🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.comp.ogonki
Article #7038

Re: Quenejskie locale

#7038
From: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Thu, 27 Aug 1998 16:29
78 lines
5575 bytes
On 27 Aug 1998, Piotr Auksztulewicz wrote:

> Cały dowcip polega na tym, że ten system pisma nie jest związany z
> konkretnym językiem.

Prawdę mówiąc ostatnio mówiłem tylko o wyświetlaniu i wpisywaniu z
klawiatury, a nie o locale. Locale to nie moja działka.

> Jeżeli mamy, zgodnie z subjectem, zrobić quenejskie locale, to nie ma
> problemu, ilość kombinacji jest mocno ograniczona - quenejska
> fonologia jest dość ściśle zdefiniowana. Podobnie jest z sindarińskim,
> choć tam jest więcej kombinacji. Najłatwiej już byłoby zaimplementować
> styl Beleriandu, gdzie były osobne znaki na samogłoski. Ogólnie tego
> zrobić się raczej nie da.

Dlaczego nie da się ogólnie? Akurat Unikod stosuje IMHO wygodną konwencję,
że identycznie wyglądające znaki z różnych języków mają takie same kody
(z błędem przy polskiej kreseczce, ale to wszystkie zestawy, nie tylko
Unikod) - inaczej nie byłoby sensu, żeby np. ASCII do polskiego miało inne
kody niż do hiszpańskiego. W tym przypadku na ile mogłem się zorientować,
różne warianty są bardzo podobne i większość znaków jest wspólna, nawet
jeśli w różnych językach ma trochę inne znaczenie. Jestem zdecydowanie za
tym, żeby w Unikodzie i fontach było wszystko razem, Quenya, Sindarin i co
tam jeszcze.

> > 4. Zajmujemy na dziko coś powyżej U+10000. W razie czego kiedyś później
> > się wszystko przesunie gdzieś indziej. Ewentualnie najpierw dowiadujemy
> > się gdzieś, które regiony najlepiej wolno wykorzystać.
> 
> Tu możemy eksperymentalnie wrzucić jakieś nietypowe rzeczy, np.
> Gwidonową transkrypcję języka polskiego.

Tzn. w tengwarze? O, dlaczego on nic nie mówi, ja chcę obejrzeć!

Jak mówiłem, IMHO lepiej wszystko obok siebie. AFAIK większość wariantów
ma samogłoski w postaci akcentów, więc niewiele zyskamy na tym, że akurat
tryb Beleriandu ma łatwiejszą sprawę samogłosek - i tak akcenty być
powinny.

> To byłoby idealne rozwiązanie (tak mi się wydaje), bo inne pisma też się
> tym charakteryzują. I chyba nie na darmo w Unikodzie są osobne znaki
> diakrytyczne.

Żeby to było porządnie, to wyobrażam to sobie tak (niestety robi się
skomplikowane w implementacji): Znaki zapisane jako złożenia powinny być
równoważne samodzielnym. Zatem niezależnie od tego, czy znak jest podawany
w jednym kawałku, czy w częściach, powinien mieć takie same prawa.
Z jednej strony jeśli program chce wyświetlić znak podając kod w jednym
kawałku, a w foncie takiego znaku nie ma, ale są jego składowe, to
powinien się ten znak automatycznie wygenerować (w przypadku akcentów
nad literami łacińskimi oznacza to, że pozycja akcentu powinna być
automatycznie dostosowana do wielkości litery). Z drugiej strony, powinno
się dać definiować w foncie złożone znaki używając kodów złożonych,
tzn. ciągów kodów - niektóre znaki wymagają specjalnego potraktowania,
a powód, że znak nie ma samodzielnego kodu, jest zbyt głupim powodem,
żeby nie dało się go ładnie narysować i używać. Zatem nie tylko są
problemy z przyszłymi edytorami, ale po prostu wymaga to sporej rozbudowy
dynafonta; w sumie jeśli ktoś np. narysuje znak definiując go kawałkami,
a ma on samodzielny kod, to użycie tego samodzielnego kodu powinno użyć
tego indywidualnego znaku, itd. Co gorsza, znaki można rozkładać
rekurencyjnie i różnorakie możliwości wypadałoby wykryć... Skomplikowane
się to wszystko robi. I tak się ostatnio trochę skomplikowało przy
rozszerzeniu do 32bit, bo już nie można robić prostej tablicy indeksowanej
znakami. Trudno nawet zdefiniować wygodny "kanoniczny" rozkład, bo np.
maksymalne rozdrobnienie, chociaż dobrze zdefiniowane i łatwo osiągalne,
jest najmniej poręczne. Być może będę pewnie musiał się zdecydować na
jakiś kompromis między ogólnością a efektywnością.

W Unikodzie każdy dokładany akcent ma zdefiniowany sposób dołożenia:
np. z której strony litery. Takie informacje po prostu wrzucę do fontu,
wraz z rozkładami znaków - format fontu jest na tego typu rzeczy
przygotowany. Żeby tak tylko nie trzeba było mieć masy innych zajęć...

-- 
 __("<   Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
 \__/       GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
  ^^                W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK                  5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Technical Details
Message-ID: <Pine.LNX.4.01.9808271750590.818-100000@qrnik.knm.org.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.tpnet.pl!not-for-mail
References: <6s1dav$qrv$1@zeus.polsl.gliwice.pl> <Pine.LNX.4.01.9808262019560.17729-100000@qrnik.knm.org.pl> <6s3bnc$8mt$1@zeus.polsl.gliwice.pl> <Pine.LNX.4.01.9808271443240.2020-100000@qrnik.knm.org.pl> <6s3qmh$pbg$1@zeus.polsl.gliwice.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.tpnet.pl!not-for-mail
From: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrczak@knm.org.pl>
Newsgroups: pl.comp.ogonki
Subject: Re: Quenejskie locale
Organization: Klub Nieszkodliwych Manjaków
Lines: 79
Message-ID: <Pine.LNX.4.01.9808271750590.818-100000@qrnik.knm.org.pl>
References: <6s1dav$qrv$1@zeus.polsl.gliwice.pl> <Pine.LNX.4.01.9808262019560.17729-100000@qrnik.knm.org.pl> <6s3bnc$8mt$1@zeus.polsl.gliwice.pl> <Pine.LNX.4.01.9808271443240.2020-100000@qrnik.knm.org.pl> <6s3qmh$pbg$1@zeus.polsl.gliwice.pl>
Mime-Version: 1.0
In-Reply-To: <6s3qmh$pbg$1@zeus.polsl.gliwice.pl>
Date: Thu, 27 Aug 1998 16:29:30 GMT
NNTP-Posting-Host: 195.116.251.156
X-Complaints-To: abuse@tpsa.pl
X-Trace: news.tpnet.pl 904235370 195.116.251.156 (Thu, 27 Aug 1998 18:29:30 MET DST)
NNTP-Posting-Date: Thu, 27 Aug 1998 18:29:30 MET DST
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit