Thread View: pl.comp.os.advocacy
16 messages
16 total messages
Started by Szymon von Ulezalka
Thu, 31 May 2012 23:21
wiec jednak sie stalo
Author: Szymon von Ulezalka
Date: Thu, 31 May 2012 23:21
Date: Thu, 31 May 2012 23:21
15 lines
1920 bytes
1920 bytes
http://mjg59.dreamwidth.org/12368.html "(..)The last option wasn't hugely attractive, but is probably the least worst. Microsoft will be offering signing services through their sysdev portal. It's not entirely free (there's a one-off $99 fee to gain access edit: The $99 goes to Verisign, not Microsoft), but it's cheaper than any realistic alternative would have been. It ensures compatibility with as wide a range of hardware as possible and it avoids Fedora having any special privileges over other Linux distributions. If there are better options then we haven't found them. So, in all probability, this is the approach we'll take. Our first stage bootloader will be signed with a Microsoft key.(..)" na szczescie bedzie mozna (w x86 maszynkach: tablety ARMowe to co innego) toto wylaczyc :)
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Tomasz Wójtowicz
Date: Thu, 31 May 2012 23:50
Date: Thu, 31 May 2012 23:50
9 lines
1371 bytes
1371 bytes
W dniu 2012-06-01 01:21, Szymon von Ulezalka pisze: > na szczescie bedzie mozna (w x86 maszynkach: tablety ARMowe to co > innego) toto wylaczyc :) Ja widzę jeszcze jedną opcję - godzinę po ukazaniu się w sprzedaży hardware'u z secure bootem, świat obiegnie wiadomość że już został złamany i rezultat będzie taki, że cały ten secure boot to tylko majaczenie jedwabnych garniturów z microsoftu
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Szymon von Ulezalka
Date: Fri, 01 Jun 2012 07:59
Date: Fri, 01 Jun 2012 07:59
19 lines
2118 bytes
2118 bytes
On Jun 1, 12:50 am, Tomasz Wójtowicz <too_m...@spam.com> wrote: > W dniu 2012-06-01 01:21, Szymon von Ulezalka pisze: > > > na szczescie bedzie mozna (w x86 maszynkach: tablety ARMowe to co > > innego) toto wylaczyc :) > > Ja widzę jeszcze jedną opcję - godzinę po ukazaniu się w sprzedaży > hardware'u z secure bootem, świat obiegnie wiadomość że już został > złamany i rezultat będzie taki, że cały ten secure boot to tylko > majaczenie jedwabnych garniturów z microsoftu wiesz: takiego TPMa toto jeszcze nie zlamano (oidp); po drugie- nawet gdyby zlamano, to zadna z liczacych sie dystrybucji (a wiec takich ktorych glownym celem sa uzerzy w USA- bo ich jest najwiecej), nie mialaby owych "hackow" na plytce instalacyjnej etc- nadal trzeba by bylo rzezbic. zreszta- co za roznica- zawsze bedzie toto mozna wylaczyc :) szymon
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Tomasz Torcz
Date: Fri, 01 Jun 2012 08:28
Date: Fri, 01 Jun 2012 08:28
15 lines
1514 bytes
1514 bytes
Dzieki, Szymon, za post o tresci: > http://mjg59.dreamwidth.org/12368.html > > na szczescie bedzie mozna (w x86 maszynkach: tablety ARMowe to co > innego) toto wylaczyc :) W zasadzie to trochę symptomatyczne. Całe zamieszanie z "płaceniem Microsoftowi za możliwość uruchomienia Linuksa" jest w imię tego, żeby dystrybucja "po prostu działała". Żeby użytkownik nie musiał wyłączać Secure Boot w UEFI. Inaczej: żeby Linux działał osobie, która nigdy nie wcisnęła F2/Del przy starcie komputera. -- Tomasz Torcz RIP is irrevelant. Spoofing is futile. xmpp: zdzichubg@chrome.pl Your routes will be aggreggated. -- Alex Yuriev
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Tomasz Wójtowicz
Date: Fri, 01 Jun 2012 17:22
Date: Fri, 01 Jun 2012 17:22
19 lines
2083 bytes
2083 bytes
W dniu 2012-06-01 09:59, Szymon von Ulezalka pisze: > zreszta- co za roznica- zawsze bedzie toto mozna wylaczyc :) Pod warunkiem, że będzie można. Wówczas będzie to samo, co z numerem seryjnym procesorów P3 - dużo szumu i zero efektu. Gorzej jak nie będzie można (o x86 cały czas mówię), bo M$ tak zażąda, a producenci zrealizują zachciankę aby dostać upragniony znaczek "comaptible with Windows 9". Wówczas oczywiście powstanie sprzeciw, w europie głos zabierze UE, w USA pozew złoży Stallman, sprawa będzie się ciągnęła 5 lat, zakończy się co prawda zwycięstwem, ale co się M$ nachapie, to jego. Natomiast wracając do P3 i jego numeru seryjnego - pamiętam jaki to był szum, jak to prasa donosiła "30% klientów chce włączonego numeru seryjnego, bo się czują bezpieczniej". Albo "numer seryjny sam się uruchamia po wejściu do internetu" (sic!). Ciekawy jestem, czy kiedykolwiek choćby jedna wersja jakiejkolwiek przeglądarki www wysyłała ten numer seryjny?
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Tue, 05 Jun 2012 12:26
Date: Tue, 05 Jun 2012 12:26
26 lines
2098 bytes
2098 bytes
Tomasz Wójtowicz <too_much@spam.com> wrote: > W dniu 2012-06-01 09:59, Szymon von Ulezalka pisze: >> zreszta- co za roznica- zawsze bedzie toto mozna wylaczyc :) > > Pod warunkiem, że będzie można. Wówczas będzie to samo, co z numerem > seryjnym procesorów P3 - dużo szumu i zero efektu. > > Gorzej jak nie będzie można (o x86 cały czas mówię), bo M$ tak zażąda, a Tak gwoli ścisłości, to można wyłączyć, bo Microsoft tak _wymaga_. Wbrew bajkom Linuksiarzy, jaki to jest okropny. > producenci zrealizują zachciankę aby dostać upragniony znaczek > "comaptible with Windows 9". Wówczas oczywiście powstanie sprzeciw, w > europie głos zabierze UE, w USA pozew złoży Stallman, sprawa będzie się > ciągnęła 5 lat, zakończy się co prawda zwycięstwem, ale co się M$ > nachapie, to jego. Naprawdę wydaje ci się, że po dekadzie ciągłych porażek Linuksa na desktopach, że wspomnę m.in. wylecenie z rynku netbooków, Microsoft nadal uważa Linuksa za jakąkolwiek konkurencję na desktopie? [..] -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Roman W
Date: Tue, 05 Jun 2012 17:10
Date: Tue, 05 Jun 2012 17:10
25 lines
2912 bytes
2912 bytes
On Friday, June 1, 2012 12:21:22 AM UTC+1, Szymon von Ulezalka wrote: > http://mjg59.dreamwidth.org/12368.html > > "(..)The last option wasn't hugely attractive, but is probably the > least worst. Microsoft will be offering signing services through their > sysdev portal. It's not entirely free (there's a one-off $99 fee to > gain access edit: The $99 goes to Verisign, not Microsoft), but it's > cheaper than any realistic alternative would have been. It ensures > compatibility with as wide a range of hardware as possible and it > avoids Fedora having any special privileges over other Linux > distributions. If there are better options then we haven't found them. > So, in all probability, this is the approach we'll take. Our first > stage bootloader will be signed with a Microsoft key.(..)" > > na szczescie bedzie mozna (w x86 maszynkach: tablety ARMowe to co > innego) toto wylaczyc :) Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: "Secondly, it would put Fedora in a privileged position. As one of the larger distributions, we have more opportunity to talk to hardware manufacturers than most distributions do. Systems with a Fedora key would boot Fedora fine, but would they boot Mandriva? Arch? Mint? Mepis? Adopting a distribution-specific key and encouraging hardware companies to adopt it would have been hostile to other distributions. We want to compete on merit, not because we have better links to OEMs." Otoz zorganizowanie dystrybucji kluczy zeby ulatwic zycie uzytkownikom to jak najbardziej "competing on merit". Ale zrozumienie tego wykracza poza horyzonty myslowe ludzi dla ktorych software = hakowanie w gdb. RW
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Paweł
Date: Wed, 06 Jun 2012 20:15
Date: Wed, 06 Jun 2012 20:15
10 lines
1207 bytes
1207 bytes
W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: > > Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. -- paweł
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Sergiusz Rozanski
Date: Thu, 07 Jun 2012 06:22
Date: Thu, 07 Jun 2012 06:22
19 lines
1900 bytes
1900 bytes
Dnia 01.06.2012 Tomasz Torcz <zdzichu@irc.-spamu.nie.chce-.pl> napisał/a: > Dzieki, Szymon, za post o tresci: >> http://mjg59.dreamwidth.org/12368.html >> >> na szczescie bedzie mozna (w x86 maszynkach: tablety ARMowe to co >> innego) toto wylaczyc :) > > W zasadzie to trochę symptomatyczne. Całe zamieszanie z "płaceniem > Microsoftowi za możliwość uruchomienia Linuksa" jest w imię tego, > żeby dystrybucja "po prostu działała". Żeby użytkownik nie musiał > wyłączać Secure Boot w UEFI. Inaczej: żeby Linux działał osobie, > która nigdy nie wcisnęła F2/Del przy starcie komputera. Niekoniecznie, i tak musi coś 'dziwnego' zrobić np wymusić boot z innego nośnika - a tam efi na poziomie boot selectora może się spytać czy na pewno zezwolić na start z pendrive np 'Debian netinstall'? - która to opcja w przypadku czegokolwiek innego niż podpisany win9 po prostu wyłączy secure boot. Coś jak UAC który mógłby mieć 1 klawisz zamiast pytania.
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Sat, 09 Jun 2012 12:14
Date: Sat, 09 Jun 2012 12:14
10 lines
1270 bytes
1270 bytes
Paweł <pawel@no.ne> wrote: > W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: >> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: > > oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. W rynku desktopow owszem, w ogole. -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Paweł
Date: Sat, 09 Jun 2012 14:00
Date: Sat, 09 Jun 2012 14:00
13 lines
1430 bytes
1430 bytes
W dniu 09.06.2012 14:14, Edward Tomasz Napierala pisze: > Paweł <pawel@no.ne> wrote: >> W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: >>> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: >> >> oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. > > W rynku desktopow owszem, w ogole. > dlatego że go nie rozumieją -- Paweł
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Roman W
Date: Mon, 11 Jun 2012 08:25
Date: Mon, 11 Jun 2012 08:25
16 lines
1754 bytes
1754 bytes
On Saturday, June 9, 2012 3:00:22 PM UTC+1, Paweł wrote: > W dniu 09.06.2012 14:14, Edward Tomasz Napierala pisze: > > Paweł > wrote: > >> W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: > >>> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: > >> > >> oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. > > > > W rynku desktopow owszem, w ogole. > > > dlatego że go nie rozumieją Dlatego ze sa slabymi przedsiebiorcami. RW
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 11 Jun 2012 11:39
Date: Mon, 11 Jun 2012 11:39
21 lines
1778 bytes
1778 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Saturday, June 9, 2012 3:00:22 PM UTC+1, Paweł wrote: >> W dniu 09.06.2012 14:14, Edward Tomasz Napierala pisze: >> > Paweł >> wrote: >> >> W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: >> >>> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: >> >> >> >> oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. >> > >> > W rynku desktopow owszem, w ogole. >> > >> dlatego że go nie rozumieją > > Dlatego ze sa slabymi przedsiebiorcami. RedHat jest swietnym przedsiebiorca, ale desktopy olewa - dlatego, ze niespecjalnie jest sens w to wchodzic. -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Roman W
Date: Mon, 11 Jun 2012 13:53
Date: Mon, 11 Jun 2012 13:53
23 lines
2256 bytes
2256 bytes
On Monday, June 11, 2012 12:39:21 PM UTC+1, Edward Tomasz Napierala wrote: > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > On Saturday, June 9, 2012 3:00:22 PM UTC+1, Paweł wrote: > >> W dniu 09.06.2012 14:14, Edward Tomasz Napierala pisze: > >> > Paweł > >> wrote: > >> >> W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: > >> >>> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: > >> >> > >> >> oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. > >> > > >> > W rynku desktopow owszem, w ogole. > >> > > >> dlatego że go nie rozumieją > > > > Dlatego ze sa slabymi przedsiebiorcami. > > RedHat jest swietnym przedsiebiorca, ale desktopy olewa - dlatego, > ze niespecjalnie jest sens w to wchodzic. Taki kiepski rynek, lepiej go zostawic luserom z Microsoft i Apple. Rekiny biznesu zyja z kontraktow na support dla Apache i MySQL. RW
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Tomasz Minkiewicz
Date: Tue, 12 Jun 2012 09:30
Date: Tue, 12 Jun 2012 09:30
33 lines
2704 bytes
2704 bytes
On Mon, 11 Jun 2012 06:53:10 -0700 (PDT) Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Monday, June 11, 2012 12:39:21 PM UTC+1, Edward Tomasz Napierala wrote: > > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > > On Saturday, June 9, 2012 3:00:22 PM UTC+1, Paweł wrote: > > >> W dniu 09.06.2012 14:14, Edward Tomasz Napierala pisze: > > >> > Paweł > > >> wrote: > > >> >> W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: > > >> >>> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: > > >> >> > > >> >> oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. > > >> > > > >> > W rynku desktopow owszem, w ogole. > > >> > > > >> dlatego że go nie rozumieją > > > > > > Dlatego ze sa slabymi przedsiebiorcami. > > > > RedHat jest swietnym przedsiebiorca, ale desktopy olewa - dlatego, > > ze niespecjalnie jest sens w to wchodzic. > > Taki kiepski rynek, lepiej go zostawic luserom z Microsoft i Apple. Rekiny biznesu zyja z kontraktow na support dla Apache i MySQL. Microsoft też nie żyje z systemów operacyjnych. Są dla nich deficytowe i inwestują w nie tylko dlatego, że dominacja na tym rynku otwiera im możliwości zarabiania inaczej. A skoro Red Hat potrafi znaleźć możliwości takiego zarabiania nawet bez dominacji na desktopie… To kto tu jest lepszym biznesmenem? ;) -- Tomasz Minkiewicz <tommink@gmail.com>
Re: wiec jednak sie stalo
Author: Roman W
Date: Tue, 12 Jun 2012 10:09
Date: Tue, 12 Jun 2012 10:09
35 lines
3072 bytes
3072 bytes
On Tuesday, June 12, 2012 10:30:45 AM UTC+1, Tomasz Minkiewicz wrote: > On Mon, 11 Jun 2012 06:53:10 -0700 (PDT) > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > > On Monday, June 11, 2012 12:39:21 PM UTC+1, Edward Tomasz Napierala wrote: > > > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > > > On Saturday, June 9, 2012 3:00:22 PM UTC+1, Paweł wrote: > > > >> W dniu 09.06.2012 14:14, Edward Tomasz Napierala pisze: > > > >> > Paweł > > > >> wrote: > > > >> >> W dniu 05.06.2012 19:10, Roman W pisze: > > > >> >>> Tekst ktory zalinkowales to piekny przyklad, jak Linuksiarze nie rozumieja rynku software: > > > >> >> > > > >> >> oczywiście że nie rozumieją. i w ogóle sobie nie radzą na rynku. > > > >> > > > > >> > W rynku desktopow owszem, w ogole. > > > >> > > > > >> dlatego że go nie rozumieją > > > > > > > > Dlatego ze sa slabymi przedsiebiorcami. > > > > > > RedHat jest swietnym przedsiebiorca, ale desktopy olewa - dlatego, > > > ze niespecjalnie jest sens w to wchodzic. > > > > Taki kiepski rynek, lepiej go zostawic luserom z Microsoft i Apple. Rekiny biznesu zyja z kontraktow na support dla Apache i MySQL. > > Microsoft też nie żyje z systemów operacyjnych. Są dla nich deficytowe > i inwestują w nie tylko dlatego, że dominacja na tym rynku otwiera im > możliwości zarabiania inaczej. Bzdura: http://www.businessinsider.com/chart-of-the-day-microsoft-operating-income-by-division-2010-2 "And its profits are still being generated by the same engines that have driven Microsoft for years: Office, Windows, and its server division." RW
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads