🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
141 messages
141 total messages Page 1 of 3 Started by Edward Tomasz Napierala Sun, 15 Jan 2012 18:49
Page 1 of 3 • 141 total messages
2011.
#483254
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Sun, 15 Jan 2012 18:49
5 lines
957 bytes
Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?

-- 
If you cut off my head, what would I say?  Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
#483258
Author: Artur M. Piwko
Date: Mon, 16 Jan 2012 07:05
13 lines
1331 bytes
In the darkest hour on Sun, 15 Jan 2012 18:49:52 +0000 (UTC),
Edward Tomasz Napierala <trasz@FreeBSD.org> screamed:
> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
>

Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;)

-- 
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:240B ]
[ 08:05:17 user up 13049 days, 20:00,  1 user, load average: 0.90, 0.61, 0.72 ]

Those are my principles. If you don't like them I have others.  -- Groucho Marx
Re: 2011.
#483268
Author: Mateusz Ludwin
Date: Mon, 16 Jan 2012 08:53
10 lines
1235 bytes
Rzecze Edward Tomasz Napierala:

> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?

Mylisz się.
-- 
Omniscient, omnipotent, omnipresent, without judgment

Mateusz Ludwin                             mateuszl [at] gmail [dot] com
Re: 2011.
#483259
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 16 Jan 2012 10:17
15 lines
1512 bytes
Artur M. Piwko <milusi.pysiaczek@buziaczek.pl> wrote:
> In the darkest hour on Sun, 15 Jan 2012 18:49:52 +0000 (UTC),
> Edward Tomasz Napierala <trasz@FreeBSD.org> screamed:
>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
>>
> 
> Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;)

Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
już korzysta.  Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.

-- 
If you cut off my head, what would I say?  Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
#483255
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Jan 2012 14:37
7 lines
1391 bytes
On Sunday, January 15, 2012 6:49:52 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:
> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?

Bez przesady, tylko binarny Usenet ma przechlapane.

RW
Re: 2011.
#483260
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Jan 2012 14:38
9 lines
1626 bytes
On Monday, January 16, 2012 10:17:21 AM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:

> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
> już korzysta.  Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.

Google ostatnio podpimpowal interfejs do Google Groups.

RW
Re: 2011.
#483261
Author: Mateusz Ludwin
Date: Mon, 16 Jan 2012 19:57
15 lines
1575 bytes
Rzecze Roman W:

>> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
>> już korzysta.  Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
>> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.
> 
> Google ostatnio podpimpowal interfejs do Google Groups.

Ale dalej pliterki są zwalone...

Chętnie bym się pozbył 40tude, ale się nie da.
-- 
Omniscient, omnipotent, omnipresent, without judgment

Mateusz Ludwin                             mateuszl [at] gmail [dot] com
Re: 2011.
#483256
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 16 Jan 2012 21:00
12 lines
1360 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
> On Sunday, January 15, 2012 6:49:52 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:
>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
> 
> Bez przesady, tylko binarny Usenet ma przechlapane.

Aha.  Bo to, że pierwszy post w tym roku był po dwóch tygodniach, to całkiem
zdrowy objaw.

-- 
If you cut off my head, what would I say?  Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
#483262
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 16 Jan 2012 21:02
12 lines
1418 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
>> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
>> już korzysta.  Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
>> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.
> 
> Google ostatnio podpimpowal interfejs do Google Groups.

To bardzo fajnie, ale ruch nadal jest żaden w porównaniu do Dawnych
Czasów.

-- 
If you cut off my head, what would I say?  Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
#483257
Author: Roman W
Date: Tue, 17 Jan 2012 09:23
14 lines
1835 bytes
On Monday, January 16, 2012 9:00:01 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:
> Roman W <bloody...@gazeta.pl> wrote:
> > On Sunday, January 15, 2012 6:49:52 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:
> >> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> >> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
> > 
> > Bez przesady, tylko binarny Usenet ma przechlapane.
> 
> Aha.  Bo to, że pierwszy post w tym roku był po dwóch tygodniach, to całkiem
> zdrowy objaw.

Sa grupy na ktorych ruch jest duzo wiekszy. Ciekawe, ze to czesto sa grupy moderowane.

RW
Re: 2011.
#483263
Author: Roman W
Date: Tue, 17 Jan 2012 09:24
8 lines
1631 bytes
On Monday, January 16, 2012 9:02:00 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:

> To bardzo fajnie, ale ruch nadal jest żaden w porównaniu do Dawnych
> Czasów.

The times, they are a'changing.

RW
Re: 2011.
#483265
Author: Artur M. Piwko
Date: Tue, 17 Jan 2012 10:46
20 lines
1718 bytes
In the darkest hour on Mon, 16 Jan 2012 10:17:21 +0000 (UTC),
Edward Tomasz Napierala <trasz@FreeBSD.org> screamed:
>>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
>> 
>> Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;)
>
> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
> już korzysta.  Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.
>

Mieć konto na G+ to i ja mam. Tylko, jak i u moich znajomych, generalnie
na mieniu się kończy.

-- 
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:227B ]
[ 11:45:45 user up 13050 days, 23:40,  1 user, load average: 0.81, 0.71, 0.64 ]

              What's another word for thesaurus?  -- Steven Wright
Re: 2011.
#483266
Author: Grzegorz Staniak
Date: Tue, 17 Jan 2012 17:27
19 lines
1672 bytes
On 17.01.2012, Artur M. Piwko <milusi.pysiaczek@buziaczek.pl> wroted:

>>>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>>>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
>>> 
>>> Jednym słowem przeszli na coś o podobnej popularności? ;)
>>
>> Bez przesady - większość znajomych nerdów G+ ma, a z Usenetu mało kto
>> już korzysta.  Poza tym G+ ma tendencję wzrostową - musi mieć, bo inaczej
>> Google'a wygryzie Facebook - a Usenet nie.
>
> Mieć konto na G+ to i ja mam. Tylko, jak i u moich znajomych, generalnie
> na mieniu się kończy.

https://plus.google.com/103970406163417966055/posts

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Re: 2011.
#483264
Author: Jarek Spirydowicz
Date: Mon, 23 Jan 2012 10:12
17 lines
1574 bytes
In article 
<25604786.2232.1326792268043.JavaMail.geo-discussion-forums@yqhs17>,
 Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Monday, January 16, 2012 9:02:00 PM UTC, Edward Tomasz Napierala wrote:
> 
> > To bardzo fajnie, ale ruch nadal jest żaden w porównaniu do Dawnych
> > Czasów.
> 
> The times, they are a'changing.
> 
Ano. Czego jak czego, ale że tu flejma o ACTA nie ma, to się nie 
spodziewałem...

-- 
Jarek
To tylko moje prywatne opinie.
Re: 2011.
#483270
Author: Edward Tomasz Napierala
Date: Mon, 23 Jan 2012 11:11
14 lines
1460 bytes
Tomasz Torcz <zdzichu@irc.-spamu.nie.chce-.pl> wrote:
> Dzieki, Edward, za post o tresci: 
>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
> 
>  A jest już jakiś wygodny jak slrn i wątkujący klient G+?

W sumie zastanawialem sie, czy by nie napisac bramki z API G+ z jednej
strony i NNTP z drugiej.  Tyle, ze Google na razie nie udostepnia czesci
API potrzebnej do pisania - widocznie uznali, ze udostepnianie jej poza
firme jest evil.  ;->

-- 
If you cut off my head, what would I say?  Me and my head, or me and my body?
Re: 2011.
#483269
Author: Tomasz Torcz
Date: Mon, 23 Jan 2012 11:11
9 lines
1163 bytes
 Dzieki, Edward, za post o tresci: 
> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?

  A jest już jakiś wygodny jak slrn i wątkujący klient G+?

-- 
Tomasz Torcz                                                       72->|   80->|
xmpp: zdzichubg@chrome.pl                                          72->|   80->|
Re: 2011.
#483271
Author: 1634Racine
Date: Mon, 19 Mar 2012 13:04
6 lines
1014 bytes
Edward Tomasz Napierala in news:jev74g$nle$1@news.supermedia.pl
> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu,


to gdzie teraz ludziska siedzą?
gdzie np Wy urzedujecie (juz) czesciej? fb? jakies fora? 
Re: 2011.
#483267
Author: 1634Racine
Date: Mon, 19 Mar 2012 13:04
8 lines
1287 bytes
Artur M. Piwko in news:slrnjhakbl.3k0.milusi.pysiaczek@buziaczek.pl
[.................]
> Mieć konto na G+ to i ja mam. Tylko, jak i u moich znajomych, generalnie
> na mieniu się kończy.

to jak u mnie - generalnie to mam fb, wylacznie do tego, by mnie znalezc, 
jesli ktos bardzo chce. zero aktywnosci,zero znajomych,zero foto, itd. Pare 
razy sie przydalo.
Re: 2011.
#483272
Author: yamma
Date: Tue, 20 Mar 2012 15:32
9 lines
1189 bytes
1634Racine wrote:
> Edward Tomasz Napierala in news:jev74g$nle$1@news.supermedia.pl
>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu,
>
>
> to gdzie teraz ludziska siedzą?

Dorośli, pozakładali rodziny i teraz im dzieci limitują dostęp do netu. ;-)
yamma 
Re: 2011.
#483273
Author: bajcik
Date: Wed, 21 Mar 2012 21:41
12 lines
1172 bytes
1634Racine pisze:
> Edward Tomasz Napierala in news:jev74g$nle$1@news.supermedia.pl
>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu,
>
>
> to gdzie teraz ludziska siedzą?
> gdzie np Wy urzedujecie (juz) czesciej? fb? jakies fora? 

sam się zastanawiam gdzie się ci ludzie podziali.
Wystarczyło 5 lat nieobecności na forach i już nie poznaję tego miejsca.

bajcik
Re: 2011.
#483274
Author: Maciej Obłaza
Date: Mon, 26 Mar 2012 14:35
16 lines
1393 bytes
On Sun, 2012-01-15 at 18:49 +0000, Edward Tomasz Napierala wrote:
> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
> 

Wszyscy poprostu czekaja na pierwszego odwaznego ktory rozpocznie watek
stulecia, niestety wszyscy w postanowieniu noworocznym obiecali nie
zaczynac nowych watkow na tej grupie.

Pamietajcie - liczy sie tylko jedna strona medalu :).

-- 
Best Regards, Maciek. < moblaza at gmail dot com >

"First they ignore you, then they laugh at you, 
then they attack you,then you win."
Re: 2011.
#483276
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 15:16
17 lines
1913 bytes
On Monday, March 26, 2012 2:35:08 PM UTC, Maciej Obłaza wrote:
> On Sun, 2012-01-15 at 18:49 +0000, Edward Tomasz Napierala wrote:
> > Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
> > pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
> > 
> 
> Wszyscy poprostu czekaja na pierwszego odwaznego ktory rozpocznie watek
> stulecia, niestety wszyscy w postanowieniu noworocznym obiecali nie
> zaczynac nowych watkow na tej grupie.
> 
> Pamietajcie - liczy sie tylko jedna strona medalu :).

Najwieksze flejmy na advocacy napedzane byly opozycja Linux-reszta swiata, z
 naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie probuje serio
 twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, wiec zrodelko wyschlo.

RW
Re: 2011.
#483277
Author: Smok Eustachy
Date: Mon, 26 Mar 2012 15:24
8 lines
1316 bytes
W dniu 26.03.2012 17:16, Roman W pisze:
/..../
> Najwieksze flejmy na advocacy napedzane byly opozycja Linux-reszta swiata, z
>   naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie probuje serio
>   twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, wiec zrodelko wyschlo.
>
Szkoda, że mój o tym nie wie.
2. Największy to był WO i jego makówki.
Re: 2011.
#483275
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 17:04
25 lines
2098 bytes
W dniu 26.03.2012 17:16, Roman W pisze:
> On Monday, March 26, 2012 2:35:08 PM UTC, Maciej Obłaza wrote:
>> On Sun, 2012-01-15 at 18:49 +0000, Edward Tomasz Napierala wrote:
>>> Zważywszy na fakt, iż rok 2011 był rokiem końca Usenetu, może byśmy się
>>> pododawali na Google Plus i tam kontynuowali flejmy?
>>>
>>
>> Wszyscy poprostu czekaja na pierwszego odwaznego ktory rozpocznie watek
>> stulecia, niestety wszyscy w postanowieniu noworocznym obiecali nie
>> zaczynac nowych watkow na tej grupie.
>>
>> Pamietajcie - liczy sie tylko jedna strona medalu :).
>
> Najwieksze flejmy na advocacy napedzane byly opozycja Linux-reszta swiata, z
>   naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie probuje serio
>   twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa, wiec zrodelko wyschlo.
>
a co z flejmami apple-android, android-windows phone, ipdad-reszta 
świata? tematy są, i flejmy są, tylko nie tutaj.

ps. a linuks po prostu działa,  i jak ktoś czyta 'hiehiehie, a bo na 
linuksie nie działa' to wzrusza ramionami i tyle.

-- 
Paweł
Re: 2011.
#483278
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 17:21
18 lines
1628 bytes
W dniu 26.03.2012 20:19, Wojciech Bancer pisze:
> On 2012-03-26, Paweł<jas@nie.doczekal>  wrote:
>
> [...]
>
>> a co z flejmami apple-android, android-windows phone, ipdad-reszta
>> świata? tematy są, i flejmy są, tylko nie tutaj.
>>
>> ps. a linuks po prostu działa,  i jak ktoś czyta 'hiehiehie, a bo na
>> linuksie nie działa' to wzrusza ramionami i tyle.
>
> Tak. *Linuks* działa. Ale wiele rzeczy *na* Linuksie nie.
> Więc mówisz o dwóch różnych sprawach. :>
>
no tak, instacośtam nie działa. ale angry birds działa, więc jest ok

-- 
Paweł
Re: 2011.
#483280
Author: Wojciech Bancer
Date: Mon, 26 Mar 2012 18:19
16 lines
1262 bytes
On 2012-03-26, Paweł <jas@nie.doczekal> wrote:

[...]

> a co z flejmami apple-android, android-windows phone, ipdad-reszta 
> świata? tematy są, i flejmy są, tylko nie tutaj.
>
> ps. a linuks po prostu działa,  i jak ktoś czyta 'hiehiehie, a bo na 
> linuksie nie działa' to wzrusza ramionami i tyle.

Tak. *Linuks* działa. Ale wiele rzeczy *na* Linuksie nie.
Więc mówisz o dwóch różnych sprawach. :>

-- 
Wojciech Bańcer
proteus@post.pl
Re: 2011.
#483279
Author: Gall
Date: Mon, 26 Mar 2012 20:47
12 lines
1174 bytes
On Mon, 26 Mar 2012 19:19:44 +0100, Wojciech Bancer wrote:

 
> Tak. *Linuks* działa. Ale wiele rzeczy *na* Linuksie nie. Więc mówisz o
> dwóch różnych sprawach. :>

Mi tam *wszystko*, co potrzebuję do pracy i do użytku domowego działa. 



-- 
Grzesiek
Re: 2011.
#483281
Author: Gall
Date: Mon, 26 Mar 2012 20:48
15 lines
1189 bytes
On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote:

>  naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie
>  probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa,
>  wiec zrodelko wyschlo.
> 

Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, 
więc źródełko wyschło.




-- 
Grzesiek
Re: 2011.
#483282
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:13
14 lines
1646 bytes
On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote:
> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote:
> 
> >  naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie
> >  probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa,
> >  wiec zrodelko wyschlo.
> > 
> 
> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje, 
> więc źródełko wyschło.

A jest Skyrim na Linuxa?

RW
Re: 2011.
#483283
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:47
22 lines
1878 bytes
W dniu 26.03.2012 23:13, Roman W pisze:
> On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote:
>> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote:
>>
>>>   naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie
>>>   probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa,
>>>   wiec zrodelko wyschlo.
>>>
>>
>> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje,
>> więc źródełko wyschło.
>
> A jest Skyrim na Linuxa?

no tak, argument ostateczny. już nie office, nie photoshop, zostały. jak 
wiadomo, system na którym nie działa skyrim nie nadaje się na desktop. 
co ja biedny zrobię z moim osx na laptopie i ubuntu na stacjonarnym, 
żaden z nich się nie nadaje na desktop :(


-- 
Paweł
Re: 2011.
#483284
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:51
23 lines
2217 bytes
On Monday, March 26, 2012 9:47:02 PM UTC, Paweł wrote:
> W dniu 26.03.2012 23:13, Roman W pisze:
> > On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote:
> >> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote:
> >>
> >>>   naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie
> >>>   probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa,
> >>>   wiec zrodelko wyschlo.
> >>>
> >>
> >> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje,
> >> więc źródełko wyschło.
> >
> > A jest Skyrim na Linuxa?
> 
> no tak, argument ostateczny. już nie office, nie photoshop, zostały. jak 
> wiadomo, system na którym nie działa skyrim nie nadaje się na desktop. 
> co ja biedny zrobię z moim osx na laptopie i ubuntu na stacjonarnym, 
> żaden z nich się nie nadaje na desktop :(

Wait. To mamy juz Office na Linuxa? A ja nic o tym nie wiem??

RW
Re: 2011.
#483285
Author: Paweł
Date: Mon, 26 Mar 2012 21:56
28 lines
2220 bytes
W dniu 26.03.2012 23:51, Roman W pisze:
> On Monday, March 26, 2012 9:47:02 PM UTC, Paweł wrote:
>> W dniu 26.03.2012 23:13, Roman W pisze:
>>> On Monday, March 26, 2012 8:48:42 PM UTC, Gall wrote:
>>>> On Mon, 26 Mar 2012 08:16:47 -0700, Roman W wrote:
>>>>
>>>>>    naciskiem na "Linux na desktopie". W 2012 roku nikt nikt juz nie
>>>>>    probuje serio twierdzic, ze Linux jest powazna propozycja na desktopa,
>>>>>    wiec zrodelko wyschlo.
>>>>>
>>>>
>>>> Wręcz przeciwnie. W 2012 wszyscy widzą, że Linux się na desktopy nadaje,
>>>> więc źródełko wyschło.
>>>
>>> A jest Skyrim na Linuxa?
>>
>> no tak, argument ostateczny. już nie office, nie photoshop, zostały. jak
>> wiadomo, system na którym nie działa skyrim nie nadaje się na desktop.
>> co ja biedny zrobię z moim osx na laptopie i ubuntu na stacjonarnym,
>> żaden z nich się nie nadaje na desktop :(
>
> Wait. To mamy juz Office na Linuxa? A ja nic o tym nie wiem??
>
oczywiście że mamy. kilka.


-- 
Paweł
Re: 2011.
#483286
Author: Roman W
Date: Mon, 26 Mar 2012 22:01
8 lines
1686 bytes
On Monday, March 26, 2012 9:56:40 PM UTC, Paweł wrote:
> > Wait. To mamy juz Office na Linuxa? A ja nic o tym nie wiem??
> >
> oczywiście że mamy. kilka.

Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego.

RW
Re: 2011.
#483287
Author: Maciej Obłaza
Date: Tue, 27 Mar 2012 10:29
15 lines
1723 bytes
On Mon, 2012-03-26 at 15:01 -0700, Roman W wrote:

> > oczywiście że mamy. kilka.
> 
> Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego.
> 
> RW

No tak, bez TEGO pakietu napisanie dokumentu graniczy z cudem, i wymaga
co najmniej szamanskiej wiedzy.

-- 
Best Regards, Maciek. <moblaza at gmail dot com>
"First they ignore you, then they laugh at you, then they fight you,
then you win."
Re: 2011.
#483288
Author: Roman W
Date: Tue, 27 Mar 2012 11:18
15 lines
2098 bytes
On Tuesday, March 27, 2012 10:29:48 AM UTC, Maciej Obłaza wrote:
> On Mon, 2012-03-26 at 15:01 -0700, Roman W wrote:
> 
> > > oczywiście że mamy. kilka.
> > 
> > Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego.
> > 
> > RW
> 
> No tak, bez TEGO pakietu napisanie dokumentu graniczy z cudem, i wymaga
> co najmniej szamanskiej wiedzy.

Prawda, zapomnialem ze dla linuksiarza zastosowania pakietu biurowego ograniczaja sie do pisania podan do dziekanatu o dopuszczenie do egzaminu w sesji poprawkowej.

RW
Re: 2011.
#483289
Author: Paweł
Date: Tue, 27 Mar 2012 13:04
19 lines
2144 bytes
W dniu 27.03.2012 13:18, Roman W pisze:
> On Tuesday, March 27, 2012 10:29:48 AM UTC, Maciej Obłaza wrote:
>> On Mon, 2012-03-26 at 15:01 -0700, Roman W wrote:
>>
>>>> oczywiście że mamy. kilka.
>>>
>>> Ach, to jest jeszcze gorzej niz myslalem. Zamiast jednej zalosnej podrobki pakietu biurowego jest kilka zalosnych podrobek pakietu biurowego.
>>>
>>> RW
>>
>> No tak, bez TEGO pakietu napisanie dokumentu graniczy z cudem, i wymaga
>> co najmniej szamanskiej wiedzy.
>
> Prawda, zapomnialem ze dla linuksiarza zastosowania pakietu biurowego ograniczaja sie do pisania podan do dziekanatu o dopuszczenie do egzaminu w sesji poprawkowej.
>
i podań o stypendium socjalne, bo przecież nie naukowe.

-- 
Paweł
Re: 2011.
#483290
Author: skx
Date: Sun, 15 Apr 2012 09:13
14 lines
1788 bytes
Roman W:

> Prawda, zapomnialem ze dla linuksiarza zastosowania pakietu biurowego 
> ograniczaja sie do pisania podan do dziekanatu o dopuszczenie do 
> egzaminu w sesji poprawkowej.

Próbujesz kpić, ale tak właśnie jest. Jakiekolwiek poważniejsze 
dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu. 


-- 
                              skx@skxpl.eu.org http://skxpl.eu.org/
                                          @skx http://twitter.com/skx
    skx.
Re: 2011.
#483291
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Apr 2012 13:27
13 lines
2625 bytes
On Sunday, April 15, 2012 10:13:49 AM UTC+1, skx wrote:

> Próbujesz kpić, ale tak właśnie jest. Jakiekolwiek poważniejsze 
> dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu. 

Ja tez uzywam LaTeX-a, do pisania dokumentow z duza liczba wzorow. Ale LaTeX ma sporo wad:

- kontrola rozmieszczenia grafiki w dokumencie wymaga zmudnego dlubania
- probowales kiedys robic schematy graficzne w LaTeX-u? np. wykres Gantta
- ciezko przygotowac szablony dla LaTeX-a tak zeby dokumenty mialy ten sam schemat kolorow i czcionek jak np. firmowe prezentacje w PowerPoint
- zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej;

RW
Re: 2011.
#483293
Author: Michał Stępień
Date: Mon, 16 Apr 2012 15:20
16 lines
2621 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Sunday, April 15, 2012 10:13:49 AM UTC+1, skx wrote:
>
>> Próbujesz kpić, ale tak właśnie jest. Jakiekolwiek poważniejsze 
>> dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu. 
>
> Ja tez uzywam LaTeX-a, do pisania dokumentow z duza liczba wzorow. Ale LaTeX ma sporo wad:
>
> - kontrola rozmieszczenia grafiki w dokumencie wymaga zmudnego dlubania
> - probowales kiedys robic schematy graficzne w LaTeX-u? np. wykres Gantta
> - ciezko przygotowac szablony dla LaTeX-a tak zeby dokumenty mialy ten sam schemat kolorow i czcionek jak np. firmowe prezentacje w PowerPoint
> - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej;
>
Ale ostatnia wada jest cechą latexa, w officie to czego domagasz się w ostatnim punkcie jest prostrze i szybsze
ale nie wyobrażam sobie pisać pracę naukową w office.
Re: 2011.
#483292
Author: Roman W
Date: Mon, 16 Apr 2012 16:39
13 lines
2690 bytes
On Monday, April 16, 2012 4:20:27 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
> > - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej;
> >
> Ale ostatnia wada jest cechą latexa, w officie to czego domagasz się w ostatnim punkcie jest prostrze i szybsze

Mozna bylo po prostu miec komende "\nestsection" ktora tworzy podsekcje biezacej sekcji.

> ale nie wyobrażam sobie pisać pracę naukową w office.

Praca naukowa w fizyce czy matematyce jest dokumentem o dosc scisle okreslonym formacie, na ogol z dosc uboga ilustracja graficzna. Nie dziwota, ze zalety LaTeX-a w takiej sytuacji lsnia, a jego wady nie raza. Wez sobie np. prace z biologii czy chemii organicznej opublikowana w "Nature" i wyobraz sobie skladanie tego z LaTeX-u. Brrr.

RW
Re: 2011.
#483294
Author: Michał Stępień
Date: Mon, 16 Apr 2012 18:45
16 lines
3301 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Monday, April 16, 2012 4:20:27 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
>> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
>> > - zmiana ukladu logicznego dokumentu jest zmudna: np. mam "section" ktory chce uczynic "subsection" innej sekcji; teraz musze przemianowac wszystkie komendy w tej sekcji zeby miec jeden stopien zagniezdzenia wyzej;
>> >
>> Ale ostatnia wada jest cechą latexa, w officie to czego domagasz się w ostatnim punkcie jest prostrze i szybsze
>
> Mozna bylo po prostu miec komende "\nestsection" ktora tworzy podsekcje biezacej sekcji.
>
>> ale nie wyobrażam sobie pisać pracę naukową w office.
>
> Praca naukowa w fizyce czy matematyce jest dokumentem o dosc scisle okreslonym formacie, na ogol z dosc uboga ilustracja graficzna. Nie dziwota, ze zalety LaTeX-a w takiej sytuacji lsnia, a jego wady nie raza. Wez sobie np. prace z biologii czy chemii organicznej opublikowana w "Nature" i wyobraz sobie skladanie tego z LaTeX-u. Brrr.
>
Czy przypadkiem ktoś nie napisał pakietów do składu wzorów chemicznych w latexu?
Co do biologii to rozumiem, że chodzi ci o ilość ilustracji? Ale jeśli chodzi o ilustrację to albo program decyduje gdzie je umieścić albo ty (np. w office). Wtedy jednak masz albo prawie puste strony albo rozjeżdzają ci się przypisy. Zauważ, że jeśli przyjmiesz założenie wstępne, że forma tekstu jest kluczowa wówczas latex jest optymalny. Pamiętaj, że kiedyś używało się wstawek z ilustracjami a książki składało się w każdym przypadku ręcznie.
Re: 2011.
#483295
Author: Roman W
Date: Tue, 17 Apr 2012 11:52
16 lines
2996 bytes
On Monday, April 16, 2012 7:45:38 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:

> Czy przypadkiem ktoś nie napisał pakietów do składu wzorów chemicznych w latexu?
> Co do biologii to rozumiem, że chodzi ci o ilość ilustracji? Ale jeśli chodzi > o ilustrację to albo program decyduje gdzie je umieścić albo ty (np. w > > office). Wtedy jednak masz albo prawie puste strony albo rozjeżdzają ci się przypisy. 

Dlaczego? layout oferowany przez LaTeX tez jest czesto daleki od optymalnego i wymaga recznych poprawek.

>Zauważ, że jeśli przyjmiesz założenie wstępne, że forma tekstu jest kluczowa >wówczas latex jest optymalny. Pamiętaj, że kiedyś używało się wstawek z >ilustracjami 

Bo kiedys nie bylo programow do skladu komputerowego. Jaki jest sens budowania systemu komputerowego ktory ma odtwarzac ograniczenia skladu recznego?

> a książki składało się w każdym przypadku ręcznie.

No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka.

RW
Re: 2011.
#483296
Author: Michał Stępień
Date: Tue, 17 Apr 2012 16:09
20 lines
3278 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

>> Co do biologii to rozumiem, że chodzi ci o ilość ilustracji? Ale jeśli chodzi > o ilustrację to albo program decyduje gdzie je umieścić albo ty (np. w > > office). Wtedy jednak masz albo prawie puste strony albo rozjeżdzają ci się przypisy. 
>
> Dlaczego? layout oferowany przez LaTeX tez jest czesto daleki od optymalnego i wymaga recznych poprawek.
>
Nie twierdzę, że jest super i w ogóle. Magazynów kolorowych nie składa się w latexu.
Zawsze można skorzystać ze wstawek.
>>Zauważ, że jeśli przyjmiesz założenie wstępne, że forma tekstu jest kluczowa >wówczas latex jest optymalny. Pamiętaj, że kiedyś używało się wstawek z >ilustracjami 
>
> Bo kiedys nie bylo programow do skladu komputerowego. Jaki jest sens budowania systemu komputerowego ktory ma odtwarzac ograniczenia skladu recznego?

Bo możliwa jest automatyzacja? Średnio uśmiecha mi się ręczne korygowanie składu książki, która ma kilkaset stron.
Jeśli powstanie sprawne AI to wówczas da mu się do ręki InDesign.
>
>> a książki składało się w każdym przypadku ręcznie.
>
> No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka.
>
Wielką umiejętnością jest dobór narzędzi do zamierzonego celu.
Re: 2011.
#483297
Author: Roman W
Date: Wed, 18 Apr 2012 09:36
12 lines
2660 bytes
On Tuesday, April 17, 2012 5:09:35 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> > No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka.
> >
> Wielką umiejętnością jest dobór narzędzi do zamierzonego celu.

To ja tylko przypomne, ze ten podwatek zaczal sie od dissowania MS Office i tezy "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu.".

A jak podrazyc, to "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje" ogranicza sie do "prace naukowe z matematyki i fizyki".

RW
Re: 2011.
#483298
Author: Michał Stępień
Date: Wed, 18 Apr 2012 11:25
15 lines
2793 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Tuesday, April 17, 2012 5:09:35 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
>> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
>
>> > No wiec ja kiedys mialem porownanie skladu recznego na przykladize postera A0: LaTeX vs PowerPoint. LaTeX to meczarnia, trzeba recznie wyliczac dlugosci, meczyc sie z minipage, itd. Dziekuje, postoje. Wole wlec kwadraciki myszka.
>> >
>> Wielką umiejętnością jest dobór narzędzi do zamierzonego celu.
>
> To ja tylko przypomne, ze ten podwatek zaczal sie od dissowania MS Office i tezy "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje i tak się pisze w LaTeXu.".
>
> A jak podrazyc, to "Jakiekolwiek poważniejsze dokumenty/prezentacje" ogranicza sie do "prace naukowe z matematyki i fizyki".
>
Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office?
Może być 100 stronnicowy artykuł. 
Re: 2011.
#483299
Author: Roman W
Date: Wed, 18 Apr 2012 15:24
7 lines
2537 bytes
On Wednesday, April 18, 2012 12:25:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:

> Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office?

*Redagowac* w sumie wolalbym w Office niz w LaTeX-u, chyba ze to ksiazka z matematyki czy fizyki. Chocby ze wzgledu na wsparcie dla pracy grupowej (komentarze, zaznaczanie zmian redakcyjnych).

RW
Re: 2011.
#483300
Author: Michał Stępień
Date: Wed, 18 Apr 2012 16:39
10 lines
2390 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Wednesday, April 18, 2012 12:25:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
>
>> Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office?
>
> *Redagowac* w sumie wolalbym w Office niz w LaTeX-u, chyba ze to ksiazka z matematyki czy fizyki. Chocby ze wzgledu na wsparcie dla pracy grupowej (komentarze, zaznaczanie zmian redakcyjnych).
>
Jakbym chciał pisać grupowo to bym sobie uruchomił serwer cvs. Ja w latexu
piszę. Nie redaguję.
Re: 2011.
#483301
Author: Roman W
Date: Wed, 18 Apr 2012 20:34
17 lines
2761 bytes
On Wednesday, April 18, 2012 5:39:25 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
> 
> > On Wednesday, April 18, 2012 12:25:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
> >
> >> Spytam raz jeszcze: czy piszesz książkę, która ma kilkaset stron w office?
> >
> > *Redagowac* w sumie wolalbym w Office niz w LaTeX-u, chyba ze to ksiazka z matematyki czy fizyki. Chocby ze wzgledu na wsparcie dla pracy grupowej (komentarze, zaznaczanie zmian redakcyjnych).
> >
> Jakbym chciał pisać grupowo to bym sobie uruchomił serwer cvs. Ja w latexu
> piszę. Nie redaguję.

Server cvs? do pracy grupowej z np. analitykami czy redaktorami wydawnictwa? w XXI wieku?

Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty.

RW
Re: 2011.
#483302
Author: Michał Stępień
Date: Wed, 18 Apr 2012 22:47
12 lines
2408 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Wednesday, April 18, 2012 5:39:25 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
>> Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:
>> 
> Server cvs? do pracy grupowej z np. analitykami czy redaktorami wydawnictwa? w XXI wieku?
>
> Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty.

Nie rozumiem. Dlaczego według ciebie jeśli ktoś używa latexa jest programistą?
Patrzę na świat z punktu widzenia leniwego człowieka. Latex pozwala
mi być leniwym.
Re: 2011.
#483303
Author: Roman W
Date: Thu, 19 Apr 2012 11:19
9 lines
2303 bytes
On Wednesday, April 18, 2012 11:47:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:

> > Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty.
> 
> Nie rozumiem. Dlaczego według ciebie jeśli ktoś używa latexa jest programistą?

Nie LaTeX-a, CVS-u.

RW
Re: 2011.
#483304
Author: Michał Stępień
Date: Fri, 20 Apr 2012 00:00
12 lines
2332 bytes
Roman W <bloody_rabbit@gazeta.pl> wrote:

> On Wednesday, April 18, 2012 11:47:30 PM UTC+1, Michał Stępień wrote:
>
>> > Czlowieku, wez spojrzyj nas swiat troche szerzej niz z perspektywy programisty.
>> 
>> Nie rozumiem. Dlaczego według ciebie jeśli ktoś używa latexa jest programistą?
>
> Nie LaTeX-a, CVS-u.
>
To są pewnie inne gotowe rozwiązania do pracy grupowej.
W końcu w latexu edytujesz pliki tekstowe.
Page 1 of 3 • 141 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads