Article View: pl.comp.os.advocacy
Article #4765Re: Czego brakuje Linuxowi
From: Jacek Pietraszek
Date: Wed, 18 Mar 1998 15:14
Date: Wed, 18 Mar 1998 15:14
75 lines
4676 bytes
4676 bytes
Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: : : Większiść ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, : że za cokolwiek takieg jak win* płaci kupując sprzęt. Owszem, ale jest to trend, ktory notuje od polowy lat osiemdziesiatych, od tego mniej wiecej momentu, gdy radia przestaly wygladac, jak konsola odrzutowca ;-) (vide Radmor). Juz wowczas zetknalem sie z czlowiekiem - humanista zreszta - ktory byl ogromnie zaskoczony moim stwierdzeniem, ze posiada on komputer. Otoz byl swiecie przekonany, ze ma "wordprocessor". A chodzilo o Amstrada PCW8256. A po coz to pisze? Otoz przecietny zjadacz chleba, a do takiego jest adresowana winda, takze w biurach, jest zainteresowany uzyskaniem celu swojej pracy. Komputer jest tylko narzedziem. Jezeli kupuje pralke to ma ona prac, a to jaki ma sterownik jest dla mnie sprawa drugorzedna. Bardziej mnie interesuje jej energooszczednosc, taniosc i niezawodnosc. Modelem programatora moze sie podniecac facet w serwisie. Oczywiscie, tenze programator wplywa na interesujace mnie cechy, ale jest to zwiazek juz na tyle specjalistyczny, ze nie bede sie zaglebial w trakcie wybierania pralki. Linux daje wieksza stabilnosc, ale jest - na razie - ciagle toporny. Jest jak niezawodna pralka, ktora jednak wyglada jak skrzyzowanie beczki z korba studni. W tej sytuacji delikatna i psujaca sie czesciej (ale nie tak czesto, jak maluja to antyfani Windy ;^) ) pralka automatyczna wygra. Podobnie przy magnetowidach. Przerost funkcji, ktorych polowa nie byla w ogole uzywana, zaowocowal konstrukcjami uproszczonymi, ale w zamian za to tanimi i prostymi w obsludze. Urzadzenia te sa znacznie gorszej jakosci, czesciej sie psuja, ale to one zdobyly rynek domowo-polprofesjonalny. Zlozonosc pozostawiono konstrukcjom specjalistycznym i studyjnym. Podobnie jest z komputerami. Czy sie chce, czy sie nie chce, a w tym gronie raczej sie nie chce, komputer staje sie coraz bardziej artykulem gospodarstwa domowego i powszechnego uzytku, a co za tym idzie rosnie liczba domoroslych znawcow i "fachowcow". "Stara" kadra stawia temu opor, bo czuje sie zagrozona w swojej ezoterycznej wiedzy, i w efekcie biora sie stad rozmaite flame wars. Ten podzial bedzie sie raczej poglebial, a nie zanikal. Windows jako rodzina w tej chwili - moim zdaniem - stoja w rozkroku. Z jednej strony M$ chce z nich uczynic system domowy (Win95, WinCE), z drugiej strony strony system przemyslowy (NT). Watpie, czy ten kierunek uda im sie na dluzsza mete utrzymac, gdyz nieuchronnie prowadzi on do sytuacji analogicznej, jak w przypadku chocby alarmow domowych: sterowac moge sam, ale jakiekolwiek czynnosci konserwacyjno-naprawcze musi robic serwis. Koszty, ktore beda zwiazane z takim nieuchronnym serwisem widze jako _duze_. A gdzie widze tu Linux? Przez analogie: jako system alarmowy do samodzielnego montazu :-) Daje to dwie mozliwosci: (*) dla hobbystow, aby sie wyzyli w majsterkowaniu (wiekszosc Linuxow domowych); wybaczcie, ale nie wierze, ze akurat w domach to wszyscy prowadza wielodniowe obliczenia, albo maja tak nieslychanie wazne dane, ze ich utrata jest nieodwracalna, a nie zapisali ich na dyskietki) (**) dla wolnych strzelcow, ktorzy beda instalowac takie systemy zarobkowo dla tych, ktorych nie bedzie - z roznych przyczyn - stac na systemy komercyjne. Tu krotka uwaga: stwierdzenie "Linux albo M$" w zastosowaniach sieciowych jest nonsensem. Procz nich istnieje jeszcze kilka innych systemow i producentow, ale za to trzeba _placic_. Niezaleznie wiec od werbalnych gromkich deklaracji mam wrazenie, ze przy wyborze Linuxa _ubogosc_ srodkow moze byc glownym czynnikiem. W tej sytuacji firmy typu RedHat postrzegam jako domy wysylkowe, ktore oferuja takie zestawy. Egzystencje maja raczej pewna, gdyz ubogich hobbystow... nie zabraknie :-) -- Pozdrawiam, Jacek Pietraszek
Technical Details
Message-ID:
<6eoocl$5id$1@info.cyf-kr.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.task.gda.pl!news.memax.krakow.pl!cyfronet!not-for-mailReferences:
<350dd0d1.12840113@news.rubikon.net.pl> <6ehiqb$lae$1@korweta.task.gda.pl> <350f0b36.20065612@news.nask.org.pl> <6embeu$ej1$1@korweta.task.gda.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.task.gda.pl!news.memax.krakow.pl!cyfronet!not-for-mail From: Jacek Pietraszek <pmpietra@cyf-kr.edu.pl> Newsgroups: pl.comp.os.advocacy Subject: Re: Czego brakuje Linuxowi Date: 18 Mar 1998 15:14:29 GMT Organization: Academic Computer Center CYFRONET Krakow Lines: 75 Message-ID: <6eoocl$5id$1@info.cyf-kr.edu.pl> References: <350dd0d1.12840113@news.rubikon.net.pl> <6ehiqb$lae$1@korweta.task.gda.pl> <350f0b36.20065612@news.nask.org.pl> <6embeu$ej1$1@korweta.task.gda.pl> NNTP-Posting-Host: kinga.cyf-kr.edu.pl Mime-Version: 1.0 X-Newsreader: TIN [UNIX 1.3 unoff BETA 970930; 9000/899 HP-UX B.10.20] Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit