🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.comp.os.advocacy
Article #4130

Re: Swiete wojny i Umberto Eco

#4130
From: Zbyszek
Date: Wed, 18 Feb 1998 20:57
95 lines
5574 bytes
Michal Calka <mjcalka@mielonka.pik-net.pl> napisał(a) w artykule

[ciach]

> Nic specjalnego. Eco jest erudyta z zawodu, tzn. zarabia pieniadze
> tworzac blyskotliwe parabole i paradoksy, bawiac sie przy tym jezykiem
> (chodzi o mowe, a nie organ smaku).

O, a ja myślałem, że on jest semiotykiem, czy cymś takim tam ;).

> A ze robi to naprawde dobrze, to i
> czytac i cytowac przyjemnie.

Zgadzam się

> W pracy projektanta lub programisty
> raczej nieprzydatne, co nie jest zadnym przytykiem, raczej
> stwierdzeniem faktu.

O to ośmielę się nie zgodzić. Pierwsza sprawa. Tekst mający co nieco
wspólnego ze świętymi wojnami toczonymi na tej grupie przytoczyłem dla
czystej uciechy (bo i wdzięczny i pozwalający na pewne sprawy spojrzeć z
nieco innej perspektywy).
Natomiast ten drugi (Umberto Eco i Interfejs Windows) to już zupełnie inna
para kaloszy (patrz niżej)

> Przy okazji: Aleksander Bardini kiedys powiedzial do jakiegos
> wymadrzalskiego cytanta - "Jak nie mozna kogos inteligencja, ... to
> buch go cytatem!"

Hmm... Rozumiem, że jestem wymądrzalski cytatant :(((. No ale niech będzie.
Niemniej o teksty prosił mnie (na priva) Pan Jarosław Rafa, a ja
stwoerdziłem, że lepiej je w ten sposób upublicznić, bo być może będzie to
z pożytkiem dla niektórych.

O co jednak chodzi. Wielu spośród szanownych dyskutantów broniących win
wyrażało pogląd, że LUD, a więc prosta, nieoświecona, niekomputerowa hołota
pragnie wyłącznie kolorowych migających i mrugających Windowsów.
Paweł Paroń przytoczył przykład swojej żony, dla której W95 okazało się
bardzo skomlikowane i niewygodne. Spotkał się z zarzutem, że "badziewnie"
urządził Win żonie, że to wcale nie tak, i że tak w ogóle, to ma spaczony
punkt widzenia.
Stąd też cytat z Eco, który bądź co bądź programistą nie jest, a komputer
to dla niego narzędzie pracy, a nie obiekt kultu (na marginesie - poglądy
wyrażane w tych akurat felietonach traktuje on dość poważnie). Zresztą ja
również nie jestem programistą (w szufladzie dyplom zdecydowanie
himanistycznej dziedziny), w życiu napisałem zaledwie kilka programów (i to
w Visual Basicu), i dla mnie Windows są niewygodne, krępujące,
rozpraszające i zdecydowanie szukam dla nich alternatywy.

MOJE podstawowe zarzuty wobec win to:
- brak możliwości wybrania innej ikony dla pojedynczego foldera (z tego co
wiem możliwe w Macu i w os/2).
- brak możliwości filtrowania tylko niektórych plików (rozwiązanie w IE 4.0
nie jest wystarczające, a jeżeli porównać to z możliwościami Merlina w tym
względzie, to po prostu żałosne).
- brak możliwości odseparowania się od systemu i programów (tak, by
użytkownik miał dostęp tylko do dokumentów)
- fatalne rozwiązanie użytkowania komputera przez więcej niż jedną osobę
(profile użytkownika to **** nie rozwiązanie)
- brak możliwości zabezpieczenia dostępu do pewnych folderów hasłem i
jakiegoś ich kodowania.
- fatalne rozwiązanie skrótów.
- mała stabilność powodująca ryzyko utraty rezultatów mojej ciężkiej pracy
(zwłaszcza przy korzystaniu z sieci - przy zerwaniu połączenia lub
samodzielnym rozłaczeniu system lubi sie u mnie wywalić; z tego co wiem,
nie ja jeden mam takie problemy).
- brak jakiegokolwiek języka skryptowego pozwalającego zautomatyzować
_podstawowe_ operacje wykonywane w systemie.
Ja wiem, że wiele z tych problemów zostało rozwiązane w Windows NT lub że
mogą je rozwiązać programy niezależnych producentów (w tym shareware).
Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że być może NT to świetny system, ale
wersja Workstation kosztuje 3-5 razy drożej od Windows 95. Programy
shareware tez nie są za darmo. Jeżeli policzyć wszystkie koszta, to taniej
wyjdzie kupić Maca, a i dyskietka sama będzie mi wyjeżdzać z napędu.

Do czego jednak zmierzam - bardzo wielu twórców oprogramowania opiera się
na fałszywym WYOBRAŻENIU tego, co naprawdę może okazać się przydatne, łatwe
i wygodne. W efekcie powstają programy i interfejsy po prostu
niefunkcjonalne. To, że ktoś nie potrafi napisać programu w C, nie znaczy,
że jest idiotą - czy tej dość oczywistej prawdy nikt nie potrafi zrozumieć
?
Bill Gates ma wizję komputera przyszłości, którą zresztą chętnie rozgłasza.
Komputer ten będzie śpiewał, gadał, będą do mnie mrugać kiczowate duszki,
gadające spinacze, Einstein-pokraka i blondynki-sekretarki. Częśc z tego
powsadzał już do IE 4.0, częśc ma nadejść wraz z W98, reszta ponoć w W2000.
Ja jednak ośmielę się z teo rozwiązania nie skorzystać - nie będę znów
tracił czasu żeby to wszystko powyłączać, ani wydawał pieniędzy na pisma
komputerowe, które mi podpowiedzą jak to zrobić.

Zdegustowany własnym wyobrażeniem "systemu przyszłości" pozdrawiam -

Zbyszek
okon@fnet.com.pl
http://prawo.fnet.com.pl/
Technical Details
Message-ID: <01bd3cb1$5fc89220$eaf974c3@ppp>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.man.torun.pl!not-for-mail
References: <01bd3b14$a4b12760$27fbcdc3@ppp> <34ea8b11.0@news.tpnet.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.man.torun.pl!not-for-mail
From: "Zbyszek" <okonz@priv.onet.pl>
Newsgroups: pl.comp.os.advocacy
Subject: Re: Swiete wojny i Umberto Eco
Date: 18 Feb 1998 20:57:59 GMT
Organization: Dom
Lines: 95
Message-ID: <01bd3cb1$5fc89220$eaf974c3@ppp>
References: <01bd3b14$a4b12760$27fbcdc3@ppp> <34ea8b11.0@news.tpnet.pl>
NNTP-Posting-Host: pppa220.krakow.tpnet.pl
X-Newsreader: Microsoft Internet News 4.70.1161
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit