Thread View: pl.comp.os.advocacy
141 messages
141 total messages
Page 1 of 3
Started by Edward Tomasz Napierala
Sun, 15 Jan 2012 18:49
Page 1 of 3 • 141 total messages
2011.
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Sun, 15 Jan 2012 18:49
Date: Sun, 15 Jan 2012 18:49
5 lines
957 bytes
957 bytes
Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
Author: Artur M. Piwko
Date: Mon, 16 Jan 2012 07:05
Date: Mon, 16 Jan 2012 07:05
13 lines
1331 bytes
1331 bytes
In the darkest hour on Sun, 15 Jan 2012 18:49:52 +0000 (UTC), Edward Tomasz Napierala <trasz@FreeBSD.org> screamed: > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? > Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;) -- [ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:240B ] [ 08:05:17 user up 13049 days, 20:00, 1 user, load average: 0.90, 0.61, 0.72 ] Those are my principles. If you don't like them I have others. -- Groucho Marx
Re: 2011.
Author: Mateusz Ludwin
Date: Mon, 16 Jan 2012 08:53
Date: Mon, 16 Jan 2012 08:53
10 lines
1235 bytes
1235 bytes
Rzecze Edward Tomasz Napierala: > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? Mylisz się. -- Omniscient, omnipotent, omnipresent, without judgment Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
Re: 2011.
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 16 Jan 2012 10:17
Date: Mon, 16 Jan 2012 10:17
15 lines
1512 bytes
1512 bytes
Artur M. Piwko <milusi.pysiaczek@buziaczek.pl> wrote: > In the darkest hour on Sun, 15 Jan 2012 18:49:52 +0000 (UTC), > Edward Tomasz Napierala <trasz@FreeBSD.org> screamed: >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się >> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? >> > > Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;) Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto już korzysta. Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie. -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Jan 2012 14:37
Date: Mon, 16 Jan 2012 14:37
7 lines
1391 bytes
1391 bytes
On Sunday, January 15, 2012 6:49:52 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? Bez przesady, tylko binarny Usenet ma przechlapane. RW
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Jan 2012 14:38
Date: Mon, 16 Jan 2012 14:38
9 lines
1626 bytes
1626 bytes
On Monday, January 16, 2012 10:17:21 AM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: > Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto > już korzysta. Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej > Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie. Google ostatnio podpimpowal interfejs do Google Groups. RW
Re: 2011.
Author: Mateusz Ludwin
Date: Mon, 16 Jan 2012 19:57
Date: Mon, 16 Jan 2012 19:57
15 lines
1575 bytes
1575 bytes
Rzecze Roman W: >> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto >> już korzysta. Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej >> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie. > > Google ostatnio podpimpowal interfejs do Google Groups. Ale dalej pliterki są zwalone... Chętnie bym się pozbył 40tude, ale się nie da. -- Omniscient, omnipotent, omnipresent, without judgment Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
Re: 2011.
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 16 Jan 2012 21:00
Date: Mon, 16 Jan 2012 21:00
12 lines
1360 bytes
1360 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Sunday, January 15, 2012 6:49:52 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się >> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? > > Bez przesady, tylko binarny Usenet ma przechlapane. Aha. Bo to, że pierwszy post w tym roku był po dwóch tygodniach, to całkiem zdrowy objaw. -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 16 Jan 2012 21:02
Date: Mon, 16 Jan 2012 21:02
12 lines
1418 bytes
1418 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: >> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto >> już korzysta. Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej >> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie. > > Google ostatnio podpimpowal interfejs do Google Groups. To bardzo fajnie, ale ruch nadal jest żaden w porównaniu do Dawnych Czasów. -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Tue, 17 Jan 2012 09:23
Date: Tue, 17 Jan 2012 09:23
14 lines
1835 bytes
1835 bytes
On Monday, January 16, 2012 9:00:01 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: > Roman W <bloody...@gazeta.pl> wrote: > > On Sunday, January 15, 2012 6:49:52 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: > >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > >> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? > > > > Bez przesady, tylko binarny Usenet ma przechlapane. > > Aha. Bo to, że pierwszy post w tym roku był po dwóch tygodniach, to całkiem > zdrowy objaw. Sa grupy na ktorych ruch jest duzo wiekszy. Ciekawe, ze to czesto sa grupy moderowane. RW
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Tue, 17 Jan 2012 09:24
Date: Tue, 17 Jan 2012 09:24
8 lines
1631 bytes
1631 bytes
On Monday, January 16, 2012 9:02:00 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: > To bardzo fajnie, ale ruch nadal jest żaden w porównaniu do Dawnych > Czasów. The times, they are a'changing. RW
Re: 2011.
Author: Artur M. Piwko
Date: Tue, 17 Jan 2012 10:46
Date: Tue, 17 Jan 2012 10:46
20 lines
1718 bytes
1718 bytes
In the darkest hour on Mon, 16 Jan 2012 10:17:21 +0000 (UTC),
Edward Tomasz Napierala <trasz@FreeBSD.org> screamed:
>>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
>>
>> Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;)
>
> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
> już korzysta. Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.
>
Mieć konto na G+ to i ja mam. Tylko, jak i u moich znajomych, generalnie
na mieniu się kończy.
--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:227B ]
[ 11:45:45 user up 13050 days, 23:40, 1 user, load average: 0.81, 0.71, 0.64 ]
What's another word for thesaurus? -- Steven Wright
Re: 2011.
Author: Grzegorz Staniak
Date: Tue, 17 Jan 2012 17:27
Date: Tue, 17 Jan 2012 17:27
19 lines
1672 bytes
1672 bytes
On 17.01.2012, Artur M. Piwko <milusi.pysiaczek@buziaczek.pl> wroted: >>>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się >>>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? >>> >>> Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;) >> >> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto >> już korzysta. Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej >> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie. > > Mieć konto na G+ to i ja mam. Tylko, jak i u moich znajomych, generalnie > na mieniu się kończy. https://plus.google.com/103970406163417966055/posts GS -- Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: 2011.
Author: Jarek Spirydowicz
Date: Mon, 23 Jan 2012 10:12
Date: Mon, 23 Jan 2012 10:12
17 lines
1574 bytes
1574 bytes
In article <25604786.2232.1326792268043.JavaMail.geo-discussion-forums@yqhs17>, Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Monday, January 16, 2012 9:02:00 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote: > > > To bardzo fajnie, ale ruch nadal jest żaden w porównaniu do Dawnych > > Czasów. > > The times, they are a'changing. > Ano. Czego jak czego, ale że tu flejma o ACTA nie ma, to się nie spodziewałem... -- Jarek To tylko moje prywatne opinie.
Re: 2011.
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 23 Jan 2012 11:11
Date: Mon, 23 Jan 2012 11:11
14 lines
1460 bytes
1460 bytes
Tomasz Torcz <zdzichu@irc.-spamu.nie.chce-.pl> wrote: > Dzieki, Edward, za post o tresci: >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się >> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? > > A jest już jakiś wygodny jak slrn i wątkujący klient G+? W sumie zastanawialem sie, czy by nie napisac bramki z API G+ z jednej strony i NNTP z drugiej. Tyle, ze Google na razie nie udostepnia czesci API potrzebnej do pisania - widocznie uznali, ze udostepnianie jej poza firme jest evil. ;-> -- If you cut off my head, what would I say? Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
Author: Tomasz Torcz
Date: Mon, 23 Jan 2012 11:11
Date: Mon, 23 Jan 2012 11:11
9 lines
1163 bytes
1163 bytes
Dzieki, Edward, za post o tresci: > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? A jest już jakiś wygodny jak slrn i wątkujący klient G+? -- Tomasz Torcz 72->| 80->| xmpp: zdzichubg@chrome.pl 72->| 80->|
Re: 2011.
Author: 1634Racine
Date: Mon, 19 Mar 2012 13:04
Date: Mon, 19 Mar 2012 13:04
6 lines
1014 bytes
1014 bytes
Edward Tomasz Napierala in news:jev74g$nle$1@news.supermedia.pl > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, to gdzie teraz ludziska siedzą? gdzie np Wy urzedujecie (juz) czesciej? fb? jakies fora?
Re: 2011.
Author: 1634Racine
Date: Mon, 19 Mar 2012 13:04
Date: Mon, 19 Mar 2012 13:04
8 lines
1287 bytes
1287 bytes
Artur M. Piwko in news:slrnjhakbl.3k0.milusi.pysiaczek@buziaczek.pl [.................] > Mieć konto na G+ to i ja mam. Tylko, jak i u moich znajomych, generalnie > na mieniu się kończy. to jak u mnie - generalnie to mam fb, wylacznie do tego, by mnie znalezc, jesli ktos bardzo chce. zero aktywnosci,zero znajomych,zero foto, itd. Pare razy sie przydalo.
Re: 2011.
Author: yamma
Date: Tue, 20 Mar 2012 15:32
Date: Tue, 20 Mar 2012 15:32
9 lines
1189 bytes
1189 bytes
1634Racine wrote: > Edward Tomasz Napierala in news:jev74g$nle$1@news.supermedia.pl >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, > > > to gdzie teraz ludziska siedzą? Dorośli, pozakładali rodziny i teraz im dzieci limitują dostęp do netu. ;-) yamma
Re: 2011.
Author: bajcik
Date: Wed, 21 Mar 2012 21:41
Date: Wed, 21 Mar 2012 21:41
12 lines
1172 bytes
1172 bytes
1634Racine pisze: > Edward Tomasz Napierala in news:jev74g$nle$1@news.supermedia.pl >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, > > > to gdzie teraz ludziska siedzą? > gdzie np Wy urzedujecie (juz) czesciej? fb? jakies fora? sam się zastanawiam gdzie się ci ludzie podziali. Wystarczyło 5 lat nieobecności na forach i już nie poznaję tego miejsca. bajcik
Re: 2011.
Author: Maciej Obłaza
Date: Mon, 26 Mar 2012 14:35
Date: Mon, 26 Mar 2012 14:35
16 lines
1393 bytes
1393 bytes
On Sun, 2012-01-15 at 18:49 +0000, Edward Tomasz Napierala wrote: > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? > Wszyscy poprostu czekaja na pierwszego odwaznego ktory rozpocznie watek stulecia, niestety wszyscy w postanowieniu noworocznym obiecali nie zaczynac nowych watkow na tej grupie. Pamietajcie - liczy sie tylko jedna strona medalu :). -- Best Regards, Maciek. < moblaza at gmail dot com > "First they ignore you, then they laugh at you, then they attack you,then you win."
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 15:16
Date: Mon, 26 Mar 2012 15:16
17 lines
1913 bytes
1913 bytes
On Monday, March 26, 2012 2:35:08 PM UTC, Maciej Obłaza wrote: > On Sun, 2012-01-15 at 18:49 +0000, Edward Tomasz Napierala wrote: > > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się > > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? > > > > Wszyscy poprostu czekaja na pierwszego odwaznego ktory rozpocznie watek > stulecia, niestety wszyscy w postanowieniu noworocznym obiecali nie > zaczynac nowych watkow na tej grupie. > > Pamietajcie - liczy sie tylko jedna strona medalu :). Najwieksze flejmy na advocacy napedzane byly opozycja Linux-reszta swiata, z naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, wiec zrodelko wyschlo. RW
Re: 2011.
Author: Smok Eustachy
Date: Mon, 26 Mar 2012 15:24
Date: Mon, 26 Mar 2012 15:24
8 lines
1316 bytes
1316 bytes
W dniu 26.03.2012 17:16, Roman W pisze: /..../ > Najwieksze flejmy na advocacy napedzane byly opozycja Linux-reszta swiata, z > naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie probuje serio > twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, wiec zrodelko wyschlo. > Szkoda, że mój o tym nie wie. 2. Największy to był WO i jego makówki.
Re: 2011.
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 17:04
Date: Mon, 26 Mar 2012 17:04
25 lines
2098 bytes
2098 bytes
W dniu 26.03.2012 17:16, Roman W pisze: > On Monday, March 26, 2012 2:35:08 PM UTC, Maciej Obłaza wrote: >> On Sun, 2012-01-15 at 18:49 +0000, Edward Tomasz Napierala wrote: >>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się >>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy? >>> >> >> Wszyscy poprostu czekaja na pierwszego odwaznego ktory rozpocznie watek >> stulecia, niestety wszyscy w postanowieniu noworocznym obiecali nie >> zaczynac nowych watkow na tej grupie. >> >> Pamietajcie - liczy sie tylko jedna strona medalu :). > > Najwieksze flejmy na advocacy napedzane byly opozycja Linux-reszta swiata, z > naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie probuje serio > twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, wiec zrodelko wyschlo. > a co z flejmami apple-android, android-windows phone, ipdad-reszta świata? tematy są, i flejmy są, tylko nie tutaj. ps. a linuks po prostu działa, i jak ktoś czyta 'hiehiehie, a bo na linuksie nie działa' to wzrusza ramionami i tyle. -- Paweł
Re: 2011.
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 17:21
Date: Mon, 26 Mar 2012 17:21
18 lines
1628 bytes
1628 bytes
W dniu 26.03.2012 20:19, Wojciech Bancer pisze: > On 2012-03-26, Paweł<jas@nie.doczekal> wrote: > > [...] > >> a co z flejmami apple-android, android-windows phone, ipdad-reszta >> świata? tematy są, i flejmy są, tylko nie tutaj. >> >> ps. a linuks po prostu działa, i jak ktoś czyta 'hiehiehie, a bo na >> linuksie nie działa' to wzrusza ramionami i tyle. > > Tak. *Linuks* działa. Ale wiele rzeczy *na* Linuksie nie. > Więc mówisz o dwóch różnych sprawach. :> > no tak, instacośtam nie działa. ale angry birds działa, więc jest ok -- Paweł
Re: 2011.
Author: Wojciech Bancer
Date: Mon, 26 Mar 2012 18:19
Date: Mon, 26 Mar 2012 18:19
16 lines
1262 bytes
1262 bytes
On 2012-03-26, Paweł <jas@nie.doczekal> wrote: [...] > a co z flejmami apple-android, android-windows phone, ipdad-reszta > świata? tematy są, i flejmy są, tylko nie tutaj. > > ps. a linuks po prostu działa, i jak ktoś czyta 'hiehiehie, a bo na > linuksie nie działa' to wzrusza ramionami i tyle. Tak. *Linuks* działa. Ale wiele rzeczy *na* Linuksie nie. Więc mówisz o dwóch różnych sprawach. :> -- Wojciech Bańcer proteus@post.pl
Re: 2011.
Author: Gall
Date: Mon, 26 Mar 2012 20:47
Date: Mon, 26 Mar 2012 20:47
12 lines
1174 bytes
1174 bytes
On Mon, 26 Mar 2012 19:19:44 +0100, Wojciech Bancer wrote: > Tak. *Linuks* działa. Ale wiele rzeczy *na* Linuksie nie. Więc mówisz o > dwóch różnych sprawach. :> Mi tam *wszystko*, co potrzebuję do pracy i do użytku domowego działa. -- Grzesiek
Re: 2011.
Author: Gall
Date: Mon, 26 Mar 2012 20:48
Date: Mon, 26 Mar 2012 20:48
15 lines
1189 bytes
1189 bytes
On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote: > naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie > probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, > wiec zrodelko wyschlo. > Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, więc źródełko wyschło. -- Grzesiek
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:13
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:13
14 lines
1646 bytes
1646 bytes
On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote: > On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote: > > > naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie > > probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, > > wiec zrodelko wyschlo. > > > > Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, > więc źródełko wyschło. A jest Skyrim na Linuxa? RW
Re: 2011.
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:47
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:47
22 lines
1878 bytes
1878 bytes
W dniu 26.03.2012 23:13, Roman W pisze: > On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote: >> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote: >> >>> naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie >>> probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, >>> wiec zrodelko wyschlo. >>> >> >> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, >> więc źródełko wyschło. > > A jest Skyrim na Linuxa? no tak, argument ostateczny. już nie office, nie photoshop, zostały. jak wiadomo, system na którym nie działa skyrim nie nadaje się na desktop. co ja biedny zrobię z moim osx na laptopie i ubuntu na stacjonarnym, żaden z nich się nie nadaje na desktop :( -- Paweł
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:51
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:51
23 lines
2217 bytes
2217 bytes
On Monday, March 26, 2012 9:47:02 PM UTC, Paweł wrote: > W dniu 26.03.2012 23:13, Roman W pisze: > > On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote: > >> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote: > >> > >>> naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie > >>> probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, > >>> wiec zrodelko wyschlo. > >>> > >> > >> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, > >> więc źródełko wyschło. > > > > A jest Skyrim na Linuxa? > > no tak, argument ostateczny. już nie office, nie photoshop, zostały. jak > wiadomo, system na którym nie działa skyrim nie nadaje się na desktop. > co ja biedny zrobię z moim osx na laptopie i ubuntu na stacjonarnym, > żaden z nich się nie nadaje na desktop :( Wait. To mamy juz Office na Linuxa? A ja nic o tym nie wiem?? RW
Re: 2011.
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:56
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:56
28 lines
2220 bytes
2220 bytes
W dniu 26.03.2012 23:51, Roman W pisze: > On Monday, March 26, 2012 9:47:02 PM UTC, Paweł wrote: >> W dniu 26.03.2012 23:13, Roman W pisze: >>> On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote: >>>> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote: >>>> >>>>> naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie >>>>> probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, >>>>> wiec zrodelko wyschlo. >>>>> >>>> >>>> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, >>>> więc źródełko wyschło. >>> >>> A jest Skyrim na Linuxa? >> >> no tak, argument ostateczny. już nie office, nie photoshop, zostały. jak >> wiadomo, system na którym nie działa skyrim nie nadaje się na desktop. >> co ja biedny zrobię z moim osx na laptopie i ubuntu na stacjonarnym, >> żaden z nich się nie nadaje na desktop :( > > Wait. To mamy juz Office na Linuxa? A ja nic o tym nie wiem?? > oczywiście że mamy. kilka. -- Paweł
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 22:01
Date: Mon, 26 Mar 2012 22:01
8 lines
1686 bytes
1686 bytes
On Monday, March 26, 2012 9:56:40 PM UTC, Paweł wrote: > > Wait. To mamy juz Office na Linuxa? A ja nic o tym nie wiem?? > > > oczywiście że mamy. kilka. Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego. RW
Re: 2011.
Author: Maciej Obłaza
Date: Tue, 27 Mar 2012 10:29
Date: Tue, 27 Mar 2012 10:29
15 lines
1723 bytes
1723 bytes
On Mon, 2012-03-26 at 15:01 -0700, Roman W wrote: > > oczywiście że mamy. kilka. > > Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego. > > RW No tak, bez TEGO pakietu napisanie dokumentu graniczy z cudem, i wymaga co najmniej szamanskiej wiedzy. -- Best Regards, Maciek. <moblaza at gmail dot com> "First they ignore you, then they laugh at you, then they fight you, then you win."
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Tue, 27 Mar 2012 11:18
Date: Tue, 27 Mar 2012 11:18
15 lines
2098 bytes
2098 bytes
On Tuesday, March 27, 2012 10:29:48 AM UTC, Maciej Obłaza wrote: > On Mon, 2012-03-26 at 15:01 -0700, Roman W wrote: > > > > oczywiście że mamy. kilka. > > > > Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego. > > > > RW > > No tak, bez TEGO pakietu napisanie dokumentu graniczy z cudem, i wymaga > co najmniej szamanskiej wiedzy. Prawda, zapomnialem ze dla linuksiarza zastosowania pakietu biurowego ograniczaja sie do pisania podan do dziekanatu o dopuszczenie do egzaminu w sesji poprawkowej. RW
Re: 2011.
Author: Paweł
Date: Tue, 27 Mar 2012 13:04
Date: Tue, 27 Mar 2012 13:04
19 lines
2144 bytes
2144 bytes
W dniu 27.03.2012 13:18, Roman W pisze: > On Tuesday, March 27, 2012 10:29:48 AM UTC, Maciej Obłaza wrote: >> On Mon, 2012-03-26 at 15:01 -0700, Roman W wrote: >> >>>> oczywiście że mamy. kilka. >>> >>> Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego. >>> >>> RW >> >> No tak, bez TEGO pakietu napisanie dokumentu graniczy z cudem, i wymaga >> co najmniej szamanskiej wiedzy. > > Prawda, zapomnialem ze dla linuksiarza zastosowania pakietu biurowego ograniczaja sie do pisania podan do dziekanatu o dopuszczenie do egzaminu w sesji poprawkowej. > i podań o stypendium socjalne, bo przecież nie naukowe. -- Paweł
Re: 2011.
Author: skx
Date: Sun, 15 Apr 2012 09:13
Date: Sun, 15 Apr 2012 09:13
14 lines
1788 bytes
1788 bytes
Roman W:
> Prawda, zapomnialem ze dla linuksiarza zastosowania pakietu biurowego
> ograniczaja sie do pisania podan do dziekanatu o dopuszczenie do
> egzaminu w sesji poprawkowej.
Próbujesz kpić, ale tak właśnie jest. Jakiekolwiek poważniejsze
dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu.
--
skx@skxpl.eu.org http://skxpl.eu.org/
@skx http://twitter.com/skx
skx.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Apr 2012 13:27
Date: Mon, 16 Apr 2012 13:27
13 lines
2625 bytes
2625 bytes
On Sunday, April 15, 2012 10:13:49 AM UTC+1, skx wrote: > Próbujesz kpić, ale tak właśnie jest. Jakiekolwiek poważniejsze > dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu. Ja tez uzywam LaTeX-a, do pisania dokumentow z duza liczba wzorow. Ale LaTeX ma sporo wad: - kontrola rozmieszczenia grafiki w dokumencie wymaga zmudnego dlubania - probowales kiedys robic schematy graficzne w LaTeX-u? np. wykres Gantta - ciezko przygotowac szablony dla LaTeX-a tak zeby dokumenty mialy ten sam schemat kolorow i czcionek jak np. firmowe prezentacje w PowerPoint - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej; RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Mon, 16 Apr 2012 15:20
Date: Mon, 16 Apr 2012 15:20
16 lines
2621 bytes
2621 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Sunday, April 15, 2012 10:13:49 AM UTC+1, skx wrote: > >> Próbujesz kpić, ale tak właśnie jest. Jakiekolwiek poważniejsze >> dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu. > > Ja tez uzywam LaTeX-a, do pisania dokumentow z duza liczba wzorow. Ale LaTeX ma sporo wad: > > - kontrola rozmieszczenia grafiki w dokumencie wymaga zmudnego dlubania > - probowales kiedys robic schematy graficzne w LaTeX-u? np. wykres Gantta > - ciezko przygotowac szablony dla LaTeX-a tak zeby dokumenty mialy ten sam schemat kolorow i czcionek jak np. firmowe prezentacje w PowerPoint > - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej; > Ale ostatnia wada jest cechą latexa, w officie to czego domagasz się w ostatnim punkcie jest prostrze i szybsze ale nie wyobrażam sobie pisać pracę naukową w office.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Apr 2012 16:39
Date: Mon, 16 Apr 2012 16:39
13 lines
2690 bytes
2690 bytes
On Monday, April 16, 2012 4:20:27 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej; > > > Ale ostatnia wada jest cechą latexa, w officie to czego domagasz się w ostatnim punkcie jest prostrze i szybsze Mozna bylo po prostu miec komende "\nestsection" ktora tworzy podsekcje biezacej sekcji. > ale nie wyobrażam sobie pisać pracę naukową w office. Praca naukowa w fizyce czy matematyce jest dokumentem o dosc scisle okreslonym formacie, na ogol z dosc uboga ilustracja graficzna. Nie dziwota, ze zalety LaTeX-a w takiej sytuacji lsnia, a jego wady nie raza. Wez sobie np. prace z biologii czy chemii organicznej opublikowana w "Nature" i wyobraz sobie skladanie tego z LaTeX-u. Brrr. RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Mon, 16 Apr 2012 18:45
Date: Mon, 16 Apr 2012 18:45
16 lines
3301 bytes
3301 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Monday, April 16, 2012 4:20:27 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: >> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: >> > - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej; >> > >> Ale ostatnia wada jest cechą latexa, w officie to czego domagasz się w ostatnim punkcie jest prostrze i szybsze > > Mozna bylo po prostu miec komende "\nestsection" ktora tworzy podsekcje biezacej sekcji. > >> ale nie wyobrażam sobie pisać pracę naukową w office. > > Praca naukowa w fizyce czy matematyce jest dokumentem o dosc scisle okreslonym formacie, na ogol z dosc uboga ilustracja graficzna. Nie dziwota, ze zalety LaTeX-a w takiej sytuacji lsnia, a jego wady nie raza. Wez sobie np. prace z biologii czy chemii organicznej opublikowana w "Nature" i wyobraz sobie skladanie tego z LaTeX-u. Brrr. > Czy przypadkiem ktoś nie napisał pakietów do składu wzorów chemicznych w latexu? Co do biologii to rozumiem, że chodzi ci o ilość ilustracji? Ale jeśli chodzi o ilustrację to albo program decyduje gdzie je umieścić albo ty (np. w office). Wtedy jednak masz albo prawie puste strony albo rozjeżdzają ci się przypisy. Zauważ, że jeśli przyjmiesz założenie wstępne, że forma tekstu jest kluczowa wówczas latex jest optymalny. Pamiętaj, że kiedyś używało się wstawek z ilustracjami a książki składało się w każdym przypadku ręcznie.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Tue, 17 Apr 2012 11:52
Date: Tue, 17 Apr 2012 11:52
16 lines
2996 bytes
2996 bytes
On Monday, April 16, 2012 7:45:38 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > Czy przypadkiem ktoś nie napisał pakietów do składu wzorów chemicznych w latexu? > Co do biologii to rozumiem, że chodzi ci o ilość ilustracji? Ale jeśli chodzi > o ilustrację to albo program decyduje gdzie je umieścić albo ty (np. w > > office). Wtedy jednak masz albo prawie puste strony albo rozjeżdzają ci się przypisy. Dlaczego? layout oferowany przez LaTeX tez jest czesto daleki od optymalnego i wymaga recznych poprawek. >Zauważ, że jeśli przyjmiesz założenie wstępne, że forma tekstu jest kluczowa >wówczas latex jest optymalny. Pamiętaj, że kiedyś używało się wstawek z >ilustracjami Bo kiedys nie bylo programow do skladu komputerowego. Jaki jest sens budowania systemu komputerowego ktory ma odtwarzac ograniczenia skladu recznego? > a książki składało się w każdym przypadku ręcznie. No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka. RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Tue, 17 Apr 2012 16:09
Date: Tue, 17 Apr 2012 16:09
20 lines
3278 bytes
3278 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: >> Co do biologii to rozumiem, że chodzi ci o ilość ilustracji? Ale jeśli chodzi > o ilustrację to albo program decyduje gdzie je umieścić albo ty (np. w > > office). Wtedy jednak masz albo prawie puste strony albo rozjeżdzają ci się przypisy. > > Dlaczego? layout oferowany przez LaTeX tez jest czesto daleki od optymalnego i wymaga recznych poprawek. > Nie twierdzę, że jest super i w ogóle. Magazynów kolorowych nie składa się w latexu. Zawsze można skorzystać ze wstawek. >>Zauważ, że jeśli przyjmiesz założenie wstępne, że forma tekstu jest kluczowa >wówczas latex jest optymalny. Pamiętaj, że kiedyś używało się wstawek z >ilustracjami > > Bo kiedys nie bylo programow do skladu komputerowego. Jaki jest sens budowania systemu komputerowego ktory ma odtwarzac ograniczenia skladu recznego? Bo możliwa jest automatyzacja? Średnio uśmiecha mi się ręczne korygowanie składu książki, która ma kilkaset stron. Jeśli powstanie sprawne AI to wówczas da mu się do ręki InDesign. > >> a książki składało się w każdym przypadku ręcznie. > > No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka. > Wielką umiejętnością jest dobór narzędzi do zamierzonego celu.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Wed, 18 Apr 2012 09:36
Date: Wed, 18 Apr 2012 09:36
12 lines
2660 bytes
2660 bytes
On Tuesday, April 17, 2012 5:09:35 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka. > > > Wielką umiejętnością jest dobór narzędzi do zamierzonego celu. To ja tylko przypomne, ze ten podwatek zaczal sie od dissowania MS Office i tezy "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu.". A jak podrazyc, to "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje" ogranicza sie do "prace naukowe z matematyki i fizyki". RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Wed, 18 Apr 2012 11:25
Date: Wed, 18 Apr 2012 11:25
15 lines
2793 bytes
2793 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Tuesday, April 17, 2012 5:09:35 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: >> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > >> > No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka. >> > >> Wielką umiejętnością jest dobór narzędzi do zamierzonego celu. > > To ja tylko przypomne, ze ten podwatek zaczal sie od dissowania MS Office i tezy "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu.". > > A jak podrazyc, to "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje" ogranicza sie do "prace naukowe z matematyki i fizyki". > Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office? Może być 100 stronnicowy artykuł.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Wed, 18 Apr 2012 15:24
Date: Wed, 18 Apr 2012 15:24
7 lines
2537 bytes
2537 bytes
On Wednesday, April 18, 2012 12:25:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office? *Redagowac* w sumie wolalbym w Office niz w LaTeX-u, chyba ze to ksiazka z matematyki czy fizyki. Chocby ze wzgledu na wsparcie dla pracy grupowej (komentarze, zaznaczanie zmian redakcyjnych). RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Wed, 18 Apr 2012 16:39
Date: Wed, 18 Apr 2012 16:39
10 lines
2390 bytes
2390 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Wednesday, April 18, 2012 12:25:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > >> Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office? > > *Redagowac* w sumie wolalbym w Office niz w LaTeX-u, chyba ze to ksiazka z matematyki czy fizyki. Chocby ze wzgledu na wsparcie dla pracy grupowej (komentarze, zaznaczanie zmian redakcyjnych). > Jakbym chciał pisać grupowo to bym sobie uruchomił serwer cvs. Ja w latexu piszę. Nie redaguję.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Wed, 18 Apr 2012 20:34
Date: Wed, 18 Apr 2012 20:34
17 lines
2761 bytes
2761 bytes
On Wednesday, April 18, 2012 5:39:25 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > > > On Wednesday, April 18, 2012 12:25:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > > > >> Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office? > > > > *Redagowac* w sumie wolalbym w Office niz w LaTeX-u, chyba ze to ksiazka z matematyki czy fizyki. Chocby ze wzgledu na wsparcie dla pracy grupowej (komentarze, zaznaczanie zmian redakcyjnych). > > > Jakbym chciał pisać grupowo to bym sobie uruchomił serwer cvs. Ja w latexu > piszę. Nie redaguję. Server cvs? do pracy grupowej z np. analitykami czy redaktorami wydawnictwa? w XXI wieku? Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty. RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Wed, 18 Apr 2012 22:47
Date: Wed, 18 Apr 2012 22:47
12 lines
2408 bytes
2408 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Wednesday, April 18, 2012 5:39:25 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: >> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: >> > Server cvs? do pracy grupowej z np. analitykami czy redaktorami wydawnictwa? w XXI wieku? > > Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty. Nie rozumiem. Dlaczego według ciebie jeśli ktoś używa latexa jest programistą? Patrzę na świat z punktu widzenia leniwego człowieka. Latex pozwala mi być leniwym.
Re: 2011.
Author: Roman W
Date: Thu, 19 Apr 2012 11:19
Date: Thu, 19 Apr 2012 11:19
9 lines
2303 bytes
2303 bytes
On Wednesday, April 18, 2012 11:47:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > > Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty. > > Nie rozumiem. Dlaczego według ciebie jeśli ktoś używa latexa jest programistą? Nie LaTeX-a, CVS-u. RW
Re: 2011.
Author: Michał Stępień
Date: Fri, 20 Apr 2012 00:00
Date: Fri, 20 Apr 2012 00:00
12 lines
2332 bytes
2332 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote: > On Wednesday, April 18, 2012 11:47:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote: > >> > Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty. >> >> Nie rozumiem. Dlaczego według ciebie jeśli ktoś używa latexa jest programistą? > > Nie LaTeX-a, CVS-u. > To są pewnie inne gotowe rozwiązania do pracy grupowej. W końcu w latexu edytujesz pliki tekstowe.
Page 1 of 3 • 141 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads