygląda tak (przed chwilą go "wywołałem"):
"Nie można skopiować 04123534: W stacji jest nieprawidłowy dysk.
Włóż: (numer woluminu: )
do stacji: 04123534."

Co za precyzja prawda? Szuflada z płytą jest wysunięta, więc
za cholerę nie wiem, jaki jeszcze nieprawidłowy dysk jest w
czytniku. Poza tym nie mam pojęcia jak włożyć "(numer woluminu: )"
do stacji "04123534(?)". ;-)))))))
Co to jest "(numer woluminu: )"???

Oczywiście jest w okienku, być może niektórzy uznają
je nawet za gustowne.

>ATSD - używał ktoś Windows z dwoma czytnikami CD-ROM
>(Followup-To: pl.news.czytniki ;-D hehehe [1])? Jak działają
>programy które częściowo działają z CD, częściowo z dysku?
>(Tzn. czy nie skarżą się, że z innego dysku były instalowane,
>a na innym mają dane?) Pytam z czystej ciekawości.

Akurat mam nagrywarkę i zwyczajny czytnik CD-ROM. Jaja są
spowodowane tym, że sporo (nawet b. sporo) programów
sprawdza, czy oryginalna płyta jest w czytniku. No i
biorą pierwszy z brzegu, dlatego też trzeba instalować
i uruchamiać je z tego o wcześniejszej literce.
Ale to raczej problem kiepsko napisanych programów,
a nie windows, no może poza swoistym urokiem samej idei
systemu plików z dyskami "logicznymi" :))))))))

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5689
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Tue, 28 Apr 1998 20:40
54 lines
3399 bytes
Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> wrote:
: Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:
: <6hvgqc$9f$2@atlantis.ssw.krakow.pl>...
:>Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> napisał(a):
:>: Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:

:>Wydaje mi się, że to wynika z filozofii(?) Windows.

: Filozofii :)))))) Hehe... A czym się różni "filozofia"
: windows od takiego macintosha?

Widziałeś kiedyś na maku niebieski ekran ?
Nie ? No to chyba już powinieneś czuć różnicę w filozofi ;)

[..]
: W epoce multimediów powinno wyglądać to raczej tak:
: 1. Wersja 1 (pro-wordowa): pojawia się spinacz/Einstein/superpies i
: mówi:
:    "ej, chcesz wysunąć płytę ale system z niej korzysta! Zakończyć
:    wszystkie programy wykorzystujące czytnik cd-rom, czy anulować?"
:    - bo windows to przede wszystkim system przyjazny dla użytkownika.

Moim zdaniem "przemówienie" powinno być nieco dłuższe żeby program mógł w
międzyczasie przeczytać co chce.

: 2. Wersja 2 (pro-quakowa): pojawia się główny bohater quaka i serią
:    z karabinu na gwoździe rozwala płytę z encartą, dziurawiąc
:    jednocześnie zainstalowany na pulpicie jako tapeta portret billa g.
:    Oczywiście encarta ginie i kończy swoją pracę - bo windows to
:    przede wszystkim system multimedialny, idealnie  nadający
:    się do edukacji najmłodszych.

Tu raczej ów quak powinien rozwalić doszczętnie okno programu, który chce
coś mieszać na CD (efekty dźwiękowe roztrzaskiwanego szkła w oknie ..
aplikacji itd).

: 3. Wersja 3 (pro-m$): pojawia się wizerunek billa g. mówiący, że
:    encarta to tak doskonały program, że nie można ot tak po prostu
:    wyjąć płyty. Zaczyna się półgodzinna prezentacja, co można
:    w niej znaleźć przerywana co jakiś czas reklamami innych
:    programów m$ oraz szamponu przeciwłupieżowego (dla potencjalnych
:    naśladowców billa g.) - bo m$ is the best and where do you want
:    to go today itede.

A o tym, że przy następnej próbie operowania na CD trzeba będzie coś
zapłacić lub że trzeba będzie płacić więcej chyba też mógłby doadać ? ;-)
A przydałoby się ...

kloczek
-- 
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Windowza 98
#5690
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Tue, 28 Apr 1998 23:08
40 lines
2520 bytes
Tomasz Kłoczko napisał(a) w wiadomości:
<6i5esj$h5p$1@sunrise.pg.gda.pl>...
>Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> wrote:
>: Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:
>: <6hvgqc$9f$2@atlantis.ssw.krakow.pl>...
>:>Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> napisał(a):
>:>: Dawid Kuroczko napisał(a) w wiadomości:
>
>:>Wydaje mi się, że to wynika z filozofii(?) Windows.
>
>: Filozofii :)))))) Hehe... A czym się różni "filozofia"
>: windows od takiego macintosha?
>
>Widziałeś kiedyś na maku niebieski ekran ?
>Nie ? No to chyba już powinieneś czuć różnicę w filozofi ;)

Hehe... Widziałeś kiedyś maca? Twierdzisz, że w przeciwieństwie do
windows ma stabilny system?
A co za różnica, że zamiast bluescreenu masz nic nie mówiący
komunikat z numerkiem który może zupełnie nic nie oznaczać
(przez co swojego czasu macowcy dużo pisali, co znaczą te numerki)

>[..]
>: W epoce multimediów powinno wyglądać to raczej tak:
>: 1. Wersja 1 (pro-wordowa): pojawia się spinacz/Einstein/superpies i
>: mówi:
>:    "ej, chcesz wysunąć płytę ale system z niej korzysta! Zakończyć
>:    wszystkie programy wykorzystujące czytnik cd-rom, czy anulować?"
>:    - bo windows to przede wszystkim system przyjazny dla
użytkownika.
>
>Moim zdaniem "przemówienie" powinno być nieco dłuższe żeby program
mógł w
>międzyczasie przeczytać co chce.

Wystarczy znaleźć odpowiednio wolno mówiącego lektora. Niektórzy z
audiotele by się nadawali :))))))))

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5691
Author: Zbyszek
Date: Wed, 29 Apr 1998 10:01
22 lines
1897 bytes
Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> napisał
> Hehe... Widziałeś kiedyś maca? Twierdzisz, że w przeciwieństwie do
> windows ma stabilny system?
> A co za różnica, że zamiast bluescreenu masz nic nie mówiący
> komunikat z numerkiem który może zupełnie nic nie oznaczać
> (przez co swojego czasu macowcy dużo pisali, co znaczą te numerki)

Nie wiem czy to różnica (za mało miałem wspólnego z macem), ale po
bluescreenie u mnie system nadaje się właściwie do restartu a nie do
dalszej pracy (lubi pracować niestabilnie).

>Moim zdaniem "przemówienie" powinno być nieco dłuższe żeby program
> mógł w
> >międzyczasie przeczytać co chce.
> Wystarczy znaleźć odpowiednio wolno mówiącego lektora. Niektórzy z
> audiotele by się nadawali :))))))))

Nie dzwoniłem, więc nie wiem. Ale jeżeli (a tak podobno jest) rejestracja
odpowiedzi na sławne pytanie o pisanki trwa jakieś 5-6 minut, to faktycznie
byli by idealni ;))

Z
Re: Windowza 98
#5692
Author: January Weiner
Date: Wed, 29 Apr 1998 11:27
26 lines
2423 bytes
[Rafał]:
> Hehe... Widziałeś kiedyś maca? Twierdzisz, że w przeciwieństwie do
> windows ma stabilny system?
> A co za różnica, że zamiast bluescreenu masz nic nie mówiący
> komunikat z numerkiem który może zupełnie nic nie oznaczać
> (przez co swojego czasu macowcy dużo pisali, co znaczą te numerki)
	Swego czasu, kiedy Winda byla w postaci 3.1, jak sie domyslam.
Obecnie (System 7 z groszami i System 8) albo program zostaje zakonczony,
albo informuje uprzejmie, ze trzeba zamknac aplikacje i zrestartowac
komputer. Rzadko sie zdarza tak, zeby calkiem sie zawiesil - mnie zdarza
sie to wylacznie przy programach Oligo i DNA-Star, ktore jakby na to nie
patrzec sa dosc specjalistycznymi programami dla waskiej grupy
uzytkownikow. Co nie zmienia faktu, ze dla uzytkownika to jest mala
pociecha, bo i tak trzeba restartowac komputer. Dlatego tak mi sie podoba
Linux, poniewaz darmowe odpowiedniki tych programow nie dosyc, ze sa
bardziej uniwersalne, napisane przez naukowcow dla naukowcow, to jeszcze
nie wywalaja mi systemu.   

	Pozdrawiam,
						Linuksuary


-- 
----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3-------
Bo kiedy wszyscy, albo prawie wszyscy zgodnie coś twierdzą owo coś jest z
góry podejrzane.                              --- J.M. Bocheński
Re: Windowza 98
#5693
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Wed, 29 Apr 1998 14:35
40 lines
2805 bytes
January Weiner napisał(a) w wiadomości:
<6i72qk$i7g$3@roadrunner.micro-net.net>...
>[Rafał]:
>> Hehe... Widziałeś kiedyś maca? Twierdzisz, że w przeciwieństwie do
>> windows ma stabilny system?
>> A co za różnica, że zamiast bluescreenu masz nic nie mówiący
>> komunikat z numerkiem który może zupełnie nic nie oznaczać
>> (przez co swojego czasu macowcy dużo pisali, co znacz? te numerki)

> Swego czasu, kiedy Winda byla w postaci 3.1, jak sie domyslam.
>Obecnie (System 7 z groszami i System 8) albo program zostaje
zakonczony,
>albo informuje uprzejmie, ze trzeba zamknac aplikacje i zrestartowac
>komputer. Rzadko sie zdarza tak, zeby calkiem sie zawiesil - mnie
zdarza
>sie to wylacznie przy programach Oligo i DNA-Star, ktore jakby na to
nie
>patrzec sa dosc specjalistycznymi programami dla waskiej grupy
>uzytkownikow. Co nie zmienia faktu, ze dla uzytkownika to jest mala
>pociecha, bo i tak trzeba restartowac komputer. Dlatego tak mi sie
podoba
>Linux, poniewaz darmowe odpowiedniki tych programow nie dosyc, ze sa
>bardziej uniwersalne, napisane przez naukowcow dla naukowcow, to
jeszcze
>nie wywalaja mi systemu.

No to mnie zawiesza się bardzo często przy programach do DTP,
które chyba też są programami specjalistycznymi dla wąskiej grupy
użytkowników, a w których czasami podłubywuję :)
Oczywiście nie twierdzę, że system maca jest gorszy od windy,
jedynie ma podobnie upierdliwe bugi.
A Finder w Systemie 8 to prawdziwa bajka przy windowsowym
Exploratorze - m$ chłopcy będą mieli z czego rżnąć. :))))))

A linux w zastosowaniach edukacyjno/naukowych jest rzeczywiście
fenomenalny. Niestety nie wszyscy to zauważają, ew. nie chce im
się go nauczyć.

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5694
Author: Pawel Swirek
Date: Wed, 29 Apr 1998 15:54
41 lines
3422 bytes
In pl.comp.os.advocacy Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote:
> : Filozofii :)))))) Hehe... A czym się różni "filozofia"
> : windows od takiego macintosha?

> Widziałeś kiedyś na maku niebieski ekran ?
> Nie ? No to chyba już powinieneś czuć różnicę w filozofi ;)

Ja widziałem na Maku nie niebieski ekran, ale tabelkę z wypisanym stanem
rejestwów, etc. Po ukazaniu się jej jedynym wyjściem był reboot kompa.
Poza tym Macintosh też nie jest taki idealny. W ogóle, to po moich
obserwacjach wynika, że MacOS sucks, Windoza Rulez. A dlaczego :
1. Jak się na Maku uruchomi Internet Explorer, to mając tylko 16 MB RAM
nie da się uruchomić ŻADNEGO programu. Pojawia się komunikat, że nie ma
wystarczającej ilości pamięci.
2. W Polskiej wersji MacOS Polskie literki mają się zupełnie nijak do
ISO-8859-2. Zamiast nich pojawiają się krzaczki.
3. NCSA Telnet również jest badziewny. Nie da się z klawiatury klepać
polskich literek. Coby tylko nie ustawić, to program swoje.
4. Program SMASH demo lepiej działa pod Windozą niż pod MacOS. Pod Windozą
przynajmniej liczy tak, jak należy, a na Mac'u działa po swojemu.
5. Jak się wypchnie dyskietkę na Polskiej wersji systemu MacOS i nie
wrzuci się ikonki dyskietki do kosza, to każde naciśnięcie przycisku
myszki (mo to badziewie ma mysz jednoprzyciskową) powoduje pojawienie się
głupiego komunikatu, który można skasować jedynie poprzez ponowne włożenie
dyskietki, a jak się chce ją wyjąć, to trzeba przenieść ją do kosza.
6. System sam w sobie pracuje mniej stabilnie niż Windows 95. Takie
są moje spostrzeżenia po około dwóch miesiącach pracy na Makach.

A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod Linuchem
w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo odpięło mi się
zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili wróciło. system
oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie wypisał mi Kernel Panic,
przy  czym ubił całą tablicę partycji i musiałem od nowa partycjonować
dysk
Pozdrówka

-- 
Paweł Świrek  @KING_CRIM on IRC, IRC-admin @ Cracow.PL.EU.Kewl.Org   1
Mailto: swierk@student.uci.agh.edu.pl                                2
PGP finger: swierk@student.uci.agh.edu.pl                            3
WWW : http://ibm.uci.agh.edu.pl/~swierk                              4 :-)
Re: Windowza 98
#5695
Author: Radoslaw Gancarz
Date: Wed, 29 Apr 1998 18:40
32 lines
2822 bytes
Pawel Swirek <swierk@student.uci.agh.edu.pl> (swierk@student.uci.agh.edu.pl) napisał(a):
[ciach]
> A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod Linuchem
> w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo odpięło mi się
> zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili wróciło. system
> oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie wypisał mi Kernel Panic,
> przy  czym ubił całą tablicę partycji i musiałem od nowa partycjonować
> dysk

A co powinien zrobić ? Wyłączyłeś mu zasilanie od dysku, na którym pisał
i jeszcze chcesz żeby to wykrył. Jak to sobie wyobrażasz? Kilkumegowy
kernel kompilowany z -D_EXTREAMALY_PARANOID_CRASH_RECOVERY ?
Jeśli grzebierz w systemie przy włączonym zasilaniu to ciesz się, że
jeszcze nie poszedł z dymem. Spróbuj co się stanie, jeśli zrobisz to 
Win95+jakiś_program_piszący_po_dysku.

Wypisał ci pewnie "VFS Panic" ;-), to jeszcze nic straconego. Superblock
jest zapisywany co 8192 bloki a krytyczne obszary (w tym MBR) trzeba sobie
trzymać na dyskietce.
Linux przynajmniej nie popełnia samobójstwa przy zamykaniu systemu. System
u kolegi z akademika: "Możesz teraz blablabla" - niby normalnie się zamknął.
Przy wstawaniu stwierdził, że mam błąd w module kernel386 czyjakoś
podobnie i odmówił współpracy. Po przejechaniu disk doctorem okazało się,
że jest ponad 4000 plików filexxxx (pogubione jednostki alokacji)
i resztki katalogu windows. A to wszystko bez żadnych "okoliczności
ładodzących" w stylu wyłączenie kabelka z HD.


-- 
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz                       feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
------------- Never laugh at live dragons. (Bilbo Baggins) ------------
Re: Windowza 98
#5708
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Wed, 29 Apr 1998 19:56
94 lines
4692 bytes
Pawel Swirek napisał(a) w wiadomości:
<6i7if8$m9p$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
>In pl.comp.os.advocacy Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl>
wrote:
>> : Filozofii :)))))) Hehe... A czym się różni "filozofia"
>> : windows od takiego macintosha?
>
>> Widziałeś kiedyś na maku niebieski ekran ?
>> Nie ? No to chyba już powinieneś czuć różnicę w filozofi ;)
>
>Ja widziałem na Maku nie niebieski ekran, ale tabelkę z wypisanym
stanem
>rejestwów, etc. Po ukazaniu się jej jedynym wyjściem był reboot
kompa.
>Poza tym Macintosh też nie jest taki idealny. W ogóle, to po moich
>obserwacjach wynika, że MacOS sucks, Windoza Rulez. A dlaczego :

Jestem niezmiernie ciekawy :)

>1. Jak się na Maku uruchomi Internet Explorer, to mając tylko 16 MB
RAM
>nie da się uruchomić ŻADNEGO programu. Pojawia się komunikat, że nie
ma
>wystarczającej ilości pamięci.

:))))))))))))))))))))))
Czy jesteś pewien, że to wina Maca, a nie Internet Explorera?
Z działającą netszkapą pracuje się, aż miło. Poza tym zawsze
można włączyć więcej pamięci wirtualnej :)

>2. W Polskiej wersji MacOS Polskie literki mają się zupełnie nijak do
>ISO-8859-2. Zamiast nich pojawiają się krzaczki.

Strona kodowa Windows 1250 (czy jakoś tak) też nijak się ma do
ISO-8859-2.

>3. NCSA Telnet również jest badziewny. Nie da się z klawiatury klepać
>polskich literek. Coby tylko nie ustawić, to program swoje.

Czy NCSA Telnet jest częścią MacOSa? BTW. Windowsowy telnet to również
straszne badziewie.

>4. Program SMASH demo lepiej działa pod Windozą niż pod MacOS. Pod
Windozą
>przynajmniej liczy tak, jak należy, a na Mac'u działa po swojemu.

Nie wiem nawet co to jest.

>5. Jak się wypchnie dyskietkę na Polskiej wersji systemu MacOS i nie
>wrzuci się ikonki dyskietki do kosza, to każde naciśnięcie przycisku
>myszki (mo to badziewie ma mysz jednoprzyciskową) powoduje pojawienie
się
>głupiego komunikatu, który można skasować jedynie poprzez ponowne
włożenie
>dyskietki, a jak się chce ją wyjąć, to trzeba przenieść ją do kosza.

Tak jest na każdym macu. Dlatego wyrzucamy dyskietkę do kosza
kiedy trzeba ją wyjąć, ew. wybieramy put away. Dla ułatwienia
dodam, że windows nie wyrzuca mi wcale dyskietek. Informacje,
jak pracować z dyskietkami znajdziesz w instrukcji systemu.
W starszych jego wersjach to był to niemalże komiks, tak że
nawet czytać nie było trzeba zbyt wiele.

>6. System sam w sobie pracuje mniej stabilnie niż Windows 95. Takie
>są moje spostrzeżenia po około dwóch miesiącach pracy na Makach.

Ja mam 2 lata. Wiesza się tak samo jak windows. Nie widzę żadnej
różnicy. A ściągasz uaktualnienia systemu? Bo do MacOs to wychodzą,
nawet częściej niż różne servicepacki.

>A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod
Linuchem
>w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo odpięło mi
się
>zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili wróciło.
system
>oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie wypisał mi Kernel
Panic,
>przy  czym ubił całą tablicę partycji i musiałem od nowa
partycjonować
>dysk

Wiesz - żaden system operacyjny nie jest uodporniony na zaniki
napięcia,
o ile nie postawisz UPSa.
A swojego czasu zbyt wiele razy ratowałem kolegom i koleżankom dyski
po
podobnych awariach, ew. róznego rodzaju "infekcjach" wirusowych, aby
twierdzić, że FATopodobne systemy są dobre. Nowoczesny system nie
powinien zawierać takich anachronizmów. BTW. widziałeś jakiegoś wirusa
pod Linuxa?

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5709
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Wed, 29 Apr 1998 21:37
83 lines
5355 bytes
Pawel Swirek <swierk@student.uci.agh.edu.pl> wrote:
: In pl.comp.os.advocacy Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote:
:> : Filozofii :)))))) Hehe... A czym się różni "filozofia"
:> : windows od takiego macintosha?

:> Widziałeś kiedyś na maku niebieski ekran ?
:> Nie ? No to chyba już powinieneś czuć różnicę w filozofi ;)

: Ja widziałem na Maku nie niebieski ekran, ale tabelkę z wypisanym stanem
: rejestwów, etc. Po ukazaniu się jej jedynym wyjściem był reboot kompa.
: Poza tym Macintosh też nie jest taki idealny. W ogóle, to po moich
: obserwacjach wynika, że MacOS sucks, Windoza Rulez. A dlaczego :
: 1. Jak się na Maku uruchomi Internet Explorer, to mając tylko 16 MB RAM
: nie da się uruchomić ŻADNEGO programu. Pojawia się komunikat, że nie ma
: wystarczającej ilości pamięci.

Nie uważasz, że to może mieć coś wspólnego z np. wodogłowiem IE na Macu ?
W końcu M$ konkuruje z Apple.

: 2. W Polskiej wersji MacOS Polskie literki mają się zupełnie nijak do
: ISO-8859-2. Zamiast nich pojawiają się krzaczki.

Moment. Masz coś nie tak. Przecież takie rzeczy jak mailery czy różne news
readery czy przeglądarki spokojnie wiedzą co to standard transportowy.
Zajrzyj na PSO i DUŻO Ci się wyjaśni. One spokojnie wiedzą, że przed
wyświetleniem tego co dostały w ISO mają sobie przekodować na enkodink
macowy (i odwrotnie). Widać używasz jakiś archaicznych wersji programów na
Maca.

: 3. NCSA Telnet również jest badziewny. Nie da się z klawiatury klepać
: polskich literek. Coby tylko nie ustawić, to program swoje.

Czy to jedyny dostępny typ klienta telneta na Maca ?

: 4. Program SMASH demo lepiej działa pod Windozą niż pod MacOS. Pod Windozą
: przynajmniej liczy tak, jak należy, a na Mac'u działa po swojemu.

Nie wiem co to jest i czyje to jest. Możesz to rozwinąć ?

: 5. Jak się wypchnie dyskietkę na Polskiej wersji systemu MacOS i nie
: wrzuci się ikonki dyskietki do kosza, to każde naciśnięcie przycisku
: myszki (mo to badziewie ma mysz jednoprzyciskową) powoduje pojawienie się
: głupiego komunikatu, który można skasować jedynie poprzez ponowne włożenie
: dyskietki, a jak się chce ją wyjąć, to trzeba przenieść ją do kosza.

Z tego co wiem jest na to łata.

: 6. System sam w sobie pracuje mniej stabilnie niż Windows 95. Takie
: są moje spostrzeżenia po około dwóch miesiącach pracy na Makach.

Sorki ale w powyższym nie opisałeś ani jednej cechy MacOS odróżniającej win*
od MacOS. To wszystko dotyka przestrzeni użytkownika, w której normalnie
pracują aplikacje.

Obserwując tylko środowisko 3miejskich grafików stwierdzam, że win* w tej
dziedzinie jeszcze ciężko będfzie coś zdziałać i to zarówno pod względem
funkcjonalności jak i niezawodności. Na Macach nie pracuję tylko dość często
zaglądam przez ramię różnym ludziom i rozmawiam o tyl co i jak robią.

: A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod Linuchem
: w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo odpięło mi się
: zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili wróciło. system
: oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie wypisał mi Kernel Panic,
: przy  czym ubił całą tablicę partycji i musiałem od nowa partycjonować

Jasne. W jądrze Linuxa powinna być specjalna procedura obsługi wyjmowanych
wtyczek od twardziela i to specjalnie dla Ciebie. W ogóle cały system
powinien TYLKO przewidywać takie wypadki. Takie rzeczy jak zarządzanie
zasobami to przecież przeżytek. Na wyciągnięcie wtycki od zasilania też
powinien poprawnie zareagować wypisując komunikat "czy jesteś pewien co
robisz ? (t)ak, (n)ie". Próbowałeś to robić na np. winNT ? Nie ? Szkoda ..
Sorki ale temn system też jest w takim razie niedorobiony bo nie jest w
stanie poprawnie zareagować na manipulacje sprzętem w trakcie kiedy jest on
podłączony do zasilania.

Wybacz ironię ale wydaje mi się, że nie wiesz o czym mówisz/piszesz.

kloczek
-- 
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Windowza 98
#5715
Author: Qrczak
Date: Thu, 30 Apr 1998 05:45
18 lines
1788 bytes
On 29 Apr 1998, Pawel Swirek wrote:

> A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod
> Linuchem w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo
> odpięło mi się zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili
> wróciło. system oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie
> wypisał mi Kernel Panic, przy czym ubił całą tablicę partycji i
> musiałem od nowa partycjonować dysk

Jak kilka miesięcy temu zresetowałem Windowsy podczas bootowania
(Ctrl-Alt-Del, i to na samym początku), to system już potem nie wstał
i trzeba go było reinstalować.

-- 
                                 QRCZAK
    __("<              Marcin Kowalczyk
    \__/              qrczak@knm.org.pl
     ^^      http://qrczak.home.ml.org/
Re: Windowza 98
#5696
Author: Andrzej Bort
Date: Thu, 30 Apr 1998 10:05
40 lines
3300 bytes
Radoslaw Gancarz <feanor@moria.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl> wrote:
> Pawel Swirek <swierk@student.uci.agh.edu.pl> (swierk@student.uci.agh.edu.pl) napisał(a):
> [ciach]
>> A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod Linuchem
>> w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo odpięło mi się
>> zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili wróciło. system
>> oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie wypisał mi Kernel Panic,
>> przy  czym ubił całą tablicę partycji i musiałem od nowa partycjonować
>> dysk

> A co powinien zrobić ? Wyłączyłeś mu zasilanie od dysku, na którym pisał
> i jeszcze chcesz żeby to wykrył. Jak to sobie wyobrażasz? Kilkumegowy
> kernel kompilowany z -D_EXTREAMALY_PARANOID_CRASH_RECOVERY ?
> Jeśli grzebierz w systemie przy włączonym zasilaniu to ciesz się, że
> jeszcze nie poszedł z dymem. Spróbuj co się stanie, jeśli zrobisz to 
> Win95+jakiś_program_piszący_po_dysku.

No to ja dorzucę swoje 3 grosze. Na zeusie w okolicach południa, gdy na
maszynie pracuje średnio 100-150 osób, chodzi grubo ponad 1000 procesów
zdarzyło się, że przypadkowo wyłączyliśmy dyski[1]. Zapanowała oczywiście
głęboka konsternacja, po czym po ponad minucie ktoś stwierdził: "No to co,
że zostały wyłączone?! Włączcie je, zobaczymy, co będzie... Najwyżej
trudno, będzie shutdown". Włączyliśmy te dyski, i po pewnym czasie zaczęły
migać w nich diody jak normalnie. Poza czasowym (w sumie ok. dwuminutowym)
braku dostępu do filesystemów, użytkownicy nie odczuli zupełnie nic.

[1] m.in. katalogi domowe userów i /var/mail

> Wypisał ci pewnie "VFS Panic" ;-), to jeszcze nic straconego. Superblock
> jest zapisywany co 8192 bloki a krytyczne obszary (w tym MBR) trzeba sobie
> trzymać na dyskietce.

Wypisał w logu "LVOL [numer] POWER DOWN FAILURE" (czy jakoś tak).
Potem wstał, odpowiedni wpis w logu i to wszystko.

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Windowza 98
#5710
Author: Pawel Swirek
Date: Thu, 30 Apr 1998 15:38
13 lines
1705 bytes
In pl.comp.os.advocacy Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote:
> powinien poprawnie zareagować wypisując komunikat "czy jesteś pewien co
> robisz ? (t)ak, (n)ie". Próbowałeś to robić na np. winNT ? Nie ? Szkoda ..

Próbowałem robić to zarówno na Windows 3.1 jak i na NT.
W obu przypadkach dysk przeżył


-- 
Paweł Świrek  @KING_CRIM on IRC, IRC-admin @ Cracow.PL.EU.Kewl.Org   1
Mailto: swierk@student.uci.agh.edu.pl                                2
PGP finger: swierk@student.uci.agh.edu.pl                            3
WWW : http://ibm.uci.agh.edu.pl/~swierk                              4 :-)
Re: Windowza 98
#5711
Author: Sławomir Białek
Date: Thu, 30 Apr 1998 18:26
10 lines
1476 bytes
On 30 Apr 1998 15:38:17 GMT, Pawel Swirek <swierk@student.uci.agh.edu.pl> wrote:
>Próbowałem robić to zarówno na Windows 3.1 jak i na NT.
>W obu przypadkach dysk przeżył

A ja robiłem coś takiego pod Linuxem i też mi dysk przeżył...
jednak nie będę twierdził, że to o czymś świadczy...
lepiej to sobie na spokojnie jeszcze raz przemyśl :)

-- 
Sławomir Białek
Re: Windowza 98
#5712
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Thu, 30 Apr 1998 18:40
18 lines
1646 bytes
Pawel Swirek napisał(a) w wiadomości:
<6ia5t9$6lc$1@info.cyf-kr.edu.pl>...
>In pl.comp.os.advocacy Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl>
wrote:
>> powinien poprawnie zareagować wypisując komunikat "czy jesteś
pewien co
>> robisz ? (t)ak, (n)ie". Próbowałeś to robić na np. winNT ? Nie ?
Szkoda ..
>
>Próbowałem robić to zarówno na Windows 3.1 jak i na NT.
>W obu przypadkach dysk przeżył

Bo pod windows dane na dyskach szlag trafia tylko znienacka i w
sytuacjach
w których wyrządzone szkody będą największe :)))))))))

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5716
Author: Paweł Paroń
Date: Thu, 30 Apr 1998 18:49
22 lines
2172 bytes
On 29 Apr 1998 15:54:16 GMT, Pawel Swirek <swierk@student.uci.agh.edu.pl> wrote:

>A jeśli chodzi o Linux vs Windoza, to po tym, co mi się stało pod Linuchem
>w ostatni piątek nadal trzymam stronę Windozy. Chwilowo odpięło mi się
>zasilanie od dysku z root file system, ale to po chwili wróciło. system
>oczywiście wpadł w nieśmiertelną pętle. Po reboocie wypisał mi Kernel Panic,
>przy  czym ubił całą tablicę partycji i musiałem od nowa partycjonować
>dysk

Albo ściemniasz, albo masz jakiś popsuty komputer (tak zwykle mówią
windziarze, jak ktoś twierdzi, że winda działa źle: "masz jakiś trefny
komputer"). Mam u siebie w pracy taki komputer, który chodzi dzień i noc,
jak chcę coś większego zanieść do domu, to podłączam tam na żywca taki stary
dysk 200MB, mountuję fileystem, kopiuję, umountuję, odłączam. Czasem zdaży
się tak, że zapomnę odmontować, wtedy pokazuje mi w logach "/dev/hdX reset,
coś tam coś tam..." i nic więcej się nie dzieje. Jeśli wtedy podłączę ten
dysk, to działa dalej, jakby nigdy nic.

Poza tym jeśli "chwilowo odpina ci się zasilanie" to nie powinieneś się
zbliżać do komputerów, bo kiedyś jeszcze zabije Cię prąd ;-)

Paweł
Re: Windowza 98
#5713
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Thu, 30 Apr 1998 19:08
35 lines
2869 bytes
Tomasz Kłoczko napisał(a) w wiadomości:
<6i86ja$hat$1@sunrise.pg.gda.pl>...
[...]
>Obserwując tylko środowisko 3miejskich grafików stwierdzam, że win* w
tej
>dziedzinie jeszcze ciężko będfzie coś zdziałać i to zarówno pod
względem
>funkcjonalności jak i niezawodności. Na Macach nie pracuję tylko dość
często
>zaglądam przez ramię różnym ludziom i rozmawiam o tyl co i jak robią.

Eeeetam, trochę przesadzają. Zdziałać można, i to bardzo dużo.
Tylko Windowsy mają taką fatalną opinię z paru powodów, m.in.:
- "intuicyjność" wind wcale nie jest taka intuicyjna, jak się
  wydaje miłośnikom tego systemu. W każdym razie dla przeciętnego
  grafika windy są mało intuicyjne a MacOS bardzo. I imho naprawdę
  tak jest - wystarczy porównać np. nowego Eksploratora i nowego
  Findera, a zobaczymy w którym z nich jest występuje przerost opcji
  nad treścią.
- wszechobecna jest pod nimi zaraza o nazwie "corelioza" zwana również
  "disco-polo dtp" przez co na widok niektórych klientów operatorzy
  naświetlarek rozkładają klęczniki i modlą się o rychłą śmierć własną
  albo klienta, tak aby się z nim więcej nie zobaczyć. ;)
- na Maca jest znacznie więcej tzw. oprogramowania do dtp, pod windy
  są jedynie te najważniejsze (ale w większości sytuacji to powinno
  wystarczać). Niezawodność - przynajmniej u mnie - kształtuje się
  podobnie - z jedną różnicą: na Macu mogę sobie instalować co chcę,
  kiedy chcę i kasować w cholerę. Pod windami mam oddzielną partycję,
  z zainstalowanymi windozami i niezbędnym softem i nie instaluję na
  niej _nic innego_ - żadnych gierek itp, bo w tym systemie z nadmiaru
  informacji rodzi się chyba jakaś świadomość i zaczyna żyć własnym
  życiem.

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Windowza 98
#5697
Author: Michał Mierzwa
Date: Thu, 30 Apr 1998 19:44
18 lines
2048 bytes
Andrzej Bort pisze:
>AB> Na zeusie w okolicach południa, gdy na
>AB> maszynie pracuje średnio 100-150 osób, chodzi grubo ponad 1000 procesów
>AB> zdarzyło się, że przypadkowo wyłączyliśmy dyski[1]. Zapanowała oczywiście
>AB> głęboka konsternacja, po czym po ponad minucie ktoś stwierdził: "No to co,
>AB> że zostały wyłączone?! Włączcie je, zobaczymy, co będzie... Najwyżej
>AB> trudno, będzie shutdown". Włączyliśmy te dyski, i po pewnym czasie zaczęły
>AB> migać w nich diody jak normalnie.


A jak wyglądał sync?

Mumin
-- 
 *****************</body> Kilroy was here </html>***************** 1
 Michał M Mierzwa		http://www,cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2
				Finger me for PGP-key              3
 Na początku był chaos ... I tak już zostało                       4 :-)
Re: Windowza 98
#5714
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Thu, 30 Apr 1998 23:45
40 lines
3388 bytes
Rafał Sobiczewski <rsobicze@tele.pw.edu.pl> wrote:
[..]
: Eeeetam, trochę przesadzają. Zdziałać można, i to bardzo dużo.
: Tylko Windowsy mają taką fatalną opinię z paru powodów, m.in.:
: - "intuicyjność" wind wcale nie jest taka intuicyjna, jak się
:   wydaje miłośnikom tego systemu. W każdym razie dla przeciętnego
:   grafika windy są mało intuicyjne a MacOS bardzo. I imho naprawdę
:   tak jest - wystarczy porównać np. nowego Eksploratora i nowego
:   Findera, a zobaczymy w którym z nich jest występuje przerost opcji
:   nad treścią.
: - wszechobecna jest pod nimi zaraza o nazwie "corelioza" zwana również
:   "disco-polo dtp" przez co na widok niektórych klientów operatorzy
:   naświetlarek rozkładają klęczniki i modlą się o rychłą śmierć własną
:   albo klienta, tak aby się z nim więcej nie zobaczyć. ;)
: - na Maca jest znacznie więcej tzw. oprogramowania do dtp, pod windy
:   są jedynie te najważniejsze (ale w większości sytuacji to powinno
:   wystarczać). Niezawodność - przynajmniej u mnie - kształtuje się
:   podobnie - z jedną różnicą: na Macu mogę sobie instalować co chcę,
:   kiedy chcę i kasować w cholerę. Pod windami mam oddzielną partycję,
:   z zainstalowanymi windozami i niezbędnym softem i nie instaluję na
:   niej _nic innego_ - żadnych gierek itp, bo w tym systemie z nadmiaru
:   informacji rodzi się chyba jakaś świadomość i zaczyna żyć własnym
:   życiem.

Gwoli wyjaśnienia. Pisząc środowisko grafików miałem na myśli ludzi
zajmujących robieniem grafik komputerowych posiadających jednocześnie pełne
wyższe wykształcenie plastyczne. Ci bardzo żadko cierpią na "coreliozę", a i
sami także są na nią uodpornieni ;)
Dodam, że co kawałek któryś entuzjastycznie rzuca się przez okno po to żeby
za kawałek wrócić na pole makowe :)
Ostatnio kilku ma już jednak dość maków i zaopatrzyło się w "pojemnik" z
tlenem .. czyli O2 w takiej krze^H^H^H^Hsylikonowej "oprawce". Ale to już
ewidentna elita :)

kloczek
-- 
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Windowza 98
#5698
Author: Andrzej Bort
Date: Mon, 04 May 1998 11:16
22 lines
2300 bytes
Michał Mierzwa <mmierzwa@blaszok.silesia.linux.org.pl> wrote:
> Andrzej Bort pisze:
>>AB> Na zeusie w okolicach południa, gdy na
>>AB> maszynie pracuje średnio 100-150 osób, chodzi grubo ponad 1000 procesów
>>AB> zdarzyło się, że przypadkowo wyłączyliśmy dyski[1]. Zapanowała oczywiście
>>AB> głęboka konsternacja, po czym po ponad minucie ktoś stwierdził: "No to co,
>>AB> że zostały wyłączone?! Włączcie je, zobaczymy, co będzie... Najwyżej
>>AB> trudno, będzie shutdown". Włączyliśmy te dyski, i po pewnym czasie zaczęły
>>AB> migać w nich diody jak normalnie.

> A jak wyglądał sync?

Jaki sync? Normalnie same zaczęły pracować. To, co było w buforach,
zostało zapisane, nic nie zostało stracone (a okazało się to oczywiście
dopiero podczas najbliższego shutdown'u).
Takie PnP jak w Windzie. Tylko, że działające.

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Windowza 98
#5699
Author: Radoslaw Gancarz
Date: Mon, 04 May 1998 15:38
15 lines
1809 bytes
Andrzej Bort <bort@silesia.pl> (bort@silesia.pl) napisał(a):

> Jaki sync? Normalnie same zaczęły pracować. To, co było w buforach,
> zostało zapisane, nic nie zostało stracone (a okazało się to oczywiście
> dopiero podczas najbliższego shutdown'u).
> Takie PnP jak w Windzie. Tylko, że działające.

A czy to czasem nie są dyski SCSI specjalnie przeznaczone do takich zabaw ?
To się chyba nazyawło hot-swap i było przeznaczone m.in. do macierzy
dyskowych.

-- 
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz                       feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
------------- Never laugh at live dragons. (Bilbo Baggins) ------------
Re: Windowza 98
#5700
Author: Andrzej Bort
Date: Tue, 05 May 1998 07:17
23 lines
2294 bytes
Radoslaw Gancarz <feanor@moria.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl> wrote:
> Andrzej Bort <bort@silesia.pl> (bort@silesia.pl) napisał(a):

>> Jaki sync? Normalnie same zaczęły pracować. To, co było w buforach,
>> zostało zapisane, nic nie zostało stracone (a okazało się to oczywiście
>> dopiero podczas najbliższego shutdown'u).
>> Takie PnP jak w Windzie. Tylko, że działające.

> A czy to czasem nie są dyski SCSI specjalnie przeznaczone do takich zabaw ?
> To się chyba nazyawło hot-swap i było przeznaczone m.in. do macierzy
> dyskowych.

Tylko ze hot-swap to sa dyski w innej szafce, a nie w tej. Pomijam juz
fakt, że inną szafkę przetestowałem zaraz po zamontowaniu ("O! jaki fajny
guzik! A do czego... QRVA!") :-) Teraz nachodzi mnie ochota na
przetestowanie dysków wewnątrz szafy zeusa (na nich chyba jest swap - mogą
być ciekawe efekty :->)

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Windowza 98
#5717
Author: Pawel Swirek
Date: Wed, 06 May 1998 05:54
16 lines
1740 bytes
In pl.comp.os.advocacy Dawid Kuroczko <dk@PLEASE--REMOVE--THIS.ssw.krakow.pl> wrote:

> ATSD - używał ktoś Windows z dwoma czytnikami CD-ROM
> (Followup-To: pl.news.czytniki ;-D hehehe [1])? Jak działają
> programy które częściowo działają z CD, częściowo z dysku?
> (Tzn. czy nie skarżą się, że z innego dysku były instalowane,
> a na innym mają dane?) Pytam z czystej ciekawości.

Znajomy ma 2 CD-ROM'y pod Windows NT i działa mu to wszystko. Mówi, że 
działa znakomicie. 

-- 
Paweł Świrek  @KING_CRIM on IRC, IRC-admin @ Cracow.PL.EU.Kewl.Org   1
Mailto: swierk@student.uci.agh.edu.pl                                2
PGP finger: swierk@student.uci.agh.edu.pl                            3
WWW : http://ibm.uci.agh.edu.pl/~swierk                              4 :-)
Re: Windowza 98
#5718
Author: Lech Szychowski
Date: Thu, 07 May 1998 15:39
17 lines
1697 bytes
Pawel Swirek <swierk@student.uci.agh.edu.pl> wrote:

: Znajomy ma 2 CD-ROM'y pod Windows NT i działa mu to wszystko. Mówi, że 
: działa znakomicie. 

O k*, ależ sukces...

[sorry, nie zdzierżyłem :)]

-- 

	Leszek.

+==========================================================================+
| lech7@pse.pl 2:480/33.7                - REAL programmers use INTEGERS - |
| Speaking just for myself...                                              |
+==========================================================================+
Re: Windowza 98
#5701
Author: Sławomir Białek
Date: Tue, 12 May 1998 12:16
9 lines
1552 bytes
On 5 May 1998 09:17:17 +0200, Andrzej Bort <bort@silesia.pl> wrote:
>guzik! A do czego... QRVA!") :-) Teraz nachodzi mnie ochota na
>przetestowanie dysków wewnątrz szafy zeusa (na nich chyba jest swap - mogą
>być ciekawe efekty :->)

Juan... zostaw już tego komputra, niektórzy chcą z niego korzystać ;-))

-- 
Sławomir Białek
Re: Windowza 98
#5702
Author: Andrzej Bort
Date: Tue, 12 May 1998 13:35
14 lines
1828 bytes
Sławomir Białek <civic@rhino.silesia.linux.org.pl> wrote:
> On 5 May 1998 09:17:17 +0200, Andrzej Bort <bort@silesia.pl> wrote:
>>guzik! A do czego... QRVA!") :-) Teraz nachodzi mnie ochota na
>>przetestowanie dysków wewnątrz szafy zeusa (na nich chyba jest swap - mogą
>>być ciekawe efekty :->)
> Juan... zostaw już tego komputra, niektórzy chcą z niego korzystać ;-))

Widziałeś spokojniejszego admins ode mnie? :-)))

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Windowza 98
#5703
Author: Radosław Gancarz
Date: Tue, 12 May 1998 16:07
19 lines
1928 bytes
Andrzej Bort <bort@silesia.pl> (bort@silesia.pl) napisał(a):
> Sławomir Białek <civic@rhino.silesia.linux.org.pl> wrote:
>> On 5 May 1998 09:17:17 +0200, Andrzej Bort <bort@silesia.pl> wrote:
>>>guzik! A do czego... QRVA!") :-) Teraz nachodzi mnie ochota na
>>>przetestowanie dysków wewnątrz szafy zeusa (na nich chyba jest swap - mogą
>>>być ciekawe efekty :->)

Chciałbym widzieć miny ludzi na CK jak im zeus przestanie odpowiadać...

>> Juan... zostaw już tego komputra, niektórzy chcą z niego korzystać ;-))

> Widziałeś spokojniejszego admins ode mnie? :-)))

Jesteś w liczbie mnogiej (admins) ? ;-)

-- 
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz                       feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
------------ No M$ software was used to send this letter --------------
Re: Windowza 98
#5704
Author: Sławomir Białek
Date: Tue, 12 May 1998 23:14
19 lines
2007 bytes
On 12 May 1998 16:07:56 GMT, Radosław Gancarz <feanor@zeus.polsl.gliwice.pl> wrote:
>>>>guzik! A do czego... QRVA!") :-) Teraz nachodzi mnie ochota na
>>>>przetestowanie dysków wewnątrz szafy zeusa (na nich chyba jest swap - mogą
>>>>być ciekawe efekty :->)
>
>Chciałbym widzieć miny ludzi na CK jak im zeus przestanie odpowiadać...
miny? aaa... miny... tak, ale mogą użyć też innej broni, np.
jakiś malych podręcznych Magnum, ew. lekkich wozów bojowych :-)

>>> Juan... zostaw już tego komputra, niektórzy chcą z niego korzystać ;-))
>> Widziałeś spokojniejszego admins ode mnie? :-)))
>Jesteś w liczbie mnogiej (admins) ? ;-)
zobaczysz kiedyś w akcji to zrozumiesz :-)

>| Radosław Gancarz                       feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
a może już widziałeś :)

-- 
Sławomir Białek
Re: Windowza 98
#5705
Author: Andrzej Bort
Date: Wed, 13 May 1998 07:22
26 lines
2201 bytes
Radosław Gancarz <feanor@zeus.polsl.gliwice.pl> wrote:
> Andrzej Bort <bort@silesia.pl> (bort@silesia.pl) napisał(a):
>> Sławomir Białek <civic@rhino.silesia.linux.org.pl> wrote:
>>> On 5 May 1998 09:17:17 +0200, Andrzej Bort <bort@silesia.pl> wrote:
>>>>guzik! A do czego... QRVA!") :-) Teraz nachodzi mnie ochota na
>>>>przetestowanie dysków wewnątrz szafy zeusa (na nich chyba jest swap - mogą
>>>>być ciekawe efekty :->)

> Chciałbym widzieć miny ludzi na CK jak im zeus przestanie odpowiadać...

Gdybyś tu pracował? Nie chciałbyś. Uwierz :-))

>>> Juan... zostaw już tego komputra, niektórzy chcą z niego korzystać ;-))

>> Widziałeś spokojniejszego admins ode mnie? :-)))

> Jesteś w liczbie mnogiej (admins) ? ;-)

Aj waj... "s" i "a" są tak blisko siebie.... :-) Miało być oczywiście
"admina" :-)

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Windowza 98
#5706
Author: Radosław Gancarz
Date: Wed, 13 May 1998 08:48
14 lines
1597 bytes
Andrzej Bort <bort@silesia.pl> (bort@silesia.pl) napisał(a):
[ciach]

>> Chciałbym widzieć miny ludzi na CK jak im zeus przestanie odpowiadać...
> Gdybyś tu pracował? Nie chciałbyś. Uwierz :-))

Macie wolne miejsca ? Trochę siedziałem w CK, wierzę :-))))

[ciach]

-- 
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz                       feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
----------------- No Windows 95 - 95% of problems less ----------------
Page 1 of 2 • 61 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads