Article View: pl.comp.os.advocacy
Article #5461Re: przygody mojej zonki w Windzie (cz. II)
From: Jacek P. Szymański
Date: Sat, 11 Apr 1998 20:25
Date: Sat, 11 Apr 1998 20:25
101 lines
5924 bytes
5924 bytes
on Thu, 9 Apr 1998 22:51:02 +0200, GuruMark wrote: |Paweł Paroń napisał w wiadomości: ... |> Może i można, tylko ustawianie wszystkiego za każdym razem jest nadzwyczaj |> upierdliwe i może trwać dłużej niż sama praca. Na dodatek jest mało |> skuteczne, bo zaraz potem usiądzie ktoś inny i wszystko poustawia po |> swojemu, a także zainstaluje 50 dodatkowych pasków z ikonkami na pulpicie, |> 20 kanałów Explodera (diabli wiedzą, co to jest, ale uparcie wyłazi na |> ekran), 15 okienek z zegarkami, migającymi obrazkami i głupawymi tekstami, |> ciągnącymi się na żywo z jakichś M$-serwerów, do tego animowaną tapetę, |> kolekcję śmiesznych kursorów, zestaw 12 niezastąpionych guziczków w pasku |> tytułowym okienek i, jeśli wystarczy czasu, to parę innych rzeczy. A nie |> każdy musi wiedzieć jak to wszystko wyłączyć. | |Przy poprawnie ustawionych opcjach logowania wszystko co napisałeś powyżej |jest *nieprawdziwe*. Nawet katalog Moje dokumenty jest odrębny dla każdego |użytkownika. Nowa Technologia! Nawet (!) katalog 'Moje Dokumenty' jest odrębny dla każdego użytkownika! Super! |> Widać większość nie obsługuje, skoro jest tak, jak napisałem wyżej. | |Tylko czy to jest problem Windows czy producentów tych programów. |Programy Microsoft to obsługują (Office, IE + dodatki i jeszcze parę |innych). To znaczy co? Mogę czytać listy kolegi bo program pocztowy nie ma obsługi 'logowania'? Przecież to absurd. |> Co znaczy "po podłączeniu do serwera"? "Pan administrator" rzekomo założył |> mojej małżonce konto w pracowni, z której korzystają również studenci (efekt |> - patrz wyżej), dał jej jakieś tam hasło, powiedział, że pocztę czyta się |> tym i tym programem, a ona siadając przy komputerze i logując się na to |> swoje konto staje się np. Dariuszem M., albo kimś innym, kto tam wcześniej |> siedział na tym krześle. | |Tytułem wyjaśnienia: d... a nie administrator nie ma nic wspólnego |z rzekomą "niższością" Windows 95. I jeszcze: pocztę, newsy, dokumenty, |książki adresowe, paski skrótów, toolbary itp. też mogą być osobne |dla każdego użytkownika *nawet na pojedynczym komputerze*. Człowieku, czy ty nie widzisz jakie bzdury piszesz? Jak dokumenty mogą być osobne dla każdego użytkownika skoro jeden może drugiemu pozmieniać co mu się tylko spodoba? To samo poczta i inne toolbary... i już pomijam stwierdzenie 'nawet na pojedynczym komputerze' - gdyby napisał to kto inny pomyślałbym że jest to ironia. |Ze wspólnych rzeczy pozostaje bodajże Autostart (można jednak |zablokować modyfikację Autostartu). Można zablokować modyfikację autostartu! Super! Tylko czy ta blokada nie zniknie jak sen jaki złoty jeśli będę Autostart modyfikował programem jej nie obsługującym? |> Odpowiedziała. Może szanowny tamtejszy spec nie włączył w Panelu Sterowania |> stosownej opcji zapamiętywania ustawień dla poszczególnych użytkowników. Ale |> doświadczenie pokazuje, że włączenie tego i tak niewiele daje, nadal każdy |> może instalować i kasować co mu się podoba. | |Jeśli nie włączył to znowu jego sprawa a nie Windows. A instalowanie |i kasowanie co się podoba na dysku jest już pochodną założeń Po co miał włączać jeśli dalej moge wziąć program 'nie obsługujący' i zrobić co mi się tylko spodoba? Tak, wiem, to też pochodna założeń - i dlatego nie używam Windows. |leżących u podstaw systemu. Można analogicznie krytykować Linuxa |z innych pozycji za niemożność kasowania wszystkiego co się podoba. Ty tak poważnie? :-o |Można także zainstalować superstabilne i bardzo bezpieczne |Windows NT albo z odrobiną wysiłku doprowadzić w Windows 95 |do sytuacji gdy *nie będzie można instalować i kasować co |się podoba* (sic!). Ściągamy tylko Development Kit i grzebiemy Czy uruchomiony z dyskietki program który 'nie obsługuje' nie zakończy całej sprawy? |w rejestrze. Z mojego doświadczenia więcej wysiłku wymaga |zainstalowanie i skonfigurowanie Linuxa, a przecież praca |administratora nie jest zajęciem (przynajmniej teoretycznie) |dla ludzi leniwych i niedouczonych. Wieszaj psy na ludzkiej |ignorancji a nie na Windows 95. Cóż... na ludzką ignorancję nie pomoże nawet Windows95... jednak ciekawe jest że Linux się jakby nieco mniej sypie - a jak już się sypnie to od razu wiem gdzie szukać winnego (najczęściej zresztą w lusterku ;-)) Niewątpliwie jestem skończonym ignorantem ale jak próbowałem pisać coś pod Windows to niemal co pięć minut musiałem wcisnąć any key, pod Linuxem takich problemów nie mam - co najwyżej źle napisany program wyleci w kosmos, system działa dalej. -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Technical Details
Message-ID:
<Mi$IE6ivkel.5vu.jps@burek.buda.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!burek.buda.pl!jpsReferences:
<slrn6ikoca.7i.pawelp@gniewko.rodan.pl> <352e28d7.4205447@news.lodz.pdi.net> <slrn6in9fq.a5.pawelp@gniewko.rodan.pl> <6gjcko$f1a$6@sunsite.icm.edu.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!burek.buda.pl!jps From: Jacek P. Szymański <jps@burek.buda.pl> Newsgroups: pl.comp.os.advocacy Subject: Re: przygody mojej zonki w Windzie (cz. II) Date: 11 Apr 1998 20:25:57 GMT Organization: Buda Burka Lines: 101 Message-ID: <Mi$IE6ivkel.5vu.jps@burek.buda.pl> References: <slrn6ikoca.7i.pawelp@gniewko.rodan.pl> <352e28d7.4205447@news.lodz.pdi.net> <slrn6in9fq.a5.pawelp@gniewko.rodan.pl> <6gjcko$f1a$6@sunsite.icm.edu.pl> NNTP-Posting-Host: ppp-wa54.botar.com.pl Mime-Version: 1.0 X-Editor: /usr/bin/vi X-Newsreader: Micro$haft Internet Exploder 4.12.1231beta3 X-MimeHipHop: Stolen by Micro$haft MimeHipHop 4.12.1231beta3 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit